Dodaj do ulubionych

Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo!

28.07.10, 15:03
Mówią, że dziecko nie chciało jeść dlatego wpadli na pomysł, że będą mu dawać
piwo jak twierdzą PIWO WSPOMAGA APETYT. Mówią, że ich malec uwielbia piwo i
zaczął lepiej jeść. Namawiają mnie abym też zaczęła mojemu 3 latkowi podawać
piwo gdyż moje dziecko też nie chce jeść, jednak oburzyło mnie to. Czy oni nie
krzywdzą dziecka podając mu piwo! Wprawdzie podają mu 50ml ale CODZIENNIE!
Obserwuj wątek
    • colalight77 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:08
      masz patologicznych znajomych
      • tetlian Piwo zabija szare komórki i powoduje raka! 29.07.10, 11:36
        Piwo zabija szare komórki i powoduje raka! Z każdym podanym dziecku łykiem piwa,
        ci rodzice stopniowo obniżają inteligencję swojego dziecka. W szkole będzie
        głupsze od innych dzieci i będzie miało problemy z najprostszymi zadaniami, a
        gdy dorośnie będzie jeszcze gorzej. Jeśli chcą by ich dziecko było w przyszłości
        debilem, a do tego zachorowało na raka, o niech je trują. Jeśli jednak zależy im
        na swym dziecku, to powinni jak najszybciej zaprzestać swych trucicielskich praktyk.

        Spróbuj im to wytłumaczyć, a jeśli to nie pomoże, to daj im do przeczytania ten
        artykuł:

        wyborcza.pl/1,75476,7969803,Alkohol_oglupia___sa_kolejne_dowody.html

        oraz ten:

        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/344229,alkohol_powoduje_raka_jamy_ustnej.html
        • hagi_no bzdura bzdurę pogania... 29.07.10, 16:10
          > Piwo zabija szare komórki i powoduje raka!
          to mój hit

          autor tego postu musiał wypić hektolitry piwa w dzieciństwie, to z braku szarych
          komórek takie brednie wypisuje.

          W Hiszpanii jest normą że od dziecka pije się wino, równie niskoprocentowe jak
          piwo i jakoś z jednej strony nikt od tego nie umarł, z drugiej nie słychać by to
          było społeczeństwo pijaków jak my czy Rosjanie.
          • nchyb Re: bzdura bzdurę pogania... 29.07.10, 17:41
            > W Hiszpanii jest normą że od dziecka pije się wino, równie
            niskoprocentowe jak
            > piwo i jakoś z jednej strony nikt od tego nie umarł

            pewnie w niektórych kręgach to norma. W naszych polskich melinach
            też się takie rodzinki trafiają.

            Ale znani mi Hiszpanie czy Francuzi 9również miłośnicy wina)
            nastolatkowi do obiadu wino z wodą podadzą, małemu dziecku na pewno
            nie
          • sikorka68 Re: bzdura bzdurę pogania... 29.07.10, 23:35
            Ja nie jestem za dopajaniem dzieci alkoholem. Raczej nie jest to zdrowe.
            Natomiast może się zdarzyć, że maluch "łyknie" i wtedy nie robi się tragedii, a
            z rodziców "zwyrodnialców"- co u nas niestety jest modnesad. Dzieci też potrafiąsad.
            Dopuszczam też podanie niewielkiej ilości (nawet wina) w przypadku zatrucia
            pokarmowego- gdy dziecko zje coś, co może go podtruć.
            Nie do końca mam przekonanie też do teorii "niszczenia układu nerwowego".
            Pierwszą ciążę przechodziłam w czasach, gdy nawet w książkach- poradnikach
            pisano o dopuszczalnych normach dla ciężarnych. I wtedy kobieta ciężarna z
            lampką wina była człowiekiem, a nie inkubatorem, któremu nic nie wolno, bo
            zabija dziecko. Całe trzy ciąże tak przechodziłam i cała trójka jest zdrowa,
            zdolna i "cwaniakująca". Inne chorują. Ja nie przesadzam z żadną z teoryjek
            nowomody, która pewnie w niektórych punktach za kilka lat okażą się mitologią- i
            też badania naukowców to pokażą. Zdrowy rozsądek do "wtłaczanej" nam wiedzy
            zawsze się przydaje. Zbyt wiele (często rozbieżnych informacji) kursuje, aby się
            do wszystkiego dostosować.
            Także nie przesadzajmy. Może faktycznie, codzienne dawki mogą zaszkodzić. To, że
            w niektórych krajach wielowiekowy zwyczaj pozwala na codzienne częstowanie
            winkami itp. to nie znaczy, że robi dobrze. Natomiast nie powinno robić się
            tragedii z pojedynczych przypadków, bo choćby może nastąpić taka sytuacja-
            maluchowi zasmakuje winko, no i poczuje się źle. Potrzebna będzie pomoc
            lekarska- i co? U nas prokurator- pytam się po co. To może być "wypadek". Polacy
            (moim zdaniem) nie idą w kierunku nauki, rzetelnej wiedzy, tylko w kierunku
            paranoidalnych teoryjek, które raczej utrudniają życie, zamiast je ułatwiać.
            A było tak w naszych pokoleniach, że to my (nie rodzice) decydowaliśmy kiedy
            wypijemy swój pierwszy kieliszek. To pokolenie, które teraz gania w pieluchach
            nie będzie inne.
            • strawberry84 Re: bzdura bzdurę pogania... 06.08.10, 20:44
              Moja znajoma, która jest prokuratorem też daje swoim dzieciom (3 lata, a
              widziałam już jak miały po 2) do popróbowania ten sam alkohol co oni piją!
              Paranoja. Wydaje mi się, że osoba na takim stanowisku powinna mieć świadomość.
              Ja pracuję z dziećmi z różnego rodzaju niepełnosprawnościami i mam dwie
              dziewczynki z "fasem", a dodam, że żadna z rodzin nie wygląda na patologię. Nikt
              mi nie powie, że alkohol w ciąży nie szkodzi. Alkohol w każdym wieku powoduje
              nieodwracalne szkody w organizmie, poczynając od wątroby, poprzez nerki, aż do
              mózgu.
              • kylax1 Prokurator to nie lekarz, a poza tym 07.08.10, 14:23
                nielegalna jest sprzedaz alkoholu maloletnim, a nie podawanie im trunkow w domu,
                czy na imprezie.
                • bene_gesserit Re: Prokurator to nie lekarz, a poza tym 07.08.10, 15:13
                  [i]„Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju
                  alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do
                  spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia
                  wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”


                  Sprawca opisywanego przestępstwa może być każdy, czyli nie tylko
                  opiekun prawny. Przyjmuje się, że przez zwrot „ułatwia” mamy tutaj
                  też możliwość zaniechania. Jeśli do kogoś by przyszli małoletni i
                  spożywali alkohol można sobie wyobrazić taką sytuację, że
                  właściciel mieszkania nie przeszkadzając im, czy oddając im do
                  dyspozycji w tym celu mieszkanie może przyjąć, że w jakimś sensie
                  ułatwia spożycie tego alkoholu.

                  Wyrażenie „rozpija”powoduje problem w interpretacji przepisu, bo
                  stanowi ono nośnik wielorazowości. Chodzi o pewną powtarzalność,
                  czyli wielokrotne, powtarzające zachowanie się sprawcy, który
                  stwarza niebezpieczeństwo przyzwyczajenia się do alkoholu. Jest
                  spór czy może być jednorazowe rozpijanie małoletniego. Część
                  doktryny uważa, że nie może, bo właśnie zwrot „rozpija” wskazuje na
                  wielorazowość. Ale spotkamy się z orzeczeniami SN, które
                  dopuszczają, że jednorazowa aktywność może być rozpijaniem w
                  rozumieniu 208 k.k. SN odwołał się tam do konkretnych okoliczności
                  i wysnuł wniosek, że to dostarczenie małoletniemu napoju
                  alkoholowego odbyło się w takich warunkach, że mogło ono przyczynić
                  się do rozbudzenia w nim nałogu, albo że umocni się w ujawnionej
                  już skłonności do pijaństwa.

                  Art. 208 przewiduje trzy postacie rozpijania małoletniego:

                  dostarczenie – rozumie się przez to poczęstunek, sprzedaż np: w
                  sklepie, małoletni prosi kogoś dorosłego o zakup alkoholu.
                  ułatwienie – np. udostępnianie mieszkania po to by tam spożyć
                  alkohol.
                  nakłanianie – to jest podżeganie oczywiście z tą różnicą, że tu
                  małoletni nie popełnia przestępstwa gdyż samo picie prze niego
                  alkoholu nie jest przestępstwem.
                  Powstaje pytanie, co to jest napój alkoholowy. Wcześniej uważano z
                  ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi,
                  że to napój przeznaczony do konsumpcji zawierający alkohol etylowy
                  w określonym stężeniu. Doktryna uznała jednak, iż przywołana ustawa
                  ma inne cele i zawarta w niej definicja nie musi być akceptowana na
                  tle art. 208 kk.. Alkoholem w rozumieniu tego przepisu mogą być
                  wszelkiego rodzaju płyny bez względu na to ile zawierają alkoholu,
                  celem opisywanego artykułu jest zapobieżenie rozpiciu, a
                  małoletniego można rozpić nie tylko napojem zawierającym ponad 1,5%
                  alkoholu.

                  Przy kwalifikacji określonego czynu trzeba sobie odpowiedzieć na
                  pytanie czy ten napój alkoholowy może doprowadzić do rozpicia.

                  Uznaje się, iż osobą małoletnią jest osoba, która nie ukończyła 18
                  lat.[/i]

                  Źródło

                  Dotarło?
                  • kylax1 Nie dotarlo, bo zalezy od prawnika. 07.08.10, 17:05
                    Jak wynajmiesz sobie lajze po studiach, ktory jeszcze nie potrafi sie wyslowic,
                    to Twoj problem, ale dobry mecenas to zloto.
              • czerwony.poll74 O tak widzę już błysk w oczach 10.08.10, 19:44
                Skoro wszystkim i w każdym wieku szkodzi, to czemu by nie zakazać w ogóle co? Najbardziej za delegalizacją wszelkich używek wrzeszczą obok polityków opłacanych przez mafię, "ofiary nałogu", którzy sami nie mogą się napić, bo są na odwyku, po pięciu przepitych esperalach i mają wycięte pół wątroby, ale widząc pijących ludzi cieknie im ślina i ogarnia wściekłość, że oni nie mogą. Tak samo jak pojabani terapeuci, z różnych AA, jedna taka głupia pi... tłumaczyła mi (gdy miałem już 30) lat, że paląc marychę, skończę na heroinie, to pewne bo każdy kto bierze heroinę zaczynał od marychy, no tak... świetny argument, a ona twierdzi, że wie co mówi bo brała herę w wieku 13 lat. Rozumiem, że typowy polski konsument nielegalnych używek to żaden tam student palący zielsko i dorzucający speeda do paleniska przed egzaminami, tylko 13-latka uzależniona od heroiny.

                No i dawanie codzienne jest niemądre, nie chodzi nawet o szkodliwość alkoholu, co o możliwość uzależnienia. Pytanie czy dzieciakowi smakuje i jakie to piwo dają. Bo może być Red's, może być jakieś słabsze (karmelowe znane też jako harcerskie), może być w końcu FAX w czarnej puszcze, który ma 11.5 volta i zdecydowanie nie nadaje się dla dziecka.
          • jjr44 Re: bzdura bzdurę pogania... 30.07.10, 00:46
            Pieprzysz człowieku jak potłuczony. Dawanie dzieciom alkoholu to idiotyzm, jest mnóstwo badań na ten temat. regularne picie nawet małych dawek alkoholu jest szkodliwe i tyle. Weź sobie choćby przeczytaj na temat występowania FAS we Francji. małe ilości wina pite przez kobiety w ciązy mają dla ich dzieci poważne konsekwencje. to jest akurat bardzo dobrze udokumentowane. i co, napiszesz że alkohol jest co prawda szkodliwy dla płodu ale dla trzylatka już nie?
            • nchyb Re: bzdura bzdurę pogania... 30.07.10, 08:49
              > zkodliwe i tyle. Weź sobie choćby przeczytaj na temat występowania
              FAS we Franc
              > ji. małe ilości wina pite przez kobiety w ciązy mają dla ich
              dzieci poważne kon


              małe ilości wypite sporadycznie - takich badan nie ma...

              małe ilości pite często regularnie to już co innego...
            • memphis90 Re: bzdura bzdurę pogania... 30.07.10, 13:09
              małe ilości wina pite przez kobiety w ciązy mają dla ich dzieci poważne kon
              > sekwencje. to jest akurat bardzo dobrze udokumentowane.
              Chyba niespecjalnie dobrze. Udokumentowany jest wpływ dużych ilości alkoholu,
              natomiast niewielkich- nie. W USA przebadano ostatnio gigantyczną grupę kobiet,
              które w ciąży piły niewielkie ilości alkoholu i żadne z dzieci nie miało FAS ani
              zaburzeń neurologicznych i rozwojowych.
        • pelapa Re: oraz zmniejsza ryzyko chorób serca 29.07.10, 16:27
          Oraz wydłuża życie :
          journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=607556
          Kluczem jest słowo "umiarkowane"
          Ale to poza tematem, tematem jest picie przez dziecko co zmienia
          postać rzeczy.
        • samson.miodek Re: Piwo zabija szare komórki i powoduje raka! 29.07.10, 21:44
          Piwo zabija szare komórki jak to twierdzi tetlian.Chyba twoje bo wypisujesz
          takie farmazony ze az wzrok sie krzywi czytajac to.
          Nie mowie ze codziennie dziecko dostawalo piwo, ale jakos dziecku nie zabilam
          szarych komorek bo jest jedna z najlepszych w klasie i to bez wielkiego wysilku(
          90-98% )

          Tetlian zmien lekarza bo cie oszukuje.
          • jjr44 Re: Piwo zabija szare komórki i powoduje raka! 30.07.10, 00:56
            a mój dziadek palił papierosy jak komin, pił co dzien wódę i dożył 95 lat w zdrowiu. wynika z tego ze wóda jest zdrowa a pogłoski o szkodliwosci tytoniumocno przesadzone?
            Jak twoje dziecko pojone alkoholem jest najlepsze w klasie to znaczy że alkohol nie zabija szarych komórek i jest generalnie nieszkodliwy, nie? Niektórzy idioci to mają szczęście....

            używanie google nie boli, na temat wpływu alkoholu jest mnóstwo badań...
    • mw144 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:15
      Mój sobie sam zapodaje, więc nie wiem ile, ale takie 0,3 l starcza mu na 3 dni,
      więc wypija więcej niż 50 ml dziennie. No i po pierwsze jest starszy, ma 4 lata,
      po drugie pije, bo lubi, a nie na apetytwink
      • tylkoty0 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:24
        Nie są patologiczni. Są wykształceni, dobrze zarabiają itp
        • jagabaga92 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:29
          Wykształcenie i dobre zarobki nie świadczą o obecności oleju w głowie
          wink
          • klaun.szyderca Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:13
            Dzisiaj byle burek może być wykształcony i dobrze zarabiać. To o niczym nie
            świadczy.

            Patologia to odchylenie od norm społecznych, dewiacja, brak poszanowania
            powszechnie przyjętych wartości - znajomi spełniają definicję jak ulał.
            • jibik Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:04
              Bzdura.
              Nie kazde odchylenie od normy nazywamy patologia spoleczna.
              Wg twojego rozumowania brak telewizora w domu tez bylby patologia. W koncu
              wiekszosc ma, puszcza dzieciom bajki i uwaza, ze tak jest dobrze.
              • klaun.szyderca Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:24
                oczywiście odchylenie "in minus" - ale to jest chyba na tyle oczywiste, że nawet
                tego nie pisałem
                • jibik Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:26
                  Nadal nie. Patologie spoleczne (tu rodziny) to nie tylko zjawiska niezgodne z
                  norma i sprzeczne z zasadami wyznawanymi przez ogol spoleczenstwa. Oprocz tego
                  prowadza do dysfunkcji danej jednostki (rodziny).
                  Sluchanie blackmetalu bedzie odchyleniem in minus (dla wiekszoci ludzi), ale nie
                  jest patologia. To samo z przypadkiem z tematu.
                  Slowa maja swoje znaczenie, szanujmy to i uzywajmy zgodnie z nim. Bo tak to
                  mozna mowic o kims, ze jest hitlerem, zomo, szatanem, czy patologia. Czyli
                  zwykle inwektywy.
        • jop-jop Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:18
          To są wykształceni, zamożni i patologiczni.

          To nie sprzeczność.

          Tak samo jakby np. katowali dzieci lub siebie nawzajem to też wykształcenie i
          dochody przed patologicznością by ich nie uchroniło.
        • e.milia Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:35
          Stereotyp mówi, że wykształcenie i dobry status ekonomiczny wyklucza patologię.
          Jak widać, niekoniecznie.
          • sikorka68 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:52
            e.milia napisała:

            > Stereotyp mówi, że wykształcenie i dobry status ekonomiczny wyklucza patologię.
            > Jak widać, niekoniecznie.
            >
            >
            Stereotypy mają to do siebie, że są głupie.
        • sikorka68 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:51
          tylkoty0 napisała:

          > Nie są patologiczni. Są wykształceni, dobrze zarabiają itp

          Skoro są "wykształceni, dobrze zarabiają"- to im wytłumacz, że cel nie uświęca
          każdych środków, jakimi się do niego dąży. Aczkolwiek są poglądy (bardzo stare i
          zabobonne), że odrobina piwa dobrze wpływa na dziecko (coś tam, coś tam, ble,
          ble, ble- dobrze nie pamiętam). Z drugiej strony, faktycznie w pewnym określonej
          sytuacji lekarz zalecił przez pewien czas małą dawkę piwa (łyżeczkę) przy
          chorobie nerek. Ale nie było to piwo jakieś tam, tylko określone, określona
          dawka i przez pewien czas. I to był jeden określony przypadek.

          Jeśli ich lubisz, to im znajdź literaturę na temat wpływu alkoholu na zdrowie
          dziecka. Jeśli są wykształceni, nie będą stronić od wiedzy.
          A na niejadka jest jeden skuteczny sposób: niech nie je, ale też nie dawaj
          słodyczy itd. Natomiast dania ładnie podawaj. Mają kusić wyglądem i zapachem.
          Dziecko nie da się zagłodzić. Nawet jak będzie się buntować to jeden, może drugi
          dzień. Potem zje, aż miło i nadrobi braki. Tylko rodzic musi wytrzymać, bo to
          trochę "boli".
        • sqz Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 05.08.10, 06:49
          to że są wykształceni świadczy tylko tym jak nisko spadł poziom
          kształcenia w Polsce. Normalni ludzie nie dają 3-latkowi alkocholu.
          Nawet od tak minimalnych ilości dziecko może popaśc w uzależnienie. 3-
          letni alkocholik w domu to nie jest dobry pomysł.
      • co_jest_grane_panie_panowie Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 30.07.10, 00:44
        i któregoś dnia zdziwisz się, widząc, że masz w domu małego alkoholika !
        Dorosłych alkoholików pijących codziennie niby niewinne piwo jest masa.
        Wypada współczuć takim dzieciom, że mają ograniczonych rodziców...
        Gdybym wiedziała o takim przypadku w moim otoczeniu, nie zawahałabym się
        interweniować w każdy możliwy sposób, zaczynając od tłumaczenia rodzicom jaką
        krzywdę robią dziecku.
    • pagaa Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:24
      yy?
      • katka74 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:28
        Czy to forum dla przyszłych członków klubu AA ??!!! Gdzie ja
        jestem ?!
    • cibora Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:28
      Z tego co wiem to nawet minimalne ilości alkoholu są bardzo szkodliwe dla rozwijającego się mózgu dziecka (dla dorosłego zresztą też, ale to już inna sprawa smile
      Poza tym im młodszy organizm tym łatwiej się uzależnia.
      Dla mnie to jest nienormalne. Są przecież syropy wzmagające łaknienie, przeznaczone dla dzieci. I czy dziecko naprawdę musi dużo jeść?
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • koza_w_rajtuzach Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:31
      Moi sąsiedzi dzieciom piwo od czasów niemowlęcych podają, bo ponoć są
      spokojniejsze wtedy i lepiej śpią. No i dzieciaki żyją, nawet nie sprawiają
      wrażenia głupich wink.
      • joanka-r Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 15:35
        ''Moi sąsiedzi dzieciom piwo od czasów niemowlęcych podają, bo ponoć są
        spokojniejsze wtedy i lepiej śpią''

        Po co piwo nie lepiej od razu dać setke wódki czy działkę w zylę? po co się rozdrabniać. Co ta za różnica co dziecku zniszczy wątrobę...a spać będą na 100 % dłużej.
      • memphis90 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 30.07.10, 13:11
        Nie lepiej mleczko makowe, czy co tam się kiedyś podawało dzieciakom? big_grin
      • oliwija Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 02.08.10, 18:17
        zal mi dziecka...
        na spokojne sen to sie dzieciom ksiazki czyta a nie piwko daje czy
        tam jakies horrory puszcza.
        moja córka- obecnie 10 lat tez malo jadłą czasami wogole... i jakos
        zyje sie sie dobzre rozwija. Przeczekalam zły okres teraz je za 5
        biega szybciej niz niejden szostoklasita. Smaku alkoholu nie zna.

        w czasach mojego dzieciństwa dzieciom gotowalo sie wywar z maku....
    • kamelia04.08.2007 rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:32
      jest karalne. Mówiąc krótko, jest na to paragraf w kodeskie karnym.
      Mozesz zgłosić sparwe do sądu dla nieletnich, sad powinien sie z urzedu zajac czyms takim, przynajmniej wysłac kogoś do sprawdzenia. Przeciez łatwo stwierdzic czy młody spozył alkohol czy nie.
      • kamelia04.08.2007 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:35
        mozesz jeszcze zgłosic na policje, albo do centrum pomocy rodzinie. Takie rzeczy
        mozna zrobic anonimowo. Własciwie to masz nawet taki społeczny obowiazek.
        lepiej, zebys to powiedziała odpowiednim władzom, niz smarowała na forum.
        • metall Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 10:11
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > mozesz jeszcze zgłosic na policje, albo do centrum pomocy rodzinie. Takie rzecz
          > y
          > mozna zrobic anonimowo. Własciwie to masz nawet taki społeczny obowiazek.
          > lepiej, zebys to powiedziała odpowiednim władzom, niz smarowała na forum.

          Jasne, masz obowiązek donosić na znajomych.
          Rodzinka dostanie kuratora, potem pozbawi się rodziców praw rodzicielskich,
          dzieciaka umieści się w szczęściem i miodem płynącym bidulu i statystyka dzieci
          uratowanych przed "toksycznymi rodzicami" poprawi się. Potem to samo zrobi się z
          rodzicami dającymi za dużo cukierków, soli, pieprzu i polityka prorodzinna
          zakwitnie na całego.

          Skąd w was ludzie tyle pewności, że urzędnik państwowy wie lepiej co jest dobre
          dla waszych dzieci. Tak, Twoich też.

          PS. Tylko mi tu z upijaniem, katowaniem i zabijaniem dzieci nie wyjeżdżać, bo
          nie o tym tu się rozmawia - od tego jest kodeks karny.
          • jop-jop Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 10:20
            No właśnie o upijaniu tu się rozmawia.
            • metall Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 13:49
              jop-jop napisała:

              > No właśnie o upijaniu tu się rozmawia.

              Gdzie? Tu jest mowa o 50ml piwa. Kogo można tym upić?

              Poza tym mnie chodzi bardziej o to, czy jeśli komuś się nie podoba postępowanie
              tych rodziców, to najlepszym rozwiązaniem jest donos do państwowego urzędasa? W
              moim przekonaniu nie jest.
              Jak Twojemu znajomemu, czy koledze nie podobają się Twoje metody wychowawcze, to
              powinien donieść do urzędu? Dzieci są rodziców, czy państwowe? Moja odpowiedź:
              rodziców.

              PS. Przed skomentowaniem przeczytać koniecznie PS pod moim poprzednim postem.
              • hella_79 Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 14:15
                metall napisał:

                > jop-jop napisała:
                >
                > > No właśnie o upijaniu tu się rozmawia.
                >
                > Gdzie? Tu jest mowa o 50ml piwa. Kogo można tym upić?

                dziecko można upić.

                a regularne podawanie nawet małych ilości alkoholu przyzwyczaja organizm do procentów. oni hoduja w domu alkoholików.

                • metall Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 14:25
                  hella_79 napisała:

                  > metall napisał:
                  >
                  > > jop-jop napisała:
                  > >
                  > > > No właśnie o upijaniu tu się rozmawia.
                  > >
                  > > Gdzie? Tu jest mowa o 50ml piwa. Kogo można tym upić?
                  >
                  > dziecko można upić.

                  Nie sądzę.

                  > a regularne podawanie nawet małych ilości alkoholu przyzwyczaja organizm do pro
                  > centów. oni hoduja w domu alkoholików.

                  Nie koniecznie. Ale jeśli nawet, to ich dom i ich alkoholicy.
                  • b.montana Re: rozpijanie małoletniego 02.08.10, 18:31
                    a ja sądze. moja matka upija się 100ml wina. dlaczego twierdzisz, że dziecko taką ilością się nie upije?
                    • metall Re: rozpijanie małoletniego 04.08.10, 14:33
                      b.montana napisała:

                      > a ja sądze. moja matka upija się 100ml wina. dlaczego twierdzisz, że dziecko ta
                      > ką ilością się nie upije?

                      A mój koleś nie upije się nawet 500ml wódki. I co z tego? Nic.
                      Widziałem 5-cio latka, który tak oko wypił więcej niż 50 ml piwa - całkiem
                      przypadkowo.
                      Ale to nawet nie jest kwestia, co ja sądzę, czy co Ty sądzisz. To jest kwestia
                      co sądzą rodzice dzieciaka.
                  • kicior99 Re: rozpijanie małoletniego 05.08.10, 03:04
                    > Niekoniecznie. Ale jeśli nawet, to ich dom i ich alkoholicy.

                    Za leczenie których zapłacisz Ty z Twoich podatków.
          • kamelia04.08.2007 Re: rozpijanie małoletniego 03.08.10, 15:29
            metall napisał:

            > Tylko mi tu z upijaniem, katowaniem i zabijaniem dzieci nie wyjeżdżać, bo
            > nie o tym tu się rozmawia - od tego jest kodeks karny.


            od rozpijania małoletniego też jest kodeks karny, podałam naet numr nrtuk€łu,
            który penalizuje takie postepowanie
      • tylkoty0 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:39
        Kiedyś zostawiłam moje dziecko u nich na pół dnia. Bo coś mi pilnego wypadło: Po
        odebraniu małego znajoma powiedziała "Nie chciał jeść ale dałam mu troszkę piwa
        i zjadł ładnie zupkę" Od tej pory ani na minute nie zostawiam dziecko pod jej
        opieką. Znajomi ogólnie są to inteligentni, mądrzy ludzie o czym świadczy np to
        iż są wysoko usytuowani.
        • tylkoty0 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:44
          Ona twierdzi, że dużo rodziców tak robi. Właśnie opatrzyła od kogoś. Nie chce
          kablować na nią- tylko chce jej przemówić do rozsądku. Proponowałam witaminy,
          syropy wspomagające apetyt- powiedziała, że nie będzie dziecka truła
          farmakologicznymi świństwami. Piwo wg niej jest zdrowe oczyszcza nerki ogólnie
          to mogła by podać ze sto zalet jakie ma piwo.
          • kamelia04.08.2007 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 16:02
            tylkoty0 napisała:

            > Ona twierdzi, że dużo rodziców tak robi. Właśnie opatrzyła od kogoś.

            od zuli co zyją z becikowego i opieki społecznej?????


            > Nie chce
            > kablować na nią- tylko chce jej przemówić do rozsądku. Proponowałam witaminy,
            > syropy wspomagające apetyt- powiedziała, że nie będzie dziecka truła
            > farmakologicznymi świństwami.


            przeciez przemawiałas juz jej do rozsadku i lepeij jest jej truć (!!!) dzieciaka alkokolem.
            Wg. mnie jestes taka tchórzliwą-hipokrytka-obsmaruj-dupą.


            Juz tłumacze dlaczego:

            hipokrytka, bo własnego dziecka bys jej za chiny nie powierzyła, ale jak tamtemu sie krzywda dzieje, to ci to nie przeszkadza

            obsmaruj-dupą, bo pewnie opowiedziałas kilku osobom co ona wyrabia

            a tchórzliwa, bo nie masz odwagi nawet anonimowo zgłosic tego na policje, ani do sadu dla nieletnich. Juz ci mówiłam, że sad dla nieletnich czy policja ma obowiazek zając sie nawet doniesieniem gdy zagrozone jest dobro dziecka. I juz ci pisałam, ze masz taki obowiazek społeczny i ze jest to karalne, art. 208 kodesku karnego: "Art. 208. Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."


            Nie bardzo rozumiem dlaczego ci tak imponuje ich kasa i skad wywiodłas, ze sa mardzy/inteligentni.

            • colalight77 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 16:06
              chociaż kamelia użyła mocnych słów, to zgadzam się z nią w 100%
              niestety, taka jesteś
            • tylkoty0 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 18:40
              Jej mąż jest prezesem dużej firmy- a ona główną księgową. Nikomu tego nie
              mówiłam tylko tu na forum - o tym, że daje dziecku piwo dowiedziałam się nie
              dawno. Jednak o maluszka bardzo dba dziecko zadbane ma wszystko czego chce-
              odżywia go bardzo zdrowo nie daje mu ani coli ani żadnych słodyczy jedyne co
              można jej zarzucić to to nieszczęsne piwo
              • peryklejtos Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 13:35
                Gdyby to było piwo domowej roboty o niskiej zawartości alkoholu, to
                jeszcze możnaby się spierac kto ma rację. Ale piwo ze sklepu,
                produkowane przez koncerny za wiele z prawdziwym piwem wspólnego nie
                ma, pełno w nim chemii.
              • sowanka Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 15:50
                ?????no swietnie, czy ty szukasz potwierdzenia, ze małemu nic sie
                nie dzieje i uspokojenia twojego sumienia?? po co to piszesz na
                forum? Jak masz to gdzies i to, ze malemu nic nie brakuje a rodzice
                sa dobrzesytuowani uwazasz zapunkt wyjsciowy to sobie reszte daruj.
                dzieciak moze bedzie alkoholikiem,a tu juz rodzicom nie zazdroszcze.
                Ale jak sobie wychowają, tak będą mieć.
              • kylax1 Zatem zaden prokurator im nie podskoczy. 07.08.10, 14:29
                Z prostego powodu, prezesi zazwyczaj pija piwo z prokuratorami.
            • kylax1 Podaj najpierw prawna definicje 'rozpijania'. 07.08.10, 14:28
              Bo sam paragraf znaczy tyle, co nic.
        • karcians Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:45
          zdecdowanie powinnas zgloscic taka sprawe.
          co zrobilas jak dowiedzialas sie ze Twojemu dziecko rowniez podali
          piwo? Postanowilas ze juz nie zostawisz u nich dziecka iiii to
          wszystko?
        • batutka Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:46
          tylkoty0 napisała:

          Znajomi ogólnie są to inteligentni, mądrzy ludzie o czym świadczy np to
          > iż są wysoko usytuowani.

          wiesz, polemizowałabym z tym, że są mądrzy
          poza tym zastanawia mnie fakt, że Ty sama chwalisz znajomych, jacy to oni
          mądrzy, inteligentni - naprawdę tak uważasz?
          dają dziecku alkohol, a Ty mówisz, że są mądrzy????
          i jeszcze za argument podajesz to, że są wysoko sytuowani?
          matko święta
        • kamelia04.08.2007 Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 15:50
          tylkoty0 napisała:

          > Znajomi ogólnie są to inteligentni, mądrzy ludzie o czym świadczy np to
          > iż są wysoko usytuowani.


          no własnie ich wysokie usytuowanie nie jest dowodem na to, ze sa
          madrzy/inteligentni. jedno z drugim nic nie ma wspólnego. Ich kasa nie swiadczy
          jeszczeo wysokim ich poziomie.

          Chyba ci rozum w sposób oczywisty podpowiada, że madrzy ludzie nie podaja
          dziecku alkoholu. Kazdemu rozsadnemu podawnie dzieciakowi piwa kojarzy sie z
          patologią.
        • joanka-r Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 18:14
          ''Znajomi ogólnie są to inteligentni, mądrzy ludzie o czym świadczy np to
          iż są wysoko usytuowani.''

          słuchaj to, ze są dobrze sytuowani świadczy jedynie o tym, ze dobrze zarabiają. Absolutnie nie świadczo i ich mądrosci życiowej, bo jak widać tego im brakuje.
          • frida_a Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 18:18
            ...............
        • joshima Re: rozpijanie małoletniego 28.07.10, 19:50
          Albo Ty jesteś głupia, albo oni są głupi, albo trollujesz.
        • ritsuko Toż to ewidentnie troll 29.07.10, 10:31
          Jakby nawet prawdą to było, to to gadanie, że są mądrzy inteligentni i
          na pewno nie patologiczni, bo są dobrze sytuowani wskazuje, że laska
          robi z siebie głupią
        • hella_79 Re: rozpijanie małoletniego 29.07.10, 14:20
          tylkoty0 napisała:

          > Kiedyś zostawiłam moje dziecko u nich na pół dnia. Bo coś mi pilnego wypadło: P
          > o
          > odebraniu małego znajoma powiedziała "Nie chciał jeść ale dałam mu troszkę piwa
          > i zjadł ładnie zupkę" Od tej pory ani na minute nie zostawiam dziecko pod jej
          > opieką.
          to, co wyżej napisała wyklucza to:

          Znajomi ogólnie są to inteligentni, mądrzy ludzie

          >o czym świadczy np to
          > iż są wysoko usytuowani.
          dobra sytuacja materialna czy tez nawet zajmowanie wysokich stanowisk nie przesądza o tym, ze człowiek jest inteligentny i mądry.

          zdziwiałbyś sie jacy ludzie potrafią być głupi (mentalnie) a jednoczesnie jak potrafią kombinować i nawet wysoko zajść.
      • kylax1 Nie jest karalne. 07.08.10, 14:26
        Poza tym inwigilacja zycia prywatnego przez urzedy, rodem Gaynited Kingdom, to
        abberacja, a nie norma na swiecie.
        • bene_gesserit Re: Nie jest karalne. 07.08.10, 15:14
          Wystarczy, jesli przedszkolanka bedzie czula codziennie od malucha
          smrod przetrawionego piwa, albo mamusia wreczy jej buteleczkę z
          prosba, zeby poila dziecko, bo nie ma apetytu.
          • kylax1 Piwo zle, a klechy pedofile wolni. 07.08.10, 17:02
            Wot, Polsza...
    • deela Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 16:44
      ale że co, normalne czy bez alkoholowe? bo może bezalkoholowe a ty panikę zbędną
      siejesz?
      bezalkoholowe mu nie zaszkodzi
      • pagaa Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 16:50
        pewnie normalne, u nas babki kiedyś maczały dzieciom rożek pieluchy
        w wódce i dawały do "suskania", żeby lepiej spały..
        • batutka Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 16:51
          pagaa napisała:

          > pewnie normalne, u nas babki kiedyś maczały dzieciom rożek pieluchy
          > w wódce i dawały do "suskania", żeby lepiej spały..

          moja babka tak nie robiła smile
        • karro80 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 17:03
          odwar z makówek to byłwink

          a na apetyta dawali spirytusową nalewkę z piołunu...nie wiem czy to
          prosta zależność, czy zbieg okoliczności, ale fakt faktem
          znam "piołunowego niejadka" i w dorosłym życiu ma problem z alko.
          • ichi51e Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 15:28
            laudanum bylo kiedys ogolnie dostapnym lekiem - jak dzis aspiryna. Na
            szczescie nauka poszla do przodu.
    • mikams75 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 17:06
      trolujesz? bo cos mi sie wierzyc nie chce...

      ale nie tak dawno spotykalismy sie z dalekimi krewnymi, poszlismy cos zjesc a
      ich 6-letnia coreczka co i raz dolewala do swojej coli piwo podkadzione
      rodzicom. Mysle ze z pol puszki wypila. Rodzice udawali ze nie widza. Na drugi
      dzien sytuacja sie powtorzyla. Malo tego, ona sie ciagle krecila kolo mojego
      kieliszka z winem i miala ochote sie napic, ale jej nie dalam. Dziwne
      towarzystwo, a tez wydawaloby sie ze w glowach maja po kolei.
      • mgd3 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 08:13
        mikams75 napisała:

        > ich 6-letnia coreczka co i raz dolewala do swojej coli piwo podkadzione
        > rodzicom.

        No i dla mnie w tym fragmencie oburzające jest dawanie tak małemu dziecku coli.
        sad Tak truć dzieciaka. Ale tego to żadna na policję nie zgłosi... uncertain
        • tylkoty0 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 08:38
          No włąsnie... Moja znajoma nie daje dziecku coli ani żadnych słodyczy. Je dużo
          owoców, warzyw. Gotuje na parze. Podaje mu mięso, nabiał od sprawdzonych
          dostawców. Ma na tym punkcie bzika.
          • colalight77 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 09:01
            tylkoty0 napisała:

            > No włąsnie... Moja znajoma nie daje dziecku coli ani żadnych słodyczy. Je dużo
            > owoców, warzyw. Gotuje na parze. Podaje mu mięso, nabiał od sprawdzonych
            > dostawców. Ma na tym punkcie bzika.

            a może ta Twoja znajoma ma schizofrenię i pojawiała się ambiwalencja uczuć i
            dążeń: z jednej strony chce dobra dziecka, a z drugiej je truje?
            to baaaardzo prawdopodobne wink
          • sowanka Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 15:52
            zaje...iście. To faktycznie jest super mamusią. Co z tego, ze
            alkohol to trucizna. jak bedzie starszy to sam bedzie podbieral
            rodzicom bro, a jak nie bedzie mogl spac, to znow browarek, az
            pozniej pojdzie z górki. Good night and good luck
      • titta Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:06
        > ich 6-letnia coreczka co i raz dolewala do swojej coli piwo
        podkadzione
        > rodzicom. Mysle ze z pol puszki wypila. Rodzice udawali ze nie
        widza.

        Ty tez udawalas, ze nie widzisz, prawda? Bo "co sie bedziesz wtracac
        do cudzego dziecka". Trzeba bylo udac, ze naprawde myslisz, ze nie
        widza i zwrocic uwage. A jak trzeba zrobic awanture. Na forum
        wszyscy "w gebie mocni".
    • joshima Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 19:47
      To się kwalifikuje do zgłoszenia podejrzenia o popełnieniu przestępstwa.
    • mika_p Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 21:33
      Przeciętny trzylatek waży 15 kg. Przemnóż jego wagę i ilość piwa przez 5 -
      otrzymasz wagę dorosłego męzczyzny (75 kg) i 250 ml piwa. Wirtualne alkomaty
      pokażą 0,1-0,2 promila.
      Uważasz, że codziennie to nic?
      • ki-tty Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 21:37
        Normalnie mały alkoholik rośnie!!Przyzwyczai się i już zawsze do posiłków będzie
        potrzebne piwko z tym,że coraz większe ilości.
    • mamgabi Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 28.07.10, 22:56
      Moi znajomi dawali starszemu synkowi odkąd skończył 1.5. W wieku 6
      lat sam sią domagał. Nie znam co dalej bo straciłam z nimi kontakt.
      Patologią nie są. Oboje po studiach. On zajmuje kierownicze
      stanowisko. Ona w ciąży dość zaaawansowanej piła piwo. Na zwróconą
      uwagą poinformowała, że w małych ilościach nie szkodzi. Wtrąbiła z
      pół butelki. Na tym się skończyło bo mieszkała w domu rodzinnym
      wówczas. Skoro jej rodzice, mąż akceptowali to ...
      Znam też inny przykład w innej rodzinie odkąd syn skończył 12- 14
      lat mama pozwalała na domowych imprezach wypić kieliszek.
      Twierdziła, że woli aby pił w domu niż z kolegami poza domem.
      • chomiczkami Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 08:35
        Tak, pewnie, na pewno picie w domu zapobiegnie piciu w krzakach.
        • tylkoty0 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 08:40
          Ostatnio widziałam jak syn dalszych sąsiadów siedział na progu ich domu i pił
          sobie piwko oraz palił papierosa. Ma 16 lat. Jego matka siedziała na krześle
          troszkę dalej od niego i też paliła! Paranoja!
      • e.milia Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:41
        > Moi znajomi dawali starszemu synkowi odkąd skończył 1.5. W wieku 6
        > lat sam sią domagał.

        I w ten sposób doprowadzili, być może, do uzależnienia (skoro sam się domaga w
        wieku 6 lat...)

        > Ona w ciąży dość zaaawansowanej piła piwo. Na zwróconą
        > uwagą poinformowała, że w małych ilościach nie szkodzi. Wtrąbiła z
        > pół butelki.

        Nie jest zbadane, jaka ilość alkoholu szkodzi nienarodzonemu dziecku.
        Oczywiście, mało prawdopodobne, że butelka piwa zaszkodzi płodowi w widoczny
        sposób, ale np. może mieć to minimalny, niewykrywalny wpływ na dziecko, czego
        potem się nie wykaże. Np. nadpobudliwosć, mniejsza zdolnosć do koncentracji,
        trudności w przyswajaniu wiedzy, takie tam.


        Jak już pisałam - stereotyp mówi, że jak ktoś wykształcony, to wyklucza
        patologię - a jak widać, niekoniecznie.
      • b.montana Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 02.08.10, 18:39
        > Znam też inny przykład w innej rodzinie odkąd syn skończył 12- 14
        > lat mama pozwalała na domowych imprezach wypić kieliszek.
        > Twierdziła, że woli aby pił w domu niż z kolegami poza domem.

        takich rodzin jest mnóstwo. po prostu polska kultura picia na imprezach domowych/rodzinnych/przyjacielskich- przecież skoro wszyscy dorośli piją, a dzieciaki są nastolatkami, to im też można dać.
    • rolly_mo Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 08:44
      Ale o co chodzi?
      To jakaś podpucha jest?
    • camel_3d Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 09:08
      pomysl, ze w sredniowieczu piwo bylo normalnym napojem w miastach, gdzei woda
      byla brudna i smierdzacasmile)))

      • cibora Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 09:48
        Tylko, że wtedy to było zupełnie inne piwo.

        --
        Staś (03.05.2008)
        • titta Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:13
          Zwykle 2-3%. W Szwecji (pewnie w Norwegi i Finlandi tez) popularna
          byla "soppa" - polewka na spirytusie. Dzieci dostawaly na rowno z
          doroslymi. Skandynawia miala najwyzsze spozycie alkoholu w Europie i
          najwiekszy osdetek akoholikow.
    • tonik777 Może bezalkoholowe? 29.07.10, 09:59
      Nie wierzę w to. Po pierwsze piwo nie powinno dziecku smakować. A po
      drugie trzeba być naprawdę niespełna rozumu, żeby coś takiego zrobić.
      • maleate Re: Może bezalkoholowe? 29.07.10, 10:28
        Taaa i syropkow tez nie dajecie?
        W koncu maja alkohol. Tak jak masci niektore.
        Gdyby to byla wodka - co innego ale piwo nie dosc, ze tego alkoholu ma mniej niz
        lekarstwo na kaszel, to jeszcze jest jednym z najzdrowszych napitkow. Masa
        witamin, a co do zawartosci alk, starczy poczekac godzine i dac wygazowane.
        Zawartosc nie przekroczy 1-2% z czego wchlonie sie 5%. Panienki... do liczydel.
        A nastepnym razem jak zobacze mamusie pchajaca dziecku syropek, to zglosze ja na
        policje...
        PATOLOGIA!
        • dorota.alex Re: Może bezalkoholowe? 29.07.10, 11:49
          Syropy dla dzieci nie maja alkoholu! Na kzdym lekarstwie jest informacja od
          jakiego wieku mozna podawac dzieciom. Lekarstwa z alkoholem sa dla doroslych.
    • zazou1980 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:22
      jakoś mnie to specjalnie nie szokuje. jak byłam mała też od mamy dostawałam
      trochę piwa na apetyt. byłam maksymalnym niejadkiem i anorektyczną chudziną, a
      taką poradę dostała mama od lekarza - może za komuny świadomość i dostępność
      leków była mniejsza, nie wiem. chyba pomogło, bo po jakimś czasie jadłam już
      normalnie (może po prostu wyrosłam z niejadztwa). patologią nie jestem, moja
      rodzina też nie...
    • stokrotkax26 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:23
      Ja w ogole nie rozumiem tej pozal sie boze dyskusji. To w ogole
      przeciez nie powinno podlegac jakims watpliwosciom: Piwo to alkohol.
      Dziecko rosnie, rozwija sie i alkohol ma na ten rozwoj zly wplyw. A
      juz argument w stylu: ale tak w ogole to ci moi znajomi sa dobrze
      sytuowani, wyksztalceni itp jest idiotyczny. U mnie na osiedlu jest
      facet z doktoratem, wyklada na uczelni a wszyscy wiedza, ze ma ataki
      agresji i tlucze zone. Sorry ale dla mnie poziom to nie tylko dyplom
      czy dobra posadka. Jak ktos daje dziecku alkohol (do tego bedac jego
      wlasnym rodzicem) to dla mnie jest debilem do entej potegi i tyle w
      temacie.
      • piotr86krk Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:43
        Jeszcze ja się wypowiem jako żywieniowiec z wykształcenia.
        Przede wszystkim nie dawajmy niemowlakom jedzenia na siłę jak nie jest głodne to
        nie dawajmy mu piwa tylko odczekajmy, może później zje. Chyba że chcecie
        odchować grubasów.
        Tutaj z tym piwem zastanawia mnie czy dziecko jest spokojniejsze, o większym
        apetycie przez alkohol czy też przez lupulinę - związek pochodzący z chmielu
        zawarty w piwie. Ma on właściwości uspakajające, usypiające w małych ilościach.
        Jeżeli musicie nakarmić dziecko bo np. nie macie na to czasu później to można
        spróbować z piwem BEZ-alkoholowym - może to pomoże na apatyt, ale z tym też bym
        nie przesadzał
    • marco35 A ja pamiętam 29.07.10, 10:28
      jak mój śp dziadek oburzał się jak w wieku 13 lat piłem "mocną" (czyt normalną)
      herbatę a w wieku 16 lat kawę. Twierdził że u niego w domu (przed wojną) było to
      nie do pomyślenia... A teraz piwo dzieciakowi O tempora, o mores!
      • gulcia77 Re: A ja pamiętam 29.07.10, 12:04
        Baaa! A ja miałam odwrotnie! Moja babcia wychowała się we Francji i dla niej
        picie kawy było czymś zupełnie normalnym. Sama zaczęłam pić mocną kawę w wieku
        11-12 lat i do dziś mi zostało.
        Co do piwa - ludzie, opanujcie się!!! Albo sami zgłoście na policję, jeśliście
        tacy mądrzy big_grin
        Moja siostra "spijała piankę" w wieku trzech lat, dla mnie piwo stało się
        normalnym napojem w wieku lat 15-tu. I nie mam problemów z nauką i koncentracją,
        byłam zawsze spokojnym dzieckiem, obecnie alkoholu używam niezbyt często (choć
        ostatnio w czwartek wytrąbiłam dwie butelki wina z przyjaciółką big_grin)
        • kylax1 No ale UNI byli w USA!!! W USA!!! 07.08.10, 14:30
          I tam im wtloczyli do gej-glowek, ze gejshockK, ale dotkniecie 17 letniej
          dziewczyny to SICK!!!
          • kylax1 ze gej=OK mialo byc. 07.08.10, 14:31


    • anonim10 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:32
      a mnie się zdaje, że jest to trochę sianie paniki -po pierwsze dają
      mu 50 mililitrów, a nie jak ktoś obiczając ilość promili założył
      250, istotna różnica, po drugie, jak tak zdrowo żyją to pewnie
      podają mu piwo niepasteryzowane, które W MAŁYCH ILOŚCIACH jednak ma
      sporo pozytywnych działań- rozumiem, że kontrowersyjny jest wiek
      dziecka, ale nie wiem czy to troche nie jest efekt polowania na
      czarownice-że jak coś szkodzi to w każdej ilości (widzenie czarno-
      białe) - a taki kumys np (mleczny napój alkoholowy(od 1% do 3%)
      uznaje się za pomocny w leczeniu róznych chorób. innymi słowy- nie
      daję dzieciom alkoholu ale linczowanie tych rodziców, gdzie decyzja
      jest przemyślana i pod kontrolą to jakas hipokryzja. jakoś nie mogę
      się oprzeć wrażeniu, ze bardziej szkodzą frytki i hamburgerysmile
      zdrowy rozsądek- to to czego brakuje, ale chyba nie tym rodzicom
      • marco35 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 10:41
        To nie jest problem, że piwo w takich ilościach jest bezpośrednio szkodliwe.
        Chodzi o przyzwyczajanie do systematycznego przyjmowania alkoholu. Dziecko jest
        podatne na uzależnienia, jego system nerwowy dopiero się rozwija.
        Przyzwyczajenie organizmu w wieku kilku lat do spożywania alkoholu będzie z
        dużym prawdopodobieństwem zwiększało szansę na alkoholizm w przyszłości.
        Poczytajcie sobie informacje na stronie PARPA, www.parpa.pl

        cytat (ze strony PARPA): badania amerykańskie pokazały, że dzieci, które zaczęły
        kontaktować się z alkoholem do 15 roku życia czterokrotnie częściej niż osoby,
        które zaczęły pić po 20 roku życia, uzależniały się od alkoholu.
        • monikaaleksandra Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:08
          Przestańcie się nakręcać i straszyć prokuraturą. Specjalistki od
          układów nerwowych i rozwoju mózgu niech łykną persen na uspokojenie
          i dadzą sobie czadu. W Czechach i na Słowacji dzieciom normalnie
          daje się piwo, na Bałkanach wino (rozcieńczone wodą), w pubach czsto
          rodzicie przychodzą z dziećmi i widziałam specjalne małe kufelki na
          piwo dla dzieciaków. Ani prokuratura ani kuratorzy, policja i opieka
          społeczna nie robią z tego problemu.
          Tam tak jest i koniec - od zawsze. I nie sądzę, żeby Czesi i Słowaci
          wyrastali na nałogowych alkoholików, wprost przeciwnie, spożycie
          wysokoprocentowych alkoholi jest tam bardzo małe - akurat
          Polacy, "niealkoholizowani" piwem w dzieciństwie w kwestii kultury
          picia mogliby się od nich dużo nauczyć.
          Ale wiadomo - nasi południowi sąsiedzi non stop są narąbani i co mu
          ty będziemy dyskutować.
          Zakaz podawania dzieciom alkoholu wymyślono dopiero w XX wieku i
          wsadzono w odpowiednie paragrafy. Dawniej zawsze przy
          przeziębieniach podawano nalewki i to wysokoprocentowe, w łóżku, dla
          rozgrzania się. jakoś nikt się od tego ne rozpił w młodości, akurat
          pijaństwo to skomplikowany splot cech charakterologicznych,
          środowiskowych i somatycznych i jak ktoś gada, żer od kieliszka piwa
          dziecko zostanei alkoholikiem to niech się palnie w swój głupi łeb.
          Sama jako dziecko dostawałam i po łyżeczce nalewki malinowej na
          spirytusie i piwo i wino z wodą i jakoś na alkoholiczkę nie
          wyrosłam, alkoholu nie lubię i piję może 2-3 razy w roku jakiś
          szampan albo wino.
          dajcie sobie na wstrzymanie.
          • metall Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:55
            monikaaleksandra napisała:

            > Zakaz podawania dzieciom alkoholu wymyślono dopiero w XX wieku i
            > wsadzono w odpowiednie paragrafy.

            Bo wcześniej człowiek był istotą wolną i jego dzieci były jego. Dopiero w XX
            wieku pojawili się socjaliści i inni faszyści, którzy uważają, że człowiek
            należy do państwa, więc jego dzieci też.
          • weronika_r Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 21:36
            A może poczytaj sobie trochę?
            Np. właśnie o rozwoju układu nerwowego, o toksycznym wpływie alkoholu na tkanki,
            czy o mechanizmach powstawania uzależnień?
            I potem ewentualnie wróć do dyskusji.
            I nie wypisuj bzdur.
            Z całą pewnością regularne podawanie dziecku nawet małych ilości alkoholu może
            prowadzić do uzależnienia oraz uszkodzenia wielu ważnych dla życia narządów (np.
            mózg, wątroba). A dowody anegdotyczne, pod tytułem "ja wypiłam parę razy trochę
            wina, jak byłam mała i jest ok" naprawdę nie są trafione, ponieważ powyższa
            dyskusja dotyczy czegoś zupełnie innego.
            • iluminacja256 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 07.08.10, 19:35
              > Z całą pewnością regularne podawanie dziecku CHIPSOW i produktów z
              MacDonaldsa może
              > prowadzić do uszkodzenia wielu ważnych dla życia narządów (np
              > . wątroby, serca). Dlaczego w takim razie tak ochoczo wasze
              dzieci trujecie, wiedzac, ze glutaminian sodu uzalenia identycznie
              jak alkohol?
        • sikorka68 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:00
          "cytat (ze strony PARPA): badania amerykańskie pokazały, że dzieci, które zaczęł
          > y
          > kontaktować się z alkoholem do 15 roku życia czterokrotnie częściej niż osoby,
          > które zaczęły pić po 20 roku życia, uzależniały się od alkoholu."

          A co między 15- 20 rokiem życia: czarna dziura?
        • metall Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:58
          marco35 napisał:

          > cytat (ze strony PARPA): badania amerykańskie pokazały, ...

          Nooooo, jak badania amerykańskie, to klękajcie narody.
        • sikorka68 Amerykanie nie radzą 29.07.10, 23:40
          sobie z wychowaniem nie tylko nastolatków, ale także dzieci. Ponoć w tej chwili
          się zmienia. Do niedawna u nich dzieci, to takie indyjskie "święte krowy"- nie
          rusz, nie dotykaj, bo zaciukają.
          Także ich badania mogą być niewiarygodne.
      • burina Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:39
        anonim10 napisała:

        > a mnie się zdaje, że jest to trochę sianie paniki -po pierwsze dają
        > mu 50 mililitrów, a nie jak ktoś obiczając ilość promili założył
        > 250,

        A mnie się wydaje, że może i umiesz czytać, ale już rozumieć tego, co
        czytasz, to już nie za bardzo. Ba, jestem tego nawet pewna!
    • jaad33 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 11:43
      Proszę nie mieszać pojęć. Inteligencja, wykształcenie i mądrość to rożne rzeczy. Można być wykształconym, błyskotliwym prawnikiem i pozostawać głupim, a można nie skończyć żadnej szkoły i mieć wiele mądrości.
      Według mnie podawanie alkoholu dziecku, zwłaszcza regularne, świadczy może nie tyle o głupocie, co o braku wyobraźni. 50ml dla dorosłego to tyle co nic. Dla trzylatka - w przeliczeniu na masę ciała - to dużo. Cztery takie porcie i będzie pijany. Ktoś pisał o syropkach na alkoholu - owszem, podaje się, ale to jest lek. Piwo nie jest lekiem. Jestem zdumiony słysząc, że jakiś lekarz zalecił rodzicom podawanie dziecku piwa - na apetyt.
      Proszę mi wierzyć, ja wiem, jak się kończy regularne spożywanie alkoholu. Oczywiście, że nie we wszystkich przypadkach, ale ryzyko utrwalenia skłonności rośnie lawinowo.

      Problem polega na tym, czy podjąć działania w postaci zgłoszenia na policję, czy pozostawić rzecz swojemu biegowi. To jest problem autorki postu i nie jest to rzecz czarno-biała. Dopóki się rozmawia, przekonuje, namawia, to nie ma sprawy. Po zgłoszeniu sprawa już jest i ma nadany bieg, ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami typu przysporzenie problemów rodzinie, zerwanie wszelkich kontaktów, wrogość i inne niemiłe rzeczy. Dlatego to nie jest łatwe.
      Łatwe jest rzucanie bez pomyślunku hasłami typu patologia, hipokryzja itd. Tym bardziej, że anonimowo. Ci sami anonimowi ludzie namawiają do złożenia anonimowego donosu. Uprzejmie donoszę, że jedna pani spod siódemki poi dziecko piwem. Podpisano - życzliwy.
      Naprawdę uważacie, że takie załatwienie sprawy jest w porządku?
      Ja przyznam, że nie wiem jak należałoby postąpić, i tak źle i tak niedobrze. Autorka wątku musi niestety sama we własnym sumieniu rozsądzić co robić dalej.

      P.S. Boję się ludzi, którzy nie mają wątpliwości.
      • ichi51e Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 15:32
        no tak ale oni daja jedna porcje a nie 4 -5...
        • jaad33 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 30.07.10, 13:57
          Nie napisałem, że dają 4 a tym bardziej 5...
      • sikorka68 Donosiciele- won 30.07.10, 08:52
        Czy ty myślisz? "Problem polega na tym, czy podjąć działania w postaci
        zgłoszenia na policję, cz
        > y pozostawić rzecz swojemu biegowi. "
        Na jaką Policję, za co, za to, że kochają dziecko? Owszem- pojenie dziecka
        regularnie nawet słabym alkoholem jest błędem ale w niektórych regionach kraju-
        zwyczajowo stosowane. Po co- nie wiem, ale się z tym spotkałam. Nie można
        donosić na ludzi, którzy dbają, kochają dziecko, ale (jak to zwyczajny normalny
        człowiek ma) popełniają błędy- to chore.

        • jaad33 Re: Donosiciele- won 30.07.10, 13:59
          A czy ty potrafisz przeczytać cały akapit i odgadnąć w czym rzecz? Czy może zbyt zawile piszę?
        • kamelia04.08.2007 Re: Donosiciele- won 03.08.10, 11:55
          a niektórzy tatusiowe i z milosci wtykaja dziecku palce i inne cześci w otwory zakazane. Zwyczaj rodzinny????
          Moi cudowni rodzice z miłosci okładali nas pasem, az mielismy siniaki, oczywiscie dla naszego dobra.
          Podobnie ma sie z alkoholem.

          niektóre mamusie topia swoje noworodki, zeby nie meczyły sie na świecie, inne mamusie z tych samych powodów zakopuja w ogródku, inne wsadzaja do beczek po kapuscie..

          nadal za skomplikowane to dla ciebie i nie ogarniasz?
        • iluminacja256 Re: Donosiciele- won 07.08.10, 19:52
          Idiotyczne sa pomysły chadzania na policje - nie wiem skąd sie
          tacy durni ludzie biorą. Zdecydowanie mądrzej byłoby porozmawiac z
          matką - skąd u niej w ogóle to przekonanie o " sensownosci"
          podawania piwa tak małemu dziecku - moze powinien porozmawiać z nią
          lekarz - ale sensowny, nie nawiedzony, bo skutki mogą być wrećz
          odwrotne.

          Uwazam, ze podawanie alkoholu tak małemu dziecku jest bez sensu i
          szkodzi, bo codzinne podawania piwa staje sie rytuałem - problem
          zacznei się, jak dzieciak pójdzie do pzredszkola i zacznie wygadywać
          głupoty o piwie... Nie widze zadnego problemu w tym, aby dziecko
          spróbowalo wina czy piwa, ale własnie spróbowało - a nie było nim
          pojone codzinnie. Poza tym, dziwi mnie, ze dziecko z własnej woli to
          pije - nienawidziłam zapachu i smaku piwa organicznie do jakiegoś 16
          roku zycia ;/

          Wszystkim tym, którzy podają jako przykład Francje i Włochy
          przypominam, ze wina podawane tam do obiadu zazwyczaj s.ą słabe,
          młode, ledwie sfermentowane , a do tego rozcieńczane wodą, w tym
          watku natomiast piszemy o dziecku 3 letnim, nie 8 letnim. Sądze, ze
          są lepsze sposoby zachęcania do jedzenia niż " postpiwny głód"
    • anyaa77 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:08
      A zapytałaś czy to piwo, które podaje zawiera alkohol???
      PIwo bezalkoholowe też jest dostępne w sklepach.

      A znajoma ma rację mówiąc, że piwo jest zdrowsze od setki innych
      rzeczy, ukochanych przez mamuśki paróweczek, szyneczki po 20 zł za
      kg, słodzonych hurtowo soków, coca-coli, glutaminiany sodu i innych
      świństw.

      We francji też funkcjonuje zwyczaj picia przez dzieci wina z woda do
      obiadu, ponieważ ma to doskonały wpływ na funkcjonowanie organizmu.

      Osobiście nie podawałabym dziecku alkoholu w żadnej ilości, ale
      doszukiwanie się w tym patologii, to chyba przesada.
      • sunday we Francji... alkoholowa marskość wątroby 29.07.10, 16:11
        > We francji też funkcjonuje zwyczaj picia przez dzieci wina z woda do
        > obiadu, ponieważ ma to doskonały wpływ na funkcjonowanie organizmu.

        W tej samej Francji najwięcej ludzi w Europie umiera z powodu alkoholowej
        marskości wątroby.
        • lili-2008 Re: we Francji... alkoholowa marskość wątroby 30.07.10, 14:10
          Właśnie miałam to samo napisać.
          W każdym kraju, gdzie zwyczajem jest picie codziennie 1 lampki wina mnóstwo
          ludzi umiera na marskość wątroby.
          Nie wyobrażam sobie podawać małemu dziecku piwa, nawet jeśli to niewielka dawka.
          Co z tego, jeśli to dziecko ma kilkukrotnie mniejszą masę ciała od dorosłego
          człowieka? Dla dorosłego 50 ml to nic, puszką piwa też się może nie upije, ale
          małe dziecko?
          Nie pamiętacie już, jak się czuliście po swoim 1 piwie, spożytym w całości?
          Ludzie nieprzyzwyczajeni do alkoholu upijają się nawet małą ilością. Co można
          wobec tego powiedzieć o 3-letnim dziecku?

          Przyzwyczajanie małego człowieczka do alkoholu skończy się tym, że jego organizm
          będzie potrzebował alkoholu i to coraz większych ilości. Jak można świadomie
          hodować alkoholika? To choroba, której można uniknąć, a już na pewno powinni o
          to postarać się rodzice odpowiednio wychowując dziecko.

          Dla mnie to niedopuszczalne i chyba porozmawiałabym na miejscu autorki wątku z
          rodzicami dziecka. Spróbuj im uświadomić, że pojenie piwem wcale nie jest dla
          niego dobre. Skoro tak dbają o zdrowie dziecka powinni się nad tym poważnie
          zastanowić. Nie jestem matką, ale żyję na tym świecie i wiem, że dzieci mają
          taki okres w życiu, kiedy są niejadkami. Zmuszanie ich do jedzenia, czy
          "pomaganie" takimi środkami nie jest rozsądne. Dziecko jak zgłodnieje to zje.
          Jego organizm też chyba wie, co jest dla niego najlepsze.

          A w ogóle to też mam wrażenie, że to podpucha.
        • iluminacja256 Re: we Francji... alkoholowa marskość wątroby 07.08.10, 19:39
          >W tej samej Francji najwięcej ludzi w Europie umiera z powodu
          >alkoholowej marskości wątroby.


          W Europie? Chyba zapomnieliscie, ze Rosja , Białoruś i Ukraina lezą
          w Europie...
    • dziala_nawalony Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 12:58
      tylkoty0 napisała:

      .. jednak oburzyło mnie to. Czy oni nie
      > krzywdzą dziecka podając mu piwo! Wprawdzie podają mu 50ml ale
      CODZIENNIE!


      i to jest badzo sluszna koncepcja,a niech sie gowniarz
      przyzwyczaja i hartuje!
    • ronja2 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:35
      Chyba trzeba by wyjaśnić, skąd nagły wzrost apetytu po spożyciu
      piwa. Wszystkim polecam zapoznanie się z określeniem "indeks
      glikemiczny". Wskazuje on poziom glikozy po spożyciu jakiegokolwiek
      pokarmu. Cytat: "Oblicza się go dzieląc poziom glukozy we krwi po
      przeprowadzeniu testu żywnościowego z udziałem 50 gram węglowodanów,
      przez poziom glukozy uzyskany po spożyciu danego produktu. Na
      przykład indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50
      gram danego produktu, poziom glukozy wzrośnie o 70 procent, tak jak
      po spożyciu 50 gram czystej glukozy. Indeks glikemiczny żywności nie
      może być ustalony na podstawie jej składu lub wskaźników wchodzących
      w jej skład węglowodanów. Aby go wyznaczyć, należy podać konkretny
      produkt, konkretnej osobie. Podaje się dany produkt grupie osób a
      następnie przez dwie godziny, co 15 minut pobiera im krew i bada się
      poziom cukru. W ten sposób uzyskuje się przeciętną wartość IG.
      Stwierdzono, że wartość średnia jest powtarzalna, a badania wykonane
      w różnych grupach ochotników dają zbliżone wyniki. Wyniki uzyskiwane
      u osób chorych na cukrzycę są porównywalne z wynikami uzyskanymi u
      osób zdrowych. Im wyższa wartość IG danego produktu, tym wyższy
      poziom cukru we krwi, po spożyciu tego produktu. Zjedzenie
      węglowodanu o wysokim IG doprowadza do gwałtownego skoku poziomu
      cukru wywołującego w odpowiedzi duży wyrzut insuliny. Poziom cukru
      szybko ulega obniżeniu i podobnie do wahadła, które znacznie
      wychyliło się w jedną stronę i musi to podobnie uczynić w przeciwną
      - poziom cukru nie spada do wartości wyjściowej lecz znacznie
      niższej, źle już tolerowanej przez organizm a nazywanej
      hipoglikemią. Poza różnymi niemiłymi doznaniami - objawem
      hipoglikemii jest głód. Chęć jego zaspokojenia jest powodem
      niekontrolowanego pojadania. Produkty o wysokim IG sprzyjają tyciu w
      dwojaki sposób: wywołują głód, co sprzyja częstszemu jedzeniu i
      działają anabolicznie dzięki powodowaniu dużych skoków poziomu
      insuliny." Zawarty w piwie cukier (maltoza) ma IG 110, jest więc
      jednym z najbardziej obciążających nasz organizm węglowodanów. Twoja
      opinia o matce tegoż dzieciaka, ze zdrowo gotuje i prowadzi zdrowe
      życie właśnie wzięła w łeb. Po takich dawkach piwa nie dosyć że może
      przyzwyczaić organizm do regularnego zapotrzebowania (uzależnienie)
      to bynajmniej nie budzi naturalnej potrzeby jedzenia i niestety,
      funduje dziecku nadwagę.Zdecydowanie zdrowszym byłoby podawanie
      dziecku preparatu "Bioaron" dostępnego w każdej aptece, albo po
      prostu ciekawe podanie posiłku. Ma być kolorowo i apetycznie.
      A tu miedzy innymi o powodach niejedzeniu dzieci:
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,2476223.html
      Rodzice powinni się raczej skupić na powodach.
    • wj_2000 Re: Znajomi dają codziennie 3-latkowi piwo! 29.07.10, 13:53
      Jeśli to jest piwo bezalkoholowe (o podobnym smaku i goryczce co "zwykłe" piwo)
      to problemu żadnego nie ma. A czy, gdyby było to piwo prawdziwe, to byłaby
      tragedia? Nie wiem.

      Spędziłem rok życia we Włoszech jadając w weekendy w restauracjach
      (trattoriach), obserwując liczne rodziny z dziećmi w różnym wieku. Każde
      dziecko dostawało porcję wina rozcieńczonego wodą (co sprowadzało procent
      alkoholu do poziomu piwa, mniej więcej).
      Nie zauważyłem, by Włosi to był naród idiotów i degeneratów.
      Więc bez przesady.
      • sikorka68 Bo w normalnych krajach 30.07.10, 09:04
        rodzic jest rodzicem, a u nas tę rolę próbuje przejąć państwo. Jak państwo
        więcej spraw przegra w Strasburgu, to może zaczną tworzyć prawo dla ludzi, a nie
        dla siebie.
        • metall Re: Bo w normalnych krajach 30.07.10, 10:13
          sikorka68 napisała:

          > rodzic jest rodzicem, a u nas tę rolę próbuje przejąć państwo. Jak państwo
          > więcej spraw przegra w Strasburgu, to może zaczną tworzyć prawo dla ludzi, a ni
          > e
          > dla siebie.

          W kwestiach rodzinnych, to raczej na Strasburg bym nie liczył.
    • 0wiolcia0 Trol?? 29.07.10, 13:54
      tylkoty0 sorry ale twoje wątki jakieś trolowate są, nudzisz się? czy o co Ci chodzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka