wuzetka4
25.10.10, 12:15
Mam 2 letnie dziecko ,mieszkamy w bloku,sąsiadka pod nami wciąż nie zadowolona ,sprowadza nam do domu policje, narzeka , że slychać odgłosy tupania,płacz dziecka ,ostatnio nawet biła w rurę gdy ubijałam kotlety,sama wychowała dzieci, ale nie pamięta wół jak cielęciem był.Zgłaszała do administracji i Bóg wie jeszcze gdzie.Wiadomo,że nie zwiążę dziecku nóg,liczę się z tym ,że napewno słychać odgłosy ,bo taka jest akustyka w bloku,ale mieszka poza tą Panią tyle starszych ludzi i nikomu nie przeszkadza krzyk dziecka przechodzącego na klatce.Czy ktoś miał podobny problem z Was?Jak sobie dawaliscie rady.Napewno jest to problem przejściowy ,przecież dzieci wyrastają.