fizia44
25.02.11, 21:14
Dziś z młodym (2 latka) byłam u lekarza. Niestety wizyta wypadła na czas drzemki, więc młody niewyspany urządził małe przedstawienie z płaczem w roli głównej. Próbowałam różnymi sposobami go uspokoić, no ale jak histeria, to histeria w dodatku z gorączką w tle. Oczywiście nikt się nie kwapił, żeby nas przepuscić (3 osoby przed nami). Najgorsza jednak była baba, która bezczelnie zwróciła mi uwagę, żebym coś wreszcie z tym dzieckiem zrobiła, jaką ja jestem matką i etc. Coś jej odburknęłam, młody płakał, aż wreszcie lekarka kazała nam wejść. Kiedy wychodziłam, chciałam jeszcze coś tej kobiecie odburknąć, ale sobie gdzieś poszła. Czy byłyście już w takiej sytuacji? Przeraża mnie znieczulica społeczna..