Dodaj do ulubionych

Fundacja non grata:to kuriozalne tłumaczenie

11.07.09, 08:34
Bryła, natychmiast wystąp o wyłączenie sędziego z postępowania w tej
sprawie! A po odpowiedzi Morejskiej na monit HFPC, najlepiej o
zmianę sądu. Sąd, w którym od głębokiej komuny sędziowie bezkarnie
handlowali wyrokami /vide: casus sędziowskiego skarbnika Gołcza/ nie
jest właściwym do rozpoznawania tego rodzaju spraw. A nepotyzm i
koneksje między lokalną władzą, a wymiarem sprawiedliwości po
częstochowsku mają tak rozbudowane i głębokie korzenie, że nawet
czołgiem tego nie rozerwiesz! Ponadto również sięgają głębokiej
komuny /vide: nierozliczeni z komuny sędziowie i wiceprezes jurysta-
młokos z nazwiskiem jednego z ostatnich sekretarzy miasta minionej
słusznie epoki/. Gdy tymczasem sędziowie spoza układu ‘Morejska i
Spółka’ składają sądowe pozwy o dyskryminację przy obrocie prawem i
sądową judykaturą! HenryAbor 47032907914
Do wiadomości: ’Morejska i Spółka’, HFPC, GWCz
Obserwuj wątek
    • Gość: realista Kosmici czy szpiedzy? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 11.07.09, 09:52
      Pan redaktor w poprzednim artykule podniósł dwie wątpliwości: kosmici czy szpiedzy?
      1. Bardzo dobry pomysł! Wykorzystując swój potencjał śledczy, Gazeta powinna
      sprawdzić, czy dwaj panowie renciści i emeryci nie są kosmitami. Po zapoznaniu
      się z przeprowadzonym śledztwem Gazety wiedzielibyśmy raz na zawsze jaka jest
      prawda; są kosmitami czy nie są?
      2. Druga wątpliwość Gazety jest też bardzo słuszna! A może są szpiegami ...?
      Gazeta zapewne wie, że są możliwości sprawdzenia przeszłości obu panów. Co
      robili? Z kim współpracowali? Skoro chcą wszystkich uczyć zasad moralności, to
      może dobrze byłoby poznać ich przeszłość w zakresie współpracy szpiegowskiej
      właśnie, czy też agenturalnej.
      3. Prawda krytyki się nie boi. Gazeto, dotknęłaś ciekawego wątku. Jeśli sama nie
      masz na tyle siły, to wspólnie z Helsińską Fundacją dasz radę.
      4. A więc Gazeto, słowo się rzekło! Kosmici to, szpiedzy, czy agenci? Sprawdź to
      dla dobra tych panów przede wszystkim i dla społeczeństwa Częstochowy!
      Gazeto! Liczymy na ciebie!
    • Gość: Gwoździu Temida przyjazna tylko w niektórych miastach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.09, 10:33
      Marek Domagalski 13-05-2009, ostatnia aktualizacja 14-05-2009 06:58
      Petent najwięcej dowie się bezpośrednio w sądzie. Przez Internet
      będzie mu znacznie trudniej. Nowe technologie nie są mile widziane
      ...
      Można jaśniej
      Wyniki były anonimowe (choć zainteresowane sądy, i być może
      Ministerstwo Sprawiedliwości, dostaną te dane), lecz wśród prymusów
      wymieniano najczęściej częstochowski Sąd Okręgowy: tam nawet
      strażnicy pomagają interesantom poruszać się po sądzie. Jego prezes
      sędzia Hanna Morejska nie spoczywa jednak na laurach.

      – Dzięki temu raportowi dostrzegłam, że jest jeszcze kilka rzeczy do
      poprawienia. Zdałam sobie sprawę, że pisma, które wysyłamy do
      interesantów, mogą być bardziej uprzejme, mniej formalistyczne –
      powiedziała na konferencji.

      Autorzy raportu przygotowali kilka projektów formularzy pism, które
      sądy kierują standardowo do interesantów: stron, świadków. Wzorowali
      się na niemieckich, w których nie brakuje zwrotów: proszę,
      dziękuję, nie mówiąc o danych ułatwiających kontakt z sądem.


      U nas w tych samych sprawach sądy potrafią wysyłać różne formularze
      (wydrukowane w różnych latach); za adres zwrotny służy nieraz
      nieczytelne odbicie pieczątki; nie mówiąc o nieczytelnych podpisach,
      które utrudniają dotarcie do autora pisma.

      Zdaniem sędzi Anny Czarpackiej ze Stowarzyszenia Sędziów Iustitia
      porównanie polskich sędziów z zagranicznymi pokazuje, że polscy
      koncentrują się na “zaprezentowaniu”, a zagraniczni – na jasnym
      wyłożeniu stanowiska. Niezbędne są więc szkolenia w zakresie
      komunikacji.


      Łukasz Bojarski z zespołu Sprawny Sąd FH przypomniał pomysł, by dla
      standardowych spraw przygotować porady w formie ulotek, które w
      sądach można by rozdawać. Nie dochodziłoby do sytuacji, z jaką
      spotkali się ankieterzy FH: najpełniejsza odpowiedź e-mailowa, jaką
      dostali, zawierała niestety merytoryczny błąd (uprzejmy urzędnik nie
      odnotował ostatniego wyroku TK).


      Komentuje Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości
      Wyniki raportu są bardzo pouczające. Mimo wielkich nakładów, także
      pracy sędziów, urzędników sądowych, nie mamy systemu sprawnej
      komunikacji sądów z obywatelami, stronami procesów. Jeśli nawet sąd
      (sędzia) nie przekona ich do swojego stanowiska, to powinno być ono
      dla zainteresowanych zrozumiałe. Dobra wiadomość jest zaś taka, że
      są w Polsce sądy, które umiejętność tę opanowały, wyróżniają się na
      tle innych. Okazuje się, że wiele zależy od sędziów, prezesów sądów
      na poszczególnych szczeblach sądownictwa. Rozpoczęte i planowane
      programy kształcenia sędziów powinny z czasem przynieść efekty.


    • Gość: Anty Sąd Pracy , przy Zusie IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 12:12
      Sędzina jest zaje.Podejście ludzkie niech pan zamknie mordę bo
      wyproszę.Pani ta pamięta te czasy ,gdy nawet pisnąć nie było
      można .W sądach , w prokuraturze czas się zatrzymał.Zmieniają się
      zwierzchnicy.Nazwiska narazie nie podam.
    • Gość: piorun51 Re: Fundacja non grata:to kuriozalne tłumaczenie IP: *.privacyfoundation.de 11.07.09, 12:14
      moderatorzy!!!!!!
      nie potraficie skasować tych wypocin
      a skasowaliście wątek gdy forumowiczka prosiła o pmoc w odnalezieniu
      psiaków ,zarchiwizowaliście dzięki trollom
      "dojrzali jak wino"
      macie już wakacje?
      ruszcie te tyłki
      Wielką jest mądrością umieć znosić głupotę innych -Pitagoras
    • henryabor Ludwin do rondla, sędzie do poprawki! 12.07.09, 09:29
      Ten proces to kwintensencja patologii na bazie dorobku 20 letniej
      tzw. demokracji i państwa prawnego po polsku. A przy tym, co
      najgorsze, jeden z wielu podobnych w częstochowskim sądzie. Oto
      urzędnik samorządowy składa prywatny akt oskarżenia, jednak
      adwokata i wszelkie sądowe opłaty finansuje mu UM Wrony i jego
      wieloletniej zausznicy, Pawłowskiej. Tym samym Ludwin w sposób
      oczywisty popełnia przestępstwo wykorzystywania funkcji publicznej
      do celów prywatnych. Także samo przestępstwo popełnia urzędnik
      samorządowy, który podpisuje dyspozycje wypłaty pieniędzy z
      samorządowej kasy na prywatny proces obrażonego Ludwisia. I dalej-
      akt oskarżenia przyjmuje do rozpatrzenia sędzia i grodzki namiestnik
      Morejskiej, mgr. prawa po polsku, sędzia i przewodniczący wydziału
      Tomasz Przesłański. Zamiast uświadomić oraz pouczyć nierozgarniętego
      społecznie Ludwisia, iż pełniąc funkcję sługi publicznego powinien
      przede wszystkim dołożyć wszelkiej staranności do rzetelnego
      spełnienia swojej publicznej posługi wobec swego pana i płatnika.
      Czyli Każdego Obywatela, Podmiotu Demokratycznej Wszechrzeczy. A
      swoją alabastrową skórkę mimozy powinien chwilowo oddać garbarzowi
      do garbowania. Względnie zdać urząd, wrócić do swoich rondli,
      domowych pieleszy i pełnej prywatności. A wszystko zgodnie i w myśl
      ostatnich orzeczeń EuroTrybunału w Strasburgu. Jednak nierozgarnięty
      do końca prawnie sędzia i grodzki namiestnik, mimo wszystko
      przyjmuje do rozpatrzenia prywatny akt oskarżenia Ludwina. Ale i
      jednocześnie, wiedząc, kto i za czyj grosz finansuje Ludwinowi
      proces, staje się poplecznikiem przestępstwa Ludwina! Ludwina oraz
      UM Wrony i jego zausznicy Pawłowskiej. Czyli sam staje się
      przestępcą i poplecznikiem ukrywającym przestępstwo podsądnego oraz
      podległego organizacyjnie pracownika, sędziego Moczarskiego ze
      swojego wydziału. Sędzio i prawniku Przesłański! Czyż nie uważasz,
      że kwalifikujesz się na egzamin sprawdzający twoją przydatność w
      zawodzie sędziego?! Bowiem poplecznicząc przestępstwom podsądnego
      Ludwina oraz bredząc o ochronie jakowejś jego tajemnicy państwowej
      wagi , kompromitujesz jedynie reprezentowany przez siebie urząd! A
      wszystko wskazuje na to, że to jedynie ty nadmiernie ochraniasz
      swoją jurysprudencję przed tajemnicami kodeksowych zapisów?! A gdy
      czynisz to świadomie, tym gorzej dla ciebie oraz Temidy w twoim
      wydaniu! Wszystko oczywiście dzieje się za wiedzą, zgodą i na
      zlecenie pryncypałki Morejskiej. Za której prezesury częstochowska
      Temida sięgnęła bruku! Ale cóż, takich mamy sędziów, jakie ich
      prawnicze chowanie przez ich starszych pożal b., prawników z
      minionej słuszni e epoki! Sędzio Przesłański, wejrzyj przy
      najbliższej okazji choćby w dypozycje art. 304 kpk. Dobrze radzę!
      Bowiem póki co, jesteś przestępcą pospolitym! Warto tutaj wspomnieć
      niedawny wyrok w sprawie nieszkodliwego fałszowania podpisów przez
      burmistrza Żarek? Czyż to przypadek u częstowskiej Temidy?! Czy może
      już reguła?!
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6795033,Sfalszowal_podpis
      __ale_nieszkodliwie.html
      Ale i i historia niedawnego handlowania prawem przez zaufanego
      ławnika Gołcza również jest warta przypomnienia
      www.newsweek.pl/artykuly/jak-lawnik-sprzedawal-
      sprawiedliwosc,21561,1
      Być może wielu pamięta sędziowskiego skarbnika Gołcza, ale mało kto
      wie, że Gołcz aby się zbytnio nie zdenerwował /czytaj: nie zaczął
      sypać/zbyt długim aresztem, został szybko wypuszczony na wolność.
      Poszedł na tzw. prokuratorską ugodę i cały czas twierdząc, że „nie
      wie dlaczego i dla kogo wziął te marne 50 patoli” dostał wyrok
      mniejszy, niż aktualnie wówczas osądzonych dwóch policjantów za
      wziątkę w wysokości 200 zł. Oczywiście w ozdobnych zawiaskach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka