Witam serdecznie!
Mój synek (21 miesięcy), bardzo pogodny facecik, zdrowy,
uśmiechnięty, mający super apetyt od kilku dni budzi się nad ranem
lub w nocy z okropnym płaczem. Na próby przytulania, uspokajnia
reaguje bardzo agresywnie. Krzyczy , kopie, tak jakby się bronił.
Bardzo mnie to martwi, ponieważ trwa to długo, nawet do pół godziny
krzyku. Czy spotakło was coś podobnego?
Z góry dziękuję za Wasze opinie