Przejrzałam archiwalne wątki o pływaniu ale nie znalazłam tego co mnie interesuje.
W jakim wieku Wasze dzieci nauczyły się pływać? I jak? W sensie, same z siebie, na jakimś kursie, często pływały, tylko w wakacje?
Mój Synek kocha wodę (ja też), jak miał 4 miesiące chodziłam z nim (w sumie przez 3 miesiące) na kurs pływania niemowlaków. Potem, przez ostatni rok, sporadyczne wizyty na basenie, nie częściej niż raz na miesiąc (tak wyszło, chorował). Kocha wodę. Aktualnie to polega wyłącznie na chlapaniu rączkami i nogami, skakaniu z brzegu w moje objęcia, zjeżdżanie ze zjeżdżalni. Umie robić bąbelki buzią (ale nie zawsze ma na to ochotę), nie ma większych problemów z zanurzeniem głowy "nurkowaniem", zdarza się sporadycznie, że nie domknie buzi i leciutko zachłyśnie się wodą, ale sam się z tego śmieje

Ćwiczymy nurkowanie przy każdej wizycie na basenie.
I teraz nie wiem, zapisać go na jakiś kolejny kurs? Teraz czy odczekać? Są takie kursy dla dwulatków? Czy ćwiczyć z nim samodzielnie? A jak tak to co konkretnie ćwiczyć? Na razie trzymam go po prostu pod ramionka czy to w pozycji na plecach czy na brzuchu i sobie tak "pływa".
Z góry dzięki za opinie i porady