Dodaj do ulubionych

Zaraź dziecko na siłę

07.09.10, 15:21
Syn (1,3 rok) nie miał do tej pory nawet kataru, odpukać. wink
Koleżanka, gdy to usłyszała, poradziła: dobrze, żeby się czymś zaraził, to wzmocni jego odporność.
Co Wy na to? smile
Obserwuj wątek
    • namrata86 Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 15:25
      Mój synek ma 16 msc. Był raz chory i to przeze mnie, bo go niechcący zaraziłam. I nie polecam, oboje się męczyliśmy. Nigdy bym nie pomyślała by go specjalnie czymś zarazić, żeby mu odporność wzmocnić. Wzmacniaj dziecku odporność witaminami i długimi spacerami w każda pogodę.
      • scarlet_s Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 00:07
        Co za głupota!
    • 18buzka Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 15:27
      głupoty, zapytaj koleżanki coz robic jak mój mały ma ciagle katar aby go nie miał
    • mw144 Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 15:56
      Jak jest odporny to nie zarazisz, mój zachorował pierwszy i ostatni raz jak miał 4 lata. Nawet ospa go nie wzięła, a miałam nadzieję, że przechoruje i będzie z głowy.
    • joshima Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 20:32
      Skoro jeszcze się nie zaraził, a zakładam, że nie izolowałaś go od ludzi przez ostatni rok, to znaczy, że ma dość dobrą odporność.
    • asienka95 Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 20:39
      Oczywiście nie zamierzam go zarażać. wink
      Jasne, że bywa wśród ludzi, prowadzimy normalny tryb życia. smile Zresztą ja pracuję...
      Młody rzadko bywał w sklepach w pierwszym roku życia, ale nie wiem, czy to miało wpływ na całokształt zdrowia.
      • ewuchaklucha Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 20:52
        mój ma 18 miesięcy i też nigdy nie chorował, a do ludzi wychodzimy, non stop przebywa z dziećmi, czy to na placach zabaw,czy też w domu, bo dbam, by codziennie z dziećmi się bawił i uczył zachowania w grupie. ja rzadko choruję, mąż baaardzo często i mały ani razu się nie zaraził, więc chyba jest odporny i tyle. daję mu od roku tran, z przerwą letnią, na spacerach jest kilka godzin dziennie niezależnie od pogody, śpi przy otwartym oknie do mrozów w cienkiej piżamce i dbam o to by było mu raczej chłodno niż ciepłowink kiedy dziś dzieci ubrane były typowo jesiennie - bluzki z długim rękawem, kurtki, apaszki, czapki-mój miał spodnie dresowe i krótki rękaw. patrzyli na mnie jak na wyrodną matke, ale już się przyzwyczaiłamsmile
        • mandziola Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 21:48
          A Ty tez byłas w krótkim rękawku?? Bo ja miałam bluzkę z krótkim rękawem, sweter i ortalion przeciwdeszczowy (taka wiatrówka), a moje dzieci były ubrane jak ja. Mnie w krótkim rękawie byłoby zimno..
          • ewuchaklucha Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 09:03
            oczywiście, że ja byłam ubrana cieplejwink ale wychodzę z założenia, że bardzo ruchliwe dziecko ubiera się o jedną mniej warstwę niż siebie, bo ono biega, wspina się, szaleje, a ja, nawet dotrzymując mu towarzystwa i bawiąc się z nim, wykonuję o wiele mniej ruchów niż on. zapewniam, że dziecku zimno nie byłosmile to chyba kwestia odwagi tak ubierać dziecko, ale zdecydowałam się na takie lekkie ubieranie jeszcze gdy było w brzuchu i póki co nie widzę skutków ubocznychwink dodam, że kilka lat mieszkałam w norwegii i napatrzyłam się jak tam postępują z dziećmi i spodobało mi się.
            • stypkaa Re: Zaraź dziecko na siłę 09.09.10, 14:04
              ale wychodzę z założenia, że bardzo ru
              > chliwe dziecko ubiera się o jedną mniej warstwę niż siebie, bo ono biega, wspin
              > a się, szaleje, a ja, nawet dotrzymując mu towarzystwa i bawiąc się z nim, wyko
              > nuję o wiele mniej ruchów niż on. zapewniam, że dziecku zimno nie byłosmile

              Oby więcej takich matek jak Ty smile. Najczęściej niestety widzi się dokładnie odwrotnie - czyli rodzice np. na krótki rękaw, a dziecko w bluzie, bezrękawniku i do tego w czapce - takiej na uszy ( przy 10-15 st. na plusie surprised)

              Ja też ubieram swoich chłopaków stosownie do tego jak im jest ciepło, a nie mnie. Mnie jest często chłodno w trzech warstwach, a im jest ciepło w jednej smile
      • deodyma Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 07:56
        to zalezy od dziecka.
        ja z synem laze wszedzie, nawet zdarzylo sie, ze poszlam do kolezanki, gdzie przyszla kuzynka z chorym poltorarocznym synem i moj sie nie zarazil.
        stycznosc z chorymi dziecmi w sumie mial nie raz i nic mu nie bylo.
        kolezanki corka z kolei nie zarazala sie nigdy od dzieciakow w rodzinie, ktore non stop sa przeziebione, lapia jakies infekcje.
        wychodze z tego zlozenia, ze jak dziecko ma zachorowac, to zachoruje, ale celowe zarazanie dzieciaka jest po prostu glupota, poniewaz nie wiadomo, jaki przebieg bedzie miala choroba.
        moj powazniej sie rozchorowal dopiero teraz a za 2 msc skonczy 3 lata.
        zlapal angine i przez 2 dni trzymala go goraczka, gdzie termometr pokazywal grubo pond 39 stopni i juz malo brakowalo, zebysmy z mezem gnali do szpitala.
        a chorobsko paskudne, bo nie dosyc, ze gardlo mial zawalone i dopiero po 3 dniach zaczal nam cokolwiek jesc, to jeszcze wymiotowal i mial paskudna biegunke.
        przez 2 dni dzieciak byl nie do zycia, tylko pil i spal, ale ja sama przy takiej temperaturze bym byla nieprzytomna.
        ciekawe, czy kolezanka chcialaby zarazic na sile swojego dzieciaka takim paskudztwem, ktory zlapalo moje dziecko?
        watpie.
    • joanka-r Re: Zaraź dziecko na siłę 07.09.10, 22:26
      dziwne ma rozumowanie ta koleżanka, skoro nie choruje to znaczy , ze jest odporny, nie? co ona chce wzmacniać? Swoja głupotę chyba?
      • paliwodaj Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 04:44
        no ale przeciez nie powiedziala Ci zebys swoje dziecko specjalnie zarazila! nie przesadzaj.
        Prawda jest ze przebywane choroby w dziecinswie sprawiaja ze dziecko nabiera odpornosci. To trening dla odpornosci.Nie sadze zeby kolezanka miala cos zlego na mysli, a dziecko, jak to dziecko kiedys zachoruje, tego nie bedziesz w stanie uniknac
        Moj najstarszy syn tez byl jak ze stali, nic go nie ruszylo, i zaczal od zapalenia pluc
    • ola33333 Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 06:50
      moja tez nie chorowala, dopoki nie poszla do przeszkola jak miala 2 i pol roku.

      Wiec sie nie martw na zapas, ze taki niechorujacy smile Prawdopodobnie w przedszkolu sie i tak przyplacza pierwsze infekcje, a jesli nie, to faktycznie bardzo odporny jest, widocznie taki typ smile.

      A w ogole katar u malych dzieci jest bardzo meczacy, bo nie umieja nosa dmuchac, wiec ciesz sie ze twoj synek tego jeszcze nie doswiadczyl smile
      • agata688 Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 18:52
        ola33333 napisała:

        > moja tez nie chorowala, dopoki nie poszla do przeszkola jak miala 2 i pol roku.
        >
        >
        > Wiec sie nie martw na zapas, ze taki niechorujacy smile Prawdopodobnie w przedszko
        > lu sie i tak przyplacza pierwsze infekcje, a jesli nie, to faktycznie bardzo od
        > porny jest, widocznie taki typ smile.
        >

        moj za 2 mies. skonczy 3 latka i tez nie choruje(odpukac)
        od pol roku chodzi do przedszkola i ani razu nie byl chory,wiec nie koniecznie w przedszkolu nalapiewink
    • joasia_44 Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 07:42
      Podejdź do koleżanki, pocałuj na powitanie i powiedz że właśnie przechodzisz świńską grypę i postanowiłaś też ją zarazić, bo coś ostatnio kiepsko wygląda i chcesz jej pomóc w ten sposób smile Co za bzdura z zarażeniem dziecka specjalnie! Jeszcze Ci się nachoruje przez następne lata... Powiedz to tej zołzie smile Pozdrawiam
    • leneczkaz Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 07:47
      My zawsze chodzimy do chorych dzieci, właśnie z tego powodu, że młody nie łapie. 2 ostatnie święta kuzyni M. byli chorzy a on się nie zaraził. Z resztą było 1000 takich przypadków.
      Więc, nie chodzimy się celowo zarażać, ale TAK chadzamy do chorych dzieci.
    • deodyma Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 07:48
      kolezanka jest glupia i tyle.
    • bukmacherka34 Re: Zaraź dziecko na siłę 08.09.10, 08:12
      zmieniłabym kolezankę jak ma takie debilne pomysły, niech zaraża własne dzieci. jezeli Twój nic nie łapie to dobrze, ma widac wysoką odporność i ciesz się. Mój miała raz trzydniówkę i raz jakieś przeziębienie i też sobie chwalę. W życiu nie przyszło mi do głowy zarażać go czymś na siłę. poczekaj pójdzie do przedszkola to nadrobismile (niestety)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka