Dodaj do ulubionych

No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialna!

06.06.10, 16:14
Na placu zabaw, z dwójką dzieci, młodsza jeszcze z fioletowymi plamkami bo
ospę miała (a gencjanę zmyć to trochę schodzi). No i wsiadła na mnie jakaś
mamusia, ze to nieodpowiedzialne przyprowadzać dziecko z ospą na plac zabaw,
ze mała na pewno zaraża, bo ma krostki (ma kilka strupków jeszcze, większość
już odpadła, no ale widac pani wie lepiej). jak ją zapytałam czy pokazać jej
zaświadczenie od pesiatry z wczoraj, ze dziecko jest już zdrowe to fuknęła, ze
ci lekarze teraz to tez robią tak jak im rodzice każą. Po kilku zdaniach pani
cała w pretensjach wybyła ze swoim dziecięciem z placu zabaw.
No i teraz strach z małą wychodzić, gencjana jeszcze nieprędko się zmyje (z
siebie zmyłam spirytusem, ale przeciez nie będę spirytusem dwulatki szorować).
Pogoda u nas piękna- ciepło, słonecznie, w końcu bez deszczu, młoda do tej
pory siedziała w domu. dzisiaj minął 11 dzień od wysypu krost, wszystkie już
dawno przyschnięte, większość odpanięta- widoczne takie różowe blizny),
wczoraj lekarz dal nam zielone światło na wychodzenie na dwór i na żłobek od
poniedziałku- z tym żłobkiem to poczekam jeszcze parę dni, bo przecież mnie te
matki zagryzą normalnie.
Dodam, ze jak starszak wrócił po ospie do przedszkola tez z fioletowymi
śladami na twarzy i głowie to jakoś nikt mi problemu nie robil- było
zaświadczenie od lekarza czy znaczy, ze ok.
No to się wypisałam...
Obserwuj wątek
    • dziub_dziubasek *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 16:15
      • silje78 Re: *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 17:13
        miałam podobną sytuację. córka-alergiczka z cieknącym nosem
        (szczytowa faza) i kaszląca (ściekało po gardełku i kaszel
        był "mokry"). przywaliła się jedna z mamusiek, że dziecko z grypą
        (!) przyprowadziłam. skwitowałam to stwierdzeniem, że nie
        wiedziałam, że alergia jest zaraźliwa i na tym sie skończyło. i tak
        zabrała dzieciaka i poszła. dla nas lepiej bo piaskownica nie należy
        do duzych a moja córka lubi się rozłozyć z zabawkami wink
        • fioletowy_krokus Re: *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 18:58
          No, sama sobie narobiłaś, ja tam nie wychodziłabym z fioletowym dzieckiem do
          "ludu", bo nie cierpię kłótni, a nie mam ochoty każdemu tłumaczyć oczywistych
          rzeczy. Poczekaj jeszcze parę dni, skoro mała po ospie to chodźcie na spacery co
          by nabrała odporności, a plac zabaw omijajcie z daleka i tyle. Nikogo nie zbawi
          te parę straconych słonecznych dni - moim zdaniem spokój ducha ważniejszy.
          • dziub_dziubasek Re: *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 19:08
            A ja nie zamierzam odpuszczać sobie i dziecku przyjemności w imię czyjegoś
            widzimisię. Mnie tam z lekka obeszło co sobie pani myślała, tak tylko napisałam,
            bo przyznam, ze mnie to nieco rozbawiło. A co do placu zabaw- to nie przedszkole
            i zamknięte pomieszczenia by dziecko coś miało złapać. Prędzej w windzie
            własnego domu coś złapie niż na otwartym powietrzu między dziećmi.
        • dorotamakota1 Re: *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 20:00
          Ale alergię też się leczy...
          I nigdy nie możesz mieć 100% pewności, że to nie jest jednak infekcja wirusowa
          która jednak jest zaraźliwa.
          Mam dwóch mega alergików i nigdy nie chodziłam z zakatarzonymi/kaszlącymi
          (czytaj ze złym samopoczuciem) dziećmi na place zabaw czy do przedszkola...
          • slonko1335 Re: *od pediatry oczywiście :) 06.06.10, 20:15
            > Mam dwóch mega alergików i nigdy nie chodziłam z zakatarzonymi/kaszlącymi
            > (czytaj ze złym samopoczuciem) dziećmi na place zabaw czy do przedszkola...

            a gdzie ona napisała że dziecko miało złe samopoczucie? jeżeli nie miałabym
            wychodzić z zasmarkanymi i zakatarzonymi alergikami to musiałabym swoich zamknąć
            w domu od połowy stycznia do lipca gdzieś, bo na alergeny wziewne w tym czasie
            reagują najsilniej i mają katar i kaszel cały czas...
            • dorotamakota1 Re: *od pediatry oczywiście :) 07.06.10, 15:40
              > a gdzie ona napisała że dziecko miało złe samopoczucie?

              To chyba logiczne, że dziecko z super katarem i kaszlem dobrze się nie czuje?!

              > wychodzić z zasmarkanymi i zakatarzonymi alergikami to musiałabym swoich zamkną
              > ć
              > w domu od połowy stycznia do lipca gdzieś, bo na alergeny wziewne w tym czasie
              > reagują najsilniej i mają katar i kaszel cały czas...

              Wydaje mi się, że mogą być źle leczone ale to nie ja jestem Waszym alergologiemwink
              • slonko1335 Re: *od pediatry oczywiście :) 07.06.10, 22:15
                > To chyba logiczne, że dziecko z super katarem i kaszlem dobrze się nie czuje?!

                nie wiem czy logiczne, ja z powodu samego kataru i kaszlu bez gorączki jakoś
                szczególnie nie cierpię, w łóżku nie leżę, wychodzę, pracuję, zajmuję się dziećmi.
          • silje78 Re: dorotamakota 07.06.10, 09:50
            oczywiście, że się leczy, ale w szczytowej fazie córce trochę leci z
            nosa (pomimo leków), a spływanie po gardle powoduje lekki kaszel.
            dla mnie to nie jest powód do trzymania dziecka w domu, tym
            bardziej, że są to jedyne objawym które jej specjalnie nie
            dokuczają. co do pewności to akurat ją mam, ponieważ powtarza się to
            co roku. córka bez gorączki, jedyny objaw to j/w.
    • najma78 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 19:18
      Wychodz na dwor i niczym sie nie przejmuj, jak ktos nie ma pojecia to trudno,
      powiedz takim zeby wlasnego nosa pilnowali i tyle.
      • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 19:19
        Następnym razem się zapytam czy może ma specjalizację z pediatrii a jak nie ma
        to niech spada.
        • najma78 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 19:51
          Gdyby miala spe. z pediatrii i powiedziala cos takiego to powinna jeszcze sie
          doksztalcic. Zaraza sie w pierwszej fazie ospy a nie wtedy gdy jest juz
          zasuszone. W ub. roku bylismy na wakacjach w Hiszpanii i tam na plazy
          spotkalismy rodzicow z dziewczynka 5-6 lat wlasnie z ospa, przyszla na plaze juz
          z zasuszjacymi sie wypryskami posmarowanymi na bialo (o uzywaniu gencjany nie
          slyszalam, ale skoro pomaga i to farmaceuci polecaja to ok)miala ich mnostwo,
          rodzice uprzedzili, ze juz nie zaraza i lekarz pozwolil, juz tydzien je miala,
          bawily sie razem z nasza 6-latka 2-latkiem, oczywiscie sie nie zarazili.
    • hanadoma Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 19:59
      nie martw się głupią babą. Moja mała miała 11 mcy jak przechodziła
      ospę i matki same dzieci przyprowadzały do niej, żeby sie pozarażały
      i miały "z głowy" ospę (niestety żadne się nie zaraziłobig_grin )...ale
      nie o tym chciałam pisać. Na dwór można jak najbardziej wychodzić,
      kiedy dziecko już nie gorączkuje i nie ma wysypu krostek,
      tymbardziej jak są już same strupki. Nam pediatra zwrócił tylko
      uwagę, żeby nie wystawiac na słońce tych plamek po ospie.
      • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 20:44
        Cytat hanadoma napisała:
        Na dwór można jak najbardziej wychodzić,
        > kiedy dziecko już nie gorączkuje i nie ma wysypu krostek,
        > tymbardziej jak są już same strupki.


        Mnie lekarz w ogole nie zabronil wychodzic z zaospionym dzieckiem
        pod warunkiem ze dziecko nie ma goraczki, czuje sie dobrze, zalecil
        jedynie omijac duze skupiska ludnosci i tyle. Wychodzilam przez caly
        okres choroby, gdyby nie te krostki to w ogole nie wiedzialabym ze
        dziecko chore
    • undomestic_goddess Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 20:10
      Jak piszesz - dla czyjegos widzimisie z przyjemnosci nie bedziesz
      rezygnowac, to przykre to jest, bo zwykle zrozumienie, ze nie kazdy
      sie zna na ospie ulatwiloby zycie. Troche zrozumienia i zyczliwosci w
      obie strony. Piszesz, ze do przedszkola jeszcze dziecka nie poslesz,
      bo ma plamki i sie wystrasza, wiec czemu nie rozumiesz, ze pani na
      placu zabaw tez miala sie prawo wystraszyc? I skad te smichy-chichy
      ze specjalizacji z pediatrii? Nie ma obowiazku jej miec, a tamta
      matka miala prawo sie bac, nie wiesz, czy nie byla na poczatku ciazy,
      czy w domu nie ma noworodka itd. Nie masz pelnego obrazu sytuacji,
      dlatego lepiej sie wykazywac zrozumieniem wzajemnym i zyczliwoscia, a
      nie postawa pt. licze sie ja i moja przyjemnosc, a balwany niech sie
      z pediatrii doksztalca, hahahaha
      • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 20:19
        Owszem nie będę rezygnować. pani nie przyjęła wyjaśnienia, że przecież dziecko
        już nie zaraża, że lekarz zezwolił na kontakty z innymi dziećmi.
        Ja nie miałabym pretensji, gdyby spytała i wyjasnienia przyjęła, ale skoro
        wyskoczyła na mnie od razu z pretensją, a tłumaczenia skwitowała, ze pewnie
        zmusiłam lekarza by wystawił mi zaświadczenie, ze dziecko jest zdrowe, to sorry,
        ale dyskutowac nie będę. i nie będę rezygnowac ze spacerów ze zdrowym dzieckiem
        tylko dlatego, ze jedna z drugą tyłkiem trzęsą. jakby powód był to ok, ale skoro
        nie ma to po co dym robić?
        Pani zrozumienia nie wykazała, próbowałam wyjaśnic- zaperzyła się jeszcze
        bardziej, więc nie pisz mi, że zrozumienia nie wykazałam. Moze jeszcze miałam
        panią przeprosić i potulnie się wynieśc z placu zabaw?
      • coronella Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 20:25
        zgadzam się całkowicie. Poziom rozmów naszych mam-polek jest żenujący. Czytam te odpowiedzi i wierzyć mi sie nie chce. Wszystko da sie wytłumaczyć, wystarczy odrobina dobrej woli a nie gruboskórne aroganckie odzywki.
        A hitem tego wątku jest dla mnie wypowiedź niejakiej: silje78

        "... przywaliła się jedna z mamusiek, że dziecko z grypą
        (!) przyprowadziłam. skwitowałam to stwierdzeniem, ...."

        szok... mam nadzieję, że nie spotkamy się nigdy na placu zabaw.

        I gratuluję otwartości, wyrozumiałości i taktu.
        • agar2208 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 21:50
          Jak krostki się pojawiają, to dziecko już nie zaraża. A Ty piszesz, że krostki
          dawno zniknęły, wiec tym bardziej.
          Przecież nie będziesz siedzieć z dzieckiem w domu przy ładniej pogodzie. A durną
          mamusią bym sie nie przejmowała.
          • ata99 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 22:08
            Dlaczego lęk o zdrowie własnego dziecka utożsamiasz z głupotą? Uważasz
            się za mądrą?
            • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 06.06.10, 22:11
              Lęk to jedno. sposób zachowania to drugie. Mam koleżankę, której córka ma
              naczyniaka na twarzy i niestety zdarzają się ludzie z pretensjami uważający że
              nie powinna się z takim dzieckiem pokazywać, bo tym przecież się zarazić można.
              Tak samo jest z przyschnięetą ospą czy innymi dolegliwościami. Kultura osobista
              i rozum dotyczy obu stron. jeśli ktoś nie przyjmuje racjonalnych argumentów
              tylko atakuje i jeszcze bardziej się zaperza to nie zamierzam ustępować tylko
              dla czyjegoś widzimisię.
            • asia0212 ata99 06.06.10, 23:31

              Cytat
              Dlaczego lęk o zdrowie własnego dziecka utożsamiasz z głupotą?


              Lęk o zdrowie dziecka to jedno, a bezpodstawny lęk, który wynika z niewiedzy to
              drugie. Prawda, niewiedza nie musi = głupocie, ale bezsensowne uwagi na placu
              zabaw do mojej osoby owszem smile.
              Trochę zawile, ale co tam...wolność słowa mamy.
          • memphis90 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 22:42
            > Jak krostki się pojawiają, to dziecko już nie zaraża.
            Jak się krosty pojawiają, to właśnie zaraża na całego...
        • silje78 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 09:52
          a co boisz się, że jadnak alergia jest zaraźliwa?
          jak jeden z ojców spytał (normlanie) czy córka jest chora bo martwi
          się o zdrowie swojej to mu spkojnie odpowiedziałam, że nie. tamta na
          mnie naskoczyła i to zaraz z krzykiem. miałam zabrać córkę bo miała
          takie widzimisie? a taktu to raczej zabrakło tamtej mamuśce.
    • lejla81 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 09:34
      Miałam taką sytuację w szpitalu. Mój synek wylądował tam w zeszłym
      roku z ospą i rotawirusem. Ulokowali nas we wspólnej sali z chłopcem
      (z rotawirusem), który ospę już przechodził tydzień wcześniej (potem
      się okazało, że mój syn i ten chłopiec razem chodzą do żłobka wink),
      a dziecko które było z nim na sali przeniesiono do innego pokoju. I
      mama z tego drugiego pokoju zrobiła straaaszną awanturę na pół
      szpitala, że jej córka się zarazi ospą (od dziecka, które w ogóle
      nie miało kontaktu z moim synem, tylko z tym chłopcem, który
      przeszedł już ospę i dawno o tym zapomniał)
    • mama-ola Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 09:48
      Moje dzieci też są po ospie i wychodziłam na koniec, bo w domu
      trudno usiedzieć tyle tygodni. Ale innych też trzeba zrozumieć.
      Według książek dziecko zaraża, dopóki ma krostki. Czy rzeczywiście
      zaraża - nie wiem, ale w ksiażkach piszą, że tak. Inna matka ma
      prawo drżeć o swoje dziecko i nie chcieć fundować mu ospy na taką
      piękną pogodę. Z dzieckiem możesz wychodzić na spacery z dala od
      placu zabaw, nie musisz siedzieć w domu.
      • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 09:53
        Córka krostek już nie miała. Tamta pani stwierdziła, ze córka ma krosty.
        • agni71 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 10:02
          Ospa ma to do siebie, że krostki pojawiaja sie stopniowo, jedne
          przechodza juz w faze strupków, a pojawiają sie nowe. Piszesz, że:
          "(ma kilka strupków jeszcze, większość
          już odpadła, "

          Pani, ktora na ciebie wsiadła, powinna wyrazac sie kulturalnie, ale
          naprawdę NIE MOŻE wiedzieć, czy to są juz ostatnie strupki u twojej
          córki, czy pojawią sie jeszcze jakieś. Tym bardziej, że na pierwszy
          rzut oka nie widać, czy pod gencjaną jest juz tylko zdrowa skóra,
          czy krostki.

          Mnie lakarka mówiła, ze dziecko może zarażać do odpadnięcia
          ostatnich
          strupków.
          • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 10:10
            A mnie dwóch lekarzy powiedziało, że do czasu przyschnięcia krostek. I wybacz,
            ale bardziej wierzę zdaniu lekarzy niż rozhisteryzowanej kobiety na placu zabaw.
            • agni71 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 10:28
              dziub_dziubasek napisała:

              > A mnie dwóch lekarzy powiedziało, że do czasu przyschnięcia
              krostek.

              Tylko skąd wiadomo, że już na pewno żadne więcej sie nie
              pojawią? Przecież w ospie krostki pojawiają się rzutami. O to mi
              chodzi... tak naprawdę, dopóki nie odpadnie ostatni strupek
              nie możesz mieć pewności, że już żadna więcej krostka nie
              wyskoczy...
              • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 10:42
                Po prawie 2 tygodniach się nie pojawią.
          • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 10:52
            Cytat agni71 napisała:
            > Mnie lakarka mówiła, ze dziecko może zarażać do odpadnięcia
            > ostatnich
            strupków.


            Do mnie przychodzila specjalnie bratowa z dzieckiem by sie jej
            dzieciak zarazil, calowali sie, bawili po kilka godzinn dziennie,
            moje w poczatku, potem w szczycie ospy wygladajace jak muchomorek a
            jej dzieciak sie nie zarazil, ospe przechodzil dopiero w tym roku tongue_out
            • fioletowy_krokus Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 21:25
              Celem wyjaśnienia smile
              Ospą wietrzną można się zarazić od chorego na tę chorobę ok 2-3 dni przed
              wystąpieniem wysypki aż do zaschnięcia pęcherzyków w strupki. Zmiany skórne
              wyglądają tak, ze najpierw pojawia się na skórze zaczerwienienie, na nim w ciągu
              paru godzin rozwija się pęcherzyk ospowy z wodnistym płynem w środku - ta forma
              zaraża. Po paru dniach pęcherzyk samoistnie pęka (jeśli nie jest wcześniej
              rozdrapany) i zamienia się w strupek. Strupki już NIE zarażają. Do tygodnia może
              trwać "dosypywanie" nowych zmian w ospie - pewnie zmiany to już strupki, a obok
              nich jeszcze pojawiają się pęcherzyki - najczęściej trwa to kilka dni - wtedy
              dziecko cały czas jeszcze zaraża.
              We wszelkich chorobach ze zmianami na skórze chronimy skórę przed słońcem -
              pamiętajcie o tym.
              • memphis90 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 22:43
                Otóż to smile
        • easyblue Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 21:40
          wszystkie już
          dawno przyschnięte, większość odpanięta-

          a teraz:
          > Córka krostek już nie miała. Tamta pani stwierdziła,
          > ze córka ma krosty.

          No to byly czy nie? Bo lekarką być nie musi i jak krosty były
          widoczne, to po prostu były.
          Moim zdaniem miała podstawy sądzić, że przyprowadziłaś chore dziecko
          na plac zabaw. Też bym była zdenerwowana, bo o ile mlodej by nie
          zarazilo, to mój 7 miesiaczniak łatwo móglby przyłapać.
    • solaris31 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 21:46
      pani ma prawo czegoś nie wiedziec. a Ty powinnaś zachować
      elementarną kulturę w zachowaniu i słowach. chyba, że Cię na to nie
      stać... a widzę, że z kulturą osobistą jesteś na bakier. wystarczyło
      powiedzieć, że dziecko nie zaraża i masz zgodę lekarza na
      wychodzenie. a nie - jak to piszesz - pokazać zaswiadczenie
      pediatry z wczoraj. to nie jest kulturalne i to wszystko. tez bym
      fuknęła na takie nieeleganckie zachowanie, niekoniecznie na te
      przyschnięte strupki.

      a co do matek - owszem, są nadwrażliwe, ale są też i takie, które
      posyłają do przedszkoli i szkół dzieci z gorączką i wymiotami uncertain i
      każą paniom dawać antybiotyki, bo trzeba na konkretną godzinę.

      za mało jest tego środka. niestety.
      • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 06:27
        Przeczytaj ze zrozumieniem- napisałam, ze zapytałam panią czy mam jej pokazać
        zaświadczenie od lekarza ale skwitowala to kolejna porcją fochów i żadnego
        tłumaczenia nie przyjęła. Czyli to ja jestem na bakier z kultura osobistą tak?
        Nie obraziłam tej pani, to ona zaczęła obrażać mnie...
        No ale każdy widzi to co chce.
        • solaris31 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 08:25
          Przeczytaj ze zrozumieniem- napisałam, ze zapytałam panią czy mam
          jej pokazać
          > zaświadczenie od lekarza ale skwitowala to kolejna porcją fochów i
          żadnego
          > tłumaczenia nie przyjęła. Czyli to ja jestem na bakier z kultura
          osobistą tak?
          > Nie obraziłam tej pani, to ona zaczęła obrażać mnie...
          > No ale każdy widzi to co chce.


          to jest dla Ciebie kultura? no to gratuluję uncertain

          gdybyś powiedziała tej mamie spokojnie, na przykład w stylu - proszę
          się nie obawiać, dziecko miało ospę ale juz nie zaraża, co
          potwierdzil lekarz - i gdyby ta mama puściła focha - stanęłabym
          murem za Tobą.

          to raczej Ty przeczytaj ze zrozumieniem to, co napisałaś. nie byłaś
          kulturalna i tyle.

          i jest dokładnie tak, jak piszesz... każdy widzi, co chce uncertain
          • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 11:36
            Cieszę się, że się zgadzamy.
          • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 21:35
            Cytat solaris31 napisała:
            > gdybyś powiedziała tej mamie spokojnie, na przykład w stylu -
            proszę
            > się nie obawiać, dziecko miało ospę ale juz nie zaraża, co
            > potwierdzil lekarz - i gdyby ta mama puściła focha - stanęłabym
            > murem za Tobą.


            Od kiedy to mamy obowiazek tlumaczenia sie obcym ludziom na co
            chorujemy my, nasze dzieci, jaka jest historia choroby, itd surprised? To
            chyba prywatna sprawa danej osoby, jego dziecka. Zalozycielka mogla
            nic nie odpowiadac, nie tlumaczyc sie i ma do tego swiete prawo...a
            jak komus to nie odpowiada to jego problem i tyle
            • solaris31 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 22:22
              Od kiedy to mamy obowiazek tlumaczenia sie obcym ludziom na co
              > chorujemy my, nasze dzieci,

              a czy ja coś pisałam o obowiązku? uncertain

              ja wciąż piszę o KULTURZE zachowania, a tej autorce brakuje i tyle.
              gdyby nie burczała do przestraszonej matki pewnie nie byłoby afery.

              • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 07:32
                Jeszcze raz Ci napiszę, bo najwyraźniej nie dociera- nie burczałam do tej matki.
                Pani zamiast się zapytać normalnie rozpoczęła wrzaskiem, ze jestem
                nieodpowiedzialna i że powinnam dziecko natychmiast stąd zabrać bo zaraża.
                Odpowiedziałam jej, ze zdaniem lekarza u którego byłam wczoraj mała już nie
                zaraża i mogę jej nawet zaświadczenie pokazać. Wtedy usłyszałam dalsze fochy.
                Jak Twoim zdaniem powinnam się zachować?
                Mimo napastliwego tonu rozmówczyni wyjaśniłam jej spokojnie- pani nadal się
                rzucała, więc dalsze wyjasnienia były dla mnie bezcelowe.
                Ja nie mam nic przeciwko, ze ludzie pytają, bo troskę o dzieci rozumiem, ale
                ślepego zacietrzewienia już nie.
            • dorotamakota1 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 22:33
              > Od kiedy to mamy obowiazek tlumaczenia sie obcym ludziom na co
              > chorujemy my, nasze dzieci, jaka jest historia choroby, itd surprised? To
              > chyba prywatna sprawa danej osoby, jego dziecka. Zalozycielka mogla
              > nic nie odpowiadac, nie tlumaczyc sie i ma do tego swiete prawo...a
              > jak komus to nie odpowiada to jego problem i tyle

              Od wtedy od kiedy jesteśmy nosicielem choroby zakaźnej...
              Troska o własne dziecko jest najważniejsza!
              • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 22:52
                Cytat dorotamakota1 napisała:
                > Od wtedy od kiedy jesteśmy nosicielem choroby zakaźnej...
                > Troska o własne dziecko jest najważniejsza!


                Jakis przepis na to ze mam obowiazek tlumaczenie sie obcej osobie,
                nie lekarzowi?
                O ile wiem akurat nie wszystkie choroby zakazne wymagaja
                kwarantanny, zamkniecia w szpitalu, ospa z pewnoscia do tych chorob
                nie nalezy, wyleczona ospa tym bardziej.
                • easyblue Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 21:45
                  A widzac kaszlącą osobę pomyślisz, że jest przeziębiona, czy też że
                  to zwykła alergia, i niech sobie smarka we wszystkie strony?
    • my_valenciana Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 07.06.10, 22:37
      „Następnym razem się zapytam czy może ma specjalizację z pediatrii a
      jak nie ma
      to niech spada.”
      „i nie będę rezygnowac ze spacerów ze zdrowym dzieckiem
      tylko dlatego, ze jedna z drugą tyłkiem trzęsą.”
      „bardziej wierzę zdaniu lekarzy niż rozhisteryzowanej kobiety na placu
      zabaw.”
      Jakoś nie wierzę, że potrafisz komukolwiek, cokolwiek grzecznie
      wyjaśnić z takim "kulturalnym" podejściem do ludzi.
      • dziub_dziubasek Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 06:28
        Do kulturalnych ludzi mam kulturalne podejście.
    • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 11:42
      Mnie drażnią chore dzieciaki w publicznych miejscach. Nie jestem lekarzem, wiec nie wiem czy kaszel to od alergii czy jakieś zapalenie oskrzeli. Ostatnio w teatrzyku siedziała koło nas dziewczynka, która chciała wypluć płuca, tak kasłała..uncertain

      Jak moje dziecko miało rotawirusa rok temu to chyba przez tydzień czy dwa chodziliśmy na spacery tylko i wyłącznie w miejsca gdzie nie ma dzieci...Np. do asu, bawiła sie na podwórku itp. Da sie. Tylko trzeba mieć nieco empatii w sobie..
      • silje78 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 11:54
        jak córka miała rotawirusa to postępowałam podobnie. jednak mając
        dziecko z alergia, które albo ma LEKKI katar i kaszel albo z wygladu
        przypomina muchomora, czy ma podrapane rączki (AZS) nie bedę unikać
        placów zabaw. ja wiem, że to nie jest zaraźliwe i jak widzę, że ktoś
        dziwnie patrzy to sama z siebie wyjaśniam, ze córka ma alergię. jak
        ktoś naskakuje to nie mam zamiaru zabierać dziecka tylko przez jego
        odpornosć na wytłumaczenie.
      • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 21:43
        Cytat bacha1979 napisała:
        > Mnie drażnią chore dzieciaki w publicznych miejscach. Nie jestem
        lekarzem, wiec
        > nie wiem czy kaszel to od alergii czy jakieś zapalenie oskrzeli.
        Ostatnio w te
        > atrzyku siedziała koło nas dziewczynka, która chciała wypluć
        płuca, tak kasłała
        > ..:/


        Tak...masz racje, chorych, kulawych, kaszlacych, smarkajacych,
        alergikow i wszystkich niepasujacych twojemu obrazowi zdrowej osoby
        oznakujmy, powiesmy im kartki na szyjach i zakazmy chodzenia w
        miejsca publiczne, w ogole wychodzenia z domu by nie psuly ci obrazu
        i nie zatruwaly powietrza chorym oddechem tongue_out
        • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 22:03
          > Tak...masz racje, chorych, kulawych, kaszlacych, smarkajacych,
          > alergikow i wszystkich niepasujacych twojemu obrazowi zdrowej osoby
          > oznakujmy, powiesmy im kartki na szyjach i zakazmy chodzenia w
          > miejsca publiczne, w ogole wychodzenia z domu by nie psuly ci obrazu
          > i nie zatruwaly powietrza chorym oddechem tongue_out


          Jeszcze piękniej by było gdyby osoby inteligentne inaczej i nie umiejące czytać
          ze zrozumieniem się nie odzywały...uncertain
          • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 22:38
            Cytat bacha1979 napisała:
            > Jeszcze piękniej by było gdyby osoby inteligentne inaczej i nie
            umiejące czytać
            > ze zrozumieniem się nie odzywały...uncertain
            >

            Widze ze idziesz dalej...eliminacja nawet tych co maja inne
            zdanie tongue_out od pani basi1979.
            • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 07:48
              Biedna hanalui, poczuła sie zasczuta...uncertain
              • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 09:46
                Cytat bacha1979 napisała:

                > Biedna hanalui, poczuła sie zasczuta...:/


                Musze cie rozczarowac, ale nie...tongue_out i opinie osob ktorym przeszkadza
                wszystko, co nie pasuje do ich chorego idealnego modelu mam tam
                gdzie sloneczko nie dochodzi.
                A z dzieckiem zasmarkanym, kaszlacym wychodze, ba nawet zaospionym
                wychodzilam (omijajac twoje teatrzyki wink), bo moj lekarz uwaza ze
                nie ma nic lepezego na ozdrowienia jak swieze powietrze tongue_out.
                • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 10:14
                  > Musze cie rozczarowac, ale nie...tongue_out i opinie osob ktorym przeszkadza
                  > wszystko, co nie pasuje do ich chorego idealnego modelu mam tam
                  > gdzie sloneczko nie dochodzi.


                  Nie ma to jak kulturalna odpowiedz, prawda??
                  Chory idealny model- przeczytałaś to ZANIM NAPISAŁAŚ?? Czy od razu sie nadęłaś, bo ktoś śmiał napisać coś co nie pasuje do modelu wszechwiedzącej hanulai... Zawsze jesteś taka czepliwa czy tylko dziś Ci biometr nie służy???

                  A z dzieckiem zasmarkanym, kaszlacym wychodze, ba nawet zaospionym
                  > wychodzilam (omijajac twoje teatrzyki wink), bo moj lekarz uwaza ze
                  > nie ma nic lepezego na ozdrowienia jak swieze powietrze tongue_out.


                  Wychodziłaś tam gdzie są grupy dzieci??
                  • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 14:23
                    Cytat bacha1979 napisała:

                    > Wychodziłaś tam gdzie są grupy dzieci??


                    Z ospa - nie, z zakatarzonym i kaszlacym (niegoraczkujacym
                    oczywiscie) - tak, bo przeziebien na ktore podaje jedynie chusteczke
                    do nosa nie uwazam za powod do unikania placow zabaw, skupisk
                    dzieciowych, ba....przedszkola nawet.
                    Ale nie musisz sie martwic...mieszkam za granica i na szczescie tu
                    inne matki nie mdlaja na widok zakatarzonego lub zasmarkanego
                    dziecka, a ogolnie dzieci jakos zdrowsze. Moje dziecko na ponad 2
                    lata pobytu w zlobku, teraz przedszkolu chorowalo moze 2.5-3
                    tygodnie tongue_out w sumie, z czego tydzien na ospe tongue_out, wiec system
                    zakatarzonych dzieci na swierzym powietrzu sie sprawdza tongue_out
                    • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 14:35
                      Ale nie musisz sie martwic...mieszkam za granica i na szczescie tu
                      > inne matki nie mdlaja na widok zakatarzonego lub zasmarkanego
                      > dziecka, a ogolnie dzieci jakos zdrowsze. Moje dziecko na ponad 2
                      > lata pobytu w zlobku, teraz przedszkolu chorowalo moze 2.5-3
                      > tygodnie tongue_out w sumie, z czego tydzien na ospe tongue_out, wiec system
                      > zakatarzonych dzieci na swierzym powietrzu sie sprawdza tongue_out


                      A do czego mi to cenne info gdzie Ty mieszkasz???
                      Chciałaś sie pochwalić, ze Ty to światowa kobieta??Czerwienieję zatem zgodnie z oczekiwaniem z zazdrości i wzdycham- "łał"...tongue_outtongue_outtongue_out

                      PS. Tak na serio odpuszczam, nie mam zwyczaju dyskutować z osobami (przez grzeczność nie napisze tu pewnego przymiotnika) które czepiają sie słóweki ze zwykłego wyrażenia swojego zdania robią pyskówkę...
                      Znam takie co przez 2 tygodnie potrafią ciągnąć idiotyczną pyskówkę.
                      • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 15:46
                        Cytat bacha1979 napisała:
                        > A do czego mi to cenne info gdzie Ty mieszkasz???


                        Po to zebys nie umarla z przerazenia ze moje zasmarkane czy kaszlace
                        dziecko pojawia sie na placu zabaw, w teatrzyku czy przedszkolu tongue_out,
                        ale widze ze nawet czytanie ze zrozumieniem kiepsko ci idzie po co
                        ci to cenne infor podala tongue_out
                    • nati-pati Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 15:59
                      Wychodziłaś tam gdzie są grupy dzieci?? [/quote]
                      >
                      > Z ospa - nie, z zakatarzonym i kaszlacym (niegoraczkujacym
                      > oczywiscie) - tak, bo przeziebien na ktore podaje jedynie
                      chusteczke
                      > do nosa nie uwazam za powod do unikania placow zabaw, skupisk
                      > dzieciowych, ba....przedszkola nawet

                      Na przykładzie mojej córki, mogę napisać, że moja takie kontakty
                      zawsze odchorowała, łącznie z temperaturą izazwyczaj kończyło się to
                      zapaleniem płuc a nawet drgawkami gorączkowymi.
                      Mam w rodzinie taką osobę dla której nawet jak jej córka była po
                      wizycie u lekarza, mało płuc nie wypluła, dostała antybiotyk to bez
                      żadnych zahamowań przyjeżdżała i twierdziła że przecież dostaje leki
                      i to nic takiego. W przypadku jej córki choroba kończyła się po
                      kilku dniach, a u mojej trwała bardzo bardzo długo.
                      A więc punkt widzenia zalezy od punku siedzenia; Teraz ma maluszka w
                      domu i jak ognia boi się każdej wizyty, żeby tylko nie załapała mała.

                      mam w rod
                      • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 16:17
                        Cytat nati-pati napisała:
                        W przypadku jej córki choroba kończyła się po
                        > kilku dniach, a u mojej trwała bardzo bardzo długo.


                        Bo widzisz w przypadku hartowanych od dziecinstwa dzieci,
                        wystawianych na radzenie sobie z wirusami, smarkami i kaszleniami
                        innych, a nie izolowanych i chowanych pod kloszem na byle
                        kichniecie, tak wlasnie choroby przebiegaj.
                        Widze to po grupie mojego dziecka w przedszolu, wiedze to po
                        dzieciach znajomych...nie widze tam jakis pomorow, nie widze dzieci
                        tygodniami nieobecnych tak jak tu sie slyszy na forum, nie slysze by
                        ktos sie kisil z dzieckiem w domu bo dziecko kaszlalo.
                        • bacha1979 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 21:25
                          ktos npaisał o kiszeniu się w domu???
                          Widzę, że jedyna słuszna opcja wg ciebie to ta która jest po twojej myśli...
                          • hanalui Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 22:08
                            Cytat bacha1979 napisała:
                            > Widzę, że jedyna słuszna opcja wg ciebie to ta która jest po
                            twojej myśli...


                            A gdzie to basienko1979 wyczytalas?
                            Ty wcale nie musisz sie ze mna zgadzac, mozesz miec zupelnie inne
                            zdanie niz ja, problem w tym ze chcac nie chcac musisz
                            zaakceptowac mnie, moje dziecko, inne dzieci kaszlace i smarkajace w
                            przestrzenie publicznej, czy ci sie to podoba czy nie, conajwyzej
                            mozesz sobie pozgrzytac zebami lub sie popluc na forum, bo to ja lub
                            inna matka w konsultacji z wlasnym lekarzem oceniam, co dla mojego
                            wlasnego dziecka jest najlepsze i najsluszniejsze, a nie ty tongue_out.
                            I zeby nie wiem jak nie podobalo ci sie to moje zdanie, moje
                            postepowanie guzik ci do tego. Ale skoro wydaje ci sie ze
                            moglabys/chcialabys tym guzikiem posterowac to ty masz problem, to
                            ze ciebie cos czy ktos wkurza to jest twoj i tylko twoj wlasny
                            problem z ktorym ty sama musisz sie uporac.
                            Mnie tam twoje zdanie nie przeszkadza, przekonywac cie nie
                            zamierzam...szczerze powiedziawszy to mi wisi, co sobie tam myslisz,
                            co i ty powinnas uskutecznic to bedziesz miec watrobe zdrowsza big_grin
                        • easyblue Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 21:51
                          Hartowanie nie jest lekiem na cale zlo. NIe zawsze przynosi
                          rezultaty. Spróbuj to zrozumieć.
                        • a_gurk Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 10.06.10, 02:28
                          Ale to też zależy od dziecka. Próbowałam hartować syna, ale ten
                          wczesniaczek-biedaczek jak zaczął chorować jak skonczył pół roku, to
                          choruje cyklicznie do dzisiaj. Katar, który przechodzi córce po
                          tygodniu (jest tylko o rok starsza), u niego konczy się już
                          trzeciego dnia zapaleniem oskrzeli. Najśmieszniejsze jest, że
                          własnie syna karmiłam znacznie dłużej piersią. Lekarze rozkładają
                          ręcę i przepisują sterydy wziewne. Tymczasem w okresie letnim może
                          biegać nawet na bosaka na dworze i hartowac się i nic mu nie jest.
                          Choruje niemal wyłącznie w okresie listopad-kwiecień. Ale w UK można
                          przyprowadzać dzieci do żłobka już trzeciego dnia kuracji
                          antybiotykowej. Ja zazwyczaj wolałam zostać z młodym dłużej w domu,
                          ale raz, kiedy nie był aż tak poważnie chory, skorzystałam z tej
                          opcji. Nie miał gorączki i juz niemal w ogóle nie kaszlał (co też
                          jest u niego typowe-szybkie zakażenie i szybkie ustapienie choroby
                          lub długotrwałe nocne napady kaszlu bez wyraźnej przyczyny). Dlatego
                          z tym hartowaniem też róznie bywa.
      • asia_i_p Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 15:40
        No dobrze, ale jeśli ktoś ma dziecko chore na alergię to w ramach tej empatii ma
        je przez cały okres pylenia roślin pakować sterydami ponad dopuszczalną dawkę
        (normalna nie starcza, żeby znieść katar mojej siostry) czy trzymać w domu? Od
        lutego do października?
        Kiedy moje dziecko miało kontakt z ospą, siedziałyśmy przez cały okres
        ewentualnego wylęgania się choroby w domu albo chodziłyśmy na spacery w samotne,
        miejsca, bo wiedziałam, że można zarażać przed wystąpieniem objawów. Naprawdę
        jestem skłonna zrezygnować ze swoich przyjemności czy wygody dla ochronienia
        kogoś przed zarażeniem się, ale nie dla ochronienia przed obawą, że się zarazi.
    • carinica011 Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 08.06.10, 21:13
      to to nic - ja dziś byłam na placu zabaw z córką pogryzioną przez moskity,
      rozdrapała te krostki a pediatra kazała mi smarować je pudrodermem, żeby
      przyschły i nie swędziały - zamaist głupie dupy zapytać co jest to wszystkie
      mamusie patrzyły na mnie jak na je...tą a na dziecko jak na trędowatą smile
      przynajmniej wszystkie zabawki na placu zabaw były dla nas i nie było problemów
      z kolejkami smile całe szczęście młoda jeszcze nie rozumie a ja mam to gdzieś smile

      byłam w parku krasińskich w wwie, gdyby ktoś chciał zapytać smile
      • minerwamcg Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 11:38
        He, he, moje też po spotkaniu z komarami wygląda jak biedronka-
        mutant. Ciekawe co powiedzą na placu zabaw smile
      • easyblue Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 09.06.10, 21:53
        W ramach empatii życzę ci znaleźć się dokładnie w sytuacji tamtych
        matek z placu zabaw.
        • janetat Re: No to dzisiaj usłyszałam żem nieodpowiedzialn 10.06.10, 23:19
          w ramach bycia dobrą mamą dla swojego dziecka polecam Tobie i mamom z tamtego
          placu zabaw zapoznanie się z tematem zaraźliwości ospy a potem wypowiadanie się
          w kwestiach empatii

          dla jasności: moje dziecko nie przeszło jeszcze ospy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka