Dodaj do ulubionych

budzenie w nocy 2-latek

22.02.04, 17:51
Nasza dwuletnia córeczka mimo, że ma prawie dwa latka budzi się dwa, trzy
razy w ciągu nocy, domagając się picia lub mleka. Gdy próbowaliśmy ją od tego
odzwyczaić (nie dawaliśmy jej mleka)dostawała spazmów: płacz, krzyk itp.).
Oboje pracujemy i po prostu nie mamy już siły zarywać nocy. Co robić?
Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • kajami1 Re: budzenie w nocy 2-latek 24.02.04, 19:02
      Nie wiem co zrobić, ale mogę Cię pocieszyć, że nie jesteś sama. Mój Michał
      postępuje dokładnie identycznie. Ostatnio zmniejszył częstotliwość więc czekam.
      A jak z wagą córki?
      A może tak jak mój w dzień też nie ma na nic ochoty poza mlekiem?

      Pozdrawiam.
      Kasia.
      • jeratka Re: budzenie w nocy 2-latek 24.02.04, 21:20
        Zuzia też uwielbia mleko (piła by je ciągle) ale je też inne rzeczy. Ogólnie po
        prostu lubi pić z butelki gęste płyny: kubusia actimelek itp. Oststnio mam
        wrażenie że trochę przewyższa idealną wagę ale dokładnie sprawdzimy to dopiero
        na bilansie dwulatka. Wiem, że ze względu na zdrowie nie powinna już pić mleka
        w nocy ale tak jak Ty nic na to nie potrafię zaradzić. Pozdrawiam
        • anek.anek Re: budzenie w nocy 2-latek 25.02.04, 15:18
          Mam trochę starszego synka i też się budzi. Generalnie pół roku temu odstawiła
          jakiekolwiek picie w nocy. Nie obyło się bez histerii, ale trudno. Problem
          polega nie tylko na prawidłowej wadze, czy ew. zepsutych zębach. chodzi też o
          wyrobienie nawyku, a raczej pozbycie się go. Bo budzące się dziecko po prostu
          się nie wysypia. Nasz synek teraz już nie domaga się picia, ale za to co noc
          budzi się punktualnie o 1 w nocy i przychodzi do nas do łżóka. I jestem
          przekonana, że to pozostałość po wczęsniejszym pojeniu w nocy (bo też budził
          się dokładnie o tej porze).
    • fumag Re: budzenie w nocy 2-latek 24.02.04, 19:12
      O nasz Franio to samo. U nas jednak padło na męża i tylko od niego picie jest
      dobrewinkDoszło do tego,że mąż od północy przechodzi do łóżka małego ,bo ma dosyć
      tego latania w nocy.A lepiej mu dać pić,bo sąsiedzi mogliby nie przeżyć
      wrzasku "słodkiego aniołka".
      My już jesteśmy umęczeni tymi nocnymi zachciankami synka i marzymy by mu
      przeszło.Marzymy...
    • maja252 Re: budzenie w nocy 2-latek 24.02.04, 20:02
      może to będzie kontrowersyjna rada ale ja bym dała jej mleko tak jak chce widać
      potrzebuje mój synek tak robił dość długo bo chyba do treciego roku życia i
      samo mu przeszło ....nie walczyła bym z dzieckiem bo to meczy i was i ją

      pozdrawiam



      ps.dodam że ma zdrowe ząbki
      • cornelia5 Re: budzenie w nocy 2-latek 24.02.04, 21:44
        hejsmilea probowalas dawac herbatki lub wody przegotowanej?moze chce sie jej pic w
        zimie jest takie suche powietrze,a najada sie przed snem?jezeli tak to niema
        rady trzeba przeczekac-moj dwulatek tez sie budzi.....pozdrawiam
    • kasiazk Re: budzenie w nocy 2-latek 25.02.04, 08:03
      Wiem jak sie czujecie. U nas bylo podobnie, bylo, bo od ok. miesiaca, dwoch moj
      synek sam zrezygnowal z nocnych pobudek. Budzi sie ok 6 i dzien zaczyna od
      mleka.
      Ja nawet nie probowalam z nim walczyc - ze zwyklego lenistwa. Gdy sie budzil
      szlismy razem do kuchni by przygotowac mleko. Nie wracalismy juz do pokoiku i
      lozeczka synka, tylko do naszej sypialni. Tam Maksio wypijal butle i usypial a
      ja razem z nim.
      Wytrwalosci, choc wiem ze to bardzo trudne, pozdrawiam
      Kasia mama Maksia (20.03.2002)
    • kasia_j Re: budzenie w nocy 2-latek 26.02.04, 15:42
      Moje dziecko - synek, też pije w nocy, ale nie tyle budzi się co zaczyna
      mruczeć, a ponieważ śpimy razem to jest to dość denerwujące. Do nocnego picia
      staram się go zniechęcić serwując wodę.
      Z pozdrowieniami
      Kasia
      • m.kszczotek Re: budzenie w nocy 2-latek 26.02.04, 15:58
        No to ja się wyłamię. Jestem za odzwyczajaniem. Zosia ma 21 miesięcy i mamy to
        już za soba od jakichś pięciu. Pewnie do dzisiaj robiłabym jej w nocy mleko
        gdyby nie stanowcza Pani doktor, która przekonała mnie prostym tekstem :"Ludzie
        w tym wieku już nie jedzą w nocy - proszę odzwyczaić". Pamiętam że zapytałam ją
        wtedy: To co, przed nami ciężka noc? A ona: No, pewnie nie jedna a jednak...
        JEDNA! Udało się pierwszej nocy. Nie obyło sie oczywiście bez płaczu ale dosyć
        szybko dziecię zasnęło i ponownie obudziło sie rano. Kolejnej nocy już pobudki
        nie było,. Teraz zdarza jej się jeszcze raz w nocy obudzić, ale wtedy pomaga
        smok. Od niego będzie my się odzwyczajać za jakiś czas.

        Radzę po prostu spróbować bo, z doświadczenia wiem, że czasami coś nam się
        wydaje mega trudne sa okazuje się że udaje się bez problemu.

        Pozdrawiam Nocnych Żarłoczków wink
        • madeyowa Re: budzenie w nocy 2-latek 26.02.04, 16:08
          Mój synek też się tak budził w tym wieku. Przeszło mu po jakimś czasie. Teraz
          ma 3,5 roku i jest od dłuższego czasu spokój.
          A może masz za suche powietrze w mieszkaniu? Wtedy pomoże nawilżacz albo mokry
          ręcznik na grzejniku.
    • anka_ka_rp Re: budzenie w nocy 2-latek 26.02.04, 16:14
      My z naszym Michałem też na razie nie walczymy o wyeliminowanie nocnego picia
      i "porannego" - tj. o 5 rano - jedzenia synka.
      Jesteśmy tak niewyspani i wykończeni, że myśl o tym, że - uspokajając Michała
      rozjuszonego brakiem picia i jedzenia - spalibyśmy JESZCZE KRÓCEJ, otóż ta
      myśl jest nie do zniesienia. Wiem, że na dłuższą metę bylibyśmy wygrani, ale na
      razie nie stać mnie na podjęcie próby sił.
      Jeżeli chodzi o picie, to zakupiliśmy dobrze trzymajacy ciepło termosik i dużą
      butlę Aventu (taką 330 ml; wchodzi nawet więcej picia, jak się naleje po sam
      smoczek).
      Jedzenie (kaszka z mlekiem) Michał zjada o 5. Kupiliśmy urządzonko, które
      włącza podgrzewacz o 4.40. Wieczorem w podgrzewaczu ląduje butelka z ilością
      wody, potrzebną do zrobienia kaszki. Rano człowiek nie musi więc czekać
      latami, aż woda sie podgrzeje. Trzeba tylko wsypać mleko, dodać kaszkę,
      zamieszać i juz jedzonko gotowe.
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka