Gość: jaro
IP: 212.160.86.*
02.07.07, 00:34
W sobote wybraliśmy się ze znajomymi do don kichota, aczkolwiek na chwile jeszcze zatrzymalismy sie przy budkach z jedzeniem i co ciekawego zaobaczylismy: przyjechała straż pożarna, pogotowie, polcija, pogotowie gazowe i energetyczne. Od czasu do czasu powoli wychodzili ludzie z lokalu, no i zapytalismy o co chodzi.... okazało się że jest że niby jest bomba w środku. Zapytalismy ochrone lokalu co sie dzieje, powiedzieli ze faktycznie jest alarm bombowy ale impreza trwa nadal i można wejść.
Moim zdaniem to troche dziwne podejście właściciela lokalu, bo w takiej sytuacji zgadzając się na pozostanie ludzi w środku jakby niebyło narażał ich na niebezpieczeństwo, gdyby faktycznie jakaś bombka się tam znalazła.