Dodaj do ulubionych

Niedziela - " Co się odwlecze ...

09.08.09, 12:29
Czytając felieton Mariana Miszalskiego mam mieszane uczucia .
Bo autor pisze " Wydaje się , że dopóki przymus ubezpieczeń
zdrowotnych nie zostanie zastąpiony ich dobrowolnością lub
przynajmniej poważnie ograniczony na rzecz dobrowolności - sytuacja
głębokiego niedowładu lecznictwa będzie się pogłębiać ."

Niczym autor mnie nie przekonuje do tak postawionej tezy .
Odwrotnie , widzę , że autor jakby kompletnie nie zna i nie bierze
pod uwagę charakteru części obywateli naszego państwa : leni ,
lekkomyślnych , utracjuszów .

Są przecież tacy , wg mnie w sporej ilości - obserwuję to jako
nauczyciele od wielu lat w szkole .

Przecież ci ludzie, gdyby zdjąć ten przymus , zaraz by uzyskane
pieniądze wydali na wódkę , papierosy , narkotyki lub inne używanie
życia . No a sytuacji zagrożenia tegoż życia lub zdrowia od razu by
się powołali na konstytucję, która gwarantuje równą ochronę zdrowia .
Czyżby autor - Marian Miszalski tego nie widział .
Przecież przymus ,w sporej części ,zmusza tych ludzi - tych
pracujących - do zapewnienia sobie ewentualnych usług medycznych .
W przeciwnym razie musieliby " zdychać pod płotem " i nikt by im nie
pomógł , nie musiał pomagać - wszak dobrowolnie wybrali taki sposób
życia .

Był taki premier , który rozsądnie zauważył , że trzeba się
ubezpieczać przed powodzią ( mało kto to robił ) , i stracił
poparcie .
Który polityk by tak otwarcie powiedział tym " chorym " , że trzeba
było się ubezpieczać . Już widzę pewne gazety , które by nie
zostawiły suchej nikt na takim polityku .
No ale takie by były konsekwencje " dobrowolności składek na ochronę
zdrowia " - całkiem spore grupy by nie miały nawet minimalnej
ochrony .
Czy do tego zachęca pan Miszalski .

Podobnie jest i z systemem emerytalnym - też dobrowolność zaleca pan
Miszalski - a ja także z tym się nie zgadzam .

Doprawdy wiara pana Miszalskiego , że " dobrowolność " rozwiąże te
problemy - ochrona zdrowia i zabezpieczenie na starość - jest
zdumiewająca . Dla mnie to pachnie zwykłą głupotą .

Pan Miszalski w felietonie wspomina " Co więcej - podczas
osławionych < reform Balcerowicza > zaprzepaszczono szanse wyjścia z
tej fatalnej sytuacji , nie zabezpieczając pieniędzy z
prywatyzowanego majątku państwowego na reformę systemu
emerytalnego ".

Owszem , szkoda, że nie zabezpieczono tych pieniedzy na "
reformę " , ale to nie znaczy , że te pieniądze nie poszły do
emerytów .

Od ilu lat mamy niedobory w budżecie , od ilu lat trzeba dopłacać z
budżetu do ZUS , bo płacone składki nie wystarczają na wypłacane
emerytury .

To te właśnie pieniądze , te z prywatyzacji , zostały przeznaczone
na łatanie dziury w ZUS.
Trzeba to otwarcie powiedzieć : emeryci przejedli prywatyzowany
majątek .

I .. I owszem , tu zgadzam się z panem Miszalskim, że pora
zaprzestać zadłużać państwo , bo jak pisze " każde rodzące się w
Polsce dziecko " ... ma już do spłacenia ... 6 tys zł .... i dług
ten nieustannie rośnie ."


Ano ,trzeba twardo powiedzieć Polakom - żyjemy ponad stan , trzeba
to też powiedzieć i emerytom .
Wszak co roku dopłaca się ok 30 mld zł do ZUS ( plus do KRUS swoją
dolę też ) .

Z taką negatywną oceną długu publicznego w pełni z autorem się
zgadzam .


Obserwuj wątek
    • Gość: jasiu... Angrusz! Dlaczego obrażasz ludzi? IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.09, 13:51
      Angrusz napisał:

      widzę , że autor jakby kompletnie nie zna i nie bierze
      pod uwagę charakteru części obywateli naszego państwa : leni ,
      lekkomyślnych , utracjuszów .

      Są przecież tacy , wg mnie w sporej ilości - obserwuję to jako
      nauczyciele od wielu lat w szkole .


      Mam dla ciebie propozycję. Zmieniłem swój adres (państwo też) właśnie dlatego,
      że w pewnych kręgach Polak jest postrzegany jako osoba pracowita, umiejąca
      zaangażować się w pracę, mądra i potrafiąca wykorzystać swoją wiedzę w swojej
      pracy. Jeśli kiedykolwiek wybrałbyś się w środowiska polonijne, to zauważysz, że
      w większości są to ludzie, którzy odnieśli sukces. Ludzie, którzy cieszą się
      szacunkiem w swoim środowisku. Jeśli Niemiec daje pracę Polakowi, to przede
      wszystkim dlatego, że jest z Polaka zadowolony, że mimo kłopotów np. z
      komunikacją (nigdy aż tak dobrze do końca języka się nie nauczysz), Polak na
      danym stanowisku okazuje się najlepszy.

      Piszę tutaj nie tyle o ludziach, którzy przypadkiem trafiają na kilka tygodni,
      czy miesięcy na zachód, ale o tych, którzy się tutaj umieli urządzić. Piszę o
      fachowcach, cenionych inżynierach, lekarzach, naukowcach, a nawet artystach.
      Zdziwiłbyś się ilu ich jest. Doskonale wykształceni w Polsce, tutaj znajdują
      coś, czego w skorumpowanej ojczyźnie nigdy by nie znaleźli. Nie chodzi tylko o
      pieniądze. Chodzi też o szacunek.

      Znasz może (podobne środowisko) Janka Pośpieszalskiego? Właśnie na początku
      września wybiera się, jako gość z Polski do Domu Polskiego Concordia.
      www.haus-concordia.com/joomla/ - przeczytaj fragment: Święto Rodzin -
      Dzień Kultury - 12.09.2009. Zapytaj go po powrocie, z jakim środowiskiem się
      spotkał, z jakimi osobami miał okazję rozmawiał. Może poprzestawia ci wówczas
      klepki we łbie i przestaniesz ludzi obrażać.

      Owszem, jest grupa ludzi w Polsce, może dość głośna, która spełnia twoje
      kryteria. Wierz mi, jest to margines. Leń, to niekoniecznie musi być osoba z
      wstrętem do pracy. To także może być ktoś, komu nie podoba się np.
      wykorzystywanie, kto potrafi zadać sobie pytanie: A po co ja mam się starać, a w
      imię czego mam tracić czas i energię? To nie jest lenistwo, to jest kalkulacja.
      Ten sam leń, trafiając do niemieckiego bauera nagle potrafi stać się liderem w
      zbieraniu ogórków. Potrafisz zrozumieć tę przemianę?

      Leczysz swoje kompleksy, obrażając ludzi. Co chcesz tym osiągnąć? Zrazić
      wszystkich do siebie? Pewnie i tak cię nie lubią. To, że nie udało się tobie,
      nie może być tłumaczeniem twojego stosunku do ludzi. Załapałeś się w środowisko,
      w którym powinieneś miłować bliźniego swego, a ziejesz jadem, nienawiścią,
      pogardą. Dużo was takich jeszcze w Niedzieli się kamufluje? A z Chrystusa
      przykładu brać nie trzeba?

      Uwierz mi, to ty jesteś beznadziejnym nauczycielem, zupełnie nie znającym
      specyfiki tego zawodu, człowiekiem, który zdecydowanie minął się z powołaniem.
      To, że ty nie umiesz zainteresować młodych ludzi angielskim, to jest tylko twój
      problem, po prostu jesteś zbyt leniwy, by atrakcyjnie poprowadzić lekcje, zbyt
      prymitywny, by umieć wytłumaczyć uczniom korzyści nauczenia się angielskiego.
      Uwierz mi, ja cię nie obrażam, ja cię oceniam. To sztuka, w sytuacji, kiedy co
      drugi opis na gadu-gadu każdy szczeniak ma po angielsku zniechęcić osoby do
      nauki tego uniwersalnego języka. Tobie się ta sztuka udała, jakim cudem? Sam
      oceń siebie i wyciągnij wnioski.

      Najprostszy przykład - a kiedy zamiast tekstu książki, jako tekst pomocniczy w
      analizie języka posłużyłeś się choćby tekstem najnowszego przeboju? Nie umiesz?
      To miej do siebie pretensje!

      Dziwna się ta Niedziela robi. Z jednej strony indywidua w rodzaju Miszalskiego,
      z drugiej oceniający go Angrusz. Zastanawiam się, kto jeszcze takie teksty
      czyta, kto ministrantom te złotówki za gazety na koszyczkach zostawia. Oj
      zestarzał się ksiądz Skubiś. Wyraźnie nie ogarnia swojej stajenki. A stajenka
      zaniedbana, zaśmierdnięta, część owieczek zamiast sianka szaleju się najadła i
      wypisuje bzdury. Czyżby potrzebny był przeciąg i wyprowadzenie co niektórych na
      zewnątrz, niech tam się pasą i do stajenki swoich kup nie znoszą? Ten smród
      staje się coraz większy, to zraża.
      • Gość: angrusz Jasiu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:10
        Jesteś chyba zbyt długo za granicą i polskiego nie używasz, bo już
        zapomniałeś rozumieć w tym języku .
        Jest Polaków w III RP ok 38 mln - margines dla ciebie to ile ? Dla
        mnie "spora grupa" to tenże margines . Ile nie wiem ale za dużo !!! .

        A teraz piszesz :

        "Leczysz swoje kompleksy, obrażając ludzi " .
        No właśnie .
        Jak w szkole powiedziałem uczniowi " Zobacz jaki jesteś leniwy ,
        nawet nie wyjąłeś książki ani zeszytu " ( połowa lekcji ).
        A on
        " pan mnie obraża !!! ".
        No właśnie tacy lenie śmierdzący zwykle czują się obrażeni .
        W szkole aż nadto dużo ich widziałem i ich reakcja była taka ,jak
        wyżej opisana, a nie zabranie się do pracy .

        Piszesz Jasiu dla siebie a nie dyskutujesz z moimi tezami.

        Jak wielokrotnie inni tu na forum pisali " Czytać ze
        zrozumieniem !!".
        • Gość: jasiu... Re: Jasiu ... IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.09, 21:47
          Staram się przekonać cię, byś zmienił zdanie o Polakach. Ja rozumiem, że kropla
          dziegciu zniszczy beczkę miodu, ale w końcu ty pretendujesz do miana osoby
          związanej z ruchem chrześcijańskim, z wartościami katolickimi.

          Jezus, jeśli kiedykolwiek się nad tym zastanawiałeś zawsze podkreślał, by
          akcentować dobro, a nie zło. To właśnie kazało mu uratować Marię Magdalenę,
          słowami "kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień". To właśnie
          kazało Jezusowi przebywać w towarzystwie celników i wszelakiej ówczesnej swołoczy.

          A ty, jak ci dali troszkę trudniejsze środowisko, zamiast się cieszyć, że
          możesz, jak Jezus je zmienić, to wypłakujesz się na forum? Ładnie to tak? Nie
          umiesz? Daj szansę innym, bezrobotnych anglistów trochę by się znalazło.

          Czemu chłopakowi, który nie wyjął książki, nie zadałeś pytania: co mógłbyś
          zrobić, by zainteresować go jakże ważnym językiem? Czemu od razu z ironią
          zacząłeś się dopatrywać jego lenistwa? A może ten chłopak chciał ci w ten sposób
          powiedzieć, co myśli o twoim stylu nauki języka, o twoich metodach nauczania i
          sposobie kontaktu ze społecznością, w której przyszło ci pracować?

          Nie nadajesz się na nauczyciela, bo nie masz z młodzieżą kontaktu, to poszukaj
          mniej stresującej pracy. Może jako np. stolarz, albo tapicer miałbyś mniej
          stresów. Nie musisz wykonywać wyuczonego zawodu.

          Zarzucasz mi brak dyskusji z twoimi tezami. Masz rację, ale to ty najpierw
          uogólniłeś założenia, stwierdzając, że większość Polaków, to lenie i utracjusze.
          Obalając tę tezę całe twoje późniejsze wywody już nie mają w zasadzie sensu.

          Co nie przeszkadza mi, by przedstawić swoje zdanie. A moim zdaniem, to polskiej
          służbie zdrowia nic pomóc nie może. Dlaczego - to proste. Nie chodzi wcale o
          przyczyny, leżące po stronie pacjentów. To cały system jest chory, ale nie
          sądzę, by się go udało zmienić. System oparty na punktach, rozliczeniach, armii
          kontrolerów - po co to wszystko? Kiedyś nie było armii kontrolerów, była pani
          rejestratorka a pacjent trafiał do lekarza w dniu, w którym przyszedł się
          zarejestrować. Nie było limitów, był lekarz, który chciał i mógł pacjenta
          przyjąć. Bo niestety, teraz czasem, to nawet gdyby jakiś Judym chciał, to
          przepisy mu na to nie pozwalają. Nie może, bo tak jest system "ochrony" zdrowia
          zorganizowany.

          Żadne wydumane rewelacje osób pokroju Miszalskiego sytuacji nie zmienią. Jest to
          zwykłe bicie piany, drukowanie tekstów zupełnie nie zmieniających niczego w
          sytuacji mieszkających w Polsce ludzi. Szkoda, że Niedziela w takie działania
          się zaangażowała. No ale cóż, w końcu tacy Miszalscy też muszą gdzieś zarabiać
          złotówki na życie. Dobrze, że wypisują brednie w Niedzieli, a nie (na przykład)
          uczą dzieci. W sumie jak się chce, to zawsze można zakończyć wszystko pozytywnym
          (?) wnioskiem.
          • Gość: angrusz1 Jasiu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 11:23

            Do Jasia ( i innych , którzy podobnie chca dyskutować ) :

            Jasiu , napisałeś , że " Masz rację, ale to ty najpierw
            > uogólniłeś założenia, stwierdzając, że większość Polaków, to lenie
            i utracjusze
            > .

            Tak to się nie dyskutuje . Trzeba zachować elementarną uczciwość i
            nie przekręcać słów >

            Ja nie napisałem, że większość ale , że sporo .
            Sporo to dość nieokreslona liczba ale ma w sobie zabarwienie
            negatywne - w tym przypadku - a więc oznacza to że wg mnie leni i
            utracjuszów jest zdecydowanie za dużo .
            Za dużo , by uwierzyć , że oni się ubezpieczą na wypadek utraty
            zdrowia i na starość , ubezpieczą się dobrowolnie - to teza pana
            Miszalskiego , on to proponuje dobrowolność .

            Ucząc angielskiego sporo lat już przywykłem do negatywnego oceniania
            mnie .
            Wiem , znam , nie robi to na mnie wrażenia . Geniuszem nie jestem
            ale znam swoją wartość .


            Czy tylko ja nie jestem taki świetny wg ciebie w nauczaniu języka ?
            Ja to widzę , za każdym razem , to smutne , powtórzę , za każdym
            razem , kiedy przychodzę do nowej szkoły i robie taki test , co kto
            umie .
            Tragedia , skąd niektórzy uczniowie się wzięli w tej klasie ?
            To ktoś innych ich uczył .

            No ale wiem z doświadczenia jak można promować leni i nieuków : rada
            pedagogiczna podejmuje taką deecyzję - bo ma takie prawo - w jednej
            szkole to była norma .
            Dyrektor sugeruje , że nie muszę przyjeżdżać na egzaminy poprawkowe
            albo taki - nagle - ustala termin , że ja jestem hen daleko .

            Nauczyciele nie wytrzymują presji - dyrektora , wychowawców i innych
            swoich kolegów , żeby tego czy innego - lenia i nieuka -
            przepuścić , bo klasa ulegnie zdekompletowaniu ( poniżej 25 osób ) i
            wtedy nie ma podziału na grupy ( np angielski ale i niemiecki i
            informatyka itp ) . Nie ma godzin . I nie ma pracy - włącznie ze
            mną .
            A metody ? Są różne , cudownych nie ma . O cudownych spraw to także
            Tusk jest specjalistą
            Nie wierz w jakieś cudowne, rewelacyjne metody.
            Ja wierzę w ciężką pracę , również przy nauczaniu jezyków . A do
            tego są potrzebne także - w szkole - książki i zeszyty
            Trzeba ryć , gadać ( nawet do siebie ) i powtarzać , tak jak Otylia
            Jędrzejczak codziennie musi machać rękami wchodząc do wody , by
            utrzymać formę

            Co do spraw religijnych - nie czuję się kompetentny .
            Ale jest dylemat czy wierzyć , nawet zatwardziałemu złoczyńcy - czy
            być rozsądnym jak te panny , które zadbały o olej w swoich lampkach
            oliwnych ( głupie nie zadbały i nie zostały wpuszczone na wesele -
            nie było zmiłuj się ) .

            Wybieram rozsądek .


            Co do służby zdrowia .
            Rozbrajasz mnie stwierdzając , że dawniej to było tak dobrze i
            prosto .
            Było , bo była kasa na służbę zdrowia . Była znacznie mniejsza
            kasa , bo służba zdrowia nie była taka kosztowna ( kupno stetoskopu
            < słuchawek > jest znacznie tańsze niż kupno tomografu )

            Ale widzę , że jesteś pesymistą .
            To chyba ludzie powymierają , bo działalność służby zdrowia się
            załamie - jak nie ma w baku benzyny to i kiepski samochód stanie .

            Co do oceny poglądów pana Miszalskiego to zgadzam się : w tym
            przypadku to takie bicie piany , takie ble, ble ble .



            • mateusz572 Re: Jasiu ... 10.08.09, 22:06
              Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

              > Ja nie napisałem, że większość ale , że sporo .
              > Sporo to dość nieokreslona liczba ale ma w sobie zabarwienie
              > negatywne - w tym przypadku - a więc oznacza to że wg mnie leni i
              > utracjuszów jest zdecydowanie za dużo .
              > Za dużo , by uwierzyć , że oni się ubezpieczą na wypadek utraty
              > zdrowia i na starość , ubezpieczą się dobrowolnie

              Angruszu!
              Parafrazując słowa poety: daremne żale, próżny trud, bezsilne Twoje
              złorzeczenia.
              Ronisz łzy,załamujesz ręce,ale nic pozytywnego nie proponujesz.Tą
              śpiewkę przedstawiasz nam tutaj już od paru lat.Jednak nic w tym
              konstruktywnego.
              Poczytaj sobie jak problem emerytur rozwiązała Nowa Zelandia. W jej
              ślady poszła Australia.Zupełnie inne spojrzenie na gatunek Homo
              sapiens.Niestety Ty jeszcze tkwisz w głębokim PRL-u,podobnie jak
              nasze emerytury.

              > Co do służby zdrowia .
              > Rozbrajasz mnie stwierdzając , że dawniej to było tak dobrze i
              > prosto .
              > Było , bo była kasa na służbę zdrowia . Była znacznie mniejsza
              > kasa , bo służba zdrowia nie była taka kosztowna ( kupno
              stetoskopu
              > < słuchawek > jest znacznie tańsze niż kupno tomografu )
              >
              > Ale widzę , że jesteś pesymistą .
              > To chyba ludzie powymierają , bo działalność służby zdrowia się
              > załamie - jak nie ma w baku benzyny to i kiepski samochód stanie .

              Co więc proponujesz oprócz podnoszenia przymusowego haraczu w
              postaci składki zdrowotnej?
          • Gość: piesek_w_kratke Re: Jasiu ... IP: *.2.142.7.tvksmp.pl 12.08.09, 11:03
            @ Jasiu...
            Proszę, wyłącz swoją pseudoteologię.
            Bredzisz jak jakaś Doda.
        • bluegrazyna Re: Jasiu ... 11.08.09, 14:45
          nie sądź innych angrusz wedle siebie .
          Bo dla mnie to ty jesteś leniuchem .Skończyłeś dobrą politechnikę i
          nie pracujesz w swoim zawodzie tylko co rok martwisz się ,czy dostaniesz i w
          jakieś szkole pracę .
          Swoich uczniów nie lubisz ,dyrekcje masz za nic ,a kurczowo szkółki
          się trzymasz ,bo wakacje długie i mała liczba godzin .
          I co ty wiesz człowieku o robocie ????/


          • angrusz1 Do Blue głupolki 11.08.09, 18:29

            Sądzę wg siebie ,bo to normalne, że każdy ma swój system wartości .

            Po skończeniu dobrej politechniki, ba i jeszcze innej też dość
            dobrej uczelni ,ba i jeszcze niezłych studiów podyplomowych ,nie
            było dla mnie pracy - zawsze znajdował się ktoś " lepszy " .
            Ciekawe .

            Ale ja ani nie brałem ani nie dawałem .
            I tu może problem .

            Nie lubię uczniów - niektórych .
            Po prostu chamów i leni nie lubię a ty ?
            Co nie ma chamów, chuliganów i leni w szkole ?
            No zaprzecz !!

            Trzymam się szkółki ale nie kurczowo , podejmę pracę i inną, jak się
            nadarzy okazja . A ty gdzie i jak długo pracujesz .
            Nie pracowałaś w firmie , która zbankrutowała ?
            Wakacje to dobra rzecz ale trzeba skądś mieć pieniądze, żeby je
            przeżyć albo znaleźć dodatkową pracę podczas wakacji , bo takie
            czasy , że szkoły podpisują umowy na pewien okres - na zastępstwo do
            końca zajęć .Na cały rok to już sukces .

            A dyrektorów nie mam za nic .
            Owszem takich , którzy mówią , że " jak się drzwi klasy zamykają to
            sprawa dyscypliny jest problemem nauczyciela " , albo takich ,
            którzy przyjmują do pracy " lepszego " a ten lepszy co drugi tydzień
            idzie na zwolnienie L4 itp sztuczki robi , kiedy mu się trafi fucha
            wyjazdu za granicę np na targi jest jeszcze wiele innych przewin i
            zagrań dyrektorów i mam im to za złe.
            Czy to grzech ?
            Jak ci ktoś w twarz pluje ,to lubisz mówić , że deszcz pada ?
            • pluto37 Re: Do Blue głupolki 11.08.09, 20:33
              angrusz1 napisał: >
              > Sądzę wg siebie ,bo to normalne, że każdy ma swój system wartości .
              >
              Kazdy CHAM mimo dyplomow zostanie CHAMEM. Nawet gdyby ci dali
              doktoraty i shabilitowali, to wylezie z ciebie suteryna na
              Cmentarnej.
              W taki sposob jedynie lumpy z meliny pijackiej odzywaja sie do
              kobiet.

              > Po skończeniu dobrej politechniki, ba i jeszcze innej też dość
              > dobrej uczelni ,ba i jeszcze niezłych studiów podyplomowych ,nie
              > było dla mnie pracy - zawsze znajdował się ktoś " lepszy " .
              > Ciekawe .
              >
              Co ciekawe? Ze NIKT nie chce zbuntowanego chama i kloszarda [chyba
              obrazam kloszardow niechcacy] w pracy?
              Znajdowali sie lepsi? A co to trudnego znalezc do pracy lepszego od
              ciebie?

              > Ale ja ani nie brałem ani nie dawałem .
              > I tu może problem .

              KTO chcialby wziac od ciebie cokolwiek. Zebrak pewnie po pierwszym
              kesie kanapki od ciebie padly otruty chrzescijanska dobrocia w twoim
              wydaniu.

              > Nie lubię uczniów - niektórych .
              > Po prostu chamów i leni nie lubię a ty ?
              > Co nie ma chamów, chuliganów i leni w szkole ?

              Jak sie jest samemu CHAMEM, to to sie takich samych nie lubi. Tylko,
              ze oni przed CHAMEM za katedra bronia sie tak jak potrafia.
              A jest ktos kto CIEBIE lubi???
              >
              > Trzymam się szkółki ale nie kurczowo , podejmę pracę i inną, jak
              się nadarzy okazja .

              Trzymasz sie bo to dla ciebie JEDYNE dostepne KORYTO wyzebrane z
              laski i przy okazji cudzego nieszczecia[choroba], ciazy, czy
              przymusowej sytuacji kiedy dyrektor szkoly musi wypelnic obowiazek
              posiadania kogos kto zna minimum z jezyka obcego. I kazdy z
              dyrektorow, jesli juz pozna twoje "umiejetnosci", to spuszcza cie do
              kanalu.

              > Nie pracowałaś w firmie , która zbankrutowała ?

              Jak bylo wiecej takich Gruszczynskich, to MUSIALA.

              > Wakacje to dobra rzecz ale trzeba skądś mieć pieniądze, żeby je
              > przeżyć albo znaleźć dodatkową pracę podczas wakacji , bo takie
              > czasy , że szkoły podpisują umowy na pewien okres - na zastępstwo
              do końca zajęć .Na cały rok to już sukces .
              >
              Sukces dla szkoly, ze pozbyla sie takiego CHAMA. Do kolezanek z
              pracy tez zwracasz sie per GLUPOLKI????

              > Jak ci ktoś w twarz pluje ,to lubisz mówić , że deszcz pada ?
              Jak sie ma TWARZ, to nie pluja.

              Blue Grazyna nie napisala NIC co upowaznialoby cie do wyzywania jej
              od glupolki.
              Przynosisz WSTYD Gruszczynskim i ... pracownikom szkol.
              Kazdy kto cie zatrudnia powinien karnie odpowiadac za SABOTAZ wobec
              mlodziezy.
              • bluegrazyna Re: Do Blue głupolki 12.08.09, 09:29
                Pluto 37 serdeczne dzięki
            • bluegrazyna Re: Do angrusza 12.08.09, 09:24
              Jeżeli ja jestem " Blue głupolka " to jak nazwiesz siebie ????
              Skończyłam w 1968 r. tą samą politechnikę co ty ,tylko wydziale na którym na
              roku były tylko cztery dziewczyny .
              Później studiowałam elektronikę na PW .
              Od ukończenia studiów do obecnej chwili pracuję w swoim zawodzie .
              Nigdy pracy nie szukałam , to robota szuka mnie .
              I w tej chwili nie mam problemów ze znalezieniem zleceń .
              W tym mieście wykonałam kilka projektów ,których realizacją mogę się pochwalic.
              I żadnych układów nie mam .Jestem w tym mieście przybyszem .
              A ty wieczny malkontent , szukający wszędzie układów ,co zrobiłeś
              dla swojego miasta .Po chemii możesz się zając ochroną środowiska ,
              teraz to żyła złota .
              Dlaczego tego nie robisz !!!!
              A nazwałam ciebie leniem bo przynosisz wstyd Politechnice Śląskiej !!!!
      • pluto37 Re: Angrusz! Dlaczego obrażasz ludzi? 09.08.09, 20:09
        Szanowny Jasiu!
        Toz ja mu to samo od lat tlumacze w bardziej dla niego zrozumialym
        jezyku, a on taki bystry w pojmowaniu najprostszych zdan, jak obuch
        od siekiery.
        Napisze ponownie, to co juz niedawno Eve_linie, czy Grazynie w
        blekicie pisalem, ze on tego cos napisal nie pojmie, bo za duzo zdan
        [maximum cztery] i za duzo wyrazow [piec w zdaniu] napisales.
        A co do pomyslow na zainteresowanie ucznia czyms na lekcji, to
        wymagasz zbyt duzo. To tak jakbys chcial, zeby motyl nurkowal.
        Dalej twierdze, ze osobnik o mentalnosci zupaka, stupajki i
        pruskiego feldfebla razem wzietych, powinien byc trzymany na
        odleglosc min. kilometra od najblizszego skupiska mlodziezy. A ten
        co go zatrudnia w szkole powinien byc sadzony w trybie doraznym za
        spoleczny SABOTAZ.
        A co ciekawe, to angrusz pochodzi z familii calkiem solidnych
        czestochowskich mieszczan. Takich, ktorzy nawet w ciezkich czasach
        przed i powojennych dawali sobie rade i czesc dotrwala z sukcesem do
        dzisiejszych czasow. To calkiem [przynajmniej ci, ktorych znam]
        fajni i sympatyczni ludzie z otwartymi umyslami i da sie z nimi
        normalnie pogadac.
        Tylko angrusz jest... sparcialy. Ale to chyba jakas wada genetyczna.
        I na zakonczenie.
        Nie tlumacz angruszowi przypadkiem i podobnym angruszom, ze takie
        polskie domy jak ten, o ktorym wspominasz, powstaly wspolnym
        fizycznym i finansowym wysilkiem Polakow, ktorzy sami z siebie i dla
        siebie zechcieli cos zrobic w obcym otoczeniu. Dali wlasna robote i
        wlasne pieniadze. I to dziala do dzis, bo trzeba budynki, sale,
        koscioly i hale utrzymac, zeby sie nie rozwalily i nie zbankrutowaly.
        Nie uwierza.
        Najlepszego
        P-37

    • Gość: piorun51 Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... IP: *.fabiankeil.de 09.08.09, 14:04
      witam
      wiesz "insekt" te twoje posty
      to mi lotto
      obojętne mi są tak jak ty "insekcie "
      Pozdrawiam

      Wielką jest mądrością umieć znosić głupotę innych -Pitagoras
    • a-lfa Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... 10.08.09, 11:51
      Brak darmowych i obowiązkowych ubezpieczeń tak zdrowotych jak i
      emerytarnych mamy w USA. JAkie są tego efekty wiemy. W całej Europie
      o ile się oriętuje jest i coś w rodzaju odpowiednika ZUS - u jak i
      obowiazkowe ubezpieczenia zdrowotne. Tyle iż może tak działa to
      nieco efektywniej niz u nas. Choc gigantyzm i skłonnoś do marnowania
      składek dotyka nie tylko państwwe molochy. W USA najwieksze firmy
      ubezpieczeniowe dziwnym trafem maja czesto gesto podobne zapedy
      natomiast z kasa na leczenie (zwłaszcza jesli przychodzi do płacenia
      za drogie leczenie) bywa róznie. Bo tam podobnie jak i w Polsce
      szuka się oszczedności w wiadomy sposób. Metody idealnej nie
      wymyslono każda ma swe zalety i wady.
    • Gość: angrusz1 Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 07:10

      Z informacji na onecie :

      "Fundusz Rezerwy Demograficznej, z którego pieniędzy w przyszłości
      mają być finansowane niedobory w kasie ZUS, dziś dostaje 40 proc.
      wpływów z prywatyzacji spółek skarbu państwa. Na czas kryzysu, czyli
      na dwa lata, minister Grad chciał zmniejszyć ten udział do 10 proc.
      Eksperci w poniedziałkowej "Gazecie" ostrzegali, że to skok na kasę,
      który może spowodować, że za 15-20 lat zabraknie pieniędzy na
      wypłatę emerytur. Na koncie FRD od 2002 r. zgromadzono zaledwie 6
      mld zł. A do roku 2020 musi tam być przynajmniej 100 mld zł. Bo
      nawet tyle może zabraknąć wtedy ZUS-owi."

      • pluto37 Andrzeju Gruszczynski!!!! 12.08.09, 11:55
        Andrzeju Gruszczynski!!! Nie udawaj glupa, tylko grzecznie przepros
        pania i nie zachowuj sie jak kibol.
        Uczelniane papiery i nogawki nie przyslonia tego co ci z butow
        wylazi.
        Az trudno uwierzyc ze nosisz nazwisko zacnej czestochowskiej familii.
        gdybys przypadkiem zapomnial, to mozesz byc pewny, ze bede ci
        przypominal o tym jak "nauczyciel" powinien zachowywac i jaki
        powinien dawac przyklad mlodziezy.
        Masz to u mnie jak w banku. A poniewaz reklamujesz tu Niedziele, to
        i odpowiedni post z powiadomieniem Niedzielnych wydawcow tez Ryszce
        i Skubisiowi z laurka ku twojej czci przekaze. Niech wiedza kto im
        reklame robi.
        • Gość: angelolog Re: Andrzeju Gruszczynski!!!! IP: 195.205.202.* 12.08.09, 12:24
          pluto37 napisał:

          > Andrzeju Gruszczynski!!!


          jak już się do kogoś zwracasz z imienia i nazwiska to wypadałoby żebyś się też imieniem i nazwiskiem podpisał
          • angrusz1 Po imieniu 12.08.09, 12:29
            Do angelologa :

            No widzisz jacy to dyskutanci odważni są .
            Oprócz tego , że durnoty wypisują i obrażają, to jeszcze się pod
            pseudonimami ukrywają .

            No a jeśli ktoś głupio pisze to i głupol , a nie mądry inaczej .

            Znamy ich i wiemy , co o nich myśleć .
            • bluegrazyna Re: Po imieniu 12.08.09, 13:05
              Oprócz tego , że durnoty wypisują i obrażają, to jeszcze się pod
              > pseudonimami ukrywają .
              >

              A ty piszesz odważnie i podpisujesz się swoim nazwiskiem .
              Czy rzeczywiście nazywasz się AG

              " Znamy ich i wiemy , co o nich myśleć ".
              Angrusz to cytat z Gomułki z marca 68r. cha,cha ....
            • pluto37 Re: Po imieniu i nazwisku 12.08.09, 23:17
              angrusz1 napisał:
              .
              > Oprócz tego , że durnoty wypisują i obrażają, to jeszcze się pod
              > pseudonimami ukrywają .
              >
              slusznie piszesz! Z imienia i nazwiska BlueGrazyne tez bys wyzwal od
              glupolek?

              > No a jeśli ktoś głupio pisze to i głupol , a nie mądry inaczej .
              >
              Toz ci to tlumaczymy, a ty reagujesz jak potrafisz. Jak kibol, a nie
              czlowiek wykszatalcony i inteligentny.

              > Znamy ich i wiemy , co o nich myśleć .
              My tez wiemy i mysli przelewamy na ekran. Zeby byla sama prawda.
              Zamknalbys sprawe, gdybys ....przeprosil, a ty dalej rzniesz glupa i
              udajesz, ze nie ty pusciles baka w kosciele.
          • pluto37 Re: Andrzeju Gruszczynski!!!! 12.08.09, 20:38
            Gość portalu: angelolog napisał(a):

            > pluto37 napisał:
            >
            > > Andrzeju Gruszczynski!!!
            >
            > jak już się do kogoś zwracasz z imienia i nazwiska to wypadałoby
            żebyś się też imieniem i nazwiskiem podpisał

            Wiem, ze wypadaloby, ale w normalnej sytuacji.
            Nazwisko angrusza figuruje na tym forum rownolegle z nickiem i
            zazwyczaj sie nim nie posluguje w opisach jego wyczynow. Skoro sam
            je podal do publicznej wiadomosci to znaczy, ze chce byc
            rozpoznawalny takze z imienia i nazwiska.
            A po drugie primo, to angrusz wystepujac na forum, jako NAUCZYCIEL,
            inzynier, a moze nawet i magister, czlonek partii politycznej,
            propagandysta religijny o pogladach dosc skrajnych. Proponuje tez
            skrajne i nie do przyjecia w cywilizowanym swiecie, metody
            wychowcze. To wszystko zazwyczaj komentujemy [ja i reszta
            zainteresowanych] odnoszac sie do pogladow wyrazonych pod nickiem, a
            nie pod nazwiskiem.
            Kiedy jednak FORMALNY inteligent, mgr, inz, ponoc ekonomista,
            nauczyciel mlodziezy, reklamujacy sie jako chrzescijanin, ktory
            nawoluje do czystosci moralnej i zamordyzmu spolecznego sam daje
            przyklady zwyczajnego CHAMSTWA i lzy bogu ducha winna kobiete za to,
            ze zwrocila mu uwage, to uwazam, ze trzeba mu przypomniec proste
            zasady wychowania obowiazujace przyzwoitych ludzi bez wzgledu na
            poziom wyksztalcenia i trudne dziecinstwo na cmentarnej ulicy.
            W koncu jesli "swoich" uczniow, kolegow po fachu i in. traktuje tak
            jak to widac na forum, to niech swieci osobistym przykladem dobrego,
            bogobojnego zachowania i wzorem zwyczajow swojej dawnej ZMPowskeij
            organizacji mlodziezowej sklada samokrytyke jesli skrewi.
            I to wszystko w tych skumbriach i w tej tomacie:)

            Z powazaniem
            Pto-37
    • Gość: angrusz1 Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 21:12

      No i watek idzie w górę .
      Tylko nic na temat !!
      Tacy to " fachowi " dyskutanci .
      • Gość: Mariska Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 22:34
        Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

        >
        > Tacy to " fachowi " dyskutanci .


        O, proszę. A ktoś twierdził, że Angrusz nie jest samokrytyczny. :)))
      • pluto37 Re: Niedziela - " Co się odwlecze ... 15.08.09, 01:38
        Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

        >
        > No i watek idzie w górę .
        > Tylko nic na temat !!
        >
        No to, zeby bylo w temacie i zeby sie nie odwleklo.
        ANGRUSZU!!!!
        Przepros Pania za chamstwo, bo moze sie i odwlecze, ale ci nie
        uciecze. A ja sie postaram, zeby ci dswiezac skleroze.
        W koncu jestes magister i inzynier i szkolony i podobno wyksztalcony
        formalnie wiec czemu nie chcesz spelnic podstawowego obowiazku
        wyksztalconego obywatela RP i nie chcesz wyjakac slow przeprosin za
        ewidentne chamstwo jakie popelniles wobec kobiety, ktora zwrocila
        ci uwage bos sie niegodnie zachowywal.
        Gdyby An...Gruszcz...a uczen w szkole wyzwal od GLUPOLA, to
        mielibysmy tu ujadanie i krzyki przez pol roku, wrzask na cala
        klase, szkole, dyrekcje i kuratorium o chamstwie mlodziezy.
        Nawolywanie do karania na ciele i duszy delikwenta.
        No to wzorem staropolskim czekamy az ODSZCZEKASZ kalumnie spod stolu.
        bo co sie ODWLECZE, to nie uciecze...:)
    • mateusz572 Apropos ochrony zdrowia. 17.08.09, 13:02
      Spójrzcie jak obywatele USA bronią się przed planem upaństwowienia
      ochrony zdrowia, autorstwa prezydenta Obamy.
      Państwowa służba zdrowia to tak jak ten szpital w Radomiu:300
      pacjentów i 1500 osób personelu.Takiej ochrony zdrowia w wydaniu
      polskim nawet 20% składki nie jest w stanie uratowac.
      • pluto37 Re: Apropos ochrony zdrowia. 17.08.09, 19:14
        Mateuszu!
        Angruszowi na zykle chamstwo zadna sluzba zdrowia nie pomoze.
        Nie ma takiego lekarstwa! Nawet amerykanskie giganty farmaceutyczne
        nic takiego nie wymodzily do tej pory i chyba na zmiane sie nie
        zanosi.
        A co do Obamy, to on sie na tych swoich mrzonkach wykopyrtnie jak
        Andzia w ciemnym parku.
        Polska tzw Sluzba zdrowia w koncu padnie bo ja "uzdrowia" jej
        nawieksi milosnicy. Zobacz ile czasu trzeba bylo, zeby Kopacz
        wprowadzila jedna ustawe do obiegu. Caly spory pakiet padl przy
        pomocy Kaczynskiego zanim ktokolwiek sprawdzil jak on dziala w
        praktyce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka