Dodaj do ulubionych

Przedszkole/żłobek kilka pytań..

19.07.10, 10:18
Znalazłam nowe przedszkole/Klub malucha dla M. i mam kilka wątpliwości które
mogą wynikać z faktu, że nie znam się na przedszkolach ale mój instynkt
zaalarmował więc podpytam.


Klub jest raczej przedszkolem niż żłobkiem i od stycznia ma być już 100%
przedszkolem. Przyjmowane są dzieci w wieku 2-5 lat. Obecnie jest ich 8-10.

M. był tam już 2x i co rzuca się w oczy to maksymalna dyscyplina. Dzieci
chodzą 'jak w zegarku'. Pani mówi 'stoimy'- stoją. Pani mówi idziemy w prawo-
idą. Wytresowane silnie tongue_out Dzieci są w wieku 2- 3,5 roku, ale w większości
powyżej 2,5 r.z.

Jeśli chodzi o zajęcia to są bardzo fajne. Dzieci cały czas coś robią z panią-
śpiewają, kroją ogórki, lepią, rysują. Nie ma łażenia i zwiedzania kątów.
Codziennie chodzą na spacer, a raz w tyg. na wycieczki np. do dentysty albo na
pocztę.

Dzieci mają KARY, a dokładnie to karną sofę. Jak są 'niegrzeczne' to Pani
sadza je na sofkę. Ale tresura jest taka, że już za pchanie kartonu z
zabawkami jest kara uncertain

Mój młody zachowuje się jak skoczny 21-miesięczniak i pod te reguły to nijak
podchodzi. Pani mówi 'idziemy na lewo' a Maks się bawi piłką i w nosie ma
komendy. Był 2x po 1h. i zaliczył już sofę..

Dziś dzwonimy do Pani właścicielki umówić się na rozmowę, a ona nam mówi, że
M. jest trochę mały, że mogą go przyjąć dopiero od września na full time a
teraz mogą go wziąć tylko na godziny bo jest obecnie tak absorbujący, że
wymaga zatrudnienia dodatkowej osoby.

Jak myślicie. Szukać innego Klubu dla młodszych dzieci, czy przeczekać jakoś
sierpień i oddać pod tresurę Pań. Dodam, że są baaaardzo profesjonalnie
wykształcone i mimo dość młodego wieku pracowały już w kraju i za granicą a
nawet na jakiś misjach w Afryce ;p



BTW. Czy jak dziecko ma KARY w przedszkolu to powinno je dostawać też w domu
(kana sofa?).
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 10:43
      Nie zaszkodzi, jak dziecko jest trochę karne. Wszystko zależy od
      atmosfery - czy panie są miłe i serdeczne, czy raczej sztywne i
      wojskowe. Ja bym tam dziecko oddała i zobaczyła, czy lubi tam
      chodzić.
    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 10:55
      Cytat leneczkaz napisała:
      > Dzieci mają KARY, a dokładnie to karną sofę. Jak są 'niegrzeczne'
      to Pani
      > sadza je na sofkę. Ale tresura jest taka, że już za pchanie
      kartonu z
      > zabawkami jest kara
      :/


      Moze u ciebie pchanie pudelka z zabawkami nie jest problemem, bo
      masz 1 na oku i moze cie bawi sprzatanie wiecznie po nim, w
      przedszkolu niekoniecznie.
      Szok...twoje dziecie nie bedzie moglo robic tego, co zechce i
      wchodzic na glowe innym jak mamuni big_grin

      Cytat > BTW. Czy jak dziecko ma KARY w przedszkolu to powinno je
      dostawać też w domu
      > (kana sofa?).


      Nie no co ty, jakie kary dla skocznego malucha, ty lepiej tancz jak
      ci zagra tongue_out
      • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:06
        > Moze u ciebie pchanie pudelka z zabawkami nie jest problemem, bo
        > masz 1 na oku i moze cie bawi sprzatanie wiecznie po nim, w
        > przedszkolu niekoniecznie.
        > Szok...twoje dziecie nie bedzie moglo robic tego, co zechce i
        > wchodzic na glowe innym jak mamuni big_grin

        Pani omo intelidżent jak wytłumaczyć dziecku, że w domu karton można pchać a w
        żłobku jest za to kara. Przypominam, że ma 21 m-cy.
        • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:14
          dla mnie kara za pchanie pudełka to przegiecie
          kara za bicie za popychanie za plucie jedzeniem ok ale nie dlatego ze
          dziecko znajduje inne zabawy niz pani "karze"
          kuźwa to nei musztra tylko przedszkole
          • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:24
            Cytat nowi-jka napisała:
            > dla mnie kara za pchanie pudełka to przegiecie



            Pewnie mialabys inne zdanie jak twoje biegnace dziecko wpadloby na
            owo pudlo i rozbilo sobie glowe, zlamalo noge lub owo pudlo
            niechcacy przewrocilo sie na twoje dziecko.
            Panie w przedszkolu musza dbac o bezpiecznstwo, a takie pudlo na
            srodku bo jakis maludszek ma ochote sobie go pchac, moze byc
            niebezpieczne.
        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:17
          Cytat leneczkaz napisała:
          > Pani omo intelidżent jak wytłumaczyć dziecku, że w domu karton
          można pchać a w
          > żłobku jest za to kara. Przypominam, że ma 21 m-cy.


          Paszcza leneczka, paszcza big_grin tongue_out.
          Otwierasz usteczka i mowisz ze do pchania sluza inne przedmioty typu
          pchacz, a pudelko ma zostac na miejscu, jesli nie slucha stosujesz
          kare.
          Rozumiem ze twoje dziecko moze tez wchodzic na okna, otwierac gorace
          piekarniki, grzebac przy kontaktach, bo nie masz pomyslu jak
          wytlumaczyc 21 miesieczniakowi ze czegos nie wolno? surprised???
          • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:25
            Ale Ty naprawdę masz takie ograniczenia umysłowe czy się droczysz. Moje dziecko
            zna zasady. Nie bawi się garami, kurkami, nie dotyka okien (sam z siebie).
            Chodzi za rękę itd..
            Ma ustalone zasady nt. BEZPIECZEŃSTWA.
            Pchanie kartonu nie zagraża jego bezpieczeństwu. Karton wyciąga sobie z kąta lub
            szafki na środek więc robi to pchając.
            Tyle, że to akurat nie on w przedszkolu pchał ten karton a 2 dziewczynki które
            dostały za to karę.

            I zdobądź się na minimum kultury.
            • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:59
              te pudła na zabawki to raczej sa spore wiec trudno zeby 2 letnie
              dziecko ich niezauwazyło i sie o nie potkneło, wpasc moze równiez na
              stolik czy krzesło - tez je zabrać z sal?
              mój 2latek tez ma ciagle pudło na srodku pokoju i raczej je omija -
              szybciej sie przejedzi ena samochodziku czy kredce - zabrac dzieciom
              samochodziki bo neibezpieczne a te dzieci co rozwalaja zabawki i chca
              sie bawic do "kozy",
              co z tego ze to dziecko, co z tego ze zywe, co z tego ze sie chce
              bawić - ma byc dyscyplina - sory ale moja wizja wychowania człwoeika od
              tego odbiega znacznie a daleko jej od rozbestwiania dzieci
              porównywanie włazenia na okna do pchania zabawek w kartonie czy pudle -
              sory dla mnie to tez ograniczenie umysłowe
              zapewnienie bezpieczenstwa to tylko jeden z aspektów przedszkola
              moze wobec powyzszego uzywac powinny kaftanów bezpieczenstwa wówczas
              ani na okna nie wlezie ani niczego nie bedzie pchać
              ani sobie ani innemu dziecku krzywy nie zrobi ale czy to napwde bedzie
              nadal swietne przedszkole?
              • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:31
                Cytat nowi-jka napisała:
                > te pudła na zabawki to raczej sa spore wiec trudno zeby 2 letnie
                > dziecko ich niezauwazyło i sie o nie potkneło, wpasc moze równiez
                na
                > stolik czy krzesło - tez je zabrać z sal?


                Ale kto mowi o zabieraniu pudel, stolikow? Maja stac tam gdzie ich
                miejsce, a nie raz tu, raz tam, bo jakis maluszek jest zywy, ma
                fantazje przestawiania. Rozumiem ze wg ciebie panie powinny
                tolerowac suwanie, przesuwanie itd dowolnych sprzetow, przedmiotow,
                bo tak sie dzieciaczki tylko bawia surprised?
                Cytat
                > mój 2latek tez ma ciagle pudło na srodku pokoju i raczej je omija


                Twoj 2 latek omija bo sobie je tam postawil, ma je tam ciagle
                , zapamietal ze omijac trzeba i jest sztuka jedna w pokoju, w
                sali przedszkolnej jest wiecej owych 2-3 latkow i niekoniecznie inny
                bedzie wiedzial, ze tam gdzie do tej pory nic nie bylo nagle stoi
                pudlo na ktorym mozna sie wyrabac. Widzisz roznice?
                Jak nie to przestaw swojemu dzieciakowi to pudlo na trase biegowa np
                z pokoju do lazienki, gdzies pod nogami i zobaczysz czy nie wpadnie,
                pewnie mu nieco zejdzie nim sie nauczy omijac przeszkode smile

                • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:43
                  Twoj 2 latek omija bo sobie je tam postawil, ma je tam ciagle
                  >
                  ono za kazdym razem stoi gdzie indziej, ciagle to
                  tylko na noc wraca pod sciane

                  i niekoniecznie inny
                  > bedzie wiedzial, ze tam gdzie do tej pory nic nie bylo nagle stoi
                  > pudlo

                  ale nie mówimy o dzieciach niewidomych tylko pełnosprawnych, wiec skoro
                  mój Twoim zdaniem potrafi zapamietac gdzie sobei postawił pudło i
                  dlatego na nie nie wpada to inne dzieci chyba zauwaza je chociaz
                  Jak nie to przestaw swojemu dzieciakowi to pudlo na trase biegowa np
                  > z pokoju do lazienki, gdzies pod nogami i zobaczysz czy nie wpadnie,
                  > pewnie mu nieco zejdzie nim sie nauczy omijac przeszkode smile

                  jakos specjalnie sie uczyc nie musi ze za kazdym razem stoi to pudło
                  gdzies indziej bo je widzi ale to moze ta zdolnosc zapamietywania
                  wszystko załatwia

                  o lansowany przez Ciebie chodzik pchacz tez mozna sie potknąć
              • thegimel Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 11:31
                > mój 2latek tez ma ciagle pudło na srodku pokoju i raczej je omija -
                > szybciej sie przejedzi ena samochodziku czy kredce - zabrac dzieciom
                Mój niestety na nie włazi, więc jestem w stanie się zgodzić, że pudło może
                stanowić jakieś zagrożenie.
            • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:16
              Cytat leneczkaz napisała:
              Nie bawi się garami, kurkami, nie dotyka okien (sam z siebie).
              > Chodzi za rękę itd..
              > Ma ustalone zasady nt. BEZPIECZEŃSTWA.
              > Pchanie kartonu nie zagraża jego bezpieczeństwu. Karton wyciąga
              sobie z kąta lu
              > b
              > szafki na środek więc robi to pchając.


              No widzisz a moj garami sie mogl bawic, kurki go nigdy nie
              interesowaly, a pudla z zabawkami pchac nie mogl, bo od tego byl
              pchacz i pchaczopodobne zabawki, bo pudlo nadziane drewnianymi
              klockami, wystajacymi ogonami dinozaurow, torami i drewnianymi
              mostami egzystujace na srodku dla biegajacego w te i we wte malucha
              uwazam za niebezpieczne dla niego i dla siebie rowniez.
              No i wez pod uwage ze nie tylko jest tam jedno dziecko ale wiele
              dzieci, to co nie jest zagrozeniem dla jednej sztuki juz moze byc
              zagrozeniem dla wielu sztuk, typu przewrocenie pudla z zabawkami na
              inne dziecko
              • asiula1987 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 11:20
                hanalui tu masz chyba jakas obsesje na pkt tego pudla, w zyciu bym nie
                zabronila dziecku pchacsobie pudla z zabawakami bo byc moze go za chwile nie
                zauwazy i sie wyrabie...tak naprawde moze sie wykielbasic o wszystko bo chyba ze
                u ciebie tylko gole miiekkie sciany...no cos...u mnie tez sporo dupereli stoja
                kkrzesla zabawki jakies pudelka stolik wozek koszyk itd itd i nigdy w zyciu
                dziecko sie o to nie wywrocilo bo oczy ma... a jak dziwcko tajfun nieuwazne i
                leci na przepadle to i tak musisz wszystko usunac a nie tylko pudlo w zabawkami
                bo taki malucvh moze potknac sie nawet o kolcka wiec wogole lepiej dzieciom
                zabrac zabawki zeby se czasem krzywdy nie zrobilytongue_out
        • elan-o100 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 13:39

          > Pani omo intelidżent jak wytłumaczyć dziecku, że w domu karton
          można pchać a w
          > żłobku jest za to kara. Przypominam, że ma 21 m-cy.

          dziecko około dwuletnie jest w stanie zrozumieć jakie reguły panują
          w złobku, a jakie w domu, uwierz , nie jest to dla niego nic
          trudnego.
          a co do kar, to jednak musi byc jakis system kar i nagrod. w
          przypadku zlobka karna sofa jest moim zdaniem najlepszym wyjsciem. w
          zlobku mojego syna funkcjonuje karna lawka na przyklad. w jakis
          sposob panie musza zdyscyplinowac niesforne towarzystwo.
          chyba w domu tez stosujesz jakies zasady? czy kara dla twojego
          dziecka to bedzie szok? smile
    • mw144 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:38
      To żłobek o profilu wojskowym?tongue_out Nie oddałabym tam dziecka. U mojego
      w Klubie Malucha pani prowadzi zajęcia na okreslony temat, a nie
      zainteresowani zajmują się czym chcą. Nikt ich za to nie karze.
    • aihnoa Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 11:40
      Mi kary za taką błahostkę (brak zagrożenia życia, zdrowia i nie
      wchodzenie z butami w wolność drugiej osoby;PP) wydają się
      przegięciem i nie wiem, czy wysłałabym do takiego przedszkola, które
      (z opisu) kojarzy mi się z japońskim przysłowiem "gwóźdź, który
      wystaje, zostanie wbity". (=zrównać masę, unieszkodliwić
      indywidualności).

      Nie podoba mi się też 100% zagospodarowanie czasu dzieciom (gdzie
      miejsce na wykorzystywanie wyobraźni i nawiązywanie naturalnych
      kontaktów).

      Takie metody, jak opisałaś, IMO skutkować będą wychowaniem idealnej
      grupy konformistycznych nudziarzy ;P

      Na moją córkę, nieco starszą (3,5) kary działają jak przysłowiowa
      płachta na byka, za to pięknie współpracuje, gdy wytłumaczy się jej
      dlaczego czegoś się od niej wymaga. Jeśli panie już teraz sobie nie
      radzą z tym i zgłaszają problem pt. "absorbujące dziecko", nie wróżę
      żeby umiały poświęcić dzieciom tyle czasu, ile potrzebują.

      Wychowanie przedszkolne to nie tylko edukacja artystyczna, ale też
      nauka współistnienia w grupie, niekoniecznie (a może przede
      wszystkim nie) poprzez kary.

      W naszym przedszkolu w każdym razie, kar nie ma (z zasady), a
      opiekunki jakoś świetnie sobie z dziećmi radzą. Jedna ma pod opieką
      10 dzieci.
      • mama-ola Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:03
        > Mi kary za taką błahostkę (brak zagrożenia życia, zdrowia i nie
        > wchodzenie z butami w wolność drugiej osoby;PP) wydają się
        > przegięciem

        Tylko zagrożenie życia można karać? No sorry, ale to jakis absurd.
        Nie wiem, w jakim wieku masz dziecko, ale wyobraź sobie scenę:

        - Idź się umyć.
        - Idź się umyć.
        - Idź się wreszcie umyć.
        - No proszę cię, idź się umyć.
        [skopiuj, wklej 30-krotnie]

        I tak dalej w ten deseń, bez kary, bo warunek zagrożenia życia nie
        zaistniał. Dziecko ma być karne, znaczy się posłuszne. Jakkolwiek to
        brzmi. A jak się nie słucha, to ma być słuchania nauczone.

        Chyba muszę dodać, że "karne" nie równa się bite, niekochane, źle
        traktowane, jak gwóźdź w deskę w celu zrównania wbijane, tłamszone
        etc. etc. Wielu rzeczom się to nie równa, trudno wszystkie wymienić.

        Dziecko karne równa się dziecku zsocjalizowanemu, takiemu, z którym
        da się żyć w grupie. W dużym uproszczeniu: jak ja nie ugotuję
        obiadu, a moje dziecko nie będzie się myło, to się nei da w takiej
        grupie (zwanej rodziną) żyć. Każdy musi robić, co do niego należy, a
        dziecko trzeba nauczyć, co do niego nalezy. Jak mu się mówi, ma
        zrobić. Jak nie ma pchać kartonu, tylko stanąć do pary, nie ma pchać
        kartonu i stanąć do pary. I to już.
        • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:15
          jakos zrobiło mi sie zal Twoich dzieci
          niby sporo racji w tym co napisałaś ale to "i to juz" na koncu mnie
          przeraziło
          a moze zamiast głupio powtarzac "idz sie umyj" wez dziecko za raczke i
          idz z nim do łazienki?
          moze czasem "marchewka" zamiast "kija"?
          moze tłumaczenie zamiast nakazów?
          mysle ze wówczas rodzina tez bedzie funkcjonować prawidłowo
          bo wg mnie jest róznica miedzy wychowaniem a tresowaniem a ty ja chyba
          zatraciłaś
          przeczytaj swój post jeszcze raz "ma byc karne" "ma byc nauczone
          słuchania" "ma robic co do niego należy" "i to juz"
          • mama-ola Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:48
            Nie jest tak źle Nowi-jko smile Jakoś sobie żyjemy smile A mój Antoś
            zrobił nam ostatnio laurkę, którą zachowam do końca życia
            (wyobrażacie sobie to kulfoniaste pismo 5-latka...), napisał w niej:
            kochani rodzice, jest mi u was lepiej niż duszy w raju.
            Wzruszyłam się... To jeden koniec kija.

            A drugi jest taki, że codziennie "idź się wreszcie umyć" 30 razy i
            ze skóry wyłażę, by poszedł się wreszcie umyć.
            Nie, nie, marchewka, nie będę go nagradzać za robienie tego, co do
            niego należy. Nie będę... i już. Nie, i już smile
            Kary są konsekwencją jego postępowania - jak się nie umyjesz do 20,
            nie obejrzysz bajki. Bo bajki może oglądać do 20 własnie.
            Jak nie znajdziesz się w łóżku do 21, to nie ma czytania, bo
            czytanie jest do 21 własnie. Jak się znajdzie w łóżku o 20:05, to
            czytamy prawie godzinę, a jak o 20:55, to pięć minut.
            Strasznie często nie bajek wcale (IMHO żadna strata) i czasem nie ma
            czytania (imho strata wielka, bo to jedyny czas, kiedy można z nim
            pogadać, nie tylko o lekturze, tak sam na sam, posłuchać, co czuje i
            myśli).
            Wolałabym, żeby był karniejszy. Zdecydowanie. Żeby robił, co do
            niego należy i to robił raz-dwa. I to już smile
            • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 13:38
              sama przyznaj jak sie jeden Twój post od drugiego rózni smile
              po tym drugim chce mi sie zagladnąc do Twojego domu po pierwszym sie
              bałam wink
              • mama-ola Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 14:02
                Pierwszy post przedstawiał sytuację idealną, pożądaną smile
                A drugi... życiową smile
            • q_fla Re: mama-ola!!!!! 19.07.10, 14:13
              Chciałabym sobie Twojego syna zarezerwować na zięcia.
              Idealny kandydat, nie pod kloszem chowany. smile
              • mama-ola Re: mama-ola!!!!! 19.07.10, 14:38
                big_grin
                • q_fla Re: mama-ola!!!!! 19.07.10, 15:15
                  Kto wie - świat jest mały. wink big_grin
        • aihnoa Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:38
          Dzieci są różne, ale na moje typowe KARY (jakieś jeżyki i pierdoły)
          W OGÓLE nie działają.
          Tzn. właściwie działają, ale przeciwnie - są przekorne - po mnietongue_out

          Za to jeśli powiem (posługuję się Twoim przykładem):
          - Idź się umyć.
          - Idź się umyć, bo jestem zmęczona, więc jeśli nie zrobisz tego
          teraz, nie będzie czasu na czytanie (np.), to o dziwo (wink) słuchają.

          Nie uznaje kar za coś, do czego sama nie jestem przekonana (np.
          wystawienie kartonu na środek sali ????? dla mnie absurd). Jeśli coś
          jest dla mnie niewytłumaczalne, jak mam to wytłumaczyć dziecku?
          Nie uznaję posłuszeństwa "dla zasady", bo IMO w dorosłym życiu cechy
          charakteru nabyte przy takim 'wychowaniu' okazują się zgubne (a mam
          kilka tresowanych dorosłych w nabliższym otoczeniu).

          Zresztą, jak pisałam, u nas w przedszkolu kar nie ma, a dzieci
          nauczyły się jakoś, że jak trzeba stanąć w parach to stoją i jak nie
          mają czegoś robić, to nie robią.

          Jesteś przedszkolanką? ;P
          • mama-ola Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 12:40
            > Jesteś przedszkolanką? ;P

            Nie smile Pewnie na szczęście smile
    • dziub_dziubasek Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 13:26
      Jakieś dziwne te żłobki znajdujesz. We wszystkich fajnych miejscach które ja
      widziałam pierwsz co mi się rzucało w oczy to fajna zabawa i serdeczność a nie
      dyscyplina jak w wojsku.
    • leneczkaz Trochę się wyjaśniło. 19.07.10, 13:46
      Maks dostał karę bo uderzył dziewczynkę zabawką.
      Kary są za przemoc lub totalne rozwalanie życia grupy.
      Maks jest trochę za mały (wymaga noszenia na rączkach i większej uwagi) na to
      PRZEDSZKOLE (bo to jest przedszkole, a nie żłobek) i może chodzić w sierpniu po
      1-2h. dziennie a od września na 4-5h. Obecnie w godzinach poranych jest 1 niania
      i boją się wziąć młodego, bo jest 8 innych dzieci. Od września mają być 4 nianie
      i wtedy go ogarną.

      Dzięki za rady.
      • mama-008 NIAŃKA! 19.07.10, 14:50
        ja bym jeszcze inaczej zrobiła ...
        wynajełabym niańkę!wink powazniewink

        z nianią też mozna sie inteligentnie bawić (śpiewac,
        tanczyc,wycinac) z niania tez mozna isc na plac zabaw i mały bedzie
        mial kontakt z dziecmi, z nia mozna isc do kina teatru i tez sa tam
        małe dziec, zaplacisz za nianię nie wiele wiecj niz za te prywtane
        przedszkole a bedziesz miala swiety spokój -a Max pojdzie do
        przedszkola albo od wrzesnia albo na wiosnę jak sam dorośnie i nie
        trzeba bedzie go juz na rączkach nosić.

        jak pisalam - postawiłabym na nianię, a nie przedszkole ktore nadal
        nie spełnia Twoich oczekiwan i niestety sadze ze nie znajdziesz
        takiego co spełni a i Ty sie syresujesz i dziecko pewnie...(no chyba
        ze uwielbia chodzic do przedszkola - tylko zauwaz - teraz to pare
        godz w tyg wiec sie cieszy a pozniej bedzie od 8 do 17 dzien w dzien
        tam siedział...)
      • kanna Re: Trochę się wyjaśniło. 19.07.10, 15:01
        Prawie dwa lata ma.. co to znaczy "wymaga noszenia na rączkach"??
        • leneczkaz Re: Trochę się wyjaśniło. 20.07.10, 06:57
          Lubi się przytulić w syt. stresujących.
      • mikams75 Re: Trochę się wyjaśniło. 19.07.10, 17:38
        no dobra - walna dziewczynke zabawka i dostal kare. Wytlumaczyl mu ktos co zlego
        zrobil tyle razy ze wydawaloby sie ze zrozumial?
        Bo z samej kary to dziecko moze sobie cos innego wymyslic.
    • mikams75 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 17:33
      w naszym zlobku nie ma kar a dzieci jakos nie sa rozwydrzone, nawet jestem
      zawsze zdziwiona jakie ugodowe i nieawanturne sa te dzieciaki, ale mysle ze to
      charakter opiekunek ma na nie wplyw i generalnie to, ze zyja w grupie. Nie
      wyczulam ta zadnej tresury.
      I czas na zwiedzanie katow tez jest, co wcale nie jest takie zle.
      Jest czas na zorganizowana zabawe i jest czas na samodzielna zabawe.

      Co do tego nieszczesnego pudla - tez nie widze w tym nic zlego.
      Nie wiem jak to dziala, ale u nas jakos sie dogaduja z dzieciakami bez tresury.
      A spedzilam tam sporo czasu przezwyczajajac mala do nowego miejsca i sporo sie
      naobserwowalam.
    • aleosochozi Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 20:39
      Ale co to znaczy "wymaga noszenia na rączkach" (tfu, co za słowo, mówi się
      "ręce, rękach"). On jest niepełnosprawny? Fizycznie? Intelektualnie też?
      Często bije dziewczynki?
      • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 06:51
        Jest wychowany w miłości i bliskości co oznacza, że jak jest mu źle (zatęsknił)
        chce poprzebywać na rękach lub kolankach pani. Taka przylepa. Był noszony
        większą część swojego życia. Nie wiem jaka patologia się u Ciebie uprawia, że
        dzieci nie chcą bliskości innego człowieka.
        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 09:36
          Cytat leneczkaz napisała:
          > Jest wychowany w miłości i bliskości co oznacza, że jak jest mu
          źle (zatęsknił)
          > chce poprzebywać na rękach lub kolankach pani. Taka przylepa. Był
          noszony
          > większą część swojego życia.


          No popatrz leneczka a inne dzieci to tylko wyrodnych rodzicow maja,
          nieprzytulane i niekochane, zdarzyly sie to sa, ale po co je kochac,
          wiesz my je tak specjalnie oddajemy do zlobkow i przedszkoli by nikt
          ich tam nie nosil i nie przytulal wink...bosz, cycki mi opadly z
          wrazenia
          • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 09:42
            leneczkaz i hanalui - wy siostry przyrodnie jesteście??tongue_outtongue_out Taki sam styl
            "dyskusji" macie...tongue_out
            • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 09:53
              bacho chciałabym, żebyś zauważyła zasadniczą różnicę. Ja nie wtryniam się w
              każdą pyskówkę prostej hankilui bo mnie to nie rajcuje. Zaś ona wynajduje moje
              wątki po forach aby coś debilnego palnąć. I nie ważne czy to temat sikania,
              jedzenia, żłobka czy ...... Ma obsesję na moim punkcie dziewczę
              niedowartościowane i stara się prowokować.

              BTW. Dyskusję dostosowuje się do 'dyskutanta'. W przypadku hanki jest to p.p.m.

              A ja ostatnio jestem wysoce poważna i zrównoważona wink
            • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 10:11
              bacha1979 napisała:

              > leneczkaz i hanalui - wy siostry przyrodnie jesteście??tongue_outtongue_out Taki
              sam styl
              > "dyskusji" macie...tongue_out

              Chyba masz problemy z czytaniem, ja jestem sarkastyczna a leneczka
              skoncentrowanie infantylnosci tongue_out.
              • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 11:31
                Chyba masz problemy z czytaniem, ja jestem sarkastyczna


                To tylko twoje wyobrazenie o sobie...tongue_outtongue_outtongue_out Mylne bardzo.
                • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 12:08
                  Cytat bacha1979 napisała:
                  > To tylko twoje wyobrazenie o sobie...tongue_outtongue_outtongue_out Mylne bardzo.


                  Niestety ja nic nie moge o tobie powiedziec bo z niczym cie nie
                  kojarze, z zadna wypowiedza, z zadnym watkiem procz tego, wiec chyba
                  nijaka jestes tongue_out...jedno co moge powiedziec ze wtryniesz sie
                  miedzy "wodke a zakaske".
                  Nie wydaje mi sie by leneczka potrzebowala adwokata czy pomocnika,
                  radzi sobie calkiem niezle w swojej naiwnej infantylnosci, ja tym
                  bardziej pomocnika nie potrzebuje, wiec jesli nie masz nic na temat
                  watku, a jedynie wtracanie ze swoimi 3 goszami ni przypial nie
                  przylatal to sobie daruj, no chyba ze tylko tyle potrafisz tongue_out
                  • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 12:20
                    Niestety ja nic nie moge o tobie powiedziec bo z niczym cie nie
                    > kojarze, z zadna wypowiedza, z zadnym watkiem procz tego, wiec chyba
                    > nijaka jestes


                    Może dlatego, że moim celem nie jest najgłośniejsze ujadanie??? Albo dlatego, że
                    moim celem nie jest błysnąć tak by hanalui mnie zapamiętała??? tongue_out

                    tongue_out...jedno co moge powiedziec ze wtryniesz sie
                    > miedzy "wodke a zakaske".
                    > Nie wydaje mi sie by leneczka potrzebowala adwokata czy pomocnika,


                    Ależ ja nikogo nie broniłam, zauważyłaś w swojej "bystrości"?


                    > radzi sobie calkiem niezle w swojej naiwnej infantylnosci, ja tym
                    > bardziej pomocnika nie potrzebuje, wiec jesli nie masz nic na temat
                    > watku, a jedynie wtracanie ze swoimi 3 goszami ni przypial nie
                    > przylatal to sobie daruj,

                    Chwila, chyba to forum publiczne nie twoje?? Więc dobre rady odpuść sobie...tongue_outtongue_out


                    no chyba ze tylko tyle potrafisz tongue_out

                    W przeciwieństwie do ciebie moim hobby jest nie tylko forum i dziecko- kupki,
                    nocniczki, zupki itp.smile Więc wspólnego tematu nie znajdziemy...smile I chwała Boguwink


                    • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 12:21
                      Aha, nadal podtrzymuje jesteście- jak bliźniaczki- obie nie wiecie co to kultura
                      osobista i nie umiecie dyskutować na temat.
                    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 12:33
                      bacha1979 napisała:
                      > W przeciwieństwie do ciebie moim hobby jest nie tylko forum i
                      dziecko- kupki,
                      > nocniczki, zupki itp.smile Więc wspólnego tematu nie znajdziemy...smile
                      I chwała Bogu

                      Zastanawia mnie wiec co tu robisz?...skoro cie to nie interesuje a
                      swoje 3 grosze wtracasz to sie to nazywa w swiecie internetowym
                      troll big_grin.
                      A...i wspolnego tematu z toba bynajmniej nie szukam, cos ci sie
                      pokickalo tongue_out
                      • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 12:51
                        laluniu poczytaj uważnie- jak nie rozumiesz pojęcia "nie tylko" spytaj
                        kogoś.tongue_outtongue_out Może pomoże?wink
                        Przypominam - napisałam: moim hobby jest nie tylko forum i dziecko- kupki...
                        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 13:04
                          bacha1979 napisała:
                          > Przypominam - napisałam: moim hobby jest nie tylko forum i
                          dziecko- kupk
                          > i...

                          Taakkk....zauwazylam i uparcie siedzisz na kupkach zupkach i na
                          forum tongue_out big_grin i najsmieszniejsze nie masz nic ciekawego do
                          powiedzenia tongue_out.
                          Za ilosc o niczym tu nic sie nie wygrywa gdybys nie wiedziala
                          • mama-008 żenujące jesteście... 20.07.10, 13:09
                            wink
                            idzcie na forum Kobieta - tam się dziejewink)))
                          • bacha1979 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 13:21
                            hanalui napisała:

                            > bacha1979 napisała:
                            > > Przypominam - napisałam: moim hobby jest nie tylko forum i
                            > dziecko- kupk
                            > > i...
                            >
                            > Taakkk....zauwazylam i uparcie siedzisz na kupkach zupkach i na
                            > forum tongue_out big_grin i najsmieszniejsze nie masz nic ciekawego do
                            > powiedzenia tongue_out.
                            > Za ilosc o niczym tu nic sie nie wygrywa gdybys nie wiedziala

                            Ty to wiesz? W każdym razie robisz inne wrażenietongue_outtongue_out
                  • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 14:51
                    .jedno co moge powiedziec ze wtryniesz sie
                    > miedzy "wodke a zakaske". wiec jesli nie masz nic na temat
                    > watku, a jedynie wtracanie ze swoimi 3 goszami ni przypial nie
                    > przylatal to sobie daruj, no chyba ze tylko tyle potrafisz

                    o a to zdanie było bardzo na temat wątku, bardzo przypiął i przyplątał:
                    "Zastanawiajace....surprised. Nasuwa mi sie tylko jedno...musialas bys
                    strasznie "dobrym" pracownikiem, z "fantastycznym" podejsciem do pracy i dzieci,
                    podobnie pewnie jak cala reszta towarzystwa z ktorym pracowalas, skoro az taka
                    alergia na tego typu miejsca. "


                    chciałaś być błyskotliwa a pokazałaś jak bardzo ograniczona jesteś, bo rozumiem,
                    że dla ciebie ktoś kto pracuje w szpitalu jest lekarzem, w Biedronce kasjerem a
                    w przedszkolu/żłobku/klubiku opiekunką dziecięcą - innych etatów brak. Czas
                    poszerzyć horyzonty...

                    Basia mamy coś wspólnego oprócz "pracy" na forum-obie są i moimi ulubienicamismile
                    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 15:44
                      slonko1335 napisała:
                      > chciałaś być błyskotliwa a pokazałaś jak bardzo ograniczona
                      jesteś, bo rozumiem
                      > ,
                      > że dla ciebie ktoś kto pracuje w szpitalu jest lekarzem, w
                      Biedronce kasjerem
                      > a
                      > w przedszkolu/żłobku/klubiku opiekunką dziecięcą - innych etatów
                      brak. Czas
                      > poszerzyć horyzonty...

                      Coz nie precyzowalas w pierwszym poscie, wiec zalozylam ze jestes
                      opiekunka skoro sie tak autorytatywnie wypowiedzialas, ze znasz to
                      miejsce, na drugie raz wezme to pod uwage i zaloze ze jestes tam
                      sprzataczka, bo ksiegowosc mozna outsourcingowo, i kiepsko
                      sprzatasz tongue_out
                      Swoja droga ja akurat znam kilka opiekunek ktore kiedy im sie dzieci
                      pojawily oddaly dzieci do placowek ktore znaly, w ktorych pracowaly
                      ich znajome. Widocznie w kiepskich miejscach pracowalas i tyle tongue_out
                      stad ta opinia.

                      Cytat
                      ale wystarczyło być kilka razy nie jako rodzic żeby widzieć co tam
                      się dzieje i jak wspaniale wygląda opieka, "kuchnia", sprawy bhp w
                      klubikach....nie bez przyczyny są tylko klubikami....


                      Tia...domyslam sie.. tylko PL ma absurdalne przepisy ze placowka
                      zlobkowa dla dzieci zdrowych jest zakladem opieki zdrowotnej
                      i podlega pod Min Zdrowia, musi spelniac takie wymogi jak
                      przychodnia, personel powinien byc po szkole medycznej, o innych nie
                      wspomne bo to moglaby byc kopalnia pomyslow dla filmow Barei big_grin
                      • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 15:58
                        Cytat
                        > ale wystarczyło być kilka razy nie jako rodzic żeby widzieć co tam
                        > się dzieje i jak wspaniale wygląda opieka, "kuchnia", sprawy bhp w
                        > klubikach....nie bez przyczyny są tylko klubikami....



                        A...i po lekturze Malego dziecka, niemowlaka, e-matki, tylko
                        wyrodne wink oddaja dzieci do placowek, wiekszosc woli/wolalaby oddac
                        dziecko pod opieke opiekunki/babci, gdzie ani dom
                        wlasny/opiekunki/babci na 100% nie spelnia wymogow dla przychodni, w
                        99.9% niania nie ma wyksztalcenia medycznego, ba...czasem nawet
                        zadnego wyksztalcenia kierunkowego, a jedyna zaleta niani jest ze
                        jest tania lub darmowa, o nadzorze, ubezpieczeniu od nieszczesliwych
                        wypadkow owych opiekunek nie wspomne.
                      • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 16:08
                        a co miałam precyzować niby? o opiece nad dziećmi w żadnym miejscu słowa nie
                        było ale już wiemy że lubisz sobie co nieco wywnioskować, zazwyczaj błędnie
                        niestety..no ale kiedyś na zajęciach z NLP mnie uczono, że tak robią mało
                        inteligentni ludzie, wygląda na to, że nie kłamali.....

                        placowka
                        > zlobkowa dla dzieci zdrowych jest zakladem opieki zdrowotnej
                        > i podlega pod Min Zdrowia, musi spelniac takie wymogi jak
                        > przychodnia, personel powinien byc po szkole medycznej,

                        Nie placówka żłobkowa tylko żłobek, w klubiku malucha może pracować osoba bez
                        wykształcenia z ulicy, klubik niczemu nie podlega, pod nic nie podchodzi,
                        wystarczy założyć działalność i hulaj dusza bo pod nazwą klub wszelkie procedury
                        i wymagania można ominąć...no co ambitniejsze oczywiście chociażby sanepid i bhp
                        załatwiają żeby rodziców jakoś skusić ale nie wierzę w świetnie wykształconą
                        doświadczoną kadrę w takich przybytkach bo dla pedagoga to degradacja, no chyba
                        że ów klubik będzie się starał o to aby stać formalnie przedszkolem niepublicznym.
                        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 14:51
                          Cytat slonko1335 napisała:
                          > a co miałam precyzować niby? o opiece nad dziećmi w żadnym
                          miejscu słowa nie
                          > było ale już wiemy że lubisz sobie co nieco wywnioskować,
                          zazwyczaj błędnie
                          > niestety..


                          Skoro nie pracujesz tam jako opiekunka to twoje wnioskowanie oraz
                          wypowiedzi na temat tego, jak tam jest mozna sobie o kant tylka
                          rozbic...bo co taka sprzataczka/kucharka czy ksiegowa ktora sie niby
                          mienisz i ktora z dziecmi nie ma non stop w placowce doczynienia
                          moze wiedziec o pracy opiekunek w danej placowce, co jednynie jakies
                          ploteczki, zaslyszenia, opowiesci, powtorzone historyjki, itd tongue_out. To
                          tylko takie intjeligjentne osoby wypowiadaja sie na temat danego
                          stanowiska pracy, pracy danego zawodu, danego miejsca, tego co sie
                          tam dzieje bedac zaledwo sprzataczka czy cieciem przy danym miejscu

                          Cytat
                          > Nie placówka żłobkowa tylko żłobek,


                          Tak, tak ...masz racje ZLOBEK, co nie zmienia faktu ze zdrowe dzieci
                          na ciele i umysle sle sie pod opieke "szpitalna" i dziwnym mi jest
                          ze tak intjeligjentna osoba, jak ty tego nie widzia, ale coz
                          niektorzy lubuja sie w absurdach ...a i tak najlepiej wiekszosc by
                          slala pod opieke nie spelniajacych zadnych standardow nian na czarno
                          lub darmowych babc tongue_out

                          • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 15:01
                            Skoro nie pracujesz tam jako opiekunka to twoje wnioskowanie oraz
                            > wypowiedzi na temat tego, jak tam jest mozna sobie o kant tylka
                            > rozbic..

                            ależ myszko jakbyś miała problem to ci wytłumaczę dokładniej, ja niczego nie
                            wnioskuję tylko napisałam, że JA, Ja osobiście mam alergię na tego typu miejsca
                            po tym co widziałam i wiem, Ty możesz być zachwycona równie dobrze PANIMAJU? nie
                            napisałam że w tym konkretnym klubiku jest źle bo tego nie wiem ale w życiu nie
                            oddałabym własnego dziecka do czegoś co się klubik nazywa, pod nic nie podlega i
                            nie musi spełniać żadnych wymagań-moje dzieci mój wybór mogę dla nich wybrać coś
                            co uważam za lepsze, co JA uważam za lepsze oczywiście...

                            dziwnym mi jest
                            > ze tak intjeligjentna osoba, jak ty tego nie widzia

                            nigdzie nie napisałam, że tego nie widzę, znowu sobie cosik wymyślamy??? nie
                            masz pojęcia co ja sądzę na ten temat i czy uważam to za absurd czy nie....
                            • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 15:30
                              Cytat slonko1335 napisała:
                              > ależ myszko jakbyś miała problem to ci wytłumaczę dokładniej, ja
                              niczego nie
                              > wnioskuję tylko napisałam, że JA, Ja osobiście mam alergię na tego
                              typu miejsca
                              > po tym co widziałam i wiem,


                              Tak, tak...i dlatego musialas podkreslac ze tam pracowalas...? Taka
                              alergie to mozna kiedy sie kilka razy ze zlobka, podkreslam zlobka
                              nie klubiku, z odparzonym tylkiem odebralo sei dzieciaka, kiedy
                              dziecko wiecznie wyje, kiedy dziecko wiecznie lapie choroby, kiedy
                              panie nie pasuja itp, itd, z tysiaca innych powodow. Ty sloneczko
                              zwyczajnie chcialas zdyskredytowac dany rodzaj placowek podkreslajac
                              ze tam pracujesz to niby wiecej wiesz niz inni...a wyszlo
                              szydlo z wora ze wiesz tyle co przecietny rodzic, bos tam "ciec",
                              o...moze jakies ploteczki wiecej i tyle.
                              I masz racje...mozesz miec swoje zdanie, wyrobilas je sobie na
                              podstawie kiepskich placowek w jakich pracowalas i tyle, to mozesz
                              tez podkreslac big_grin
                              • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 15:45
                                Taka
                                > alergie to mozna kiedy sie kilka razy ze zlobka, podkreslam zlobka
                                > nie klubiku, z odparzonym tylkiem odebralo sei dzieciaka, kiedy
                                > dziecko wiecznie wyje, kiedy dziecko wiecznie lapie choroby, kiedy
                                > panie nie pasuja itp, itd, z tysiaca innych powodow.

                                alergię można mieć na wszystko rybeńko, moja alergia moja sprawa na co jest, ty
                                masz na odparzoną dupkę i niepasująca panią może a ja mam na inne rzeczy. żeby
                                coś widzieć i wiedzieć nie trzeba być od razu opiekunką, podejrzewam, że kilku
                                takich faktur za śmieciowe jedzenie i miejsce gdzie to jedzenie zostało
                                zakupione żadna opiekunka na oczy nie widziała, żaden rodzic też zapewne...

                                Ty sloneczko
                                > zwyczajnie chcialas zdyskredytowac dany rodzaj placowek podkreslajac
                                > ze tam pracujesz to niby wiecej wiesz niz inni..a wyszlo
                                > szydlo z wora ze wiesz tyle co przecietny rodzic, bos tam "ciec"

                                nie pracuję tylko zdarzyło mi się pracować i nie przeceniaj mnie bo akurat
                                jestem przekonana że zwykły cieć wie dużo więcej ja wiem wystarczająco dużo aby
                                własnego dziecka tam nie posłać

                                I masz racje...mozesz miec swoje zdanie, wyrobilas je sobie na
                                > podstawie kiepskich placowek w jakich pracowalas i tyle, to mozesz
                                > tez podkreslac :

                                zgadza się, to były kiepskie placówki opiekuńcze a dokładniej klubiki bo
                                niestety niczym innym być nie mogły bo nie były w stanie spełnić ani zapewnić
                                dzieciom żadnych warunków ponad te aby klubikami się nie nazywać-proste.
                                • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 16:43
                                  Cytat slonko1335 napisała:
                                  > zgadza się, to były kiepskie placówki opiekuńcze a dokładniej
                                  klubiki bo
                                  > niestety niczym innym być nie mogły bo nie były w stanie spełnić
                                  ani zapewnić
                                  > dzieciom żadnych warunków ponad te aby klubikami się nie nazywać-
                                  proste.


                                  Przepraszam...a wmawialy/oszukiwaly te klubiki rodzicow ze sa tym
                                  czym nie sa? Skoro sie nazywaly klubikami to czemu oczekujesz ze
                                  maja byc zlobkami z wymaganiami jak dla przychodni? surprised?
                                  Sorry chyba kazdy wie co kupuje, na jakie uslugi sie decyduje. Jak
                                  sobie kupujesz malucha to nie oczekujesz ze jest mercedesem, no
                                  chyba ze niektorzy nie potrafia odroznic jednego od drugiego.
                                  • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 19:26
                                    Przepraszam...a wmawialy/oszukiwaly te klubiki rodzicow ze sa tym
                                    > czym nie sa?

                                    owszem

                                    Skoro sie nazywaly klubikami to czemu oczekujesz ze
                                    > maja byc zlobkami z wymaganiami jak dla przychodni?

                                    nie oczekuję i wiem, że nie są w stanie sprostać takim wymaganiom, nie są w
                                    stanie żadnym sprostać niestety...

                                    >Sorry chyba kazdy wie co kupuje, na jakie uslugi sie decyduje.

                                    otóż to i właśnie ja napisałam, że się nie decyduję bo wiemsmile
                                    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 23:40
                                      Cytat slonko1335 napisała:

                                      > Przepraszam...a wmawialy/oszukiwaly te klubiki rodzicow ze sa tym
                                      > > czym nie sa?
                                      >
                                      > owszem


                                      Klubiki, prywatne zlobki wmawialy rodzicom ze sa zakladami
                                      zdrowotnymi? Sorry....po pierwsze nie wierze, po drugie skad ty
                                      procz ploteczek mozesz wiedziec co dany klubik mowil/wmawial
                                      rodzicom?

                                      Cytat > nie oczekuję i wiem, że nie są w stanie sprostać takim
                                      wymaganiom, nie są w
                                      > stanie żadnym sprostać niestety...


                                      A moze nie chca prostac, bo przepisy sa durne i glupie,
                                      przestarzale, gra nie warta swieczki, bo moze nie warto zakladac
                                      zakladu opieki zdrowotnej by trzymac tam zdrowe dzieci, bo nie
                                      oplaca sie miec osobnej lodowki na warzywa, osobnej na mieso, a
                                      osobnej na nabial a i jeszcze osobnego pomieszczenia na jajka itp
                                      podobnych kwiatkow czy jakos tak, bo moze nie warto otwierac
                                      dzialalnosci i zatrudniac na kierownika owej placowki osoby po
                                      wyzszej szkole pielegniarskiej i 3 letnim stazu itd, ale nie martw
                                      sie juz pracuja nad nimi by ten absurd zmienic big_grin
                                      • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 07:47
                                        Klubiki, prywatne zlobki wmawialy rodzicom ze sa zakladami
                                        > zdrowotnymi? Sorry....po pierwsze nie wierze, po drugie skad ty
                                        > procz ploteczek mozesz wiedziec co dany klubik mowil/wmawial
                                        > rodzicom?

                                        nie nie wmawiały że są zakładami zdrowotnymi, i nie wiem czemu niby z ploteczek
                                        wystarczy wejść na stronę reklamującą klubik a potem sprawdzić co dzieje się w
                                        klubiku coby wiedzieć czy piszą prawdę-to naprawdę jest ogólnodostępna informacjasmile

                                        A moze nie chca prostac, bo przepisy sa durne i glupie,
                                        > przestarzale, gra nie warta swieczki, bo moze nie warto zakladac
                                        > zakladu opieki zdrowotnej by trzymac tam zdrowe dzieci, bo nie
                                        > oplaca sie miec osobnej lodowki na warzywa, osobnej na mieso, a
                                        > osobnej na nabial a i jeszcze osobnego pomieszczenia na jajka itp
                                        > podobnych kwiatkow czy jakos tak, bo moze nie warto otwierac
                                        > dzialalnosci i zatrudniac na kierownika owej placowki osoby po
                                        > wyzszej szkole pielegniarskiej i 3 letnim stazu itd, ale nie martw
                                        > sie juz pracuja nad nimi by ten absurd zmienic

                                        no i mozemy sobie pogdybać czy nie chcą czy nie mogą, ale to już tylko twoje
                                        wnioskowaniesmile
                                        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 11:50
                                          Cytat slonko1335 napisała:

                                          > Klubiki, prywatne zlobki wmawialy rodzicom ze sa zakladami
                                          > > zdrowotnymi? Sorry....po pierwsze nie wierze, po drugie skad ty
                                          > > procz ploteczek mozesz wiedziec co dany klubik mowil/wmawial
                                          > > rodzicom?
                                          >
                                          > nie nie wmawiały że są zakładami zdrowotnymi, i nie wiem czemu
                                          niby z ploteczek
                                          > wystarczy wejść na stronę reklamującą klubik a potem sprawdzić co
                                          dzieje się w
                                          > klubiku coby wiedzieć czy piszą prawdę-to naprawdę jest
                                          ogólnodostępna informac
                                          > jasmile



                                          Wiesz...rozmowa z toba to jak z slepym o kolorach.
                                          Jeszcze 2 posty wczesniej ze klubiki oszukuja rodzicow ze
                                          twierdza/wmawiaja ze sa tym czym nie sa, a tu juz obrocilas kota
                                          ogonem ze sobie mozna sprawdzic na stronie czym sa.
                                          Mozna sprawdzic i kazdy chyba widzi gdzie sobie dziecko oddaje czy
                                          to piwnica z grzybem czy dworek.
                                          I jescze raz podkresle...to ze ty pracowalas w kiepskich miejscach,
                                          to ze widzialas tylko kiepskie miejsca/piwnice to nie podstawa
                                          twierdzic ze wszystko jest be...skorzystaj ze swojej rady ktorej mi
                                          udzielilas i poszerz swoje horyzonty, bo wychodzisz na tepa i
                                          ograniczona

                                          Cytat > no i mozemy sobie pogdybać czy nie chcą czy nie mogą, ale
                                          to już tylko twoje
                                          > wnioskowaniesmile


                                          Nie moje wnioskowanie tylko ekonomiczne fakty i ekonomiczne aspekty
                                          takiej dzialalnosci i oplacalnosci nadmieniane w wielu artykulach,
                                          ocenach, projektach dotyczacych zmian. Az dziw ze osoba pracujaca w
                                          ksiegowosci ma o tym takie bladziutkie pojecie, a niby taka
                                          wszechstronna jestes. Moze poczytaja sobie co na ten temat mowia
                                          ekonomisci, temat akurat na topie bo wkrotce przepisy ulegna zmianie
                                          i zlobki przestana byc zakladami zdrowotnymi z tymi durnymi
                                          obostrzeniami.
                                          • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 12:05
                                            Jeszcze 2 posty wczesniej ze klubiki oszukuja rodzicow ze
                                            > twierdza/wmawiaja ze sa tym czym nie sa, a tu juz obrocilas kota
                                            > ogonem ze sobie mozna sprawdzic na stronie czym sa.

                                            nie to ty twierdziłaś iż napisałam, że wmawiają że są zakładami opieki
                                            zdrowotnej mimo że w żadnym miejscu tego nie napisałam no ale zapewne coś
                                            wywnioskowałaś jak zwykle (już kiedyś dwuznacznie ci odpowiedziałam ale wtedy
                                            też nie załapałaś-no ale żeby dwa razy-wow)smilenNapisałam że oszukują że są tym
                                            czym nie są. Według swoich reklam zapewniają bezpieczeństwo, dobre warunki,
                                            zdrowe jedzenie, wykwalifikowaną kadrę czyli obiecują coś czego nie mają i czym
                                            nie są.

                                            Mozna sprawdzic i kazdy chyba widzi gdzie sobie dziecko oddaje czy
                                            > to piwnica z grzybem czy dworek.

                                            oczywiście że można jak się chce, nigdzie nie napisałam że nie można ale
                                            oczywiście znowu cosik wywnioskowała nasza wróżka...

                                            I jescze raz podkresle...to ze ty pracowalas w kiepskich miejscach,
                                            > to ze widzialas tylko kiepskie miejsca/piwnice to nie podstawa
                                            > twierdzic ze wszystko jest be.

                                            nie wiem czemu tak to podkreślasz skoro ja sama cały czas o tym piszę...nie
                                            twierdzę też że wszystkie są be, moja wiedza natomiast powoduje że ja mam
                                            alergie na takie miejsca i dziecka własnego bym tam nie oddała co robią inni mam
                                            głęboko gdzieś

                                            skorzystaj ze swojej rady ktorej mi
                                            > udzielilas i poszerz swoje horyzonty, bo wychodzisz na tepa i
                                            > ograniczona

                                            widzę że ripost na forum się musisz uczyć bo na własne cię nie stać, cieszę się,
                                            że jestem dla ciebie przykłademsmile


                                            Az dziw ze osoba pracujaca w
                                            > ksiegowosci ma o tym takie bladziutkie pojecie, a niby taka
                                            > wszechstronna jestes.

                                            nie wiem czemu osobę pracującą w księgowości miałyby takie rzeczy interesować
                                            niby jeżeli na przykład nie ma zamiaru zakładac żłobka klubiku czy przedszkola?
                                            a tak się składa że akurat w tych projektach jestem zorientowana co nijak ma
                                            się do tego, że znanym mi klubikom nawet zmiany w przepisach nie pomogą i
                                            klubikami być nie przestaną.

                                            Moze poczytaja sobie co na ten temat mowia
                                            > ekonomisci, temat akurat na topie bo wkrotce przepisy ulegna zmianie
                                            > i zlobki przestana byc zakladami zdrowotnymi z tymi durnymi
                                            > obostrzeniami.

                                            wiem co mówią ekonomiści nie wszyscy-oczywiście ale podzielam zdanie więszość co
                                            nie zmienia faktu że mając do wyboru którąś z tych dwóch placówek jak już
                                            pisałam wybiorę żłobek z "durnymi" obostrzeniamismileale to oczywiście gdybanie bo
                                            wybierać nie muszę.
                                            • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 13:38
                                              Cytat slonko1335 napisała:
                                              > nie to ty twierdziłaś iż napisałam, że wmawiają że są zakładami
                                              opieki
                                              > zdrowotnej mimo że w żadnym miejscu tego nie napisałam no ale
                                              zapewne coś
                                              > wywnioskowałaś jak zwykle


                                              Znowu masz skleroze wiec ci przytaczam:
                                              slonko1335 napisała:
                                              > zgadza się, to były kiepskie placówki opiekuńcze a dokładniej
                                              klubiki bo
                                              > niestety niczym innym być nie mogły bo nie były w stanie spełnić
                                              ani zapewnić
                                              > dzieciom żadnych warunków ponad te aby klubikami się nie nazywać-
                                              proste.


                                              ja:
                                              Przepraszam...a wmawialy/oszukiwaly te klubiki rodzicow ze sa
                                              tym
                                              czym nie sa
                                              ? Skoro sie nazywaly klubikami to czemu oczekujesz ze
                                              maja byc zlobkami z wymaganiami jak dla przychodni?
                                              ?

                                              slonko1335 napisała:
                                              owszem



                                              nNapisałam że oszukują że są tym
                                              > czym nie są. Według swoich reklam zapewniają bezpieczeństwo, dobre
                                              warunki,
                                              > zdrowe jedzenie, wykwalifikowaną kadrę czyli obiecują coś czego
                                              nie mają i czym
                                              > nie są.

                                              Obracasz znowu kota ogonem, zadalam ci konkretne pytanie czy te
                                              klubiki twierdza ze sa zlobkami czyli tym czym nie sa, nie wyrywaj
                                              sobie zdania z calego kontekstu i nie dospiewuj reszty? Masz problem
                                              z rozumieniem slowa pisanego i nadinterpretacja?
                                              Jesli obiecuja wykwalifikowana kadre to taka ktora spelnia wymagania
                                              klubiku a ty znowu chcesz by to byly pielegniarki bo takie
                                              maja byc w zobkach. Spelniaja normy dla klubiku a ty masz
                                              problem z odroznieniem jednego i drugiego, i twierdzisz ze nie
                                              spalniaja norm dla zobkow. No nie spelniaja i dlatego sa klubikami.
                                              Naprawde jestes taka ciezko myslaca by pojac ze moga byc 2,3,5
                                              rodzajow norm, i mozna spelniac takie normy a innych nie i dlatego
                                              byc zwanym inaczej? surprised?
                                              Cytat
                                              > oczywiście że można jak się chce, nigdzie nie napisałam że nie
                                              można ale
                                              > oczywiście znowu cosik wywnioskowała nasza wróżka...


                                              Cytat > nie wiem czemu osobę pracującą w księgowości miałyby takie
                                              rzeczy interesować


                                              Bo inteligentna osoba, ktora zabiera w jakims temacie zdanie
                                              wartaloby aby znala obydwie strony problemu, ale faktycznie od
                                              ciebie niestety tego nie wymagam tongue_out

                                              Cytat > a tak się składa że akurat w tych projektach jestem
                                              zorientowana co nijak ma
                                              > się do tego, że znanym mi klubikom nawet zmiany w przepisach nie
                                              pomogą i
                                              > klubikami być nie przestaną.


                                              Widze se kiepsko jestes zorientowana w ktorym kierunku zmiany ida,
                                              poczytaj robaczku jeszcze nieco, bo widze, ze nie rozumiesz tego co
                                              czytasz. Podpowiem...zmiany ida w kierunku zlagodzenia norm czyli
                                              zlobki juz nie beda zakladami opieki zdrowotnej, normy nie beda tak
                                              wysrubowane, otwieranie zlobkow bedzie latwiejsze stad klubiki dzis
                                              niespelniajace norm moze sie okazac ze normy nowych zlobkow
                                              spelniaja i awansuja na miana zlobkow tongue_out
                                              • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 16:17
                                                >Znowu masz skleroze wiec ci przytaczam:

                                                hola, hola nie wkładaj mi znowu w klawiaturę czegoś cyego nie napisaam bo akurat
                                                w tym poście zacytowałam dokładnie fragment na który odpowiadałam i brzmiał on tak:

                                                h: Przepraszam...a wmawialy/oszukiwaly te klubiki rodzicow ze sa tym
                                                > czym nie sa?

                                                s:owszem

                                                ale najwyraźniej nie wiesz po co się coś cytuje przed odpowiedzią...

                                                > Obracasz znowu kota ogonem, zadalam ci konkretne pytanie czy te
                                                > klubiki twierdza ze sa zlobkami czyli tym czym nie sa, nie wyrywaj
                                                > sobie zdania z calego kontekstu i nie dospiewuj reszty?

                                                kotku zadałaś dwa pytania ja odpowiedziałam na jedno co wyraźnie jest
                                                zacytowane, więć kto tutaj nie rozumie???

                                                na nastepne pytanie odpowiadam dalej moja droga:

                                                hsmirkkoro sie nazywaly klubikami to czemu oczekujesz ze
                                                > maja byc zlobkami z wymaganiami jak dla przychodni?

                                                s:nie oczekuję i wiem, że nie są w stanie sprostać takim wymaganiom, nie są w
                                                stanie żadnym sprostać niestety...

                                                a ty znowu chcesz by to byly pielegniarki bo takie
                                                > maja byc w zobkach.

                                                nic takiego nie napisałam, więc nie kłam bezczelnie bo wczesniejsze posty można
                                                sobie przeczytać...

                                                >No nie spelniaja i dlatego sa klubikami.
                                                ty naprawdę głupia jesteś a nie udajesz, przecież ja cały czas to piszę, w kilku
                                                moich postach...cieszę się że wreszcie doszłaś do tego samego prostego jak cep
                                                wniosku...

                                                > Naprawde jestes taka ciezko myslaca by pojac ze moga byc 2,3,5
                                                > rodzajow norm, i mozna spelniac takie normy a innych nie i dlatego
                                                > byc zwanym inaczej?

                                                patrz jak wyżej, cały czas o tym piszęsmile

                                                Podpowiem...zmiany ida w kierunku zlagodzenia norm czyli
                                                > zlobki juz nie beda zakladami opieki zdrowotnej, normy nie beda tak
                                                > wysrubowane, otwieranie zlobkow bedzie latwiejsze stad klubiki dzis
                                                > niespelniajace norm moze sie okazac ze normy nowych zlobkow
                                                > spelniaja i awansuja na miana zlobkow

                                                no to ty chyba nie rozumiesz bo nawet po złagodzeniu norm te klubiki nie
                                                awansują na miana żłobków-zamarzyło ci się coś...złagodzono już normy odnośnie
                                                przedszkoli i wprowadzono inne nazwy na przykład punkty przedszkolne które i tak
                                                muszą jakieś spełniać, tym klubikom do nich daleko...to co, że normy nie będą
                                                tak wyśrubowane ale będą, łagodniejsze, te klubiki nie spełniają żadnych, bo
                                                choćby nie wiem jak łagodzono przepisy opieki nad małymi dziecmi nie będzie
                                                można sprawować w ciemnej piwnicy, bez klimatyzacji, wentylacji, bez ochrony
                                                p.poż z grzybem na ścianie, karmiąc dzieci przeterminowanym tańszym jedzeniem ,
                                                no i oczywiście opiekunki też po tych zmianach jakieś wykształcenie mieć będą
                                                musiały, nie pielęgniarskie ale też nie będzie to mógł być dokładnie każdy, wiec
                                                może nie popisuj się tą swoją świetną znajomością zmian bo nie masz o nich
                                                bladego pojęcia...
                                                • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 16:58
                                                  Wiesz slonko jestes nudna, obracasz kota ogonem enty raz z koleji a
                                                  mnie sie juz nie chce z toba zwyczajnie rozmawiac, bo nie sadze bys
                                                  w swej pustocie cos zrozumiala.
                                                  Moja mama mowila ze takim glupim i durnym ludziom jak ty trzeba
                                                  przytakiwac, wiec ci przytakne, dam ci fory, niech ci sie wydaje ze
                                                  masz racje tongue_out, zyj dalej w blogiej nieswiadomosci, wyciagaj sobie
                                                  swoje nawiedzone wnioski ze strzepkow zdan wyrwanych z kontekstu,
                                                  interpretuj sobie dalej jak ci pasuje te swoje fakturki, wyciagaj
                                                  dalekosiezne wnioski, generalizuj bo to niestety tylko potrafisz
                                                  itd, niektorych nawet jak sie ich betonem walnie w leb nie sa w
                                                  stanie pojac i ty wylasnie jestes ta kategoria wiec przyznaje moja
                                                  wina ze marnowalam na taka pustote jak ty czas tongue_out
                                                  • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 17:39
                                                    niech ci sie wydaje ze
                                                    > masz racje tongue_out

                                                    myszko ja mam racjęsmile
                              • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 15:49
                                Tak, tak...i dlatego musialas podkreslac ze tam pracowalas...?

                                acha i gdzie ja tak podkreślam to moje pracowanie tam? kurka ani to pogrubione
                                ani podkreślone, napisane że zdarzyło mi się pracować dla takiego miejsca ot
                                tyle. chciałaś mi przytyk zrobić i nie wyszło niestety bo pechowo opiekunką
                                dziecięca nigdy nie byłam-no nic próbuj dalejsmile
                                • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 16:32
                                  Cytat slonko1335 napisała:
                                  napisane że zdarzyło mi się pracować dla takiego miejsca ot
                                  > tyle.


                                  I ta forma wypowiedzi sugerujesz jakoby to uprawnialo cie do
                                  posiadanie wiekszych wiadomosci dotyczacych pracy opiekunek, tego co
                                  sie tam dzieje, chodz tak jak w kawale wykladasz na uniwerku tylko
                                  nie dodajesz ze flizy na sciane tongue_out i masz szczatkowe informacje.
                                  Nie zdarzylo cie sie pracowac w zlobkach? Skad wiesz jakie tam
                                  smieciowe zarcie kupuja, masz porownanie? Moze skoro sie tak
                                  autorytatywnie wypowiadasz ze bys nie dala to miej smialosc dodac ze
                                  dlatego ze zarcie tam smieciowe bo po fakurach to wiesz, a nie ze
                                  wszystko be

                                  Cytat chciałaś mi przytyk zrobić i nie wyszło niestety bo pechowo
                                  opiekunką
                                  > dziecięca nigdy nie byłam-no nic próbuj dalejsmile


                                  Tak jak ty chcialas prztyka zrobic i zdyskredytowac klubiki czy
                                  placowki zlobkowe tylko dlatego ze bylas "cieciem" w jakis
                                  kiepskich, podrzednych, bo do tych lepszych pewnie za wysokie progi.
                                  Nie jednemu psu burek gdybys nie wiedziala, cytujac ciebie:
                                  "> chciałaś być błyskotliwa a pokazałaś jak bardzo ograniczona
                                  jesteś, bo rozumiem
                                  > ,
                                  > że dla ciebie
                                  "
                                  to tylko kiepskie placowki istnieja, skoro ty w takich pracowalas
                                  - innych placowek
                                  brak. Czas
                                  > poszerzyć horyzonty...
                                  tongue_out

                                  • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 19:22
                                    > I ta forma wypowiedzi sugerujesz jakoby to uprawnialo cie do
                                    > posiadanie wiekszych wiadomosci dotyczacych pracy opiekunek

                                    a to rozumiem też sobie wywnioskowałaś....
                                    wypowiedzią sugeruję tyle, że mi wystarczy aby nie oddać pod "opiekę" czegoś co
                                    nazywa się klubik własnego dziecka

                                    masz szczatkowe informacje.
                                    dla mnie wystarczające aby (czytaj wyżej)

                                    Nie zdarzylo cie sie pracowac w zlobkach?
                                    nie zdarzyło

                                    Skad wiesz jakie tam
                                    > smieciowe zarcie kupuja, masz porownanie?

                                    nie wiem i mnie to nie interesuje jednak jest ktoś kto kontroluje jakie i skąd
                                    jest to jedzenie, w jakich warunkach przygotowywane i nawet zbilansowany
                                    jadłospis tworzy...

                                    Moze skoro sie tak
                                    > autorytatywnie wypowiadasz ze bys nie dala to miej smialosc dodac ze > dlatego
                                    ze zarcie tam smieciowe bo po fakurach to wiesz, a nie ze wszystko be

                                    a ty jak zwykle wywnioskowałaś że główny problem w śmeiciowym jedzeniu, nie
                                    kotku klubiki dla których zdarzyło mi się pracować to porażka MOIM zdaniem nie
                                    odpowiadają mi tam względy bezpieczeństwa a dokładniej ich brak, nie spełnianie
                                    norm bhp, czystości, brak nadzoru, możliwość zatrudnienia każdego bez
                                    jakiegokolwiek wykształcenia i doświadczenia w opiece nad dziećmi

                                    Tak jak ty chcialas prztyka zrobic i zdyskredytowac klubiki czy
                                    > placowki zlobkowe

                                    o i jak zwykle nasza wróżka wie co ja chciałamsmile robisz się coraz zabawniejsza
                                    pani jasnowidz....wszystkie matki przecie już od dzisiaj wypisały dzieci z
                                    klubiku bo słonko je na forum zdyskredytowała (naćpałaś się czy co???)



                                    A.(2006), S.(2008)
                                    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 21:24
                                      Cytat slonko1335 napisała:
                                      > nie wiem i mnie to nie interesuje jednak jest ktoś kto kontroluje
                                      jakie i skąd
                                      > jest to jedzenie, w jakich warunkach przygotowywane i nawet
                                      zbilansowany
                                      > jadłospis tworzy...


                                      Tia, tu cie nie interesuje, a klubiki to masz dokladnie
                                      przeskanowane, przelustrowane i wsio wiesz ze be. Instytucja zlobka
                                      podlega pod te same zasady i przepisy co szpitale i zywienie w
                                      szpitalach, jakie zbilansowane i fantastyczne zarcie jest w
                                      szpitalach chyba kazdy wie, no chyba ze znowu bedziesz kropic glupa
                                      ze polskie szpitale sa fantastyczne i tylko w nich sie stolowac, ze
                                      warunki higieniczne w nich rewelacja, cud, miod, malina itd.

                                      Cytat
                                      > a ty jak zwykle wywnioskowałaś że główny problem w śmeiciowym
                                      jedzeniu,


                                      Nie ja wywnioskowalam tylko ty te wnioski wysnulas na podstawie
                                      faktur, choc nijak nie mozesz porownac jakie jedzenie jest w
                                      zlobkach, bo do faktur takowych dostepu nie mialas tongue_out

                                      Cytat
                                      nie
                                      > kotku klubiki dla których zdarzyło mi się pracować to porażka MOIM
                                      zdaniem nie
                                      > odpowiadają mi tam względy bezpieczeństwa a dokładniej ich brak,
                                      nie spełnianie
                                      > norm bhp, czystości, brak nadzoru, możliwość zatrudnienia każdego
                                      bez
                                      > jakiegokolwiek wykształcenia i doświadczenia w opiece nad dziećmi


                                      I to wszystko sobie wydumalas na stanowisku ksiegowej?
                                      WIesz w szczegolach jakie to normy? WIesz jakie to absurdalne normy?
                                      Normy te sa przestrzegane w szpitalach a kon jaki jest chyba kazdy
                                      widzi...no moze procz ciebie. tongue_out
                                      Jakas ty zabawna...tylko ksiegowa a i na przepisach
                                      przeciwpozarowych i na normach zywieniowych, i na nadzorze
                                      budowlanym, normach bezpieczenstwa sie znasz, sie marnujesz
                                      dziweczyno w tych klubikach z taka wiedza wink

                                      Nie tak dawno o malo co nie wylecial w powietrze zlobek spelniajacy
                                      te wszystkie normy, co ty na to?:
                                      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wybuch-gazu-w-przedszkolu-w-Krakowie,wid,12335167,wiadomosc.html

                                      I tak...wiem, kolejny absurd do zajmowanie sie zdrowymi
                                      dziecmi
                                      zlobkowymi na ciele i umysle to koniecznie trzeba byc pielegniarka i
                                      polozna, bo inaczej nie da rady. Ja naprawde nie mam pojecia jak
                                      sobie radza z tymi dzieciakami te tysiace babc, ciotek,
                                      przypadkowych sasiadek itd

                                      Cytat wszystkie matki przecie już od dzisiaj wypisały dzieci z
                                      > klubiku bo słonko je na forum zdyskredytowała (naćpałaś się czy
                                      co???)


                                      Sluchajac twoich bredni i wnioskow tylko na podstawie fakturek ktore
                                      gdzies tam niby widzialas podczas zdarzajacych ci sie prac???confused
                                      Nie sloneczko...w przeciwienstwie do ciebie matki potrafia rozroznic
                                      klubik od zlobka i nie oczekuja ze z placowki, ktora sobie wybraly
                                      zrobi sie nagle szpital lub zaklad opiekunczy w rozumieniu ustawy tongue_out
                                      • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 22:06
                                        Tia, tu cie nie interesuje, a klubiki to masz dokladnie
                                        > przeskanowane, przelustrowane i wsio wiesz ze be.

                                        nie interesowały mnie także klubiki pod tym względem bo nie miałam potrzeby do
                                        takowego dziecka wysyłać, po prostu miałam okazję tam być i co nieco widzieć a
                                        dokumentacja księgowo-podatkowa jest świetnym zbiorem wiedzy o firmie.

                                        Instytucja zlobka
                                        > podlega pod te same zasady i przepisy co szpitale i zywienie w
                                        > szpitalach, jakie zbilansowane i fantastyczne zarcie jest w
                                        > szpitalach chyba kazdy wie, no chyba ze znowu bedziesz kropic glupa
                                        > ze polskie szpitale sa fantastyczne i tylko w nich sie stolowac, ze
                                        > warunki higieniczne w nich rewelacja, cud, miod, malina it

                                        no patrz a w mojej przychodni w ogóle jedzenia nie rozdają a też jest zakładem
                                        opieki zdrowotnej i pracownia protetyczna którą mam za rogiem także - i wyobraź
                                        sobie że mimo, że podlegają pod tą samą ustawę jako zakłady opieki zdrowotnej są
                                        odrębne akty wykonawcze dotyczące ich działalności

                                        Nie ja wywnioskowalam tylko ty te wnioski wysnulas na podstawie
                                        > faktur, choc nijak nie mozesz porownac jakie jedzenie jest w
                                        > zlobkach, bo do faktur takowych dostepu nie mialas tongue_out

                                        toteż nie napisałam że żłobek jest cudownym rozwiązaniem ani nie napisałam że
                                        trzeba go omijać szerokim łukiem, szczęśliwie nie mam i nie miałam potrzeby
                                        wysyłania żadnego ze swoich dzieci do żadnej z tych jednostek...na podstawie
                                        faktur wniosków nie musiałam wysnuwać-te faktury i dokumentacja to fakty

                                        >I to wszystko sobie wydumalas na stanowisku ksiegowej?

                                        nigdy nie byłam zatrudniona na stanowisku księgowej w klubiku-nie stać ich na
                                        własne księgowesmile robię zlecenia dla biura rachunkowo-podatkowego i zlecenia dla
                                        firm lub osób prowadzących działalność a tak się złożyło że kilkakrotnie były to
                                        właścicielki owych klubików które wyrosły jak grzyby po deszczu w odpowiedzi na
                                        brak miejsc w żłobkach...

                                        Jakas ty zabawna...tylko ksiegowa a i na przepisach
                                        > przeciwpozarowych i na normach zywieniowych, i na nadzorze
                                        > budowlanym, normach bezpieczenstwa sie znasz, sie marnujesz
                                        > dziweczyno w tych klubikach z taka wiedza wink

                                        nie tylko, nie zgadłaś, skończyłam jeszcze politechnikę i jestem inżynierem i
                                        wyobraź sobie że owszem znam się, w domu mam dodatkowo inspektora nadzoru
                                        budowlanegosmile mam też i trzeci zawód ale akurat niezwiązany zupełnie w
                                        jakikolwiek sposób z tematem. Normy żywieniowe znam-to mało skomplikowane i
                                        warto je poznać jak chce się zdrowo odżywiać własne dzieci ale dietetyki nie
                                        kończyłam ani technologi żywności ale wiem że to może być dla ciebie nie do
                                        ogarnięciasmile

                                        Nie tak dawno o malo co nie wylecial w powietrze zlobek spelniajacy
                                        > te wszystkie normy, co ty na to?:

                                        no i ? możesz też na sieci znaleźć jak to policja do klubiku malucha wzywała
                                        rodziców coby dzieci odebrali bo opiekunki pijane w sztok były i jaki z tego
                                        morał? żaden, bo w żłobku też takowe można trafić zapewne...
                                        cały czas mi te żłobki wpychasz w klawiaturę a gdzie ja niby pisałam że to
                                        najlepsze rozwiązanie jakie może być dla malutkiego dziecka?-nie moja droga JA
                                        uważam najlepszym jest jego matkasmileale oczywiście gdybym musiała któryś z tych
                                        dwóch wybrać to bez mrugnięcia okiem byłby to żłobek bo według mojego
                                        przekonania i mojej wiedzy jest dużo lepszym i bezpieczniejszym miejscem.

                                        Ja naprawde nie mam pojecia jak
                                        > sobie radza z tymi dzieciakami te tysiace babc, ciotek,
                                        > przypadkowych sasiadek itd

                                        a o to już musisz ich zapytać, nie musiałam sobie na szczęście nigdy radzić z
                                        cudzymi dziećmi choć porównanie babci do przypadkowej sąsiadki to lekkie
                                        nadużycie ale ja nie wiem jaką babcię ma twoje dziecko..

                                        Nie sloneczko...w przeciwienstwie do ciebie matki potrafia rozroznic
                                        > klubik od zlobka i nie oczekuja ze z placowki, ktora sobie wybraly
                                        > zrobi sie nagle szpital lub zaklad opiekunczy w rozumieniu ustawy

                                        no tak ja jej nie zauważyłam, nigdzie w żadnym absolutnie poście nie wspomniałam
                                        o niej, ślepa chyba jesteś albo nie dociera do ciebie co czytaszsmilebo to ty tutaj
                                        usiłujesz na siłę udowodnić że żłobek lepszy od klubiku nie jest-nie wiem tylko
                                        komu bo to nie mój problemsmile
                                        • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 23:11
                                          slonko1335 napisała:
                                          > nie interesowały mnie także klubiki pod tym względem bo nie miałam
                                          potrzeby do
                                          > takowego dziecka wysyłać,

                                          No tak, nie interesuje ale swoje 3 grosiki ze beznadziejne wrzucic
                                          musi big_grin

                                          Cytat po prostu miałam okazję tam być i co nieco widzieć a
                                          > dokumentacja księgowo-podatkowa jest świetnym zbiorem wiedzy o
                                          firmie.


                                          Zwlaszcza dla kogos kto nie ma nic do roboty i umiw sobie kreatywnie
                                          rzeczywistosc kreowac tongue_out

                                          Cytat
                                          > no patrz a w mojej przychodni w ogóle jedzenia nie rozdają a też
                                          jest zakładem
                                          > opieki zdrowotnej i pracownia protetyczna którą mam za rogiem
                                          także - i wyobraź
                                          > sobie że mimo, że podlegają pod tą samą ustawę jako zakłady opieki
                                          zdrowotnej s
                                          > ą
                                          > odrębne akty wykonawcze dotyczące ich działalności


                                          I co w zwiazku z tym? Sluzba zdorwia panstwowa jaka jest chyba
                                          wiadomo, choc jak mniemam ty bedziesz obracac kota ogonem i
                                          twierdzic ze super

                                          Cytat > faktur wniosków nie musiałam wysnuwać-te faktury i
                                          dokumentacja to fakty


                                          A reszta kreatywne dopowiedzenie i domysly twoje

                                          Cytat
                                          > nigdy nie byłam zatrudniona na stanowisku księgowej w klubiku-nie
                                          stać ich na
                                          > własne księgowesmile robię zlecenia dla biura rachunkowo-podatkowego
                                          i zlecenia dl
                                          > a
                                          > firm lub osób prowadzących działalność a tak się złożyło że
                                          kilkakrotnie były t
                                          > o
                                          > właścicielki owych klubików które wyrosły jak grzyby po deszczu w
                                          odpowiedzi na
                                          > brak miejsc w żłobkach...


                                          No prosze jak podrazymy troche ten temat to sie okaze ze nigdy w
                                          takiej placowce nawet nie bylas, fakturki dostajesz netem, a klubik
                                          na drugim koncu PL, ale tylek obsmarowywac potrafisz i wnioski
                                          plotkarsko-tabloidowe to wyciagac potrafisz

                                          Cytat
                                          > nie tylko, nie zgadłaś, skończyłam jeszcze politechnikę i jestem
                                          inżynierem i
                                          > wyobraź sobie że owszem znam się, w domu mam dodatkowo inspektora
                                          nadzoru
                                          > budowlanegosmile mam też


                                          I myslisz ze inz. przed imieniem daje ci uprawnienia do twierdzenia
                                          ze cos spelnia dane normy lub nie? Inzynier inzynierowi nie rowny o
                                          ile sie nie myle, ale pewnie w twoim swiecie to wsio ryba. Zabawna
                                          jestes. TO samo z mezem od nadzoru, czy myslisz ze masz jego wiedze
                                          by po wejsciu do budyneczku stwierdzic ze spenia on normy lub nie? O
                                          naiwnosci ludzka, moj maz potrafi strzelac i jest dobrym strzelcem,
                                          czy to znaczy ze ja tez jestem swietnym strzelcem? Wg twojej teorii
                                          tak...to daje mi uprawnienia by tak twierdzic big_grin

                                          Cytat Normy żywieniowe znam-to mało skomplikowane i
                                          > warto je poznać jak chce się zdrowo odżywiać własne dzieci ale
                                          dietetyki nie
                                          > kończyłam ani technologi żywności ale wiem że to może być dla
                                          ciebie nie do
                                          > ogarnięciasmile


                                          Niesamowite...coz za wszechstronnosci....

                                          [quote] > cały czas mi te żłobki wpychasz w klawiaturę a gdzie ja
                                          niby pisałam że to
                                          > najlepsze rozwiązanie jakie może być dla malutkiego dziecka?
                                          [quote]

                                          A ty juz widze nie pamietasz od czego sie watek poboczny
                                          rozpoczal..od twojej krytyki klubikow jako zla najgorszego, bo tobie
                                          zdarzalo sie tam pracowac, to tak gdybys miala skleroze. O zadnych
                                          zlobkach i wpychaniach mowy nie bylo, tobie sie cos uroilo tongue_out

                                          Cytatale ja nie wiem jaką babcię ma twoje dziecko..

                                          zadnych nie ma bo bardzo grubo przed urodzeniem mojego dziecka
                                          umarly.
                                          Za to te babcie znajomych, krewnych, co znam z pewnoscia nie
                                          spelniaja wysrubowanych norm opiekunek w zakladach opiekunczych, nie
                                          maja odpowiednich badan, przeszkolenia, przekarmiaja i przegrzewaja
                                          dzieci.

                                          > usiłujesz na siłę udowodnić że żłobek lepszy od klubiku

                                          Nie kochanie, cos ci sie znowu pokickalo, ja ci chce tylko
                                          powiedziec ze uzywajac twoich slow by byla jasnosc dla ciebie,
                                          zdarzylo ci sie pracowac dla kiepskich miejsc, ktorymi na
                                          dodatek nie chcialo ci sie wlasciwie zainteresowac, o czym
                                          wspomnialas ale w swojej najjasniejszej przemadrzalosci, na
                                          podstwie tego ze masz maza od nadzoru budowlanego i jestes inz
                                          wyrazilas sie tu na forum ze owe klubiki sa be, bo be, bo tobie sie
                                          nie podobaja, choc tak naprawde nie wiesz jakie naprawde sa ani
                                          zlobki ani klubiki bo ani do jednego ani do drugiego twoje dziecie
                                          nie chodzilo.
                                          I wiesz co jest w tym najzabawniejsze...ze jestes taka ciemna masa
                                          ktora mysli ze jesli prowadzi dla jakiegos zakladu ksiegowosc np dla
                                          zakladu naprawy samochodow to mysli ze sie zna naprawie, a jak dla
                                          zakladu cukrowniczego to ze procesy technologiczno-cukiernicze ma
                                          opanowane tongue_out
                                          • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 07:44
                                            No tak, nie interesuje ale swoje 3 grosiki ze beznadziejne wrzucic
                                            > musi big_grin

                                            a to już nie twój interes gdzie swoje 3 grosze wrzucam to publiczne forum-możesz
                                            zawsze swoje założyć i wybierać sobie użytkowników-problem tylko w tym, ze nie
                                            byłoby z czego wybieraćsmile

                                            Zwlaszcza dla kogos kto nie ma nic do roboty i umiw sobie kreatywnie
                                            > rzeczywistosc kreowac tongue_out

                                            aa ty oczywiście wiesz czy miałam coś do roboty czy nie, rozumiem wywnioskowałaś
                                            jak zwykle

                                            Sluzba zdorwia panstwowa jaka jest chyba
                                            > wiadomo, choc jak mniemam ty bedziesz obracac kota ogonem i
                                            > twierdzic ze super

                                            ogranij się kobieto trochę bo masz nawet problem z odróżnieniem żłobka od
                                            szpitala tylko dlatego, że podlegają tej samej ustwie i są w niej wymienione
                                            jako zakłady opieki zdrowotnej.
                                            Rozumiem, że na drodze pierwszeństwo przejazdu i ustąp to dla ciebie to samo bo
                                            oba to znaki drogowe....

                                            >A reszta kreatywne dopowiedzenie i domysly twoje
                                            dokumenty to nie domysły ale rozumiem że możesz o tych sprawach nie mieć pojęcia...

                                            No prosze jak podrazymy troche ten temat to sie okaze ze nigdy w
                                            > takiej placowce nawet nie bylas, fakturki dostajesz netem, a klubik
                                            > na drugim koncu PL, ale tylek obsmarowywac potrafisz i wnioski
                                            > plotkarsko-tabloidowe to wyciagac potrafisz

                                            jakbyś nie miała problemów z czytaniem to znalazłabyś już kilkakrotnie odpowiedź
                                            na to czy byłam czy niesmileale oczywiscie ty wywnioskowałaś i wiesz lepiej czy
                                            byłam czy nie i jak faktury dostajęsmile

                                            I myslisz ze inz. przed imieniem daje ci uprawnienia do twierdzenia
                                            > ze cos spelnia dane normy lub nie?

                                            a widzisz składa się tak, że mam akurat daje takie uprawnienia na co poniektóre
                                            rzeczy

                                            TO samo z mezem od nadzoru, czy myslisz ze masz jego wiedze
                                            > by po wejsciu do budyneczku stwierdzic ze spenia on normy lub nie?

                                            widzisz jeden z naszych klubików mieści się w piwnicy, nie ma żadnego okna,
                                            klimatyzacji, systemu przeciwpożarowego, za to jest piękny grzyb na ścianie-jak
                                            myślisz spełnia normy czy nie? naprawdę nie trzeba być do tego budowlańcem ale
                                            mogę ci podpowiedzeć jak jeszce nie wywnioskowałaś bo z oczywistymi sprawami
                                            masz nie lada problem-nie, nie spełniasmile


                                            A ty juz widze nie pamietasz od czego sie watek poboczny
                                            > rozpoczal..od twojej krytyki klubikow jako zla najgorszego, bo tobie
                                            > zdarzalo sie tam pracowac, to tak gdybys miala skleroze.

                                            och jakbyś miała sklerozę to ta gałąź wątku rozpocząła się od tego, że
                                            wypomniałaś Basi, że udziela się ni przypiął ni wypiął ale widzę że nawet z
                                            ogarnięciem drzewka problem.

                                            Ja w poście do leneczki na innej gałęzi napisałam, że mam alergię na klubiki i o
                                            źle najgorszym słowa tam nie było, musiałaś sobie coś znowu wywwnioskowaćsmile

                                            zadnych nie ma bo bardzo grubo przed urodzeniem mojego dziecka
                                            > umarly.

                                            przykro mi ale to się zdarza ale dlatego zżera cię zazdrość , że niektóre żyją i
                                            są kochającymi babciami?

                                            Za to te babcie znajomych, krewnych, co znam z pewnoscia nie
                                            > spelniaja wysrubowanych norm opiekunek w zakladach opiekunczych, nie
                                            > maja odpowiednich badan, przeszkolenia, przekarmiaja i przegrzewaja
                                            > dzieci.
                                            a co mnie interesują babcie twoich znajomych? to ich może uświadom a nie mnie,
                                            rozumiem, że ty masz alergie na babcie-proszę bardzo wolno ci, ja mam alergie na
                                            klubikismile

                                            zdarzylo ci sie pracowac dla kiepskich miejsc, ktorymi na
                                            > dodatek nie chcialo ci sie wlasciwie zainteresowac, o czym
                                            > wspomnialas ale w swojej najjasniejszej przemadrzalosci, na
                                            > podstwie tego ze masz maza od nadzoru budowlanego i jestes inz
                                            > wyrazilas sie tu na forum ze owe klubiki sa be, bo be, bo tobie sie
                                            > nie podobaja, choc tak naprawde nie wiesz jakie naprawde sa ani
                                            > zlobki ani klubiki bo ani do jednego ani do drugiego twoje dziecie
                                            > nie chodzilo.

                                            owszem zdarzyło się pracować dla kilku takich miejsc, którymi zainteresowalam
                                            się na tyle aby wiedzieć że nie oddam tam włąsnego dziecka, tak według mnie
                                            klubiki są besmile i mi się nie podobają a moje dziecko nie musiało na szczęście do
                                            nich chodzićsmile

                                            I wiesz co jest w tym najzabawniejsze...ze jestes taka ciemna masa
                                            > ktora mysli ze jesli prowadzi dla jakiegos zakladu ksiegowosc np dla
                                            > zakladu naprawy samochodow to mysli ze sie zna naprawie, a jak dla
                                            > zakladu cukrowniczego to ze procesy technologiczno-cukiernicze ma
                                            > opanowane tongue_out

                                            nie kotku ale jak zakład naprawy samochodów kupi złomowane auto i wykorzysta
                                            jego części niby jako nowe do naprawy innego samochodu i skasuje właściciela
                                            owego trzykrotnie więcej niż powinien to widzę to i to świadczy o tym
                                            zakładzie-na naprawie znać się nie muszę, za to w dokumentach jest czy spełnia
                                            normy, jak wywiązuje się ze zobowiązań, ile wydaje na utrzymanie pracowników a
                                            ile im płaci za pracę. Swoją drogą ciekawe porównanie dziecka do samochodu, bo
                                            wiesz plama smaru i grzyb na ścianie autu niekoniecznie zaszkodzi a dziecku i
                                            owszem może...
                                            • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 12:45
                                              Cytat slonko1335 napisała:
                                              > a to już nie twój interes gdzie swoje 3 grosze wrzucam to
                                              publiczne forum-możes
                                              > z
                                              > zawsze swoje założyć i wybierać sobie użytkowników-problem tylko w
                                              tym, ze nie
                                              > byłoby z czego wybieraćsmile


                                              Ano publiczne...jak widze cos wybralas i do czegos sie przywalilas tongue_out

                                              Cytat > aa ty oczywiście wiesz czy miałam coś do roboty czy nie,
                                              rozumiem wywnioskowała
                                              > ś
                                              > jak zwykle


                                              No sorry ty moszesz sobie wnioskowac to mi nie wolno?

                                              Cytat > ogranij się kobieto trochę bo masz nawet problem z
                                              odróżnieniem żłobka od
                                              > szpitala tylko dlatego, że podlegają tej samej ustwie i są w niej
                                              wymienione
                                              > jako zakłady opieki zdrowotnej.


                                              Fakty sa takie ze zlobek jest zakladem opieki zdrowotnej czy ci sie
                                              to podoba czy nie, ale ty jak zwykle zamierzasz kota ogonem by
                                              pomotac.

                                              Cytat > jakbyś nie miała problemów z czytaniem to znalazłabyś już
                                              kilkakrotnie odpowied
                                              > ź
                                              > na to czy byłam czy niesmileale oczywiscie ty wywnioskowałaś i wiesz
                                              lepiej czy
                                              > byłam czy nie i jak faktury dostajęsmile


                                              Alez kochanie juz ci wielokrotnie mowilam ze twoje wnioseczki do
                                              ktorych innym prawa nie dajesz, bo oczywiscie ty wiesz lepiej i
                                              jestes najmadrzejsza, na podstawie prowadzenia ksiegowosci i kilku
                                              odwiedzin mozna sobie rozbic o kant pupy, wystarczyło być
                                              kilka razy
                                              nie jako rodzic żeby widzieć co tam
                                              > się dzieje i jak wspaniale wygląda opieka, "kuchnia", sprawy bhp w
                                              > klubikach....


                                              Cytat > a widzisz składa się tak, że mam akurat daje takie
                                              uprawnienia na co poniektóre
                                              > rzeczy


                                              Ale poki pracujesz dla biura rachunkowego, a nie dla sanepidu czy
                                              innych tego typiu instytucji, twoje uprawnienia w kwestii tego czy
                                              dana instytuja w danej chwili spelnia normy i czy ich przestrzega sa
                                              zadne i mozesz sobie je wsadzic w 4 litery tongue_out

                                              Cytat > widzisz jeden z naszych klubików mieści się w piwnicy, nie
                                              ma żadnego okna,
                                              > klimatyzacji, systemu przeciwpożarowego, za to jest piękny grzyb
                                              na ścianie-jak
                                              > myślisz spełnia normy czy nie?


                                              A o jakich normach mowisz? Bo jesli to klubik to moze spelnia normy
                                              dla klubiku. Problem ze ty nadal chcesz by maluch byl mercedesem i w
                                              swoim ograniczeniu wasko-torowo-myslowym nie potrafisz dostrzec ze
                                              ten klubik nie pretenduje so bycia zakladem opieki zdrowotnej. Masz
                                              problem z odroznieniem jednego od drugiego czy jak? Sprawdz sobie na
                                              stronie internetowej dla kogo zdarza ci sie pracowac albo moze
                                              zapytaj meza niech ci przetlumaczy o co chodzi i ze normy moga byc
                                              rozne, bo nie jednemu psu burek. Horyzonty sobieposzerz

                                              [quote] ale widzę że nawet z
                                              > ogarnięciem drzewka problem.[quote]

                                              Nie korzystam z sortowania "drzewko", jakbys nie zauwazyla sa rozne
                                              formaty do wyboru, znowu horyzonty sie klaniaja.

                                              • lacitadelle klubik 22.07.10, 12:53
                                                > A o jakich normach mowisz? Bo jesli to klubik to moze spelnia normy
                                                > dla klubiku.

                                                Właśnie w tym problem, że klubik nie musi spełniać żadnych norm, takowe w ogóle
                                                nie istnieją. Takie miejsce nie podlega żadnemu nadzorowi. Może się tam dziać
                                                wszystko i jedyną kontrolę mają nad tym rodzice - na zasadzie, jak im się nie
                                                podoba, to mogą stamtąd zabrać dziecko.

                                                Od malucha, tak samo jak od mercedesa, wymagam, żeby jechał. Przed wysłaniem
                                                mojego dziecka do żłobka naoglądałam się trochę klubików i moim zdaniem niektóre
                                                z nich nie spełniały nawet minimalnych wymagań.
                                                • hanalui Re: klubik 22.07.10, 14:22
                                                  Cytat lacitadelle napisała:
                                                  Przed wysłaniem
                                                  > mojego dziecka do żłobka naoglądałam się trochę klubików i moim
                                                  zdaniem niektór
                                                  > e
                                                  > z nich nie spełniały nawet minimalnych wymagań.


                                                  Skoro bylo tyle tych klubikow to ktos ta dzialalnosc prowadzi, komus
                                                  sie oplaca, jakies dzieci tam sa, jacys rodzice zgodzili sie
                                                  umiescic tam swoje dziecko, nieprawdaz?
                                                  I jak sie pewnie domyslasz moje wymagania moga byc nieco inne od
                                                  twoich, a jeszcze innego rodzica zupelnie inne od naszych. Wniosek:
                                                  nie wszystkie klubiki sa be to raz, bo na to czy sa be czy nie
                                                  nakladaja sie nasze prywatne wymagania i potrzeby, i moze sie okazac
                                                  ze nawet ten spelniajacy wysrubowane normy i wymagania przepisowe
                                                  moze mi lub tobie nie przypasc z jakiegos wzgledu do gustu i byc be,
                                                  za to ten nie spelniajacy jakis tam norm moze sie okazac calkiem
                                                  fajny dla ciebie lub dla mnie, stad tez generalizowanie, jak to robi
                                                  slonko na podstawie jakiegos tam kiepskiego klubiku, w ktorym
                                                  przelotnie byla, ktorym nie jest nawet zainteresowana i ktory
                                                  osadzila sobie na podstawie faktur, ze klubik sa be jest
                                                  niesprawiedliwe i to tylko tyle.
                                              • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 13:01
                                                Fakty sa takie ze zlobek jest zakladem opieki zdrowotnej czy ci sie
                                                > to podoba czy nie, ale ty jak zwykle zamierzasz kota ogonem by
                                                > pomotac.

                                                oczywiście, że jest nigdy nie twierdziłam inaczej, podobnie jak szpital też jest
                                                ale zdaję sobie że to dwie różne jednostki organizacyjne, ty chyba nie skoro
                                                próbujesz to porównywać...

                                                bo oczywiscie ty wiesz lepiej i
                                                > jestes najmadrzejsza, na podstawie prowadzenia ksiegowosci i kilku
                                                > odwiedzin mozna sobie rozbic o kant pupy

                                                ależ możesz sobie rozbijać o kant czego tylko ci się podoba, wioseczki są moje i
                                                dotyczą moich dzieci, twoje dotyczą innych osób i rzeczy o których nie masz
                                                pojęcia no chyba ze oczywiście wiesz ile razy, na jak długo i gdzie wychodzę i
                                                co tam robię...

                                                Ale poki pracujesz dla biura rachunkowego, a nie dla sanepidu czy
                                                > innych tego typiu instytucji, twoje uprawnienia w kwestii tego czy
                                                > dana instytuja w danej chwili spelnia normy i czy ich przestrzega sa
                                                > zadne i mozesz sobie je wsadzic w 4 litery

                                                ależ oczywiście że tak co nie zmienia faktu iż widzę że norm nie spełniają i nie
                                                są przestrzegane i z tego powodu nie powierzyłabym im pod opiekę swjego dziecka

                                                A o jakich normach mowisz? Bo jesli to klubik to moze spelnia normy
                                                > dla klubiku

                                                no własnie o jakich bo przecież klubik nie ma żadnych norm

                                                Problem ze ty nadal chcesz by maluch byl mercedesem i w
                                                > swoim ograniczeniu wasko-torowo-myslowym nie potrafisz dostrzec ze
                                                > ten klubik nie pretenduje so bycia zakladem opieki zdrowotne

                                                mercedesa z maluchem to ty mylisz cały czas ja potrafię wybrać między klubikiem
                                                a żłobkiem bez najmniejszego problemu a owe klubiki do niczego innego jak bycia
                                                klubikami pretendować nie mogą a do twojego ulubionego zakładu opieki zdrowotnej
                                                to już na pewno im bardzo daleko, do punktu przedszkolnego i przedszkola także...

                                                Nie korzystam z sortowania "drzewko", jakbys nie zauwazyla sa rozne
                                                > formaty do wyboru, znowu horyzonty sie klaniaja.
                                                >
                                                ja też nie korzystam bo mam ustawione od najwczęsniejszego a jednak drzewko
                                                jestem w stanie ogarnąćsmile
                                        • nowi-jka Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 07:32
                                          slonko daj spokój przeciez taka hanalui i tak niczego nei zrozumie,
                                          jazgocze byleby sie kłócić
                                          nie musisz jej niczego udowadniać,
                                          jak chce niech posyła swoje gdzie chce
                                          • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 22.07.10, 08:39
                                            Nowi_jko gdybym nie chciała kontynuować to nie musiałabym, w końcu nic nie
                                            napisała w tej drugiej części drzewka już, musiałam ją tutaj specjalnie
                                            sprowokować żeby zaczęła znowu ale jest pewniakiem więc wiedziałam, że się uda,
                                            jest przewidywalna bardzo i uwielbiam jak sama z siebie robi na forum to co robismile
    • kinga_owca Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 22:37
      dwie panie nie są w stanie ogarnąc 8-10 dzieci bez stosowania kar?
      potrzeba ich az 4 szt. żeby Twój syn mógł tam chodzić?
      dziwne jakies te żłobki/przedszkola masz w okolicy
    • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 19.07.10, 23:03
      Pani mówi idziemy w prawo-
      > idą.

      i co wszystkie idą w prawo? 2,5 latki? sorry ale nie wierzę...

      > Jeśli chodzi o zajęcia to są bardzo fajne. Dzieci cały czas coś robią z panią-
      > śpiewają, kroją ogórki, lepią, rysują. Nie ma łażenia i zwiedzania kątów.

      jak to nie ma zwiedzania kątów? nie mają czasu na kreatywność? na coś na co mają
      ochotę, coś innego niż reszta? muszą kroić te ogórki i już? makabra po prostu...

      BTW. Czy jak dziecko ma KARY w przedszkolu to powinno je dostawać też w domu
      > (kana sofa?).

      dziecko doskonale rozróżnia i wie co gdzie i co u kogo mu wolno-nie wiesz o tym
      jeszcze?

      dyscyplina nie przeraża mnie w ogóle jeżeli poza tym panie mają fajne podejście
      do dzieci a dzieci lubią je i lubią tam przebywać....

      ja mam uczulenie na "kluby malucha" ale moze dlatego że zdarzyło mi się dla
      kilku pracować-w życiu do czegoś co tak się zwie nie oddałabym dziecka na więcej
      niż 45 minut rytmiki....
      • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 01:07
        slonko1335 napisała:
        > ja mam uczulenie na "kluby malucha" ale moze dlatego że
        zdarzyło mi się dla
        > kilku pracować-w życiu do czegoś co tak się zwie nie oddałabym
        dziecka
        na więce
        > j
        > niż 45 minut rytmiki....


        Zastanawiajace....surprised. Nasuwa mi sie tylko jedno...musialas bys
        strasznie "dobrym" pracownikiem, z "fantastycznym" podejsciem do
        pracy i dzieci, podobnie pewnie jak cala reszta towarzystwa z ktorym
        pracowalas, skoro az taka alergia na tego typu miejsca.
        • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 06:34
          Nasuwa mi sie tylko jedno...musialas bys
          > strasznie "dobrym" pracownikiem, z "fantastycznym" podejsciem do
          > pracy i dzieci, podobnie pewnie jak cala reszta towarzystwa z ktorym
          > pracowalas, skoro az taka alergia na tego typu miejsca.

          moja praca nie ma nic wspólnego z dziećmi kotku, robię księgowość dla kilku
          owych miejsc ale wystarczyło być kilka razy nie jako rodzic żeby widzieć co tam
          się dzieje i jak wspaniale wygląda opieka, "kuchnia", sprawy bhp w
          klubikach....nie bez przyczyny są tylko klubikami....
      • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 06:56
        > i co wszystkie idą w prawo? 2,5 latki? sorry ale nie wierzę...

        Idą. Ale jest ich ok 8 sztuk.


        > jak to nie ma zwiedzania kątów? nie mają czasu na kreatywność? na coś na co maj
        > ą
        > ochotę, coś innego niż reszta? muszą kroić te ogórki i już? makabra po prostu..

        To napisałam jako + i przeciwieństwo poprzedniego żłobka w którym nie było
        zajęć. Dzieci nie są zmuszane ale aż się rwą to tych robótek. Włącznie z moim.
        Wolne zabawy są później. Czas jest zorganizowany codziennie/co tydz. tak samo.
        Dzieci wiedzą co będą robić i chętnie wykonują zadania. Są też (jak pisałam)
        baardzo grzeczne.

        > dyscyplina nie przeraża mnie w ogóle jeżeli poza tym panie mają fajne podejście
        > do dzieci a dzieci lubią je i lubią tam przebywać....

        Są fajne ale takie bardziej.. przedszkolanki (niż żłobianki).

        > ja mam uczulenie na "kluby malucha" ale moze dlatego że zdarzyło mi się dla
        > kilku pracować-w życiu do czegoś co tak się zwie nie oddałabym dziecka na więce
        > j
        > niż 45 minut rytmiki....

        Panie właścicielki też mają dlatego mają ok 5-10 dzieci, zorganizowane zajęcia,
        dzieci 2lata + (a tu już mało chętnych bo zaraz 3-latki idą do państwowych).
        Ogólnie bardziej niż na kasie zależy im na opinii i szczęściu dziecka. Tyle, że
        moje jest po prostu za małe i musi poczekać.
        • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 08:20
          To napisałam jako + i przeciwieństwo poprzedniego żłobka w którym nie było
          > zajęć. Dzieci nie są zmuszane ale aż się rwą to tych robótek. Włącznie z moim.
          > Wolne zabawy są później. Czas jest zorganizowany codziennie/co tydz. tak samo.
          > Dzieci wiedzą co będą robić i chętnie wykonują zadania. Są też (jak pisałam)
          > baardzo grzeczne.

          no to chyba same zalety w takim razie, myślałam ze naprawdę nie mają nawet
          chwili na powyrywanie sobie zabawek i zorganizowanie zajęć samodzielniewink

          > Są fajne ale takie bardziej.. przedszkolanki (niż żłobianki).
          to nie wada moim zdaniem, to "duży" chłopak na rączki może komuś w domu marudzić...

          Spróbuj zobaczysz jak będzie, do września już niedaleko, może niania natenczas
          na 3-4 godziny i ta godzina adaptacji poza tym?
          • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 08:34
            > no to chyba same zalety w takim razie, myślałam ze naprawdę nie mają nawet
            > chwili na powyrywanie sobie zabawek i zorganizowanie zajęć samodzielniewink

            Plan jest taki:

            7-9 wolne zabawy i wspólne śniadanie
            9- 11 zabawy zorganizowane
            11- 12.30 spacer
            12.30 zupka
            13- leżakowanie
            14.30 drugie danie
            i potem już nie wiem bo mnie nie interesowało wink

            Ja spanikowałam bo to takie bardziej przedszkole i nie mam żadnego doświadczenia
            właśnie odnośnie kar. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Stąd pytanie i jak widać
            zdania też były podzielone.
            Ale po rozmowie z panią się uspokoiłam. Poprosiłam o wyjaśnienie zasad, żebym
            mogła je też stosować w domu i ogólnie.. próbujemy wink
            • slonko1335 Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 08:39
              Jakoś dyscyplinę trzymać muszą i o ile to nie jest przemoc fizyczna czy znęcanie
              się psychiczne a tylko karna sofa to chyba nie ma co panikować (choć wiem dla
              niektórych idealnych karna sofa to dramat)...naprawdę nie martwiałabym się tym,
              że w domu można jeździć pudłem a w przedszkolu nie. Moje świetnie wiedzą co im
              wolno u mamy, co u taty a co u babci i korzystają z tej wiedzy wyśmienicie....


              A.(2006), S.(2008)
              • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 08:54
                No Pani mi tak samo tłumaczyła, bo dzieciom np. nie wolno łazić po drabinkach na
                placu zabaw. I ja się pytam, czy mam zabronić też po przedszkolu na placu zabaw,
                a ona właśnie mi wytłumaczyła, że dzieci rozróżniają co można w domu a co w
                przedszkolu. To wszytko jest po prostu dla mnie nowe wink
    • hanalui Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 10:25
      Daruj sobie leneczka inwektywy, bo mnie jedynie smiesza i bawia, nie
      rzucaj sie bo, to ci moze zaszkodzic w twoim stanie tongue_out
      • leneczkaz Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 20.07.10, 10:44
        Bawią mnie również Twoje oskarżenia, przytyki i ogólnie zainteresowanie moją osobą.
        Dziękuję, że troszczysz się o mnie smile
    • semi-dolce Re: Przedszkole/żłobek kilka pytań.. 21.07.10, 16:22
      Taki żłobek omijałabym szerokim łukiem. To raz.

      Dwa, że w ogóle to, o czym piszesz, to jakis kosmos dla mnie. W zyciu mojego
      syna, rówiesnika M., temat kar jeszcze nie istnieje. Ani w domu, ani w złobku.
      Nie wyobrazam sobie karać niespełna dwulatka. I panie żlobkowe tez sobie nie
      wyobrażają. I nie, nie wchodzi mi ani im na głowe, słucha się, wszystko da się
      mu wytłumaczyć.

      Poza tym owo "łażenie i zwiedzanie kątów" też jest bardzo potrzebne.
      Zagospodarowanie dziecku czasu w 100 procentach jest kiepskim pomysłem. Dziecko
      musi nauczyc się samo soba zająć przez jakis czas, samo się bawić, a w żłobku
      samodzielnie i spontanicznie nawiązywac kontakty z innymi dziećmi.
    • karro80 Laski, tak troche do tematu 22.07.10, 16:44
      Z tym pudełkiem i innymi rzeczami to trochę racja, może nie od razu
      karać z marszu, ale przyuczac do porządku -ostatnio pratykujemy,
      młoda musi sprzątnać to czym w ogłe się nie bawi, tudzież sprząta
      jak wychodzmy z domu - i co sie okzaąło -zminimalizowa to liczbę
      potkniec, upadków i sttłuczeń w domu, co prawda niezbyt groźnych,
      ale zawsze.
      U nas przyucznie do porzdku wygląda tak - prosze młoda coby
      pwokładała to tu a tamto tu -czasem robi za peirwsyzm razem, czasm
      jej pomagam, ale dyskretnie(jak zależy mi na czasiewink)
      Jak nie załapie za 3 razem dodaję mozliwość - albo ty tu
      posprzątasz, albo ja posprzątam a ty idziesz do łóżeczka(co dziwne
      wyrko w dzień poza godzinami spania jest karne, do spania
      ukochanewink, do zabawy jeśli ma wyjęte szczeble też młoda chętnie
      wykorzystuje), a ponieważ groźbę kilka razy spełniłam to młoda
      respektuje.
      A z bardziej lajtowych "gróźb"jest też "nie wyjdziemy na spacer,
      póki nie będzie posprzątane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka