Dodaj do ulubionych

dwulatek - opadam z sił

07.03.11, 18:11
Help! Ktoś mi dziecko podmienił.
Od kilku tygodni moje ugodowe, milusie i mądre dziecko daje mi popalić. Wszystko na nie. Lekarstwa nie połknie za nic na świecie. Jak próbuję wmusić wywołuje wymioty. Ubrać się nie chce, po przebudzeniu ryczy, pójdę do niej dalej ryczy i mnie odpycha, odejdę od niej - ryczy. Dam nie taki sok jak trzeba - ryczy, dam łyżkę - ryczy. O wszystko jest ryk albo "nie". Mam dość.
Ma 2 lata i 4 miesiące.
Obserwuj wątek
    • deela Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 18:13
      Witamy w świecie dwulatków
      • monika7895 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 19:29
        No to możemy sobie rekę podaćsmileu nas to samo,masakra!!Jak tylko nie dostanie tego czego chce,to wpada w histerięcryingChce ją posadzić na nocnik to ryk,chce wyjść z nią na spacer ryk,w nocy budzi sie i krzyczy nie chce tego,nie chce tam tego...ma 2 lata i 2miesiące,od jakiegoś miesiąca tak jest.Tylko na linę się targnąćbig_grin
    • darolisek Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 19:47
      U nas to samo, mała ma 22 miesiące Wszystko chce potem nie chce i od samego rana jak tylko oczy otworzy wszystko jest na nie
      Ciężko ale trzeba przeżyć, jak to powiedziała nasz pediatra że to kolejny etap rozwoju i znaczy że dziecko rozwija się dobrze
      https://www.suwaczki.com/tickers/l22n8u69sj9xxfy9.png
    • koza_w_rajtuzach Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 21:18
      A co dziwnego jest w zachowaniu Twojej córki? Serio pytam..
      Moje dzieci wg mnie nie miały buntu dwulatka, a takie zachowanie było dla nich normą i zresztą dla syna nadal jest.
      • lucyjkama Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 21:57
        Dla mnie to dziwne zachowanie. Dziwne bo nowe. Dziecko z którym naprawdę dało się porozmawiać i wszystko mu wytłumaczyć nagle próbuje jeździć po wszystkich. Jeśli bunt dwulatka jeszcze przed nami to strach się bać wink
        • koza_w_rajtuzach Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 16:22
          Może to i bunt dwulatka.. nie wiem w jakiej u Was to jest skali..
          Moje dzieciaki nie miały okresu "wszystko na nie", ale swoje zdanie miały i mają, co jest raczej normalną sprawą u każdego człowieka wink. Dla mnie np. byłoby dziwne jakby dziecko zawsze z chęcią jadło lekarstwa, przecież są niedobre wink.
          Jeśli będziesz spokojna, konsekwentna, to córka trochę wyluzuje.
          A ja ogólnie mam słabość do dwulatków. Uważam, że to świetny wiek dziecka smile.
    • minerwamcg Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 21:53
      Moje to samo! Dwadzieścia dwa miesiące, jak obszył. Chcesz banana? Nie! - i wyciąga łapkę, żeby dać smile Idziemy na spacer! Nie! - i leci po kurtkę i buty. Z resztą rzeczy jest gorzej - ciska przedmiotami, próbuje bić, upominana śmieje się, generalnie pokazuje światu i okolicy, że ma go w nosie, a rodzicom najbardziej. Staramy się spokojnie stawiać na swoim i przeczekać, do tej pory była bardzo posłuszna i tak całkiem jej to nie przeszło, więc daje się wytrzymać.
      Ale fakt - porównanie z dotychczasowym grzecznym i słodkim maleństwem zdumiewa, rzeczywiście jakby nam ją ktoś podmienił smile
      Z drugiej strony ten podmieniony egzemplarz ma inną bezcenną wprost zaletę - jak się jej chce sikać, to pokazuje na właściwe miejsce, leci do ubikacji i każe się sadzać na sedesie. W porównaniu z dotychczasowym pieluchowo-nocnikowym systemem to jest rewelacja. Więc może niech sobie pobędzie trochę mniej grzeczna, wytrzymamy, byle jej to sikanie zostało smile
    • aleksandra1357 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:08
      Jeszcze pół roku, góra rok i przyjdą inne problemy zamiast tych smile
      Mój ma to samo. Ten całodniowy ryk mnie dobija, ale cierpi na to już od pół roku i przywykłam.
      • zjawa1 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:21
        Hehesmile Twoj dzidzius odkrywa wlasnie sowje wlasne ,,ja"smile!!
        Normalna sprawasmile Tez przez to przechodzilam!
        Co moge Ci poradzic: maluch sprawdza granice i mozlwosci ich przekroczenia!
        W waznych sprawach powinnas byc stanowcza i konsekwentna, ale czasem pozwol postawic mu na swoimsmile! To jest wazne, zeby nie czul sie calkowicie ubezwlasnowolnony.
        Np. Niie chce sie ubierac, to zapytaj co chcialby ubrac.
        Nastepnego dnia zapytaj co chcialby zjesc na sniadannie, obiad itp.
        Powodzenia, dasz radesmile Kazda z nas chyba dalasmile skoro jeszcze zipiesmile
        • olcia71 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:45
          zjawa1 napisała:

          > Hehesmile Twoj dzidzius odkrywa wlasnie sowje wlasne ,,ja"smile!!
          > Normalna sprawasmile Tez przez to przechodzilam!
          > Co moge Ci poradzic: maluch sprawdza granice i mozlwosci ich przekroczenia!
          > W waznych sprawach powinnas byc stanowcza i konsekwentna, ale czasem pozwol pos
          > tawic mu na swoimsmile! To jest wazne, zeby nie czul sie calkowicie ubezwlasnowoln
          > ony.
          > Np. Niie chce sie ubierac, to zapytaj co chcialby ubrac.
          > Nastepnego dnia zapytaj co chcialby zjesc na sniadannie, obiad itp.

          > Powodzenia, dasz radesmile Kazda z nas chyba dalasmile skoro jeszcze zipiesmile
          >
          >
          Jeszcze dwuletniego buntownika nie mam, choc czasem 14-miesieczna też pokazuje rogi i bada granice mojej wytrzymałości wink Ale chcę napisać ze gdzieś czytałam, żeby w ten sposób formułować pytania, żeby dziecko miało alternatywę- tzn chcesz na sniadanie płatki czy kanapki? Chcesz te czy te spodnie ubrać? itd...
          • zjawa1 olcia71 07.03.11, 22:57
            Dokladnie tak pwoinno sie robic w wielu kwestiach z malym buntownikiemsmile
            Taka delikatna psycho-manipulacjasmile
            Wyciagsz 3 zestawy ubran, ktore i tak bys ubrala i sa odpowiednie, po czym prosisz, zeby dziecko wybralo to, co chcesmile
            W dziecku nie zatracamy wlasnego ,,ja",a i tak dpinamy swegosmile
            To jest bardzo wazne, zeby nie robic tego! Pamietajcie o tym, nie mozemy byc despotyczne, bo przynosi to odwrotny skutek!
    • agazagie Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:30
      :] U nas to samo - Franek 26 m-cy. Jeszcze trochę a przeczytacie o nas w kronice kryminalnej.
    • maesstra Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:30
      nie wiem czy to właśnie początek buntu ale u nas to samo, od kilku dni totalnie nie moge dodagać się z córką z która wcześniej nie miałam zadnych problemów. Dziś przeszła sama siebie po prostu autentycznie wszystko było na nie, nie ta czapka, nie te buty, nie ta kurtka nie pojdzie na spacer itd. dzieki bogu idę jutro do pracy, bo po dzisiejszym dniu padam...

      ps ile to trwa tak mniej wiecej ????
      • zjawa1 maesstra 07.03.11, 22:40
        Rozniesmile Czesto co jakis czas pojawiaja sie takie epizody, a potem przerwa. Jesli rodzice potrafia sobie z tym radzic to ,,ustawia" malucha i potem jest z ,,gorki"smile jesli nie, a znam takie przypadki maluch robi: ,,robta co chceta" caly czas!smile
        Wazne jest dobre podejscie do takiego dziecka, a wiec pierwsza zasada: nic na sile, zrobic wzystko tak, zby i tak wyszlo na Naszesmile
        Naprawde da siesmile Uwiezcie.
    • kaskahh Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:37
      uratuje nas tylko cierpliwosc
      • zjawa1 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 22:41
        Dokladnie zasada nr. 2 : cierpliwosc!!!!smile
        • mayflower82 Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 23:03
          Dziewczyny moj skonczył 15 mcy i od jakiegos mca jest tak jak opisujecie. Wszystko NIEEEEE ! TRZEBA GO PODCHODZIC NAPRAWDE Z ROZMYSLEM , przy zmianie pieluchy snuje niby jak ciekawe opowiesci podekscytowanem tonem i tylko dzieki temu udaje mi sie przelozyc pieluche. przy myciu zebow i czesaniu identycznie. ubieranie masakra, nie chce skarpetek, butow. Ciezkie to dla mnie cholernie bo jeszcze niedawnio w okolicach czasu na sen pytalam idziemy aaaa? wtedy on bral mnie za reke i szlismy do sypialni. Bezpowrotnie minelo...Teraz trza go podstepem zwabic a jeszcze placzem sie konczy bo dziecko snuje sie na nogach a na lozku sie nie polozy tylko pokazuje i krzyczy TAM, POKOJU albo za chwile BAJE, CZYTAC, CYK. Biore ksiazke to on chlas okladka i juz zamknieta...masakra. wszystko chce czego nie wolno-szklanki, kieliszki widelce...
    • camel_3d Re: dwulatek - opadam z sił 07.03.11, 23:38
      no to teraz czas sie uzbroic po zeby w cierpliwosc...pokazac kto rzadzi i gdzie sa granice:

      chesz sok?
      tak
      jablkowy czy pomaranczowy?
      jablkowy
      prosze.
      NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE pomaranczowy
      Chciales jablkowy, mozes nie pic, stawiam tu.

      Koneic dyskusji.
      • linkap_wawa Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 12:37
        No bo takiemu 2 latkowi wlasnie chodzi o to zeby rodzica zdezorientowac... tego nie - tamto tak, a jak dajesz tamto, to chce spowrotem to pierwsze i tak mozna w kolko macieju... A jak sprytny rodzic wkrecic sie nie da to dopiero jest zdziwko! smile
        Dwulatek poznaje wage slowa NIE i sie nim delektuje - mozna mu na to czasem pozwolic - niech ma troche poczucia ze jego slowo tez sie tutaj liczy, ale niech poznaje rowniez jakie sa konsekwencje.
    • hanalui Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 01:13
      HEhehe....dla pocieszenia ... Bunt 2 latka zamienia się w bunt 3 latka big_grin
    • nandii Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 08:32
      nawet nie wiecie jak mi miło to czytać .

      Jest masakra i dziecko też mnie odpycha mówi " tiii " i paluchem we mnie .

    • leneczkaz Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 08:56
      Ja uznaję taki styl wychowania jak Camel. Proponuję 2 rzeczy a jak nie chce to nie je/ nie pije. Jak trzeba się ubrać to mówię, że tata bez niego wyjdzie albo nie zdąży pierwszy otworzyć drzwi i coś zawsze wybierze... Albo mam łatwego syna albo taką intuicję macierzyńską wink
      Na razie było całkiem łatwo..
      • agazagie Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 10:03
        Tak? No to wyobraź sobie, że planujemy wyjście. Młody oczywiście "nie", nigdzie nie idzie. No to mówimy, że jak nie chce iść to zostanie sam w domu. Zero reakcji. Ubieramy się z mężem, ubieram młodszego. Pytam starszego czy jednak idzie z nami. Odpowiedź "nie". No to wychodzimy z mieszkania. Zostaje sam. Zero reakcji - strachu, płaczu czy coś w ten deseń. Po 5 minutach któreś z nas wraca żeby zobaczyć co dziecko robi - bawi się spokojnie ciuchcią w pokoju. No i co wtedy? Na siłę był już ubierany ale wtedy to chyba pół osiedla słyszy.
        Co do reszty to ok. Mówi, ze chce siusiu i pokazuje nocnik. Daję mu nocnik, to on w ryk, że nie, że chce na kibelek. No to prowadzę go do wc. Ryk, że chce na nocnik. No to zostawiam go ryczącego i mówię, żeby sikał gdzie chce i wychodzę. Z czapką, kurtką - to samo. Jak się na coś uprze to nie ma zmiłuj. Jak się zima zaczynała to była wojna żeby ciepłą czapkę zaczął nosić. Ryk, bo to nie jego, jego jest tamta (czyli cieńsza). Teraz mrozów już nie ma i chciałam zakładać mu lżejszą czapkę - ryk... to nie jego, jego jest ta zimowa, gruba. Normalnie do lipca będzie w uszatce chodził. Z przejściem z jesiennej kurtki na zimową było dokładnie to samo. Szafa pełna ubrań a on się uparł na dwie pary spodni (i to dobrze, że jest jakaś alternatywa). Oczywiście ciepłe, na polarze. Już się wiosny boję, naprawdę.
        • leneczkaz Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 15:18
          Czyli dostałam od Boga/losu 'łatwy przypadek' (puki co...)
    • halapta Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 09:28
      No to są właśnie te wredne dwulatki, potem będziesz miała pytającego trzylatka smile)
      witaj w klubie
      • karinaxy80 U NAS TAK SAMO:))) 08.03.11, 14:33
        Dołanczam do Was Kochane Mamuśki. Moja mała kochana Terorystka ma 2 latka i 5 miesięcy. Największe "jazdy" mamy z ubieraniem, bo uwielbia biegać na boso i nie miałabym nic przeciwko, gdyby było latosmile)) ostatnio nawet zaczęła specjalnie siku popuszczać, żeby tylko ją rozebrać i wtedy ucieka po całym domu, żeby tylko się nie ubrać... Rano w pidżamce chodzi 1,5 godziny....Ale mamy jeszcze inny problem: wszyscy są " be"- Babcia , Dziadek, Ciocia , Wuja...dzieci z rodziny i od znajomych i potrafi to każdemu w twarz powiedzieć ładnie się uśmiechając i czekając na reakcję...niedawno miała też manię bicia , ale to powoli na szczęście odchodzi i zdarza się sporadycznie...ale jeszcze zdarza... z jedzeniem też jest różnie... Ale przede wszystkim nie lubię gdy leży na podłodze i płacze reagując na coś, czego nie dostanie...gdy nie pozwolę jej np. mieszać cukru ze soląsmile)) Poacieszające jest to, że nie jestem sama Mamuśki!!! smile)
      • minerwamcg Re: dwulatek - opadam z sił 08.03.11, 20:59
        Ojej, jak bym już chciała mieć takiego małego pytona! Wiem, wiem, jeszcze będę miała dość, ale na razie wszystko wydaje mi się lepsze od "panny Nie".
        Przypomniał mi się synek przyjaciółki. Zadawał pytania w ten sposób, że na końcu zdania dodawał pytającym tonem "bo?" Na przykład: "samochód jest czerwony bo?" albo bardziej enigmatycznie "chleb z masłem bo?" Prorokowaliśmy, że jeśli to potrwa jeszcze trochę, mały w końcu zada pytanie "mamusia gryzie klamkę bo?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka