strach przed oddaniem kupki

22.06.10, 13:36
córcia 2,5 roku jest na laktulozie, debridacie i właściwej diecie
mimo to nadal walczy aby kupka została w dupce. Tragedia, pół dnia
płaczu to często wersja optymistyczna. Lekarka kazała nie zwracac
uwagi i chwalic jak sie uda małej coś wydalic.
Zauważyłam dzisiaj że boi się tego że kupka brudzi ( zwłaszcza że po
lekarstwach jest rzadka) i ogólnie reaguje płaczem na takie głupoty
jak plama na spodniach czy paproszek przyczepiony do bluzki. Kupka
jest be bo pachnie i brudzi, choc tłumacze że dzieki temu może
częściej kapac sie w wannie (co uwielbia) to jednak ten argument do
niej nie dociera.
    • leilana26 dalsza częśc 22.06.10, 13:39
      jak skłonic nałą do nabrania odwagi? zwłaszcza że bardzo chce zrobic
      TO w nocnik.prosze o pomoc
      • leilana26 prosze o pomoc 23.06.10, 13:16
        • senait Re: prosze o pomoc 23.06.10, 13:37
          Czy przypadkiem sama nie dbasz za bardzo o czystość? Czy nie reagujesz
          przesadnie na plamy, brud albo brzydki zapach? pamiętaj, że dzieci przejmują
          nasze zachowania i lęki.
          Czy nie nakrzyczałaś na małą, bo nie zrobiła nic do nocnika albo że zrobiła kupę
          w pieluchę, może dlatego teraz się boi? A może zamęczasz ją pytaniami "czy
          chcesz kupkę?" To też zniechęca dziecko.
          Dla dziecka to bardzo delikatna kwestia, nie zmuszaj, nie namawiaj, nie
          przekonuj, staraj się podejść do problemu jak najbardziej na luzie, przestań się
          przejmować, bo Twoje emocje udzielają się małej.
          Jeśli małej uda się zrobić kupę, proponuję wspólne odtańczenie "nocnikowego lub
          kibelkowego tańca radości". Brzmi śmiesznie, ale o to chodzi! Może to zachęci
          małą do następnego razu.
          • mamanadi Wiem co to znaczy !!! 23.06.10, 14:02
            Moja córka odkąd ukończyła półtora roku miała straszne problemy z kupą.
            Zatrzymywała ją w pupie nawet przez 3 do 5 dni a jak potem już musiała
            ją zrobić to był dopiero problemsad teraz ma 2.5 roku i na szczęście
            wszystko zaczęło się normować. U mnie nie działały żadne specyfiki i
            lekarstwa kupa była twarda i ona po prostu bała się ją zrobić dostawała
            napady płaczu jak wiedziała, że kupka musi wyjść. Było strasznie!!!!!
            Jak to pokonałam ?(może komuś się to wydawać obrzydliwe)Brałam ją ze
            sobą do ubikacji jak ja robiłam kupke albo jej mały kuzyn no i
            tłumaczyłam, że kupka musi wyjść i zawsze troche brzydko pachnie ale
            szybko ją spłuczemy wodą (zawsze ona spłukiwała bo to lubiła)
            pokazywałam jej też pieski i zadziałało smileplus dla nas podziałały
            surowe borówki amerykańskie i jagody. Sorki że się tak rospisałam ale
            co przeżyłam to moje i nikomu tego nie życzę sad
            • leilana26 Re: Wiem co to znaczy !!! 23.06.10, 14:10
              Z pieskami też próbowałam i razem ze mną siedzi w toalecie jak robię
              kupę. Uważam że to nic złego. Moja kupka ją nie obrzydza i nie
              napawa lękiem, ale jak zobaczy swoją...
            • leilana26 Re: Wiem co to znaczy !!! 23.06.10, 14:14
              chyba wizyta innego dziecka które chce kupę było by najlepszym
              pomysłem
              Dzięki Mamanadi
              • mamanadi Re: Wiem co to znaczy !!! 23.06.10, 14:40
                Nie ma za co smile mam nadzieję, że to przejdzie. U mnie nagradzanie nie
                działało. Jeszcze jedno jak nie Ty to może ktoś z otoczenia coś
                powiedział na temat kupki ? U mnie było tak :ja szczęśliwa,że nadia po
                zjedzeniu borówek robi nawet 3 kupki dziennie a moja "ukochana"
                teściowa stwierdziła,że może jej się coś stać i powiedziała mojej
                córce, że ma nie jeść tych kulek bo po tym ją będzie dupka boleć
                iiiiiii nadia przestała je jeść (chociaż uwielbiała)i znowu się
                zaczęło sad ale na szczęśćie teściowa wyjechała na 1.5 miesiąca i
                przekonałam Duśkę do jedzenia i znowu jest oki. Teściową zajął się mąż.
          • leilana26 Re: prosze o pomoc 23.06.10, 14:06
            zawsze pozwalałam małej się pobrudzic, nigdy nie robiłam afery o
            zabrudzone majtki czy rozsmarowaną pastę do zębów na bluzce i
            otoczeniu. Nie robiłam afery że musi zrobic kupe, ale gdy pół dnia
            przeryczała że chce kupę to delikatnie ja namawiałam trzymając za
            rękę czy przytulając. Pediatra poradziła nagradzac oddanie stolca i
            dużo chwalic. Ale narazie nadal bez zmian
            • myniura1 Re: prosze o pomoc 24.06.10, 08:15
              Ja mam synka prawie 3-letniego, u którego niechęć do wypróżnień trwa
              od 18 miesiąca życia. Również przechodziłam przez wszystkie możliwe
              sposoby. Od jakiegoś czasu podaję mu lek niemiecki Movicol Junior.
              Mimo podawania tego preparatu mieliśmy powrót do wstrzymywania
              kupki. Wymyśliłam taki sposób: któregoś wieczoru powiedziałm mu, że
              zadzwoniła do mnie kupkowa wróżka, która powiedziała, że zabierze
              synkowi wszystkie autka jakie ma, jeżeli nadal nie będzie chciał
              robić kupki oraz że będzie oddawać zabawki za każdą samodzielnie
              zrobioną kupkę. Kiedy zasnął spakowałam wszystkie autka do torby i
              schowałam. Rano kiedy wstał od razu zapytał, gdzie są jego autka,
              więc powtórzyłam mu historię o wróżce kupkowej. Stwierdził, że nie
              chce autek, ale już tego samego dnia sam zawołał, że chce kupkę i
              zrobił ją bez wstrzymywania i płaczu. Później oczywiście szukamy po
              całym domu jedno autko, które zostawia w nagrodę kupkowa wróżka.
              Muszę powiedzieć, że zabranie zabawek i stopniowe ich oddawanie
              bardziej cieszy synka, niż wcześniejsze nagradzanie i kupowanie w
              nagrodę nowych zabawek.
              I najważniejsza sprawa: przestaliśmy wogóle mówić na temat kupki.
              Nie namawiamy i nie prosimy, żeby zrobił. Wiem, że jeszcze może być
              długa droga przed nami, bo synek jest cały czas na lekach i nie wiem
              co będzie po odstawieniu, ale póki co jest dobrze, więc mam
              nadzieję, że kiedyś będziemy mogli zapomnieć o tym problemie.
              Pozdrawiam
              • leilana26 Re: prosze o pomoc 24.06.10, 11:03
                schowanie ukochanych zabawek było by drastycznym ale pewnie
                motywującym sposobem. Narazie musze przeczekac bo mala choruje.
                pozdrawiam i dziekuję
Pełna wersja