Dodaj do ulubionych

Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??!

07.05.10, 11:56
Niedługo szlag mnie trafi, jak nic. Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące i do tej
pory nie przespała chyba więcej niż 5 nocy. Jak była mała, wiadomo, budziła
się na cyca, potem było w nocy mleko z butelki, ewentualne podawanie smoczka,
potem picie wody, a następnie faza na płacz w nocy i wołanie mamy (to było jak
miała 2 lata; córka od kiedy skończyła 6 m-cy śpi w swoim pokoju).
Histeryzowała i uspokajała się jak tylko weszłam do jej pokoju, po czym
przebudzała się co chwila z płaczem i uspokajała dopiero jak się upewniła, że
jestem w pobliżu.
2 miesiące temu urodziła nam się kolejna dziewczynka i moja dwulatka wymyśliła
przychodzenie w nocy do sypialni, gdzie śpię z młodszą. I kursuje nieskończoną
ilość razy między swoim a moim pokojem. W sypialni kładzie się na łóżku i
podsypia. Ja na to nie pozwalam bo zazwyczaj kładzie się przy krawędzi i dużo
się wierci i już raz spadła, a łóżko jest dość wysokie. Więc odprowadzam ją do
jej pokoju. A ta bestiawink odczekuje parę minut i dokładnie, kiedy zaczynam
głęboko zasypiać, słyszę przez sen, jak otwiera drzwi i staje w progu z
naręczem swoich zabawek do zasypiania i kocykiem... I tak w kółko! Dziś trwało
to jakieś 2,5 godziny. A ja jeszcze wstaję do karmienia mojego niemowlęcia.
Nie wspomnę o dwóch kotach, które dopełniają czary (jeden potrafi miauczeć o
5-6 nad ranem bo życzy sobie śniadanie - mimo, że ma chrupki ale wymyśla
sobie, że chce akurat dostać jedzenie z puszki; a kotka dobija się - dosłownie
dobija - do sypialni, do której nie bardzo chcę jej wpuszczać, bo śpię tam z
dwumiesięczniakiem). Jednym słowem - przechlapane.
O ile nocne wstawanie do niemowlęcia jest normalne, koty można ostatecznie
jakoś spacyfikować, to mogę się pogodzić, że najbardziej jestem niewyspana
przez 2,5 latkę. Córka z resztą od kilku miesięcy nie śpi w ogóle w dzień,
więc powinna chyba lepiej spać w nocy..
Wymyślałam już nagrody za noc, kiedy do mnie nie przychodzi i kary za to, że
przychodzi. Nic na dłuższą metę nie działa. A ja już długo tak nie pociągnę.
Czy to kiedyś minie??
Dodam, że nie wchodzi w grę aby córka spała ze mną w sypialni właśnie dlatego,
że może spaść z łóżka, po drugie, w moim łóżku śpi młodsza, którą starsza może
np. przygnieść, po trzecie, nie chcę jej przyzwyczajać, zwłaszcza, że jestem
na etapie prób odstawiania młodszej na noc do łóżeczka i sprowadzenia do
sypialnianego łóżka męża, który śpi w salonie...
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 12:09
      moja rada:zmien lozko w sypialni na wieksze.Dziecko czuje sie zagrozone przez
      pojawienie sie rodzenstwa,ktore spi z mama a ona,biedna,jest opuszczona i spi
      sama w swoim pokoju.Jestem pewna ze gdy pozwolisz malej spac u siebie zaczniesz
      sie wysypiacsmile
      • mamagnoma Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 12:29
        A moze jakos meza w to wlaczyc? Bo z Twojego postu wynika, ze nie
        dosc, ze masz na glowie 2 dzieci to jeszcze 2 koty, w sumie sztuk 4 ;-
        )
        Ps: Napisalam do Ciebie na priva gazetowego.
        • black_edith Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 12:43
          dokładnie, może niech mąż śpi ze starszą u niej w pokoju lub ona z
          nim w salonie
          • awtorek Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 12:53
            Mąż był nawet chętny, żeby się włączyć ale córce to nie odpowiadało. Musi być
            mama i koniec. Już przed narodzeniem młodszej przychodził do niej do pokoju,
            chciał się kłaść z nią albo uspokajać, to na początku robiła jeszcze większą
            histerię, a teraz wydaje jasną dyrektywę: "tata zawoła mamę".
            • lupa_87 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 13:09
              Tyle czasu nie przesypia nocy a Tobie się chce latać do innego
              pokoju? Może trzeba było od małego w sypialni waszej trzymać, może
              ona nie była i dalej (teraz tym bardziej przy młodszym rodzeństwie)
              gotowa spać sama w pokoju? Pomijając fakt, żeby ponad dwa lata
              codziennie w nocy latać do innego pokoju to zastanów się czy dziecko
              nie potrzebuje większej bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Po coś
              Ty takie małe dziecko wywaliła ze swojego pokoju - może to jest
              konsekwencja tego?
              • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 13.05.10, 21:48
                lupa_87 mam wrażenie, że te sypialnie rodziców powinny mieć metraż salonów a
                przy trójce, czy czwórce małych dzieci to już ogromne rodzinne łoże. Ludzie kto
                powiedział, że dzieci mają spać z rodzicami? Moja córka jest zdrową, wesołą i
                zakochaną w swoich rodzicach dzieckiem, które prawie nigdy z nami nie spało
                (wyjątki to noclegi poza domem). Nikt nie wpadnie na pomysł, że dziecko trzeba
                nauczyć zasypiać samemu-wtedy nie mamy problemu wyprowadzki dziecka z naszego
                łóżka a przecież kiedyś to będzie musiało nastąpić...niektórych pomysły mnie
                przerażają...
            • awtorek Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 14:06
              He, he, nieźle to musiało brzmieć: "ja walczę pół nocy z dziećmi i z kotami a
              mąż śpi sobie w salonie"smile)
      • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 13.05.10, 21:41
        kasiak37 wydaje mi się, że to może być ryzykowne. Znam rodzinę, gdzie córkę
        chodzącą już do szkoły trudno "wygonić" z łóżka rodziców. Moim zdaniem nie
        powinno się dzieci do tego przyzwyczajać, przecież jest tyle czasu w dzień aby
        okazać dzieciom miłość, bezpieczeństwo, że w nocy może być samo
    • ik_ecc Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 13:44
      > Dodam, że nie wchodzi w grę aby córka spała ze mną w sypialni
      właśnie
      > dlatego,
      > że może spaść z łóżka, po drugie, w moim łóżku śpi młodsza, którą
      > starsza może
      > np. przygnieść, po trzecie, nie chcę jej przyzwyczajać,

      A no to powodzenia!

      Ja bym przystawila male lozko obok dla starszej zeby nie czula sie
      odrzucona i zeby wszyscy lepiej spali - no ale to ja. Ja lubie spac i
      nie lubie walczyc z dziecmi, zwlaszcza z ich naturalnymi potrzebami.
      A rodzenstwo ktore spi razem mniej walczy.
    • najma78 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 13:53
      Oh, nie latwo masz, a raczej mas przechlpane, ale sa dzieci, ktore wczesniej
      zaczynaja przesypiac noce a sa takie w tym i moje, ktore tego nie robia. Corka
      ma 7 lat i nie przesypiala nocy do piatego roku zycia, syn ma 2 i 10 mcy to
      samo. Taki ich ''urok'' niestety. Zdrowe, bez astm, alergii itp., jestesmy
      normalna rodzina, zgodnym (prawiesmile)malzenstwem, brak problemow i klotni wiec
      chyba zwale to na zle sny w stylu pajak zjadl brata, kot cos tam, a w nocy ktos
      puka do okna...na pietrze, ksiezyc w pelni zaraz kosmici sie zjawia, a no i
      jeszcze ''snilo mi sie ze poklocilam sie z przyjaciolka''
    • ga-ti Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 13:59
      Awtorek! Mamy dziewczynki z tego samego roku i miesiąca i pocieszę Cię, że moja też może maksymalnie 5 nocy całych przespała.
      My śpimy wszyscy w jednym pokoju, mała ma łóżeczko przy naszym łóżku, a czasem odprawia szopki w nocy. Już się boję, co będzie latem, w zeszłe lato budziła się o wschodzie słońca, gadała, śpiewała, bawiła się, turlała po nas i w końcu zasypiała, gdy my musieliśmy wstawać. Z nami spać nie lubi, ale "tarzać się" w naszym łóżku bardzo lubi!
      Ostatnio śpi trochę niespokojnie, bo wychodzą jej piątki. Dziś kaszlała godzinę, później się wybudziła i następną godzinę (do piątej) walczyła ze snem. I ten kaszel, podejrzewam, że też od zębów, od śliny, bo w dzień jest zdrowa smile
      Takie już chyba te nasze "stycznióweczki". Żeby nie zwariować czasem warto skapitulować smile Bierz małą do siebie, urządźcie wspólną sypialnię i już. Choć musisz się liczyć, że to na dłużej, my zrobiliśmy podobnie ze starszakiem i zadomowił się u nas na półtora roku wink
      Trzymaj się!!!
      • awtorek Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 14:05
        No właśnie moja córka też traktuje sypialniane łóżko raczej jako plac zabaw niż
        miejsce do spania. Jak jeszcze nie było młodszej córki na świecie, w przypływie
        desperacji, próbowałam brać dwulatkę do naszego łóżka ale to ją tylko
        rozbudzało. Chodziła po nas, siadała na mnie i próbowała skakać...
    • ka_siulek1 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 14:26
      Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie smileale mam jednak małe
      doświadczenie odnośnie nieprzespanych nocy, wędrówek nocnych itd.
      Mój synek ma już skończone dwa latka i miał od urodznia problemy ze
      spanie. Spalismy zawsze w jendym pokoju, bo nie mieliśmy innego
      wyjscia a poza tym jakos uważałam że tak być powinno. Synek, nie
      spał, płakał, budził się, gadał itd itd...Miałam dość. Był moment że
      spał z nami, myślę okey, ma taką potrzebę, ale zaczynało dochodzić
      do takich syt że nie chciał już nawet sam zasypiać, powiedziałam
      dość i za porada mojej przyjaciółki wyprowadziliśmy się z męzem do
      drugiego pokoju. Synek - spi!!! Owszem zdarza się spać lepiej raz
      gorzej, czasem woła pić, daję mu wtedy wodę, czasem sie odkryje,
      zmarznie i placze, ale bynajmniej nie ma, jak narazie, takich szopek
      jak były wieć morał z tego taki, ze nie zawsze dzieci potrzebują w
      nocy naszej obecności, czasem wrecz moze im ona przeszkadzać. ALE!!!
      Myśle, że w Waszym przypadku, sytuacja wygląda zupełnie
      inaczej...pojawił się mały berbeć który może tak??? Więc dlaczego ja
      nie mogę?? Zapewne w dzień tez mała ma Ciebie mniej niż dotąd.
      domaga się Twojej obecności. jedne dzieci radzą sobie z pojawieniem
      się mlodszego rodzenstwa bez problemową, inne mają z tym trudności.
      Dwa latka to jeszcze nie katastrofa. Jezeli moge Ci coś doradzić, to
      spróbuj małą przenocować u Was w sypialni, niech ma tam swoj
      chociazby materac, niech spi z Wami, o ile nie pojawi sie problem że
      młodesze bedzie ją wybudzać. potraktuj to jako próbe, na jakiś
      okres, jak młodsze podrośnie to bedziesz mogla je razem polozyc w
      jednym pokoju, tak bedzie sparwiedliwiej, bynajmniej w oczach
      starszej córci. Myśle że to w porzadku. Przeczekaj jeszcze okres a
      corce daj siebie. to minie. Mam nadzieje ze cosik pomoglam.
      pozdarawiam i zycze przespanych nocek, wiem jak sen jest wazny, a
      jego brak dobija. trzymam kciuki.
    • kitka80 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 14:41
      Współczuje... Niestety pojawienie sie rodzenstwa to nie jest
      najlepszy moment na podjecie drastycznych kroków jesli chodzi o
      nauke spania w swoim pokoju. U nas 3,5 latek nadal czasem przychodzi
      do nas w nocy i zostaje wtedy z nami... Nasze niemowle karmie w
      łózku, ale zawsze staram sie odkladac do lozeczka, wlasnie na
      wypadek odwiedzin starszego brata. Nam pomoglo tlumaczenie dziecku,
      ze mama sie nie wysypia jak spi z nami, bo on sie wierci itd., ze
      chodzenie po ciemku do nas jest niebezpieczne, bo po drodze sa
      schody i to pomoglo, ale synek jest starszy niz Twoja coreczka.
      Teraz przychodzi 1-2 w tygodniu, wiec uwazam, ze to jest do
      zaakceptowania smile
      • dzoaann Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 15:45
        a czasów malenkości moich chlopakow zestawiłam dwa duze łóżka razem, no i
        spalismy razem wszyscy czworosmile
        Ja wyspana, reszta zadowolona, bo mama blisko, a mąż tez , bo nie w salonie. Po
        takimk krytycznym okressie chłopcy po kolei, najp[ierw starszak, a potem młodszy
        wyprowadzili sie do własnych pokojów.
        Córka po prostu potrzebuje ciebie. Im bardziej ja odsuwasz, tym częściej sie
        domagas- proste.
    • tym08 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 15:41
      w takiej sytuacji przynioslabym dziecku materac do sypialni. ty nie
      bedziesz musiala walczyc z odprowadzaniem do jej pokoju, maluszka
      tez nie zgniecie, a dziecko bedzie mialo poczucie ze mama jest
      blisko i moze w ten sposob zaczelaby lepiej sypiac.
      • awtorek Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 16:18
        Gdyby takie problemy ze spaniem pojawiły się wraz z przyjściem na świat drugiej
        córeczki to faktycznie mogłoby świadczyć, że córka czuje się odrzucona itd. Ale
        właśnie chodzi o to, że starsza od zawsze nie przesypia nocy i to mnie tak męczy.
        Nie mam niestety w sypialni krzty miejsca na materac. Sypialnia ma 10 mkw i
        oprócz mebli, dużego łóżka, jest tam teraz łóżeczko dziecinne i fotel do
        karmienia i właściwie nie ma jak przejść. Poza tym, jestem pewna, że córka by
        już w ogóle nie zasnęła tylko, jak to u niej bywa "dostałaby małpiego rozumu" i
        chciałaby szaleć do północy. Ona od zawsze miała problem ze spaniem i musi mieć
        "specjalne warunki", żeby się wyciszyć: ciszę, spokój, własny kąt i coś co jej
        się kojarzy z zasypianiem czyli różne gadżety z jej łóżka. Generalnie łóżko
        kojarzy z zasypianiem i dobrze w nim zasypia. Wiem, że pobyt w innym miejscu
        rozproszyłby ją.
        Wiem, że pojawienie się nowego członka rodziny to dla niej nowa, trudna
        sytuacja. Staram się jednak poświęcać jej każdą wolną chwilę. W praktyce spędzam
        z nią nawet więcej czasu niż z jej młodszą siostrą.
        • dzoaann Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 17:10
          bo ona nie dorosla do spania samej i tyle, w ogóle. Pomijając konkurencje
          rodzeństwa.
          Nie wyrosnie z tego w magiczny sposób. Wyjścia są dwa jak dla mnie. Albo jest
          dalej tak jak było, albo śpi z Wami.
          Trzecie wyjście, polegające na większej konsekwencji i nie wpuszczaniu jej do
          łóżka w ogóle jest dla mnie osobiście nie do przyjecia.
    • silje78 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 16:27
      piszę z egoistycznego punktu widzenia, matki jedynaczki. chyba by mi
      serce pękło gdyby moja córka w nocy przyszła z całym majdanem, a ja
      bym miała ją odprowadzić spowrotem. rozumiem, że jesteś zmęczona (ja
      mam tylko kota, który wstaje o 4.30 i wtedy już nikt nie ma
      spania...), ale przecież twoja starsza córeczka to nadal malutkie
      dziecko. domyślam się, ze trudno jest pogodzić opiekę nad
      niemowlęciem oraz rozbzikanym dwulatkiem, ale nie odbieraj jej prawa
      do bycia małym dzieckiem. może jej jest przykro, że ty śpisz z
      konkurencją, może czuć się zagrożona i mniej ważna sad
    • mozyna Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 21:10
      Większość problemów u dzieci ze spaniem i jedzeniem wyhodowali sobie sami rodzice...
      • dare-czka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 22:42
        z tym ze wiekszosc tych problemow to wina rodzicow absolutnie sie
        nie zgadzam!Kazde dziecko jest odrebna istota ludzka,ktora ma sowje
        potrzeby i przyzyczajenia (tu moze wina rodzicow bo to
        poglebiaja),ale potrzeby sa wazniejsza niz przyzyczajenia.Jedna
        dzieci same spi niemal od urodzenia a inne budza sie co noc do 4
        roku zycia bo
        potrzebuja bliskosci
        bo cos je boli
        bo chce im sie pic
        bo cos je wybudzi i nie chca zasnac same itp itd.To nie jest wina
        rodzicow!!!!!
        • mozyna Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 07.05.10, 23:00
          dare-czka napisała:
          inne budza sie co noc do 4
          > roku zycia bo
          > potrzebuja bliskosci
          > bo cos je boli
          > bo chce im sie pic
          > bo cos je wybudzi i nie chca zasnac same itp itd.


          Przez 4 lata COŚ wybudza dziecko każdej nocy?
          Przez 4 lata dziecko jest tak spragnione, że budzi się każdej nocy, bo
          potrzebuje się napić?
          Przez 4 lata dziecko ma jakieś bóle każdej nocy?
          Przez 4 lata dziecko nie jest zapewnione, że może czuć się bezpiecznie, nawet
          jeśli nie śpi z rodzicami w jednym łóżku, więc musi wyrównać ten deficyt
          przychodząc do łóżka rodziców każdej nocy?

          Zatem tu jest pole do działania dla rodziców, żeby zorganizować wszystko tak, by
          zapewnić zdrowy nocny sen nie tylko dziecku, ale całej rodzinie...
          • babymarysia Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 09.05.10, 13:42
            u mnie jest tak, że starszy spi ze mężem a ja z młodszym. Ale na
            poczatku jak sie młodszy urodził to do trzech miesięcy z nim spał
            mąż. oczywiście karmiony był butelką. Dlaczego spał mąż? Bo starczy
            syn nie chiciał mnie opóscic ani na krok
          • jiku Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 10.05.10, 18:00
            do mozyny

            Kobieto, nie jest winą rodzica to, że dziecko się budzi!!!
            Sposób reakcji na przebudzenie nie wpływa na to czy do wybudzenia dochodzi, bo jest to czynność późniejsza.
            Ale tylko osoby, którym trafiło się nie śpiące dziecko rozumie ten ból.
            • mozyna Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 10.05.10, 22:43
              jiku napisała:
              > Sposób reakcji na przebudzenie nie wpływa na to czy do wybudzenia dochodzi, bo
              > jest to czynność późniejsza.


              Każdy człowiek budzi się w nocy kilkukrotnie! Tylko nie wszyscy są tego
              świadomi. Bo tak właśnie przebiegają fazy snu u każdego człowieka.
              I uwierz mi, to jak zareagujesz w momencie fazy przebudzenia, naprawdę ma wpływ.
              • jiku Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 11.05.10, 10:53
                Możyna, to co mówisz to tylko teoria
                • mozyna Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 11.05.10, 20:34
                  jiku napisała:
                  > To ty mi uwierz mi, że nie wiesz co mówisz!!


                  Co zatem robisz gdy Twoje dziecko się przebudzi? Jak to przebudzenie wygląda?
                  Jak wygląda Twoja reakcja? Jak często dziecko się budzi? Od kiedy to się zdarza?
                  Jak zachowuje się dziecko?

                  Po takim mniej więcej wywiadzie można dojść do przyczyn wybudzania się dziecka.
                  I większość rodziców zgłaszających się z takim problemem do specjalisty potrafi
                  znaleźć ten moment, w którym poszło coś nie tak...
              • malpa513 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 08:54
                ale to jest kwestia jak dziecko reaguje na te przebudzenia, moja
                córka do 3-roku płakała po kazdym przebudzeniu, a synek 5-miesieczny
                potrafi po paru sekundach usnąć i nas nie budzi, wiec nie ma tu
                mojego wpływu na to ze mój syn śpi dobrze a córka spała źle
          • malpa513 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 08:52
            Pani psycholog jak widzę wink wszystkie dzieci widziała i wszystko
            wie...
    • zebra12 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 10.05.10, 19:08
      Moja zaczęłam przesypiać, jak skończyła 2,5 roku, a gdy skończyła 3,
      zanów się zaczęła budzić...
    • anihania Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 10.05.10, 19:34
      Hania od swoich pierwszych dni bardzo często budziła się w nocy na cyca. Gdy
      podrosła i przeszliśmy na sztuczne i wg znawczyń różnorakich powinna była już
      przesypiać po gęstym mleczku całe noce, Hania wcale tymi wytycznymi się nie
      przejęła i wstawała nadal, z tym, że częstotliwość spadła do dwóch razy w ciągu
      nocy (miała wtedy około roku). Teraz ma 2 i 8 m-cy i nadal budzi się w nocy, a
      to na sikanie, a to piciu jej się zachce, nieraz nawet mleczko sobie zażyczy
      około 3 nad ranem... Oczywiście nie cały pakiet w ciągu jednej nocy smile zdarza
      się, że prześpi całą noc. Generalnie jednak mamy w nocy pobudki. Był czas, że
      Hania spała sama w swoim pokoiku. Miała wtedy 8 m-cy. Nie było problemów z
      zasypianiem. Potem wróciła do naszej sypialni, bo przechodzenie między pokojami
      w nocy było męczące. Ale tak nam to weszło w krew, że nawet jeśli Hania w nocy
      mnie nie budzi, to oczy same się otwierają smile i sama idę do toalety.
      • dare-czka do mozyna 11.05.10, 14:04
        uwierz mi ze nie da sie oceniac dzieci jedna miara,to o czym piszesz
        to tylko teoria,sama to wszystko przerabialam,wiele ksiazek,tysiace
        roznych rad itp,i tez kiedys uwazalam tak jak Ty.Rzeczywisctosc jest
        inna,kazde dziecko jest inne-i o to w tym wszystkim chodzi-nie da
        sie tej samej metody zastosowac u kazdego dziecka.probowalam juz
        chyba wszystkiego,a on budzil sie nadal,teraz ma 2 lata i jakos tak
        sie dzieje ze powoli przesypia nocki,nie wszystkie,ale juz kilka
        zaliczylismy,dla nas to sukces sam w sobie bo nie robilismy juz nic
        w tym temacie-i o co chodzi?-mysle,ze sam do tego powoli dojrzewa-
        ot,cala polityka
        • jiku Re: do mozyna 11.05.10, 14:38
          Dokładnie tak dare-czko i szlag mnie trafia jak słyszę takie głupie gadanie jak
          mozyny.
        • mozyna Re: do mozyna 11.05.10, 20:37
          dare-czka napisała:
          dla nas to sukces sam w sobie bo nie robilismy juz nic
          > w tym temacie


          I najczęściej właśnie to jest najlepszym rozwiązaniem...
    • dare-czka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 11.05.10, 21:20
      mowiac ze nie robimy juz nic w temacie zasypiania,spania naszego
      synka mialam na mylsi to,ze nie stosujemy metody pt-jak sie w nocy
      budzi i nas wola to nie reagujemy,czy tez pt-ma zasypiac sam pomimo
      tego,ze placze i chce zebysmy przy nim byli.Jak sie budzi to
      reagujemy bo wola tate wiec tata idzie do niego,chce zasypiac z tata
      wiec tata lezy nadal kolo niego a on sie przytula i zasypia.Tak wiec
      nic na sile nie robimy a on widocznie pomalu dojrzewa do tego aby
      spac w nocy jak najdluzej bez naszej obecnosci,tak sam z
      siebie.Takich nocek bylo raptem ze 3,ale to dla nas duzy sukces.
      czekalismy na to 2 lata.
      • dare-czka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 11.05.10, 21:30
        naczytalam sie"madrych"ksiazek,poradnikow itp tam zawsze raczej
        pisza ze kazde dziecko moze przesypiac nocki itp ze wazne jest to
        jak reagujemy gdy sie budzi,wazne sa rekwizyty z ktorymi zasypia itp-
        byc moze to prawda,ale nie dziala to na wszystkie dzieci-napewno-tez
        to stosowalismy-z perspektywy czasu troche tego zaluje bo synek
        plakal przy nauce samodzielnego zasypiania-potrzebowal naszej
        obecnosi-nie chcial byc sam.a zaznacze,ze bylismy konsekwentni,nie
        zdalo to egzaminu.Dzis zasypia z usmiechem wtulony w tate,widac,ze
        jest mu dobrze-to slodki widok.Fakt,jego zasypianie trwa ok 30
        minut,ale dla taty to nie problem po calym dniu niewidzenia sie z
        dzieckiem,byc moze i dlatego w nocy wola tate nie mnie,ale widocznie
        chce byc wtulony w niego,nie chcemy mu tego zabierac,to jeszcze male
        dziecko i kiedys pewnie tata zateskni za tymi momentami.Te noce z 5-
        6 pobudkami-fakt tez nas wkurzaly i mielismy dosc,ale powoli stawaly
        sie one rzadsze,bylo ich cosraz mniej,a na dzien dzisiejszy czasem
        sa 2 czasem 3 ,a czasem synek zawola tate dopero nad ranem ok 5-
        6.Zycze duzo cierpliwosci,wiem ze to jest uciazliwe,ale czas
        wszystko zmienia i kiedys tez corka bedzie spala cale noce a ty
        bedziesz jeszcze nieraz jej opowiadac jako doroslej juz osobie,ktora
        np tez juz bedzie mloda matka-"wiesz ile mialam nocek nieprzespanych
        przez Ciebie!"wink
    • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 13.05.10, 21:36
      moim zdaniem pojawienie się drugiego malucha bardziej Ci to utrudni, tym
      bardziej, że śpisz razem z małą. Ja od samego urodzenia odkładałam córkę do
      łóżeczka, jedynie przychodziłam do niej na karmienie-nigdy ze mną nie spała.
      Może gdyby starsza córka widziała, że maleństwo też śpi osobno to nie będzie już
      tak do Ciebie przychodzić. Co do przesypiania nocy-nie znam tego problemu bo
      moja jak tylko skończyła 3 miesiące przesypia całe noce, a jeśli się przebudza
      to tylko jak choruje. Teraz ma rok i dwa miesiące. Pewnie gdybym nie była
      konsekwentna póki nie umiała się jeszcze poruszać, wstawać , chodzić to miałabym
      podobny problem. A tak, cycek skończył się jak miała dwa miesiące, zaczęła się w
      nocy butelka, ale jak zbliżał się powrót do pracy postanowiłam zakończyć nocne
      karmienie i jednej nocy dałam zamiast mleka wodę (tak jak Ty) trochę popłakała i
      usnęła, następnej nocy tylko do niej wstałam, żeby wiedziała, że słyszę że
      płacze, ale za chwilę zostawiłam samą, popłakała jakiś czas i usnęła i co
      ciekawe trzeciej nocy już się nie obudziła, tzn. w każdym razie nie płakała więc
      od tamtej pory wszyscy śpimy do rana. Myślę, że powinnaś spróbować nauczyć
      młodszą samą spać i karmić w nocy tak do 3 miesięcy ( wtedy najłatwiej oduczyć)
      a starsza z czasem weźmie przykład z siostry. Powodzenia
    • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 13.05.10, 21:51
      zapomniałam dodać że od początku córka śpi w osobnym pokoju
    • malpa513 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 08:49
      skoro wczesniej nie spala dobrze w nocy to tym bardziej teraz jak ma
      rodzenstwo nie nauczy sie spania, moja 3-latka zaczela wstawac w
      nocy jak sie jej brat pojawil, my jej nie wyganialismy do pokoju, bo
      widziala ze mały spal z nami w łóżku i tez chciala, ale ze łóżko
      bylo za ciasne dla 4 osób wiec mąż brał koc i kładł sie na podłodze
      obok jej łóżka i spal w jej pokoju, teraz juz jej minelo i przesypia
      noce az do 6 rano smile
    • julenka3 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 09:26
      Zaraz zostanę posądzona o to, że jestem wyrodną matką i nie wiem o
      co jeszcze, ale cóż...wypowiem się. Piszecie, że jesteście
      konsekwentni, ale do czasu bo wreszcie ulegacie. Ja jestem zdania,
      że nasze dziecko to odrębny człowiek, jest od nas zależny, ale
      zapewniam, że wcale nie jest tak, że musi nas mieć obok 24 godz. na
      dobę. To polega na tym, że jeśli moje dziecko płacze to ja do niego
      przychodzę, przytulam, głaszczę po główce. Ale na litość boską jeśli
      do tej pory spałam z mamą to dlaczego nagle nie mogę? Albo jeśli
      tata do tej pory zasypiał ze mną to dlaczego nagle nie chce? Moja
      córeczka ma 15 miesięcy. Nawet 1 nocy nie przespała z nami w łóżku
      bo ma swoje! Skończyłam karmić piersią jakiś miesiąc temu. Wcześniej
      budziła się na jedzenie 2 razy w ciągu nocy. Teraz przesypia już
      całą bez budzenia. Tylko, że ode mnie i męża wymagało to siły i
      samozparcia. W nocy mąż przynisił mi małą i po jedzeniu zanosił do
      jej pokoju, do jej łóżeczka. Owszem łatwiej się obudzić i wyjąć cyca
      a zaraz potem zasnąć. Bo z pełną świadomością mówię: w większości
      przypadków problemy ze snem dzieci to wina rodziców. Gdybyście nie
      spali z dziećmi od pierwszego dnia -DLA WŁASNEJ WYGODY- to nie
      byłoby teraz takich problemów. Zanim zaczniecie mnie linczować to
      sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy nie mam racji. Powiedzcie mi
      szczerze, czy ktoś kto od początku nie przespał nawet nocy ze swoim
      dzieckiem ma teraz takie problemy, o których tu mówimy? Owszem
      pewnie są wyjątki, jak od wszystkiego, ale w zdecydowanej większości
      mam rację i jestem o tym przekonana. Aha i zanim ktoś mnie wyzwie od
      psychologów - tak jestem psychologiem!
      • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 19:28
        no nareszcie nie jestem sama. trudno jest być konsekwentnym ale dałam radę, bo
        wiedziałam, że to w słusznej sprawie. jedni mówią taka mała to jeszcze
        potrzebuje bliskości, taka mała to jeszcze nie rozumie - błąd dziecko bardzo
        szybko wyłapuje jakiś schemat a im starsze tym gorzej znosi zmiany. cieszę się,
        że przeczytałam książkę "uśnij wreszcie" i zastosowałam się do podstawowych rad,
        czyli:
        1. od samego początku taki sam schemat dnia bo to najbardziej daje dziecku
        bezpieczeństwo. wierzcie mi mamy jestem bardzo leniwa i wiem co to jest wstawać
        kilka a nieraz kilkanaście razy w nocy, łatwiej jest spać z dzieckiem i nie
        kursować ale potem odbija się to ze zdwojoną siłą
        2. okazywać miłość, zrozumienie itd ale to Ty tu rządzisz i od początku dziecko
        nie może wymuszać płaczem wyjęcia z łóżeczka, później noszenia na rękach, albo
        chodzenia spać kiedy będzie chciało, co jakiś czas będzie próbowało wymusić to
        czy tamto ale niestety tylko konsekwencja da nam kochane, posłuchane i dobrze
        wychowane dziecko, z którym "superniania" nie miałaby co robić.
        rozpisałam się nie na temat, tzn. może te rady zastowane przy drugim dziecku
        pomogą uniknąć takich samych problemów.
    • julenka3 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 09:34
      No i jeszcze moja młodsza siostra z mamą śpi, ja kiedyś też spałam,
      ale teraz ona jest ważniejsza bo mama już mnie nie kocha i mnie nie
      chce bo ma ją. Ona najzwyczajniej w świecie czuje się odrzucona.
      Kurcze i Ci biedni mężowie, którzy śpią gdzieś na kanapach, podłodze
      i gdzie tam jeszcze zamiast we własnym łóżku obok własnej żony czyli
      tam gdzie ich miejsce! Ja sama mam w rodzinie przypadki, że odkąd są
      dzieci- 4 lata to śpią razem z dziećmi a nie ze sobą i niestety
      końca nie widać. Mój bratanek przeniósł się do własnego łóżka w
      wieku 7 lat. Ktoś powie chore? A gdzie jest granica? Według waszego
      rozumienia sytuacji-widocznie potrzebował. I do nas mówili,
      zobaczycie nie dacie rady a teraz wszyscy zaskoczeni, że jednak się
      da. A dla mnie to nie jest naturalne żeby rodzice spali z dziećmi
      zamiast we własnych łóżkach. To tyle.
      • penguin33 Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 19:16
        Zgadzam się z przedmówczynią, większość problemów wiąże się z decyzjami
        rodziców, ale oczywiście każdy robi tak jak mu pasuje. U nas starsza od początku
        odkładana do łóżeczka, najpierw w naszej sypialni, potem w 4. miesiącu życia
        przeprowadziłam ją do jej pokoju. Nadal jadła w nocy do 9. miesiąca, karmiłam na
        kanapie w jej pokoju - 5 minut i już, nie było to dla mnie nigdy problemem.
        Bardziej ceniłam sobie możliwość normalnego wyspania się we własnym łóżku. Potem
        wracałam do pracy, więc dwie noce z rzędu nie dostała jeść tylko wstawaliśmy do
        niej i głaskaliśmy itp i na trzecią noc już przesypiała noc. I nadal - teraz ma
        3 i pół roku - jest bez problemu . Uwielbia swój pokój i swoje łóżko, nawet nie
        przychodzi jej do głowy, żeby do nas w nocy wędrować. Zdarzyło jej się to może
        kilka razy, ale zawsze konsekwentnie odprowadzałam ją do pokoju. Po prostu nie
        jestem w stanie spać z dzieckiem w jednym łózku. Teraz mam młodszego synka, to
        samo, od początku odkładany do łóżeczka, bardzo dobrze w nim sam zasypia, od 4.
        miesiąca przeprowadziłam do pokoju siostry - młody lepiej śpi, to po pierwsze, a
        po drugie starsza zachwycona młodym w pokoju.
        Teraz oczywiście tylko marzę, żeby młody zacząl przesypiać noce, chociaż na to
        się chyba jeszcze nie zanosi ( ma pół rokusmile i jak na razie jest strasznym
        żarłokiem.
        Mam wielu znajomych, którzy robili podobnie i nikt nie miał nigdy problemów ze
        snem dzieci.
        W przypadku opisanym na początku wątku sądzę, że teraz starsza dziewczynka jest
        po prostu zazdrosna. Może więc sposobem byłoby przeprowadzenie młodszej do
        wspólnego pokoju z siostrą, owszem wymagałoby to wędrówek na karmkienie w nocy,
        ale z pewnością starsza córka poczułaby się dużo lepiej.
    • kaka7_ka Re: Kiedy łaskawie będzie przesypiała noce??! 14.05.10, 19:53
      awtorek, masz naprawdę problem bo starsza córa jest już duża i trudniej będzie
      nauczyć jej długiego, nocnego spania ale nie zaszkodzi, żebyś zapoznała się z
      książką "uśnij wreszcie" - może pomoże - trzymam kciuki.
      Aha, można jej treść znaleźć w sieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka