Dodaj do ulubionych

A teraz na temat studniówek...

12.12.08, 18:45
Proponuję dyskusję na temat studniówek.
Temat stary jak świat, ale nic się nie zmienia. Nauczyciele
przyprowadzaja osoby towarzyszące na koszt uczniów. Uczniowie muszą
zapraszac w imieniu szkoly urzedników, wójtów i kogo tam jeszcze
zawieje jako "goscia" i "przyjaciela" szkoly na każdo-okazyjne pożal
się szkolne święta. A koszty - wzrastają proporcjonalnie za każdą
mordkę.
Ceny balów ogromne, szkoda tylko, ze pozniej wszytsko zostaje na
stole, bo nikt tego nie je... Ale w ramach oszczednosci "podpisuje"
się kontrakt na występ z... zespolem muzycznym sklejonym w 5 min z
uczniów placówki pedagogicznej (wszystko w ramach taniego balu).
A poźniej wypowie się w GW jedna z mam, ktora zasiada w komitecie
organizacyjnym licum i powie, że "koszty nie są wazne"!
Niektóre szkoły to robią przy wejsciu selekcje-przeszukanie -
oczywiscie nielegalne, bo nikt, zaden rodzic, nauczyciel, ani
dyrektor, a juz na pewno ochroniarz po zawodówce NIE MA PRAWA, aby
grzebać w mojej torebce, czy kieszeni. Co nota bene wydaje sie to
dość idiotyczne, bo pozniej na wielu balach "renomowanych" liceów
podawany jest... szampan na tacy, mimo rzekomego zakazu Sz.P. Romka
G.
Obserwuj wątek
    • Gość: Julka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 18:54
      Bardzo dobrze, że tak wcześnie poruszyłaś ten temat. Mam nadzieję,
      że uczniowie nie zdążyli jeszcze zaprosić nauczycieli.
      Uwaga nauczyciele: jeśli ktoś bedzie zapraszał was na studniówkę, po
      prostu odmówcie.
      Studniówkowicze to pełnoletni, dojrzali ludzie. Nie potrzebują Was
      na swoim ostatnim (i często jedynym)szkolnym balu.
      Pozdrawiam dwie strony:)
      • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 13.12.08, 12:03
        ja juz odmowilem, nie mam wlasnej klasy nie ide. Po co ma mnie ktos blotem w
        sieci obrzucac? Moge bawic sie lepiej w towarzystwie wlasnych znajomych, a
        czytanie potem, ze ten czy inny kolega z pracy napil sie z ta czy inna klasa
        mnie nie bawi.
        • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.08, 19:29
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > ja juz odmowilem, nie mam wlasnej klasy nie ide. Po co ma mnie
          ktos blotem w
          > sieci obrzucac? Moge bawic sie lepiej w towarzystwie wlasnych
          znajomych, a
          > czytanie potem, ze ten czy inny kolega z pracy napil sie z ta czy
          inna klasa
          > mnie nie bawi.


          Takich osob jest garstka. Pasożytów zaś wiele. Pozdrawiam !!
          • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 20.12.08, 10:49
            Ja nie ide nie dlatego, ze uwazam sie za pasozyta. Tylko dlatego, ze wy nie
            potraficie szanowac ani nauczycieli, ani siebie nawzajem. Skoro kogos (np. mnie)
            zapraszacie to nie mam przyjemnosci czytac na necie, ze jestem pasozytem ja,
            moja zona albo ktos inny z kim pracuje. Po prostu skoro wasz zaproszenia sa
            nieszczere i z gruntu falszywe mowie uczniom wprost, ze poki sie to nie zmieni
            nie pojde chyba, ze sytuacja mnie zmusi. Zycze wam abiturienci abyscie bawili
            sie na studniowce sami, bez dyrekcji, bez poloneza, bez rodzicow i bez ochrony.
            Zycze wam abyscie wszyscy dotrwali do rana, abyscie sobie nawzajem krzywdy nie
            zrobili i aby wasi rodzice uznali, ze byly to pieniadze, ktore dobrze wydali,
            zamiast pomyslec troche o sobie samych.
            • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 13:31
              Nikt wam nie broni isc, ale miejcie choc odrobine przyzwoitosci,
              honoru i zrozumcie, ze to sa koszty. Moge zrozumiec nauczyciela, ale
              nigdy osobę z ktora przychodzi a ona zazwyczaj nic wspolnego nie ma
              ze szkola, ja jak ide z osoba towarzyszaca to za nia place a wy nie
              mozecie, czy nie chcecie belfry ??
              • Gość: na Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 27.12.08, 10:01
                Widzisz wlasnie o tym mowie, skoro piszesz, ze zapraszasz z osoba towarzyszaca
                to nie wymawiaj, ze z nia przyjde. Dlatego nie chodze na studniowki. Jesli cos
                jest dla Ciebie nie jasne niestety nie pomoge. Sa pewne elemenetarne zasady
                kultury i ich nalezy przestrzegac. Jesli napiszecie na zaproszeniu, ze mam
                przyjsc sam to sprawa bedzie jasna - ale do tego trzeba porozumiec sie miedzy
                soba, a z tym uczniowie macie problem.
                • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 21:51
                  .
        • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 10:04
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > ja juz odmowilem, nie mam wlasnej klasy nie ide. Po co ma mnie
          ktos blotem w
          > sieci obrzucac? Moge bawic sie lepiej w towarzystwie wlasnych
          znajomych, a
          > czytanie potem, ze ten czy inny kolega z pracy napil sie z ta czy
          inna klasa
          > mnie nie bawi.


          Pan pokazal wiec klase !!
          Inni panu do piet nie dorastaja.
        • Gość: ee Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 07:46
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > ja juz odmowilem, nie mam wlasnej klasy nie ide. Po co ma mnie
          ktos blotem w
          > sieci obrzucac? Moge bawic sie lepiej w towarzystwie wlasnych
          znajomych, a
          > czytanie potem, ze ten czy inny kolega z pracy napil sie z ta czy
          inna klasa
          > mnie nie bawi.


          To mi sie podoba.
      • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 18:14
        .
    • Gość: 200 dni Znowu się zaczyna..... IP: *.strefa.com 12.12.08, 19:02
      Znowu się zaczyna. Problem typu "kwadratura koła".
      1)Uczniowe! nie chcecie płacić za nauczycieli, zorganizujcie imprezę
      zamkniętą we własnym klasowym (rocznikowym) gronie.
      2)Naczyciele! czy wy naprawdę musicie chodzić na te studniówki?
      Przecież dają wam do zrozumienia, że nie chcą za was płacić. Gdyby
      nauczyciele przestali uczestniczyć w tych zabawach, to temat
      płacenia za nauczycieli przestałby istnieć. logiczne.

      3)Studniówki powinno się zastąpić niezobowiązującymi zabawami, w
      dowolnie wybranym terminie, niekoniecznie na 100 dni przed maturą, w
      wybranym gronie.
      Obecnie studniówka trąci PRLem i nijak ma się do nowej
      rzeczywistości rynkowej, w której jak nie płacisz, to nie korzystasz
      (czytaj nie jesz i nie pijesz).
      W mojej opinii studniówki "umrą śmiercią naturalną" gdy nauczyciele
      przestaną w nich uczestniczyć.
      • Gość: . Re: Znowu się zaczyna..... IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 17:19
        .
      • Gość: es Re: Znowu się zaczyna..... IP: *.apus-net.pl 27.12.08, 15:12
        u mnie w szkole idą tylko wychowawcy i dyrektor itotylko dlatego, że
        jak narazie jest to impreza szkona i idą na nią z
        obowiązku,pozostali nauczyciele nie idą, z powodów powyższych.
        Studniówki niedługo będą jak półmetki-bez nauczycieli i bez
        rodzicłów, tylko z morzem alkoholu. Taka imprezza przynajmniej
        zapadnie w pamięć także wynajmującym lokal, którzy czasami po 2-3
        godzinach sązmuszeni do wyproszenia bawiacej się młodzieży.
        życzę Wam wszystkim miłej zabawy bez dorosłych i "małego" bólu głowy
        po takiej zabawie.
        • Gość: ja Re: Znowu się zaczyna..... IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.08, 18:52
          Gość portalu: es napisał(a):

          > u mnie w szkole idą tylko wychowawcy i dyrektor itotylko dlatego,
          że
          > jak narazie jest to impreza szkona i idą na nią z
          > obowiązku,pozostali nauczyciele nie idą, z powodów powyższych.
          > Studniówki niedługo będą jak półmetki-bez nauczycieli i bez
          > rodzicłów, tylko z morzem alkoholu. Taka imprezza przynajmniej
          > zapadnie w pamięć także wynajmującym lokal, którzy czasami po 2-3
          > godzinach sązmuszeni do wyproszenia bawiacej się młodzieży.
          > życzę Wam wszystkim miłej zabawy bez dorosłych i "małego" bólu
          głowy
          > po takiej zabawie.


          Ty ćwoku. Być może z ciebie wieksza i glupsza jest idiotka tylko
          śmieciu o tym nie wiesz.
          • Gość: es Re: Znowu się zaczyna..... IP: *.apus-net.pl 28.12.08, 21:20
            Ani ćwokiem nie jestem ani idiotką. Nie wiem dlaczego mnie obrażasz,
            kiedy ani jedno słowo z mojego postu nie jest agresywne. Ja tylko
            stwierdzam fakt dlaczego nauczyciele na studniówkęnie idą i jak w
            tym roku bylo na półmetku 2 klas drugich. Mimo wszystko pozdrawiam
            Cię ciepło i w Nowym roku życzę więcej wyrozumiałości dla innych
        • Gość: szs Re: Znowu się zaczyna..... IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.08, 18:53
          Z obowiazku to wam z naszych podatkow na nauke placa, a za zarcie i
          zabawe to i wy tez placic musicie ciulasy.
    • Gość: up Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 22:41
      uop
      • Gość: gosc szkolny Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.08, 10:28
        Uczniowie bardzo prosze nie zapraszac pasozytow.
        • Gość: anabe Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.108.200.* 13.12.08, 15:21
          Zaczyna się kolejna żenująca dyskusja. Ludzie, opamiętajcie się! Nie pasuje Wam
          to że nauczyciele przychodzą na studniówkę za Wasze pieniądze? Tzn. nie Wasze,
          tylko zarobione przez rodziców. To już się po prostu śmieszne robi. Nie chcecie,
          to zróbcie sobie sami imprezę, bez nauczycieli, ale ręczę Wam, że sami
          odczujecie ich brak. Studniówka ma to do siebie, że nauczyciele powinni na niej
          być.
          Owszem, koszty tej imprezy nie są małe. Ale jak tak bardzo Wam nie pasuje, to
          czemu nie powiecie pedagogom tego w twarz, tylko piszecie głupoty na forum, a
          potem w szkole słodko uśmiechacie się do nich i mówicie, "jak to miło będzie
          zobaczyć pana profesora na naszym balu". Cholerna obłuda.
          Swoją studniówkę miałam 2 lata temu w Norwidzie. Przez takie Wasze głupie
          pisanie,= wielu nauczycieli zrezygnowało z przyjścia. Impreza była wspaniała,
          ale z żalem patrzyło się na swoich wychowawców, którzy musieli przyjść na bal, a
          czuli na sobie nieprzychylne spojrzenia uczniów, myślących "o,ten pasożyt i jego
          małżonek jedzą za moje pieniądze". A myślicie o tym jak Wy idziecie do kogoś na
          przyjęcie imieninowe czy urodzinowe. Również jecie i pijecie na koszt kogoś
          innego, i jakoś nikomu z Was to nie przeszkadza. Więc naprawdę zastanówcie się
          nad tym co piszecie.
          • Gość: maturzystka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.apus-net.pl 13.12.08, 15:52
            Sorki dlaczego piszesz ze nie za wasze tylko zarobione przez rodziców?
            Ja sobie sama zarobiłam pieniądze na studniówkę. więc nie każdy sępi od
            rodziców, skoro Ty brałaś / łeś no to twoja sprawa ale nie pisz ogólnikowo.. ;)

            A po drugie to nie rozumiem o co wam chodzi z tymi nauczycielami to chyba
            logiczne, że na balu maturalnym nie powinno ich zabraknąć. Ostatnia wspólna
            impreza więc to chyba normalne. Ja sobie nie wyobrażam studniówki bez
            nauczycieli i jakoś nie zwracam uwagina to, że "pojedzą i popiją" za nasze
            pieniądze! ;/
            • Gość: anabe Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.108.200.* 13.12.08, 16:00
              Piszę, że zarobione przez rodziców, bo przynajmniej 3/4 ludzi dostaje od nich
              kasę. Tym chyba jesteś rzadkim przypadkiem, któremu udało się samemu zapracować
              na swoje potrzeby. Mało ludzi w tym wieku, zwłaszcza w klasie maturalnej ma
              okazję pracować. Więc w tym wypadku uogólnienie jest uzasadnione
              • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 17:12
                Studniówka to jednak tylko zabawa, jeszcze szkolna.
                Nie zapominajmy o tym wszyscy pomimo dorosłości.
                Jeżeli macie obmawiać zaproszonych nauczycieli i wyliczać, ile
                trzeba za nich zapłacić, nie zapraszajcie ich.





                • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.08, 19:26
                  A wy nauczyciele poczujcie w koncu, ze to sa koszty ktore ktos wy
                  darmozjady za was ponosi. Za nauke macie pensje jak kazdy inny
                  pracownik.
                  • Gość: em Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 19:45
                    A czy do waszych pustych łbów, maturzyści, nie dociera, że wy nauczycieli
                    ZAPRASZACIE jako gości?
                    Jak zapraszacie kogoś na impreze, to normalne, że się za nich płaci, tj pokrywa
                    koszty.
                    Nie musicie nauczycieli zapraszac, ale jak zapraszacie, to nie chamstwem jest
                    oczekiwać, ze nie odmówią, bo skąd nauczyciel ma wiedzieć, czy zapraszacie
                    szczerze czy też nie.
                    Moja klasa na naszą studniówke zaprosiła wszystkich uczących nas nauczycieli
                    przez 3 lata (rowniez tych, ktorzy w tym czasie odeslzi na emeryture czy tez ze
                    szkoly). I było nam przykro, gdy się nie pojawili.
                    Naprawde, brzydzi mnie takie podejscie.
                    Materializm przeokropny.
                    • Gość: mama Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.08, 20:12
                      W du-pie mam takich gości skoro ja czy dziecko za jakiegoś pasożyta
                      muszę placic a zwlaszcza za jego osobe towarzyszaca.
                      A mnie brzydzi, ze za takich "jełopów" wlasnie ja czy dziecko musi
                      placic.
                      • Gość: alf Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.12.08, 21:32
                        To rodzice organizują studniówkę. Skoro nie chcą ponosić kosztów,
                        niech po prostu nie zapraszają nauczycieli. Jesli nauczyciele nie
                        dostaną zaproszenia to logiczne, że nie przyjdą. Bzsensem jest
                        dawanie im zaproszeń a potem obrzucanie ich błotem, jesli je
                        przyjmą. Miałem nieszczęście być wychowawcą klasy maturalnej. To
                        naprawdę nie jest przyjemne siedzieć całą noc z tłumem młodych
                        ludzi, którzy tylko szukają okazji do napicia się po tajniacku
                        alkoholu. Nauczyciele są ciągle obserwowani, żeby móc potem ich
                        obgadywać przez kolejny miesiąc. Czy Wy, młodzi ludzie sądzicie, że
                        dla nas taka impreza to jakaś wielka frajda? Ja osobiście wolałbym
                        bawić się we własnym gronie znajomych. Zresztą coraz więcej
                        nauczycieli odmawia przychodzenia na studniówkę. Miejmy nadzieję, że
                        wkrótce ta impreza przestanie się w ogóle odbywać. Niech się
                        młodzież bawi sama, bez "pasożytów", bez nadzoru nauczycieli, z taką
                        ilością alkoholu, na jaką ma ochotę. I wszyscy będą zadowoleni...
                        • emen-efix Re: A teraz na temat studniówek... 13.12.08, 22:10
                          A ja nie rozumiem jednego. Skoro studniowka jest imprezą poza
                          szkola, w nocy, kiedy nie ma zajec lekcyjnych, uczestnicy są dorosli
                          i są gospodarzami, to jakim prawem nauczyciele, ktorzy są gośćmi
                          robią tam za jakiś obserwatorów?

                          Skoro dostali zapro, to po to, aby potanczyc, zjesc co da im kelner
                          pod nosek, podziekowac i wyjsc, a nie jeszcze narzucac sie uczniowi,
                          z powodu napicia sie kieliszka (!) wódki... (Pomijam kwestie ludzi,
                          ktorzy po 1. godz spią przy stole-takiego fru z sali, albo wrzucic
                          go do jakiejs kanciapy i niech spi). Wyciagac z tego jakies
                          konsekwencje itd...a nauczyciele to co? Nie piją na osobnej sali?
                          Wszyscy trzezwiutcy? Tym bardziej, ze podobno są W PRACY!?
                          Ciekaw jestem jaka bylaby reakcja, gdyby uczniowie zaprosili jednego
                          z drugim do dmuchania w alkomat... Wszyscy jestescie tacy święci, a
                          w kieliszkach pod stolem woda wlana.

                          Przychodzicie - jak mowicie - jako goscie? Zachowujcie sie jako
                          goscie. W innym przypadku - niech szkola zorganizuje party, to
                          mozecie sie rządzić.

                          A co dowypowiedzi anabe: "A myślicie o tym jak Wy idziecie do
                          kogoś na przyjęcie imieninowe czy urodzinowe. Również jecie i
                          pijecie na koszt kogoś innego, i jakoś nikomu z Was to nie
                          przeszkadza. Więc naprawdę zastanówcie się nad tym co piszecie"

                          Widzisz Maleńka, jak idzie sie do kogos na imieniny, czy urodziny,
                          to wypada zrobic rewanżowy poczęstunek, a ze strony Belfrów tego nie
                          ma:] No to trudno sie dziwic, ze reakcje są jakie są...

                          Tym bardziej, ze niektórzy to już w październiku potrafią przyjsc na
                          lekcje i powiedziec... "no jeszcze troche i bawimy sie na
                          studniowce!:)) Ile osob z klasy sie szykuje?" Szkoda, ze jeszcze
                          zaproszenia nie dostala...
                          • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 12:42
                            > Widzisz Maleńka, jak idzie sie do kogos na imieniny, czy urodziny,
                            > to wypada zrobic rewanżowy poczęstunek, a ze strony Belfrów tego nie
                            > ma:] No to trudno sie dziwic, ze reakcje są jakie są...

                            Masz dziwne podejście do życia.
                            Jeśli się kogoś zaprasza na jakąś imprezę to nie robi się z tego powodu, że on
                            zaprosi mnie na rewanż.
                            Sorry , nie robi tak żaden normalny i w miarę przyzwoity człowiek, no ale....
                            Zaprasza się bo chce się z tym kimś spędzić czas na tej imprezie , cieszyć razem
                            z gośćmi z tej okazji.

                            pozdrawiam
                            • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 19:13
                              Ja osobiście uważam, że za darmozjadów nie będe płacił ani ja ani
                              rodzice. Chce sie chamstwo bawić i żreć to niech za siebie i swoich
                              pasozytow placa.
                              • vvrotka Re: A teraz na temat studniówek... 17.01.09, 13:41
                                Żreć...hahahhaha!!!!!
                                Człowieku co tam jest do jedzenia... Dla młodzieży to ważne żeby się nachlać
                                zrobić zdjęcia, pochwalic się na NK jacy to oni przebiegli i sprytni pili
                                alkohol. Największy biznes to robią firmy cateringowe ... a naiwni płacą, może
                                lepiej tutaj trzeba udeżyć bo za tyle co płacą za studniówki można egzekwować
                                więcej.
                • Gość: olka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 09:23
                  Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

                  > Studniówka to jednak tylko zabawa, jeszcze szkolna.
                  > Nie zapominajmy o tym wszyscy pomimo dorosłości.
                  > Jeżeli macie obmawiać zaproszonych nauczycieli i wyliczać, ile
                  > trzeba za nich zapłacić, nie zapraszajcie ich.


                  A wy miejcie choc odrobine kultury, przyzwoitości i zacznijcie tak
                  sami od siebie placic, bo manna nikomu z nieba za darmo nie spadnie
                  ale to przeciez tak trudno zrozumiec.
          • Gość: gocha Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 22:20
            A ja uwazam ze te pasozyty tez winni za siebie placic.
        • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 09:23
          Popieram stanowczo.
    • emen-efix Re: A teraz na temat studniówek... 13.12.08, 22:17
      Pamietam taka sytuacje z liceum: "Za m-c konczy mi sie umowa na to
      zastepstwo i odchodze do innej szkoly, szkoda, noooo ale zaprosicie
      mnie na swoja studniowke - tak mysla, PRAWDA???" Oczywiscie
      ów "profesorka" zaproszenia nie dostala;] Przyszla poźniej w
      odwiedziny do szkoly i wyrazila glosno UBOLEWANIE, ze nie dostala
      zaproszenia, a tak bardzo chciala przyjsc:D

      • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.08, 09:48
        .
    • Gość: zoto Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.gre.pl 13.12.08, 23:27
      Studniówka - potoczna nazwa balu, który odbywa się na około sto dni przed
      rozpoczynającymi się w maju maturami.

      Zdecydowanie najpopularniejszym miesiącem odbywania się studniówek jest styczeń,
      od którego najłatwiej odliczyć sto dni. W balu udział biorą uczniowie klas
      maturalnych z osobami towarzyszącymi oraz z zaproszonymi przez nich
      nauczycielami, którzy uczyli ich przez cały okres szkoły średniej. Uczestnicy
      balu są zazwyczaj elegancko ubrani, w garnitury i suknie wieczorowe.

      Bal rozpoczyna się zazwyczaj toastem wznoszonym szampanem. Pierwszym tańcem jest
      polonez (klasyczny Ogińskiego lub współczesny Kilara), który tańczą maturzyści z
      zaproszonymi osobami towarzyszącymi.
      • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.08, 18:12
        .
    • Gość: K2 Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 06:51
      temat stary jak szkoła średnia, ale mimo swoich minusów po latach to sie jednak fajnie wspomina:)
      • someone_somewhere Re: A teraz na temat studniówek... 18.12.08, 19:43
        A ja z wielką przyjemnością przyjmę zaproszenie na studniówkę, bo
        chcę się dobrze wybawić!:)
        • Gość: edmund Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.2.140.52.tvksmp.pl 18.12.08, 19:54
          Najlepsze rozwiązanie na tę całą jałową dyskusję znalazł TZN. Mianowicie
          nauczyciele płacą za osobę towarzyszącą i tutaj tylko można im przyklasnąć, że
          podjęli taką uchwałę. Już nikt w szkole nie mówi, że nauczyciel przychodzi z
          pasożytem. Także reszta szkół brać przykład z solidnego TZN-u. Brawo TZN.
          Szkoda, że tam nie uczęszczałam. Pozdrawiam
          • Gość: K2 Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 21:35
            moja szkoła, zuch szkoła:D

            Forza TZN i maturzyści 2002:)
            • Gość: Reymont też Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 22:31
              Nasi nauczyciele w Reymoncie też płacą za osoby towarzyszące. Chyba tak jest we
              wszystkich szkołach...
              • elzia1980 Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 00:16
                Myslisz się Słoneczko, w renomowanych liceach jest to nie do
                pomyslenia, aby nauczyciel płacił za siebie, albo os. do
                towarzystwa! No bo ... "koszty nie są ważne", jak to powiedziala rok
                temu jedna z matek ucznia/uczennicy jednego szacownego liceum w
                centrum miasta:)Pamuetam ten artykul:)
                • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 09:35
                  Więc należy takim dać do zrozumienia, że ich obecność nie jest tam
                  porządana i w ogóle nie muszą przychodzić a zwłaszcza ze
                  swoim "balastem" w postaci osoby "zbędnej.
                  Nie dajmy się uczniowie, nie płaćmy za osoby niepotrzebne tam gdzie
                  powinno być wesoło i przyjemnie. Wystarczy jak na niektóre gęby
                  patrzy się kilka lat i czuje się być może jakiś wstręt do niektórych
                  postaci.
                  • Gość: zzz Re: A teraz na temat studniówek... IP: 80.48.204.* 30.12.08, 07:51
                    Ty się idź utop kretynie jeden.
                    • Gość: .. do zzz IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 09:41
                      Gość portalu: zzz napisał(a):

                      > Ty się idź utop kretynie jeden.



                      A ty się wypróżnij bo przez net cie ty śmierdzielu czuć, ty capie
                      jeden, barani łbie.
                • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.08, 20:21
                  Zacznijcie w koncu placic a nie biadolic a bedzie ok.
                  Wcale sie nie dziwie, ze nazwano was pasozytami.
                  • Gość: Colo Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.08, 20:30
                    Nauczycile zarabiają całkiem nieźle. I z pewnością nie biadolą.
                    Biedni, biadolący uczniowie przestańcie w końcu zapraszać
                    nauczycieli na SWOJĄ imprezę. I skończy sie temat biadolących
                    uczniów i pasożytów:)
                    • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 09:51
                      .
    • Gość: wzr Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.alfanet24.pl 18.12.08, 20:09
      W ZSME płacą 50 zł z tego co słyszałem, ale to tak symbolicznie, na
      zagryche raptem starczy, bo koszt od pary w Cleopatrze, to az 350zl;)
      • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 09:56
        W mojej szkole wiele razy proponowano rodzicom,że będziemy płacić za
        osoby towarzyszące-za każdym razem RODZICE mówili,że nie.
        Męczą mnie te dyskusje - są zawsze te same i nic nie wnoszą do
        sprawy. W moim wypadku, i w 99 % innych- jeżeli dostanę zaproszenie
        to przyjdę ( przyjadę- zawsze jadę i wracam autem-nie każdy
        nauczyciel więc na studniówce pije,he,he..), nie dostanę- to nie
        przyjdę. W czym problem? I tak z roku na rok coraz mniej nauczycieli
        przyjmuje te zaproszenia. Rok temu przed studniówką uczniowie
        chodzili do nauczycieli i bardzo prosili, żeby jednak przyjść.
        Ciekawe za co się oberwie nauczycielom, jak nie będą przychodzić na
        te imprezy? Że olewają? Że pokazują swoją wyższość? Śmieszni
        jesteście...
        • Gość: mama Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 11:02
          Szanowny panie.
          Pan chyba szlamu się nażarł i pie-pszy trzy po trzy.
          Niejednokrotnie chęć sprawdzenia osoby, jego relacje się liczą a
          jedna mama nie oznacza, że ogół czy wszystkie mamy się zgadzają aby
          jakieś pasożyty na darmoche liczyły.
          Wstyd, że ktoś coś takiego śmie pisać.
          • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 12:38
            Droga "mamo" można w bardzo prosty uniknąć całej sytuacji ze studniówkami.
            NIE zapraszajcie nauczycieli na studniówkę, wtedy pasożyty napewno nie przyjdą i
            twoje dziecko będzie mogło się w spokoju bawić.
            To jest naprawdę bardzo proste.
            A jeśli się kogoś zaprasza to logiczne jest że ten ktoś przyjdzie, żeby nie
            urazić zapraszającego.
            pozdrawiam
            • Gość: do goscia wyzej Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 13:22
              A ja proponuję ci analfabeto lekturę w postaci słowniczka
              ortograficznego, może coś zrozumiesz i zaczniesz poprawnie po polsku
              bez "byków" pisać.
              • man1969 Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 13:27
                Osobiscie jestem zdania, ze osoby ktore chca uczestniczyc w
                jakichkolwiek imprezach winny za siebie a zwlaszcza osoby
                towarzyszace placic bez dwoch zdan, zapewniam, lepiej wtedy sie one
                i te towarzyszace beda czuly.
                Ale jak widac od kilku juz dlugich lat, do cwokow lubiacych darmoche
                i inne frykasy to nie dociera.
                • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 13:51
                  Zgadzam się. Jeśli chcą uczestniczyć w imprezach powinny płacić. Jeśli są
                  zapraszane już niekoniecznie.
                  Nie każdy zaproszony chce uczestniczyć, i nie każdy niestety może odmówić
                  uczestnictwa.
                  pozdrawiam
                • Gość: pawel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 08:57
                  man1969 napisał:

                  > Osobiscie jestem zdania, ze osoby ktore chca uczestniczyc w
                  > jakichkolwiek imprezach winny za siebie a zwlaszcza osoby
                  > towarzyszace placic bez dwoch zdan, zapewniam, lepiej wtedy sie
                  one
                  > i te towarzyszace beda czuly.
                  > Ale jak widac od kilku juz dlugich lat, do cwokow lubiacych
                  darmoche
                  > i inne frykasy to nie dociera.


                  Zgadzam sie w 100% !!
              • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 19.12.08, 13:49
                A ja proponuję naukę kultury. Rzeczywiście jeden błąd wynikający z nie
                wciśnięcia spacji dyskwalifikuje piszącego i pozwala na obrażanie go.
                No cóż , jeśli nie ma się nic sensownego do powiedzenia to lepiej zwyzywać.
                Prościej, żeby nie napisać że prostacko;)
                pozdrawiam
                • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 19:12
                  A ja proponuję naukę kultury. Rzeczywiście jeden błąd wynikający z
                  nie
                  wciśnięcia spacji dyskwalifikuje piszącego i pozwala na obrażanie
                  go.
                  No cóż , jeśli nie ma się nic sensownego do powiedzenia to lepiej
                  zwyzywać.
                  Prościej, żeby nie napisać że prostacko;)
                  pozdrawiam
                  • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 09:00
                    Niech kazdy placi za siebie i nie bedzie klopotu.
                    Lecz jak co roku nie do wszystkich to dociera, zawsze sie znajdzie
                    ktosc co cale zycie chce zerowac na innych.
                    • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 20.12.08, 09:05
                      Zgadzam się całkowicie. Niech każdy płaci za siebie. Tylko po cholerę zapraszać
                      nauczycieli jeśli tak naprawdę się ich nie chce na studniówce.
                      pozdrawiam
                  • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 20.12.08, 09:00
                    Mam wrażenie, że na tym forum jest niewielu którzy myślą pisząc.
                    pozdrawiam
                    • Gość: mama Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 09:13
                      Zachęcam do wnikliwego przeczytania treści w podanym linku, nic
                      dodać nic ująć, ale niektóre słowa, zdania należy chcieć zrozumieć:


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=88472851&a=88765166

                      • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 20.12.08, 09:38
                        Przeczytałem, chciałem zrozumieć i mam nadzieję, że zrozumiałem. Jeśli nie to
                        znaczy, że głupi jestem ;) No ale cóż, nie każdy może być mądry:)
                        pozdrawiam
                        • Gość: uczeń Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 13:17
                          Może nie głupi, ale chociaż trochę przyzwoitości to chyba należy
                          mieć a nie liczyć na darmoche i cudze.
                          • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 20.12.08, 14:01
                            Zgadzam się trochę przyzwoitości trzeba mieć - a nawet więcej niż trochę. Tyle,
                            że moje rozumienie przyzwoitości mówi, że jak kogoś zapraszam na imprezę to nie
                            każe mu za to płacić.

                            PS. Jeśli byłbym nauczycielem to po wypowiedziach, które pojawiają się na tym
                            forum już od 2-3 lat, nie przyjął bym zaproszenia. Jeśli byłbym zmuszony lub
                            bardzo chciałbym iść na studniówkę, to zapłaciłbym za siebie i ewentualną osobę
                            towarzyszącą (musiałbym naprawdę baaaaardzo chcieć iść). Taka to moja
                            przyzwoitość...

                            pozdrawiam
                            • Gość: matka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 20:09
                              boozar napisał:

                              > Zgadzam się trochę przyzwoitości trzeba mieć - a nawet więcej niż
                              trochę. Tyle,
                              > że moje rozumienie przyzwoitości mówi, że jak kogoś zapraszam na
                              imprezę to nie
                              > każe mu za to płacić.
                              >
                              > PS. Jeśli byłbym nauczycielem to po wypowiedziach, które pojawiają
                              się na tym
                              > forum już od 2-3 lat, nie przyjął bym zaproszenia. Jeśli byłbym
                              zmuszony lub
                              > bardzo chciałbym iść na studniówkę, to zapłaciłbym za siebie i
                              ewentualną osobę
                              > towarzyszącą (musiałbym naprawdę baaaaardzo chcieć iść). Taka to
                              moja
                              > przyzwoitość...
                              >
                              > pozdrawiam


                              Ja mam gleboko w dup.. co sadzice wy belfry. Ja osobiscie za wasze
                              frykasy nie mam zamiaru placic. Chce sie jeden z drugim baranie
                              bawic to plac za siebie i osobe towarzyszaca inaczej swojego
                              pasozyta.
                              • boozar Re: A teraz na temat studniówek... 21.12.08, 22:17
                                Proszę czytaj ze zrozumieniem.
                                Ja wyrażam swoją opinię, a nie nauczycieli (nie jestem nim).
                                PS. Ja mogę napisać że mnie nie interesuje twoje zdanie na ten temat, ale chyba
                                nie na tym ma polegać wymiana poglądów na tym forum.
                                pozdrawiam
        • Gość: matka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 13:34
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > W mojej szkole wiele razy proponowano rodzicom,że będziemy płacić
          za
          > osoby towarzyszące-za każdym razem RODZICE mówili,że nie.
          > Męczą mnie te dyskusje - są zawsze te same i nic nie wnoszą do
          > sprawy. W moim wypadku, i w 99 % innych- jeżeli dostanę
          zaproszenie
          > to przyjdę ( przyjadę- zawsze jadę i wracam autem-nie każdy
          > nauczyciel więc na studniówce pije,he,he..), nie dostanę- to nie
          > przyjdę. W czym problem? I tak z roku na rok coraz mniej
          nauczycieli
          > przyjmuje te zaproszenia. Rok temu przed studniówką uczniowie
          > chodzili do nauczycieli i bardzo prosili, żeby jednak przyjść.
          > Ciekawe za co się oberwie nauczycielom, jak nie będą przychodzić
          na
          > te imprezy? Że olewają? Że pokazują swoją wyższość? Śmieszni
          > jesteście...


          Czy te słowa mowili wszyscy rodzice zgodnym jednym churem ??
          Z pewnością nie tylko szkoda ze nikt o tym nie pisze a wam brak
          honoru i przyzwoitosci aby kase jak inni umiec wylozyc.
          • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:11
            Przykro mi bardzo- dyrektor o studniówce rozmawia z rodzicami,
            którzy się studniówką zajmują- jest to wybrana grupa rodziców przez
            nich samych. Trudno,żeby latać od jednego do drugiego. Zresztą to
            rodzice decydują gdzie, jak i kogo zaprosić ( przynajmniej w naszej
            szkole) Rodzicom, którzy chcą, by nauczycieli nie było lub płacili
            za siebie proponuje,żeby sami należeli do komitetu organizacyjnego.
            Wtedy przeforsują wszystko co chcą...
            • Gość: rodzic Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 18:27
              a ja sobie nie zycze aby grupa osob rzadzila za mnie i mam sie skladac na
              jakiegos belfra. Zdecydowanie NIE !!
              • Gość: hop Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:48
                Nie trzeba zapraszać nauczycieli. Tylko proszę, nie nazywajcie
                potańcówki STUDNIÓWKĄ ! Zerknijcie do słownika , aby sprawdzić
                znaczenie tego słowa.
                • Gość: tom Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 19:26
                  A co belfry, wasza godność, duma uciepi jak zlozycie sie na tą imprezkę ??
                  Wstyd, a jak nie pasi to nie przychodzic darmoz.... !!
                  • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 21:18
                    A gdzie godność uczniów i ich rodziców, gdy najpierw nas opluwają, bo podobno
                    liczymy na darmochę, a potem jak na listę studniówkową wpisuje się tylko paru
                    nauczycieli z całego grona ( i to tylko wychowawców- bo muszą iść) chodzą i
                    żebrzą, by jednak zaproszenie przyjąć. No bo jak wyglądałaby studniówka bez
                    nauczycieli?
                    • Gość: hop temat studniówek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 10:11
                      Mam wrażenie,że temat studniówek na forum to tylko pretekst aby
                      wylać swoje żale za dwóję z geografii,tróję z matematyki,jedynkę z
                      polskiego itd.
                      • Gość: wychowawca Re: temat studniówek? IP: *.realestate.net.pl 21.12.08, 19:42
                        Mam podobne wrażenie jak Hop.
                        W mojej szkole w tym roku, biorąc pod uwagę ilość maturzystów i
                        nauczycieli biorących udział w studniówce, koszt jednego "pasożyta"
                        wynosi niecałe 10 zł(słownie:dziesięć). To rzeczywiście zbyt duży
                        dowód wdzięczności i uznania dla wysiłku swojego wychowawcy (bo w
                        tej chwili głównie wychowawcy biorą udział w studniówce) za cztery
                        lata pracy.
                        • Gość: tata Re: temat studniówek? IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 19:56
                          Gość portalu: wychowawca napisał(a):

                          > Mam podobne wrażenie jak Hop.
                          > W mojej szkole w tym roku, biorąc pod uwagę ilość maturzystów i
                          > nauczycieli biorących udział w studniówce, koszt
                          jednego "pasożyta"
                          > wynosi niecałe 10 zł(słownie:dziesięć). To rzeczywiście zbyt duży
                          > dowód wdzięczności i uznania dla wysiłku swojego wychowawcy (bo w
                          > tej chwili głównie wychowawcy biorą udział w studniówce) za cztery
                          > lata pracy.


                          Szanowny Panie, przestań więc pan biadolić i zapłać te "10 zl" a
                          wszyscy na tym zyskają !!
                          Inni tez pracuja i nie maja takich dowodow uznania jak
                          wy "pasozyci" !!
                          • man1969 Re: temat studniówek? 22.12.08, 11:33
                            Szanowni pedagodzy.
                            Jeśli by była w was odrobina przyzwoitości, honoru to już dawno by
                            tego tematu nie było. Rozmnył by się po kościach, ale jak szkoda
                            wydać te kilka złotych to bardzo proszę, możecie cierpieć i
                            wysłuchiwać na tym forum kim tak w rzeczywistości właśnie wy
                            jesteście. Bo to, że kilka osób decyduje za ogół to moim zdaniem
                            jakaś pomyłka, nie każdego rodzica niejednokrotnie stać aby zapłacić
                            za studniówkę za swoje dziecko a dlaczego ma płacić za jakąś osobę
                            towarzyszącą wychowawcy co tak w ogóle nic nie ma ze szkołą.

                            Ale to tak po krótce, jak widać gro z was woli cierpieć i czytać tą
                            całą prawdę o was. Jest jednak kilka osób co jak słyszę umieją się
                            zachować i ich ta pyskówka tu nie dotyczy.
                    • tomaszek7777 Re: A teraz na temat studniówek... 23.12.08, 11:02
                      Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

                      > A gdzie godność uczniów i ich rodziców, gdy najpierw nas opluwają,
                      bo podobno
                      > liczymy na darmochę, a potem jak na listę studniówkową wpisuje się
                      tylko paru
                      > nauczycieli z całego grona ( i to tylko wychowawców- bo muszą iść)
                      chodzą i
                      > żebrzą, by jednak zaproszenie przyjąć. No bo jak wyglądałaby
                      studniówka bez
                      > nauczycieli?


                      A normalnie by wyglądało.
                      Jak to trudno niektorym jest nadal zrozumiec.
                      Nikt nie zebrze ale wy i tak wstydu nie macie, nie wspomne o honorze
                      i dobrym smaku, wyrafinowaniu, odpowiednim zachowaniu, tylko
                      narzekac umiecie jakie to male pensje, a ile trudu w edukacje
                      wkladacie i "Boga" prosicie o to aby jak najwiecej uczniow
                      korepetycje bralo bo to zawsze jakis grosz /bez podatkow/.
                      WSTYD !!!!
                      • Gość: rodzic Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 13:34
                        A ja wszystkim uczniom ich rodzicom skladam gorace zyczenia
                        bozonarodzeniowe, trzymajcie sie kochani w kupie ! bo w kupie siła a
                        osoby nieporządane i nie chciane niech siedza w domu a zwlaszcza
                        osoby im towarzyszace. A jesli chca zakosztowac uroczystosci to
                        niech w koncu za to zaczna placic !!!
                        • Gość: iza Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.realestate.net.pl 23.12.08, 17:29
                          Gość portalu: rodzic napisał(a):

                          '> A ja wszystkim uczniom ich rodzicom skladam gorace zyczenia
                          > bozonarodzeniowe, trzymajcie sie kochani w kupie ! bo w kupie siła'

                          masz rację, tam wasze miejsce... bo to co tu wypisujecie to jedno
                          wielkie g...

                          wyluzujcie się i idźcie lepiej choinkę ubrać.
                          • Gość: . do izy. IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 18:23
                            A ty idz sie wypróznic bo w łebie ci sie chyba je-bie coś !!!
                            • edgard4 Re: do izy. 23.12.08, 18:38
                              Pani Izo, za to nie dostanie Pani w tym roku zaproszenia. Wiem kim
                              Pani jest, więc wykreślę Panią z listy Gości.
                              • Gość: iza Re: do izy. IP: *.realestate.net.pl 23.12.08, 18:52
                                powodzenia Szanowny Panie, powodzenia...
                              • Gość: d Re: do izy. IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 18:53
                                Ja tez chyba wiem kto ta pani jest, poza tym bardzo jej z pupy
                                smierdzi i czesto puszcza smierdzace baki, nigdy bym jej nie
                                zaprosil na zadne uroczystosci.
                              • Gość: stasia Re: do ciula. IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.08, 18:44
                                Mnie tez ciulu wykresl !!
                      • Gość: Nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.2.140.14.tvksmp.pl 26.12.08, 19:45
                        Korepetycji nie udzielam - z założenia (wolę klepać biedę ), natomiast na
                        studniówkę muszę iść, ponieważ jestem wychowawcą maturalnej klasy i taki mam
                        obowiązek... Tym uczniom, którym atmosfera studniówki z nauczycielami nie
                        odpowiada, proponuję rezygnację z niej. Dyskoteki czekają...Pozdrawiam
                    • Gość: dddd Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 13:06
                      Placic a nie zrec za darmo.
                      • vvrotka Re: A teraz na temat studniówek... 18.01.09, 22:36
                        Jeszcze raz powtarzam, co tam mozna żreć!!!! Po zdjęciach widać, że burczy w
                        brzuchu obrus mozna pogryść z głodu.
                        • Gość: www Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 13:20
                          vvrotka napisała:

                          > Jeszcze raz powtarzam, co tam mozna żreć!!!! Po zdjęciach widać,
                          że burczy w
                          > brzuchu obrus mozna pogryść z głodu.


                          No właśnie. Bo gdyby "belfry" też płacili to sytuacja dot. żarcia z
                          pewnoącią była by duzo lepsza.
                          • vvrotka Re: A teraz na temat studniówek... 28.01.09, 12:48
                            Ależ płacą, w niektórych szkołach płacą. Problem w tym, że nawet jak nie bedzie
                            an tych studniówkach nauczycieli to też bedzie obrus do podziwiania, sensu
                            chłopie nie rozumiesz klapy na oczach.
                            • Gość: sss Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.09, 20:59
                              vvrotka napisała:

                              > Ależ płacą, w niektórych szkołach płacą. Problem w tym, że nawet
                              jak nie bedzie
                              > an tych studniówkach nauczycieli to też bedzie obrus do
                              podziwiania, sensu
                              > chłopie nie rozumiesz klapy na oczach.



                              Chlopa to ty masz w domu, niech gnuj z chlewa wywali lepiej a ty do
                              garow bo zrec mu sie chce.
                              • vvrotka Re: A teraz na temat studniówek... 29.01.09, 08:27
                                Widzisz zatrzymałeś się w swojej edukacji, współczucia bo tobie już nic nie pomoże.
      • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 18:43
        bzdura.Chyba że urządzasz tam swoje wesele.Koszt od pary 220 zł.
    • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 18:56
      My pierdziochow nie bedziemy tolerowac na NASZYCH imprezach i basta !
      • Gość: gocha Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.08, 14:52
        Popieram stanowczo.
        • Gość: iga Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.08, 19:51
          Niech kazdy darmozjad za siebie placi a zwlaszcza pedagog.
          • Gość: gość Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.org 30.12.08, 10:50
            Wierzyć się nie chce, że to wypowiedzi uczniów klas maturalnych i ich rodziców.
            Buractwo, chamstwo, brak kultury. Szkoła nie zdołała niestety wpoić pewnych
            zasad, jednak trudno w większości przypadków zwalczyć wieloletnie zaniedbania
            wychowawcze. Nabyte w domu prostactwo jest potężne i wylezie przy byle okazji.
            Nie pomoże tu zdobyta matura czy tytuły naukowe. Cham pozostanie chamem.
            Nauczyciele! Odmawiajcie uczestnictwa w tych niby studniówkach. Nie dajcie się
            prymitywnej młodzieży, która chyba tylko przez chore ambicje mamuś i tatusiów
            znalazła się w szkołach średnich. Nie musicie patrzeć na tępe, zachlane i
            naćpane twarze uczniów, którym będzie się wydawało, że są na balu. Na prawdziwy
            bal nawet nie zostaliby wpuszczeni. No, może do posprzątania po.
            • Gość: rodzic Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 12:56
              Dobrze napisane ale !
              Gdyby jak to ujęto jeden "burak" czy też "cham" z drugim, płacił jak
              wszyscy inni to tematu by nie było a tak to niestety przychodzi to
              tałatajstwo i na darmoche liczy a nawet posprzątać spod ryja się nie
              chce, WSTYD !!!!
              • Gość: gość2 Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.realestate.net.pl 30.12.08, 17:02
                Czytając twoje posty widać, że żaden z Ciebie rodzic a już na pewno
                nie maturzysty. Ciekawe czy chociaż byłeś na swojej albo w ogóle
                jakiejkolwiek studniówce, bo patrząc na poziom wypowiedzi to raczej
                egzaminu dojrzałości nie zdałeś!
                • Gość: gosc11 Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.09, 04:12
                  Płacić do cholery za to za co inni płacą i nie biadolić darmozjady,
                  dość dziadostwa już !!
              • Gość: eeeeewkaaa Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.174.23.* 01.01.09, 15:09
                jak na "rodzica" to czytać ze zrozumieniem nie potrafisz
                • Gość: ! Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 14:13
                  Mam to głęboko w dupie, a placic za wszystko jak inni nalezy i
                  wypada.
                  • Gość: ktoś Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.realestate.net.pl 05.01.09, 22:16
                    Ciekawe, że wszystkie obraźliwe i najbardziej napastliwe posty są
                    autorstwa osób(a może jednej osoby) korzystającej z usług Netii.Nie
                    widzimy co prawda pełnego adresu ale powtarzający się adresIP:
                    *.adsl.inetia.pl przy każdym z tych postów nasuwa dziwne
                    skojarzenia... A może moderator forum, który widzi pełny adres
                    sprawdzi autora i zastanowi się czy nie jest łamana Netykieta
                    • Gość: polonistka Bale i lokale IP: *.tpnet.pl 05.01.09, 23:23
                      Biała bluzka i czarna spódnica, bal na udekorowanej sali
                      gimnastycznej, a poczęstunki w klasach, przygotowane przez
                      rodziców - studniówka jak kiedyś - uroczysta, ale skromna
                      szkolna impreza.
                      Nie wypisywalibyście wtedy bzdur na temat nauczycieli.
                      Bale i lokale po opuszczeniu murów szkoły.
                      • angrusz1 Re: Bale i lokale 03.02.09, 09:24


                        Do polonistki :

                        Masz rację .
                        No , ale to niektórzy rodzice i niektórzy uczniowie tak nalegają ,
                        żeby to było i wystawnie i w lokalu no i z alkoholem .

                        Tradycja ulega degeneracji .

                        To także skutek " nowoczesnego " wychowania , które krok po kroku
                        wprowadzali " fachowcy " - a jakże " nowoczesni " od wychowania .
                    • man1969 Re: A teraz na temat studniówek... 06.01.09, 18:28
                      Gość portalu: ktoś napisał(a):

                      > Ciekawe, że wszystkie obraźliwe i najbardziej napastliwe posty są
                      > autorstwa osób(a może jednej osoby) korzystającej z usług
                      Netii.Nie
                      > widzimy co prawda pełnego adresu ale powtarzający się adresIP:
                      > *.adsl.inetia.pl przy każdym z tych postów nasuwa dziwne
                      > skojarzenia... A może moderator forum, który widzi pełny adres
                      > sprawdzi autora i zastanowi się czy nie jest łamana Netykieta


                      Wolność słowa to jest a nie łamanie netykiety dla porzadku.
                      Mnie też jak wczesniej juz pisałem nie podoba się to abym
                      sponsorował "belfrów" na imprezach za które to ponoszę osobiście
                      jakies koszty a co ! oni nie mogą ? czy im przypisane jest to
                      ustawowo, iż darmocha im się należy ! Albo masla grupka osob
                      decyduje za ogół.
                      NIE.
                • Gość: ania Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 09:30
                  Czytam,czytam i nie wierzę własnym oczom!Czy wy barany jedne(zwracam
                  się do uczniów i ich szanownych rodziców)naprawdę nie wiecie,że w
                  studniówce ŻADEN nauczyciel nie chce brać udziału?Są do tego
                  zmuszani przez dyrekcję i przez samych uczniów i ich
                  durnych,chamowatych rodziców.Bo jaka to przyjemność w weekend
                  patrzeć na te mordy,na które trzeba patrzeć przez cały tydzień?
                  Możnaby iść gdzieś z własnym towarzystwem lub robić tysiąc innych
                  rzeczy.Studniówka to żadna atrakcja.Bo bycie odgadywanym przez
                  uczniów i kolegów z pracy to średnia przyjemność.O wpisach na forum
                  nie wspomnę.Myślicie,że jakaś zasrana studniówka to dla nauczycieli
                  atrakcja i rozrywka????Kpiny jakieś!to sami uczniowie i rodzice
                  rozpętali to studniówkowe szaleństwo,to przez to koszty są tak
                  duże.Zresztą jak ktoś ubiega się o świadectwo dojrzałości to
                  powinien znać znaczenie słowa"zaproszenie".Czy jak zapraszacie kogoś
                  do siebie na imprezę to każecie płacić za siebie i za osobę
                  towarzyszącą?Nie zapraszać,bawić się w depo i po sprawie.Zresztą
                  sądząc po poziomie wypowiedzi depo będzie tu najodpowiedniejsze-bo
                  blisko do pociągu i PKS...czyli buraki wiejskie co to "chytają
                  ręcami", jedzą "torta" i piją "koniaka" będą jak ryba w wodzie.Miłej
                  zabawy!
                • adi-n1 Re: A teraz na temat studniówek... 22.01.09, 14:20
                  Jestem uczniem 3klasy LO i rozumiem frustracje uczniów, ponieważ często
                  nauczyciele nie wiedzą nawet ile wydajemy na studniówkę.. jestem w klasie 23
                  osobowej i jesteśmy jedyna klasą maturalną.. a nauczycieli i innych zaproszonych
                  gości miało być więcej od nas.. płacimy ponad 500zł każdy, a nie wspominam o
                  jakis innych dodatkowych kosztach.. na nasze szczęście mamy wyrozumiałych
                  nauczycieli i CI którzy nas nie uczyli poprostu nie przychodzą na studniówkę
                  wyjaśniając ze nie będa nas naciagać. Ale nie wyobrazam sobie studniówki bez
                  dyrektora i wychowawcy, czy np pani od polskiego ;] Uczniom radzę sie troche
                  oganąć bo jak nie chcą to niech na dyskotekę idą, a nauczyciela radze podejść
                  dorośle do tej sprawy.. i nie pchać sie na siłe na studniówke klasy której sie
                  nawet dobrze nie zna.. Pozdrawiam
              • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 09:32
                Popieram.
    • Gość: Magda Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 18:45
      Ludzie jestescie beznadziejni. Wszyscy widza tylko to ze placa za nauczycieli
      ale o sobie nikt juz nie wspomina i o swojej osobie towarzyszacej. Nie
      pamietacie o tym ze placimy za siebie, za sale, jedzenie, zespol muzyczny,
      dekoracje, kamerzyste i inne rzeczy organizacyjne. Widzicie tylko to ze czesc
      kosztow idzie na rzecz nauczycieli. Wezcie pod uwage to ile was bedzie ma balu
      ... 300? 400? a ilu nauczycieli .... moze 10 ... To nam powinno zalezec zeby
      profesorowie bawili sie z nami, powinno nam zalezec aby poznac ich z innej
      strony. To ostatnia chwila kiedy nasze stosunki nie musza byc takie formalne jak
      w szkole.Po co idziecie wogole na tego typu impreze? Chcecie sie bawic tylko i
      wylacznie we wlasnym towarzystwie to idzcie na dyskoteke i po sprawie... zal mi
      was ludzie... niby dorosli a zachowujecie sie jak szczeniaki widzace tylko
      czubek wlasnego nosa ... szkoda slow
      • Gość: eeeeewkaaa Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.174.23.* 06.01.09, 19:01
        Odkąd do powstały niby-licea gawiedź,która nie powinna wychylać nosa poza
        zawodówkę ma wiele do powiedzenia o studniówkach. Nie wymagaj liczenia ani
        analizy kosztów bo większości tych szkół matematyka jest na poziomie krytycznym.
        Podobnie jak maniery, kultura.Co co kulturę mają wrodzoną /wyniesioną z domu
        gdzie rodzice na swoje studniówki też zapraszali nauczycieli/ wiedzą ,że gości
        się podejmuje na koszt zapraszającego i kwita. Ale oni nie drążą tego żenującego
        tematu.Już niedługo wałkowanie studniówek z zapraszaniem gości zniknie. Wkrótce
        obowiązkowa matura z matematyki.Masakra spowoduje,że wiele osób nawet nie zbliży
        się do liceum. I znowu zostanie ich w naszej Czewce kilka jak kiedyś. I jak
        kiedyś znajdą się tam ludzie na poziomie. Ci będą wiedzieli jak się zachować gdy
        zaprasza się gości. Lub się nie zaprasza i porem nie wymawia.
        • Gość: beti Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 09:18
          brawo eeeeewka. Studniówka- raz w życiu. Ma być pierwszym "dorosłym balem". To
          nie imprezka w klubie, dyskoteka, party. Wymaga manier i wychowania, którego od
          dorosłej młodzieży szkoły średniej należałoby wymagać. Nauczyciele są niezbędni.
          Stanowią część tradycji. Uczestnicząc z Wami Studniówkowicze w tym balu,
          pokazują, że stajecie się niejako ich partnerami. Jesteście dorośli i możecie w
          dorosłym życiu uczestniczyć. Ich się ZAPRASZA. Trudno oczekiwać, żeby za to
          zaproszenie mięli płacić. Życie wymaga pewnych manier. Mamy swoją
          historię,tradycję, kulturę, obyczaje. To Nas odróżnia od zwierząt.
          • Gość: obserwator Re: A teraz na temat studniówek... IP: 94.251.143.* 08.01.09, 17:53
            Obsługuję studniówki, jestem na nich od wielu, wielu lat, od początku do końca. Z zażenowaniem obserwuję postępującą degrengoladę sporej części młodzieży. Nie oceniam Was, nie przypinam łatek, ale pamiętajcie że nie wszyscy są na studniówce podpici lub nabuzowani środkami dopingującymi. Wy którzy tak łatwo wytykacie nauczycielom że są pasożytami, sami jesteście w bardzo wielu wypadkach chamscy, ordynarni, a co najgorsze sądzicie że za te drobne które ida na obsługę możecie nas obrażać, żądać cudów lub panoszyć sie w obiekcie. Moja śp. babcia mawiała że człowiek może w życiu nie wyjechac ze wsi, ale wieś z ludzi wyjdzie zawsze. Pozdrawiam - w tym roku także będę na Waszych balach maturalnych. Życzę Wam szalonej zabawy a nie tańca w pijacko-narkotycznym transie. Bo wtedy nie bedzie Wam przeszkadzała obecność ludzi którzy starali sie Wam cos przekazać, wiedzę i cząstkę siebie, ....
            • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: 79.191.230.* 26.01.09, 11:16
              Skoro na temat studniówek, zapraszam tegorocznych maturzystów do
              dzielenia się wrażeniami...:-) gdzie i kiedy mieliście i jak było...
              od mojej minęło dwa lata ale do dziś wspominam ten bal jako
              najlepszy w życiu:-)
        • Gość: nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:36
          problem polega wlsciwie na tym, ze w pewnych szkolach nie powinno byc liceow.
          Poziom mlodziezy do nich chodzacych rowna sie szkole zawodowej, w miejsce ktorej
          ktos postanowil utworzyc klasy licealne. Tak wybitny uczen nie bedzie potrafil
          uszanowac tradycji szkoly, bo jego szkola jeszcze tej tradycji sie nie dorobila.
          Wobec tego bedzie darl parcha jak baba z budki z miesem i rzucal sie na wszystko
          i wszystkich. Rozwiazanie jest bardzo proste tylko wymaga aby uczniowie byli
          jednomyslni. Nie zapraszac nauczycieli. "Niestety" takie poglady jak tu
          prezentowane ma garstka najgorszych i najmniej inteligentnych krzykacz,
          dorobkiewiczow i liczykrup. Czekamy na ruch z waszej strony czy za rok kolejna
          fala abiturientow postanowi wypisywac cuda na forum, czy tez moze wreszcie nie
          przyjda uczniowie z falszywymi usmiechami zaprosic nas na studniowke.
    • Gość: uczennica Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 22:08
      jestescie gorzej niz zalosni! Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami czy
      kiedykolwiek na studniowce nie bylo nauczycieli. A jezeli maja takie
      same poglady ja wy to nie dziwie sie ze spoleczenstwo schodzi na
      psy. Po pierwsze studniowka to impreza SZKOLNA, gdyby nie
      zapoczatkowali jej nauczyciele nigdy by do niej nie doszlo. Po
      drugie jest to jedyna okazja zeby tych ktorzy na codzien siedza za
      biurkiem zobaczyc jak wygladaja poza szkola kiedy nie pytaja i nie
      wystawiaja ocen. Jezeli uwazacie, ze macie za niech placic to
      jestescie smieszni. Dlaczego nie zaprotestujecie ze placicie za
      osoby towarzyszace?!!! Policzcie sobie ile tak naprawde wydajecie na
      wszystko puste lby! jezeli placicie ok 400 zlotych za studniowke to
      100-150zl jest za sama osobe ktora zapraszacie! Myslicie ze sala
      jedzenie kamerzysta wystroj muzyka i zdjecia macie za darmo?!!!
      Jestescie pusci jak beben Rolling Stones'ow!!! Jak byscie sie
      zainteresowali kosztami a nie tylko uwazali ze musicie placic za
      nauczycieli to moze by do was barany dotarlo ile kosztuje taka
      impreza przez wasze mordy za ktore placicie. Od kazdego ucznia ktory
      idzie na studniowke koszt ktory wynosi zaproszenie nauczycieli to
      nie wiecej niz 1,50!!! Ludzie ogarnijcie sie troche!!! Jak Wam
      szkoda takiej kwoty a na same swoje bzdury wydajecie nawet 1000zl to
      po prostu powiedzcie, ze za nauczycieli niech zaplaca ci ktorzy
      chca...wtedy pojdzie cale grono a nie tylko ci co musza bo beda
      wiedzieli ze nie beda wytykani palcami za kazda lyzke salatki.
      Uwazacie ze komus przyjemnosc sprawia patrzenie na wasze glupie
      twarze ktore jakby ktos posluchal waszych wypowiedzi okreslil by
      jako godne przetopienia w piecu martenowskim na lepsze modele!!!
      Uwazacie sie za doroslych a myslenie macie gorsze niz ochotka!!!
      Jestescie na nizszym poziomie intelektualnym niz spoczywa Titanic!!!
      Zastanowcie sie co robicie. Jedyne co po studniowce bedziecie mogli
      powiedziec swoim biednym dzieciom (bo pozwolic dziedziczyc taki
      pusty umysl bo mozgiem tego nie mozna nazwac) to to ze
      rozpieprzyliscie najpiekniejsza tradycje szkoly sredniej o ktorej
      marzyli niejedni nasi przodkowie. Ciekawe co byscie zrobili jakby
      teraz wrocic do tradycji waszych rodzicow ze studniowki byly w
      szkole na salach gimnastycznych i zero alko a stroj szkolny czyli
      biala bluzka czarna spodnica. Co tez powiedzielibyscie ze
      nauczyciele maja nie przychodzic?!!! Uwazacie sie za ludzi
      doroslych?!!! To dlaczego z tymi doroslymi ktorzy reprezentuja jakis
      poziom nie umiecie sie bawic jak nalezy i nie umiecie im okazac
      odpowiedzniego szacunku!!! Macie sie za ludzi ktorzy sa lepsi od
      wsztskich a tak naprawde jestescie gorsi od kupy gnoju na polu! Ci
      ktorzy was ucza cos zdobyli o czym niejednokrotnie nie wiece a wy
      nie zaslugujecie nawet na to zeby im buty pastowac nie mowiac o
      wspolnej zabawie! Uwazacie ze dlatego ida na studniowke bo nie
      placa?!!! Wy byscie tak zrobili!!! Zadna przyjemnosc siedziec do
      rana z taka banda pustych wypacykowanych barbie i kolesi ktorzy sie
      bujaja jakby im zawiasy za bardzo naoliwili!!! Rozpedzcie sie a
      sciana sama was znajdzie moze wtedy jakikolwiek rozum jezeli jeszcze
      pozostal trafi na swoje miejsce i zaczniecie szanowac tradycje!!!
      Jak na razie nie macie nawet poziomu kraweznika!!!
      • Gość: MySha Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 22:17
        jestescie gorzej niz zalosni! Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami czy
        kiedykolwiek na studniowce nie bylo nauczycieli. A jezeli maja takie
        same poglady ja wy to nie dziwie sie ze spoleczenstwo schodzi na
        psy. Po pierwsze studniowka to impreza SZKOLNA, gdyby nie
        zapoczatkowali jej nauczyciele nigdy by do niej nie doszlo. Po
        drugie jest to jedyna okazja zeby tych ktorzy na codzien siedza za
        biurkiem zobaczyc jak wygladaja poza szkola kiedy nie pytaja i nie
        wystawiaja ocen. Jezeli uwazacie, ze macie za niech placic to
        jestescie smieszni. Dlaczego nie zaprotestujecie ze placicie za
        osoby towarzyszace?!!! Policzcie sobie ile tak naprawde wydajecie na
        wszystko puste lby! jezeli placicie ok 400 zlotych za studniowke to
        100-150zl jest za sama osobe ktora zapraszacie! Myslicie ze sala
        jedzenie kamerzysta wystroj muzyka i zdjecia macie za darmo?!!!
        Jestescie pusci jak beben Rolling Stones'ow!!! Jak byscie sie
        zainteresowali kosztami a nie tylko uwazali ze musicie placic za
        nauczycieli to moze by do was barany dotarlo ile kosztuje taka
        impreza przez wasze mordy za ktore placicie. Od kazdego ucznia ktory
        idzie na studniowke koszt ktory wynosi zaproszenie nauczycieli to
        nie wiecej niz 1,50!!! Ludzie ogarnijcie sie troche!!! Jak Wam
        szkoda takiej kwoty a na same swoje bzdury wydajecie nawet 1000zl to
        po prostu powiedzcie, ze za nauczycieli niech zaplaca ci ktorzy
        chca...wtedy pojdzie cale grono a nie tylko ci co musza bo beda
        wiedzieli ze nie beda wytykani palcami za kazda lyzke salatki.
        Uwazacie ze komus przyjemnosc sprawia patrzenie na wasze glupie
        twarze ktore jakby ktos posluchal waszych wypowiedzi okreslil by
        jako godne przetopienia w piecu martenowskim na lepsze modele!!!
        Uwazacie sie za doroslych a myslenie macie gorsze niz ochotka!!!
        Jestescie na nizszym poziomie intelektualnym niz spoczywa Titanic!!!
        Zastanowcie sie co robicie. Jedyne co po studniowce bedziecie mogli
        powiedziec swoim biednym dzieciom (bo pozwolic dziedziczyc taki
        pusty umysl bo mozgiem tego nie mozna nazwac) to to ze
        rozpieprzyliscie najpiekniejsza tradycje szkoly sredniej o ktorej
        marzyli niejedni nasi przodkowie. Ciekawe co byscie zrobili jakby
        teraz wrocic do tradycji waszych rodzicow ze studniowki byly w
        szkole na salach gimnastycznych i zero alko a stroj szkolny czyli
        biala bluzka czarna spodnica. Co tez powiedzielibyscie ze
        nauczyciele maja nie przychodzic?!!! Uwazacie sie za ludzi
        doroslych?!!! To dlaczego z tymi doroslymi ktorzy reprezentuja jakis
        poziom nie umiecie sie bawic jak nalezy i nie umiecie im okazac
        odpowiedzniego szacunku!!! Macie sie za ludzi ktorzy sa lepsi od
        wsztskich a tak naprawde jestescie gorsi od kupy gnoju na polu! Ci
        ktorzy was ucza cos zdobyli o czym niejednokrotnie nie wiece a wy
        nie zaslugujecie nawet na to zeby im buty pastowac nie mowiac o
        wspolnej zabawie! Uwazacie ze dlatego ida na studniowke bo nie
        placa?!!! Wy byscie tak zrobili!!! Zadna przyjemnosc siedziec do
        rana z taka banda pustych wypacykowanych barbie i kolesi ktorzy sie
        bujaja jakby im zawiasy za bardzo naoliwili!!! Rozpedzcie sie a
        sciana sama was znajdzie moze wtedy jakikolwiek rozum jezeli jeszcze
        pozostal trafi na swoje miejsce i zaczniecie szanowac tradycje!!!
        Jak na razie nie macie nawet poziomu kraweznika!!!
        • pytajacy2 Re: A teraz na temat studniówek... 12.01.09, 23:32
          To nie jest inpreza szkolna. Nie odbywa się w szkole, nie w czasie
          zajec, i nie organizuje ją szkola, tylko rodzice, a pracownicy
          szkoły są na nią ZAPRASZANI, a wiec są gosćmi z łaski uczniów.

          Już można zaobserwować w szkołach, przymuszanie uczniów pod rygorem
          nie wpuszczenia na sale, do podpisywania oswiadczen, ze nie bedą pić
          alkoholu.

          Ciekawe, czy rada pedagogiczna podpisuje podobne oświadczenia...:)))
          • Gość: Sawa Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 17:17
            A co- nauczyciele domagają się alkoholu u siebie na stołach? Jeszcze
            nie słyszałam. Czy gdyby któryś z nich się dowiedział, że nie ma
            wódy na imprezie to wyszedłby? Nie sądzę.Śmieszni jesteście
            • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.09, 18:07
              A co ?
              Nauczyciele to apstynencji ??
              Szkoda, ze nie widac tego jak byle gdzie i byle co niektorzy
              wywalają /nie do kosza/ !!!
              • Gość: eeeeewkaaa Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.174.23.* 13.01.09, 18:28
                " gościu" o co Ci chodzi? bo nie rozumiem, a ortografia dodatkowo uniemożliwia
                zrozumienie Twojej wypowiedzi
                • Gość: andi19 Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:02
                  witam,
                  ucze w ogólniaku w klasach maturalnych i zawsze w okresie
                  studniówkowym bawi mnie ta atmosfera z nią związana. Uczniowie
                  zapraszają nauczycieli z wielkimi usmiechami, jest miło i
                  sympatycznie - po czym okazuje się, że to tylko taka poza, bo za
                  chwilę mozna przeczytać na forum wszystkie te uwagi o pasożytach. W
                  tej sytuacji trudno takie zaproszenie uznać za szczere. Uczniowie
                  natomiast, słysząc, że ktoś na studniówkę nie przyjdzie,wydają się
                  zdziwieni. A wy naprawdę poszlibyście na taki bal?? Nie wierzę. Nie
                  rozumiem tylko po co ten cały cyrk z zaproszeniami ?? Bo boicie
                  się, że to się jakoś na was odbije ?? Ktoś dostanie jedynkę na
                  maturze w rewanżu za brak zaproszenia??
                  Bez żartów. Zachowajmy wszyscy pewien poziom - rozmawiamy o
                  szkołach średnich, o maturzystach - natomiast język niektórych
                  wypowiedzi byłby trudny do przyjęcia nawet pod budką z piwem.
                • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.09, 10:34
                  Gość portalu: eeeeewkaaa napisał(a):

                  > " gościu" o co Ci chodzi? bo nie rozumiem, a ortografia dodatkowo
                  uniemożliwia
                  > zrozumienie Twojej wypowiedzi


                  Dla ciebie ti PAN a nie "gościu" śmieciu jeden.
                  • Gość: alicja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 10:41
                    A dzisiaj bawi się w hali "Polonia" ekonomik z Augustyna. Dzięki zdecydowaniu
                    naszej szefowej z komitetu- bez darmozjadów.
                    • Gość: drop Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 15:17
                      Alicjo, życzę ci, aby nikt ciebie nie nazwał darmozjadem.
                    • Gość: alicja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 20:43
                      Bo kazdy za swoje jak zaplaci to nie bedzie narazony na slowo typu:
                      darmozjad, pasozyt !!
                  • Gość: do "Pana" Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:54
                    tacy "Panowie" to mi mogą ewentualnie buty wyczyścić, jeśli mają o tym pojęcie.
                    Sądząc po tobie to i tego nie umiesz pustaku!
                    • Gość: ? Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:09
                      miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,6173742,Niech_zyje_bal__Studniowkowy_.html
                      Jest tam w wypowiedziach takie sformułowanie cyt>...korzystali nie tylko
                      uczniowie ale również nauczyciele i zaproszeni goście...< w zwiazku z tym
                      pytanie czy tylko częstochowscy studniówkowicze nie zapraszają nauczycieli z
                      osobami towarzyszącymi(tzw.goście albo inaczej nazywani....).To taka
                      częstochowska moda-kultura osób, które nie dorosły do studniówki o maturze nie
                      wspominając?
                      • Gość: ?? Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 11:49
                        A wam tak szkoda wspomoc, wydac te pre groszy jak inni ale NIE !
                        Lepiej za darmoche isc, zrec i ciagnac ze soba swoj
                        tzw. "balast" /osobe towarzyszaca/.
                        Co za darmo to umarło !!!
          • Gość: daga Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.2.140.14.tvksmp.pl 14.01.09, 18:10
            Studniówka jest imprezą szkolną - radzę Ci przeczytać rozporządzenie na ten temat.
            • Gość: peek Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.alfanet24.pl 14.01.09, 21:46
              Pierwsze słysze, aby o studniówkach wydano rozporzadzenie. Moze
              podasz namiary?
              • Gość: Obserwator Re: A teraz na temat studniówek... IP: 94.251.143.* 15.01.09, 13:23
                No to zobaczymy jak sie bawi młodzież "bez darmozjadów", bo jak pisałem w jednym z poprzednich postów, jestem na na wielu studniówkach od kilkunastu lat i z przerażeniem obserwuje "zaniżanie poziomów" przez maturzystów. A nawiasem mówiąc, skoro nauczyciele sa Wam niepotrzebni, to może przenieście imprezę do Waszych ulubionych klubów - do Don iszki czy do Depo, bedziecie czuli sie jak u siebie, nauczyciele na pewno nie przyjdą, ....
                A o dzisiejszej imprezie pogadamy (popiszemy jutro).
                Pozdrawiam .
                • Gość: Obserwator Re: A teraz na temat studniówek... IP: 94.251.143.* 15.01.09, 13:43
                  A tak na marginesie - po studniówce, po maturze pójdziecie na studia, staniecie sie studentami. Studenci to była zawsze grupa która szukała czegoś nowego: nowych brzmień, słów, znaczeń, studenci od zawsze stanowili awangardę która parła do przodu. Ale po przeczytaniu postów tej żenującej chwilami dyskusji, wiem teraz dlaczego gwiazdami prawie wszystkich Juwenalii zostały takie tuzy jak Boys, Milano, Bayer Full czy Skaner, w miejsce Dżemu, Republiki, Kultu czy Piersi i Kukiza. A gwiazdą pierwszej wielkości w naszym kraju zostaje niejaka Dorota Rabczewska - zwana Dodą. Żałosne.
                  Mimo wszystko pozdrawiam.
                  • Gość: aaaaaaaaanka Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.174.23.* 15.01.09, 15:53
                    obawiam się,że naprawdę żałosne to będzie jak te roczniki zaczną aspirować do
                    pełnienia urzędów,sprawowania władzy. Wtedy to dopiero będzie się działo.Strach
                    się bać.Powstaną nowe "elity" na poziomie budki z piwem.A nasz kraj to już
                    chyba trzeba będzie zaorać, ze wstydu....
                    • Gość: Zack Re: A teraz na temat studniówek... IP: 195.205.202.* 16.01.09, 21:11
                      wystarczy zobaczyć jak wygląda nowa matura, porażka
                      mnie tylko zastanawia jak można jej nie zdać..
            • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 21:45
              A skladki placa wszyscy !
              • your_zbysiek Re: A teraz na temat studniówek... 17.01.09, 20:33
                SIemka!

                No i zaczelo sie, w mojej school nauczyciele oddali zaproszenia i
                powiedzieli ze oni wola napic sie sami.

                No cóz płakac nie bedziemy:D
                • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.centertel.pl 18.01.09, 11:47
                  A jak było wczoraj w Liceum Katolickim? Podobno niektórzy rodzice
                  byli i .....
                  • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.09, 18:35
                    Belfry płacić a nie biadolić !!!
                    • Gość: Ana Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 11:36
                      Brak mi słów jak patrze na te komentarze... O co wy sie czepiacie?100dniowka to
                      impreza szkolna więc powinni byc na niej takze nauczyciele. A to ze za nich
                      placa uczniowie to juz tradycja. Poza tym nie placicie tak duzo, uczniow na
                      100dniowce jest srednio powiedzmy z 200plus ich os.towarzyszace a nauczycieli z
                      15 plus os towarzyszace to 30 osob, z tym ze niektorzy przychodza sami. Wiec czy
                      zaplacenie paru groszy za to zeby nauczyciele byli takze na tej studniowce to
                      taki wielki problem???W przeliczeniu na 1 ucznia nie wychodzi to duzo, pare
                      złotych :/ Az takimi skąpcami jesteście???Czy macie tak chu***** nauczycieli ze
                      nie mozecie na nich patrzec nawet na studiowce???Docencie to jak oni sie z wami
                      mecza probojac was czegos nauczyc... Jak bedziecie kiedys nauczycielem to
                      zrozumiecie jak oni sie czuja :/
                      • Gość: aaanka Re: A teraz na temat studniówek... IP: 89.174.23.* 20.01.09, 12:42
                        Zgadzam się Aną całkowicie. Ale z drugiej strony zastanawiałam się skąd tyle
                        jadu i złości w wypowiedziach uczniów. A może cena studniówki
                        jako taka została zbyt wysoko wywindowana? Nie mam szczegółowych danych,ale
                        zdaje się,że to kwota ok450zł. Jeśli dodać koszt stroju to robi się cena
                        zaporowa dla wielu osób. W niektórych szkołach podob no wiele osób rezygnuje
                        właśnie z powodu kosztów. Więc może frustracja została nakierowana na
                        zaproszonych nauczycieli, a problem tkwi gdzie indziej?
                        A może firmy cateringowe, zespoły, sale wygórowały żądania cenowe i impreza
                        stała się niedostępna dla sporej grupy uczniów i wielu osobom trudno zebrać
                        kwotę ok 500zł. Złość trafiła na nauczycieli, a może winni są po innej stronie?
                        Taka refleksja mnie naszła po przeczytaniu różnych wypowiedzi, i po tym jak
                        dowiedziałam się jak wiele osób zrezygnowało z powodu ceny studniówki z udziału
                        w niej. Mnie się wydaje,że cena ok450zł to chyba zbyt dużo, udział nauczyciela z
                        osobą towarzyszącą tak naprawdę ma nieduży wpływ na cenę.Myślę,że to czas żniw
                        dla zespołów, sal, cateringu. Obniżenie cen z ich strony położyłoby kres
                        awanturom o nauczycieli, a studniówka byłaby dostępna dlA WSZYSTKICH UCZNIÓW.
                        Tyle przecież kosztował niejeden dość wystawny sylwester.
                        • Gość: Abc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.alfanet24.pl 20.01.09, 12:54
                          Koszt balu to 370 zl. Mozna za tę cene zrobic studniowke np. w
                          Cleopatrze. Chyba, ze np. taki Kochanowski, albo Augustyn chce na
                          brzydkiej jak noc Hali Polonia, to 450zl xD
                          • Gość: Obserwator Re: A teraz na temat studniówek... IP: 94.251.143.* 22.01.09, 07:34
                            Proszę też pamiętać że na koszt studniówki składają się oprócz kosztów eynajęcia sali (Hala Polonia ok 10tys, Politechnik ok 7 tys, ale mogę się mylić), koszt zespołu 3,0-3,5 tys, DJ od 0,5 do 1,0 tys, modne ostatnio dodatkowe oswietlenie koncertowe 1,0 - 1,5 tys, plyta DVD, zdjęcia, kwiaty (róże są bardzo drogie zimą), przystrojenie sali i posiłki. W wielu szkołach dodatkowo z uskładanych pieniędzy kupowane są "pamiątki" dla szkoły, dyrekcji, itd. Poza tym są to pieniądze na catering w trakcie matur. A czy kwota 450 zł jest zaporowa? Jednorazowo zapewne tak, ale o balu studniówkowym wiadomo od pierwszego dnia pierwszej klasy, dlaczego zatem, tap bardzo po polsku, czekamu do ostatniej chwili? Przecież wpłacając po 40-50 zł miesięcznie przez całą drugą klasę, nie odczujemy tego aż tak bardzo. Pozdrawiam.
                            • Gość: ania Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 09:34
                              Czytam,czytam i nie wierzę własnym oczom!Czy wy barany jedne(zwracam
                              się do uczniów i ich szanownych rodziców)naprawdę nie wiecie,że w
                              studniówce ŻADEN nauczyciel nie chce brać udziału?Są do tego
                              zmuszani przez dyrekcję i przez samych uczniów i ich
                              durnych,chamowatych rodziców.Bo jaka to przyjemność w weekend
                              patrzeć na te mordy,na które trzeba patrzeć przez cały tydzień?
                              Możnaby iść gdzieś z własnym towarzystwem lub robić tysiąc innych
                              rzeczy.Studniówka to żadna atrakcja.Bo bycie odgadywanym przez
                              uczniów i kolegów z pracy to średnia przyjemność.O wpisach na forum
                              nie wspomnę.Myślicie,że jakaś zasrana studniówka to dla nauczycieli
                              atrakcja i rozrywka????Kpiny jakieś!to sami uczniowie i rodzice
                              rozpętali to studniówkowe szaleństwo,to przez to koszty są tak
                              duże.Zresztą jak ktoś ubiega się o świadectwo dojrzałości to
                              powinien znać znaczenie słowa"zaproszenie".Czy jak zapraszacie kogoś
                              do siebie na imprezę to każecie płacić za siebie i za osobę
                              towarzyszącą?Nie zapraszać,bawić się w depo i po sprawie.Zresztą
                              sądząc po poziomie wypowiedzi depo będzie tu najodpowiedniejsze-bo
                              blisko do pociągu i PKS...czyli buraki wiejskie co to "chytają
                              ręcami", jedzą "torta" i piją "koniaka" będą jak ryba w wodzie.Miłej
                              zabawy!
                              • Gość: ja do ani IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 09:51
                                Jak czytam i rozumie slowa przez ciebie tu pisane, to zal ci ci-pe
                                sciska, ze musisz zaplacic jak chcesz godnie sie pobawic. Ale
                                widzisz, tu juz trzeba miec choc troszke honoru aby uiscic oplate
                                nie za osobe jako nauczyciela tylko ta druga polowe, tego pasozyta
                                lub inaczej darmozjada ktory z nauczycielem przychodzi a gownooooo
                                ma wspolnego ze szkola. Pewno, lepiej z innym towarzystwem ! ale
                                jakim ? kto by z taka pyskata stara wyliniala dupa chcial byc w
                                towarzystwie. A twoja atrakcja to nie napisze jaka jest abym sobie
                                dnia nie popsul, najlepiej idz sie wyproznic bo gooooowno cie w mozg
                                uciska.
                                • Gość: gość Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 10:22
                                  ania miała rację,depo będzie najlepsze hehehe.widać to po tej mega
                                  durnej ripoście(trudne słowo).najgorsze,że baran nawet czytać ze
                                  zrozumieniem nie potrafi.
                                  • Gość: KONDZIU Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 10:28
                                    Nie wiem skąd to przeświadczenie że nauczyciel(lka)to ktoś
                                    stary,brzydki,bez towarzystwa czekający cały rok na to,żeby go na
                                    studniówkę zaproszono!!!Znam wiele młodych,atrackyjych nauczycielek
                                    i nauczycieli,którzy chodzą do klubów i dyskotek,za którymi uganiają
                                    się małolaty myśląc ,że to ich rówieśnicy.Ci to akurat głęboko w
                                    dupie mają wasze studniówki-żenujące pseudozabawy.Inni,mniej młodzi
                                    mają swoje rodziny,hobby i jak myślą o zabawie na siłę,czytaj
                                    studniówka to im się flaki przewracają.
                                    • Gość: monia Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:02
                                      a ja napisze w ten sposob - pewnie zaraz mnie tu zlinczuja co
                                      poniektórzy :/ studniówke miałam w 2001 roku, troche czasu juz
                                      mineło... czasy liceum sa dla mnie jednymi z najlepszych i
                                      najweselszych, chociaz nie zawsze było kolorowo... jako totalna noga
                                      z matmy trzeba bylo czasami wysłuchiwac ironicznych uwag ze strony
                                      nauczycielki, pani z polskiego maglowała tak ze głowa bolała ,ale na
                                      maturze nie potrzebowałam miliona sciag pod zakietem, pan od PO
                                      robił 30- cio sekundowe kartkówki i takich przykładów mogłabm
                                      wymieniac w nieskonczonosc.. i wiecie co?? nie wyobrazam sobie, aby
                                      tych ludzi nie było na balu który tak naprawde konczył ten
                                      rozdział w moim zyciu.. moze nalezy spojrzec z innej strony - Ci
                                      ludzie włozyli trud aby wyedukowac jednego czy drugiego!!!
                                      • Gość: bart s. Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:14
                                        Tylko do tego aby to docenić trzba mieć klasę,kindersztubę
                                        wyniesionią z domu,nie studia,bo nawet Oxford nic nie pomoże jak
                                        jest się wiejskim prostakiem,taka jest smutna prawda.
                                      • Gość: nauczyciel Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:14
                                        a ja po przeczytaniu tylu "ciekawych" postów właśnie zdecydowałam że nie pójdę na studniówkę, a szkoda bo moi tegoroczni maturzyści są naprawdę bardzo sympatyczni, choć jak widać pozory mogą mylić...
                                        pozdrawiam tych maturzystów, którzy godni są tego imienia...
                                        • Gość: gosc Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:22
                                          trudno wymagać manier od SKL-i,EPJ-ów itd...bo podejrzewam że te
                                          wpisy są autorstwa im podobnych
                                          • Gość: ania Re: do ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:25
                                            tak jest,cham pozostanie chamem na wieki wieków amen,hahaha,make
                                            up,kreacja,tipsy i limuzyna od Gawrona nic tu nie pomogą...no chyba
                                            że "porysany motór":)))
                                            • Gość: !! Re: do ani IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 13:14
                                              Faktycznie, cham chamem a pasozyt pasozytem, darmozjad darmozjadem
                                              baran baranem itd. !!!
                          • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: 80.51.216.* 28.01.09, 16:01
                            W żadnym przypadki KLEOPATRA proponuje W PATRII o wiele wiele
                            fajniej, można smaczniej i lepeiej zjeść !!!
                        • Gość: gossscc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 22:13
                          A ja uwazam, ze aby bylo sprawiedliwie to koszty winni ponosic jak
                          inni anie liczyc na darmoche !
                          • Gość: ..... Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 22:28
                            to ty baranie zapłac za lata edukacji!
                            • Gość: Jacek Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.alfanet24.pl 22.01.09, 22:39
                              wyobraź sobie ze placi i nie tylko on ale i jego rodzina... w
                              podatkach, bo z tego są nauczycielskie pensje i kasa na utrzymanie
                              szkol? nie wiedziales? hahaha
                              • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.09, 10:50
                                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                                > wyobraź sobie ze placi i nie tylko on ale i jego rodzina... w
                                > podatkach, bo z tego są nauczycielskie pensje i kasa na utrzymanie
                                > szkol? nie wiedziales? hahaha


                                To prawda, ale jeden baran,debil nie rozumie tego frajer jak ..... !
                            • Gość: do barana Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.09, 10:50
                              Gość portalu: ..... napisał(a):

                              > to ty baranie zapłac za lata edukacji!


                              Widac baranie wiele jeszcze nauki przed toba.
                              • Gość: kati Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 12:42
                                Gdy kogoś zapraszamy np. na bal to jest rzeczą oczywistą ,że odbywa
                                się to z osobą towarzyszącą i basta.Tak po prostu jest.To po
                                pierwsze.Poza tym nikt nikomu nie każe się zapraszać więc skoro
                                drogo itd to nie zapraszać i tyle!Jak ja zapraszam gości do siebie
                                to jak przychodza z chłopakiem,dziewczyną,mężem itd to od nich opłat
                                nie pobieram a jak kogoś nie lubię to nie zapraszam.Proste?Raczej
                                tak!Ton wypowiedzi osób podjaranych tym wątkiem wskazuje na
                                prostackie pochodzenie więc może by tak szkoła też dobrych manier
                                uczyła????Bo jak ktoś z domu nie wynosi...to żenada
                                • Gość: . Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.09, 20:28
                                  placic bebechy i koniec !
                                  • Gość: kiler Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.realestate.net.pl 05.02.09, 19:04
                                    Ludzie ubijcie wreszcie tego "Trola forumowego".
                                    • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 10:43
                                      Gość portalu: kiler napisał(a):

                                      > Ludzie ubijcie wreszcie tego "Trola forumowego".


                                      Czy ty śmierdzielu pospolity masz codzienne regularne wyproznienia ?
                                      Ty ćwoku szlamisty !!
                              • Gość: rzep Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 12:44
                                Gość portalu: do barana napisał(a):

                                > Gość portalu: ..... napisał(a):
                                >
                                > > to ty baranie zapłac za lata edukacji!
                                >
                                >


                                to chyba była ironia na durne wypowiedzi
                                • Gość: michał Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 01:13
                                  Przez takie durne posty, jak w tym wątku nauczyciele nie chcą
                                  przychodzić na studniówkę. Na naszą za dwa tygodnie wybiera się
                                  dosłowhie garstka. Szkoda słów...
                                  • Gość: sted Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 20:50
                                    Szkoda słów, że się płacić nie chce tylko na darmoche liczy.
                                    • Gość: pasożyt z ZSS-B Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 23:03
                                      Moi drodzy dyskutanci.
                                      Przczytałem cierpliwie wszystkie zamieszczone w temacie wypowiedzi.
                                      Te kulturalne i te niekoniecznie...
                                      Wniosek nasuwa się sam. Uczestniczę od kilku lat w studniówkach i
                                      mogę Was zapewnić drodzy uczniowie, maturzyści, że robię to z
                                      przymusu. Osobiście wolałbym poświęcić ten czas na lekturę dobrej
                                      książki lub ciekawy film. Zapraszający nauczycieli na studniówkę są
                                      osobami dorosłymi, bo rozumiem, że rodzice zajmujący się
                                      organizowaniem tej imprezy robią to w Waszym imieniu i za Waszą
                                      zgodą.
                                      Jako osoby dorosłe, powinniście wiedzieć, że zaprasza się
                                      tych,których chcecie widzieć na swoim balu. Jeśli jednak nie chcecie
                                      mieć ich w swoim gronie, to nie zapraszajcie. Możecie przecież
                                      wynająć jakąś salę w mieście i tylko w klasowym gronie zrobić
                                      imprezę. Będzie taniej i być może przyjemniej. Wielu z Was mając
                                      dowód osobisty demonstruje swoją dorosłość poprzez wpisy na tym
                                      forum a tak naprawdę dorosłość zacznie się dopiero wtedy gdy już
                                      nikt nie zawoła do Was,że coś musicie,że coś trzeba... Sami
                                      zostaniecie zdani na Waszą decyzję, wybór leszy lub gorszy ale już
                                      na własny rachunek i być może wtedy docenicie belfrów, którzy przez
                                      lata usiłowali wprowadzić Was w dorosłość. Pamiętajcie, że dorosłość
                                      sama się o Was upomni i nie zawsze będzie to dla Was ciekawe i
                                      sympatyczne. Dorosłość to przede wszystkim obowiązki, obowiązki,
                                      odpowiedzialność za słowa i własne postępowanie a daleko, daleko
                                      potem jakiś okruch radości czy małe zwycięstwo. Jak chcecie się
                                      napić alkoholu to przecież osobom dorosłym w lokalu nikt nie odmówi
                                      drinka czy piwa. Dlatego po co "po tajniacku" jak ktoś tu już
                                      napisał pić alkohol w ukryciu na studniówce i grać bohatera.
                                      Prawdziwego bohaterstwa życzę w szarzyźnie życia, gdzie rzeczywiście
                                      trzeba zmierzyć się ze wszystkim a szczególnie ze swoim brakiem
                                      doświadczenia, brakiem pracy, niespełnionymi marzeniami...
                                      Miłej zabawy na własny rachunek...
                                      • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.09, 09:52
                                        Pieknie napisane oraz ujmujaco.
                                        Ale, kazdy lepiej sie czuje i nie ma pozniej wyrzytow sumienia jak
                                        za swoje jadlo i inne uciechy zaplaci. Szkoda, ze w ferworze
                                        czytania nie doczytal pan, ze "co za darmo" to juz dawno umarlo !!
                                        Wiadac, ze czytal pan i powiela to, co pan chcial przeczytac.
                                        Szkoda, ze nie doczytal pan i nie odniosl sie przede wszystkim do
                                        zbednych osob towarzyszacych, czy one tez maja z darowizny
                                        uczniowskich korzystac, pedagodzy owszem zgodze sie.
                                        Z reszta szkoda slow aby dalej ciagnac ten temat.
                                  • Gość: Kasia Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.alfanet24.pl 27.01.09, 15:53
                                    Gość portalu: michał napisał(a):

                                    > Przez takie durne posty, jak w tym wątku nauczyciele nie chcą
                                    > przychodzić na studniówkę. Na naszą za dwa tygodnie wybiera się
                                    > dosłowhie garstka. Szkoda słów...

                                    Podać Ci chusteczkę?
    • Gość: Nauczyciel Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 13:19
      Gdybym nie dawał ze swojej strony wszystkiego..
      Gdyby moje zarobki były adekwatne do poziomu wkładu, wysiłku..
      Może i faktycznie zostałbym w domu. Tymczasem w dupie mam to co
      myślą sobie o mojej obecności na balu moi szkolni podopieczni. Mam
      zamiar przyjść choćby i nieproszony. Nażreć się do woli i wypić
      conieco.

      i tak jest co roku i nikt i nic mnie nie powstrzyma!!

      hahaha!

      • Gość: ja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.09, 20:11
        Gość portalu: Nauczyciel napisał(a):

        > Gdybym nie dawał ze swojej strony wszystkiego..
        > Gdyby moje zarobki były adekwatne do poziomu wkładu, wysiłku..
        > Może i faktycznie zostałbym w domu. Tymczasem w dupie mam to co
        > myślą sobie o mojej obecności na balu moi szkolni podopieczni. Mam
        > zamiar przyjść choćby i nieproszony. Nażreć się do woli i wypić
        > conieco.
        >
        > i tak jest co roku i nikt i nic mnie nie powstrzyma!!
        >
        > hahaha!


        To ja ci życze takiej sraczki co byś dalej srał niż widział ty
        pasożycie, darmozjadzie jeden.
      • Gość: trolencja Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 21:03
        Nauczycielu, masz rację. A im niech gula chodzi i żyłka...no wiesz:)
    • Gość: maniek Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 13:28
      naucyciele powinni płacic za siebie,niech nie zgrywają takich
      biednych,bo wcale nie widac zeby bide klepali,wystarczy popatrzec na
      parking przed szkołą i mozna zobaczyc sporo fajnych furek albo wejsc
      na nasza-klase i popatrzec gdzie nasze ubogie grono spedza wakacje
      albo ferie.Nasi rodzice nie bedą im sponsorowali zabaw.
      • Gość: sawa Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 16:01
        Sorry, a ktoś prosi,żeby sponsorowali??
      • Gość: aaanka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.159.7.195.static.crowley.pl 29.01.09, 17:10
        A co ma status materialny do zapraszania gości /w tym przypadku nauczycieli/?
        Jeśli nie rozumiesz co to jest tradycja związana ze studniówką to Ty i Tobie
        podobni nigdy nie powinni znaleźć się w liceum.Trzeba było iść do szkoły gdzie
        nie ma studniówki i nie ma problemu. Studniówki to wieloletnia tradycja,
        nauczyciela zawsze byli zapraszani. Ale tradycja to też kultura, a z tym jak
        widać po wielu wypowiedziach -tragedia. O czasy!
        • Gość: ola Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.09, 18:24
          Najwyższy już czas aby ta tradycja troszkę uległa zmianie.
          • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:38
            to nie zapraszać i już po sprawie!nie da się mieć ciastka i zjeść
            ciastka!
          • Gość: aaanka Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.159.7.195.static.crowley.pl 29.01.09, 20:08
            Nie. Tradycja to tradycja.Wynika z kultury,poszanowania pewnych obyczajów.
            Powinno się je szanować.Były przed wojną ,za komuny też. A teraz co? taka bieda?
            Czy po prostu gawiedź wtargnęła na salony? ? /mam na myśli gawiedź do liceum
            zamiast do zawodówki, bo pewnie wielu nie zrozumie/ Jak ktoś tego nie rozumie
            powinien wybierać szkołę nie posiadającą tradycji organizowania studniówek.Są
            pewne sytuacje gdy trzeba się odpowiednio zachować.Są imprezy gdzie idzie się we
            fraku, a burak w dżinsach nie zostanie wpuszczony.Są okoliczności gdy zaprasza
            się gości i wtedy nie kłapie się o kosztach. Zdążamy do dna sądząc po kulturze
            większości wypowiedzi. I tyle w tym żenującym temacie.
      • Gość: belfer Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 11:13
        a spróbujcie mnie nie zaprosić to zobaczycie jakie oceny polecą na
        maturze!
        • Gość: hmmm Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 11:52
          niestety debili wśród nauczycieli ci dostatek!
        • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.09, 13:30
          Gość portalu: belfer napisał(a):

          > a spróbujcie mnie nie zaprosić to zobaczycie jakie oceny polecą na
          > maturze!


          No pewno, ze cie nie zaprosimy baranie, bedziesz siedzial w domku
          i "kapucyna" sobie marszczył frajerze !!!
          • Gość: ottak Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:16
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,6212885,Kurator__studniowki_maja_byc_bez_alkoholu.html
            • Gość: xx Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.09, 13:13
              Brawo, oranzade chlac a nie alkohol !
      • Gość: gośććć Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.09, 09:10
        Płacić "bebechy" jak wszyscy a nie użalać się i biadolić, nie
        wszyscy chcą być tymi "darmozjadami" !!
    • tajemniczaaga Re: A teraz na temat studniówek... 31.01.09, 14:23
      miasta.gazeta.pl/opole/5,35108,4831115.html
      Nawet jednego kieliszka nie mzona sie napic wg nauczycieli?
      Cóz, w zyciu jest tak, ze im bardiej sie czego zakazuje, tym
      zakazany owoc smakuje lepiej, wiec dalej drodzy nauczyciele
      zakazujcie sobie i bawcie sie w ciuciu babke z uczniami....
      • vvrotka Re: A teraz na temat studniówek... 01.02.09, 10:12
        Otóż to , a powinno się uczyć młodzież kultury picia, moim zdaniem powinno być
        dobre wytrawne wino, szampan. Z drugiej strony młodzież i tak woli partyzantkę,
        i to w dodatku z wódką bo teraz nie potrafią się bawić na trzeźwo, to nie lada
        wyczyn w naszych czasach, do tego trzeba mieć wyobraźnie, rozum i odrobinę
        inteligencji.
        • Gość: uczen Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.09, 09:39
          vvrotka napisała:

          > Otóż to , a powinno się uczyć młodzież kultury picia, moim zdaniem
          powinno być
          > dobre wytrawne wino, szampan. Z drugiej strony młodzież i tak woli
          partyzantkę,
          > i to w dodatku z wódką bo teraz nie potrafią się bawić na trzeźwo,
          to nie lada
          > wyczyn w naszych czasach, do tego trzeba mieć wyobraźnie, rozum i
          odrobinę
          > inteligencji.


          Szkoda więc, że ty cech tych nie masz a zwłaszcza inteligencji !!
          • Gość: domek Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 13:10
            twoj stary.
    • 230808r czy to jest isota studniowki 04.02.09, 20:53
      skoro tak to wesela tez nie wyprawiaj bo jest marna szansa na zwrot kosztów
      a obecność tak uczniów jak i nauczycieli jest nieobowiązkowa !
      • Gość: Sli Re: Tak ty pracy nie znajdziesz! IP: *.com.pl 05.02.09, 12:18
        Tak to ty pracy nie znajdziesz_ piękna 29-cio letnia, zamiast
        siedzieć i wypisywać pierdoły i głupio doradzać, weś kapotę i
        pochodź trochę po mieście, bo tak to nawet te twoje 100_CV nie
        pomoże.
        • Gość: tata Re: Tak ty pracy nie znajdziesz! IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 22:36
          wieprze za siebie winni polacic i tyle !
    • bransoletkaa Re: A teraz na temat studniówek... 09.02.09, 17:11
      Ja swoją bardzo miło wspominam...
      • Gość: gosc Re: A teraz na temat studniówek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 01:17
        Moja tez byla superr:):):) minely juz dwa lata ale ja wciaz pamietam
        te wspaniala impreze i zaluje ze byla tylko raz. A ktora szkola,
        gdzie i kiedy bawila sie w tym roku? Dzielcie sie wrazeniami;-)
        • Gość: aaanka Re: A teraz na temat studniówek... IP: 195.88.28.* 22.02.09, 16:48
          w tym wątku są przede wszystkim chętni do dzielenia się kosztami. Tych od wrażeń
          to tutaj chyba niewielu..
          • Gość: ! Do trola ! IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.09, 10:28
            A taki trol jak ty go non stop podbija.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka