Dodaj do ulubionych

nocne pieluchy...

22.02.10, 11:21
witam serdecznie,
wczoraj skończyły nam się pampresy, które zakładam córce na noc - ma 3l.4.m -
pomyślałam, że to dobry moment na zakończenie tej przygody, powiedziałam jej,
że nie będzie pieluchy i jak jej się zachce siusiu to ma pójść itp. Ucieszyła
się i dumna powiedziała, że tak będziesmile No i co - posiusiała się 3 razy,
pomimo dwukrotnego pójścia do toalety przed i w trakcie spania. No i teraz
zastanawiam się czy przełożyć ta naukę, bo dziecko nie jest gotowe i nie
kontroluje pęcherza w nocy czy ciągnąć dalej trening bo może w końcu załapie
(w większości siusia przez sen nawet nie budząc się jak ma mokre wszystko)?
Czy macie jakieś spostrzeżenia w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • kwik_kwak Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 11:56
      No to witaj w klubie! Mój synek dokładnie w tym samym wieku. I
      dokładnie ten sam problem. Sika w majty, a właściwie w pieluchy,
      tylko w nocy. Nie zdejmowalam pieluch w nocy. Do tej pory zdarzyły
      sie 2 noce suche. Za co była nagroda! Ale on pije w nocy, to pewnie
      nie będzie tak łatwo. Widzę, że i jemu zależy. Zdarza się, że rano
      pyta: Nie zsiusiałem sie dziś? Psychicznie może i gotowy, ale
      fizycznie nie bardzo.
    • kasia236 Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 12:10
      Zauważyłam że córka już od dawna po nocy ma suchą pieluszkę,siusiała
      na nocnik tuż przed snem i zaraz jak się obudziła.
      Zaczęłam więc kłaść ją bez pieluszki,ale ok 4-5 wysadzałam na
      nocnik,zawsze coś zrobiła.Miałam nadzieję że kiedy przyzwyczaji się
      do nocnego wysadzania,to zacznie się sama budzić.
      Nieraz sama się nieobudziłam i małej nie wysadziłam,
      a miała sucho,więc dałam sobie spokój,wytrzymuje do rana.
      Radzę budzić córkę na siusiu,nawet dwa razy w nocy np. ok. 24 i 5
      rano,a może ma podziębiony pęcherz,skoro siusiała przed spaniem i w
      nocy a mimo to zsiusiała sie aż 3 razy.
      Można też zakładać pieluchy i czekać,ale mi się wydaje że prawie 3,5
      roku to już chyba czas najwyższy ,aby dziecko kontrolowało nocny
      sen,ale mogę się oczywiście mylić.

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
      • sanrio Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 12:53
        > Radzę budzić córkę na siusiu,nawet dwa razy w nocy np. ok. 24 i 5
        > rano,

        no taki był plan - zasnęła ok.21 i siusiała przed, o 23:30 pierwsze siusiu w
        majty, ok.1 popuszczenie w majty plus wysadzenie na ubikację, o 3:30 na
        ubikację, o 5:30 siusiu w majty - dużo tego moczu jak na jedną noc, nie?
        robiliśmy posiew moczu i jest wszystko ok.
        • mamaigiiemilki Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 13:45
          poczekaj jeszcze trochę; czasem wystarczy miesiąc, dwa, i dziecko będzie gotowe do "suchych nocy"; twoja córeczka ma 3lata i 4M - moje bez pampersa zaczęły spać w nocy jak miały 3lata i 7M; przyszło samo(choć miałam taki dzień, że stwierdziłam, że są już duże i mają spać bez pampersa, zdjęłam go i zaczęłam wysadzać- po paru nocach miałam dosyć- u mnie to jeszcze bliźniaczki więc wysadzanie razy dwa- dałam spać dzieciom i sobie); i w grudniu nagle zaczęły być pieluchy suche, tak po prostusmilea picia nigdy nie ograniczałam; po tygodniu suchych nocy zdjęłam pieluchy i spokój- panny się nie posikiwały; w nocy na sikanie też się nie budzą;
    • truscaveczka Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 17:20
      Niesiusiuanie w niocy nie zależy od tego, jak bardzo rodzice
      przeczołgają dziecko i siebie, a głównie od wydzielania
      wazopresyny, która zaczyna się wydzielać między 3 a 5 rokiem życia.
      Właśnie ejstem po szkoleniu u pediatry na ten temat smile Pocieszył
      mnie, ze 4,5latka w pieluszce to nic nadzwyczajnego i trzeba jej
      dać czas.
      • kasia236 Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 19:05
        Nie wiem czy aż taki wpływ ma wazopresyna,skoro zaczyna się
        wydzielać po 3 roku życia,a moja córka ma 2,2 mies,i śpi bez
        pieluszki od 3 tyg,chyba coś jeszcze musi mieć na to wpływ.
        Nie "przeczołgałam "też małej,choć mogę się tylko domyślać co to
        znaczy smile nie zależało mi specjalnie na wczesnym odpieluchowaniu.


        Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

        Pozdrawiam
        • silje78 Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 09:18
          z dziećmi różnie bywa i nie wydaje mi się żeby można było dziecko
          oduczyć sikania w nocy. przecież maluch śpi i sika nieświadomie.
          wydaje mi się, że jak organizm dziecka będzie do tego gotowy to
          przestanie sikać i tyle. moja córka ma prawie 2,5 roku. w dzień z
          sikaniem porażka, kupkę woła od poprzednich wakacji. za to pieluszka
          po nocy jest sucha i to od prawie roku. jest zasiusiana tylko wtedy
          gdy obudzi się dużo wcześniej ode mnie i nie zdążę jej wysadzić na
          ubikację.
          na to siusianie też może mieć wopływ co dziecko je i pije na
          kolację. moja z reguły coś suchego (kanapki itp), popija herbatką
          (max 100-150ml) i przed snem zawsze wypije kilka łyków wody. w nocy
          pije bardzo rzadko.
      • camel_3d Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 09:34
        > Pocieszył
        > mnie, ze 4,5latka w pieluszce to nic nadzwyczajnego i trzeba jej
        > dać czas.


        to ci oklama. 4.5 latka w pieluszcze co cos nadzwyczajnego i oznacza tyle, ze
        albo dziecko jest chore i nie trzyma moczu, albo dzieki papmersom nie nauczylo
        sie ze mokre majty w nocy to cos paskudnego.
    • mika_p Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 17:31
      sanrio napisała:
      > w większości siusia przez sen nawet nie budząc się jak ma mokre wszystko

      To sa najważniejsze słowa twojego postu, a ty je w nawias wzięłaś...
      Organizm twojej córki nie jest gotowy do suchych nocy. Ani układ hormonalny
      (wazopresyna, o której pisala wyżej truscaveczka, nie wydziela sięw
      dostatecznej ilości, by zagęścić mocz), ani nerwowy (bo dziecko nie czuje, że
      chce mu się siusiu, nie czuje, że siusia, nie czuje, że się zsiusiało).

      Nocną pieluchę najlepiej odstawić wtedy, kiedy przez kilka nocy z rzędu jest
      rano sucha. Wtedy wpadki są naprawdę rzadkie.
      • edziakrys Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 19:05
        O rany, współczuję Wam dziewczyny bo córa ma 2,5 roku i odpieluchowana jest
        całkowicie. To prawda, że na wszystko przyjdzie czas. Moja po prostu nie
        pozwoliła założyć sobie pieluchy na noc, a jak zakładałam to były suche. Dlatego
        więc pozwoliłam spać bez pieluchy. Potem była wpadkawink mała sie wystraszyła
        "zrobił się wypadek"-jak mówiła, ryczała strasznie i poprosiła o pieluchę. Potem
        okazało się, że jak jest pielucha to i jest nasikane. Ale po dwóch, trzech
        nocach znów zaprotestowała przeciwko pieluszce i jest ok. Dodam, że po mleczku
        jeszcze czekam aż jej się zachce siku i dopiero potem idzie spać.
        Życzę cierpliwości i powodzeniasmile
        • sanrio Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 21:57
          edziakrys napisała:

          > O rany, współczuję Wam dziewczyny

          ależ nie ma czego współczuć, to nie jest dla mnie tragedia życiowa - zakładam
          pieluchę i na tym kończy się moje myślenie o tym.
      • sanrio Re: nocne pieluchy... 22.02.10, 21:58
        czyli potwierdzają się słowa pediatry naszego, dzięki wam bardzo! to chciałam
        wiedziećsmile
    • olekbambolek Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 07:52
      Ja mam syna ponad 3,5 roku. Tez myslałam ze to jeszcze nie ten czas. PO nocy
      pieluchy pełne. Syn miał odklejany nalpetek i pielucha go drażnila, sikał do
      wody ze nie szczypało. I nie posikał sie ani razu. Teraz nadal spi bez, ale nie
      ukrywam ze czasem zdarzy mu sie zmoczyc jednorazowo.Wiec niech probuje. Zwracam
      uwage zeby tak po 18-19 juz nie pił za wiele. Zobacze co z tego bedzie. Syn
      chciał noc bez pieluchy juz dawno no ale... wiadomo.
    • rufcio Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 08:02
      Witaj,
      Mój synek ma 3 latka i któregoś wieczora powiedział, że chce spać
      bez pieluszki... Ok powiedziałam... To było dwa tygodnie temu.
      Dzisiaj była 5 sucha noc. Bardzo ważne jest żeby przed pójściem spać
      dziecko zrobiło siusiu i nie piło już potem. Wczoraj synek kiedy
      zawołał mnie ok 2 w nocy na siusiu powiedział... Mamusiu już wiem
      kiedy trzeba wołać smile! Powiedziałam, że bardzo się cieszę i że
      jestem z niego dumna. Było też kilka nocy pod rzą, że łóżeczko było
      mokre, ale to nic, przecież pewnie jeszcze nie raz zdaży się
      posiusiać. Dzieci są jeszcze małe i takie sytuacje się zdażają,
      najważniejsze by w świadomości miały już że nie ma pieluchy, a to
      czy zdążą zawołać czy nie przyjdzie z czasem. na Twoim miejscu nie
      wracałabym już do pieluchy, raz się słowo rzekło i trzeba wytrzymać.
      Przyjdzie lato, gorące noce i córeczka będzie już miała problem z
      głowy i będzie mogła spać z pupcią na wierzchu, żeby nie było jej za
      gorąco w letnie upały smile)). Wytrwałość to podstawa, a za kilka nocy
      córeczka będzie wiedziała o co chodzi smile)). Mam przyjaciółkę,
      której córeczka skończyła już 4 latka i nadal śpi z pieluchą, uważam
      że to błąd, lub sprawa podyktowana jedynie wygodą rodziców by nie
      wstawać w nocy lub nie prać codziennie pościeli. Dla mnie to
      niepoważne i nieodpowiedzialne. 3 latka to idealny moment.
      Życzę zatem powodzenia i wytrwałości, a przede wszystkim, kiedy
      córci zdaży się posiusiać to nie mówić " o jej znowu..." - tylko - "
      to nic zdarza się, następnym razem zawołamy prawda " Dziecko się
      uśmiechnie i nie będzie się z tym faktem źle czuło

      Pozdrawiam
      • sanrio Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 12:34
        no masz rację we wszystkim,tylko problem jest taki, że ona nie czuje kiedy jej
        się chce ani kiedy robi ani kiedy już zrobiła i śpi w mokrej piżamce, bo śpi
        właśnie. Raz czy dwa wybudziła się czy tam spała lżejszym snem, to wstała i
        powiedziała, że chce iść do ubikacji. Problem - nie czuje.
        • rufcio Re: nocne pieluchy... 23.02.10, 13:52
          To nie jest tak do końca, że nie czuje. Poprostu narazie Jej to nie
          przeszkadza. Mój synek też zaliczył kilka nocy mokrych, kiedy to
          obudził się o 7 rano zasiusiany i też nie wiedział kiedy co, jak i
          dlaczego... Spokojnie pięć razy nie poczuje, ale za szóstym poczuje,
          a za dziesiątym zacznie Jej to przeszkadzać i stanie się
          podświadomie bardziej czujna w tym względzie. Tego też trzeba się
          nauczyć, przez całe dotychczasowe życie nasze dzieciatka nosiły
          pieluchę i nie musiały wykształcać w sobie takiej umiejętności, więc
          pewnie dlatego potrzebują trochę czasu, by stać się czujnym podczas
          snu. Zrobisz oczywiście jak uważasz, ja jestem negatywnie nastawiona
          do tematu hormonów i wydzielania się tam czegoś... Uważam, że jest
          to czynność jak każda inna i trzeba trochę czasu by dziecko
          przyzwyczaiło się do nowej sytuacji. Tak samo jak wołanie siusiu w
          dzień, też wymaga od dziecka czujności...by nie było za późno żeby
          dolecieć do nocnika i nie jest to zależne od żadnych hormonów. Jak
          odstawiałyśmy pieluchę dzienną to też napewno Twojej córeczce nie
          raz się zdarzyło poprostu posiusiać , kiedy była zajęta zabawą czy
          innymi rzeczami. Poprostu juz bym nie wróciła do pieluchy, jest to
          dobry moment i poprostu nie przejmuj się , u jednych dzieci trwa to
          kilka dni u innych miesięcy. Zaopatrz się w dodatkowy proszek,
          ceratke pod prześcieradło i dodatkową piżamkę smile i heja do przodu :-
          ). A to, że córcia obudzi się mokra...to nic....minie smile
          Pozdrawiam
          • sanrio Re: nocne pieluchy... 24.02.10, 12:23
            smile Optymistka z Ciebiesmile dzięki za dobre słowo, pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka