Dodaj do ulubionych

Jak nauczyć dziecko czytać?

26.02.11, 15:34
Syn zna już wszystkie litery, chciałabym go więc nauczyć czytać. Możecie doradzić od czego rozpocząć naukę? Kiedy np pokazuję mu jakiś wyraz potrafi nazwać wszystkie literki po kolei, ale nie potrafi przeczytać całego wyrazu. Dlaczego? dodam, że syn ma 3 lata. Może to za wcześnie, ale skoro zna wszystkie literki, to czemu by nie spróbować?
Obserwuj wątek
    • magnes1978 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 16:00
      A jak potrafi nazwać litery mówi "m" czy "em", "d" czy "de" ect bo może w tym różnica.
      Jak nauczyć to nie wiem bo moja jeszcze malutka (1,5 r) i nawet nazywanie większości literek jeszcze przed namismile
      Może nie odpytuj syna tylko czytaj teraz cale wyrazy a nie literuj. Ale skoro zna literki i lubi się nimi bawić to pewnie sam załapie bez specjalnej naukismile

      A ja i tak uważam , że zdolnego masz synka - myślę , że byłabym baaardzo dumna gdyby moja mała za 1,5 oku znała wszystkie literki. Wiec gratuluję!
      • rybalon1 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 16:21
        to , że zna wszystkie literki nie świadczy o tym , że załapie czytanie smile. Sporo 6-latków od dawna zna litery a nie potrafią przeczytać dłuższego wyrazu bo nie wiedzą co "czytają" .
        Niestety aby złożyć wyraz w jedną całość nie wystarczy znać litery.
        Wiem coś o tym bo widzę po moim synu , ma 6 lat , czyta dość ładnie - litery i cyfry tez znał jak miał 3 lata , jak miał 4-lata pisał proste wyrazy np. swoje imię, dom, kot itp
        Jednak w wieku 3-4 lat zapytany co tu jest napisane przeliterował wyraz ale nie potrafił powiedzieć co przeczytał .
      • camel_3d Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 20:32
        nie ma czego gratulowac..to po prostu kilkejna mama z ambicjami i obawa, zeby jej dzeicko na glupka nie wyszlo...bo a noz widelec inne bedzie umialo wiecej..
        • zaba-ryba Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 03:24
          hehe podpisuje sie po wypowiedzia camela
          Dla tych z niespelnionymi wlasnymi ambicjami bombardujacych wlasne dieci wiedzą (dla nich z kosmosu) rodzicow mam dobra rade - zacznijcie ustawiac sie w kolejce do bardzo dobrego psychologa, bo pewnie za pare lat bardzo sie to przyda Waszemu dziecku
          • ylunia78 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 12:09
            zaba-ryba napisał:

            > hehe podpisuje sie po wypowiedzia camela
            > Dla tych z niespelnionymi wlasnymi ambicjami bombardujacych wlasne dieci wiedz
            > ą (dla nich z kosmosu) rodzicow mam dobra rade - zacznijcie ustawiac sie w kol
            > ejce do bardzo dobrego psychologa, bo pewnie za pare lat bardzo sie to przyda
            > Waszemu dziecku

            ja nie mam jakiś aspiracji,nawet uważam,że jak pójdzie do przedszkola,to chyba daruję sobie te wszystkie dodatkowe zajęcia typu aikido, karate czy angielski.
            Ale mój młody tez zna literki i cyferki od ok 3roku zycia.Nie mam co prawda parcia na to,żeby uczyć go czytać,ale przy okazji zabawy nie omieszkam.
            • camel_3d Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 11:10
              e tam...karate czy aikido sa super. bardzo rozwijaja fizycznie i dodaja dziecku pewnosci siebie.
              u mnei w zlobku niestety nie ma...ale za to jest basen smile
    • aleksandra1357 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 16:15
      Od literek do czytaniaj jest wbrew pozorom długa droga. Takie małe dzieci można uczyć czytać metodą Domana, całościowo, ale wtedy niepotrzebna jest znajomość literek.
      Dzieci najpierw uczą się zwykle sylabizować i potem powoli z sylab składać wyrazy. Może spróbuj na początek ćwiczyć sylaby: de, da, du itd., a jak to za trudne, to zaczekaj rok czy dwa. Najmłodsze naprawdę czytające dziecko, jakie spotkałam, miało 4 lata i było geniuszem wink
      Możesz też kupić elementarz i przerabiać po kolei te wszystkie Ala ma Asa itd.
      • malwi_31 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 16:45
        Bardzo dziękuję magnes1978 za miłe słowa smile po prostu pomyślałam sobie, że skoro zna wszystkie literki to możemy spróbować zacząć czytać, tylko nie wiem jak się do tego zabrać smile
    • mika_p Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 16:56
      Odpuść sobie smile
      Moje młodsze dziecko też długo znało litery, a nie potrafiło przeczytać słowa. Za to jak zaczeło umieć, to momentalnie przeszło od eksperymentów z brzmieniem odczytywanych słów do co krótszych napisów od rzutu oka.
      O starszym dziecku się nie wypowiadam, bo on pewnego dnia przyszedł i odczytał całe zdanie wink Zanim w ogóle przyszło mi do głowy, zeby go uczyć czytać.
      Przy czym starsze miało 5, a młodsze 4 lata z kawałkiem. Tyle że starsze dopiero mając 4 lata nauczyło sie zrozumiale mówic, a młodsze dużo wczesniej.
    • deela Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 17:55
      mój ma 4 lata, zaczyna uczyć się czytać - przeczyta proste wyrazy typu "kot", ale on nie uczył sie literek a be ce tylko samych głosek a b c d itd w ten sposób odczytując głoski jest w stanie "usłyszeć" jaki wyraz czyta
    • mama-ola Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 18:27
      3 lata to dużo za wczesnie, żeby uczyć czytać.
      A jeśli chodzi o metodę, to ostatnio za najlepszą uchodzi nauka czytania par liter, pierwsza litera w parze ma być spółgłoską, a druga samogłoską. Możesz mu stworzyć karty z: ma, mo, me, ta, to, te, by, ba, be itd. A jak opanuje pary liter, to słowa złożone z 2-3 par, czyli mama, tata, mata, buty itd.
    • sledznaostro Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 18:33
      Spróbuj z serią "Kocham czytać" Jagody Cieszyńskiej. To czytanie metodą sylabową. Materiały znajdziesz w internecie.
      • sledznaostro Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 18:34
        Albo z odimiennym nazywaniem świata, to z kolei metoda Ireny Majchrzak.
    • daga_j Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 18:38
      "potrafi nazwać wszystkie literki po kolei, ale nie potrafi przeczytać całego wyrazu. Dlaczego?"

      Według mnie jest na to za mały, nie ten etap w rozumowaniu. Albo są na to jakieś metody i "siłą" wywalczysz u dziecka nauczenie się czytać już teraz, zaraz, albo trzeba dać spokój i poczekać aż sam do tego dojdzie.
      Moja córka miała tak samo, pięknie literowała w wieku 3 lat, ale nie potrafiła powiedzieć CO przeczytała. Dopiero w wieku 5 lat nagle zaczęła kumać trzyliterowe wyrazy, a w wieku 5,5 lat już czytała. Sama do tego doszła, moje wcześniejsze próby wytłumaczenia jej dlaczego A-L-A to ALA nie skutkowały smile
    • mithryl Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 19:40
      Polecam metodę Domana. W polaczeniu z nauka liter daje znakomite efekty. My zaczynałyśmy od globalnego czytania i efekty byly juz w 13 mies zycia.Mloda ma obecnie 2 lata dwa mies i sklada litery. Z tym ze widac " efekt Domana' bo najpierw czyta, potem sylabizuje i składa wyraz na powrot.

      A na nauke czytania nigdy nie jest za wczesnie.

      Warunek jest jeden , to nie moze byc nauka, to moze byc tylko zabawa i musi sprawiać radosc.
    • pacynka27 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 19:41
      No niestety teraz już za późno. Powinnaś go uczyć czytać zanim pozna litery.
      Teraz pewnie mówi na m "em" albo "my", na p "pe" albo "py". A to niestety bardzo opóźnia i utrudnia naukę płynnego czytania ze zrozumieniem. Nie da się powiedzieć "p" "m" jak sugerują niektóre mamy (chyba Deela).
      Dzieci powinny być uczone czytania sylabami.
      Wygoogluj polecane książeczki "Kocham czytać". Tylko nastaw się , że zabawa z tymi książeczkami będzie w przypadku Twojego dziecka poprzedzona żmudą nauką oduczenia małego nazywania liter.
      • deela Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 21:41
        Nie
        > da się powiedzieć "p" "m" jak sugerują niektóre mamy (chyba Deela).

        jak to sie nie da?
        mmmmmmmmmm p p p p p p ja mogę, młody może, może my jacyś dziwni jesteśmy?
        • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 16:19
          Nie da , bo nie mówi się "m" mówisz "my", nie da się nawet tego inaczej wymówić. Nie ma możliwości usłyszeć samej głoski m.
          • gosiasprezynka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 20:11
            Da się, da się, kochana. Mówi Ci to językoznawca smile
      • minerwamcg Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 21:48
        pacynka27 napisała:

        > Nie
        > da się powiedzieć "p" "m" jak sugerują niektóre mamy (chyba Deela).

        Czemu się nie da? Jak mi mała pokazuje literki i każe nazywać, to właśnie tak mówię - nie "my" i "py" bo to nawet nie są prawidłowe nazwy tych liter, tylko właśnie "m" i "p". Dykcję mam owszem niezłą, ale nie przesadzajmy, nie btrzeba być aktorem Teatru Narodowego, żeby umieć poprawnie wymówić polski alfabet.
        • pacynka27 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 09:06
          Ano nie da się smile Nawet jak się m przeciągnie to na końcu słyszy się y i wychodzi mmmmmmy, p jest zwartowybuchowe i przeciągnąć się go nie da, słyszymy piękne py.
          Spółgłoski w przeciwieństwie do samogłosek jak sama nazwa wskazuje przy wymowie występują wespół z inną głoską (i słyszymy by, cy, dy itd). Jedynie samogłoski da się powiedzieć samodzielnie a e i o u y ą ę.
          Dlatego dzieci powinny poznać samogłoski a potem sylaby (ma, mo, me, mi, mu, mó, my, pa, po, pe, pi, pu, pó, py).
          • deela Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 10:36
            ja jednak potrafie powiedzieć m bez y na końcu - sama głoska
            • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 16:21
              może nagraj i rzuć na youtuba, bo widać jesteś jakimś ewenementem
      • halapta Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 11:13
        pacynka27 napisała:Nie
        > da się powiedzieć "p" "m" jak sugerują niektóre mamy (chyba Deela).

        oczywiście ze się da:
        • pacynka27 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 13:04
          No jak w tym filmiku nie słyszysz dodatkowej głoski przy spółgłoskach to masz coś nie tak ze słuchem.
        • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 16:23
          Proponuję do laryngologa, bo w każdej spółgłosce jak byk słychać "y"
          • halapta Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 19:34
            To ja proponuję do laryngologa, jest różnica między K a Ky.
            • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 20:24
              niezależnie jak to wypowiesz i tak na końcu będzie słychać samogłoskę czy powiesz ka czy ky, nie ma możliwości powiedzenia samego k
              • moofka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 20:30
                makurokurosek napisała:

                > niezależnie jak to wypowiesz i tak na końcu będzie słychać samogłoskę czy powi
                > esz ka czy ky, nie ma możliwości powiedzenia samego k

                madrosci swiata po prostu
                • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 21:23
                  Raczej gramatyka na poziomie pierwszych klas podstawówki, ale widać co niektórzy w tym czasie spali lub kurowali się w domu
                  • moofka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 21:33
                    a na tej gramatyce pojecia ci wprowadzili?
                    co gloska, co fonem, i czym sie to rozni od sylaby?
                    • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 22:38
                      Zdziwiłabyś się ale tak, ciekawe czy trzylatkowi też to zamierzasz tłumaczyć?
                      Nie ma co ukrywać, że dla trzylatka nauka czytania za pomocą głosowania to nic innego jak samobój, bo dziecko w tym wieku nie ma takich umiejętności syntezy i słowo tata
                      przeczyta ty a ty a.
                      Ja rozumiem, że matki mają pęd do wczesnej nauki , ale może warto w tym uwzględnić możliwości dziecka
            • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 20:28
              jeszcze jedno w tej piosence najlepiej słychać jak p wymawia się jako samo p.
    • camel_3d a mowic umie poprawnie? 26.02.11, 20:31
      tak tylko pytam....
      • malwi_31 Re: a mowic umie poprawnie? 26.02.11, 21:38
        Tak, mówi poprawnie, zdziwiłbyś się jak dobrze potrafi mówić, a swój komentarz w stylu "mama z ambicjami" możesz sobie schować gdzieś. Na tyle komentarzy, które się tu pojawiły, tylko twój jest złośliwy. Wydaje mi się naturalną koleją rzeczy skoro dziecko zna litery nauczyć je czytać, co w tym dziwnego??? tak samo jak zna cyfry, nauczyć je liczyć, itd. Wszystkim pozostałym dziękuję za podpowiedzi i sugestie. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś ciekawe metody, chętnie poczytam
        • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 26.02.11, 22:24
          malwi siegnij sobie po ksiazke Domana " Jak nauczyc male dziecko czytac" bardzo fajna rzecz. masz tam sposob na opanowanie czytania globalnego. mam troche zapiskow wideo naszych postepow zbnajdziesz je tutaj pomidzy roznymi pierdulkamiwww.youtube.com/user/demorgulator#p/u
          moim zdaniem doman jest lepszy od tych wszytkich metod sylabowych itd, ktore sa po prostu nudne.
          Zlosliwosciami sie nie przejmuj, to norma i klasyka wynikajaca z niewiedzy wink
          • camel_3d Re: a mowic umie poprawnie? 27.02.11, 22:41
            no..i od reki wstawic w internet..zeby wszyscy widzieli jakie cudowne dzeicko.. smile hehehehe
            • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 07:02
              Kto bedzie chcial to skorzysta z doswiadczeni i tez pokaze jak mu wychodzi, a inni z dzeciem puszczonym samopas ( bo przeciez nie prosi zeby sie z nim bawic) i z nosem non stop w kompie beda zasuwac złośliwe komentarze na forach internetowych w nadzieii ze moze jakiejs ambitnej mamie dopieka. wink problem polega jednak na tym ze sie kurcze nie da tongue_out

              Nie masz innych zajec?
              • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 08:20
                Między puszczeniem samopas, a tresurą dziecka jest jeszcze najzwyczajniejsza opieka i wychowanie. Tobie też ktoś non stop zadaje pytania w trakcie jedzenia? I później na forum pojawiają się wątki moje dziecko czyta, samo chciało ale mamusia już nie powie że katowała dziecko czytaniem non stop
                • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 18:00
                  gdybyś zapoznał sie z metoda Domana wiedziałbyś ze taka nauka zajmuje około minuty dziennie. druga rzeczą jakbys wiedział i co każdy mądry rodzic właściwie wie, ze roczniaka czy dwulatka nie da sie do niczego zmusić, można jedynie zainteresować. Jezeli ktos pisze takie rzeczy to jest oczywiste dla mnie ze sam próbował dziecko do czegoś zmuszać i naturalnie polegl, bo nie tędy droga. i stad tez krytyczne nastawienie.
                  • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 19:12
                    > gdybyś zapoznał sie z metoda Domana wiedziałbyś ze taka nauka zajmuje około min
                    > uty dziennie.

                    Wrzucone przez ciebie filmy mają po 4minuty i nie widać aby to byl ani początek, ani koniec "zabawy"

                    'druga rzeczą jakbys wiedział i co każdy mądry rodzic właściwie wi
                    > e, ze roczniaka czy dwulatka nie da sie do niczego zmusić "

                    To w jakim celu to dziecko siedzi w foteliku z którego nie jest w stanie wyjść bo jak widać jedzenie jest nieistotnym dodatkiem.


                    "Jezeli ktos pisze takie rzeczy to jest oczywiste dla mnie ze sam próbo
                    > wał dziecko do czegoś zmuszać i naturalnie polegl, bo nie tędy droga. i stad t
                    > ez krytyczne nastawienie."

                    A może po prostu nigdy nie stosował tak drastycznych metod nauki.
                    W sumie dziewczyny broniące metody Domana powinny wnieść o wyrzucenie twoich postów mających jakikolwiek związek z tą metodą, bo w ciągu chwili zniszczyłaś tworzony przez lata wizerunek przyjaznej metody nauki czytania przez zabawę.
                    • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 22:20
                      A coz tam takiego drastycznego, smichy - chichy, samolot w tle czy fotelik?

                      chyba fotelik co nie?

                      w kwesti filmow jednak wyjasnie , tak nie wyglada sesja domana, tak wyglada zapis efektow . A na temat samych sesji i tego jak to wyglada odsylam do lektury. czasem warto sie przemoc , zeby potem nie bluzgać jadem.
                      • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 22:34
                        A na temat samych sesji i tego jak to wyglada odsylam do lektury.
                        > czasem warto sie przemoc , zeby potem nie bluzgać jadem.

                        Moze sama powinnaś ponownie przeczytać, bo to co robisz ma się nijak do metody Domana.
                        Dziecko jest znudzone, zainteresowane zupełnie czym innym na jednym filmie zabawką, na innym próbuje wyjść z fotelika na kolejnym jedzeniem, zresztą nie wiadomo czy to jedzenie ma je przytrzymać na foteliku czy po jaką anielke ono tam w ogóle jest
                        • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 22:44
                          No masz jeszcze mi pewnie wytłumaczysz zaraz co interesuje moje dziecko a co nie... to ja poproszę o wykład na temat małych dzieci ich koncentracji i zainteresowań....no i może jakas glebsza analize, a nie takie ram tam tam byle jakas szpile wbić np warto jakos zaznaczyc , kiedy jest znudzona, i co swiadczy o tym ze micha jest wazniejsza od czytania, albo czytanie od michy i co świadczy o tym ze z fotelika nie da sie wyjsc...


                          Ty sie moze jednak zastanów co piszesz... dziecko które nie chce siedziec , nie jest zainteresowane po prostu buczy, a jak go cos nie interesuje to mozna i na glowie stawac i bedzie mialo to gdzies, a jak nie ma ochoty to w zadnym foteliku siedziec nie bedzie chyba ze sie je spęta.... no chyba ze np twoje jest wyjątkowe i mozna je zmuszać.Mojego sie mimo wszytsko nie da.

                          Niemniej jednak prosilabym o porade jak przymusic do czegokolwiek małe dziecko. Odpowiesz?
                          Pozwole sobie wątpić wink

                          • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 23:14
                            No masz jeszcze mi pewnie wytłumaczysz zaraz co interesuje moje dziecko a co
                            > nie

                            Na filmach gdzie ma jedzenie, zdecydowanie woli jedzenie a ty jej się wcinasz i przeszkadzasz .
                            Na filmie alfabit zdecydowanie woli grzechotkę i poduszkę.
                            Na filmach z fotelikiem słychać jak mała woła opa, słychać jak mówisz Pola siadaj, jeszcze nie, dziecko się wierci, marudzi i wykręca zapewne robi to z zainteresowania do nauki ( to pełen opis filmu Czytamy dalej).

                            "dziecko które nie chce siedziec , nie
                            > jest zainteresowane po prostu buczy"

                            Najpierw zaczyna się wiercić i próbuje się wydostać ( co mamy na twoich filmach) następnie jest marudzenie ( końcówka filmu Czytamy dalej) i płacz.

                            "a jak go cos nie interesuje to mozna i
                            > na glowie stawac i bedzie mialo to gdzies"

                            jeżeli ma świadomość, że będzie siedziało do czas aż wykona pewną czynność to zrobi to nie.

                            "a jak nie ma ochoty to w zadnym f
                            > oteliku siedziec nie bedzie chyba ze sie je spęta"

                            Proszę, cię, możesz takie teksty pisać ludziom którzy nigdy nie mieli fotelika.

                            "Niemniej jednak prosilabym o porade jak przymusic do czegokolwiek małe dziecko
                            > . Odpowiesz?
                            > Pozwole sobie wątpić wink"

                            raczej ty tu jesteś ekspertem.
                            • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 23:20
                              no tos sie wysilila z odpowiedzia ( mam na mysli pyskowke ww stylu op..sie w ostanim zdaniu.

                              NIe wydostac a siadac to raz


                              z marudzeniem przy końcu filmu masz racje i jest to jednoznaczne z końcem czytania , czyz nie? ( ale fakt zotala zlamana zasada " skoncz zanim dziecko chce skonczyc", ale gdzie ty masz placz? no chyba płaczu własnego dziecka nie rozpoznaje wink Masz..faktycznie glowa w popiol i na klęczkach do Częstochowy.



                              No w kwestii fotelika to mi zaimponowałaś. Naprawdę potrafisz przymusić do siedzenia i jest to dla ciebie takie oczywiste?? dla mnie szok.
                              • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 23:46
                                > z marudzeniem przy końcu filmu masz racje i jest to jednoznaczne z końcem cz
                                > ytania , czyz nie?

                                Prosze cię, kompletnie nie trafiłaś w moment i mała nie była zainteresowana czytaniem przez cały film

                                "ale gdzie ty masz placz?

                                Płacz został napisany jako ostatni etap, etap do którego doszła Pola zostal zakończony na marudzeniu stąd nazwa filmu nie po słowie płacz lecz wcześniej


                                "Naprawdę potrafisz przymusić do sied
                                > zenia i jest to dla ciebie takie oczywiste?? dla mnie szok."

                                Po co stosujesz to krzesełko ? Dlaczego nauka trwa dłużej niż zalecana przez Domana ? Dlaczego filmy gdzie nie ma fotelika są krótsze?
              • camel_3d Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 08:35
                z nosem w kompie?
                no przeciez twoje mialo nosa w kompie....
                • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 09:18
                  widze ze lubisz przepychanki smile

                  Popatrz na ilosc swoich postow i przelicz na czas spedzany przy kompie a potem porownaj tongue_out
                  • camel_3d Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 09:21

                    > Popatrz na ilosc swoich postow i przelicz na czas spedzany przy kompie a potem
                    > porownaj tongue_out


                    no wiec...srednio spedzam, z racji zawodu, okolo 8 godzin dziennie przy kompiue.
                    Jak sie zapewne domyslasz, nie mam problemu ze znalezieniem czysu na napisanei kilku postow.
                    • mithryl Re: a mowic umie poprawnie? 28.02.11, 17:40
                      no widze te :kilka" i zerknelam sobie na godziny ... tia...
                      • camel_3d Re: a mowic umie poprawnie? 01.03.11, 08:30
                        i fajnie. nie kazdy ma ten komfortsmile
          • makurokurosek Re: a mowic umie poprawnie? 27.02.11, 22:57
            Można tylko powiedzieć ja pitolę, żeby dziecko nie mogło spokojnie zjeść bo matka musi swoje ambicje spełniać.
        • leneczkaz Re: a mowic umie poprawnie? 27.02.11, 07:26
          Mój znał litery jak miał 2 lata. Teraz nie wiem czy zna bo nie pytałam tongue_out
          Do czytania to mu lata świetlne, ale dobrze liczy..
        • bloopsar Re: a mowic umie poprawnie? 27.02.11, 15:48
          > Wydaje mi się naturalną koleją rzeczy skoro dziecko zna litery nauczyć je czytać,
          > co w tym dziwnego??? tak samo jak zna cyfry, nauczyć je liczyć, itd.

          Jak umie chodzic, to zapisac je na udzial w maratonie, jak umie spiewac pioseneczki, to dac go do opery itd - "naturalna" kolej rzeczy...

          A jak fajnie bedzie potem sie pochwalic kolazankom, ze ma 3 lata, a juz umie czytac co? Swedzi ambicyjka, oj swedzi.
        • camel_3d Re: a mowic umie poprawnie? 27.02.11, 22:25
          malwi_31 napisała:

          > Tak, mówi poprawnie, zdziwiłbyś się jak dobrze potrafi mówić, a swój komentarz
          > w stylu "mama z ambicjami" możesz sobie schować gdzieś. Na tyle komentarzy, któ
          > re się tu pojawiły, tylko twój jest złośliwy

          bo ja jestem zlosliwysmile))
          szczegolnie jak mamy 2-3 latkow juz je czytac uczasmile i pisze..nie..ja nie przymuszam...anie nie ucze...on tak sam z siebie sie tymi literkami zainteresowal smile
    • bruy-ere Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 22:17
      Sama zadałaś pytanie i sama sobie na nie odpowiedziałaś:

      "Dlaczego? dodam, że syn ma 3 lata."

      Za wcześnie! Jest wiele innych wartościowych rzeczy, których można uczyć 3-latka, a które są dostosowane do etapu jego rozwoju. Proponuję poczytać trochę literratury fachowej o rozwoju dziecka.
      • ola33333 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 26.02.11, 22:42
        jak literki umie to mozesz sporbowac zestawow sylab, zeby dziecko umialo laczyc literki:
        ma, mi, mo, mu itd.
        ta, ti, to, tu itd.

        Ta metoda moja znajoma nauczyla swoje czteroletnie dziecko czytac.
        • paliwodaj Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 01:42
          rowniez uwazam ze 3 lata to duzo za wczesnie, znajomosc literek o niczym nie swiadczy. Dziecko ma jeszcze wiele innych zdolnosci do opanowania, jak np wszelkie zdolonosci potrzebne do odnalezienia sie w spoleczenstwie: jak dzielenie sie zabawkami, czekanie na swoja kolej, szacunek do ludzi i przedmiotow, pojmowanie roznych zachowan swoich i tych ktore widzi sie u dzieci, cos co wstepnie mozna nazwac dobrymi manierami
          Zwroc uwage ze skupiajac sie na czytaniu, mozesz zaniedbac inne aspekty rozwoju dziecka 3 letniego
          • halapta Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 10:15
            paliwodaj napisała: Dziecko ma jeszcze wiele innych zdolnosci do opanowania, jak np wszelki
            > e zdolonosci potrzebne do odnalezienia sie w spoleczenstwie: jak dzielenie sie
            > zabawkami, czekanie na swoja kolej, szacunek do ludzi i przedmiotow, pojmowanie
            > roznych zachowan swoich i tych ktore widzi sie u dzieci, cos co wstepnie mozna
            > nazwac dobrymi manierami


            jedno drugiego nie wyklucza, dlaczego zakładasz, że dziecko autorki odstaje w tych sprawach, może i to ma już opanowane. Niektórych z tych rzeczy nawet dorośli nie potrafią.
    • zebra12 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 08:02
      Żeby dziecko nauczyło się czytać, potrzeban jest umiejętnośc syntezy i analizy. Ćwicz z nim więc idąc na spacer głoskowanie. Np mów mu: k o t, a on musi zgadnąc jaki wyraz masz na myśli, a potem na odwrót: mówisz most, a on musi podzielić na głoski. Gdy to opanuje, będzie gotowy do nauki czytania. Niestety niektóre dzieci w zerówce mają z tym problemy. Potem wracasz dopiero do książek i uczysz dziecko czytania sylab: ma, da, ta, pa, ga itd. Następnie łączysz je z inną spółgłoską mi, di, gi, pi itd. Jak już takie sylaby przeczyta to łączysz te znane sylaby w dwie, np ma-ma, ga-pa, la-la, ma-pa itp. No, a dalej to juz wiesz smile
      Moja średnia córka nauczyła się czytać w wielku lat 4. Ale wcześniej dużo się bawiłyśmy w głoskowanie i ona to uwielbiała. Gdy miała 5 lat czytała już na tyle, że sama sięgała po książki, np przeczytała "Opowieści z Narnii" czI.
      Ale nie każde dziecko chce. Mam obecnie inny egzemplarz czterolatki i zupełnie się nie rwie, więc odpuściłam i bawimy się w inne zabawy.
      • zebra12 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 08:08
        Errata;
        Zagmatwałam:
        > Następnie łączysz je z inną s
        > półgłoską mi, di, gi, pi itd.

        Następnie łączysz spółgłoskę z inną samogłoską.
      • pacynka27 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 09:13
        > Ćwicz z nim więc idąc na spacer głoskowanie. Np mów mu: k o t, a on musi zgadn
        > ąc jaki wyraz masz na myśli, a potem na odwrót: mówisz most, a on musi podzieli
        > ć na głoski

        Głupszej rady dawno nie czytałam.
        o głoskowaniu
        czasdzieci.pl/eksperci/artykul,6543e1-jak_mam_pomoc.html
        • zebra12 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 17:01
          A czy Ty czytasz ze zrozumieniem? Ja nie polecam czytania głoskami, ale głoskowania w celu ćwiczenia analizy i syntezy. Czytanie powinno być ćwiczone sylabami potem całymi wyrazami i zdaniami.
          • pacynka27 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 22:16
            Otóż to. Takie ćwiczenia w przypadku dziecka nie czytającego są błędem.
            • zebra12 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 05:59
              Czy są błędem czy nie, to wychodzi jak szybko dziecko nauczy się czytać. Metody są różne, byle prowadziły do celu. Moja córka dzięki takim ćwiczeniom nauczyła się czytać w wieku lat 4. Tak samo nas kiedyś uczono. Nie wiem, jak teraz uczą dzieci w klasach 0-3, bo moje dzieci są starsze. Mała idzie do zerówki we wrześniu to się przekonam.
              A na razie polecam sprawdzoną przeze mnie metodę.
      • halapta Re: Popcorn Words 27.02.11, 10:49
        Głoskowanie spowalnia czynność czytania i oddala jego naukę. Nas w ten sposób uczyli i czytamy zbyt wolno. Tzn ja sobie sama wytrenowałam szynsze czytanie, może nie 300s/1minutę ale czytam szybciej niż potrafię wypowiadać słowa.

        Jest taka fajna metoda "Popcorn Words" nie wiem jak by to można ładnie spolszczyć, więc zostawiam oryginalną nazwę.
        Chodzi o to, ze jak czytasz książeczki z dzieckiem to ty czytasz całość z wyjątkiem tych wyrazów, które dziecko umie już przeczytać. Zaczynasz od wyrazów jednoliterowych np i, o, u, itd, potem dwuliterowe np do, to, za itd,
        Pisałam o tym tutaj
    • mama-ola Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 09:59
      Dziewczyny, głoskowanie wycofano z edukacji wczesnoszkolnej! Z pewnością z I klasy, nie wiem, jak dalej. Dowiedziono, że 6-7-letnie dziecko jest w stanie głoskować. (Jesli Wasi pierwszoklasiści głoskują w szkole, to tylko dlatego, że nauczycielki nie umieją się przestawić, że teraz tego nie ma podstawie programowej i idą siłą rozpędu. W podręcznikach poleceń "przegłoskuj" nie ma). A co dopiero trzylatek...
      Dziecko jest w stanie co najwyżej powiedzieć ze słuchu, czy dana goska jest na początku wyrazu, w środku czy na końcu. Np. bierzemy na warsztat "o" i mówimy wyraźnie: ola, dom, ciasto itd., a dziecko słucha i mowi, gdzie bylo w wyrazie "o". I to też nie dlatego, że to się samo z siebie tak świetnie umie, tylk oto jest ć w i c z e n i e słuchu fonemowego, żeby slyszał gdzie jest dane gloska oraz lepiej.
      • deela Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 10:40
        im bardziej przyglądam sie tej reformie tym bardziej ręce nad nią załamuję - i nie chodzi mi bynajmniej o słynne (durne) hasło "ratuj maluchy" - tylko o program nauki właśnie
        my dzieci komunistycznych szkół byłyśmy uczone starymi DOBRYMI metodami i było dobrze, kiedy patrzę na ofiarę edukacji jaką jest siostra męża (młodsza ode mnie od 10 lat) to już od jakiegoś czasu twierdze, że dzieciaki kończą szkoły o wiele głupsze niż my - mają żałosny zasób informacji i nie potrafią jej przetwarzać! widzę, że robi się tylko gorzej i chyba sama będę wtłaczać mojej biednej dziecinie do głowy stare DOBRE metody - cóż złego jest w głoskowaniu a następnie w sylabizowaniu? ja się tak uczyłam i umiem czytać i to ze zrozumieniem (czego nie daje metoda Domana - dla mnie to tak jak odklepanie tabliczki mnożenia - można wykuć ale jak się nie rozumie mechanizmu dzielenia to to zupełnie bezsensowna wiedza jest)
        • mama-ola Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 11:44
          > cóż złego jest w głoskowaniu

          Cóż złego jest w mówieniu zdaniami? Nic, po prostu w pewnym wieku dziecko nie jest w stanie tego zrobić i mówi pojedyncze wyrazy, potem łączy je po dwa. Wcześniej nie, bo mózg nie dorósł. Podobnie z głoskowaniem, na nie też przyjdzie czas. Ale to nie jest metoda dla 6- czy 7-latka, a co dopiero dla 3-latka (przypominam, że watek dotyczy nauki czytania 3-latka).
          BTW, jeśli umiesz przegłoskować poprawnie każdy wyraz, to jesteś wyjątkiem wśród dorosłych, więc tak ostrożnie z uczeniem dzieciny.

          > w głoskowaniu a następnie w sylabizowaniu

          Teraz odwrotnie, najpierw jest sylabizowanie. Metody nauki można udoskonalać, nie rozumiem dlaczego stoisz na stanowisku, że nasze dzieci powinno się uczyć tak jak za dziada pradziada. Dzieci są teraz inne, mówisz: głupsze, ale to nie tak, że głupsze, raczej właśnie: inne, z inną percepcją, bo świat się zmienia. Ale nie dlatego że metody nauki zmieniły się najpierw. To metody nauki się zmieniają ze względu na dzieci. Skutek z przyczyną zamieniasz.
        • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 11:46
          cóż złego jest w głoskowaniu a następnie
          > w sylabizowaniu?

          Owszem jest coś złego, głosowanie nie jest naturalne, jest procesem wymuszonym natomiast sylabizowanie już nie.
          Mam sześciolatkę,głosowanie jest dla niej właściwie nie do osiągnięcia, przeczytanie krótkiego wyrazu np kot poprzez głosowanie zabiera jej o wiele więcej czasu niż czytanie sylabami, w której synteza sylab jest automatyczna.
          Po prostu synteza za pomocą głosek jest o wiele trudniejsza niż synteza za pomocą sylab, w efekcie głosowanie cofa naturalny etap czytania.
          • deela Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 11:50
            obawiam się, że moja nieszczęsna mama tak mnie nauczyła tongue_out
            • makurokurosek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 27.02.11, 16:15
              nie napisałam , że się metoda głosowania nie da nauczyć czytać, bo się da czego jesteśmy przykładem. Jednak ta metoda nie jest metoda naturalną w efekcie wymaga zarówno większej dojrzałości jak i więcej czasu na naukę. Zanim dziecko powie ostatnią głoskę w słowie hipopotam to już zdąży zapomnieć pierwszą to po pierwsze, po drugie w słowie hipopotam dziecko nie słyszy h tylko hi, nie słyszy p tylko po, sylaby to dziecko słyszy a nie głoski. Z tego co kojarzę masz trzyletnie dziecko więc to jeszcze przed tobą, ale za rok czy dwa zauważysz, że to sylaby są naturalnie wyłapywane przez dziecko nie głoski. Oczywiście można poświęcić trzy lata na to by dziecko nauczyło się płynnie czytać metodą głoskową , tylko po co stresować dziecko skoro metodą sylabową łapie to w mik
    • moofka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 07:31
      nauke czytania mozna zaczynac kiedy dziecko ma 12 miesiecy
      3 latek jak najbardziej jest gotowy
      i nie chodzi o sama naukę, ale jest to swietna stymulacja dla rozwoju mozgu i wielu innych funkcji poznawczych
      osobiscie radzilabym zamiast siegac do naszych starych doswiadczen elementarzowych wybrac sie do logopedy, ktory zna sie na wczesnej nauce czytania
      wyjasni zalozenia, przekaze wskazowki do pracy, podpowie materialy
      i gratuluję madrego synka oczywiscie wink
      • camel_3d Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 08:36
        z 12 miesieczynm dzeickiem do logopedy na nauke czytania? kazdy zdrowo myslacy logopeda wyslalby taka mame do psychologa...
        • moofka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 08:53
          zakladam ze masz takie doswiadczenia?
          • camel_3d Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 09:27
            > zakladam ze masz takie doswiadczenia?

            zona kolegi jest psychologiem dzeiciecym..i czesto ma wizyty mama, ktore zzera ambicja i chca 2 latki czytac uczyc.
            • clapton1985 do camel_3d 28.02.11, 09:46
              Nie wiem czy wiesz przemądrzały chłopcze, że dzieci uczą się przez zabawe. Moja córka mając 20 m-cy poznała wszystkie literki. Nie mam ambicji, żeby moje dziecko w wieku 3 lat czytało "Pana Tadeusza"....ale miała literki i cały czas pytała: "a to??? co to?" więc ja odpowiadałam. Wten sposób poznałą literki i nie widzę w tym nic złego. Jesli jakaś mama chce spróbować uczyć swoje dziecko czytać to g**** Ci do tego. Czytając Twoje wypowiedzi domyślam się, że jesteś z tych ojców, którzy jakąkolwiek ambicje mają w d**** w myśl zasady: "wychować ignoranta". Jeśli dziecko na puzzlach czy innych zabawkach widzi 100 raz tą samą literkę i nie pamięta jaka to....to naprawde nie ma się czym chwalić, że dziecko ma problemy z pamięcią....
              • camel_3d Re: do camel_3d 28.02.11, 09:57
                dobrze..to teraz powiedz mi taka rzecz....madra dziewczynko.
                jak cel mam mama uczyca dzeicko czytania w wieku 12 miesiecy czy 2 lat?
                bo nikt mnie nie przekona, ze nie ma to nic wspolnego z ambicjami mamy...
                A wiesz co jest ciekawe, ze ta wczesna nauka nijak sie nie przeklada na pozniejsza nauke w szkole. A nawet moze pogorszyc ( i to wiem ze wlasnego przykladu).
                • clapton1985 Re: do camel_3d 28.02.11, 10:15
                  Patrząc na Twoje błędy w pisowni stwierdzam, że lepiej zacząć wcześniej edukacje niż za późno...
                  Z Twojej wypowiedzi wynika, że musisz znać wszystkie matki skoro uważasz, że każdą kieruje własna ambicja.

                  Camel_3d napisał: "A wiesz co jest ciekawe, ze ta wczesna nauka nijak sie nie przeklada na pozniejsza nauke w szkole. A nawet moze pogorszyc ( i to wiem ze wlasnego przykladu)."
                  Jesteś z wykształcenia nauczycielem??? Bo wielka mądrość przez Ciebie przemawia....buahahaha. Skąd wiesz, że późniejsza nauka w szkole na tym ucierpi???
                  • camel_3d Re: do camel_3d 28.02.11, 10:20
                    widzisz, ale w przeciwienstwie do ciebie nie jestem takim prostakiem, zeby od razu atakowac kogos ad personam. ale to jest najlatwiejsza droga skroro nie ma sie wystarczajacej ilosci argumentow...nieprawdaz?
                    • clapton1985 Re: do camel_3d 28.02.11, 10:29
                      Nie atakujesz???? To chyba sam nie wiesz co piszesz...

                      Camel_3d napisał:
                      "to po prostu kilkejna mama z ambicjami i obawa, zeby jej dzeicko na glupka nie wyszlo..."

                      A to jest dodatkowo złośliwość w kierunku osoby, którą nie znasz:
                      Camel_3d napisał: "no..i od reki wstawic w internet..zeby wszyscy widzieli jakie cudowne dzeicko.."


                      Argumentów u mnie mnóstwo. To Ty teraz nie wiesz co napisać i piszesz jakieś kuriozalne bzdury.
                      • camel_3d Re: do camel_3d 28.02.11, 10:38
                        w zadnym z podanych przec ciebie przykladow nie ma slowa "TY" "CIEBIE" "TWOJE"... w przeciwienstwie do twojego wpisu...


                        • clapton1985 Re: do camel_3d 28.02.11, 10:52
                          O proszę wreszcie jakaś edukacja przez CIEBIE przemawia. Cudownie. Wykształceni mężczyźni to podstawa.
                          Może nie używasz zaimków osobowych tak jak ja, ale wiadomo o kim piszesz. Teraz Twoje wypowiedzi skupiają się nie na wątku, który założyła autorka tylko na zaimkach...cudownie! Gratuluje podejścia.
                          Wytłumacz mi dlaczego nie mając nic konkretnego do napisania autorce (bo nie odpowiedziałeś na jej pytanie tylko snujesz własne domniemania o ambicjach) podejmujesz temat?
              • makurokurosek Re: do camel_3d 28.02.11, 10:26
                Chcesz powiedzieć, że to jest zabawa
                www.youtube.com/user/demorgulator#p/u/9/WazIzxLd-L4
                www.youtube.com/user/demorgulator#p/u/23/5CF_5-tIxCI
                Ja rozumiem zabawa, ale to dziecko nawet nie może w spokoju zjeść. Podziwiam wynik natomiast nie zastosowanie metody, bo dla mnie mamie pomyliły się pojęcia zabawy z tresurą.
                Zauważmy, że mama tresuje ( nie nie uczy, nie bawi tylko tresuje) dziecko od co najmniej 1,5 roku, efekt jest i to naprawdę duży jednak większość 6 latków po 1,5 roku nauki czyta na wyższym poziomie. Jaki więc jest sens takiego parcia na szkło
                • camel_3d Re: do camel_3d 28.02.11, 10:30
                  makurokurosek napisała:

                  > Chcesz powiedzieć, że to jest zabawa


                  oczywiscie..mama ma swietna zabawe...

                  • ewelajnawrocek Re: do camel_3d 28.02.11, 10:32
                    mysle ze mama robi to z mysla o szybkim umieszczeniu na youtubie
                • clapton1985 Re: makurokurosek 28.02.11, 10:36
                  Ty mi nie wysyłaj linków kobiet chorych psychicznie, bo takich w necie to ja sama znajdę na pęczki....ja pisze o normalnych kobietach, które pokazują dziecku literki przez zabawe. Pewnie zabawa i nauka nie idą u Ciebie w parze...nie zakładaj, że autorka wątku chorobliwie chce nauczyć dziecko czytać, żeby pochwalić się nim w cyrku.
                  • camel_3d Re: makurokurosek 28.02.11, 10:44
                    > Ty mi nie wysyłaj linków kobiet chorych psychicznie, bo takich w necie to ja sa
                    > ma znajdę na pęczki....ja pisze o normalnych kobietach, które pokazują dziecku
                    > literki przez zabawe. Pewnie zabawa i nauka nie idą u Ciebie w parze...nie zakł
                    > adaj, że autorka wątku chorobliwie chce nauczyć dziecko czytać, żeby pochwalić
                    > się nim w cyrku.

                    a mozesz mi ewentualnie jakos rozsadnie przetlumaczyc..czym jest nauka..a czym zabawa w postaci pokazywania literek i..mimo wszytsko oczekiwania na to, ze dziecko je bedzie ropzpoznawalo?
                    • clapton1985 Re: makurokurosek 28.02.11, 11:16
                      camel_3d napisał:
                      > a mozesz mi ewentualnie jakos rozsadnie przetlumaczyc..czym jest nauka..a czym
                      > zabawa w postaci pokazywania literek i..mimo wszytsko oczekiwania na to, ze dzi
                      > ecko je bedzie ropzpoznawalo?

                      Oczywiście, że mogę.
                      Kupiłam puzzle (mata) mojej córce, żeby wkładała sobie literki w puste miejsca. Ją to bawiło i mnie również. Po pewnym czasie mała zaczęła dopytywać: "co to, co to?" Ja jej odpowiadałam i wtaki sposób "łyknęła" wszystkie literki. Ją to bbawiło i mnie również. Teraz sprawia jej przyjemność jak bierze książeczkę i zgaduje literki. Ją bawi i mnie również jak sama wie jak literka wygląda (mała i duża) i próbuje ją napisać. Radocha wielka jak się uda. JĄ to bawi i MNIE również. Bez przymusu, nacisku.

                      Gdybym ją posadziła i mówiła jej: "Słuchaj to A A A AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA" rozumiesz? powtarzaj: "A A AAAAAAAA" i tak wkółko a dziecko zmęczone i znudzone by nie chciało to już nie jest zabawa. W nauce chodzi o to, że oczekujesz na konkretne wyniki i efekty pracy....w zabawie (moim zdaniem) niekoniecznie.

                      Takie jest moje zdanie.
                      • clapton1985 do camel_3d 28.02.11, 11:18
                        Powyższa wypowiedź jest skierowana do Ciebie.
                      • camel_3d Re: makurokurosek 28.02.11, 11:40

                        > nie chciało to już nie jest zabawa. W nauce chodzi o to, że oczekujesz na konkr
                        > etne wyniki i efekty pracy....w zabawie (moim zdaniem) niekoniecznie.


                        1. no to teraz zobacz jaki tytul umiescila autorka watku "jak nauczyc dzeicko czytac"..
                        czyli: ma cel, ma ambicje, teraz szuka sposobu na zrealizowanie tego.
                        2. przyklady video z youtube. dziecko je, a mama mu ciagle przeszkadza..a co to? a co to? a co tu jest napisane? i zaraz trzeba nagrac kamera..i pokazac swiatu. To jest dla mnei chore...bardzo. Choc obawiam sie, ze duza rzeczy mam bedzie wynikami zachwycowna i zalatwi taka kuracje swoim dzeiciom,.
                  • makurokurosek Re: makurokurosek 28.02.11, 10:45
                    To sa linki podane w tym wątku przez mithryl.

                    "Pewnie zabawa i nauka nie idą u Ciebie w parze...nie zakł
                    > adaj,"

                    Czy ja coś takiego napisałam- nie, napisałam ze podziwiam efekty ale nie podziwiam sposobu wykorzystania metody. Napisałam również , ze dla trzylatka metoda głoskowa jest za trudna, ta metoda jest nawet trudna dla szescio czy siedmiolatków i zdecydowanie lepsza jest metoda sylabowa. Uważam,że jeżeli ktoś chce uczyć czytania to należy dostosować metodę do wieku dziecka i jego możliwości
                    • clapton1985 Re: makurokurosek 28.02.11, 11:02
                      Makurokurosek napisał: "Uważam,że jeżeli ktoś chce uczyć czytania to należy dostosować metodę do wieku dziecka i jego możliwości "

                      Zgadzam się z Tobą.

            • moofka Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 10:17
              camel_3d napisał:

              > > zakladam ze masz takie doswiadczenia?
              >
              > zona kolegi jest psychologiem dzeiciecym..i czesto ma wizyty mama, ktore zzera
              > ambicja i chca 2 latki czytac uczyc.
              >
              aha - kolegi konia brata szwagra zięc
              a dlaczego zakladasz ze to niezdrowa ambicja rodzicow, ktora nalezy poddac terapii??
              >
              • camel_3d Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 11:31

                > a dlaczego zakladasz ze to niezdrowa ambicja rodzicow, ktora nalezy poddac tera
                > pii??

                Dlatego ze 2 latek przede wszytski powinien poznawac swiat, eksperymetowac, rozwijac sie fizycznie i socjalnie. Spedzac duzo czasu z dziecmi i na zabawach ruchowych. A nie zsapokajac ambicje mamy i uczyc sie czytac podzcas jedzeniasmile))

    • mikams75 Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 08:25
      literek to dziecko moze sie bardzo szybko nauczyc, moja umiala w wieku 1,5 roku a nauczyla sie jak z uporem maniaka rozkladala mate na podlodze i wyciagala wszystkie literki i pytala sie co to. Pare razy rozlozyla mate i nawet nie zauwyzylam jak sie nauczyla wszystkich literek.
      Pozniej pokazywalam sylaby i proste wyrazy (oko, kot, baby, mama itp.) i te kombinacje literek odroznia, ale czytaniem to bym tego tez nie nazwala.
      Sprobowac mozesz, pewnie trzeba konsekwencji, ale jak dziecko lubi taka zabawa to czemu nie.
      • ewelajnawrocek Re: Jak nauczyć dziecko czytać? 28.02.11, 10:17
        Nie czytalam wątku calego to sorry jak sie przynudze.
        Oczywiscie trzylatek moze pieknie czytac i to bez ambicji rodzicow, jestem tego przykjladem. Nauczylam sie sama z ksiazeczek, moi rodzice, ludzie niewyksztalceni, nawet by nie pomysleli, zeby mnie uczyc tak wczesnie. Jakos tak sama chciałam, nie mialam rodzenstwa, siedzialam nad ksiazeczkami. Moj syn 26 mcy, wczesniak, tez zna literki, tylko co z tego, skoro wymawia je np EM, ES..tak jak to mowi laptopik, uwazam, ze to mu tylko w przyszlosci przeszkodzi w czytaniu, cyferki tez zna, ale liczyc nie potrafi, nie umie powiedziec ile jest rzeczy, zawsze mowi dwasmile a najsmieszniejsze jest to ze on nie potrafi nawet za bardzo mowic, tzn nie sklada slow w zdania i wymawia slowa baaardzo niewyraznie, ledwo ja go rozumiem, wiec do czytania daleko, ale mysle ze metoda sylabowa jest warta zainteresowania jesli juz masz parcie.
        • malwi_31 Do camel_3d 28.02.11, 11:10
          "widzisz, ale w przeciwienstwie do ciebie nie jestem takim prostakiem".Wiesz co gościu, jesteś strasznym prostakiem. Oceniasz ludzi nie znając ich. A literkami tak, zainteresował się sam z siebie, ja go nie tresuję, siedzimy sobie i oglądamy książeczki z literkami, cyferkami, owocami, warzywami itd. I co wgł ciebie też nie powinnam tego robić? pozostawić dziecko samo sobie, nie uczyć je niczego? A dla niego jest to też fajna zabawa i sam prosi abyśmy się pobawili w literki. Dodam jeszcze, abyś uznał mnie za matkę z jeszcze większymi ambicjami, mamy dodatkowo do kąpieli literki, które można przyklejać na wannę i sam chce się nimi bawić. Może twoje dziecko nie wykazuje lub nie wykazywało tego typu zainteresowań i teraz docinasz innym. Skoro ja jestem matką z ambicjami to ty jesteś ojcem bez ambicji i nie życzę sobie więcej twoich komentarzy.
          • camel_3d Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:17
            wiesz ambicje to jedno..a nadambicje to zupelnie cos innego.
            i granica miedzy nimi jest bardzo cienka.
            To, ze jedne dzieci nagle interesuje sie iterkami bo rodzicie sami czytaja duzo, lub czytaja dzieciom to jedno..a inna rzecza jest.."jak nauczyc dzeicko (15 mies czy 2 lata ) czytac?".... skoro dziecko si enie interesuje samo to takie pytanie jest czystym znakiem, ze mama ma dosc ambitne plany. Ale te roznice trzeba dostrzec.
            Inaczej bedzie jak dziecko bedzie mialo parcie do grania na pianicnie, bo rodzice sa np muzykami, dzeicko obserwuje doroslych, a inaczej kiedy ktos zapyat...jak zaczac uczyc dzeicko gry na pianinie w wieku 15 miesiecy i czy sa metody...to juz sa nadambicje. np zeby potem pokazac znajomym lub ludziom w internecie, ze ma sie TAKIE uzdolnione dzeicko.
            I td.
            Czy ja ci ublizylem? Bo nie przypominam sobie, zebym napisal ci ze jestes prostaczka...


            • clapton1985 Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:21
              camel_3d napisał:
              > a mozesz mi ewentualnie jakos rozsadnie przetlumaczyc..czym jest nauka..a czym
              > zabawa w postaci pokazywania literek i..mimo wszytsko oczekiwania na to, ze dzi
              > ecko je bedzie ropzpoznawalo?

              Oczywiście, że mogę.
              Kupiłam puzzle (mata) mojej córce, żeby wkładała sobie literki w puste miejsca. Ją to bawiło i mnie również. Po pewnym czasie mała zaczęła dopytywać: "co to, co to?" Ja jej odpowiadałam i wtaki sposób "łyknęła" wszystkie literki. Ją to bbawiło i mnie również. Teraz sprawia jej przyjemność jak bierze książeczkę i zgaduje literki. Ją bawi i mnie również jak sama wie jak literka wygląda (mała i duża) i próbuje ją napisać. Radocha wielka jak się uda. JĄ to bawi i MNIE również. Bez przymusu, nacisku.

              Gdybym ją posadziła i mówiła jej: "Słuchaj to A A A AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA" rozumiesz? powtarzaj: "A A AAAAAAAA" i tak wkółko a dziecko zmęczone i znudzone by nie chciało to już nie jest zabawa. W nauce chodzi o to, że oczekujesz na konkretne wyniki i efekty pracy....w zabawie (moim zdaniem) niekoniecznie.

              Takie jest moje zdanie.
              • camel_3d Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:27
                to teraz popatrz na to co zamiescila to jedna z mam..te przykladowe filmiki.
                i powiedz i czy np walenie dzeicku po pczych slowami i literami w momencie kiedy je jest zabawa?

                Jezeli dziecko samo die zainteresuje, oznacza to tylko tyle, ze juz do tego dojzalo. Lub zaobserwowalo u doroslych pewne zachownaia, np czytanie ksiazek.
                Moj 2 latek (+4 miesiace) siada kolo mnie kiedy czytam i chce zebym czytal na glos. Czasem pokazuje palcem na jakas litere i mowi A, B, Z....czasem trafi czasem nie..wtedy mwie, ze nie, to nie jest A, to jest U...itd... ale nigdy bym nie wpadl na pomysl, zeby nagle zaczyc 2latka uczyc czytac... i szukac w siec "metod" jak spelnic swoej ambicje, zeby pokazac to w internecie lub znajomym.
                • clapton1985 Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:35
                  camel_3d napisał:

                  > to teraz popatrz na to co zamiescila to jedna z mam..te przykladowe filmiki.
                  > i powiedz i czy np walenie dzeicku po pczych slowami i literami w momencie kied
                  > y je jest zabawa?

                  Zobacz co odpisałam makurokurosek a potem zadawaj pytania.
                  To co jest w filmiku to nie jest zabawa, tylko popisy psychicznie chorej kobiety.
                  Skąd wiesz, że autorka wątku jak tylko "nauczy" dziecko czytać wrzuci filmik do neta???
                  Widzisz to jest ocenianie kogoś po jednej wypowiedzi.
                  Ja zrobiłam dokładnie to co Ty autorce wątku, oceniłam Cię po Twojej jednej wypowiedzi. Najlepsze jest to, że oburzyłeś się bardziej niż ona!
                  Znasz takie powiedzenie: "Racja jest jak d***, każdy ma swoją"?
                  • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:41
                    A ty co psychiatra jestes?

                    Nie jestes lepsza od interlokutora.
                    nie rozumiem dlaczego mnie obrazasz. Co jest twoim zdaniem zlego w czytaniu poczas jedzenia czy kapieli. Baic si emozna zawsze i wszedzie.
                    • clapton1985 Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:44
                      Co jest złego?????
                      No jeśli uważasz, że dziecko nie powinno zjeść w spokoju tylko w tym czasie z pełną buzią trafiać w słówka to nic. Ale jeśli dla Ciebie to normalne to aż strach pomyśleć co dla Ciebie nie jest normą.....nie odpowiadaj - nie chcę wiedzieć, bo się boję....
                      • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 17:38
                        A twoje dzieci jedzą w ciszy , skupieniu i milczeniu..o zesz hipokryzjo wink
                        Nie wstyd ci ?
                    • clapton1985 Re: Do mithryl 28.02.11, 11:48
                      Mithryl napisała: "Baic si emozna zawsze i wszedzie."

                      Super. Jak Ci dziecko w wieku 7 lat walnie w głowe kotletem, to pamiętaj, że to zabawa!!

                      • mithryl Re: Do mithryl 28.02.11, 17:42
                        czy mogłabyś jasniej bo nie wiemdo czego pijesz? rozmawiamy o zabawie i edukacji czy o agresji?

                    • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:59
                      Proszę cię wrzucone przez ciebie filmy na youtuba nie pokazują zabawy, to jest jakaś karykatura zastosowania metody Domana. Tresujesz to dziecko jak psa. I tak, jest coś złego w nachalnej nauce podczas jedzenia czy kompania. W trakcie jedzenia jemy, w trakcie zabawy się bawimy. Wiesz co jeszcze jest uderzające w pozostałych filmach, dziecko jest smutne, płaczliwe , przewróciło się a jedynym najważniejszym zadaniem mamy zamiast przytulenia i pocieszenia jest nagranie filmu i uwiecznienie, że dziecko potrafi nazwać emocje. Mam sześciolatkę, czasami ma fochy , czasami jest płaczliwa ale szczerze mam w dupie czy w danej chwili potrafi określić swoje emocje, dla mnie ważne jest aby poczuła się lepiej
                      • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 17:45
                        odrzuć negatywne emocje i obejrzyj jeszcze raz, zobaczysz gdzie popełniasz błąd.
                        Sa rzeczy ktorych nie da sie zainscenizować to raz. Film z emocjami jest ukochanym filmikiem teraz i nie byl inscenizowany.

                        Swoja droga , jak radzisz sobie z wymuszaniem?
                        • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 19:25
                          Obejrzałam i co zobaczyłam , matkę której zabawa z dzieckiem w piaskownicy skupia się na nauce kolorów, nie ma tam wspólnego biegania, wspólnego lepienia babek, wspólnej zabawy w sklep jest dziecko z mnóstwem różnokolorowych foremek i matka ucząca kolorów.
                          Lub dziecko mające ochotę na zabawę zabawką i matkę która nachalnie wymaga skupienia by uczyć alfabetu.
                          Nawet to nagranie z czytaniem " lokomotywy" w chwili gdy dziecko kompletnie nie jest zainteresowane i ma ochotę na coś zupełnie innego.

                          "Film z emocjami jest ukocha
                          > nym filmikiem teraz i nie byl inscenizowany."

                          A nie wpadłaś na pomysł, że może zamiast nagrywać należało by przytulić dziecko, dać mu poczucie bezpieczeństwa, pozwolić na wyżalenie się a nie na jakieś suche określenie uczuć. wszystkie filmy pozbawione są jakichkolwiek uczuć, tak jakbyś nagrywała pierwsze lepsze dziecko z ulicy, a nie własne dziecko. Bardziej skupiasz się na nauce i swoich ambicjach niż na uczuciach, bardziej skupiasz się na nauczeniu dziecka nazywania emocji niż nauczeniu go radzenia sobie z nimi.
                          • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:07
                            A dlaczego twoim zdaniem w tamtej sytuacji dziecko plakalo? Zapewniam cie ze tutaj trzeba bylo rozwiazac problem, przytulanie nie pomoze kiedy wystarczy prosty gest i zly nastrój pryska wink

                            Takie oczywiste rzeczy muszę tłumaczyć? I to czulej , doświadczonej kochającej matce!


                            • titerlitury Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:17
                              Poczytaj co sama wypisujesz: po co przytulać, skoro jest zastępczy gest, który wystarcza. Włos się jeży na głowie...
                              • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:21
                                z innej beczki - czy ty przytulasz dzicko , ktore rozrabia i chwalisz je za to?
                                • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:29
                                  Tak, przytulam. Gdy młoda się przewróci bo mimo zakazów nie wiem skacze czy biega to zawsze najpierw przytulam, najpierw wyciszam a później krótko komentuje
                                  • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:35
                                    ja nie pytam o to co robisz kiedy sie przewroci, ale o to co bys zrobila gdyby np kogos uderzyla , sypnela piaskiem komus w oczy itd?
                                    • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:51
                                      młoda nigdy nie siedziała z dala ode mnie, bardzo rzadko zdarzało się abym nie zdążyła zareagować wcześniej . Co robiłam gdy młoda sypnęła piaskiem czy uderzyła, brałam na kolana, przytulałam i mówiłam o tym że drugie dziecko płacze i że tak robić nie wolno. Młoda jest dość uczuciowym dzieckiem, więc zawsze płacz innego dziecka ją stresowała, nie trzeba było zbyt dużo mówić. Po drugie to roczne czy dwuletnie dziecko, i ma prawo do takich zachowań,moim zadaniem jest je uprzedzać i tłumaczyć dlaczego tak nie wolno robić, a nie karać.
                                      • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:13
                                        Rany , skad ci przyszly do glowy te kary? Jak ty sobie je wyobrazasz.

                                        Ja natomiast mam inne doświadczania i bardzo czesto przytulanie w konfliktowych sytuacjach wywoluje jeszcze wiekszy bunt i protest, po prostu nie pomaga, a nawet jest gorzej bo mloda zaczyna odbierac to jako pochwale takich zachowan. Biore wiec na przeczekanie, nie przytulam czekam po prostu.

                                        Na filmie z rowerkiem jest bunt i symulowanie upadku, powtarzane potem cyklicznie ( wlasnie po przytulaniu i tlumaczeniu) no ale kiedys bedzie sie z tego śmiala wink

                            • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:26
                              I tym rozwiązaniem sytuacji była dyskusja o emocjach dziecka, a co ty gabinet psychiatryczny prowadzisz ? Czasami mam gorszy dzień, czasami problemy w firmie roztrajają mnie, ale wiesz co wtedy nie potrzebuję pytania co czuję tylko zwyczajnej czułości, przytulenia i herbaty.

                              "Zapewniam cie ze tu
                              > taj trzeba bylo rozwiazac problem, przytulanie nie pomoze kiedy wystarczy pros
                              > ty gest i zly nastrój pryska wink"

                              I tu jest pies pogrzebany, właśnie przytulenie , właśnie pocieszenie jest najważniejsze,właśnie poczucie że mama przytuli , później może skarcić ale przytuli, pocieszy i zrozumie
                              • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:33
                                To jak widac na filmiku moja metoda chyba sie lepiej sprawdza wink ,problem zostaje rozwiazany dobry nastroj wraca i zaczyna sie zabawa w strojenie min.
                                A tak serio , nie chwale dwulatka kiedy cos zbroi, albo zachowuje sie zle, To dopiero jest szkodliwe, i kazdy psycholog ci to powie, nawet internetowy, jelsi se wejdziesz na jakas stronke z poradami. Poczytaj sobie porady co robic kiedy dziecko rzuca sie w sklepie na ziemi i kopie.... a takie sceny wcale nie sa rzadkie i wynikają z takiego podejścia. czym innym jest pociesznie , kiedy maluch upadnie i rozbije sobie kolano, a zupełnie inaczej działa kiedy sie rzuca na ziemie w ataku złości.

                                • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:59
                                  > A tak serio , nie chwale dwulatka kiedy cos zbroi, albo zachowuje sie zle, To
                                  > dopiero jest szkodliwe

                                  Czy ja gdzieś napisałam, że należy dziecko chwalić za łamanie zasad? Nie ,napisałam że dziecko gdy się uderzy nawet gdy jest to wynikiem złamania zasad , należy przytulić.

                                  "Poczytaj sobie porady co robic
                                  > kiedy dziecko rzuca sie w sklepie na ziemi i kopie.... a takie sceny wcale
                                  > nie sa rzadkie i wynikają z takiego podejścia.

                                  Jestem mamą sześciolatki i nigdy nie miałam sytuacji wymuszania czy rzucanie na glebę.

                                  "a zupełnie inaczej działa kiedy s
                                  > ie rzuca na ziemie w ataku złości."

                                  Na zamieszczonych przez ciebie filmach nie ma sytuacji w których twoje dziecko rzucałoby się na ziemię . Na filmie " Protestanka" ewidentnie widać, że młoda się przewróciła , nie wymusiła, nie rzuciła na glebę tylko przewróciła wcześniej chyba jeszcze uderzyła się w główkę rączką.
                                  • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:15
                                    alez wlasnie rzucila na glebe i rzucala sie tak cyklicznie. Bo tak sie skaldalo ze rowerek nie dawal sie pchac a chcial to robic sama.
                        • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 19:51
                          Jeszcze jedno, reakcją wszystkich dzieci jakie miałam okazję obserwować na upadek, smutek, złość było skierowanie się do opiekuna i oczekiwaniem na przytulenie, pocieszenie w przypadku twojego dziecka po tych dwóch filmach można powiedzieć, że ono w ogóle nie oczekuje twojej reakcj, nie biegnie do ciebie by się wyżalić czy przytulić, tak jakby wiedziało że samo musi sobie poradzić z własnymi emocjami i bólem.
                          Może dla ciebie te filmiki sa fajne, dla mnie to obraz wypaczonej rodziny w której nie ma miejsca na uczucia. Nawet nie wpadłabym aby w chwili smutku wypytywać się dziecka o jego odczucia. co ty jesteś jakaś wypaczona emocjonalnie czy co ?
                          • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:16
                            no ciekawe , ciekawe, masz widze niezla wyzerkę. Nakrecilas sie, patrzysz i nie widzisz. stawiam teze ze jestes . na zachowania i uczucia wlasnego dziecka jestes tak samo slepa?

                            Widze tu jedno, polskie typowo zachowanie - nieżyczliwa zawiść. Szkoda ze nie potrafisz sie przemoc , odrzucic te wszytkie negatywne emocje i spojrzec pozytywnie.
                            Wiele osob tutaj madrzy sie ze za male , ze sie nie da, ze to meka, a moje dziecko placze jak przerywamy zabawe w czytanie. Bo to jest fascynujace i dla mnie i dla niej. I moze byc dla innych dzieci.

                            I nie mow matce ze krzywdzi swoje dziecko, to zenujacy argument , taki ponizej pasa kiedy brak innych. i w dodatku nie jest w stanie dotknac.
                            • titerlitury Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:21
                              W zażenowanie wprwia mnie raczej to jak ty tresujesz swoje dziecko i chełpisz się tym w internecie. Smutkiem zaś napawa mnie mina tej dziewczynki, zmęczonej, znudzonej...


                              Przepraszam, ze się wtrącam w dyskusje, ale dawno nic mnie tak nie zbulwersowało jak pokazywanie w internecie z dumą jak się leczy własne kompleksy i braki emocjonalne za pomocą niewinnego dziecka.
                              • afrikana Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:44
                                Ja również czuję pewien niesmak i niepokój po obejrzeniu tych filmikówuncertain
                                Coś tutaj nie tak....
                            • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 22:47
                              nagrywasz filmy niczym dokument o dziecku z sierocińca, pozbawiony emocji , pozbawiony uczuć o zwyczajnie pokazuje się co dziecko osiągnęło.
                              Czemu nie umieścisz faktycznie ciekawych filmów, gdy bawisz się z mała , gdy się razem wygłupiacie, gdy razem się śmiejecie? uwieczniasz tylko osiągnięcia edukacyjne, nic innego nie jest godnego uwagi?


                              "> Widze tu jedno, polskie typowo zachowanie - nieżyczliwa zawiść. Szkoda ze nie p
                              > otrafisz sie przemoc , odrzucic te wszytkie negatywne emocje i spojrzec pozytyw
                              > nie. "

                              Napisałam , że podziwami osiągnięcia ale nie sposób zastosowania metody. To co osiągnęłaś nie zrobiłaś poprzez zabawę ale tresurę, najlepiej to pokazuje filmik " czytamy dalej" rozpoczynający się słowami Pola siadaj, a po niecałej minucie gdzie dziecko jest już ewidentnie znudzone nadal nie odpuszczasz, po kolejnych minucie dziecko woła opa ale gdzie tam ciągniesz jeszcze naukę przez kolejne minuty, dziecko marudzi ale nie twardo ma siedzieć i się uczyć. Rozumiem że ten fotelik to taki trzymak, bałaś się że dziecko ci ucieknie i nie dotrwa do końca lekcji ?

                              "> Wiele osob tutaj madrzy sie ze za male , ze sie nie da, ze to meka,"

                              Da się ale nie w taki sposób jaki ty to robisz. ty nie uczysz przez zabawę ty tresujesz uznając że to zabawne.

                              "> I nie mow matce ze krzywdzi swoje dziecko, to zenujacy argument , taki ponizej
                              > pasa kiedy brak innych."

                              Odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego umieściłaś tylko filmy edukacyjne, dlaczego nie ma ani jednego filmu z uśmiechniętą Polą, dlaczego nie ma ani jednego filmu w którym Pola nie jest znudzona,nie jest przykuta do fotelika, na którym razem z tobą się bawi, bawi a nie odpowiada na pytania. Dlaczego z nauki zrobiłaś taką męczarnie. Dlaczego Pola rozprasza się przy czytaniu książeczki.
                              Jak napisałam wcześniej wszystkie filmy pozbawione sa emocji, skupiasz sie tylko na przekazaniu wiedzy a nie na dziecku.
                              • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:02
                                nie musze sobie odpowiadac bo ja odpowiedz znam, ale odpowiem Tobie Oto dlaczego umiescilam filmy edukacyjne. Z bardzo prostej przyczyny bo temat czytania maluchow interesuje mnie od dawna, zaglądam w rożne miejsca w sieci, wysyłam linki do znajomej psycholożki , rozmawiam na forach , zagrzewam inne dziewczyny do zabawy. bardzo czesto reakcja jest taka jak tu , ale jest tez inna zależny z kim sie rozmawia. czesto mamy , maja poczucie ze cos zaprzepaściły i wtedy atakują , dokuczają szczypią, tak jak ty. Ale zdarza sie ze przejmują pałeczkę.

                                naprawdę inetersuja cie filmiki z zycia i zabaw poli? prosze bardzo, dostaniesz link na pw , maila czy jak sie tam da...ale szczerze mówiąc watpie by o to ci chodziło, czyz nie?


                                w ktorym momencie mloda jest znudzona , jak siada czy jak czyta, czy jak pokazuje swoje imie?
                                • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:31
                                  , zagrzewam inne dziewczyny
                                  > do zabawy. bardzo czesto reakcja jest taka jak tu

                                  Czy ty nie potrafisz zrozumieć, ze to co nagrałaś nie jest zabawą, tam nie ma radości, tam jest zwyczajne znudzenie. Jak zauważyłaś moja reakcja nie jest odosobniona, nigdy nie zastanowiłaś się dlaczego ? Podziwiam efekt ale nie twoją metodę, bo niema tam nic z zabawy.

                                  "czesto mamy , maja poczucie ze cos zaprzepaściły i wt
                                  > edy atakują , dokuczają szczypią"

                                  Raczej jestem w szoku, że ktoś może coś takiego nazwać zabawą, bo mi zabawa kojarzy sie jeżeli już nie ze śmiechem to z uśmiechem, a twoje dziecko jest zwyczajnie znudzone. "Zabawa" w piaskownicy w ogóle nie wiem czy można to nazwać zabawa bo to raczej na test wygląda.

                                  "> naprawdę inetersuja cie filmiki z zycia i zabaw poli? prosze bardzo, dostani
                                  > esz link na pw , maila czy jak sie tam da...ale szczerze mówiąc watpie by o t
                                  > o ci chodziło, czyz nie?"

                                  Tak interesują mnie filmy z zabaw Poli, bo na razie pokazałaś filmy malej smutnej dziewczynki

                                  "> w ktorym momencie mloda jest znudzona , jak siada czy jak czyta, czy jak pokazu
                                  > je swoje imie?

                                  Cały film "przy jedzeniu sie nie czyta", Pola zdecydowanie woli jeśc, a ty jej zwyczajnie przeszkadzasz.
                                  " czytamy dalej " i alfabet już komentowałam


                                  • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:42
                                    Jest raczej inaczej. Po prostu nie umiesz czytać reakcji mojego dziecka, a twoja reakcje nie jest odosobniona a to z tej prostej przyczyny ze u nas pokutuje wile stereotypów , które maja przewagę nad rozsądkiem i obserwacją .

                                    Pytalam o film czutamy dalej - gdzie konkretnie jest znudzona, w " przyjedznieu sie nie czyta przeszkadza jej tez samolot i setki innych rzeczy tongue_out

                                    . Jeśli natomiast interesują cie inne filmy czy foty to poproszę o poza forumowy namiar. dostaniesz link.
                                    • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 23:57
                                      > Jest raczej inaczej. Po prostu nie umiesz czytać reakcji mojego dziecka, a twoj
                                      > a reakcje nie jest odosobniona a to z tej prostej przyczyny ze u nas pokutuje w
                                      > ile stereotypów , które maja przewagę nad rozsądkiem i obserwacją .

                                      Rozumiem, że twoje dziecko kiedy jest czymś bardzo zainteresowane robi wrażenie znudzonej, to taki kamuflaż.

                                      ">
                                      > Pytalam o film czutamy dalej - gdzie konkretnie jest znudzona

                                      napisalam już to ale ok, dokładnie
                                      Po pierwsze rozpoczęcie filmu, młoda jest tak zainteresowana że aż musisz przywolać ją do porządku słowami siadaj.Pierwsze oznaki rozproszenia i znudzenia w 50 sekundzi, 1:50 słychać jak młoda pyta się opa twoja odpowiedz zaraz ( to na pewno z zainteresowania ) 2:07 jej uwaga jest już zupełnie rozproszona , 2:23 zaczyna marudzić 3 minuta to już porażka

                                      Jeśli natomiast interesują cie inne filmy czy foty to poproszę o poza fo
                                      > rumowy namiar. dostaniesz link

                                      Wyślij na gazetowy
                                      • mithryl Re: Do camel_3d 01.03.11, 00:10
                                        dzizas, jakie przwolywanie do porzadku,? W glowie mi sie nie miesci ze mozna takimi kategoriami operowac.

                                        dobrze wiesz ze piszesz " na siłę" i ze nie ma znudznia, ze dziciaki wlasnie taki sie zachowują i ze to naturalne. jednak uparcie brniesz.

                                        opa wtdey bylo u nas non stop, i zawsze i o kazdej porze smile I tak to jest jak sie czlek doszukuje. linki zraza wysle
                                        • makurokurosek Re: Do camel_3d 01.03.11, 00:25
                                          dobrze wiesz ze piszesz " na siłę" i ze nie ma znudznia, ze dziciaki wlasnie ta
                                          > ki sie zachowują i ze to naturalne

                                          Gdyby takie zachowanie oznaczało zainteresowanie i zabawę to zapewne twoje filmy nie wywołałyby tylu negatywnych komentarzy, zwłaszcza zwolenników stosowania metody Domana.
                                          Nie minęło jeszcze, aż tyle czasu abym zapominała jak młoda w wieku 2 lat potrafiła się czymś zainteresować, ile czasu potrafiła bawić się ciastoliną czy modeliną, jaką radość i zainteresowanie wzbudzały w niej książki i nigdy nie objawiało się to rozglądaniem się, skakaniem czy szukaniem zabawki.
                                      • afrikana Re: Do camel_3d 01.03.11, 00:26
                                        > Jeśli natomiast interesują cie inne filmy czy foty to poproszę o poza fo
                                        > > rumowy namiar. dostaniesz link

                                        A dlaczego tamte "edukacyjne" filmiki upubliczniasz, a już z takich zwykłych, codziennych robisz wielką tajemnicę ? Dlaczego filmik o nauce kolorów w piaskownicy warto pokazać wszystkim, a taki w którym dziecko się swobodnie bawi ukrywasz ?
                                        • mikams75 Re: Do camel_3d 01.03.11, 07:40
                                          przeczytalam dyskusje pobieznie, ale zadziwil mnie fakt z jakim uporem sa sledzone filmiki z ta dzewczynka, jak sie wyszukuje bledow itd. Mnie filmik znudzil po minucie, wiec gratuluje tym, ktorzy dali rade obejrzec i szczegolowo przeanalizowac kilka czy kilkanascie filmikow.
                                          Jakby nie bylo - nie o to pytala zalozycielka watku.
                  • camel_3d Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:46
                    autorka ustanowila soebie cel: jak NUCZYC dzeicko czytac"... czyli JUZ MA CEL...teraz szuka mozlwosci realizacji. Gdyby jej dziecko bylo gotowe, lub mialo zywy przyklad..to samo byloby zainteresowane czytaniem i literami...ale najwyrazneij nie jest..lub nie ma takiego przykladu w domu... Autorka nei musi zaraz myslec o zamieszczeniu tego w sieci, na poczatke myli co zrobic zeby NUCZYC 3 dziecko czytac.
                    Wedlug mnie to podejscie jest juz na granicy chorobliwych ambicji.
                    Jak napisalem wyzej, inaczej jest kiedy dziecko samo sie zainteresuje literami lub czytaniem bo ma przyklad od rodzicow, a inaczej kiedy nagle mama nagle stwierdza, ze 2-3 lata... zaczynamy nauke czytania.

                    Czy gdyby te filmiki nie byly umieszczone w sieci znaczyloby ze mama wykonala kawal fajnej roboty?
                    • clapton1985 Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:51
                      Camel_3d napisał: "Czy gdyby te filmiki nie byly umieszczone w sieci znaczyloby ze mama wykonala kawal fajnej roboty?"

                      NIE
                      • camel_3d Re: Do camel_3d 28.02.11, 11:56

                        > NIE

                        no wlasnie...

                        a jestem na 100% pewnien, ze nie jedna mama, ktora zobaczy te mala czytajaca pole, pojdzie do domu i znacznei zastanawiac sie co zrobic, zeby jej dzeicko nei bylo gorsze... i postawi sobie ambitny plan NAUKI czytania...2latka...
                        • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 12:05
                          Nie sądzę. Raczej każdy normalnie myślący człowiek jest przerażony po obejrzeniu tych filmików, a efekt nauki jest przyćmiony brakiem czułości, brakiem zrozumienia, brakiem matczynych uczuć i traktowaniem dziecka jak piska którego uczymy kolejnych sztuczek. Oczywiście są matki których ambicje podchodzą pod jakieś zaburzenia psychiczne i emocjonalne ale dla takich niezależnie czy takie filmy pojawiłyby się w sieci czy nie i tak wykonałyby swój chory plan
                          • camel_3d Re: Do camel_3d 01.03.11, 08:34
                            makurokurosek napisała:

                            > Nie sądzę. Raczej każdy normalnie myślący człowiek jest przerażony po obejrzeni
                            > u tych filmików,

                            hmm..jak czytam ilosc wpisow o tym, jakie sa najlepsze maty edukacyjne dla niemowlakow i zabawki edukacyjne..to mam wrazenie, ze normalnie myslacych ubywa.
                            • makurokurosek Re: Do camel_3d 01.03.11, 08:42
                              Większość i tak kupuje to jako zabawkę, a ta druga część po zakupie zauważa, że to jest zabawka i dziecko korzystając z niej nie staje się geniuszem. Ot zwyczajnie dodanie do nazwy zabawki słowa edukacyjna korzystnie wpływa na sprzedaż i cenę produktu. Osób o wybujałych ambicjach dzięki Bogu jest niewiele
                        • mithryl Re: Do camel_3d 28.02.11, 17:50
                          Masz racje. U nas sie to sprawdza i jestpowieksza grupa mam ,ktorym zalezy na rozwoju dziecka.fajnie jest sie wymieniać doświadczeniami i patrzyc na postepy .
                          • makurokurosek Re: Do camel_3d 28.02.11, 19:28
                            kobieto ty tymi filmami zniszczyłaś latami tworzoną wizję metody Domana- nauki przez zabawę, zrobiłaś z tego tresurę . Te filmy to idealny dowód na to jak dziecko nie"SAMO" wykazuje pęd do czytania, jak dziecko uczy się nie przez zabawę tylko jest do tej nauki zmuszane
                            • mamaorzeszka A wychowanie w stylu Amy Chua? 01.03.11, 05:36
                              Bo już się pogubiłam jakistyl wychowania preferujesz...
                              • makurokurosek Re: A wychowanie w stylu Amy Chua? 01.03.11, 08:35
                                Własny.
                          • camel_3d Re: Do camel_3d 01.03.11, 08:35
                            > Masz racje. U nas sie to sprawdza i jestpowieksza grupa mam ,ktorym zalezy na
                            > rozwoju dziecka.fajnie jest sie wymieniać doświadczeniami i patrzyc na postepy


                            Amy Chua jest ekspertem w te klocki.
                    • malwi_31 Re: Do camel_3d 01.03.11, 10:54
                      A skąd ty wiesz, że to jest mój cel a nie luźne pytanie??? Po raz setny ci tłumaczę, bo chyba nie potrafisz zrozumieć, że wydaje mi się naturalną koleją rzeczy, że skoro dziecko zna litery, zacząć z nim naukę czytania. Zadałam również pytanie, że może to za wcześnie na przygodę z czytaniem. Przeczytaj cały post ze zrozumieniem. Po prostu, chciałam się dowiedzieć kiedy jest ten właściwy czas, aby zacząć uczyć się czytania, bo niby na co mam czekać skoro zna literki? jeżeli jest za wcześnie to ok. Nie wyolbrzymiaj tego do nie wiadomo jakich rozmiarów. Gdyby jej dziecko bylo gotowe, lub mialo zy
                      > wy przyklad..to samo byloby zainteresowane czytaniem i literami...ale najwyrazn
                      > eij nie jest..lub nie ma takiego przykladu w domu... Ty chyba człowieku jesteś jakiś ograniczony, przecież ci napisałam, że dziecko JEST ZAINTERESOWANE literkami i samo chce się w nie bawić. Swoją analizę psychologiczną wsadź sobie gdzieś. W sieci nie zamierzam umieszczać jego postępów. Nie przesyłam nawet zdjęć dzieci mailami znajomym. Więc odczep się już ode mnie, BO MNIE NIE ZNASZ!!!
                      • makurokurosek Re: Do camel_3d 01.03.11, 11:40
                        Dostałaś odpowiedz i to chyba nawet wyjątkowo jednogłośną. Metoda głoskowa nie nadaje się do nauki czytania trzylatka. Możesz rozpocząć naukę albo metodą Domana albo sylabową, w obydwóch metodach znajomość liter jest raczej utrudnieniem niż ułatwieniem nauki.

        • anettchen2306 Re: niemozliwe 01.03.11, 18:50
          ... sorry, ale SAMEMU czytac sie nauczyc nie mozna !
          Litery to znaki umowne, nie da sie ich intuicyjnie "odgadnac", ze A to A, G to G idt ...
          Musi byc ktos, kto ci POWIE co za gloska (dzwiek) temu symbolowi (literze) odpowiada.
          Nie pisz wiec, ze czytac nauczylas sie SAMA, ot tak, przegladajac sobie jako 3-4 -latka ksiazeczki. Bo to niemozliwe smile
          A jak chcesz sie przekonac, to sprobuj z jezykiem np, chinskim, wez sobie chinska ksiazke i sprobuj sie SAMA nauczyc literek smile Jezeli nie znasz rosyjskiego tez mozesz sprobowac ...
          Dziecko nie jest w stanie SAMO sobie przyswoic czytania i nazwy poszczegolnych liter.
          Litery poznalas na pewno dzieki twoim rodzicom lub innym osobom, nawet, jak tego juz dzisiaj nie pamietasz i wydaje ci sie, ze zawdzieczasz to SAMA sobie ...
    • titerlitury A ja myślę, że źle postawiono pytania w tym wątku 28.02.11, 22:00
      bo to nie powinno byś pytanie JAK?, ale PO CO?
      To jest kwestia kluczowa: czy rzeczywiście dwulatkowi, trzylatkowi, a nawet czterolatkowi jest potrzebna umiejętnośc czytania? Owszem, dzieci interesują sie tym co robia dorośli i imitują ich zachowania, stąd zainteresowanie magicznym światem liter. A uzywam tu przymiotnika "magiczny" nie bez kozery. To jest świat wyjątkowo skomplikowanych zalezności i reguł, które dla umysłu dziecka w wieku wczesnoprzedszkolnym są po prostu zbyt zawiłe.
      Maluchom jest potrzebne duzo ruchu, jest im potrzebne dużo uwagi, miłości i troski ze strony ich rodziców. Potrzebują stymulujących ich rozwój fizyczny, intelektualny i społeczny zabaw, potrzebują w tych zabawach życzliwego i dyskretnego przewodnika, jakim jest rodzic. Nie potrzebują tresury, wyścigu ambicji, porównywania do innych rówieśników, nie potrzebują nachalnego wbijania im wiedzy i umiejętności do głowy łopatą.

      Chętnie obśmiewamy amerykańską modę na konkursy piękności dla kilkulatek. Oburzają nas ich makijaże, wyrafinowane fryzyry, sztuczna opalenizna i kiczowate stroje. Ale czym innym jest tresowanie tej biednej małej Poli?
      • afrikana Re: A ja myślę, że źle postawiono pytania w tym w 28.02.11, 22:42
        Świetne podsumowanie titerlitury. Nic dodać, nic ująć.
      • mikams75 Re: A ja myślę, że źle postawiono pytania w tym w 01.03.11, 07:47
        bardzo dobrze napisane
        z mala uwaga: owszem, chore jest nachalne wbijanie wiedzy i hamowanie rozwoju spolecznego, ruchowego itd. Ale chyba nikt o zdrowych zmyslach nie przykuwa dziecka do "lawki" ZAMIAST isc na plac zabaw.
        Dyskusja sie sprowadza do podobnych o zakupach w supermarketach. Zawsze sa osoby glosno krzyczace, ze z dzieckiem to sie chodzi na plac zabaw a nie po zakupy. Tylko ze jedno nie wyklucza drugiego.
      • camel_3d Re: A ja myślę, że źle postawiono pytania w tym w 01.03.11, 10:56

        > Chętnie obśmiewamy amerykańską modę na konkursy piękności dla kilkulatek. Oburz
        > ają nas ich makijaże, wyrafinowane fryzyry, sztuczna opalenizna i kiczowate str
        > oje.

        mysle, ze mamy tych dziewczynek maja inne zdanie. znajda 1000 argumentow jak to dobrze wplywa na ich rozwoj, jak dobrze na ewentualna kariere, na charakter. nabywaja pewnosci siebie itd...
        • titerlitury Re: A ja myślę, że źle postawiono pytania w tym w 01.03.11, 12:10
          to zupełnie jak ta mama, która tresuje Polę... smile
    • malgosiek2 Mithryl już się wcześniej intensywnie wypowiadała 28.02.11, 22:36
      o Domanie, bo jest fanatyczką tej metodybig_grin
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,118005085,,Metoda_Domana_od_kiedy_widac_rezultaty_.html?s=0
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,118556430,,sens_nauki_czytania_maluchow.html?s=0
      • mithryl Re: Mithryl już się wcześniej intensywnie wypowia 28.02.11, 22:48
        bingo!

        jestem bardzo za, choc juz sporo odeszliśmy i sporo zasad zostalo złamane. bo Doman zbrania literowania.

        Sadzać po ilosci wątków jakie powstaja , to jednak zainteresowanie metoda jest i super , bo moim zdaniem warto. I nie ukrywam ze i moja potfora zaraziła inne i coraz wieksza grupa maluchow czyta.
        A ty malgosiek o ile dobrze pamietam to chyba bylas na nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka