Dodaj do ulubionych

Podawanie lekkow - horror!

26.01.10, 23:12
Do rodzicow, ktorzy maja podobne problemy wink
Jesli dziecko nie wchlania zadnych lekkow? sad((

Niestety w najlepsze trwa okres grzewczy, wymiana glutow w
przedszkolu, rozne chorobska sie przyplatuja a dziecku trzeba podac
co lekarz zalecil. Po dobroci nic ne wskuralismy z mezem. Antybiotyk
niestety wlewamy na sile (zawiesiny nie da sie z niczym wymieszac,
zeby maly sie nie zorientowal). Inne leki probuje mieszac z
jedzeniem. Ale ostatnio na uodpornienie dostalismy Kidabion (omega
3, zawiesina, ktora smierdzi tranem). Nie mam pomyslu jak malemu to
zaaplikowac, jak wymieszam z dorszem to i do ryby sie zrazi sad((
Ratunku!
Obserwuj wątek
    • mamgabi Re: Podawanie lekkow - horror! 26.01.10, 23:34
      Przedszkolaka mozesz przekupić. Czekoladka, krótka
      bajka....Odwoływanie się do przykładu. "Tatuś jest taki duży i
      zdrowy bo jak był mały to pił..."
      • mamagnoma Re: Podawanie lekkow - horror! 26.01.10, 23:37
        Ojejku, faktycznie nie napisalam, ze to dopiero wersja 2.3 wink
        Sprobuje przekupstwem, ale juz oczami wyobrazni widze wrzask, placz i
        zgrzytanie zebami wink
        • mamasi Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 09:37
          a ma może ulubionego bohatera bajki? my dawaliśmy małej mówiąc że
          ktostam też dostajesmile potem że musi pić aby była zdrowa bo inaczej
          nie pojedziemy na basen, teraz za to musimy kombinowac aby
          wytłumaczyć jej że może wziąść tylko tyle leku, że więcej nie można.
          A może tez pobawcie się w doktora - znajomi kupili mały zestaw
          doktora, leczyli misie, a mały łykał i nadal łyka wszystko bez
          problemów.Po łyknięciu smieja się że takie to okropne i żemusza to
          przepić, przejeść ciasteczkiem czy czyms tamsmile
    • mamgabi Re: Podawanie lekkow - horror! 26.01.10, 23:51
      Dokładnie rok temu zaczęłam podawać dzieciom domowe, surowe soki. Na
      uodpornienie. Synek (2.1) - po łyżeczce przy bajce. Zaczynałam od
      kilku łyżeczek. Teraz wypija szklankę. Córkę(4.3) przekupiłam ptasim
      mleczkiem.
    • agni71 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 00:21
      Ja właściwie nie znam tego problemu- moim córkom większośc lekow
      smakuje,nawet takie,od ktorych mnie wykręca smile
      Poza tym,jesli lekarstwo jest faktycznie niedobre,to dziecko dostaje po
      nim "na poprawę smaku" cos slodkiego. Jak wie,ze będzie nagroda,to łyka
      bez problemów.
    • kirsza1 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 08:04
      wiem o czym piszesz z moim BYŁO tak samo, nie chciał leków a chodzi do żłobka
      więc też wiecznie chory, ale nie było zmiłuj się, musi i koniec nie ważne jak.
      Trzymała go na siłę, podawałam strzykawką do buzi po 1-2 ml, i mówiłam za każdym
      razem głośniej połknij, połykał chodź ryczał. I nie odpuszczałam, nie wiem ile
      to trwało ale trochę, teraz ma 21 miesięcy i co? nadal za lekami nie przepada
      ale jak widzę ze mam strzykawkę w reku to otwiera buzie i połyka, mimo ze się
      krzywi.
      Horror był jak miał zapalenie spojówek było trzeba kropić, tak zacisnął oczka ze
      tragedia nie szło tez na sile bo co nie kropić?
      a teraz jak już 2 raz miał zapalenie spojówek, krzywi się ale nie trzeba go
      trzymać daje sobie kropić a dlaczego??
      bo wie, ze nie odpuszczę i tak zrobię swoje- bo muszę i to dla jego dobra
      • monia111175 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 09:24
        A próbowałąs podawać strzykawka NUROFENU--ja podaje wszystko
        nią,ostatnio synek miał jelitówke i pic nie chciał,a ta strzykawka
        podałąm mu nawet picie--jezeli wstrzykniesz w kat buzi nie zadławi
        sie, u nas jest to numer 1smileNOBLA dla tego co wymyslił
        strzykawke do nurofenu.
        • mamasi Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 09:39
          NOBLA to chyba za małosmile fakt że u nas jest to numer jeden, tylko
          trzeba wstrzyknąć w kąt, na policzek bo inaczej bedzie się dławic i
          tez się zrazismile
          • pitu_finka Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 12:29
            A ile ja juz mam w domu nurofenowwink niepotrzebnych! Szkoda ze nie mozna kupic
            strzykawki osobno, ciagle mi sie gubia. panadol ma taka sama tylko wieksza
            • mamasi Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 12:42
              o panadolu nie wiedziałam, a co do tych strzykawek to sa naprawde na
              wage złotasmile może napisać do producenta aby sprzedawał je tez
              osobnosmile
              • kirsza1 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 14:44
                ja kupuje po 20 gr zwykłe strzykawki na 5 ml, 10 czy 20 ml, uważam że są lepsze,
                bo dzióbek z którego leci lek jest mniejszy, lepiej włożyć do buzi i nie wiem mi
                wygodniej, spróbuj
    • zabka_80 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 19:20
      U nas przy antybiotyku podziałało przesadne klaskanie i gratulowanie,
      gdy wypiła. Najpierw było na siłę, bo nie dała się przekonać, a potem
      mówiliśmy, że jak wypije to będą brawa i w końcu podziałało.Drugą
      połowę kuracji wypijała już bez problemu, a potem strasznie się
      cieszyła, że się jej klaszcze i chwali.
      • zabka_80 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 19:22
        A, my też antybiotyk czy Bactrim oczywiście strzykawką do Nurofenu!
        Co za idiota dodaje z kolei te plastikowe łyżeczki? Ani to dokładnie
        odmierzyć, w dodatku połowa się wylewa, jeśli dziecko się wierci.
        • donna28 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 19:39
          U nas też rządzi strzykawka od Nurofenu. A lek podajemy zwykle tak, że przy
          pierwszym podaniu, pytam: Inga, chcesz taką pyszną, słodką wodę? Zwykle
          odpowiada, że tak. No to jej podaję, mówiąc: mniam, jaka pyszna słodka woda.
          Oblizuje się nawet po paskudnym Eurespalu, siła sugestii działa smile
          • malwisul Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 20:41
            moja mala ma 15 miesiecy i wypija wszystko co jej dam, bo jak wiem ze to cos
            niedobrego (typu lekarstwa, tran) to udaje najpierw ze sama pije i ze nie chce
            jej dac no i jak juz widze ze ona tez chce to najpierw mowie ze nie, a potem ze
            juz troche jej pozwole... (domaga sie wszystkiego co ja jem lub pije,
            szczegolnie jak jej czegos nie pozwalam np. coca-cola),
    • bast3 Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 20:47
      U nas przekupstwo i namawianie nie działają, podanie na siłe kończy
      się wymiotami, więc mieszamy z jakimś "paskudnym" napojem, słodkim,
      czy nawet wygazowaną colą, fantą jak nic nie pomaga. W tym jakimś
      cudem wypija wszelkie świństwa. Ale jak mogę biorę tabletki bo je
      połyka bez problemu. Gorzej z syropami.
      • mamagnoma Re: Podawanie lekkow - horror! 27.01.10, 21:46
        Dzieki Dziewczyny! Troche mi razniej!

        Sprobuje jeszcze Waszych metod!

        Natomiast jesli chodzi o strzykawke (panadol), to tez mi sie
        zdawalo, ze to zbawienie... do czasu sad((
        Kiedys synek pochlanial ta strzykawka panadol, jako lek na wszelkie
        zlo wink Wiec szybko postanowilismy strzykawka aplikowac mu reszte
        lekow. I tu porazka: nie dosc, ze wszystkimi rzygal w spazmach to
        jeszcze zniechecil sie do panadolu sad((

        Ale faktycnzie chyba robilam blad ze mu wlewalam do buzi na wprost a
        to trzeba tak jakos z boku...

        Najbardziej sie martwie o ta zawiesine, ktora smierdzi tranem. Bo
        wiekszosc (poza antybiotykiem i bactrimem) mieszam z jedzeniem, zeby
        sie nie zorientowal.
    • k_olcia Re: Podawanie lekkow - horror! 28.01.10, 16:51
      Ja miałam podobny problem, podawałam małemu syropy na siłę strzykawką, bo
      łyżeczką nie dało rady. Nic nie pomagało- tłumaczenie, przekupstwo, mieszanie w
      jogurcie. Teraz ma 2 lata i 3 miesiące, i załapał przeziębienie. Oczywiście było
      tak samo na początku -na łyżeczce nie, w strzykawce też nie aż w końcu wpadłam
      na pomysł podania mu w kubeczku (miarka do syropu)i udało się. W kubeczku było
      tego syropu wizualnie troszeczkę, nie tak jak w strzykawce -cała była pełna.
      Wytłumaczyłam, że musi wypić i zobacz to tylko troszeczkę a potem szybciutko
      popijesz mleczkiem no i jakoś wyszło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka