Dodaj do ulubionych

konflikt z teściową

01.04.10, 22:45
Nie wiem, czy dobrze myślę, czy nie. Od kilku mies z powodu konfliktu nie
utrzymuję kontaktu z teściową. Znaczy się mój mąż tam chodzi od czasu do czasu
z naszą 2-letnią córką ale za często to nie jest z wielu powodów. Żeby zaraz
ktoś na mnie nie "napadł"to nie zabraniam mu zabierania do niej córki , nie
zezwalam tylko, aby zostawała z nią sama. Ostatnio córka miała urodziny, na
które teściowa oczywiście nie przyszła a potem po kilku dniach kiedy mąż
poszedł do niej z córką okazało się, że ona zrobiła jej własne powtórne
przyjęcie urodzinowe, kupiła torta i zwołała kilkoro dzieci. Czy myślicie, że
to normalne? Czy takie powtórne przyjęcie, kilka tortów, dmuchanie świeczek
kilka razy itp (a pewnie za jakiś czas znowu coś wymyśli, może powtórna
wigilia np...) nie zamiesza dziecku w głowie? przecież dla dwulatka już same
urodziny to pewnego rodzaju przeżycie. Czy powinnam na to pozwolić czy się
przeciwstawić? A może jest tu jakiś psycholog na forum wśród Was?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: konflikt z teściową 01.04.10, 22:54
      Znaczy się mój mąż tam chodzi od czasu do czasu

      Nie "tam" tylko do swojej mamy. Zastanów się.


      Czy myślicie, że
      > to normalne?

      Jak najbardziej normalne. Towarzyszy na przez całe życie - przyjęcia urodzinowe
      w żłobku/ przedszkolu (w trakcie zajęć i np. cały dzień są rzeczy, które jubilat
      lubi najbardziej, przynajmniej w naszym żłobie tak jest), cukierki urodzinowe w
      przedszkolu/szkole, wigilie i "jajeczka" w szkole/pracy itd. O, oraz często dwie
      wigilie i wielkanoce - u jednych i drugich rodziców. Zrobienie dziecku tortu i
      zaproszenie innych dzieci to raczej przyjemność dla malucha niz cos
      nienormalnego. Możesz sobie nie lubic tesciowej, możesz byc sobie z nią w
      największym konflikcie świata, ale dla twojej córki to babcia i córka ma święte
      prawo ją kochać i uwielbiać. I świętowac u niej swoje urodziny. I w ogóle co to
      za podejście "nie zabraniam mu zabierania do niej córki"? To jest jej ojciec i
      jej babcia, a ty nie jesteś właścicielką swojego dziecka.
      • batutka Re: konflikt z teściową 01.04.10, 23:06
        szukasz dziury w calym
        nic sie nie stanie jak bedzie miala dwa torty i dwa przyjecia
        • alika77 Re: konflikt z teściową 01.04.10, 23:17
          zgadzam sie z poprzedniczkami. moja mloda teraz bedzie miala
          urodziny, jedna impreza bedzie dla dzieci, druga dla rodziny, a jak
          niedlugo potem pojedziemy do mojego brata to kto wie, czy oni
          trzeciego tortu jej nie sprezentuja. dla dziecka to tylko radocha.
          duzo bardziej jej namiesza i zaszkodzi kiepska atmosfera miedzy Toba
          a Twoja tesciowa. zdaje sobie sprawe, ze nieraz sa konflikty, gdzie
          nie ma dobrego rozwiazania, ale postaraj sie, zeby to nie rzutowalo
          na relacje babci z wnuczka. no chyba, ze babcia ewidentnie szkodzi
          dziecku, no to wiadomo, ze inna sytuacja, ale skoro Twoj maz tam
          chodzi z corka to chyba nie jest tak zle.
      • olifra1 Re: konflikt z teściową 04.04.10, 23:40
        z całym szacunkiem semi, wszystko fajnie tylko jest jedno ale...
        ...robię urodziny swojej córce: dla dzieci w sali zabaw, potem jedna babcia robi
        drugie przyjęcie u siebie z częścią rodziny, potem druga robi u siebie (tak
        niestety być musi z różnych względów). młoda jest happy big_grin, my razem z nią.
        tylko, że gdyby moja teściowa miała przygotować urodziny, na których mnie by nie
        było - ona by nie poszła, serce by jej pękło, tak samo nie wyobraża sobie
        pójścia do moich rodziców bez taty swojego.
        dlatego, dla mnie normalne jest to że babcia robi urodziny, ale nie w taki
        sposób. tamta mała ma dwa lat to jeszcze tragedii nie ma, ale to z wiekiem się
        zmieni.
    • anneczka78 Re: konflikt z teściową 01.04.10, 23:21
      Nie wiem, czy to możliwe w Twojej sytuacji, ale dla dobra dziecka warto
      utrzymywać poprawne kontakty z teściową. Niech córeczka cieszy się babcią. Ty
      nie musisz jej uwielbiać, ale dziecko nie musi o tym wiedzieć. To jego babcia.
      Zwłaszcza, że babcia chyba bardzo się stara (urodziny, zaproszenie innych dzieci).

      Poza tym, pozostaje kwestia Twojego męża, który musi dzielić swój czas
      poświęcony rodzinie pomiędzy żonę i matkę. On też miałby zapewne większy komfort
      psychiczny, gdybyście nie prowadziły otwartej wojny. Przecież nie mieszkacie
      razem, w tygodniu nawet nie musisz o niej myśleć, a w niedzielę zaciśnij zęby,
      uśmiechnij się i spędź godzinkę na miłej, jałowej rozmowie z teściową. To tak
      niewiele dla Ciebie, a tak dużo dla Twojego męża i córeczki.
      • joshima Re: konflikt z teściową 01.04.10, 23:47
        anneczka78 napisała:

        > Nie wiem, czy to możliwe w Twojej sytuacji, ale dla dobra dziecka warto
        > utrzymywać poprawne kontakty z teściową.
        Przykro mi to stwierdzić, ale jednak nie zawsze warto.

        > Zwłaszcza, że babcia chyba bardzo się stara
        Babcia, gdyby naprawdę się starała, to przyszłaby na urodziny, bo jak
        zrozumiałam, była zaproszona. Ona się nie stara, tylko prowadzi swoją małą
        wojenkę. Na razie nie kosztem dziecka, ale już je w to wmanipulowała.
        • alika77 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 00:41
          > Babcia, gdyby naprawdę się starała, to przyszłaby na urodziny, bo
          jak zrozumiałam, była zaproszona.

          nie wiadomo, czy byla zaproszona. autorka napisala, ze "tesciowa
          oczywiscie nie przyszla", ale to nie jest rownoznaczne z tym, ze
          byla zaproszona. a moze byla zaproszona ale "z łaski" i czula sie
          tam niechciana i dlatego nie przyszla.
          nie opowiadam sie po zadnej stronie, uwazam tylko, ze tak naprawde
          nic o sytuacji nie wiemy i stwierdzenie "Ona się nie stara, tylko
          prowadzi swoją małą wojenkę. Na razie nie kosztem dziecka, ale już
          je w to wmanipulowała." jest daleko na wyrost.
        • girasole01 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 09:04
          "Babcia, gdyby naprawdę się starała, to przyszłaby na urodziny, bo jak
          > zrozumiałam, była zaproszona. Ona się nie stara, tylko prowadzi swoją
          małą
          > wojenkę. Na razie nie kosztem dziecka, ale już je w to wmanipulowała."

          Tak samo jak mama tez prowadzi swoja wojenke. Nie wiadomo czy ja
          zaprosila, czy ona sie stara czy nie stara, kto zaczal, czy ktos chce
          to skonczyc itd. Moze obie sa uparte i niechetne do wspolpracy, a moze
          jedna z nich, ale nie wiadomo ktora.
          • lenuszek Re: konflikt z teściową 02.04.10, 14:39
            to teściowa "nawywijała", naubliżała mi bezpodstawnie, zresztą to jedno z wielu
            jej "grzeszków", nie potrafi przyznać się do błędu i przeprosić a na urodziny
            była zaproszona
            • girasole01 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 12:08
              Rozumiem. W takim razie wspolczuje tesciowej. A co na to maz?
        • lenuszek Re: konflikt z teściową 02.04.10, 14:34
          Trafiłaś w sedno! To właśnie o to chodzi, impreza na pokaz, gdyby jej zależało
          to przyszłaby wtedy,kiedy wszyscy goście, była zaproszona, a tu chodzi o
          pokazanie się jaka z niej dobra babcia i jaka ja jestem zła.
          Poza tym ona wielokrotnie w mojej obecności mówiła do dziecka różnymi tekstami
          dot. mnie.
          • alika77 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 14:42
            heh, jak czytam o tych wszystkich konfliktach z tesciowymi to ciesze
            sie, ze babcia mojego dziecka mieszka 500 km od nas i w dodatku nie
            mowi po polsku big_grin
    • deodyma Re: konflikt z teściową 02.04.10, 08:09
      nie wiem, co sie miedzy Toba a tesciowa wydarzylo, ale poki to jest
      tylko tort i przyjecie, daj soobie spokoj i nie rob afery.
      gdyby tesciowa nastawiala przeciwko Tobie corke, to co innego, ale w
      tym wypadku daj sobie na luz.
    • maks_olo Re: konflikt z teściową 02.04.10, 08:15
      jeżeli zaprosiłaś Teściową na urodziny dziecka, a ona nie przyszłą, to masz
      prawo być zła!!!
      Babcia chyba chce pokazać kto zrobił lepsze urodziny itd... nie pozwól na to, bo
      później będzie jeszcze gorzej
      widzę, że dużo osób broni Teściowej, ale ja bym jej powiedziała swoje...

      też żyję "źle" z Teściową i nie mam zamiaru co niedzielę udawać, że miło mi się
      z nią gawędzi...

      osobiście nie uważam kilku urodzin, tortów za coś złego - tylko radocha dla
      dziecka, ale warto wyjaśnić dlaczego Teściowa tak postępuje...
      • ga-ti Re: konflikt z teściową 02.04.10, 08:29
        No właśnie, kilka razy w roku urodziny to dla takiego maluszka nic złego wink Moja po drugich urodzinach uparcie zakładała urodzinową czapeczkę i upominała się o tort, świeczki i "sto lat". Nawet włożyliśmy świeczkę w jakieś ciacho i odśpiewaliśmy "sto lat" smile A drugie urodziny obchodziła dwa razy, raz tort u jednych dziadków (zabawiliśmy dłużej po sylwestrze, wracaliśmy dzień po urodzinach), drugi w domu, dzień po urodzinach, na który zaprosiliśmy teściową właściwie ten tort był specjalnie dla teściowej, żeby też mogła z nami poświętować urodziny wnuczki.

        Ważne jakie były zamiary Twojej teściowej, niewinny torcik dla wnusi, czy pokazanie, że "gardzi" Twoją imprezą i sama zrobi lepszą. Przykre trochę. Ja jestem wyczulona (niestety) na zachowania teściowej i pewnie też nie byłoby mi dobrze w takiej sytuacji.
    • 0wiolcia0 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 08:46
      lenuszek napisała:


      > Ostatnio córka miała urodziny, na
      > które teściowa oczywiście nie przyszła

      Ty byś poszła tam gdzie Cię nie chcą???

      Między moją mamą a jej teściową były od samego początku złe i napięte relacje, jednak jako dziecko nawet tego nie odczułam, nigdy nie usłyszałam ani jednego złego słowa o babci, odwiedzaliśmy ją okazjonalnie (imieniny Dzień Babci, święta itp) i czasem w niedzielę, odwiedziny zawsze były w spokojnej atmosferze. Dopiero jako dorosła dowiedziałam się o konflikcie między nimi. Podziwiam moją mamę za to, że była mądrą kobietą i nie dopuściła do tego żeby to co było między nimi wpłynęło w jakikolwiek sposób na mnie, jestem jej bardzo wdzięczna, że "mogłam widzieć babcie swoimi oczami", że nie oczerniała jej przy mnie i nawet nie dawała po sobie poznać że za nią nie przepada.

      Dobrze napisała któraś dziewczyna, lubić jej nie musisz, codziennie widywać też nie musisz, a od czasu do czasu zaciśnij zęby i odwiedź teściową, w takiej sytuacji jaką opisujesz Twoja córeczka na pewno odczuwa Twoją niechęć i wrogość do JEJ BABCI.
      • joshima Re: konflikt z teściową 02.04.10, 14:25
        0wiolcia0 napisała:

        > od czasu do czasu zaciśnij zęby i odwiedź teściową

        Przepraszam, ale przy okazji urodzin wnusi teściowa mogła zrobić to samo. Prawda?
        • 0wiolcia0 do joshima 03.04.10, 14:54
          joshima napisała:

          > 0wiolcia0 napisała:
          >
          > > od czasu do czasu zaciśnij zęby i odwiedź teściową
          >
          > Przepraszam, ale przy okazji urodzin wnusi teściowa mogła zrobić to samo. Prawd
          > a?
          >

          Wszystko zależy od tego czy teściowa została zaproszona?? Nie znamy do końca
          sytuacji, nie wiemy czy to tylko zła teściowa czy również zła babcia, więc
          trudno sądzić czy babcia powinna zacisnąć też zęby. Odniosłam się jedynie do
          ogólnego stanu sytuacji synowa vs teściowa, a wpływ takich relacji na dziecko
          • joshima Re: do joshima 03.04.10, 21:27
            0wiolcia0 napisała:

            > Wszystko zależy od tego czy teściowa została zaproszona??
            Już zostało wyjaśnione, że była zaproszona.


            > trudno sądzić czy babcia powinna zacisnąć też zęby.
            Aha. Jedna strona powinna a druga nie. Uwielbiam takie podejście tongue_out
            • 0wiolcia0 Re: do joshima 04.04.10, 22:55
              joshima napisała:


              > 0wiolcia0 napisała:
              > > trudno sądzić czy babcia powinna zacisnąć też zęby.

              > Aha. Jedna strona powinna a druga nie. Uwielbiam takie podejście tongue_out
              >

              Jak się nie da inaczej to po prostu Mądrzejszy powinien ustąpić głupszemu i tyle tongue_out przecież wcale nie trzeba się płaszczyć, słuchać rad itp.itd., liczyć się z jej zdaniem czy cokolwiek poza wypiciem herbaty i rozmową o pogodzie wink Przecież często ma się jakąś osobę w rodzinie czy wśród znajomych której nie lubi a robi się dobrą minę do złej gry i po sprawie tongue_out
              Wg mnie powinno się zachować w miarę poprawne stosunki z babcią dziecka, raz ze względu na dziecko a dwa ze względu na męża, przecież to w końcu jego matka i choć by była najgorsza to napewno jest to przykre, ale to tylko moje zdanie wink
              • joshima Re: do joshima 05.04.10, 10:48
                Osobiście uważam, że robienie dobrej miny do złej gry w kontaktach z osobami
                toksycznymi przynosi więcej szkody niż pożytku. Ale to jest tylko i wyłącznie
                moje zdanie.
    • mama-008 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 09:00
      nie wiem jakie masz problemy z tesciowa i nie musisz sie z nią
      uwielbiac, ale szanuj ją z dwóch powodów: to mama twojego meza i
      babcia córki, oraz moze sie okazac kiedys bedzie ci tesciowa bardzo
      potrzebna, i aby nie było ci głupio wtedy...
      • mka76 Re: konflikt z teściową 02.04.10, 13:58
        Rozumiem, ze mozesz byc wkurzona, ale niestety,gdy sie z tesciowa
        nie najlepiej zyje tp rozne kwiatki sie zdarzaja i w to nie wnikam.
        Co do jednego jestem pewna- psychice dziecka ponowne wyprawienie
        urodzin nie zaszkodzi, zwlaszca w tym wieku, wydaje mi sie, ze 2
        latek tak naprawde tej koncepcji nie rozumie
      • kol.3 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 11:43
        Szacunek powinien być obustronny, wyzywanie synowej nie ma nic
        wspólnego z szacunkiem, poza tym raczej teściowa będzie potrzebowała
        synowej na starość niż odwrotnie.
    • lenuszek Re: konflikt z teściową 02.04.10, 14:55
      TO NIE JA PROWADZĘ WOJNĘ, WOGÓLE NIE UTRZYMUJĘ Z NIĄ KONTAKTU,MĄŻ KIEDY CHCE IŚĆ
      TO IDZIE, JAK CHCE ZABRAĆ CÓRKĘ TO ZABIERA A TE ZAGRANIA TO TYLKO NA POKAZ, TO
      ZAWZIĘTA BABA, KTÓREJ NIKT NIE NAUCZYŁ PRZEPRASZAĆ, NIE JESTEM JEDYNĄ OSOBĄ,
      KTÓREJ NAUBLIŻAŁA. POSŁAŁAM JEJ NAWET KWIATKI NA DZIEŃ BABCI ŻEBY JEJ PRZYKRO
      NIE BYŁO BO WIEDZIAŁAM, ŻE MÓJ MĄŻ O TAKICH RZECZACH NIE PAMIĘTA ALE TEGO TEŻ
      NIE DOCENIŁA, KUPIŁAM PREZENT NA WIGILIĘ- ALE OKAZAŁ SIĘ ZA TANI ...
      • eps Re: konflikt z teściową 02.04.10, 20:06
        ja tam traktuje teściową na luzie i nawet jak coś palnie to nie biorę do siebie.
        ale nie o konfilkt z teściową ale o przyjęcie chodziło.
        W mojej ocenie to nie masz sie czego czepiać.
        mi by nie przeszkadzały nawet i 4 przyjęcia.
      • 0wiolcia0 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 15:03
        lenuszek napisała:
        >A TE ZAGRANIA TO TYLKO NA POKAZ

        nie znam jej, ale na pokaz to by mi się nie chciało aż tak fatygować żeby
        przyjęcie robić, no chyba że aż taka leniwa jestem tongue_out

        > POSŁAŁAM JEJ NAWET KWIATKI NA DZIEŃ BABCI ŻEBY JEJ PRZYKRO
        > NIE BYŁO BO WIEDZIAŁAM, ŻE MÓJ MĄŻ O TAKICH RZECZACH NIE PAMIĘTA ALE TEGO TEŻ
        > NIE DOCENIŁA,

        Wiesz co, jakbym ja dostała pocztą kwiatki to by mi było bardziej przykro niż
        jakbym ich wcale nie dostała.

        Może to ty jesteś zła synowa i się wszystkiego czepiasz i nie dajesz szansy
        teściowej??
        • 0wiolcia0 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 15:18
          ajj, odbiegłam od wątku, sorry

          ja również uważam, że drugie przyjęcie to nic złego, tylko radocha dla malucha.
        • joshima Re: konflikt z teściową 03.04.10, 21:29
          0wiolcia0 napisała:

          > nie znam jej, ale na pokaz to by mi się nie chciało
          To nie ważne. Są ludzie, którym się chce. Powinnaś się cieszyć, że los Cię z
          takimi nie zetknął smile
    • prawujkowa Re: konflikt z teściową 02.04.10, 21:46
      i ja nie mam z teściową jakichś super relacji [kiedyś było gorzej,
      jednak udaje nam się zachowywać poprawne i grzeczne stosunki - głównie
      dla dobra dziecka, co i Tobie właśnie polecam gorąco! na początku jest
      trudno, ale po kilku miesiącach to łatwizna smile].
      te "drugie urodziny" to niby nic strasznego, ale rozumiem, że Tobie się
      ten pomysł nie spodobał. mnie w takiej sytuacji wkurzyłby brak
      informacji o takich planach. w końcu to urodziny mojego dziecka!
      wytrwałości!
      • sonrisa06 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 11:16
        Mojej tesciowej nie znoszę, więc doskonale Cię rozumiem. Gdyby moja
        teściowa bez mojej wiedzy zrobiła drugi raz urodziny mojej córce, a
        wczesniej nie przyszłaby na te, które ja zrobiłam - wsciekłabym się.
        Od razu bym do niej zadzwoniła i kulturalnie poprosiłabym, żeby
        wszystkie tego typu imprezy konsultowała ze mną. Teściowa może sobie
        robic przyjęcia urodzinowe dla wnuczki, ale MATKA dziecka powinna
        być o tym uprzedzona. Rodzic zawsze powinien wiedzieć jak spedza
        czas dziecko,nawet jesli spędza czas u ukochanych dziedków. Z moją
        tesciową mam stosunki poprawne, rozmawiam, przychodzę itd. Nie robię
        tego jednak ani dla męża ani dla córki tylko dla siebie. Po prostu
        chcę miec święty spokój, nie chcę się denerwowac. A jeśli chodzi o
        moje dziecko - tesciowa ma wszystko ze mną uzgadniac, o wszystkim
        mnie informować, nie ufam jej.
        • semi-dolce Re: konflikt z teściową 03.04.10, 11:48
          Rodzic zawsze powinien wiedzieć jak spedza
          > czas dziecko,nawet jesli spędza czas u ukochanych dziedków.

          Ależ rodzic wiedział. Dziecko było u babci z ojcem. Ojciec to taki sam rodzic
          jak matka.
    • cloe81 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 15:28
      Ja cię rozumiem bo tez mam taką sytuację i również nie zabraniam
      męzowi zabierać małego do babci ale dodam że gdyby nie mąż nie
      jęździł to chyba teściowa by wogole małego nie widywała bo niby go
      tak kocha ale jak my tam nie jeździliśmy to nie przyjeżdżała do
      niego przez 5 miesięcy przyjężdżac dopiero mąż tam pojechał z
      synkiem a ja jej nie zabraniam do nas przychodzić.
      • lenuszek Re: konflikt z teściową 03.04.10, 16:45
        A czy mam prawo nie wyrażać zgodny na to, żeby córka zostawała pod jej opieką
        nawet jeśli mężowi to nie przeszkadza? Żeby dziecko zostało pod czyjąś opieką
        chyba potrzebna jest zgoda obojga rodziców? nie ufam jej.
        • sonrisa06 Re: konflikt z teściową 03.04.10, 17:01
          Ja bym zrobiła tak: porozmawiałabym z mężem i poprosiłabym go, żeby nigdy córeczki samej z teściową nie zostawiał. Owszem babcia i wnuczka niech spedzają czas razem, ale tylko w obecności tatusia. Przecież Twój mąż na pewno wie jakie masz relacje z jego mamusią, powinien chociaż częściowo Cię zrozumieć. A jeżeli babcia chciałaby wyść z dzieckiem sama np: do cyrku, do wesołego miasteczka itp. niech zadzwoni i uzgodni szczegóły z Tobą. No, ale jeśli jej nie ufasz to pewnie się nie zgodzisz, rozumiem to. Ja mojej nie ufam i dziecka samego z nią nie puszczam.
        • mama_kotula Re: konflikt z teściową 03.04.10, 17:21
          CytatŻeby dziecko zostało pod czyjąś opieką
          chyba potrzebna jest zgoda obojga rodziców? nie ufam jej.


          Lenuszko, a co takiego teściowa wyrządziła TWOJEMU DZIECKU, że jej nie ufasz w kwestii opieki nad nim? Czy popełnia jakieś rażące błędy podczas opieki nad twoją córką (np. karmi ją jedzeniem, na które dziecko ma alergię, rzuca nią pod sufit, zostawia ją zamkniętą samą w łazience)?
          Bo z tego, co widzę, to jej po prostu nie lubisz, bo ci naubliżała, a "nie ufam" to bardzo wygodny argument w wojnie "a ja ci nie dam stara ****** wnuczki, masz za to, że mi naubliżałaś".

          Dlaczego chcesz z własnego dziecka uczynić narzędzie wojny między tobą a teściową? Wbrew temu, co sądzisz, najbardziej ZAWSZE na tym cierpi dziecko.
          • lenuszek Re: konflikt z teściową 03.04.10, 20:29
            Nie chodzi o to czy ją lubię czy nie, to nie ma tu nic wspólnego, chodzi o kilka
            rzeczy, które od niej usłyszałam,z których kilka też dotyczyły naszej córki.
            A co do sprawowania opieki to np twierdzi, że jak jest lato to ma prawo mieć pod
            obecność wnuczki otwarty balkon kiedy w mieszkaniu jest gorąco- mieszka na 10p!
            bo jak twierdzi, ona zauważy jak dziecko wyjdzie.
            I jeszcze jedno- ja nie prowadzę żadnej wojny ale nie zamierzam też już dłużej
            wiecznie przymykać oczu na pewne rzeczy
            • mama_kotula Re: konflikt z teściową 03.04.10, 20:38
              Cytat> A co do sprawowania opieki to np twierdzi, że jak jest lato to ma prawo mieć pod obecność wnuczki otwarty balkon kiedy w mieszkaniu jest gorąco- mieszka na 10p! bo jak twierdzi, ona zauważy jak dziecko wyjdzie.

              Wiesz, ja jak jestem z dziećmi w pokoju, to też mam otwarty balkon, jak w mieszkaniu jest gorąco. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby dziecko wyszło samo na balkon i tak, może ci się to wyda dziwne, ale jak SIEDZĘ Z DZIEĆMI w pokoju to widzę i zauważam, co robią. Co więcej, moje dzieci od zawsze bawią się na balkonie, na 5 piętrze - jeszcze się nie zdarzyło, aby działa im się krzywda, bo siedzę z nimi na dupie.
              Chyba, że chodzi ci o sytuację, że teściowa np. robi coś w kuchni a dziecko lata po mieszkaniu. Ale to tak na marginesie, ciebie tam nie ma, więc nie wiesz, jak teściowa zajmuje się dzieckiem.

              Natomiast co widzę - im więcej odpowiedzi krytycznych na twój temat, tym cięższą artylerię wytaczasz w temacie teściowej i z opisanej w pierwszym poście pani, z którą jesteś w konflikcie i która, o zgrozo, ośmieliła się zrobić przyjęcie dla swojej wnuczki, zrobił się potwór, zły i chcący wszystkiego złego dla ciebie, twojego dziecka i wszechświata.
              I tak, prowadzisz wojnę, mimo, że wydaje ci się, że to teściowa ją prowadzi.

              Jedynym wyjściem jest szczera rozmowa z teściową, nie z fochami, nie z pretensjami, nie z wymaganiem przeprosin czy czegokolwiek takiego. Dawne fochy zostawić za sobą, ustalić - normalnym tonem - zasady opieki nad twoim dzieckiem a jej wnuczką, przymknąć oko na pewne rzeczy, kompromis powinien wychodzić z obu stron.
              Zaraz się oczywiście dowiemy, że z teściową nie da się rozmawiać. Ale mam poczucie, że z tobą też niełatwo wink
        • joshima Re: konflikt z teściową 03.04.10, 21:31
          lenuszek napisała:

          > A czy mam prawo nie wyrażać zgodny na to, żeby córka zostawała pod jej opieką
          > nawet jeśli mężowi to nie przeszkadza?
          Moim zdaniem masz i powinnaś to z mężem raz na zawsze ustalić.
        • semi-dolce Re: konflikt z teściową 04.04.10, 23:57
          Skoro tak stawiasz sprawę to jasne, masz takie prawo. Pamietaj jednak, że to
          działa w obie strony i ojciec dziecka ma w takiej sytuacji prawo nie wyrazic
          zgody na pozostawienie go pod opieka twojej matki.
    • nikamika Re: konflikt z teściową 03.04.10, 21:06
      oj te tesciowe .....
      dziecku nic sie nie stanie jak bedzie mialo 2-3 czy nawet 5
      urodzinowych imprez jesli to wszystko jest uzgodnione z rodzicami !!
      a nie ze babcia organizuje 'swoja impreze' na ktora MAMA DZIECKA NIE
      JEST ZAPROSZONA sad - to jest ewidentne zagranie babci i pewnie nie
      ostatnie .....
      Twoj maz powinien jej zwrocic uwage ..... ze taka sytuacje nie moze
      sie powtorzyc , tym bardziej ze na urodziny byla zaproszona ...

      • mama_kotula Re: konflikt z teściową 03.04.10, 21:31
        Cytata nie ze babcia organizuje 'swoja impreze' na ktora MAMA DZIECKA NIE JEST
        ZAPROSZONA sad - to jest ewidentne zagranie babci i pewnie nie ostatnie .....


        A ja jestem w 100% pewna, że gdyby taką niespodziankową imprezę tylko dla
        dziecka zorganizowała mama autorki, albo teściowa z którą jest się w super
        stosunkach, to w ogóle by to nie stanowiło problemu.
        • agar2208 Re: konflikt z teściową 05.04.10, 13:36
          Wydaje mi się, ze kilka imprez i kila tortów to nic złego. Ja mam male
          mieszkanie i dla 2 letniego synka zamierzam zrobić 2 imprezy, jedna dla
          rodziców, teściów i dziadków, druga dla mojego i męża rodzeństwa. Na raz wszyscy
          się nie zmieszczą.
          A co do teściowej to ja z moją też nie żyję super, no moze nie naubliżała mi,
          prosto w oczy jest milutka, ale za plecami robi swoje.
          Ja przestałam się już przejmować. Nie chodze do niej zbyt często, mężowi nie
          bronie, ale on sam też nie ma ochoty często tam chodzić. Prezenty na imieniny,
          święta itp tez przestałam robić i wcale mi z tym nie jest źle. Odpuściłam sobie
          i już. Ma ochotę nas odiedzić proszę bardzo, my raz na jakiś czas tez tam zajdziemy.
          Boli mnie tylko jedno. Ma 4 dzieci, o wszystkich urodzinach pamięta z wyjatkiem
          mojego męża. Tak było od zawsze. Jeszcze przed tym jak przestaliśmy tak często
          ją odwiedzać i robić prezenty. Już nie mówię , żeby dawała mężowi prezent, ale
          żeby chociaż zadzwoniła i życzenia złożyła. Dla tego my tez przestaliśmy i już.
          Moim zdaniem jak babcia chce zrobić Twojemu dziecku urodziny to niech robi, dla
          dziecka to frajda,a ja sama bym się nie przejmowała i odpuściła.
          • lenuszek Re: konflikt z teściową 05.04.10, 13:54
            No to masz przynajmniej problem z głowy z prezentami, u mojej teściowej prezenty
            robi się na pokaz, jak nikt nie widzi to wręcza mojemu mężowi reklamówkę pełna
            szmat z lumpa(to znaczy ja nie mam nic do ciucholanów, sama w nich kupuję, ale
            rzeczy, które ona mężowi wciska to aż wstyd...) a na pokaz czyt. przy innych
            członkach rodziny, sąsiadkach itp)daje naszej córce rowerki i wózki dla lalek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka