Dodaj do ulubionych

jak długo jeszcze tylko MAMA?

08.04.10, 14:24
Mój synek ma skończone 18mc.Od jakiegoś czasu "lepi się do mnie" jak mała mucha. Tzn. chodzi o to że jak tylko znikam na dłuższą chwilę to zaraz intensywnie mnie szuka..Wiem, że to taki okres ale jak długo trwa? Dodam jeszcze ,że większość czasu spędza ze mną więc pewnie też stąd to przywiązanie. Może ktoś miał podobną sytuację? Czasem jest to dość męczące..Zauważyłam też że jak idziemy do piaskownicy i jest kilkoro nieznanych mu dzieci to kilka minutek się wstydzi a dopiero potem bawi się z nimi..
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 14:30
      motylek-28 napisała:

      > Dodam jeszcze ,że większość czasu spędza ze mną więc pewnie też
      > stąd to przywiązanie.

      Trzeba było dać również innym sposobność do spędzania czasu z synem.
      • motylek-28 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 14:38
        A pomyślałaś o tym, że nie każdy może mieć taką okazję??
        Jeśli masz z kim zostawić dziecko i oddać się swoim zajęciom to naprawdę
        szczerze zazdroszczę, ale zastanów się następnym razem,zanim odpowiesz na wątek-
        że każdy może mieć inną sytuację niż Ty..
        • izabellaz1 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 14:54
          Nie wiem czemu od razu się tak obruszasz. Nie miałam nic złego na myśli.
          Po prostu jak czytam to forum, to dość często zauważam, że niektóre mamy same
          sobie "gotują taki los" uniemożliwiając opiekę nad dzieckiem innym członkom
          rodziny, bo przecież "mama jest najważniejsza, najlepiej się dzieckiem zajmie a
          jak mamy nie będzie przy dziecku przez 2-3 godziny, to wywoła to u niego
          nieodwracalne zamiany w psychice...na gorsze oczywiście".
          • motylek-28 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 15:04
            izabellaz1 napisała:

            > Nie wiem czemu od razu się tak obruszasz. Nie miałam nic złego na myśli.
            > Po prostu jak czytam to forum, to dość często zauważam, że niektóre mamy same
            > sobie "gotują taki los" uniemożliwiając opiekę nad dzieckiem innym członkom
            > rodziny, bo przecież "mama jest najważniejsza, najlepiej się dzieckiem zajmie a
            > jak mamy nie będzie przy dziecku przez 2-3 godziny, to wywoła to u niego
            > nieodwracalne zamiany w psychice...na gorsze oczywiście".
            >
            Nie obruszam się. Tylko nie rozumiem dlaczego z góry zakładasz ze każda matka
            tak własnie myśli? Ja bardzo chętnie zostawiłabym malucha na dłuższą chwilę z
            kimś innym ale niestety nie mam takiej możliwości. Ale warunki są jakie są i
            bardziej w tej chwili zastanawiam się czy taka właśnie sytuacja nie będzie miała
            negatywnego wpływu na dziecko w takim sensie, że będzie problem z przedszkolem.
            I bardziej oczekiwałam odpowiedzi na konkretne pytanie a nie krytyki pt: sama
            sobie jesteś winna więc teraz masz...
    • bukmacherka34 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 14:41
      Ja też jestem z synkiem w domu, ale kiedy tata wraca z pracy ja mam luz, skoro
      mają dla siebie tylko 2 godziny to niech je spędzają razem, ew idziemy gdzieś
      wspólnie. Poza tym zostaje też czasem z moją mamą lub ciocią więc nie jest taki
      strasznie za mną zapatrzony. Ludzi się nie wstydzi, idzie do każdego, tego
      akurat nie lubię, bo nieraz szczerzy kły do jakiegoś żula....wszystko zmienia
      się tylko wieczorem, mama musi być do usypiania, jak idzie mąż wyje, aja nie
      lubie kiedy ryczy tak żałośnie, więc sama go kładę, tak wiem moja wina, ale
      jakoś to lubię mogę więc usypiać
      • motylek-28 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 14:50
        Synek nie wstydzi sie ludzi -chodzi o chwilowki-zachowanie zaraz po wejsciu do
        piaskownicy ale tylko jak jest tam dziecko ktore pojawilo sie przed chwila..
        • bukmacherka34 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 09.04.10, 08:32
          A może jak nie masz go z kim zostawic pogadaj z jakąś koleżanką co ma dziecię w
          podobnym wieku i np: 2 razy w tygodniu niech jedna na zmianę z drugą zabierze
          dzieci na 2-3 godzinki? KAżda z Was na tym skorzystasmile
    • silje78 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 08.04.10, 15:47
      nie pocieszę cię. moja ma 2,5 roku i jest tylko mama, a już od kilku
      tygodni jest masakra sad pracuję od ponad roku, córka zostaje u
      dziadków. jednak od jakiegoś czasu każde moje wyjście to płacz,
      zostanie z tatą płacz. ja muszę ją kąpać, kłaść spać itd. tata tylko
      wtedy gdy jest z nim sama. w domu cały czas słyszę mama moja, mama
      oli itd wink cały czas mnie przytula, łapie za nogę. miewa takie
      jazdy, że potrafi mi usiąść na kolanach jak jestem na ubikacji wink
    • camel_3d oj... 09.04.10, 08:48
      >.Wiem, że to taki okres ale jak długo trwa? Dodam jeszcze ,że większo
      > ść czasu spędza ze mną więc


      moj kumpel ma 36 i ciagle z mama mieszka... smile jak mama znika to swiat sie wali smile
      • izabellaz1 Re: oj... 09.04.10, 09:33
        camel_3d napisał:

        > moj kumpel ma 36 i ciagle z mama mieszka... smile jak mama znika to swiat sie wali
        > smile

        big_grinbig_grinbig_grin
      • leneczkaz Re: oj... 09.04.10, 09:37
        big_grin
        • lula_p Re: oj... 09.04.10, 10:20
          mój synek ma podobnie jak synek motylka, i też na 18 miesiecy. Ale
          wcale nie siedzi tylko ze mną, ja pracuję, synkiem zajmuje się w tej
          chwili mąż na zmianę z babcią, wcześniej siedział z nianią. Zatem
          jego zachowanie nie wynika z tego, spędzam z nim za dużo czasu.
          Jak nie ma mnie w pobliżu jest w porządku, jak jestem nie opuszcza
          mnie na krok. Wśród obcych, na placu zabaw też potrzebuje trochę
          czasu na oswojenie się. Widocznie taki typ, taki wiek, taki
          charakter. Ja też taka byłam wink
          • aleks2539 Re: oj... 09.04.10, 12:29
            Motylek - rozumię Cię doskonale i wkurzają mnie posty pt sama sobie zgotowałaś ten los. Mój synek ma 19 miesięcy. Była to decyzja wspólna - moja i męża - po urodzeniu dziecka nie wróciłam do pracy. Jestem z nim cały dzień. Mąż wraca rożnie - czasem o 17, ale bywa że i o 19. Więc za dużo czasu synkowi poświęcić nie może bo ten idzie po prostu spać.
            Co do "wstydliwości" to uważam, iż to jest normalne. Mój młody też tak ma. Bywają jednak dni że ktokolwiek by go wziął za rękę z tym pójdzie wszędzie smile Możemy młodego zostawić np sąsiadce na 3 godziny i wyskoczyć do kina ale z drugiej strony na widok swojej cioci młody po prostu chowa się we mnie smile Dla mnie to normalne, przejdzie mu smile
            • motylek-28 Re: do aleks2539 09.04.10, 13:45
              Dziekuje za normalna odpowiedz smile..Czasem mam wrazenie ze niektorzy tutaj maja
              zbyt duzo wolnego czasu i odpowiadaja na kazdy watek byle cokolwiek napisac....A
              moze po prostu ich dzieci sa takie idealne i bezproblemowe ze moga pisac glupoty..
    • mw144 Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 09.04.10, 13:16
      W przypadku synów bywa różnie, w najlepszym przypadku usamodzielni
      się jak się ożeni, w najgorszym będzie biegał do Ciebie z każdym
      problemem do Twojej jub jego śmierci.
      • timta Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 09.04.10, 13:55
        My mieszkamy z rodzicami i do godz.16-17 jestem w domu z córką
        20mies i mamą.
        Córka też cały czas tylko mama i mama ,nie jestem z nia sama wiec to
        chyba nie ma wpływu na "mamowanie"...
        pewnie tak ma być , dzieci tak szybko się rozwiją ,ze jeszcze
        zatęsknimy za tym "mama" smile
        Mała wstydzi sie tylko Panów.
    • semi-dolce Re: jak długo jeszcze tylko MAMA? 09.04.10, 16:29
      Mój syn prawie 18 miesięczny tak nie ma. Zupełnie nie, az się zdziwiałam jak przeczytałam wypowiedzi. Nigdy nie zauważyłam, żeby wstydził czy bał sie innych ludzi, dorosłych czy dzieci. Do jednych idzie szybko, z innymi nie nawiązuje kontaktu, ale nie chowa się, nie ucieka, nie płacze. I tez wiekszość czasu spędza ze mna, czasem, ale to naprawde czasem, jest w żłobku, spędza tez czas z ojcem. Faza "tylko mama" jest kiedy cos się dzieje, uderzy się czy cos to wtedy leci do mnie, natomiast normalnie lepiej bawi sie z tatą i to do niego raczej lgnie. Kiedy znikam nie zaczyna mnie szukac, zazwyczaj zajmuje się soba sam, chyba, że cos chce albo cos się stanie wówczas stoi przy schodach i mnie nawołuje (bo ja znikam na dole domu, on zostaje na piętrze). Miał taki okres, gdy nie chciał zostac sam nawet na moment, a gdy został bo np. wyszłam z pokoju to natychmiast raczkował mnie szukać, ale miał wówczas 7-8 miesięcy. Teraz na dworze lata, bardzo średnio się mnie pilnuje, ale "melduje się" przybiegając i przytulając się co jakis czas. Przy czym zawsze gdy była taka potrzeba ja byłam z nim i przy nim, w fazie leku separacyjnego byłam non stop, nosiłam go całe dnie, nigdy nie zostawiałam samego płaczacego, nie żałowałam bliskości i obecności no i nadal z nim śpię. Wnioskuje więc, że u nas ta jego śmiałość, umiejetnośc zajęcia się sobą, samodzielność itd. wynikają z dużego poczucia bezpieczeństwa, które udało mi się zbudować. To nie jest tak, że aby dziecko było smiałe musi przebywac z różnymi ludxmi, bo jak będzie tylko z mamą to się od niej nie odklei. Wrecz przeciwnie - dzieci majace tyle mamy ile potrzebują, dzieci, którym nie szczędzi się obecności i bliskości i zaspokaja się ich potrzebe bycia przy mamie duzo latwiej się od tej mamy w odpowiednim momencie odklejają. Jesli tylko mama pozwoli i nie będzie nadopiekuńcza i nie będzie zatrzymywac siłą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka