leneczkaz
12.10.09, 19:58
Droga matko.
Jeśli Twoje dziecko podchodzi do obcego dziecia i wali mu z piąchy w twarz, to
Ty rusz d*pę i zareaguj a nie delikatnie mruczysz "nie można kochanie, dzidzie
to boli" kiedy Twój bachor ma cię w poważaniu i dalej leje inne dzieci.
Zareaguj, bo kiedyś jakaś wkurzona matka wleje w d*pę Twojemu dzieciakowi i
będziesz opisywała na forum jaka to kobieta zła i niedobra.
I nie pisz mi, żeby moje nauczyło się bronić, bo ja nie chcę, żeby mój
roczniak musiał umieć się bić! Nie chcę, żeby był agresywny, więc nie mądrz
się, że Twoje takie zdolne bo innemu umie przyłożyć.
Przemyśl co robisz nie tak, że Twoje dziecko jest takie agresywne. Porozmawiaj
z dzieckiem wcześniej. Zrób coś, a nie mruczysz "słoneczko nie można" bo to
słoneczko ma rogi i ogon!!
I w najlepszym wypadku będziesz w przyszłości latała do szkoły bo słoneczko
obije mordę koledze. Jednak w gorszym wypadku aniołeczek skończy 10 lat i
zacznie prać Ciebie, a Ty dalej będziesz coś tam mruczeć pod nosem..
---------------------------------
Syn został dziś uderzony przez dwulatka, ot tak bo przyszedł na plac zabaw. Na
co opiekunowie nie zaregowali wogóle. A ich dzieciak z całych swych dwuletnich
sił, z rozmachu walił wszystkie dzieci na placu.
Po czym został wielokrotnie uderzony i popchnięty w sklepie kiedy kupowaliśmy
mu buty przez (wybitnie brzydką) dziewczynkę, na co jej mama nie zareagowała
chowając się za półki, a po moim szóstym 'nie można bić/popychać chłopca' (do
jej córki) przyszła i powiedziała "kochanie, chodź.." O_o