Dodaj do ulubionych

pomocy - grypa jelitowa

11.03.10, 18:34
Synek ma 2,5 roku; w nocy z niedzieli na poniedziałek dostał silnych
wymiotów, rano nie miał siły wstać, leżał, spał, wymioty ustąpiły
dopiero po podaniu czopka womitushel (nie pamiętam dokładnie jak się
pisze). Byliśmy u lekarza, kazał podawać nifuroksazyd 1 łyżeczka
4xdziennie, debridat 1 łyż. 3 x dziennie, dikoflor 2 x dziennie. Do
tego saszetki Orsalit albo podobne.
We wtorek dostał silnych biegunek - strzela z niego woda z resztkami
jedzenia w ilości ponad pół nocnika na raz. Lekarz kazał dołączyć
1/2 saszetki smekty 3x dziennie.
Niestety nic mu nie pomaga. Nie wiem, jak zatrzymać rozwolnienie i
nie wiem, co podawać do jedzenia, bo dziecko jest bardzo słabe.
Staram się "wciskać" w niego rozpuszczony Orsalit (dziennie udaje
się około 3-4 saszetek.
Jedzenie bardzo ubogie - ryż (gotowany, pieczywo ryżowe), sucharki,
biszkopty - podłużne, chrupki kukurydziane, kisiel, czerstwa bułka z
masłem; wczoraj na obiad marchwianka z ryżem, potem ziemniaki,
brokuł i gotowany schab, dzisiaj ryz z brokułami.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: pomocy - grypa jelitowa 11.03.10, 18:45
      było badanie co jest przyczyna biegunki? potwierdzono rotawirusa? jeżeli to
      rzeczywiście rotawirus to nie stosuje sie na niego ani nifuroksazydu - który
      jest bardzo szkodliwy w takim wypadku ani smecty ani debridatu.
      Skup się na piciu choćbyś mu maiła podawać po łyżeczce co minutę z zegarkiem w
      ręku, jedzenie nie jest aż tak istotne, nie podawaj nic z kukurydzy bo kukurydza
      rozluźnia, ryz jak najbardziej, marchwianka, gotowane lub pieczone jabłko,
      jagody suszone, może ORSa będzie pił - to kleik machwiowo-ryżowy z apteki z
      mikroelementami. KONIECZNie podawaj dobry probiotyk.czy lekarz obejrzy jeszcze
      dziecko, w przypadku tak nasilonych objawów powinien sprawdzić czy mały się nie
      odwodnił bo może być potrzebne nawadnianie dożylne.
    • slonko1335 Re: pomocy - grypa jelitowa 11.03.10, 18:47
      przypomniało mi się o kisielu z siemienia lnianego, gotujesz siemię lniane(całe
      nie sproszkowane) odcedzasz i dajesz dziecku do wszystkiego kisielek który z
      tego powstaje - niektóre dzieci sam nawet piją.
      Acha jak podajesz wodę synkowi to lekko osoloną, żeby chciało mu się pić cały czas.
      Niedawno przerobiłam rotawirusa z moją dwójką ale wyjątkowo nezjadliwy był i
      dość łagodnie przeszli....
      • ewa_no Re: pomocy - grypa jelitowa 11.03.10, 19:11
        Dziękuję za szybką odpowiedź, mąż już pognał do apteki po siemię
        lniane i suszone jagody. No i mam pytanie - jak podać mu te jagody?

        A co do badań - oczywiście nie było. Tak na prawdę lekarkę mamy
        super, ale dlaczego teraz przeoczyła - nie wiem. O tej godzinie
        nigdzie nie zrobimy chyba badania na rotawirusa, ale jutro spróbuję.
        A ja wpadłam w panikę, że jeśli "chlupanie" z Szymka nie ustanie -
        to wylądujemy w szpitalu. A tam juz kiedyś byliśmy i traumę
        przeżylismy obudwoje sad
        • slonko1335 Re: pomocy - grypa jelitowa 11.03.10, 20:18
          łyżkę jagód zalej szklanką wody i gotuj ok. 15 minut, po wystudzeniu podawaj
          małemu do picia.

          standardy postępowania przy rota nie tak dawno się zmieniły, podawanie
          nifuraksozydu jest uważane za błąd w sztuce gdyż działa on na bakterie a rota to
          wirus i zwykle to wirusy właśnie powodują biegunki a za to może on dodatkowo
          bardzo podrażnić jelita. Smecty również się nie podaje aby nie zatrzymywać
          wirusa wewnątrz, im gwałtowniejszy przebieg tym szybciej organizm pozbywa się
          świństwa i szybciej zdrowieje, kłopot robi się jak się odwodni dziecko w
          międzyczasie o co nietrudno przy gwałtownym przebiegu.

          Moja miała raz takie rota, że w szpitalu pod kroplówką 5 dni leżała
          nieprzytomna, nie była w stanie nawet usiąśćsad ale ona z niepitków jest i
          zawsze mało piła a przy rota pić nie chciała a nawet jak jej wcisnęłam łyżeczkę
          to od razu zwracała...

          A mój młodszy to też Szymeksmile
          • ewa_no Re: slonko1335 11.03.10, 20:30
            Dzięki za informacje, niewiele ich miałam bo do tej pory takiej
            sytuacji nie było, na początku (jak Szymek miał kilka tygodni) miał
            silne biegunki, ale to było związane z alergią i nieprzyjmowaniem
            mieszanki na bazie mleka krowiego. Od tego czasu był spokój - ale
            też dla tego, ze trzymaliśmy go troche w izolacji od dzieci (przez
            alergie łatwo łapał infekcje). Teraz się "otworzyliśmy", Szymka
            ciągnie do dzieci, zaczęliśmy chodzić do Klubu Malucha (zajęcia raz
            w tyg.) i trzy tyg utrzymał się bez niczego no i teraz złapał
            świństwo. Brałam pod uwagę infekcje, ale nie sądziłam ze od razu
            taka! Zaczęłam się zastanawiać nad szczepieniem przeciwko rota-, ale
            muszę poczytać czy to skuteczne i w jakim stopniu chroni.
            • slonko1335 Re: slonko1335 11.03.10, 20:37
              już za późno na tą szczepionkę, serię kończy się przed 26 tygodniem życia
              dziecka. Ja po Alki szpitalu zarzekałam się że zaszczepię a jak Szymek sie
              urodził, kupiłam pierwszą dawkę, przeczytałam ulotkę, pogadałam z lekarzem i
              wywaliłam w diabły...
              • batutka nifuroksazyd 11.03.10, 22:59
                moje corki przeszly ostatnio Rotawirusa (mialy b.podobne objawy) - mlodsza
                wymiotowala i miala megabiegunke, prawie wyladowala w szpitalu
                trzech lekarzy nam powiedzialo, ze nifuroksazyd nie daje sie przy rotawirusie,
                bo ten lek dziala na biegunki, ktorych przyczyna jest bakteria, a nie wirus
                u nas zadzialala smecta, choc nie do konca (w kazdym razie biegunki zmniejszyly sie)
                zadne kisielki, jedzonka z marcherwka i inne nie zadzialaly, bo corki nic nie
                chcialy jesc i wszystko zwracaly
                trzeba to przeczekac i podawac malymi lyczkami napoje zeby sie dziecko nie odwodnilo
                w szpitalu nam tez powiedziano, ze wiele dzieci od szpitala uratowala
                rozgazowana cola podawana malymi lyczkami - podobno zmniejsza biegunke i
                mdlosci, dodatkowo jest kaloryczna - nie wiem ile w tym prawdy, ale moze cos w
                tym jest (moje corki nie chcialy jej pic, nie lubia)
                • ewa_no Re 15.03.10, 10:23
                  Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Okazały się bardzo trafione i
                  małemu przeszło.

                  Sytuację opanowaliśmy w sobotę - w piątek i sob Szymek dostał ORS
                  Hippa i napar z jagody suszonej i chyba to pomogło. W niedzielę było
                  super. Powoli wracamy do normy, tylko zastanawiam się, jak wolno
                  wracać do poprzedniego jedzenia. Czy długo trzymaliście dzieci na
                  diecie?
                  Jeszcze raz dzięki za wszystkie odpowiedzi.
                  • slonko1335 Re: Re 15.03.10, 10:53
                    Powoli możesz wprowadzać normalne jedzenie ale nie za dużo i nie za ciężkie od
                    razu. Organizm i jelita potrzebują trochę czasu na regenerację. Cały czas
                    podawaj probiotyk, ja zwykle to robię jeszcze z tydzień dwa od infekcji.
                    • batutka Re: Re 15.03.10, 15:59
                      probiotyk z 10 dni jeszcze
                      ja jaedzenie podawalam stopniowo - lekkie potrawy, nie za duzo
                      jak juz mi sie wydawalo, ze mlodsza jest zdrowa, podalam jej troche mleka i
                      niestety zwymiotowala, bylo na nie za wczesnie
                      zreszta tak jest, ze po grypie zoladkowej nie ma sie tak od razu apetytu,
                      dziecko jeszcze jakis czas malo je, wiec sama sie zorientujesz kiedy ma ochote
                      na normalne posilki
                      ale generalnie 2, 3 dni po chorobie moje juz jadly wszystko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka