tola_i_tolek
13.01.11, 10:08
Moja trzyletni córka jest w domu radosna, rozgadana ,w towarzystwie obcych , lub osób które widuje niezbyt często zmienia się o 180 stopni.
W ogóle się nie odzywa, wdrapuje sie do mnie na kolana, zasłania oczy. Chodzi do przedszkola i mimo że to lubi zawsze jak wchodzi do sali pełnej dzieci to jest krok w tył, dopiero jak podejdzie Pani i weźmie ją za rękę to pójdzie. Nawet tam potrzebuje kilkunastu minut żeby się rozkręcić.
Czy można coś zrobić, żeby ją ośmielić? Sama jako dziecko i nastolatka byłam bardzo nieśmiała i nie chciałbym, żeby moje dziecko tak się męczyło i stresowało.