Dodaj do ulubionych

1,5 roku, ma próchnicę, co teraz?

06.12.10, 15:59
Dziewczyny, właśnie upewniłam się, że mój syna ma próchnicę w dwóch ząbkach, jeszcze łudziłam się parę dni że jadł bułki posypane makiem i ząbki niedomyte, ale niestety - to nie da się zmyć szczoteczką. Jestem zdruzgotana, przecież dbamy o zęby od początku, słodyczy ani cukru nie dostawał, jedynie parę razy babcie zrobiły sabotaż, no je jogurty prawie codziennie i pieczywo bardzo lubi, echch... W każdym razie chciałam się was poradzić co teraz, czy próchnicę u takich małych dzieci się leczy? Pytam może naiwnie, ale coś mi się kiedyś obiło o uszy i chcę się upewnić. Syn jest typem wstydziocha/dzikusa/antyspołecznika, zawsze do wszelkich lekarzy jest meganieufny i beczy, na bank nie da sobie grzebać w paszczy jakiemuś obcemu dentyściesad Najlepiej byłoby zastosować tlen jako rozweselacz/uspokajacz, jak na amerykańskich filmach, ale nie wiem czy jeśli nawet znajdę w moim mieście dentystę z takimi bajerami to czy można stosować takie środki u takiego małego dziecka... Dziewczyny, napiszcie co wiecie, bo mam już wizję bezzębnego syna za dwa latasad
Obserwuj wątek
    • ila79 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 06.12.10, 16:29
      Nie pocieszę Cię. Musiałam z własnej głupoty leczyć dziecku zęby jak miało rok. Żadne lakowanie i ozonowanie tu nic nie da. Trzeba borować i zaplombować takimi specjalnymi plombami dla dzieci. One są pomarańczowe, dziają leczniczo. Często wypadają i trzeba je uzupełniać, ale i tak żadziej niż zwykłe plomby. U nas leczenie odbywało się na siłę, młody wrzeszczał, ja go trzymałam, no koszmar. O dziwo teraz ma 4 lata i wcale się nie zraził, chętnie chodzi do dentysty i pozwala sobie wszystko zrobić. Próchnicy pozbyliśmy się dopiero używając pasty elmex BEZ PŁUKANIA. Można nawet jak dziecko śpi wcierać w ubytki trochę tej pasty.
    • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 06.12.10, 17:44
      Spokojnie. Nie kazda zmiana prochnicowa wymaga od razu plombowania, za to zawsze nalezy zweryfikowac nawyki higieniczne i dietetyczne w rodzinie, zeby znalezc przyczyne prochnicy u tak malego dziecka (i nastepnie te przyczyne usunac):
      pare pytan pomocniczych:
      1. Dziecko karmione piersia czy sztucznie?
      2. Mm, smoczek obecnie? Butla?
      3. Czy cos je/pije w nocy?
      4. Pelna rozpiska posilkow, wszystkiego, co dziecko je i pije w ciagu dnia (kazdy lyk, kazdy kes, o ktorej godzinie)- troche uciazliwe, ale chyba najistotniejsze w diagnostyce.
      5.Jak czesto slodycze? I co?
      6. jak czesto (i czyimi rekami) dziecko ma myte zeby? pasta z fluorem?
      7- Jak wyglada stan uzebienia , nawyki higieniczne i dietetyczne rodzicow i opiekunow dziecka? Czy ktos oblizuje sztucce dziecka, kosztuje jego potraw jego sztuccami? Caluje w usta?Oblizywanie smoczka ?
      • leneczkaz prośba o objaśnienie 06.12.10, 19:51
        > 4. Pelna rozpiska posilkow, wszystkiego, co dziecko je i pije w ciagu dnia (kaz
        > dy lyk, kazdy kes, o ktorej godzinie)- troche uciazliwe, ale chyba najistotniej
        > sze w diagnostyce.

        O co chodzi? O przerwy między posiłkam?

        > 5.Jak czesto slodycze? I co?

        Jak często jest ok i jakie najgorsze?

        > 7- Jak wyglada stan uzebienia , nawyki higieniczne i dietetyczne rodzicow i opi
        > ekunow dziecka? Czy ktos oblizuje sztucce dziecka, kosztuje jego potraw jego sz
        > tuccami? Caluje w usta?Oblizywanie smoczka ?

        Jakie powinni mieć nawyki? Mycie? Bo oblizujemy i całujemy..
        • q_fla Re: prośba o objaśnienie 06.12.10, 20:38
          > O co chodzi? O przerwy między posiłkam?

          Też. Częste picie np słodkich soków, zwłaszcza w nocy.

          > Jak często jest ok i jakie najgorsze?

          U tak małego dziecka najlepiej wcale. Najgorsze są wszelkie słodycze typu toffi, twarde cukierki, które dzieciak gryzie. Słodkie kaszki - tak, tak słodkie kaszki pięknie oblepiają zęby.
          Dopuszczam słodycze maks raz dziennie w niewielkiej ilości np 1 - 2 kostki mlecznej czekolady, po obiedzie i po zjedzeniu obowiązkowe mycie zębów. Wyjątek stanowi każda impreza, dzisiejszy dzień, wizyta u teściowej.

          > Jakie powinni mieć nawyki? Mycie? Bo oblizujemy i całujemy..

          Mycie zębów przynajmniej 2 x dziennie, po słodyczach obowiązkowo. Jak rodzice mają próchnice powinni wystrzegać się oblizywania sztućców dziecka i całowania w usta.
        • mruwa9 Re: prośba o objaśnienie 06.12.10, 23:34
          chodzi o dziennik jedzenia, z rozpiska godzin, np:
          6.00 butla z mm
          7.00 kanapka z jajecznica, herbata + 2 lyzeczki cukru
          8.30- pol jablka/ 2 winorgrona
          9.00 2 chrupki kukurydziane,
          9.15- lyk soku Kubus...
          itd itp
          Zrobic rozpiske z dwoch -trzech dni, absolutnie kazdy kes i kazdy lyk, ktory trafia do buzi dziecka, z rozpisaniem godzin.
          • leneczkaz Re: prośba o objaśnienie 07.12.10, 07:09
            no ale chodzi o to co już jest dramatem a co jeszcze nie smile
            • mruwa9 Re: prośba o objaśnienie 07.12.10, 08:33
              Najpierw trzeba zrobic taka rozpiske, zeby w oparciu o nia dyskutowac smile
              • leneczkaz Re: prośba o objaśnienie 07.12.10, 11:11
                Dziś:
                6.00- mleko
                8.00- kanapka z białym serkiem + 2 paseczki papryki
                9.00- sok z warzyw i owoców (kiwi, marchew, jabłko, pomidor, pomarańcza) 200ml
                12.30- kilka łyżek zupy + ziemniak
                (to ostatnie to moje prognozowanie bo jest w przedszkolu)
                wieczór dopiszę później.
                • leneczkaz mruwo, kontynuując.. 08.12.10, 09:53
                  16- makaron z warzywami + serek + kostka czekolady
                  18.30- mleko


                  Dziś:
                  5.45- mleko
                  7.- kawałek omleta od taty
                  8.30- reszta omleta + 200ml soku (kiwi, marchew, pomdor, pomarańcza)
                  (tu następuje zawsze mycie zębów po ok 15-30min.)
                  12.30- zupa w przedszkolu

                  .. dokończę wieczorem i czekam na diagnozę tongue_out
                  • leneczkaz zakończenie 08.12.10, 19:58
                    13.30 - ziemniaki z sosem
                    17- jabłko i pół drożdżówki
                    20 czyli zaraz zje trochę makaronu z nami i zapije mleczkiem po czym umyjemy zęby.

                    To są takie normalne dni, ale są też weekendy u dziadków w których objada się słodyczami.. Tyle, że nie jest to u nas codzienność.
            • ancymon123 Re: prośba o objaśnienie 07.12.10, 09:43
              2 łyzeczki cukru do herbaty?? I wogóle herbata dla małego dziecka??!
    • donasss Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 06.12.10, 18:24
      Dołączam się do pytania, interesują mnie formy znieczulenia/uspokojenia dziecka podczas zabiegu, mój ma niecałe 2 lata i też nie da się dotknąć, może któraś z was słyszała o gazie, jak pisała autorka wątku - ile to kosztuje, można u tak małych dzieci? Jak to działa? Albo jakieś inne sposoby...
      • rooms Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 06.12.10, 18:34
        moja córcia przed drugimi urodzinami miała leczoną złamaną górną czwórkę, do której dostała się próchnica. Próchnica zaatakowała także pozostałe czwórki i je też trzeba było załatać. Oczywiście, złamany ząbek musiał być wyszlifowany (tzw. amputacja) i zaplombowany. Pytałam 4 specjalistów i w końcu zdecydowaliśmy się zrobić ząbki w "Uśmiechu Malucha" w Warszawie www.stomatologiadzieci.pl/code/glowna.php
        w narkozie, pod opieką anestezjologa, wszystkie ząbki za jednym zamachem.
        Miałam obawy odnośnie narkozy, ale wszytko poszło SUPER! Dziecko (ani my) nie ma żadnych złych wspomnień, ząbki są porządnie zrobione, polakierowane i mamy pewność, że nic się nie czai "po kątach"... Sama narkoza bez żadnych przykrych wrażeń - po trzech godzinach mała bawiła się jak zwykle.
        Minus taki - jak na mój gust baaardzo dużo to kosztowało, rozumiem, że "klienci komercyjni" wspomagają hospicjum, ale mimo wszystko...
    • klaramama-to-ja Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 06.12.10, 23:45
      idziesz na pierwszą wizytę zapoznawczą
      bawisz się z dzieckiem w dentystę
      na kolejną idzie tata/dziadek/babcia - biorą małego na kolana, lekarz zakłada pombę w 3 min. ty czekasz dalekoooooooooooooo

      borowanie w mleczaku to nie to samo co w stałym zębiesmile płaczu nie przeskoczysz
      a im wcześniej tym lepiej
      • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 00:06
        klaramama-to-ja napisała:

        > idziesz na pierwszą wizytę zapoznawczą
        > bawisz się z dzieckiem w dentystę
        > na kolejną idzie tata/dziadek/babcia - biorą małego na kolana, lekarz zakłada
        > pombę w 3 min. ty czekasz dalekoooooooooooooo

        sadyzm...

        >
        > borowanie w mleczaku to nie to samo co w stałym zębiesmile płaczu nie przeskoczys
        > z
        > a im wcześniej tym lepiej

        bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.

        • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 09:45
          Jaki sadyzm i jaka bzdura, z dzieckiem trzeba chodzić do dentysty, a jak jest próchnica zęby trzeba leczyć. Czy dziaciak chce czy nie.
          • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:42
            leczenie prochnicy nie polega jedynie na wypelnianiu ubytkow.
            • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:49
              Nie wnikajmy w szczegóły smile Chciałam jedynie powiedzieć, że płacz dziecka na fotelu dentystycznym nie jest powodem do zaniechania wizyt, nawet jeśli wydaje się to komuś sadystyczne.
              • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:01
                nie, placz na fotelu dentystycznym jest sygnalem , ze dziecku dzieje sie krzywda. Nikt nie ma prawa krzywdzic dziecka, a na pewno nie stomatolog. Istnieja znieczulenia, wizyty adaptacyjne, farmakologia (premedykacja, w ostatecznosci narkoza), po to, aby traktowac malego pacjenta z szacunkiem, na jaki zasluguje i aby wizyta w gabinecie stomatologicznym nie kojarzyla mu sie z torturami i bolem.
                Kazdy rodzic, ktory uwaza, ze w silowym leczeniu dziecka, bez znieczulenia, nie ma nic zlego, wpierw powinien tego doswiadczyc na wlasnej skorze. I to najlepiej w sytuacji, ktorej nie bedzie rozumial, bo nikt mu wczesniej nie udzieli informacji na temat celowosci i charakteru przeprowadzanego zabiegu. Tak po prostu , potraktowac delikwenta (rodzica) jak ochlap miesa, bo to nic takiego, ze poboli, ze sie byc moze poleje krew... tego chcesz dla twojego dziecka? To powinno ci sie ograniczyc prawa rodzicielskie, bo najpierw okaleczasz dziecko prochnica, a potem traumatyzujesz go brutalnym, silowym leczeniem. A , nie..rodzice przeciez zawsze sa bez winy, to tylko wina slabych genow, a dentysta to sadysta, rodzic? Nigdy w zyciu sad
                • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:15
                  Ale kto napisał, że należy czy nawet można ewentualnie leczyć dziecko bez znieczulenia, aby odczuwało ból?? Nikt! Chodzi o to, że maluch się drze jak tylko dentysta chce zajrzec do buzi. I co wtedy? Narkoza? Mój sie drze zawsze jak przekraczamy próg gabinetu, mimo, ze jak miał 1,5 roku byliśmy na adaptacji, dostał szczeke do zabawy i inne takie formy rozrywki na fotelu. Więc co mam zrobić, zaniechać wizyt?
                • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:18
                  I jeszcze jedno, moje dziecko nie ma próchnicy, może własnie dlatego, że choć siłowo, to dbam o jego ząbki, chodzimy regularnie do stomatologa dziecięcego, lakierujemy zęby. Ale mimo specjalistycznego podejścia do mojego syna on sie drze. I na pewno nie podam mu narkozy, aby polakierowac zęby. Ciekawe kto mi prawa rodzicielkie odbierze, jaki sąd? W domu niestety mycie zebów nie zawsze jest wesołe mimo śpiewania piosenek o myciu czy robienia konkursów, mycia zębów mamie itp. (ale w domu jest zdecydowanie lepiej, nie drze się).
        • klaramama-to-ja Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:33
          nie sadyzm, tylko realne podejście. tak małemu dziecku nie wytłumaczysz, że to tylko na chwilkę, nie będzie bolało itp. będzie płakało bo zobaczy nową osobę, ktoś będzie na nie patrzył, założy maskę na twarz itd. czy leczenie będzie z "gazem" czy bez i tak będzie się stresowało.

          Jeśli mama nie może patrzeć na to jak jej dziecko płacze najlepiej jeśli ktoś ją zastąpi u dentysty. Niezdecydowanie rodzica jest gorsze niż sam zabieg.

          Syn miał leczoną 4 w wieku 2 lat. Płakał owszem - ale tylko do momentu, aż pan dentysta wyjął narzędzia z buzi. Od razu zajął się światełkiem, fotelem itd. Chodzimy do dentysty co 3 miesiące - i teraz w wieku 3 lat sam otwiera buzię i pozwala na czyszczenie i lakierowanie.

          Co do borowania - te dziurki najczęściej są "plamkami",które lekarz delikatnie dotyka wiertłem - dosłownie kilka sekund. Dorosłym borowanie kojarzy się z kilkuminutowym wierceniem, a tu trwa chwilę. Dłużej trwa osuszanie dziurki i naświetlanie plomby. A czy lekarz boruje, czy naświetla i tak trzyma narzędzia w buzi = płacz

          Co do żelu - owszem można, ale najczęściej trzeba to powtarzać kilka razy. Jeśli dziecko płacze na sam widok fotela, czy gabinetu - płacz będzie kilkakrotny.
          • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:42
            W ramach realnego podejscia powinans sama siasc na fotel i pozwolic sobie wiercic w zebie bez znieczulenia. Po uprzednim skrepowaniu, przywiazaniu pasami do fotela i uzyciu metalowego szczekorozwieracza, zeby bylo skuteczniej i zeby przypadkiem nie przyszlo ci do glowy zamknac ust. A potem nie zapomnij palnac sie w glowe, w ramach opamietania, bo prochnica i tak malego dziecka ZAWSZE jest wina rodzicow. Tylko, ze to dziecko cierpi, rodzice znajda tysiac usprawiedliwien dla siebie.
            Ja za dlugo pracuje, zeby spokojnie czytac radosne teksty takich rodzicow, jak ty.
            • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:52
              Od zarania leczę zęby bez znieczulenia. I żyje. Nie przesadzajmy. Jeśli regularnie chodzi sie do stomatologa to te ewentualne ubytki są na tyle małe, że można spokojnie bez znieczulenia zaplombować. Ale małe dziecko nie rozumie potrzeby ani wizyt profilaktycznych, ani konieczności lakierowania, borowania czy czegokolwiek innego. Więc czasem trzeba na siłę.
              --https://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
            • klaramama-to-ja Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 14:24
              nie będę z tobą dyskutować. w niektórych sytuacjach dzieci płaczą i się tego nie przeskoczy. to rodzic musi podjąć decyzję - leczymy zęby albo zostawiamy.

              dla mnie większym ryzykiem jest stosowanie narkozy czy gazu u małego dziecka, niż zaplombowanie małej dziurki.
            • ciociacesia no ja zastosowałam sadyzm 07.12.10, 18:06
              ale czułam sie przyparta do muru - w zebiskach próchnica, dentysta w innym miescie, uznalam ze najwazniejsze to jak najszybciej zaplombowac i zalapisowac to co juz jest jednoczesnie wprowadzajac mycie po absolutnie kazdym posiłku i ograniczenie cukru... wcale nie jestem pewna czy to tak dobrze. gdybym miala wieksze pole manewru (kasa, łatwiejszy dojazd do gabinetu) to na pewno zastosowalabym tysiac pińcset wizyt adaptacyjnych... co z reszta teraz robie. na razie bylismy na jednej - mloda pamietala poprzednie doswiadczenia i zwiewala z fotela az sie kurzylo.
              nie do konca przekonuja mnie slowa dentystek ze to nie boli bo to mleczaki...
    • krokre Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 00:21
      Przede wszystkim idz do stomatologa który ma doświadczenie w badaniu zabków małych dzieci. Córka mojej koleżanki 3 latka miała w jednym zabku próchnice i jak sie okazało pani doktor stwierdziła że jest to tak mały ubytek że go nie zaplombowała a jedynie raz na pół roku lakuje takim miodkiem. Od tamtej wizyty minęły 2 lata 9 w między czasie co pół roku chodza na lakowanie) próchnica w tym zabku nie powieksza sie wiec czekaja na samoczynne wypadnięcie tego zęba. Jak widać lekarze nie wszystkie zęby mleczne kwalifikują od razu do borowania a wizyta kosztuje ich jakieś 30-40 zeta ( w Warszawie)smile
      • gajmal Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 08:38
        Nie trzeba borować, są specjalne żele dla dzieci, smaruje się ząbek i wyciąga próchnicę, a potem szybko wkłada plombę - trwa to około 5 minut na zęba.
        Moja córka miała też leczone w tym wieku zęby mleczne, teraz wychodzą jej stałe i są już zdrowe. Cały czas regularnie chodzimy do stomatologa, żeby kontrolować stan tych zębów i w razie czego szybko reagować.
    • ella_2 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 08:39
      Ten gaz rozweselający to podtlenek azotu. Mnóstwo informacji o nim można wyczytać wpisując w googlach hasło - sedacja wziewna. Ale generalnie dobrze jest, żeby pacjent podczas zabiegu współpracował - np otworzył buzię, co u 1,5 roczniaka może być trudne do osiągnięciawink Z tego co czytałam gaz jest najchętniej stosowany u około 4 latków.
    • fossetta Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:00
      Jak najszybciej pójść do dentysty, który kocha dzieci i ma podejście..mojej córci górne jedynki i dwójki wyszły już z próchnicą...byłam załamana..ząbki zostały kilkakrotnie lapisowane. Aktualnie córka ma 4latka i poza 4-ma lapisowanymi reszta na szczęście jest zdrowa.
      Nie wyobrażam sobie leczenia dziecka na siłę..lub pod narkozą..naprawdę są dentyści, którzy potrafią sprawić, że dziecko wytrzyma borowanie i polubi wizyty..
      Szkoda, że u nas nie ma profilaktyki takiej jak jest na zachodzie, że dzieciom do ukończenia kilkunastu lat profilaktycznie podaje sie fluor..
      • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 10:55
        Przecież mamy fluor w pastach do zębów, a dziecko ta pastę łyka. Tego fluoru jest więc w jego organizmie wystarczająca ilość. A jak jest za mało dopiero wtedy mozna podawać w kropelkach. Po co na zapas?
      • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:00
        fossetta napisała
        > Szkoda, że u nas nie ma profilaktyki takiej jak jest na zachodzie, że dzieciom
        > do ukończenia kilkunastu lat profilaktycznie podaje sie fluor..
        Dziewczyny, prosze przestanie pisac takie rzeczy, bo one bywaja denerwujace.
        ....Proces powstawania pruchnicy jest procosem mimo wszystko zlzonym. Do jego gl. przyczyn-jak popularnie sadzi sie- nie nalezy jedynie jedzenie slodyczy!
        W 50% moc zebow uwarunkowana jest genetycznie. Znam takich co zadko myja zeby, jedza nagminnie slodycze i w wieku lat 30 nie maja zadnej dziury w zebach.
        Bardzo wazna jest rofilaktyka od wlasciwie urodzenia. Mnie pediatra zalecil, zeby od kad dziecko skonczy 3 miesiace stosowac paste bez fluoru i masowac nimi dziaselka dziecka. Oczywiscie ilosc tej pasty byla bardzo minimalna, taka mala kropeczka. Dodam, ze zalecil to bez wzgledu na to czy karmie piersia czy tez nie, w celu wzmocnienia zebowin. Tak robilam. Jak wykluly sie pierwsze zabki w wieku 6 miesiecy w dalszym ciagu 2 razy dziennie szcztkowalam zeby. Teraz ma paste z minimalna dawka fluoru i myjemy je( czasami na sile jak nie daje, bo ma zly humorsmile 3 razy dziennie!

        Co do lakowania, jesli dziecko jest spokojne i da sobie je zalakowac to jak najbardziej jestem na tak. Taki lak chroni szkliwo przed pruchnica, ale tzeba pamietac ze wspomniany lak ,,zmywa sie" i po jakims roku zabieg znow naleezy powturzyc, zeby dzialanie tego specyfiku bylo skuteczne.

        Co do Fluoru. Nie wiem czy wiecie ale polskie oczyszczalnie w dosc duzych ilosciach dostarczaja nam go do wody, ktora plynie w naszych kranachsmile Przedawkowanie dozwolonej, dziennej dawki fluoru zapewniam, ze jest gorsze od pruchnicysmile

        No i ostatnie. Borowanie zebow pod narkoza nawet u doroslego jest dla mnie abstrakcja! Bowiem kazda narkoza niesie za soba jakies niebezieczenstwo zwlaszcza u tak malego dziecka. W zyciu nie plombowalabym dzieckku zebow taka metoda.

        A i jeszcze na koniec chcialam dodac, ze dzieci, ktorym brakuje odpowiednich witamin moga miec problemy z pruchnica. Przypomnijcie sobie jak bylo np. w ciazy i dlaczego tak duzo ciezarnych kobiet skarzy sie na to, ze po ciazy maja tyle ubytkow?
        • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:06
          Zjawa, podpisuje się pod Twoją odpowiedzią. Dodam, że my lakierujemy zęby co 3 m-ce przy wielkim płaczu i proteście małego. Trudno, jestem sadystką.
          • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 11:20
            Wiesz, w takich sytuacjach lepiej byc ,,sadysta"smile Ja srednio co 2 dzien mam co wieczor placz, bo na ,,sile" myje dokladnie wszystkie zeby malemusmile Musimy tez pamietac, ze mycie, myciu nie jest rowne. Zanim poszedl do przedszkola dawalam mu do raczki szczoteczke z pasta i ,,myl sam". W onsekwencji szczoteczka wygladala jak teraz ta, ktora ,,myje" sobie zabki w przedszkolu a wiec jest cala pogryzionasmile. Napewno cos to daje, ale wole sama zawsze rano i wieczorem dokladnie umyc kazdy zabsmile Tez mam problem z babcia. Co chwile daje jakies slodycze. Do dziadkow nic nie dochodzi. Jakbym mowila do sciany! Nie wiem co oni przez to chca udowodnic? Zrekompensowac i nadrobic brak slodyczy za komunysmile Szlag mnie czasami trafia....
            • twitti Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 13:53
              To ja sie dolacze.. MOjedziecko na razie chyba nie ma prochnicy. Ale boje sie ze moge cos zaniedbac.. Mala dostaje ze slodyczy pol herbatnika w ciagu dnia, ale zdarza mi sie nie umyc zebow po nim, bo jest to czesto przegryzka np na spacerze. Dostaje tez 2 razy kaszki bobowity. NIe wiem czy jest cukier - ale pewnie tak. Tu myjemy zeby.
              Corka ladnie myje zeby, ja tez jej myje, ale glownie dwa razy dziennie - rano i wieczorem.. Tylko tyle, bo czesto podjada chrupki kukurydziane pomiedzy, a tu jogurci, i z lenistwa nie ganiam jej non stop do mycia zebow.. i tu pewnie moj blad.
              No i mam pytanie - od kiedy powinno sie uzywac pasty z fluorem? jak wiadomo nie umie wyplukac ust. Na razie uzywamy pasty bez fluoru.. Ale moze juz pora na ta druga?
              Czy wasze dzieci jedza chrupki lub inne przekaski miedzy posilkami?
              • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 15:01
                pasta z fluorem- od pierwszego zeba. Do 2. urodzin o zawartosci 500ppmF, trzeba czytac na opakowaniach. Wlasnie w podjadaniu jest najwieksze, kluczowe zagrozenie dla zebow. nalezy dbac o regularne pory posilkow, BEZ PODJADANIA czegokolwiek pomiedzy nimi. Czyli - snaidanie, 2. sniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja. Koniec! Mleko, ewentualnie sporadycznie sok tylko do posilkow. Owoce licza sie tez jako posilek. Pomiedzy posilkami jama ustna ma odpoczywac co najmniej 2 godziny i w tym czasie co najwyzej wolno napic sie czystej wody. Nawet po zjedzeniu jednego winogrona jama ustna potrzebuje co najmniej pol godziny na dojscie do stanu rownowagi i zlikwidowaniu mikroodwapnien szkliwa, ktore to winogrono spowodowalo. Jesli w tym czasie zamiast pozwolic jamie ustnej odpoczac, do ust trafi kolejne winogrono, albo chrupek, albo lyk soku, albo lyk mleka, herbatki, albo paluszek, kes kanapki, cokolwiek, to zamiast naprawy powstalego wczesniej odwapnienia na to stare odwapnienie nalozy sie nowe, ten obszar odwapnienia szkliwa caly czas sie powieksza. Kolejny kes- i kolejne odwapnienie. Itd itp, az z mikroodwapnienia robi sie ubytek, ktory mozemy zaobserwowac golym okiem. I tu jest pies pogrzebany.
                Kaszka bobovita z pewnoscia zawiera mnostwo cukru, przeczytaj na opakowaniu. I sama konsystencja to zbrodnia dla zebow- oblepia je i ciezko ja usunac. Zamiast kaszki lepiej dac kanapke z jajkiem czy pomidorem.
                • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 15:41
                  Je między posiłkami różne "przegryzki" i nie myjemy po tym zębów. Tylko rano i wieczorem, a pasta z fluorem o najmniejszej dawce jaką udało mi się znaleźć - 250 czegośtam (inne mają po 500). Bambino sie zwie, albo Bobini nie pamiętam. Zaczelismy myć zęby pastą jak miał jakieś 1,5 roku.
                  PS. nie każde dziecko zje kanapke, mój duży chłop, a nie tknie.
      • tijgertje Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 16:44
        fossetta napisała:
        Szkoda, że u nas nie ma profilaktyki takiej jak jest na zachodzie, że dzieciom
        > do ukończenia kilkunastu lat profilaktycznie podaje sie fluor..

        Ja to ci moge napisac o profilaktyce w Holandii. Tubylcy maja bardzo ladne zeby, znam doroslych ludzi po 40-tce bez jednego ubytku. Fluoru nie podaja od lat, doszli, ze nadmiar moze byc duzo gorszy w skutkach. Od pierwszego zeba za tyo myja zeby, w okilicach roku z pasta zawierajaca mniejsza dawke fluoru. Nikt nie pluka zebow po umyciu woda! Od malego dzieciako sa zabierane co pol roku do dentysty i dziura w mleczaku jest uwazana za tragedie, zarowno rpzez dziecko, jak i przez rodzicow, nikt nie uwaza dziurawych mleczakow za norme, ktorej sie nie leczy, bo i tak wypadna, a stomatologow o takim podejsciu w Polsce jeszcze sporo znajdziesz. Zeby myje sie odpowiednia pasta i zazwyczaj elektryczna szczoteczka, wiele osob uzywa plynow antybakteryjnych, np Listerine. Powszechnym zaleceniem jest mycie zebow min pol godziny po jedzeniu, przez zmienione w czasie posilku pH zbyt szybkie umycie zebow moze uszkodzic szkliwo i prowadzic do prochnicy. najwazniejszy chyba jednak jest sposob odzywiania. Dzieci od malego dostaja okreslona ilosc posilkow o stalych porach, nie memlaja chrupek, nie zapychaja sie sslodkimi i gestymi sokami, kaszki dostepne w sklepach sa zazwyczaj wielozbozowe i nie slodkie, jakims cudem maluchy nie maja problemu z ich jedzeniemwink Jogurty, budynie itp uwazanae sa za deser i jedzone po obiedzie. To samo lody, latem w ciagu dnia dzieciaki czasem wodne dostaja. szkolne dzieci jedza posilki o stalych porach, slodycze przysluguja raz dziennie i zazwyczaj w okreslone dni. Nikt dziecku nie da cukierka czy ciastka bez zapytania opiekuna czy mozna (bo mozna dostac ciacho spowrotem z kazaniem, ze dziecko potem obiadu nie zje). Tak samo na prezenty dzieci raczej nie dostaja slodyczy, czy czekolady, bo np babcia nie moze przyjsc z pustymi rekamiwink To wszystko ma duzo wiekszy wplyw na rozwoj prochnicy niz ilosc fluoru.
        • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 21:26
          Wiecie co. Wydaje mi sie, ze nie mozna popadac w skrajnoscismile Ja, jakos nie wyobrazam sobie i raczej nie jestem w stanie na dzien dzisiejszy trzymac sie zelaznie godzin spozywania posilkow. W przedszkolu owszem, ale w domu niestety nie. Co do plynow do plukania, faktycznie swietna sprawa ale dla doroslych.
          Bardzo wazne, co zostalo jeszce pominiete to odpowiednie zywienie. Wiec, nabial, nabial i jeszce raz nabial! A co do past to ja, tak do ok roku uzywalam kupowanej w aptece pasty bez fluoru. Potem na ta z najmniejsza dawka floru( kurcze jakos na ta Babino nigdy niestety nie wpadlamsad) To byla pasta Aquafresh, jak dobrze pamietam, a w chwili obecnej mam taka od 2 do 6 Colgate ok 100 fluoru z tym, ze moje dziecko potrafi juz dobrze plukac jame ustna i wypluwac.
        • kj-78 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 21:36
          Powszechnym zalecen
          > iem jest mycie zebow min pol godziny po jedzeniu, przez zmienione w czasie posi
          > lku pH zbyt szybkie umycie zebow moze uszkodzic szkliwo i prowadzic do prochnic
          > y.

          No wlasnie, malo kto wie, ze zbyt czeste mycie zebow, a juz zwlaszcza od razu po posilku jest bardzo szkodliwe dla zebow. Ja w wielu zrodlach wyczytalam, ze wystarczy myc 2 razy dziennie, i nie wczesniej, niz pol godziny po posilku. Teraz w ciazy mam manie mycia zebow, po prostu wpadam w ekstaze szorujac i najchetniej robilabym to co godzine, przed i po jedzeniu, przynajmniej z 5 minut big_grin Myje wiec zabki namietnie, jednoczesnie bojac sie, ze bede miala przez to niedlugo prochnice... sad
          • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 21:49
            Skad ja to znamsmile Moge Cie uspokoicsmile Ja mam taka obsesje od ok 2 latsmile Myje namietnie swoje zeby i to bardzo dlugo i dokladnie po kilka razy dziennie. Ja na razie wysztko jest w lepszym stanie niz bylo wczesniej, jak mylam tylko rano i wieczoremsmile
            • astomi25 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 22:13
              mruwa, nie zawsze prochnica jest wina rodzicow. Czesto winne sa geny. Moje dziewczyny akurat maja bardzo zdrowe zeby, ale mam koleznke ktora ma blizniaczki. Maja teraz 10 lat.
              Jedna ma juz 3 plomby, druga nic. Pierwsza dziurka pojawila sie juz w wieku 3 lat. Od urodzenia sie malych bardzo dbano o zeby, dziewczyny nie jadly slodyczy. I co?
              Myslisz ze jedna wstawala w nocy i palaszowala po szafkach?

              Ja mysle ze u mnie tez zadecydowaly geny o zdrowcych zebach, zarowno ja jak i ojciec dzieci mamy bardzo mocne. Ze starsza troche nawet przesadzalam, slodyczy nie jadla do 3 lat, 2 lata miala podawany zymafluor, zeby mylysmy 3-4 razy dziennie. Z mlodsza juz tak fajnie nie bylo bo starsza juz poznala smak slodyczy (roznica wieku 7 lat) wiec w domu juz jakies byly, a to sama sobie kupila, a to koelzanki przyniosly. Rowniez moja obsesja odnosnie ciaglego mycia zebow jakos zmalala wink a zymafluor podawalam co jakis tam dzien, jak mi sie przypomnialo.
              I tez ma piekne zdrowe zeby.
              • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 07.12.10, 22:25
                Geny i witaminy! Czasami rodzic mimo tego, ze odzywia odopiwednio swoje dziecko, nie jest w stanie wykryc niedoborow odpowiednich witamin. Dlatego tez, taki rodzic moze myc i 6 razy dziennie zeby, a i tak pruchnica pojawi sie niestetysad.... Tak, jak juz wczesniej pisalam, moje dziecko niestety czesrto przez dziadkow faszerowane jest slodyczami w tym: gl czekolada i lizaczkami. Mimo tego jak na razie( odpukac) ma snieznobiale zeby bez pruchnicy.
                • onebeata_k Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 14:17
                  Z ciekawości zajrzałam na ten wątek i okazuje się, że chyba tylko moje dziecko nie myje zębów pastą!!!
                  Mała ma 15 miesięcy, cały komplet ząbków śnieżnobiałych. Gdzieś miałam zakodowane, że pastę się używa dopiero jak dziecko umie wypluć i wypłukać usta a tu się okazuje, że są jakieś bez płukania, i że w dodatku można wcierać podczas snu... Możecie podać dokładną nazwę? Musze dziś małą dokładnie obejrzeć bo kto wie, może już jakaś dziurka się zrobiła a ja nic o tym nie wiem. Wizyta u dentysty z takim maluchem to musi być jakiś dramat, nie wyobrażam sobie mojej córki na fotelu z otwartą buźką. Aż strach pomyśleć!
                  • ancymon123 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 14:54
                    Idzcie juz teraz na adaptacje, wtedy lekarz nie grzebie w buzi, ale oswaja dziecko z lampą, fotelem itd. Zaden koszmar. A ząbki myje się pastą dla dzieci, marka dowolna, ja kupuje polską o najniższej zawartości fluoru. Synek połyka, bo płukać nie umie. Mnie tubka na pół roku starcza.
                  • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 15:44
                    poszukaj w sklepach pasty o zawartosci 500ppm F. Trzeba czytac sklad na opakowaniach, to wszystko.
                    • onebeata_k Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 16:38
                      No ale jak to jest z tym płukaniem? Moja jeszcze nie wypluje pasty, raczej ją połknie a to chyba nie jest jednak za zdrowe.
                      • mruwa9 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 17:09
                        W wielu krajach wrecz zaleca sie, aby dzieci NIE plukaly ust po myciu zebow. Moje nie plucza, ja tez nie plucze. Plukanie ust pomyciu zebow momentalnie usuwa paste i fluor z jamy ustnej. A my ten fluor chcemy przetrzymac na zebach jak najdluzej.
                        Po prostu nakladaj na szczoteczke odrobine pasty (nie wiecej, niz ziarnko grochu - tak mowia madrzy, ale dla malego dziecka to IMHO za duzo), szczotkuj dziecku zeby i koniec. Oplucz szczoteczke, gotowe.
                        • zjawa1 Re: 1,5 roku, ma próchnicę, co teraz? 08.12.10, 21:15
                          A tak z czystej ciekawoscismile W jakich krajach ,,wrecz zaleca sie", zeby dzieci nie plukaly ust tylko automatczynie polykaly te chemikalia? Wiesz, fluor ma okreslona mozliwosc wchlaniania sie. Jesli myjesz zeby 2 minuty, to ,,wchlonie" sie jego wystarczajaca iloscsmile Jesli plykasz to.... np. endoskopia bedzie wskazana po jakims czasiesmile
                  • zjawa1 onebeata_k 08.12.10, 21:10
                    Pyalas o paste bez fluoru. Ja uzywalam takiej:www.shop-dent.pl/pasty-c46/dla-dzieci-s67/nenedentbaby---pasta-do-nauki-pielegnacji-zabkow-szczoteczka-p453
                    Dostepna chyba tylko w aptekach. Dosc droga jak na paste niestety.... Fajnie i wygodnie myje sie ta. dolaczona do niej gumowa nasadka ala szczoteczka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka