Dodaj do ulubionych

co z choinką?

06.11.10, 22:30
Wprawdzie do świąt jeszcze trochę czasu, ale powoli zaczynam już planować i tu pojawia się mały problem. Mianowicie, mój syn będzie miał wtedy 15 miesięcy, jest na etapie intensywnego poznawania świata, interesuje go dosłownie wszystko, z resztą, same wiecie jakie są dzieci w tym wieku. Wszystko w domu mamy pozabezpieczane, pozamykane, usunięte z zasięgu, ale nie wiem co zrobić z choinką, bo to, że wzbudzi jego ogromne zainteresowanie i nieodpartą chęć wzięcia go łapek każdej ozdoby, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Od biedy moglibyśmy darować sobie ten zwyczaj, ale mam jeszcze starsze dziecko, któremu byłoby pewnie przykro.
Stąd moje pytanie do mam, mających doświadczenie z dziećmi w podobnym wieku - co robicie:
odpuszczacie sobie choinkę,
stawiacie ją za linią zasieków,
stawiacie ją na stole/szafie,
wieszacie przy suficie?
Obserwuj wątek
    • zojaaa Re: co z choinką? 06.11.10, 22:38
      Ja też się nad tym zastanawiałam i stwierdziłam, że ze względu szeroko pojętego bezpieczeństwa w tym roku będzie u nas mała choineczka ustawiona na komodzie
      • zolza79 Re: co z choinką? 07.11.10, 08:58
        U nas właśnie sprawdzał sie taki patent tzn mała choinka ustawiona na komodzie.
    • joshima Re: co z choinką? 06.11.10, 22:41
      W zeszłym roku na Boże Narodzenie, moja córka miała 9 miesięcy i śmigała przy meblach. W naszym domu choinka stała na podwyższeniu (w tym roku też tam będzie stać, bardziej z powodu psa i braku innego miejsca) a u mojej mamy stała normalnie na podłodze bez żadnych zasieków i innych zabezpieczeń. Po prostu pilnowałam dziecka przez tych kilka dni tongue_out
      • mamanadi Re: co z choinką? 10.11.10, 13:35
        Ja po prostu ubrałam choinkę w pluszaczki smile takie małe breloczki, które doczepia się do kluczy.Choinka była piękna i bezpieczna.
        • ma_niusia Re: co z choinką? 10.12.10, 11:46
          No i my mamy już przetestowane w tym roku bo choinka u nas stoi już od weekendu (proszę się nie czepiać, lubię choinki!). Młody pomagał ubierać, ale nie był zbyt zainteresowany, wolał bawić się opakowaniami po ozdobach. Choinka żywa, w doniczce, około 1,5m stoi na niskim stoliczku. Ubrana w bombki (plastikowe), światełka, łancuchy (plastikowe). Na niskich gałązkach wisi kilka (plastikowych) zabawek dla Młodego (zwierzątka, autka itp). W czasie ubierania Syn został poinstruowany, że światełka są "si" gorące i nie wolno ich ruszać, sam osobiście sprawdził, że żywy świerk kłuje i z daleka woła "kuj kuj, no no no". Średnio dwa razy w ciągu dnia podejdzie pomacać nisko powieszone zabawki i tyle. Ale z daleka, szczególnie wieczorem z uśmiechem podziwia światełka smile
    • mruwa9 Re: co z choinką? 06.11.10, 22:44
      starsze dziecko nie wybaczyloby nam braku choinki (gdy najstarsze bylo w tym wieku, z roznych wzgledow mielismy zupelnie bezchoinkowe swieta). Choinka na podlodze (bo nie da sie jej zrzucic, ze stolu czy komody- i owszem), oraz wylacznie nietlukace sie ozdoby. Plus wzmozona kontrola rodzicielska. Nigdy nic zlego sie nikomu nie stalo.
    • mamamaja30 Re: co z choinką? 06.11.10, 22:50
      Dla 15-miesięcznego dziecka choinka to też frajda. Można kupić plastikowe dekoracje (bombki też) albo zrobić własnoręcznie (zadanie dla starszego dziecka). Można powiesić małe jabłuszka, pierniki i co tam jeszcze do głowy przyjdzie. Taka choinka może mało "supermarketowa" ale na pewno będzie piękną ozdobą.
      • nasenna Re: co z choinką? 06.11.10, 23:12
        Przy starszej córce mielismy choinkę, teraz tez planujemy, mała będzie miała 16 miesięcy. Po prostu niebezpieczne ozdoby będą wisiały wyżej.
    • listopadowka2008bis Re: co z choinką? 06.11.10, 23:12
      Ja w tamtym roku zrezygnowalam z prawdziwej i mielismy sztuczna, ustawiona na komodzie poza zasiegiem rak smile
      W tym roku tez sztuczna, bo sie boje, ze igly moga dziecku smakowac smile Tez bedzie stac na komodzie.
      Prawdziwa wprowadze za rok, moze dwa.
    • minerwamcg Re: co z choinką? 06.11.10, 23:26
      Też mam ten problem - moja w Wigilię skończy równo dwadzieścia miesięcy. I nie ma zmiłuj, choinka będzie numerem jeden przez cały okres świąteczny. Postanowiliśmy zatem:
      1. Ustawić choinkę na stoliku
      2. Przywiązać ją do tegoż
      3. Zrobić dwa foremne odciągi i umocować choinkę do ścian
      4. U dołu powiesić papier, plastik, wszystko nietłukące
      5. Bańki po babci, cudna kolekcja jeszcze sprzed wojny... chyba na wszelki wypadek przeczeka te Święta w pudełku smile
    • tym08 Re: co z choinką? 06.11.10, 23:27
      w zeszlym roku corka miala 18 mies. choinka byla duza, bombki szklane tez byly. mimo wielkiego zainteresowania (mloda tez z tych co to nie usiada w miejscu ani sekundy, dotykajacych, szperajacych wszedzie mimo upominania) dalo sie ja opanowac. pod nadzorem pozwalalismy wszystkiego dotknac i po paru dniach nie bylo juz wielkiego szaluwink
    • z_lasu Re: co z choinką? 07.11.10, 00:58
      Na pierwsze święta Mały miał 9 miesięcy. Pomacał "gołą" (nieubraną), żywą choinkę, skonstatował, że kłuje i stracił całkowicie zainteresowanie. Żadne błyskotki go nie skłoniły, by spróbować ponownie. Rok później (czyli 21 mies.) pomagał już mamie ubierać drzewko: podawał ozdoby (wszystkie, szklane też), niektóre sam wieszał. Dzięki temu KAŻDĄ zabawkę wziął do ręki i mógł dokładnie obejrzeć. Oczywiście ze 2-3 bombki się stłukły i bardzo dobrze. Zrezygnowaliśmy tylko ze słodyczy na choince.
    • blaszany_dzwoneczek Re: co z choinką? 07.11.10, 01:15
      Zazwyczaj mamy prawdziwą choinkę stojącą na podłodze. Gdy mała miała rok i dwa miesiące kupiliśmy nieco niższą w donicy i stała na komodzie. Rok później już normalnie na podłodze i nie było problemu (tylko na wszelki wypadek została przywiązana).
      • dziub_dziubasek Re: co z choinką? 07.11.10, 07:06
        U nas choinka zawsze stoi na podłodze w rogu pokoju. Jak dzieci były małe to zastawialam ją nieco fotelami, a szklane ozdoby wisiały wyżej. Niżej były pierniczki, ozdoby z papier i slomy.
        • lukrecja34 Re: co z choinką? 07.11.10, 08:02
          u nas choinka stoi na podłodze i zawsze jest do czegoś uwiązana (mamy kota więc to konieczność smile).nie ma więc zagrożenia,że się na dziecko przewróci.
          poza tym w zasięgu rąk tylko nietłukące i niejadalne typu ciasteczka ozdoby.
          za to papierowe łańcuchy,orzechy,jabłuszka-czyli rzeczy,które albo nie sposób zniszczyć albo nie szkoda i można szybko dorobić nowe
        • zona_mi Re: co z choinką? 07.11.10, 09:13
          > U nas choinka zawsze stoi na podłodze w rogu pokoju. Jak dzieci były małe to za
          > stawialam ją nieco fotelami, a szklane ozdoby wisiały wyżej. Niżej były piernic
          > zki, ozdoby z papier i slomy.

          U nas tak samo.
          Plus ćwiczenie refleksu, kiedy się któreś na fotel wspinało smile
    • budzik11 Re: co z choinką? 07.11.10, 08:24
      eilian napisała:

      Wszystko w domu mamy pozabez
      > pieczane, pozamykane, usunięte z zasięgu,

      OMG. To jak wy żyjecie? W muzeum nie można dotykać eksponatów wink

      > Stąd moje pytanie do mam, mających doświadczenie z dziećmi w podobnym wieku - c
      > o robicie:
      > odpuszczacie sobie choinkę,
      > stawiacie ją za linią zasieków,
      > stawiacie ją na stole/szafie,
      > wieszacie przy suficie?

      Nic z tych rzeczy. Dziecko podeszło raz czy drugi do choinki, ukłuło się w rękę (zawsze mamy żywe drzewko) i więcej nie podchodziło. A ozdoby mamy na razie nietłukące. Nigdy nic się nie stało (poza tym, że jak dzieci już były starsze, zżerały po kryjomu cukierki i pierniczki z choinki wink)
    • monikaa13 Re: co z choinką? 07.11.10, 09:02
      Od zawsze kupujemy dużą, żywą choinkę i nie zmieniliśmy tego zwyczaju jak pojawiła się w naszej rodzinie córka. Choinka stoi oczywiście na podłodze w zasięgu ręki wszystkich domowników. Nic nigdy się nie przydarzyło.
      Więcej zainteresowania choinką wykazywały nasze świnki morskie i robiły zdecydowanie więcej szkód smile
    • agulle Re: co z choinką? 07.11.10, 09:32
      W zeszłym roku moje dzieci raczkowały w okresie ŚBN, wiec choinkę mieliśmy małą na meblach, w ramach rekompensaty w każdym pokoju i kuchni lampki choinkowe udrapowane na karniszach, żeby była nastrój. W gościach gdzie były choinki, trzeba ich było pilnować bo zdejmowali bombki.
      W tym roku (będą miały 21 m-cy) zamierzam postawić normalną choinkę, na podłodze. Jednak ozdoby będą piernikowe i plastikowe (nic tłukącego). Jedynie o światełka się martwię, żeby ich nie pokopało (moi uwielbiają się bawić kablami), planuję choinkę postawić w takim miejscu, żeby nie były potrzebne przedłużacze.
      Zobaczymy co się będzie działo, najwyżej będziemy rozbierać przed czasem.
      • mumi7 Re: co z choinką? 08.11.10, 08:00
        Co za skrót-ŚBN. Skojarzyło mi się z SB, nie wiem, czy o to chodziłowink
        • agulle Re: co z choinką? 08.11.10, 12:11
          ŚBN czyli Święta Bożego Narodzenia
          • ma_niusia Re: co z choinką? 08.11.10, 12:17
            U nas rok temu Młody miał 7 miesięcy i raczkował, choinka była nieduża, w donicy, stała wysoko, także ze względu na niewielki metraż mieszkania (ale u dziadków, gdzie spędzaliśmy świeta była w wielkim żeliwnym stojaku na podłodze, wielka do sufitu, ale przymocowana tez do ścian (tak zawsze robią, niezaleznie od dzieci). Młody tylko z daleka oglądał światełka.

            W tym roku chciałam zrobić podobnie, ale po lekturze tego wątku zmieniłam zdanie i kupimy dużą choinke i postawimy na podłodze (przymocuje chyba jednak do ściany - dla własnego spokoju). Młody będzie ubierał ją ze mną. fajnie, że znalazł się taki wątek i pomógł mi podjąć decyzje smile
    • tijgertje Re: co z choinką? 07.11.10, 09:39
      Dla mnie swieta bez choinki to nie swieta. Mlody mial 10 miesiecy, gdy pierwszy raz zobaczyl choinke. Kupilam taka jak zawsze, duza, zywa, w salonie kupujemy swierka z bardzo miekkimi iglami, stoi w ciezkim, zeliwnym stojaku i raczej ciezko ja przewrocic. Stala normalnie na podlodze, tyle tylko, ze nie wieszalam zadnych tlukacych ozdob, same plastikowe czy szmaciane. Lampki mam nienagrzewajace, wiec nie bylo problemu. Mlodemu choinka bardzo sie podobala, krecil sobie bombkami, ale migiem sie nauczyl, ze moze to robic tylko ze mna, samodzielnie podpelzal, siedzial i ogladal, ale nie dotykal (kwestia jasno okreslonych granic i konsekwencji). Co smieszniejsze, od poczatku mlodemu kupujemu jego osobista choinke do jego pokoju. Teraz juz takiego samego miekkiego swierka, wczesniej srebrnego. Kluje tak niemilosiernie, ze chocby chcial, to sie nie zlapiewink Tyle tylko, ze zywa choinka nie przejdzie, jesli dziecko ma alergie. Jesli obawiasz sie, ze maluch przewroci choinke, to albo trzeba ja postawic tak wysoko, ze nie dostanie, albo nauczyc, ze mozna ogladac, ale nie dotykac, albo kupic wieksza, szersza, stojaca na podlodze w solidnym stojaku czy donicy, ale np wlozyc do wiekszej misy o obciazyc np kamieniami. Stawianie na podwyzszeniu to kiepski pomysl, ze stopu czy szafki lekka sztuczna choinke bardzo latwo sciagnac. Teraz nie ma problemu, jest taki wybor ozdob, ze mozna kupic naprawde fajne nietlukace, czy upiec ze starszakiem pierniki. 2 lata temu mielismy choinke tylko z piernikami i slomianymi ozdobami, cudna byla i prieknie pachniala, w tym roku rowniez bedziemy miec pierniki, do tego bede robic jakies ozdoby z lnu i szydelkowe gwiazdki i aniolki. taka nieco ecologiczna choinka wink (kupujemu tylko ze specjalnych upraw). Mlody u siebie ma roznosci na choince, co roku dokupujemu kilka nowych ozdob, zarowno szklanych, jak i drewnianych, kazda inna. Potem taka choinka to najlepsza zabwaka, tak jak ja kiedys u babci, tak teraz mlody moze godzinami siedziec i sie na nia gapicwink
    • klubgogo Re: co z choinką? 07.11.10, 09:43
      Jakie zasieki, jakie wieszanie u sufitu, co za bzdura! Rok temu Mała miała 13 m-cy, mogła przyglądac się choince, ale wiedziała, że bombek nie szarpiemy, lampek nie dotykamy. Tak samo jest ze wszystkim. Do kuchenki nie podchodzi, bo wie,że może byc gorąca, nie sięga na blat, którego powierzchni nie widzi, nie ściąga innych rzeczy niż jej zabawki. Szafki są pootwierane, bo to szafki mamy lub taty i nic jej tam szukac dla siebie. Jedyne zabezpieczenia jakie mam to zatyczki w gniazdkach.
      • monikaa13 Re: co z choinką? 07.11.10, 11:56
        No właśnie i to jest dla mnie rozsądne. Nie rozumiem tych problemów z choinką, kucheną, szufladami. Moja urodziła się w listopadzie więc na pierwsze święta wiadomo, na drugie miała już rok i jakoś nie pamiętam, żeby interesowała się choinką. Nie wolno i już.
        Tak samo jak koleżanki wyżej, nigdy nie otwierałą szuflad, szaf, nie dotykała kuchenki, nie ściągła rzeczy z szafek, obrusu ze stołu itd.
        • stypkaa Re: co z choinką? 08.11.10, 14:06
          >nigdy nie otwierałą szuflad, szaf, nie dotykała k
          > uchenki, nie ściągła rzeczy z szafek, obrusu ze stołu itd.

          Jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić takiego roczniaka smile Albo tak mało zainteresowane światem dziecko, albo nienaturalnie posłuszne, albo nie wiem co wink.

          • ciociacesia naszym sekretem jest ciasto 08.11.10, 17:44
            tongue_out
            jako roczniak probowala otwierac niedozwolone szafki jeszcze czasem. ale juz coraz zadziej bo od kiedy zaczela pełzac lazila za mna do kuchni wiec uczona byla - miala jedna 'swoja' szuflade w kuchni, kilka w pokoju, a reszta byla 'nie wolno'.
            • stypkaa Re: naszym sekretem jest ciasto 09.11.10, 09:31
              Zauważ, że przedmówczyni moja napisała, że jej dziecko "nigdy" nie otwierało szuflad, szaf etc. Czyli nigdy nie robiło tego co każde normalne dziecko próbuje robić.
              Nie znaczy to, że należy dziecku pozwalać otwierać wszystko. Ja też moim synom pozwalalam otwierać kilka szuflad w kuchni, a niektóre były konsekwentnie zamykane z przekazem "nie wolno".
              • ciociacesia albo skrót myslowy 09.11.10, 10:25
                ze nigdy znaczy ze po 1-2 razach zalapala ze nie wolno, albo jeszcze nie wpadla na to... moja dwulatka dopiero teraz zaczela interesowac sie np włacznikami od lamp czy listwy komputerowej
              • memphis90 Re: naszym sekretem jest ciasto 09.11.10, 15:33
                Hmm, moje dziecko też nigdy nie miało ciągot do szuflad i wywalania ich zawartości. Otwieranie i zamykanie drzwiczek- może, przez krótki czas, ale niespecjalnie ją to bawiło. Tak samo nigdy nie rzucała przedmiotami i nie pakowała niedozwolonych rzeczy do ust. Jakieś takie "nienormalne" dziecko mam big_grin
    • anettchen2306 Re: co z choinką? 07.11.10, 09:50
      Moja corka jest z pazdziernika wiec gdy w domu pojawila sie choinka tez miala wlasnie niecale 15 mcy. Obserwowala jak choinka byla ubierana, pozwalalam dotykac bombek i swiecidelek. Pokazalam jej, ze choinka jest jak jez smile, nieco klujaca. Corka nigdy nie sciagala z choinki ozdob, nie ciagnela za galazki, choinka byla duza, do samego sufitu. Stala na ziemi, bo tak jest bardziej stabilna niz stojac na jakims podwyzszeniu. No i pilnowalo sie dziecka nieco uwazniej.
      Corka uwielbiala patrzec na swiatelka na choince. Specjalnie dla niej zamontowalismy w drugim koncu pokoju pozytywke w ksztalcie bodajze renifera, ktora po pociagnieciu wygrywala rozne koledy. Mala byla bardziej zainteresowana nia niz choinka.
      A szafy tez regularnie "wyprzatala" w tym wieku wink I one nadal byly bardziej atrakcyjne od choinki.
    • namrata86 Re: co z choinką? 07.11.10, 10:33
      Mój synek będzie mieć 19 miesięcy na święta. Choinka będzie mała i będzie stała na wysokiej szafce. Ale planuje ubierać ją razem z synkiem. Kupie plastikowe ozdoby. Już widzę jak się będzie cieszył tongue_out
      • heca7 Re: co z choinką? 07.11.10, 12:04
        U nas tylko raz choinka stała na biurku ale to z braku miejsca. Potem juz zawsze na podłodze, świerk, jodła róznie, na co mamy ochote w danym roku. Duże cenne bombki wieszamy wyżej a jak było małe dziecko to w ogóle je sobie darowaliśmy. Choinka przewróciła nam się raz 3m po slubie. Była do samego sufitu, i stojak nie dał rady. Podnieśliśmy i wśród okruchów zaczeliśmy się z mężem kłócić a ona jeb! z powrotem między nas na podłogęwink Więc my znowu ją podnieśliśmy i kontynuujemy awanturę kto jest temu winien a ona znowubig_grin ale zdążyliśmy ją złapać zakonczyliśmy spór i pożyczyliśmy stojak od moich rodziców-dobrze że mamy blisko bo mąż stał i trzymał choinkę w tym czasiewink

        Dzieci mi nie zbiły żadnej bombki. Zainteresowanie opadało, szczególnie po sprawdzeniu, że igły kłują.
    • pagaa Re: co z choinką? 07.11.10, 12:26
      mój będzie miał 17 miesięcy, kupimy taką średnią, w donicy i postwimy zobaczymy gdzie;P
      na dole powiesimy ozdoby z papieru, wszyscy je zrobimy, pokolorujemy i gitsmile
    • jeza_bell Re: co z choinką? 07.11.10, 12:46
      Wybraliśmy najbardziej kłującą z wszystkich dostępnych. Wyglądała i pachniała cudnie, a mały tylko raz postanowił z nią się bezpośrednio zaprzyjaźnić. Drugiej próby nie było wink
    • dag_dag Re: co z choinką? 07.11.10, 13:38
      Moja córka jest w zbliżonym wieku, też poznaje świat na wszystkie możliwe sposoby i u nas jest wręcz odwrotnie: nie chowamy niczego przed dzieckiem, nie mamy niczego w domu zabezpieczonego (poza dostępem do prądu), itd. Choinka będzie stała normalnie, przecież to tylko drzewko, bombek mi nie szkoda, przywiązana i tak zawsze jest, więc się nie przewróci na dziecko, itd. Starsza miała 16 miesięcy, gdy nadeszły święta z choinką, nic się nie działo, bo co miało się dziać? Od ukłucia nie zginęła. Także nie widzę problemu smile
    • mloda0242 Re: co z choinką? 07.11.10, 14:01
      idziemy na żywioł, zatem duża, żywa, ustawiona na podłodze i z lampkami! nie powiesimy pamiątkowych bombek tylko papier, drewno i masa solna, ustawimy ją tak, że kontakt będzie zastawiony, nie będziemy prowokować do wspinania - będzie można do niej podejść, powąchać, dotknąć igieł a nawet pewnie ukłuć się w palec, uwielbiam choinkę i nie pozwolę sobie z niej zrezygnować smile
    • katriel Re: co z choinką? 07.11.10, 14:26
      W zeszłym roku miałam choinkę przy raczkującym siedmiomiesięczniaku.
      Żywa, dwumetrowa, stojąca na podłodze w stojaku napełnionym wodą.
      U góry szklane bombki, niżej łańcuchy i posrebrzane szyszki (ale to nawet nie
      ze względu na dziecko, zawsze tak ubieram). Brałam na ręce, pokazywałam
      choinkę, ozdoby, pozwalałam dotknąć. Jak mu się jedna plastikowa bombka
      spodobała, to specjalnie przewiesiłam niżej. Żadnej katastrofy nie było.
      W tym roku też nie zamierzam specjalnie cudować. Najwyżej pomyślę o jakimś
      solidniejszym umocowaniu choinki, żeby jej na siebie nie przewrócił (moi rodzice
      mieli kiedyś patent z podwiązywaniem do haka w suficie, to może wykorzystam).
      Z tym że ja na codzień w domu też nic nie mam specjalnie pozabezpieczanego,
      to jesteśmy przyzwyczajeni (ja - że muszę mieć na małego oko, mały - że są
      rzeczy, których się nie rusza).
      • aleks2539 Re: co z choinką? 07.11.10, 15:13
        Nie wiecie jak to jest? Jak czegoś nie można to jest super interesujące! A jak się coś dostanie wprost do ręki szybko staje się nudne.
        Podeszłam tym sposobem do tematu i w zeszłym roku 18 miesięcznemu synkowi dałam do rąk bombki - także szklane, łańcuszki, świecidełka itd. I ubierał razem ze mną żywe dwumetrowe drzewko. On podawał bombki, wieszał ozdoby jeśli potrafił, włączał lampki do kontaktu. Efekt? Dwie bombki zbił mój mąż, jedną ja big_grin Młodego przez cały okołoświąteczny okres choinka nie ruszała, traktował ją jako kolejny mebel. Myślę, iż w tym roku będzie podobnie.
        Założyć też się mogę, że gdybym postawiła choinkę wysoko na komodzie to na pewno chciałby do niej sięgnąć wink
    • camel_3d Re: co z choinką? 08.11.10, 08:16
      moj mial 14 miesiecy w grudniu i nie bylo problemu... ogladalismy sobie babki razem, pozatym choinka ma duzo igiel i klujesmile)
    • mikams75 Re: co z choinką? 08.11.10, 09:24
      pierwsze swieta - mala miala 9 mies. i lazila przy meblach, wiec choinka stala na stoliku ale bardzo stabilnym przy ktorym tez chodzila. Na dole mialam bombki styropianowe i plastikowe i przywiazakam choinke do klamki w oknie, zeby nie przewrocila jak pociagnie. Mozna tez przywiazac do kaloryfera czy co tam masz w poblizu.
      Drugie swieta - miala rok i 9 mies. i pamieta choinke do tej pory. Zrob choinke dla dzieciakow, to ogromna frajda. U nas byla duza, na podlodze, tyle tylko ze bombki nietlukace na dole. Przy zawieszaniu i zdejmowaniu (musiala pomagac) stluly sie chyba 2, wiec wcale nie takie wielkie straty. W tym roku choinke stawiam juz na poczatku grudnia zeby mogla sie dluzej napatrzyc, bo rok temu postawilam tuz przed swietami a malej bylo strasznie zal jak ja rozbieralismy.

      a mojej tlumaczylam, ze bombki moze dotknac, ciagnac nie wolno. Dla zasady mozesz mu jedna dac i wytlumaczyc ze tylko ta sie moze bawic a reszta jest do patrzenia. Dla spokoju mozesz tez poswiecic jeden blyszczacy lancuch, moja robila sobie z tego szal big_grin

      a wiec polecam normalna choinke ale dobrze umocowana i z nietlukacymi bombkami.


    • gwen_s Re: co z choinką? 08.11.10, 10:14
      ja się wcale nad tym nie zastanawiałam... normalna, jak co roku, postawiona na podłodze, ze światełkami i bombkami... część z nich, głównie te na dole były niebijące, dwie bombki młody ścisnął w ręku, nic mu nie było, wystraszył się i więcej nie dotknął, światełko jak dotknął i było gorące też więcej nie złapał, choinka kuła więc też nie ruszał... a wierzcie mi jest to diabeł wcielony. Ja wychodzę z założenia, że jak dziecko nie zobaczy czy nie poczuje (z zachowaniem oczywiście granic) to się nie nauczy, ze tak się nie robi...
      • aihnoa Re: co z choinką? 08.11.10, 10:35
        No dokładnie. Choinka stoi u nas na podłodze w ciężkim żeliwnym stojaku, żywa, do sufitu, ozdoby szklane i wszelkie inne wiszą, te których byłoby mi żal w przypadku dostania się w dziecięce ręce, wiszą wyżej i tyle.
        Po początkowych kilku dniach zainteresowania, choinka przechodzi do porządku dziennego.
        Patrząc na umiłowanie do wspinania mojego 19-mies. myślę, że prędzej spadłby z wysokości starając się dostać do "zakazanego owocu" -choinki ustawionej na komodzie. U nas takie rozwiązanie nie zdałoby egzaminu.
        Córka w wieku 14 miesięcy ubierała choinkę razem z nami. Syn by pewnie zdusił w ręce bombki, więc dostanie ozdoby nietłukące do wieszania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka