Dodaj do ulubionych

ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI

    • bebicka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 08.07.04, 23:01
      Hej to ja sie tez dolacze. Moj synek na razie jest na etapie gugania wiec
      troche sobie jeszcze poczekam, ale szwagierka ma dwie coreczki i one potrafia
      rozbawic nas do lez.
      Juz jakis czas temu, starsz majac tak ok 1,5 roczku nie wymawiala jeszcze
      literki "s"... zamiast tego bylo "h". I kiedys na wielkiej uroczystej rodzinnej
      imprezie, brat mojego meza mial wracac do domu i zapytal sie czy ma rozwniez
      zabrac babcie i dziadka a poniewaz Mloda nie chciala dziadkow wypuszczac "z
      rak" na caly pokoj wykrzyknela. "Wujek ham wujek ham" Jeszcze dobitnie
      wskazujac palcem o kogog chodzi, zeby nie bylo watpliwosci... oczywiscie
      chciala zeby wujek sam jechal do domkusmile

      Kilka dni temu, juz 5-letnia bawila sie ze mna i z mezem w gre "20 pytan" My
      zadawalismy pytania. Wymyslila sobie jedna rzecz dla mnie (konkretnie konia) i
      dla meza (stajnie). Ja zgadlam dosc szybko, maz sie tez domyslil, po dokladnej
      podpowiedzi, ze to mozna zoabaczyc kolo konia, tyle ze sie pomylil i rzucil -
      obora. Helenka go poprawila a ja zeby podtyrzymac konwersacje zapytalam a dla
      kogo jest obora? ( chodzilo mi oczywiscie o to jakie zwierzatka tam mieszkaja)
      w odpowiedzi uslyszelismy: Nie, obora jest dla wujka....smile Mlodej chodzilo z
      kolei o to ze to haslo bylo dal niego do odgadniecia tylko juz tez jej sie
      pomieszczenia gospodarcze z lekka pomieszaly.

      Z kolei mlodsza z siostr teraz ma 2,5 potrafi nas zadziwiac zniecka wtracajac
      filozoficznie i patrzac Ci gleboeko w oczy: "Czy ja jestem taka gapa?"

      Jeszcze mi sie przypomnialo jak mnie kiedys starsza zagiela, jakies pol roku
      temu. jej drugi dziadek jest marynarzem, wiec czesto bawia sie w plywanie
      statkiem itp. Miala wlasnie taki duzy statek zbudowany z klockow i byla
      kapitanem. Wiec ja sie pytam dokad plyniemy? Ona ze do Karkowa. Ja na to ze w
      Krakowie nie ma portu bo nie ma morza. A ona na to rezolutnie: No jak to Wisla
      jest!
      taaa
      pozdrawiam
      Maraska
    • malgosiacy Do bebejot 09.07.04, 19:36
      Witaj,
      tak, tak, ona strasznie gada, bez przerwy jej sie buzia nie zamyka, calymi
      zdaniami. A jak wyśpiewuje.... Mozna boki zrywać, np. piosenki 2 zwrotkowe
      spiewa całe z pamięci. Oczywiscie trawa to jest trlawa, a gwiazdy to dziady,
      okulary to okulaly, odkurzacz to otuziać itd.

      Pozdrawiam,
    • anfido Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.07.04, 20:51
      Filipek 2latka i 5 miesięcy
      Pierwszy słoneczny dzień. Adaś śpi w wózku. Filip biega jak mała pchełka wokół
      mnie. Ja leżę na rozkładanym fotelu i opalam się. W pewnym momencie mały
      dotykla moich nóg i pyta czemu są ciepłe. Ja na to, że słoneczko świeci i je
      ogrzało. A czemu leżę na fotelu? Ja na to, że chcę się opalić imieć brązowe
      nogi. Na to moje dziecko mówi : - Mama będzie MURZYN.
      • agrzys Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.07.04, 19:02
        • huckleberry-wild Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.08.04, 01:38
          moja siostra wtedy ok. 5 lat (teraz juz 18 ale teksty przeszły oczywiscie do
          historii i do dzisiaj sie smiejemysmile)
          : na basenie uczyła się z klasą pływac KLAUNEM (!)
          a na sniadanie lubiła jesc głównie NAJESNICE
          ODGRZYWKA do włosow, nakłada się na grzywkę, a miała wtedy bujną i zakrywającą
          całe czoło, ze by lepiej rosła.
          Zeby poscielic łozko potrzebne jest nam co? POŚCIERADŁO I KORDŁA
          A kiedys jak jechała na szkolną wycieczkę to raz prawie nie ZEMBLAŁA.
          Mama Cemyce Wa!!- znaczy mama, daj dwie witaminy C (do rączki bo lubiła kwasne)
          Na pytanie co było w przedszkolu na podwieczorek odpowiadała- KAMAPKA Z MIÓDEM
          I PICIE Z MIĘTUSA (tak sobie miód dziecko odmieniło, wg. mnie całkiem
          logiczniesmile a myslała ze mięta to rozpuszczony w gorącej wodzie miętowy
          cukierek)
    • isabelle4 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.07.04, 21:32
      Moja córcia jest już duża ma 10 lat, ale jak miała chyba z 5 jechaliśmy na
      Wigilię do moich rodziców. Było już ciemno, a Patrysia uważnie patrzyła przez
      okno samochodu.
      -Czego tak wypatrujesz? - spytał mój mąż
      -Mikołaja - odpowiedziała córcia
      -A jak on wygląda?-podpuszczał ją mąż
      - No, będzie jechał takimi saniami, a z przodu będzie Rudolf Czerwononosy.
      - A od czego on ma taki czerwony nos? Od pijaństwa?
      -Nie, od urodzenia-odpowiedziała zupełnie poważnie Patrysia.
      A z innej beczki: Patrysia bardzo zdrabniała różne wyrazy i tak pieski to były
      piesiusie, wujek - wujuś, ale kiedy się na wujka wkurzyła mówiła do niego - ty
      wujasiesmile)))
    • zorza28 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.07.04, 12:48
      Moja chrześnica wówczas 3-letnia pojechała na wieś do kuzynów. Tam ogląda
      zwierzątka. Dochodzi do zagrody w której stoi krowa z cielakiem i mówi:

      - mama-krowa, dziecko-krowa a gdzie jest tata-krowa?
      I po chwili
      - już wiem tata-krowa poszedł do pracy.

      Pozdrawiam Ewa
      • edytafg1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.04, 13:35
        Wpiszcie cos jeszcze... to taki cudowny wateksmile)))....
    • marianka15 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.04, 13:55
      Córcia (2,5 roku) zapytania przez znajomą CZY ŚPI SAMA CZY Z MAMĄ, odpowiada:
      KIEDY MAMA SIĘ NUDZI W ŁÓŻKU U TATY, TO WTEDY ŚPI ZE MNĄ!

      A tata stoi obok i pali się ze wstydu.

      No i jeszcze refleksja: skąd te dzieci tyle wiedzą?...
    • supermama2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.08.04, 13:59
      moja mam nauczyła usypiać mojego synka na popołudniową drzemkę w wózku. ja
      natomiast staram się z tym walczyć i zawsze w weekendy kładę go do łóżeczka i
      siedzę przy nim az zaśnie.
      któregoś dnia mam bach go wózka
      oskarek; ja chce do łózieczka
      mama; jak zasniesz to cie przeniosę
      po kilku minutach oskarek zrobił odlot, więc mam go przenosi. Ten nagle otwiera
      oczy i pyta;do łózieczka?
      mama; tak oskarku
      oskar; już zasnąłem?

      chciałam na koniec dodać ze ten mały łotr ma dopiero 2 latka i 8 m-cy.
    • rosemary4 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.09.04, 14:43
      Moja Gaba (2 lata i 9 m-cy) ostatnio zaczęła przeprowadzać poważne rozmowy ze
      swoją siostrą cioteczną (7 m-cy). Oczywiście wtedy kiedy nie ma w zasięgu
      wzroku dorosłych:
      - "Jak będziesz duża, to nikt Ci nie będzie zakładał butów" - po powrocie ze
      spaceru
      - "Nie bierz tego RYBCIA do buzi" - Justyna jest na etapie gryzienia
      wszystkiego co wpadnie jej do rąk
      - Gaba chodzi już do przedszkola, więc tłumaczy siostrze "Wiesz teraz jesteś
      mała i musisz siedzieć w domu. Ja też tak miałam"

      Inne mądre myśli muszę spisać z kartki z lodówki, było tam już coś o Mikołaju
      wchodzącym po drabinie do komina.

      Pozdrawiam "mama Ula"
    • dflorjan Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.09.04, 15:00
      Michał ostatnio upodobał sobie gamę do śpiewania. W jego wydaniu wygląda to
      tak: "Do re mi fasola, żyto, żyto>"
    • mama1974 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.10.04, 19:24
      Karolcia( 3 lata )
      Tatusiu, dlaczego ksiądz częstuje dzieci pieniążkami??
      ( chodzi oczywiście o zbieranie "na tacę" )


      mama
      • evelina28 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.10.04, 13:57
        mój 3,5 letni synek wybrał się z dziadkiem na przejażdżkę samochodem.W pewnej
        chwili dziadek mówi; spójrz Kacperku przez okno ile krówek na pastwisku.
        Kacper wskazując na jedyną leżącą wśród nich woła ; o i jedna się opala!!!
        • iza_luiza Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 04.10.04, 13:39
          Moja córka 6-letnia znalazła książkę "Choroby dzieci". Ta lektura tak ją
          zainspirowała, że siedziała cały wieczór z wywalonym jęzorem usilnie coś
          zapisując.
          Oto co dziś znalazłam (pisownia orginalna):

          KREBA

          tżeba gżankę dotknąć do tego mijsca kture iest chore.

          PULA

          to taka choroba że iest zakazina
          tszeba sobą potrząsać

          LISZAIE

          horoba zakazna, odrup dwie dwaki syropu i dwie tabletki lekasz wie jakie i
          ogromną lipa polać mijsce te kture iest hore
          i by nie bolało wyiść na dwur

          RADO

          opażenie ognia, okład jest najlepszy
          wysmaruj maśćą błagam

          Dodam, że są też ilustracje. Płakałam ze śmiechu jak norka, jak to
          znalazłam...smile))
          • mawikt Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.10.04, 17:30
            Rozwaliło mnie "błagam" !!!!!!!!
            I wszystko inne też!!!!!!!!
            M.
            • iza_luiza Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.10.04, 21:10
              Luiza lat 6, ciąg dalszy:

              Dziś Luiza była u lekarza, jak zwykle z obstawą maskotkową.
              Po powrocie relacjonuje mi, że małpka i żabka były bardzo grzeczne i się
              grzecznie pożegnały z panią doktor.
              A wiesz dlaczego ? - pyta mnie,
              Dlaczego ?
              No bo są wychowane - odpowiada Luiza z uśmiechem rozkładając ręce w
              geście "jakie to oczywiste" - i nauczyłam je ludzkiego !


              Ciąg dalszy chorób dzieci autorstwa Luizy Romanowskiej:

              KILA

              Tżeba posmarować maśćą i gorący okład zrobić

              KONA

              Naiczęściei się to zdaża w małużęstwie.
              Jak można pomuc rodzicą i dziecku dorosłemu i małemu
              Tżeba to zabrać spszentem iak nie masz to ić do doktora

              KOREK

              Jak można pomuc dorosłemu dziecku
              dotknąć okładem z pokszywy musi się zapażyć w kubku
    • zuzaeb Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.10.04, 13:32
      Kamil ma 4 lata, mówi do mamy: jak już skończysz swoje zadania to pograsz ze
      mna w balonika.Mama na to - czy to rozkaz? A on : Nie to przeznaczenie!
    • agablues Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.10.04, 17:23
      Jestem po egzaminie – pierwszy egzamin w ostatniej sesji. Ja jak zwykle po
      egzaminie testowym sprawdzam z książką te pytania, które pamiętam. Jęczę:
      O nie, źle napisałam !
      A moja córka, wówczas siedmioletnia, na to :
      Mam korektor."

      Odgrzebałam jeszcze stare zapiski. Marta miała 2,5 roku

      Prasuję. Marta przychodzi do mnie w odwiedziny
      Posiedzę troszeczkę i zaraz pójdę.
      Rozmawiamy. Pytam jakie ma koleżanki, odpowiada mi:
      Basię.
      Ja pytam czy jakieś jeszcze, a ona mi mówi:
      Dziadziusia i Babcię.

      Marta prosi mnie, żebym jej poczytała książeczkę przed snem. Ja pytam jaką. Ona
      mi mówi, że Brysia ( pisemko – genialne zresztą – Bęc !). ja mówię, że już nie
      mogę tego czytać ( wałkujemy to na okrągło! ), a Marta na to :
      „ To spróbuj !”
    • katarina32 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 06.10.04, 09:26
      Madzia (w czwartek 3 latka) do babci zdenerwowana:
      - Idź sobie brzydka Halino do swojego pokoju, jestes kolorowa (w jej
      wyobrażeniu epitet), obraziłam się na Ciebie.
      Po czym przychodzi do mnie (ja obieram ziemniaki):
      - Mamusiu daj mi czekoladkę
      - Magdusiu idź do babci bo ja mam brudne ręce
      Madzia idzie do babci i:
      - Halineczko moja kochana daj Madziusi czekoladkę.
      Kuba (9 lat)
      - Idę rozwiązywac krzyżówkę
      - Porozwiązuj z babcią
      - Przecież babcia nie ma oka
      - Co ty mówisz ,ma oko, tylko, ze po operacji chore a poza tym ma jeszcze
      drugie nie?
      - No coś ty co jedno takie małe oko na taką dużą głowę!!!
    • imzd Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 07.10.04, 14:21
      dwuletnia Maja
      -fajna z ciebie dziewczyna mamusiu
      - nie przytulaj mnie tak mocno bo mi urwiesz łeb mamusiu i nie będzie Mai
      pozdrawiam Iza
    • antonina_74 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 10.10.04, 12:42
      Kuba (5 lat) na widok kasztana z pękniętą skorupką:

      Popatrz, ten kasztan się wykluł ze skorupki!
    • kaycik Daniel w łazience!!!!!!!!! 10.10.04, 17:54
      Piecioletni Daniel krzyczy rozpaczliwie z łazienki:
      -Ciociuuuuuuuu, chodź szybko!!!Ciociu, szyyyyybko!
      Lecę jak na złamanie karku, wpadam do łazienki, Daniel z mina zbitego psa stoi
      obok kompletnie zabrudzonej toalety, majteczki (również zabrudzone) ma
      spuszczone do kolan, tam też siegają resztki tego, co próbował zmieścic w
      sedesie. Tak stojąc, patrzy na mnie i mówi:
      -Ciociu,zrobiłem kupę...rozpuszczalną
    • mawikt Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.10.04, 14:30
      Hmm, muszę coś zrobić, żeby ten wątek wrócił na pierwszą stronę.

      No to opowiem zasłyszaną histotyjkę o córeczce znajomej znajomych.
      Chodziła i narzekała że boli ją 'IDUCHA'. Nikt nie wiedział o co chodzi,
      w końcu rodzice kazali jej pokazać paluszkiem co ją tak boli. I co pokazała?
      Ramiona! Bo przecież jak się żegna "w imię Ojca i Syna..." to co sie mówi
      pokazując na ramiona?
      Jak dla mnie zupełnie logiczne wink))))
    • bognarek4 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.10.04, 15:17
      Krzyś (wtedy 2,5 r.): Mamusiu chodź, poskaczemy. Ty się położysz a ja będę po
      tobie skakał.

      Krzyś (4 l.) do babci o rodzicach: babciu nie słuchaj ich. Oni są niepoważni ...
      smile))
      • mieszko02 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 01.11.04, 15:38
        w czasie studiów opiekowałam się małą Wikunią. Pewnego dnia bawiłayśmy się w
        sklep, Wika - wtedy dwa latka z hakiem - sprzedawała mi ubranka z których
        wyrosła.
        Wika: mam tu taką czapeczkę, chce pani dla swojego synka?
        ja: tak, poproszę
        Wika: mam też taki sweterek, chce pani dla swojego synka?
        ja: tak, poproszę
        Wika: i takie spodenki, chce pani dla swojego synka?
        ja: tak, poproszę
        Wika: i mam też taką jedną skarpetkę, chce pani dla swojego synka?
        ja: tak, poproszę
        Wika: a co, pani synek ma tylko jedną nogę?

        albo
        opowiadała mi kto jest na kalendarzu adwentowym:
        tu Jezusek, tu Maryja, a tu ...tu (zastanawia się) pan Stefan!

        o i jeszcze raz moja Logiczna Wika:
        Pewnego dnia przyszłam do niej w nowej kurtce, która wyglądała dokładnie jak
        jej kurteczka, tylko dużo większa.
        ja: o, popatrz Wikuniu jakie mamy teraz podobne kurtki
        Wika: no, i teraz się RÓWNIMYsmile

        chyba zacznę spisywać powiedzonka mojego synka, im więcej zaczyna mówić, tym
        więcej zabawysmile
        • mala_mysza Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.11.04, 20:34
          Moja córa (teraz już 5-letnia), jak miała bodajże 3,5-4 latka...

          Wyszłyśmy z psem na spacer. Pies się załatwiał i "coś" mu wyszło (ptaszek) smile
          (to jest chyba normalne u wszystkich psów smile )

          Niunia zaczęła krzyczeć na całe gardło: "Mamo! Mamo! Zobacz, szminka mu wyszła!"
          • wegatka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.11.04, 00:17
            To było bosssskie !!! smile)))))
    • kajka_997 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.11.04, 15:27
      Huk w kuchni,tesciowa stlukla polmisek.Wbiega piecioletnia Zosia "babciu co sie
      stalo?",tesciwa znad zmiotki "stluklam polmisek"-"ile?!"-pada pytanie.Zamiast
      sprzatac siedzielismy w kuchni i smielismy sie do rozpuku!
    • ubron Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.11.04, 17:51
      Podczas zabawy i dłuuuuugiego przytulania
      Jagódka(4lata): Mama nie przytulaj mnie już, przecież dzieci nie kupuje się w
      sklepie, Ja nie jestem przytulanka.
      • missisia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.11.04, 19:56
        Adrianek (3 latka) rysuje z mamą. Mama narysowała kobietę w sukni. Adrianek
        pyta: jak ta pani się nazywa?
        - a jak chciałbyś ją nazwać?
        -maltwa natula (martwa natura)!

        Adrianek narysował zimę - bałwanka i padajace płatki sniegu, po czym wziął
        kartkę i napluł na nią. Na pytanie co robi odparł:- śnieg z deszczem...

        Adrianek głaska mamę po głowie i mówi: - dobly piesek, dobly...

        Babcia pyta Adrianka, który kręci się po pokoju: - co robisz Adulku?
        - ploblemów sukam.

        jestem klab i cię zaklabię (jestem krab i cię zakrabię)
        zaba siedzi i zabie

        Mama pyta Adrianka, który leży na łóżku i cięzko wzdycha: co ci jest syneczku?
        - cielpie na nelwy mamuś.

        Adrianek wsiada z mamą do autobusu i mówi: pamiętaj, nie lub zadnych stucek!

        Adrianek skacze mamie po brzuchu, tata mówi, żeby przestał bo mamę boli. Adrian
        na to: tseba męcyć kobiety!

        To były najlepsze kwiatki z mojego zeszyciku. Teraz Adrian ma 9 lat i własnie
        usmiał się do łez kiedy mu to przeczytałam. Pozdrawiam. Isia
        • dorotadu Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.11.04, 14:28
          super smile
    • beataj02 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 19.11.04, 13:55
      Artur, dziś 10-letni, na buty mówił buja. Dlaczego ? Bo uczyłam go tego słowa
      dzieląc na sylaby - powiedz:bu - bu, ty - ja smile)
      Oprócz tego było:
      doga (pogoda), hihohotam, żylaha (żyrafa), hatolki (faworki), hahohaną
      chusteczkę (haftowaną), serletyna (serpentyna), dinożawry, piś (śpi), tatol i
      pata (traktor z przyczepą), jerestracja - jeszcze w ubiegłym roku tak bywało.

      W wieku 3 lat gdy nie chciał czegoś zrobić, mówił "to jest dla mnie popoważne;
      będę to lobił, jak ulosnę."

      W drodze z przedszkola spotkaliśmy robotników z budowy (niezbyt czystych wink),
      na co Artek na cały głos "Mamusiu, czy te pany się nie myjają, czy co ?".

      CDN
      Beata, mama Artura (10 l) i Szymona (9 miesięcy)
      --
      wiek Szymcia
      moje chłopaki
    • bogusia34 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 20.11.04, 14:34
      mamusiu ubierz mi majteczki bo będę się bawiła z chłopczykiem
    • formica25 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.11.04, 21:39
      przyklepki---> klipsy
      fawrociki ---> czterolistna koniczyna plus standarty
      kordła, pościeradło, gmła,rurkować... itp
    • mama.tadka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.11.04, 10:14
      Moje dziecię plci męskiej podzililo malych ludzi na dwie kategorie:
      1)dziewczynki i 2) dzieci. Dziewczynki mają CIPKI, a dzieci mają TAKIE ĆOŚ smile
    • dgor Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.12.04, 14:09
      Z dzisiejszego poranka, nasz czteroletni Staś: Tata może pobawimy się w remont.
      Ja wiem co to jest remont, to jest wkręcanie śrubek i kucie byle gdzie
      smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka