angrusz1
01.09.09, 21:32
Rozumiem zagrzewanie do walki , do oporu , utrzymywanie ducha
bojowego ale czy też i nie polityka typu tuskowych " cudów
irlandzkich "
Wszak rozsądny człowiek wiedział ile Niemcy maja ludności i jaki
potencjał wojskowy , to jakim sposobem rozsądni ludzie mogli liczyc
na oparcie się takiej potędze, bez pomocy z zewnątrz .
I tu jest dylemat : czy zagrzewać do walki , podtrzymywać ducha czy
trzymać się realiów i patrzeć na świat jakim jest , bez złudzeń .