Dodaj do ulubionych

nocne pobudki

28.12.09, 10:51
córka (20msc) wcześnie zaczęła przesypiać całe noce, spała w swoim łóżeczku od
ok 20/21 do 7,8 rano, czasami przebudziła się w nocy, wstałam pogłaskałam,
przykryłam spała dalej, od jakiegoś msc córka budzi się ok 4, 5 nad ranem
wyciąga rączki i chce do nas do łóżka, biorę ją do łóżka a ona wysyła mnie do
kuchni po mleko, wypija mleko i śpi dalej ale już w naszym łóżku, martwi mnie
trochę to nocne jedzenie, bo wieczorem myjemy zęby po jedzeniu, dodam że nic
się nie zmieniło, żadna syt nie uległa zmianie, mała wypija dostateczną ilość
mleka na noc (jak jej zrobię więcej nie chce) już próbowałam dawać jej na
kolację kanapki, ale to nie pomaga, nie wiem czy to głód ją budzi,czy chęć
spania z nami
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: nocne pobudki 28.12.09, 11:20
      naucz dziecko pić ze szklanki, jest dostatecznie duże, to jest mniej szkodliwe
      dla zębów.
      • slonko1335 Re: nocne pobudki 28.12.09, 11:24
        to jest mniej szkodliwe
        > dla zębów

        a czemu?
      • edit38 Re: nocne pobudki 29.12.09, 06:29
        alpepe napisała:

        > naucz dziecko pić ze szklanki, jest dostatecznie duże, to jest mniej szkodliwe
        > dla zębów.


        ??? A trochę jaśniej można? bo ja nie wiem w czym gorsze dla zębów jest picie z
        butelki niż ze szklanki. Rozumiem dla zgryzu ale dla zębów?
    • caro_lina78 Re: nocne pobudki 28.12.09, 11:56
      Mój "zombiak" ma 18 miesięcy od urodzenia przespała moze 5 całych
      nocy. Niestety tez jeszcz je w nocy około 3-4. Ostatnie trzy noce to
      wogóle koszmar bo pobudka o 2-3 i dwie godziny polki galopki ani
      jeśc ani spać. Jestem wykończona, kłócę sie z mężem, powarkuje na
      małą. Ot aki prezent świateczny od dziecka. Nie mam w gruncie rzeczy
      do niej żalu ale chyba ozłociłabym tego kto powiedziałby mi dlaczego
      ona sie budzi i nie chce spać.
    • bureszare Re: nocne pobudki 28.12.09, 12:31
      U nas takie sytuacje miały miejsce gdy mała miała bakterie w moczu. Ale czym
      była starsza tym próbowała częściej przechodzić do nas w nocy i wykorzystywać
      każdą sytuację. Byłam konsekwentna i za każdym razem gdy próbowała przenosiłam
      ją do łóżka - fakt bez płaczu się nie obyło. Mówiłam jej, że jak będzie jasno na
      podwórku to może do nas przyjść. I teraz przechodzi ale ok. 7,8.
      • ma-gusia Re: nocne pobudki 28.12.09, 13:48
        badanie moczu robimy regularnie, bo były z tym kłopoty, więc to nie to. Pić z
        kubka mała potrafi, co to za różnica dla zębów czy mleko z kubka czy z butelki?
        i tak osad z mleka pozostaje, przecież jej nie wytargam nad ranem na mycie
        zębówuncertain może to po prostu potrzeba przytulenia się do nas, poczekamy być może
        minie. dziękuję za odp
        • sabrina_30 Re: nocne pobudki 29.12.09, 21:51
          Ja myślę, że chęć przytulenie mój synek też się budził i przychodził spać do nas
          do jakiś 2 latek. Potem jak zaszłam w kolejną ciąże i dostał swój pokoik to
          uspokoiło się i czasem w nocy jak się przebudzi to zawoła ale wystarczy
          pogłaskać go po główce i śpi sobie dalej. Teraz z córką włąśnie od tygodnia
          jestem na etapie pobudki ok 6 i zabieram ją wtedy do nas i spi jeszcze ok 1,5 do
          2 godz. z nami smile).
          • ruda7482 Re: nocne pobudki 29.12.09, 23:05
            Nasz synek ma 16 miesiecy i od kilku tygodni ogromny problem ze spaniem... Kompletnie nie wiemy co sie dzieje. Kiedy polozymy go spac o ok 21 (wczesniej nawet mowy nie ma o spaniu, jest wyjatkowo zywym chlopcem), ladnie spi do ok 1-2 nad ranem, zadko bywa ze dluzej. Wiemy juz, ze musi w nocy zjesc kaszke, poniewaz nie wytrzymuje calej nocy bez jedzenia (propo nocnego jedzenia: nasza pediatra podpowiedziala nam, aby po zjedzeniu nocnej porcji kaszki dac dziecku do picia przegotowana wode,w ten prosty sposob przeplucze sobie ono swoje zabki). Caly problem zaczyna sie, kiedy najedzone juz dziecko i spiace klade z powrotem do lozeczka - synek spi w nim kilka sekund i wstaje z placzem, wyciaga raczki i wola "mama". Biore go na rece, przytulam, caluje, spiewam i synek spi. Klade go do lozeczka i historia sie powtarza. Za kazdym razem, kiedy staram sie polozyc synka do jego lozeczka zaczyna sie placz, podczas gdy na moich rekach spi przepieknie. Potrafie tak "walczyc" z synkiem nawet i 2 godziny. Daje jednak za wygrana i zabieram go do naszego lozka i spimy w trojke. Ja oczywiscie sie nie wysypiam bo jak dlugo mozna spac w jednej pozycji... Boje sie, ze nauczylam synka spac razem z nami, a zaczelo sie wlasnie od teo, ze bylam zbyt zmeczona aby ciagle do niego wstawac (spimy z mezem w pokoiku dziecka). W ciagu dnia Szymek jest zywym i wesolym chlopcem, staram sie na niego nie krzyczec gdyz wiem, ze takie zachowanie tylko pogarsza cala sytuacje i synek w nocy odreagowuje wszystkie stresy. Moze powodem jest fakt, ze cale dnie synek spedza ze mna, poniewaz moj maz czesto wyjezdza w delegacje i nie ma go tygodniami? Poniewaz dziecko czesto budzi sie w nocy, mowy nie ma o wieczornym wyjsciu gdziekolwiek. Nawet w sylwestra zostajemy sami w domu, poniewaz wyjscie z dzieckiem do znajomych skonczy sie moja mordega latania do niego i spania przy nim (kiedy wyczuje przez sen, ze nie ma mnie obok juz placze). Nawet moj maz nie moze go w nocy uspic czy uspokoic, Szymon chce tylko do mnie. Oczywiscie nie mam zalu do dziecka,nie mam pretensji - ccialabym tylko wiedziec dlaczego? Co jest przyczyna takiego zachowania naszego synka. Jestem juz zmeczona i zalamana - czy te wiecznie nieprzespane noce kiedys sie skoncza? Marze o 5h nieprzerwane snu, podczas gdy max. synek dal pospac ok 3h... Myslimy o drugim dziecku, ale ja boje sie bardzo. Co robic???? Pomozcie prosze......
            • bozenka19781 Re: nocne pobudki 30.12.09, 21:33
              Witam serdecznie,
              na początku chciałam powiedzieć,że to minie.Trzeba niestety zacisnąć zęby i
              przeczekać. A potem jak się będzie gotowym rozwiązać ten problem to trzeba być
              konsekwentnym. Z opisanej sytuacji jasno wynika ,że synek dobrze wie ,że jak
              będzie się tak zachowywał osiągnie swój cel. Trzeba by pewnie poświęcić moż 1-2
              noce, a może więcej zależy jak długo synek będzie się buntował, az zrozumie ,że
              coś się zmieniło i zaakceptuje nową sytuację. Nie jest to łatwe, ale sprawdzone
              i naprawdę działa. Najważniejsza jest jednak pełna gotowość i konsekwencja!
              Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
              • carinica011 Re: nocne pobudki 30.12.09, 21:44
                ja oddelegowałam męza do nocnych wstawań, on nie jest tak uległy jak ja smile pomogło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka