Gość: elbik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.07.05, 21:12
Tak patrze jak wszyscy narzekają na elbląg w bagiennym woj., ale czy ktos
sie dobrze zastanowił, czy nasze miasto zyskałoby coś realnie na
obecności w pomorskim? Przecież bylibyśmy tam dla "włodarzy"
miastem prowincjonalnym (bo większe są przed nami), komu opłacałoby się
przenosić inwestycje do elbląga (np z trojmiasta), nasz port byłby dla gdańska
niepotrzebny (albo równy - oby - portowi rybackiemu w ustce)
Stracilibyśmy pewnie też większość funduszy europejskich, bo po prostu
przechwyci to trójmiasto (a w bagiennym konkurujemy z badziewnym w tej sprawie
olsztynem)
A! A czy ktoś np. zastanawiał się ile straciłaby np. elbląska służba zdrowia
Teraz mamy największy w województwie i jeden z najlepszych w kraju szpital,
który ma lepszy od gdańskich szpitali kontrakt z NFZ.
( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=23711789&a=23757192 )
Tego szpitala zazdroszczą nam w gdańsku (coś o tym wiem). Pomorskie zjadłoby
tę jak i inne placówki medyczne w elblągu.
Jesteśmy chyba jeszcze za słabi i za mało wypromowani w kraju i poza,
by być równym partnerem dla trójmiasta a nie tylko małym miastem na uboczu.
Z olsztynem chyba łatwiej konkurować (choćby ze względów historycznych)
A propos, czy wieci że olsztyn w poł.XIXw miał 6tys. mieszkańców,
a po IIwojnie świat. aż :))) 23tys.