18.02.11, 21:26
W jakim wieku dzieci uczą się same bujać na huśtawce?
Kiedy zaczynają ładnie powtarzać melodię? Czy jeżeli w wieku 2,5 nie powtarza, to nie ma słuchu muzycznego, czy jeszcze nie nadszedł jego czas?
Obserwuj wątek
    • zdunia1979 Re: Kiedy? 18.02.11, 23:46
      To jest bardzo indywidualna sprawa. Bujanie na huśtawce to po pierwsze kwestia wzrostu, musi samo na nią wejść. Po drugie musi być sprawne aby opanować ten ruch, która porusza huśtawkę itp. Także pewnie ok 3,5- 4 latka. A co do słuchu to też jeszcze za wcześnie. Dziecko nie potrafi skupić tak długo uwagi aby nauczyć się melodii. Mój synek (28mcy) powtarza piosenkę z bajki, ale dlatego, że słyszał ją dziesiątki razy.

      Ja piszę oczywiście o własnych doświadczeniach i spostrzeżeniach.
      • verticale Re: Kiedy? 19.02.11, 07:05
        moj synek (wlasnie bedzie konczyl 15mcy) od wielu tygodni nuci/spiewa piosenki, ktore mu spiewamy lub ktore ma w grajacych zabawkach lub slyszy czesto w radio.
        ale moze ma wyjatko dobry sluch i poczucie rytmu/melodii. podobnie rysuje kredkami na papierze od dawna, rozpoznaje ksztalty, niektore literki. uczymy sie kolorow.
        mysle, ze kazdemu dziecku przychodzi to we wlasciwym dla niego czasie.
        natomiast z hustaniem to nie wiem... na razie nie mielismy (przez zime) okazji sie hustac od czasu jesieni. z tym pewnie podobnie... zalezy od dziecka.
        • sonrisa06 Re: Kiedy? 19.02.11, 08:36
          Moja córka latem miała 4 latka i jeszcze samodzielnie nie umiała się huśtać. Jest dzieckiem bardzo sprawnym, przejdzie każdą drabinkę na placu zabaw i ogólnie ruchowo jest bardzo ok. Moim zdaniem powodem są jej gabaryty, jest malutka, a po drugie to zwyczajnie jej się nie chciało wink
          Co do nucenia melodi, to dokładnie nie pamiętam, ale na pewno wcześniej niż w wieku 2 lat. Mając 2 latka bardzo dobrze mówiła (wszyscy ją rozumieli) i śpiewała piosenki.
    • leneczkaz Re: Kiedy? 19.02.11, 09:09
      Mój ma 2 lata i 4 m-ce i śpiewa jak w operze tongue_out
      A huśtać się nie umie- zima jest..
      • onoma-topeja Re: Kiedy? 19.02.11, 09:31
        corka 3,5 roku hustac sie nie umie sama chociaz jest na dobrej dodze.
        spiewa od dawna,napewno przed 2urodzinami
    • joshima Re: Kiedy? 19.02.11, 15:00
      Poczytaj sobie ten wątek:
      www.chusty.info/forum/showthread.php?t=47432
      Dużo waznych i ciekawych informacji o słuchu muzycznym i o umuzykalnianiu dzieci.
      • rulsanka Re: Kiedy? 19.02.11, 17:51
        Niestety link nie działa, przerzuca do strony z logowaniem. Jestem w stanie wejść na forum, ale nie widzę tego wątku, możesz podać jakieś słowo kluczowe lub jakiś inny sposób, by znaleźć ten wątek?
        Mam trochę świra na punkcie umuzykalniania, bo mam talent muzyczny, który został zmarnowany przez moich rodziców. Nie mam zamiaru wywierać presji na syna, żeby został muzykiem lub nawet chodził na regularne lekcje, jeżeli mu nie będą odpowiadały, ale wiem, jaką radość daje zagranie i zaśpiewanie piosenki. Chciałabym dać mu szansę, a jeżeli polubi, to zapisać do szkoły Suzuki. Małemu śpiewam od niemowlęcia i gram na pianinie, on sam ma dostęp do prawdziwego keybordu i pianina, oraz starej gitary, którą traktuje jak bęben. Młody lubi koncerty muzyki klasycznej (kiedyś w domu wysłuchał całych 4 pór roku i wołał jeszcze) był też w filharmonii i podczas gdy inne dzieci wariowały, on był zasłuchany - a jest raczej aktywnym łobuziakiem. W przedszkolu też mają dużo śpiewania i tańczenia. Pięknie tańczy, jak nastolatek i bardzo w rytmie.
        Problem w tym, że młody na razie nie powtarza wysokości dźwięków ani rytmu w piosence. Fakt, że nie powtarza też tekstu - może jeszcze się na tyle nie skupia nad piosenką. Kiedyś zagrał 3 dźwięki na pianinie i je powtórzył, ale to raczej przypadek.
        Mąż nie ma słuchu, choć twierdzi że ma, tylko śpiewanie mu nie wychodzi wink .
        Dlatego zastanawiam się, czy młody ma jeszcze czas, podobnie jak na nazywanie kolorów (na razie wszystko jest żółte lub zielone wink czy odziedziczył brak słuchu po tacie. Słuch się przydaje też w innych dziedzinach życia, jak nauka języków.
        Reasumując, może któraś z was wie, do kiedy dziecko ma prawo fałszować i mimo to wyrosnąć na osobę dobrze śpiewającą?
        • minerwamcg Re: Kiedy? 19.02.11, 22:21
          rulsanka napisała:

          > Mam trochę świra na punkcie umuzykalniania, bo mam talent muzyczny, który zosta
          > ł zmarnowany przez moich rodziców.

          Ojoj. To musisz strasznie uważać, żeby nie zafundować dziecku odbicia w drugą stronę, nie zrobić z niego remedium na własny nierozwinięty talent i związane z tym żale. Mówię serio, to się człowiekowi samo nasuwa, podświadomie nawet.
          Po co Ci teraz wiedzieć, czy dziecko ma słuch muzyczny czy nie? Chcesz dwuipółlatkowi zafundować lekcje fortepianu? smile Boisz się, że jak zacznie później, to zaprzepaścisz jego szanse zostania małym Mozartem?
          Daj synkowi spokój, niech się bawi instrumentami, słucha muzyki, skoro sama masz słuch, to poszukaj gdzieś muzycznych zabaw dla maluchów i po prostu baw się z nim - na tym etapie chyba to wystarczy...
          • rulsanka Re: Kiedy? 20.02.11, 00:21
            Jako laik, który zaczął grać w wieku dorosłym, widzę, że gra na instrumencie rozwija jakieś pokłady inteligencji, które w inny sposób są niedostępne, tak jakby daje dodatkowy wymiar postrzegania. Dlatego chciałabym, by słuch posiadał. Tak samo jak bym chciała, by rozróżniał kolory.
            Nie boję się, że coś przegapię w nauce muzyki, bo jeśli ma zostać Mozartem, to mając dostęp do instrumentów, na pewno ma ułatwiony start. Na razie gramy razem na zasadzie, że ja gram "była sobie żabka" i śpiewam, a młody wali w klawisze i też śpiewa, choć nie w rytmie i dobiera dziwne dźwięki. Z tego, co wkleiła Joshima, wydaje się, że to faza improwizacji.

        • joshima Re: Kiedy? 19.02.11, 22:22
          rulsanka napisała:

          > Niestety link nie działa, przerzuca do strony z logowaniem. Jestem w stanie wej
          > ść na forum, ale nie widzę tego wątku, możesz podać jakieś słowo kluczowe lub j
          > akiś inny sposób, by znaleźć ten wątek?
          Hmmm. TO może jest niedostępny bez zalogowania. W takim razie skopiuję CI kluczowe kwestie, bo to nie tajemnica smile

          Cytat z wypowiedzi jednej ze specjalistek:
          Więc tak: swoją wiedzę o zdolnościach muzycznych opieram na badaniach naukowych profesora Edwina Eliasa Gordona, który jako jedyny poświęcił kilkadziesiąt lat na ich zgłębianiu, a następnie stworzył spójną, sekwencyjną Teorię Uczenia się Muzyki, w której opisał w jaki sposób uczy się jej dziecko.

          Po pierwsze: naukę muzyki przyrównać można do nauki języka ojczystego – dziecko najpierw, przez pierwszy minimum rok – tylko go słucha. Potem uczy się mówić – powtarza pojedyncze słowa, słyszy jak inni wkładają je w kontekst a potem tworzy (improwizuje) własne zdania. Dopiero gdy dobrze nauczy się mówić – zaczyna naukę czytania. Na końcu jest pisanie.

          Zauważcie, że w naszym, polskim szkolnictwie muzycznym (a zapewne nie tylko w naszym) wszystko postawione jest na głowie. Nauczyciele uczą pisać nutki dzieci, które nie potrafią ich czytać, nie potrafią wypowiadać się w języku muzyki ( a więc improwizować ) a często nie są nawet wystarczająco osłuchane. Dzieci w szkołach muzycznych zamiast na początku tworzyć, improwizować własne „zdania” muzyczne – odtwarzają skomplikowane utwory innych kompozytorów. To tak, jak gdybyśmy zamiast uczyć dzieci mówić – kazali im od razu recytować wierszyki.

          • joshima cd 19.02.11, 22:23
            Po drugie:

            Kolejność w jakiej dziecko uczy się muzyki jest więc ściśle sekwencyjna (jedne umiejętności muszą poprzedzać drugie).
            Dziecko uczy się w ten sposób audiacji – to termin który stworzył profesor Gordon, znaczący mniej więcej tyle, co rozumienie muzyki, świadome jej odbieranie.

            Audiacja dzieli się na wstępną i właściwą. Audiacja wstępna dotyczy najmłodszych dzieci – a więc tych, u których zdolności muzyczne nie są jeszcze skrystalizowane. Tak jak pisałam wcześniej – można rozwijać je (same zdolności, nie tylko umiejętności) do ukończenia dziewiątego roku życia. Jest to związane z rozwojem mózgu. Dzieci po urodzeniu mają bardzo wiele wolnych połączeń nerwowych, które niewykorzystane – powoli obumierają. Pisząc „wolne połączenie” mam na myśli to, że mogą one wzmocnić dowolną funkcję w organizmie dziecka – „idą tam, gdzie są potrzebne”. To wyjaśnia, dlaczego niewidomi często mają tak dobry słuch. Połączeń jest o wiele więcej, niż możnaby wykorzystać – wiele tysięcy z nich ginie każdego dnia!

            Tak więc – po ukończeniu dziewiątego roku życia zdolności muzyczne są już skrystalizowane. Jest to taki okres krytyczny.
            • joshima Re: cd 19.02.11, 22:23
              Napiszę teraz, za profesorem, o typach i stadiach audiacji wstępnej:

              Typ:
              INKULTURACJA (zapoznanie się z muzyką własnej kultury, osłuchanie)
              od narodzin do 2-4 roku zycia:
              niewielka świadomość otoczenia u dziecka

              Stadia:

              1. Absorpcja: dziecko słucha i słuchowo gromadzi dźwięki muzyki z otoczenia

              2. Reakcje przypadkowe: dziecko porusza się i paple w odpowiedzi, ale nieadekwatnie do muzycznych dźwięków środowiska.

              3. Reakcje celowe: dziecko stara się odnieść ruch i paplaninę do muzycznych dźwięków środowiska

              Typ:
              IMITACJA
              od 2-4 do 3-5 roku życia:
              dziecko angażuje się ze świadomością skierowaną przede wszystkim na otoczenie

              Stadia:

              4. Pozbywanie się egocentryzmu: dziecko rozpoznaje, że ruchy i paplanina nie pasują do muzyki z otoczenia

              5. Przełamanie kodu: dziecko naśladuje z pewną dokładnością dźwięki muzyki z otoczenia, zwłaszcza motywy tonalne i rytmiczne.

              Typ:
              ASYMILACJA
              od 3-5 do 4-6 roku życia: dziecko angażuje się ze świadomością skierowaną na siebie

              Stadia:

              6. Samoobserwacja: dziecko widzi brak koordynacji pomiędzy śpiewem a oddychaniem i pomiędzy śpiewnym recytowaniem a ruchem mięśni i oddychaniem

              7. Koordynacja: dziecko koordynuje śpiewanie i recytowanie z oddychaniem i ruchem



              Wiek dziecka jest oczywiście podany orientacyjnie. Wszystko zależy od jego rozwoju. dzieci, które nie miały okazji przejść przez pierwsze etapy, gdyż nie umożliwiło im tego środowisko - nigdy nie wejdą w kolejny etap. Niektóre dzieci w szkole nadal są na poziomie akulturacji (nazywanej także inkulturacją).
              • joshima Re: cd 19.02.11, 22:24
                I jeszcze raz o stadiach audiacji, cytat z książki "Naucz swoje dziecko audiować" prof. Ewy Zwolinskiej:

                INKULTURACJA

                0-3 miesiące, dziecko:
                -słucha, nawiązuje kontakt wzrokowy
                -usmiecha się, reaguje na dźwięki
                -gromadzi w swoim słowniku dzwięki muzyczne z otoczenia

                3-6 miesięcy
                - wydaje rozmaite dźwięki (piski, krzyki, charczenie)
                -rozpoznaje różnicę między gniewnym a przyjaznym głosem
                -zauważa różnicę miedzy szybkimi a wolnymi wykonaniami
                -pojawiają się szczególne reakcje na motywy tonalne albo rytmiczne

                6-12 miesięcy
                -wykonuje proste gesty (np. machanie rękami, fikanie nogami, klaskanie)
                -pojawia się muzyczna paplanina (muzyczne gaworzenie)
                -zaczyna porozumiewać się za pomocą wyrazu twarzy
                - porozumiewa się za pomocą gestó
                - porusza się i odpowiada głosem (ale wciąż nieadekwatnie do słyszanej muzyki

                12-18 miesięcy
                - zaczyna używać pojedynczych dźwięków ( nie są one wyraźne, nie można określić tonalności ani tonacyjności)
                - pojawia się osobisty dźwięk centralny (inny dla każdego dziecka)
                - zaczyna audiować relacje Dominanta - Tonika
                - przeciętne dziecko śpiewa tylko dźwięk dominantowy, a ustaloną przez nauczyciela tonikę wyaudiuje, ale prawdopodobnie nie będzie jej śpiewać

                18- 2 lat
                - rozumie wiele z tego, co sie do niego śpiewa
                - zaczyna używać krótkich motywów
                - zaczyna prowadzić tonalną konwersacje
                - dziecko nie jest jeszcze świadome, że to co śpiewa lub rytmicznie recytuje, nie jest podobne do wykonań innych osób

                IMITACJA: (cd z książki powyżej)

                2-3 lata
                -znacząco poprawia się jakość wypowiedzi muzycznych
                - potrafi reagować głosem i ruchem na zmiany tonalności i metrum
                -coraz mniej polega na pojedynczym dźwięku
                -zaczyna śpiewać w tonacyjności zawierającej dźwięki diatoniczne
                - niektóre dzieci używają wszystkich dźwięków, a inne tylko dwóch
                - porusza zwykle jedną lu kilkoma częściami ciała podczas wykonywania powtarzających sie motywów rytmiczych

                3- 5 lat
                -tworzy wlasne wypowiedzi i scenki muzyczne
                - podczas spontanicznych wykonań zaczyna używać zarówno powtarzających się jak i zmieniających motywów rytmicznych
                - śpiewnie recytuje, zachowując makrobity w tym samym tempie
                - potrafi zaśpiewać całe melodie
                - wie co umie wykonać, a zego się akutalnie uczy
                -zadaje pytania związane z muzyką instrumentalną (np. o czym jest ta muzyka)
                - skala głosu d1- a1

                ASYMILACJA

                5-7 lat
                - zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że to co śpiewa, jest różne od innych wykonań
                - pojawia ię reakcja - tzw. wpatrywanie audiacyjne - które jest pierwszym krokiem na drodze do wyjścia z etapu paplaniny muzycznej (może się wydarzyć w dowolnym momencie, ale powinno nastąpić między 5 a 9 r. ż.)
                - śpiewa wszystkie dźwięki poprawnie i wyraźnie, pojawiają się jeszcze błędy, ale słychać wyraźną stałość tonalną, tonacyjną i metrorytmiczną
                - eksploruje dźwięki w różnych skalach i porusza się do muzyki w różnych tempach
                - slownik słuchowy i wykonawczy stale się rozwija
                - zaczyna śpiewać w jakiejść tonalności (zwykle durowej, eolskiej, frygijskiej albo we wszystkich trzech)
                - skala a - a1
                - śpiewa dobrze intonacyjnie, oddychając równomiernie, bez większych przerw, powyżej c1
                - potrafi śpiewnie recytować w metrum dwudzielnym, innem raze trójdzielnym zachowując stałe tempo
                - osiąga gotowość do podjęcia formalnego uczenia się muzyki
                • rulsanka Re: cd 20.02.11, 00:11
                  Dzięki Joshima, jesteś kochana wink Jedyne, co kojarzyłam do tej pory, to z metody Suzukiego, że słuch muzyczny wykształca się jak mowa ojczysta. Czyli osoby obcujące z muzyką od niemowlęcia mają duże szanse mieć słuch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka