Dodaj do ulubionych

Katar a przedszkole

03.10.10, 09:11
corka od 2 dni ma katar-taki "lejący" sad a jutro tzn. poniedziałek ma isc pierwszy dzień do przedszkola! nie goraczkuje nic innego jej nie dolega, chodzimy na spacery smarkamy pijemy syropki i kropimy kropelkami ...ale czy póścić ja do przedszkola? moje zdanie jest , że tak ...ale czy przedszole-panie nie skrytykują tego? czy moze nie przyjma ja? sama nie wiem co robić, cały m-c czekałysmy na ten dzien a tu "zonk" sad (przedszkole w remoncie i dzieci rozpoczynaja od paxdziernika swą "przedszkolakową przygode)
Obserwuj wątek
    • cmielak_2 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 09:28
      Jeżeli katar miałby być przeciwskazaniem do pójścia do przedszkola to moja córka byłaby tam dwa dni w miesiącu. Katar to pryszcz. W szatni w przedszkolu usłyszysz i zobaczysz, podejrzewam, znacznie gorsze rzeczy np. zielone czopy w nosach, rozpalone gorączką twarze, rzężące oddechy albo suchotniczy kaszel z głębi gardzieli. Wasze glutki to niewinne igraszki. Miejmy tylko nadzieję że do jutra katar zmieni się z lejącego w bardziej "stabilny" i bedzie łatwiejszy do opanowania.
      • magda292 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 10:06
        cmielak_2 napisała:
        Katar to pryszcz. W szatni w przedszkolu usłys
        > zysz i zobaczysz, podejrzewam, znacznie gorsze rzeczy np. zielone czopy w nosac
        > h, rozpalone gorączką twarze, rzężące oddechy albo suchotniczy kaszel z głębi g
        > ardzieli.
        No właśnie, ale dzięki temu, że rodzice puszczają do przedszkola często naprawdę chore dzieci, z gorączką i strasznym kaszlem, to potem choruje całe przedszkole. Rozumiem, ze nie zawsze rodzic ma co zrobić z dzieckiem, musi iść do pracy, dziecka nie ma z kim zostawić, więc posyła do przedszkola, ale jeśli miałabym opiekę dla mojego dziecka to nigdy nie posłałbym z katarem czy innym, gorszym choróbskiem do przedszkola. Pozdrawiam serdecznie. magda
        • a-qua22 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 10:47
          moje dziecko po tygodniu w przedszkolu dostal katar po czym przeszlo na ucho tydzien siedzial w domu w piotek bylismy na kontroli uslyszalam ucho juz zdrowe ale katar nadal jest i dziecko moze isc do przedszkola jak sie dobrze czuje i ze katar moze sie pol roku utrzymywac bo przedszkole to masa roznych bakteri z ktorymi orgaznizm musi sie zmierzyc
          • margo_kozak Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 11:49
            ja z katarem puszczam, ale nie dopuszczalne jest wysylanie dziecka z goraczka. to juz brak odpowiedzialnosci rodzicow, rozumiem ze czasami nie ma z kim zostawic dziecka, ale narazanie dziecka na inne powiklania oraz reszty dzieci to przesada.
      • kasia_750 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 22:19
        cmielak_2 napisała:
        > Katar to pryszcz. W szatni w przedszkolu usłyszysz i zobaczysz, podejrzewam, znacznie
        > gorsze rzeczy np. zielone czopy w nosach, rozpalone gorączką twarze, rzężące oddechy
        > albo suchotniczy kaszel z głębi gardzieli. Wasze glutki to niewinne igraszki.

        Naprawdę tak to wygląda?????? Twój opis robi piorunujące wrażenie...

        Właśnie w ten czwartek zamierzam zaprowadzić córkę do przedszkola po ponad 2-tygodniowej przerwie spowodowanej walką z żółto-zielonym katarem, bo w końcu jest zdrowa... Razem z nami za mury przedszkolne wjedzie wózkiem 4-miesięczny synek, który prawdopodobnie będzie jeszcze na lekach przeciwkatarowych... Córce może nic nie będzie, ale o malucha się boję sad Tak myślałam, że jeszcze zatęsknię za nianią...
        • margo_kozak Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 22:27
          kasia_750 napisała:

          > cmielak_2 napisała:
          > > Katar to pryszcz. W szatni w przedszkolu usłyszysz i zobaczysz, podejrzew
          > am, znacznie
          > > gorsze rzeczy np. zielone czopy w nosach, rozpalone gorączką twarze, rzęż
          > ące oddechy
          > > albo suchotniczy kaszel z głębi gardzieli. Wasze glutki to niewinne igras
          > zki.
          >
          > Naprawdę tak to wygląda?????? Twój opis robi piorunujące wrażenie...
          >
          > Właśnie w ten czwartek zamierzam zaprowadzić córkę do przedszkola po ponad 2-ty
          > godniowej przerwie spowodowanej walką z żółto-zielonym katarem, bo w końcu jest
          > zdrowa... Razem z nami za mury przedszkolne wjedzie wózkiem 4-miesięczny synek
          > , który prawdopodobnie będzie jeszcze na lekach przeciwkatarowych... Córce może
          > nic nie będzie, ale o malucha się boję sad Tak myślałam, że jeszcze zatęsknię z
          > a nianią...

          przez caly poprzedni rok szkolny widzialam tylko katar i slyszalam kaszel. dziecka z goraczka nigdy!!! zreszta panie w poprzednim przedszkolu bardzo dosadnie zwracaly uwage na chore dzieci.
    • betty842 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 16:41
      Mój z katarem chodzi do przedszkola. Nigdy pani nie zwóciła mi uwagi,że mały chory czy coś.Nawet wydmuchują dzieciom noski.
      Ja miałam podobny dylemat to ciebie.Mały dostał katar w przedostatni dzień sierpnia.Posłałam go do przedszkola.Jednakże po dwóch dniach doszedł kaszel więc juz został w domu.Mimo wszystko cieszyłam się że chociaz te dwa pierwsze dni był.Zdążył się wtedy zakumplować z jednym chłopcem,z którym bawi sie do teraz (mimo,że co jakiś czas albo jeden albo drugi jest chory i nie ma go w przedszkolu).
    • ata99 Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 19:53
      Mój syn -początkujący przedszkolak, zachorował. Tydzień w domu.Po tygodniu było zupełnie dobrze, tylko został katar. Pediatra powiedział żeby posłać do przedszkola, jeśli nie będzie za bardzo kasłał. Poszłam z duszą na ramieniu, bałam się, że nas pogonią i bałam się, że syn od razu rozchoruje się na maxa. Ku mojemu zdziwieniu (naiwna) już w szatni usłyszałam kaszel i smarkanie innych dzieciaków. Pani z grupy synka-katar, druga na zwolnieniu. Został. Chodził cały tydzień, ale na krotko bo dopiero się adaptuje.Zobaczymy co dalej. Ma nadal katar, ale b. słabiutki (tfu), gardło czerwonawe. Chodzi połowa grupy.
    • dumna.mama Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 20:11
      no i właśnie takie podejście najbardziej wkurza mnie (żeby nie powiedzieć gorzej) u rodziców.Na zasadzie: "aa to tylko katarek albo kaszelek",tylko,że katarkiem i kaszelkiem zarażają się również inne dzieci,a często jest też tak,że po katarku i kaszelku przychodzi czas na antybiotyk i minimum tydzień z czapy w domu.
      Zastanówcie się rodzice,jeśli lubicie jak wasze dzieci pociągają nosami i chrychają to wasza sprawa ale po co zarażać przez to innych przedszkolaków?może warto zainwestować w nianie albo opiekunke?trzymam kciuki,żebyście zmądrzeli i szanowali inne dzieci i ich rodziców.
      • mamaigiiemilki Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 20:52
        dzieci przeziębione, z gorączką, nie powinny chodzić do przedszkola; ale jeżeli z powodu lekkiego katarku dzieko będzie zostawało w domu, to się jego organizm nie uodporni;
      • margo_kozak Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 21:16
        dumna.mama napisała:


        > Zastanówcie się rodzice,jeśli lubicie jak wasze dzieci pociągają nosami.


        nie, nie lubie gdy moje dziecko ma katar i chrycha, ale tez nie lubie nie miec pieniedzy na utrzymanie dzieci. bo ciekawa jestem ktory pracodawca zniosł by ciagle zwolnienia na dziecko???

        > może warto zainwestować w nianie albo opiekunke?

        gdybym chciala inwestowac w nianie to nie posylalabym do przedszkola za 400 zl.
        • dumna.mama Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 21:47
          to może właśnie lepiej z opiekunką bo to nie to samo co 400 zł + lekarstwa =)
          • margo_kozak Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 21:53
            dumna.mama napisała:

            > to może właśnie lepiej z opiekunką bo to nie to samo co 400 zł + lekarstwa =)

            akurat mam to szczescie ze moje dziecko mało, wręcz prawie wcale nie choruje )odpukac).
            poza tym przedszkole w rozwoju dziecka przewyższa kilka razy nawet najlepsza nianke.
            • myelegans Re: Katar a przedszkole 03.10.10, 22:32
              Przedszkolaki maja 8-10 infekcji rocznie i to jest norma. Nie odchoruja w przedszkolu, beda chorowaly w szkole.
              Z katarem i kaszlem chodzil do przedszkola, zaliczal swoja norme infekcji, ale jakosc lekkawo je przechodzil, w domu zostal tylko kilka razy, wtedy kiedy mial goraczke. Pediatra pozwalala na puszczanie do przedszkola 24 godizny po ustapieniu niezbijanej goraczki, zwykle trwalo to 2-3 dni.
              tak samo jest teraz w zerowce, polowa klasy zakatarzona, glownie dzieci, ktore do przedszkoli nie chodzily. Moj maly niczego jak na razie nie zlapal.
    • q_fla Re: Przyznać się, która to...? :P 03.10.10, 23:59
      Właśnie mam mega katar i zastanawiam się, która pociągająca nosem pinda wsiadła do windy, weszła do sklepu, w ogóle jakim prawem raczyła wyjść z domu udając się do pracy, sklepu, apteki, z chorym dzieckiem do przychodni, gdziekolwiek.
      Jak można być aż tak nieodpowiedzialnym i narażać inne osoby na zarażenie.
      Powinna siedzieć w domu i okna pozamykać, co by kropelki z bakcylami w powietrzu nie latały!
      A tak, to mam teraz niagarę w kicholu i pewnie niedługo zejdę! O!


      tongue_out
      • ola33333 Re: Przyznać się, która to...? :P 04.10.10, 02:29
        > Właśnie mam mega katar i zastanawiam się, która pociągająca nosem pinda wsiadła
        > do windy, weszła do sklepu, w ogóle jakim prawem raczyła wyjść z domu udając s
        > ię do pracy, sklepu, apteki, z chorym dzieckiem do przychodni, gdziekolwiek.
        > Jak można być aż tak nieodpowiedzialnym i narażać inne osoby na zarażenie.
        > Powinna siedzieć w domu i okna pozamykać, co by kropelki z bakcylami w powietrz
        > u nie latały!

        Uwazasz, ze nie nalezy chodzic z chorym dzieckiem do przychodni ??
        A tak sie sklada ze chorzy dorosli to tez musza cos jesc i kupic sobie lekarstwa..
        • q_fla Re: Przyznać się, która to...? :P 04.10.10, 08:44
          Uwazasz, ze nie nalezy chodzic z chorym dzieckiem do przychodni ??

          Absolutnie nie, lekarza można do domu wezwać prywatnie. tongue_out

          Btw, nie wyczułaś ironii? wink
      • carinica011 Re: Przyznać się, która to...? :P 04.10.10, 08:58
        dla dorosłych - disophrol w tabletkach na katar - rewelacja, ale lekko zamula. sinupret w tabletkach też jest spoko, ale krócej działa. na noc tabcin - 2 dni i po chorobie. polecam w ramach jesiennej samopomocy smile
        • q_fla Re: Przyznać się, która to...? :P 04.10.10, 09:20
          Dzięki, ale nigdy nie stosuję tego typu medykamentów przy katarze.
          Zrobiłam sobie syrop z cebuli, czosnku, cytryny i miodu lipowego, nos inhaluję solą fizjologiczną i morską. Za dwa, trzy dni będzie dobrze. smile
    • dzidzia1975 Re: Katar a przedszkole 04.10.10, 07:17
      Dziękuje za odp. smile Własnie szykujemy sie i idziemy pierwszy dzien do przedszkolasmile katar jest (taki lejacy nie zielony-bakteryjny) i nic poza tym, wiec idziemy...owszem jestem przygotowana ze moze za 2-3 dni bedzie cos "wiecej" (tfu tfu) a moze i nie....
      a katarem mozna zarazic sie wszedzie-sklep ulica autobus itd. wiec nie przesadzajmy z tym siedzeniem w domu i zamykaniem okien i drzwismile zwłaszcza ze pogoda temu sprzyja... taka pora roku ...pozdrawiam i życze zdrówka wszystkim dzieciaczomsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka