02.12.09, 22:28
Wg Wikipedii trauma to ostry, nagły uraz (szok), który może
spowodować zaburzenia somatyczne i psychiczne. Na tym forum często
można przeczytać wypowiedzi, że byle "pierdoła" (np. nakłanianie
dziecka do picia mleka, którego nie lubi, leczenie zęba, pobranie
krwi) może doprowadzić do powstania traumy... - co zatem może się
dziać z dzieckiem, które niechętnie pije mleko, niechętnie chodzi do
dentysty lub na pobranie krwi?
Obserwuj wątek
    • deela Re: Trauma... 03.12.09, 02:53
      trauma trauma trauma
      nie lubi sie ubierac trauma
      nie pozwolisz mu sie zabic wiegajac na ulice trauma
      nie dasz wafelka trauma
      niektorzy szafuja tym slowem bez zrozumienia
      jak sama zacytowalas jest to OSTRY NAGLY szok - pogryzienie przez psa mogloby
      sie zaliczyc
    • zabulin Re: Trauma... 03.12.09, 10:07
      a tak, typowe- niektóre mamuski wyolbrzymiają.
      Mają potem nieprzystosowane społecznie dzieci, którym nic nie wolno
      nakazać, nie zrobią nieczego, co nie sprawia im przyjemności, bo nie
      sa przyzwyczajone.
      Matki ich bały się TRAUMY na skutek nakazania dziecku umycia
      zębow, a ono nie lubiło przeciez smile smile smile
    • leneczkaz Re: Trauma... 03.12.09, 11:36
      ja mam traumę za każdym razem jak wchodzę na niemowlo..
      Czyba mam przez to zaburzenia ... hahaha big_grin
    • camel_3d nie zakumalas chyba... 03.12.09, 12:55
      > ostry, nagły uraz (szok)

      NAGLY..czyli jak zaprowadzisz dzeicko do dentysty tak ni z gruchy ni z pietruchy
      a on dzeicku zeba wyrwie.. masz 100% gwarancje, ze to bedzie trauma.
      • jagabaga92 Re: nie zakumalas chyba... 03.12.09, 13:58
        no tak... łatwiej zafundować dziecku traumatyczną wizytę u dentysty
        "ni to z gruchy ni z pietruchy" i mówić/pisać później, że u dentysty
        dzieciak przeżył traumę, niż wytłumaczyć dziecku, na czym polega
        wizyta u dentysty. Czytając na tym forum niektóre wypowiedzi z
        użyciem słowa "trauma", należałoby twierdzić, że ludzie właśnie
        zaskakują dzieci "ni z gruchy, ni z pietruchy".
      • brookeforrester Re: nie zakumalas chyba... 04.12.09, 17:53
        Hm mozna rwaz zeba powoli?big_grin
        Kumam, zart taki
    • karro80 Re: Trauma... 03.12.09, 13:45
      Mi się podoba trauma i terror nocnikowybig_grin
      A ja tak spokojnie se dziecko wysadzam, a ono tak lubi dupsko na
      nocniku usadzić...no i te 2-3 minuty co siedzi to na psychike się
      rzucą aż strachwink
      I taka dość wyzluzowana ta córa moja jak na ofiarę terroru oraz
      traumywink

      Może też definicja słowa terror?
      • leneczkaz Re: Trauma... 03.12.09, 14:25
        ooo to i moje ma traumę.
        jak siądzie na kibelek to jak stary- z tej traumy- 'nawali' big_grin
      • ga-ti Re: Trauma... 03.12.09, 14:27
        "Terror nocnikowy" - dobre big_grin
        Moje dzieci są jednak jakoś szczególnie odporne na wszelkie przejawy terroru z mojej strony. Może by tak przemoc psychiczno-fizyczną? A niech mają jakieś usprawiedliwienie w dorosłym życiu.
      • zabulin Re: Trauma... 03.12.09, 14:28
        Tak, proponuję : "terror= nakazywanie dziecku czegoś", np zeby umył
        zęby, choc nie lubi i wyegzekwowanie tego.
        No i od razu mamy traumę w zwiazku z tym smile smile smile
    • leli1 Re: Trauma... 03.12.09, 14:19
      Prawdziwą traumę z mojego dzieciństwa mam tylko w jednym temacie......woda, a to
      dlatego, że sie topiłam i pewnie bylo to na tyle wstrząsające dla 7 latki
      przezycie, że zostalo.....sad - probowałam przelamac, ale nic z tego.
      A nie raz dostalam klapsiora, nie raz mi czegoś zakazywano czy nakazywano, do
      jedzenia bylam przymuszana w pewnym momencie swojego zycia smile) - nie mam traumy
      spożywczej.
      No jeszcze może mała traumunia dentystyczna, ale to bardziej z tytułu samego
      bólu związanego z borowaniem/wyrywaniem wink.
      Moj maż traume laboratoryjną ma do dzis....jak widzi igłe to włos mu sie sam na
      głowie jeży i gdyby nie obciach, to pewnie probowałby zwiac smile), tyle że z
      opowiadan tesciowej wiem, ze za kazdym razem byl oszukiwany ze idzie gdzie
      indziej, w efekcie lądował w laboratorium, gdzie był siłą (trzymany przez 3
      pielęgniarki) pozbywany tej strzykawki krwi.
      Moj mlody tez nie cierpi pobierania, ale dotąd mu tłumacze i przekonuje, az sam
      usiadzie i wytrzyma ta chwilke.
      • leneczkaz Re: Trauma... 03.12.09, 14:26
        ja mam traumę- jajko na miękko, rozbełtane w kubeczku.
        nigdy odkąd sama decyduję o tym co jem nie zjadłam jajka na miękko, odrazu wymioty.
        był jeszcze czosnek wpychany łyżeczką i odrazu wydalany tą samą drogą.
        • batutka Re: Trauma... 03.12.09, 15:00
          moje dzieci codziennie maja traume, bo im nie pozwalam wyrzucac plyt cd z regalu
          na podloge,a kurcze: tak by chcialy - tak sie zastanawiam: moze isc z tym do
          psychologa big_grin
        • karro80 Re: Trauma... 03.12.09, 17:46
          To ja też mam taką jedną - kazali mi popijać jedzenie, i to tak
          miękło w buzi i pywalo w obrzydliwej lekko słodkiej herbatce - jak
          widzę jak np ktoś biszkopta moczy w herbacie to mam odruch wiadomo
          jaki. Nie słodzę do dziś - czasem kafę czy smakową herbatę, ale
          nigdy normalną czarną...


          I mleka nie lubię od maleńkości - ale to nie trauma, choć wmszali we
          mnie(matko jaki człowiek psychicznie odporny był!!!) - nie wiem
          czemu, mama moja też nie jest w stanie spróbować mleka, a jej nie
          wmuszali, bo lekarz zakazał po kilku haftach.

          Najlepiej, bo początkowo jak karmiłam modyfikowanym to wymiotowac mi
          się chciało jak robiłam, a jak któś na forum napisał, że próbuje to
          mleko-łewink - potem przywykłam, nawet ugotuję krowie - wcześniej nie
          mogłam - czego to człowiek dla potomstwa nie zrobismile
    • karro80 Leneczka 03.12.09, 18:23
      te nasze to chiba są uwarunkowania nie traumy w końcu to jajko nagle
      nie ugryzło, niewink?
      • lukrecja34 Re: Leneczka 03.12.09, 18:40
        a moja córka miała traumę dziś rano-tak intensywnie siedziała na nocniku,że jej
        noga zdrętwiała..czy mam jej nie sadzać już nigdy więcej aby się trauma nie
        powtórzyła?
        smile
      • leneczkaz Re: Leneczka 04.12.09, 09:32
        Ja (coby pogłabić maż dzisiejszą traumę) zjadłąm włąśnie jajco i idę się bronić crying
        Trauma nie do opisania będzie jak mnie spytają z czegoś o cyzm nie mam pojęcia..
        bosh... za godzinę .. równiutką godizne..
        • karro80 Re: Leneczka 04.12.09, 14:55
          I jak trauma z obroną???big_grin
          • batutka Re: Leneczka 04.12.09, 14:57
            dobrze, ze choc jeden watek na luzie wink
            ciekawe jak dlugo big_grin
          • leneczkaz Re: Leneczka 04.12.09, 17:48
            Już po traumie big_grin
            Teraz wszystkim będę mówiła, że to pikuś i przesadzają (co wcale nie jest
            prawdą- magiel po całości ale wyszłam obronną rękąsmile) coby pokazać jakim
            kozakiem jestem wink
            • karro80 Re: Leneczka 04.12.09, 19:36
              No ja byłam na takiej adrenalinie, że wmówilam p.dziekan, że ja mam
              rację a ona się mylibig_grin
              Cóz potem w domu jednak okazało się, że nie miałam racji, bo
              sprawdziłam, ale już było po.
              • leneczkaz Re: Leneczka 04.12.09, 22:16
                Ja powiedziałam swojemu recenzentowi, żeby nie przesadzał i nie pytał mnie z
                historii przed I w.s. jak ja mam konflikty po II w.s. a następnie jak mnie
                zapytał 'dlaczego byl konflikt' odparłam mu, że 'dlatego, że zamknęli granice,
                ALE TO JUŻ MÓWIŁAM, więc może bym mnie słuchał'!!
                Promotor zaczął się śmiać i tak oto się obroniłam hahahaha
                Trauma tak znalazł big_grin.
                • karro80 Re: Leneczka 04.12.09, 23:30
                  O historiasmile Respekt.

                  U mnie recenzent i promotorka luz, bo z "mojej bajki", tylko ta
                  dziekanowa zołza wieczna była i zadawała nie z zakresu pracy, a ze
                  swojego durnego przedmiotusmile

                  No jak ja lubię off topybig_grin
                  • leneczkaz Re: Leneczka 05.12.09, 00:11
                    U mnie recenzent- erotoman w dyskusje się wdawał, promotor ratowała a trzecia
                    postać bliżej nieznana starała się pozostać niezauważona (założę się, że nie
                    miała pojęcia o czym mówimy.. tongue_out)


                    p.s. Czy to możliwe, żeby mój syn miał swoją pierwszą w życiu kolkę w 14 m-cy?
                    Właśnie zbudził się z krzykiem wniebogłosy. My na bank pewni, że nosek- więc ja
                    za odkurzać i ciągniemy. Nic. Do ja do małża krzyczę- 'goń po eurespal!'. Ten
                    poleciał i jakiś Juvit przyniósł (!!!). No więc puściłam wiązankę szlachecką,
                    ale w międzyczasie zmieniłam zdania (zapodajac już czopkowy nurofen) że to może
                    jednak brzuch bo twardy jak skała.
                    A to wszytko na gazie poobronowym hahahaha. Patologia! wink
                    • karro80 Re: Leneczka 05.12.09, 00:39
                      A myśmy mieli tak w środę - wypierdziała się za przeproszeniem i
                      luz - po ciepłej herbatce ziołowej puściło. Źre co podleci, a
                      poźniej brzuchol boli...dziś np nielegalnie zeżała niemytego
                      pomidora ze skórą-niby wikszość skórki wypluła, ale brud i opryski
                      pewnie wpyliła.
                      • lukrecja34 Re: Leneczka 05.12.09, 07:40
                        kolka? oczywiście.a ty nigdy nie miewasz? ja łykam espumisan i po krzykusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka