Dodaj do ulubionych

katolicka katecheza w przedszkolu

12.03.11, 23:29
Orientujcie się, czy katolicka katecheza jest obowiązkowa w przedszkolu, czy też wchodzi w pakiet zajęć dodatkowych?
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 12.03.11, 23:35
      Pakiet zajec dodatkowych.... ponoc rzadko wystepuje w przedszkolach! W naszym jest.... nie wiem czy to dobrze?! Osobiscie uwazam-choc jestem katolikiem- ze ukrzyzowany Jezus nie jest odpowiednim klimatem dla przedszkolaka-widzialam podreczniki!
      • aleksandra1357 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 00:56
        Skoro krzyż nie jest odpowiednim widokiem dla przedszkolaka, to do kiedy macie zamiar udawać, że śmierci i cierpienia nie ma? A jak babcia umrze lub ciężko zachoruje, to też będziecie udawać, że tematu nie ma?
        • zjawa1 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 12:38
          A kto mowi, ze krzyz jest nieodpowiednim widokiem? Wisi nawet u mnie w domu.
          Wytlumacz po co dziecko ma ogladac skrajnie naturalistyczny obraz?
          Co, to ma wspolnego z przygotowaniem dziecka na smierc?
          Przeciez nie bede mu kazala patrzec na zakrwawione i zdeformowane zwloki kogos zmarlego!!
          Czy moze od razu mam wejsc na strone policyjna i pokazac mu foty ze zmarlymi NN?
        • mama_i_igor Re: katolicka katecheza w przedszkolu 14.03.11, 14:26
          Babcie rzadko umierają przybite do drewna.
          • archeopteryx Re: katolicka katecheza w przedszkolu 15.03.11, 13:29
            mama_i_igor napisała:

            > Babcie rzadko umierają przybite do drewna.

            big_grin)))
        • bodora73 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 16.03.11, 22:48
          Pani Aleksandro1357, Coz ma krzyz wspolnego z cierpieniem, choroba lub smiercia babci. Czy Pani opowiada przedszkolakom rowniez o smierci i morderstwach popelnianych w imie tego krzyza? Czy Pani mowi swoim przedszkolakom o innych religiach, ktore niekoniecznie maja tak niechlubna przeszlosc jak religia chrzescijanska?
      • franczii Re: katolicka katecheza w przedszkolu 14.03.11, 08:12
        ze uk
        > rzyzowany Jezus nie jest odpowiednim klimatem dla przedszkolaka-widzialam podre
        > czniki!

        Moje dziecko nie chodzi na religie w przedszkolu. Kiedy jest lekcja religii to klase dziela i czesc ma religie a reszta ma laboratoria. Tak to wyglada z punktu widzenia mojego dziecka, nie odczuwa tego jak dyskryminacji. Mimo ze nie chodzi na religie to widze w nim zainteresowanie ta tematyka a kolezanka, wierzaca i praktykujaca jest nim zachwycona bo wedlug niej w porownaniu do jej dzieci i innych znanych moje ma sklonnosci metafizycznebig_grin
        Np. zachwycaja go stare malowidla ze scenami biblijnymi lub z zycia swietych, ktore czasem mozna spotkac na zabytkowych obiektach, np. murach. Kaze sobie wtedy opowiadac historie, ktora przedstawia scena. Kiedys na spacerze natknelismy sie na taka zabytkowa droge krzyzowa i kazda scene kazal sobie opowiedziec i byl zawiedziony kiedy sie skonczylo. Wtedy zawrocil i kazal sobie opowiadac od poczatkubig_grin
        Kiedy widzial ukrzyzowanego Jezusa to zapytal, kto to i dlaczego wisi. Odpowiedzialam zgodnie z prawda, ze jest legenda, ktora glosi, ze dawno temu zyl pan o imieniu Jezus, ze byl dobry dla innych ale zli ludzie go przybili do krzyza. Pytal jeszcze czy go bolalo a ja odpowiedzialam zgodnie z prawda, ze bolalo.
        Potem jeszcze bylo to samo bo czytalismy legende o Arturze i sw. Graalu.
    • futro.1 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 12.03.11, 23:53
      pakiet zajęć dodatkowych...ładnie się nazywa, a późnij się okaże że biorą pod uwagę przy wystawianiu jakiejś oceny dla dziecka czy chodziło czy tez nie. już ja znam tych gnojków w czarnych kieckach smile)
      • zjawa1 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 00:04
        Ja znam w brazowychsmile Osobiscie jestem przeciwna Katechezie w przedszkolu-chory pomysl!
        Dziecko musi miec ,,podrecznik" do tego Widzialyscie? Ja tak, i jestem w lekkim szoku choc duzo juz przezylamsmile
        • futro.1 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 00:17
          osobiście uważam że jakakolwiek religia powinna być wybierana świadomie a lekcje religii są zwykłą indoktrynacją. niestety, katolicyzm w swej idei ma śmierć i cierpienie więc nie spodziewałabym się motylków i słoneczek w podręczniku.
          • zjawa1 Moj maly ,,blyskotliwszy" od ,, czarnych ubranek": 13.03.11, 00:29
            Ostatnio mila taka sytauacje: Chcialam wejsc na chwile z malym do kosciola....Jestem katolikiem,ale nie bede ukrywac, ze nie naleze do ,,stalych bywalcowsmile.
            A wiec poszlam z synkiem po kosciol... Maly zapytal: Co, to za zamek? A wiec opowiedzialam mu takie podstawy... Po czym maly zauwazyl przed koscilem ukrzyzowanego Jezusa-wykonanie skrajnie naturalistyczne, a wiec krew czerwona, rany itp...I pyta: co stalo sie temu panu?.... Powiem Wam, ze nie wiedzialam co ma odpowiedziec dziecku, ktore skonczylo dopiero 3 latak.... Nie mniej jednak powiedzialam mu,ze : ,,zdrapal sie ten pan"...Wtedy moj synek stwierdzil, ze nie chce ,,tam" wejsc i boi sie, bo ten ,,Pan" tam mieszka....Wiec w konsekwencji nie weszliszmy do Swiatyni Bozejsmile
            • futro.1 Re: Moj maly ,,blyskotliwszy" od ,, czarnych ubra 13.03.11, 00:51
              dobre smile masz mądre dziecko smile
            • paliwodaj Re: Moj maly ,,blyskotliwszy" od ,, czarnych ubra 13.03.11, 07:19
              zjawa a czego spodziewalas sie w kosciele? powinnas przygotowac siebie i dziecko na te pierwsza wizyte a nie kombinowac pozniej z zadrapaniem.
              Moje dzieci wiedza ze Pan Jezus to taki specjalny ktos, kto potrafi robic nadzwyczajne rzeczy jak obudzenie sie po smierci, czy uzdrowienie chorych. Z takim nastawieniem nie boja sie wejsc do kosciola gdzie pewnie ktos ich moze tez tak "zadrapac".
              Przeciez dzieciom w jakiejkowiek dziedzinie nalezy pokazac te pozytywne strony, jest jakis wiek inny dla kazdego gdy przed dzieckiem powinno sie odkryc ze ten swiat nie jest taki dobry.
              W tym tez ze smierc istnieje.

              Co do lekcji religii w szkole czy przedszkolu - tak powinny byc zajeciami dodatkowymi, pewnie sa z tego wzgledu bo Polska to jednak kraj w znakomitej wiekszosci katolicki

              Opinie nadgorliwej futra ( czy cos w tym stylu) sa poniezej pewnego poziomu.
              Deela ktora nie posyla dziecka na religie potrafila w kulturalny sposob o tym poinoformowac, a futro juz 3 razy wtraca swoje nic nie znaczace teksty, dla mnie - katolika - po prostu obrazliwe.
              Dziewczyno powiedz jaka jest twoje religia to sobie pouzywamy, jezeli wogole masz jakas ....

              U mojego syna w szkole sa dzieci o roznej religii. Przed Swietami Bozegonarodzenia kazdy rodzic mial opisac jakie sa tradycje w jego religii. Pozniej po krotce dzieci omawialy swoje religie i robily choinki, swiece na Hunakah, jakies rysunki na Kwanza.
              I wiecie co?
              Wszyscy przezyli, lacznie z rodzicami!!!
              W Polsce to by nie przeszlo, bo zawsze sie znajdzie futro , ktora musi na 10 postow wyslac swoje 3 o brazowych czy czarnych ubraniach
              Dziewczyno, idz troche z postepem, naucz sie ze na swiecie sa ludzie ktorzy wierza inaczej niz ty i maja do tego prawo. Nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale pewnie duzego kontaktu ze swiatem nie masz, malo podrozujesz i niewiele widzialas.

              Moja siostra z rodzina jest swiadkiem jehowy, no i co?, wszyscy mamy sie z tym swietnie, potrafimy mimo roznej religii z tym zyc, widuje sie z nia czasami bo nie latam do Polski czesto, ale dzwonimy do siebie. Siostra wie ze reszta rodziny to katolicy, nie "glosi" wsrod nas.
              Mozna zyc w zgodzie z wierzacymi inaczej? Mozna!
              wiec futro wrzuc na luz



              • najma78 Re: Moj maly ,,blyskotliwszy" od ,, czarnych ubra 13.03.11, 10:59
                Wlasciwie moge sie podpisac pod paliwodaj. Od siebie dodam, ze moje dzieci chodza do szkoly katolickiej, w ktorej to naucza sie oczywiscie religii katolickiej, naucza sie w sposob odpowiedni dla poziomu rozwoju dzieci, ich mozliwosci rozumienia, tak istnieja motylki, kwiatki itp. jest kolorowo, duzo dobrej zabawy i poczucia humoru. W szkole informuje sie dzieci o innych religiach, co jest ich podstawa itp. na tablicach wisza info na ten temat, nie celebruje sie swiat np. muzulmanow ale sie dzieciom o nich mowi, tak jak o obchodach chinskiego nowego roku chociazby. Na swiecie zyja ludzie majacy rozna kulture, tradycje, religie, kolor skory itp. i mozna zyc obok siebie tolerujac sie a nawet przyjazniac wystarczy tylko chciec.
                Podstawy religii mozna przedstawic nawet malym dzieciom w zrozumialy dla nich sposob, jednak nalezy najpierw przygotowac sie do tego a nie opowiadac dziecku o zadrapaniach i powodowac u niego strach. Po za tym jak to jest, ze ktos nazywajacy siebie katolikiem, zabiera dziecko do kosciola pierwszy raz w wieku 3 lat i dziecko pyta o zamek? Dziwne.
                Katolicyzm w Pl jest inny niz ten na swiecie ale to moim zdaniem wynika glownie z mentalnosci Polakow, polscy ksieza probuja to przenosic na grunt zagraniczny niestety, choc nie wszyscy, a jesli trafi im sie parafia w UK to juz zupelnie jak w PL czyli karteczki z pieczatkami, cennik uslug itd. ale na to pozwalaja sami zainteresowani.

              • futro.1 paliwodaj 13.03.11, 11:29
                > Moje dzieci wiedza ze Pan Jezus to taki specjalny ktos, kto potrafi robic nadzw
                > yczajne rzeczy jak obudzenie sie po smierci, czy uzdrowienie chorych
                czyli wciskasz dzieciom kit. co powiesz dziecku jak umrze ktoś mu bardzo bliski i będzie się ono modliło do pana jezusa o wskrzeszenie a tu kicha bo wskrzeszenia nie ma? pomyślałaś co poczuje to dziecko? to ja już wolę opowiadać o krasnoludkach wink
                oczywiście że dziecko kiedyś się dowie co to znaczy cierpieć i czym jest śmierć tak jak dowie się czym jest seks itp nie sądzę jednak żeby dzieci w przedszkolu były gotowe na krew lejącą się z ran jezusa, wieszanie się judasza, zdrady itp itd

                > Mozna zyc w zgodzie z wierzacymi inaczej? Mozna!
                > wiec futro wrzuc na luz
                nie wiem czy znajdziesz bardziej wyluzowaną pod tym względem wink nie muszę podróżować czy mieszkać nie wiadomo gdzie żeby być tolerancyjną dla innych wyznań. nie lubię religii które są nachalne a katolicyzm niestety jest o czym świadczy choćby to że religii tej naucza sie w szkole a nawet w przedszkolach (tylko czekać aż wejdą do żłobka). dlaczego nie ma lekcji buddyzmu, judaizmu czy choćby gnostycyzmu? dlatego że "Polska to jednak kraj w znakomitej wiekszos
                > ci katolicki" ale tylko na papierze bo w niedzielę i święta już bywa różnie? ilu jest katolików którzy przyznają sie do tego że są nimi bo rodzice ich ochrzcili a tak poza tym to mają to w głębokim poważaniu?

                > Opinie nadgorliwej futra ( czy cos w tym stylu) sa poniezej pewnego poziomu.
                (...)a futro juz 3 razy wtraca swoje nic nie znaczace teksty, dla mnie
                > - katolika - po prostu obrazliwe.

                czy możesz zacytować czym cię obraziłam bo ja właśnie zacytowałam twoje wypowiedzi które mogłyby kogoś obrazić. rozumiem że w religii katolickiej nie istnieje "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" . a jeśli już o obrażaniu mowa to opowiadanie dzieciom historyjek typu "pan bóg stworzył kwiatki" (czy komary też? wink) obraża moje (i nie tylko moje) myślenie racjonalne a wystawianie zwłok na widok publiczny moje (i nie tylko moje) uczucia moralne.

                jeśli chodzi o moją religię to nie mam jej - jestem ateistką. jeśli masz ochotę to proszę - używaj sobie ani mnie to ziębi ani grzeje a może poprawi mi humor

                Siostra wie ze reszta rodz
                > iny to katolicy, nie "glosi" wsrod nas.
                ale dlaczego nie podyskutujecie? przecież macie ze sobą wiele wspólnego
                • analist73 Re: paliwodaj 14.03.11, 07:26
                  Przedszkolak nie jest gotowy na lejącą się krew, wieszanie się Judasza. Ale na religii w przedszkolu takich rzeczy nie ma.
              • aihnoa Re: Moj maly ,,blyskotliwszy" od ,, czarnych ubra 14.03.11, 13:09
                To może ja też się podpiszę.
                Zadziwia mnie nieustannie - nikt mnie jeszcze nigdzie tyle razy nie obraził co w katolickiej Polscewink 'wyzwoleni' katolicy czy 'tolerancyjni' ateiściwink A znam wyznawców wieeeeluuuu religii...
          • mmmmmmag Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:30
            smile a nasze spoleczenstwo lubi martyrologie i umartwianie sie...ci co cierpia pojda do nieba czy jakos tak...smile
    • deela Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 00:41
      u mnie jest (opcjonalna!), ale mój nie będzie chodził
    • analist73 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 07:24
      Rodzic, przy zapisie wpisuje czy chce by dziecko chodziło na religię. Religia jest tylko dla najstarszych grup. W 3 i 4 nie ma możliwości zapisania dzieci na religię.
    • kol.3 Re: religia nigdzie nie jest obowiązkowa n/t 13.03.11, 07:25
    • budzik11 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 08:54
      U nas na szczęście nie ma religii w przedszkolu ani obowiązkowo ani "dodatkowo".
    • mamabasia Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 09:05
      Nie wiem jak w przedszkolach katolickich ale w państwowych obowiązkowa nie jest.
    • jaga07 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 11:31
      Z całym szacunkiem dla religii katolickiej, ale to przesada aby zajęcia czy dodatkowe, czy też nie obowiązkowe były w przedszkolu czy szkole.
      Jeżeli ktoś chce uczestniczyć to od tego jest kościół, a nie miejsca przeznaczone dla ogółu obywateli polskich.
      Nie ukrywam oburzenia, że w takim kraju żyjemy i władza dopuściła do tego łącznie z wieszaniem krzyży w miejscach publicznych.
      • mariela1987 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 12:34
        ja jestem przeciwna religi w szkole i w przedszkolu. Powinno byc tak,ze religia jest zajęciem nieobowiazkowym, realizowanym w jakiś salkach przykoscielnych a nie w szkole...
        • zjawa1 Uwazam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.03.11, 12:45
          Ze Religia absolutnie nie powinna byc ani w przedszkolu, ani szkolach jesli te, sa swieckie!!!
          Kolejnym szczytem absurdu jest ocenianie za ten przedmiot-Typowa abstrakcja dla logicznie myslaczego.
          Religia to kwestia wiary, a nie wiedzy!
          A wydawanie pieniedzy podatknika na pensje w szkolach dla katechetow itp. to kolejny debilizm!
          Lepiej za te 2-3 lekcje tyg.oplacic dodatkowe lekcje z matematyki, historii czy polskiego!
          To w ogole powinno byc za darmo tak, jak kiedys!
          Powinno sie wrocic do czasow takich jak ja doswiadczylam, a wiec katechezy w domach parafialnych itp.
          Wtedy dzieci chodzily z mila checia na takie, dodatkowe zajecia po za szkola!
          • aihnoa Re: Uwazam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.11, 13:05
            masz interesujące poglądy jak na zadeklarowaną katoliczkęsmile (mówię o postach wyżej)
            Ja uważam, że religia powinna być w szkole, a na "idealnej" moim zdaniem religii, uczący powinni mieć możliwość poznania różnych wyznań itp itd. choćby po to, żeby umieć współżyć z innymi na tym coraz mniejszym świecie i móc wykazywać się swoją deklarowaną tolerancją bez popełniania faux pas i obrażania innych;P

            Moje dziecko chodzi do katolickiego przedszkola, co więcej, są w nim dzieci kt. rodzice są ateistami i nie uczestniczą zajęciach religii, nie ma do tego podręcznika, nie ma przymusu, dziecko zajęcia lubi.
    • mamaola2 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 12:45
      w naszym przedszkolu rodzice którzy chcą aby ich dziecko uczestniczyło w lekcjach religii muszą się sami zadeklarować, religia jest w grupie 5 i 6 latków, podręczników nie ma
      co do tego czy ma być w przedszkolu i szkole czy nie, to mnie osobiście bardzo jest na rękę, ponieważ nie chce mi się latać dodatkowo po przedszkolu do salek katechetycznych więc dla wygody młody chodzi w przedszkolu
      dodam, iż kilkoro dzieci nie uczestniczy w lekcjach, a nikt wielkiego halo z tego nie robi, że religii naucza się u nas w przedszkolu
      • paliwodaj futro 13.03.11, 16:42
        futro pozwol ze w spokoju wypije swoja niezykle pyszna kawe tego poranka, nie chce mi sie dyskutowac z toba.
        Nie martw sie o to czego ucze swoje dzieci, maja sie z tym swietnie, lepiej zatroszcz sie o swoje ktore sa swiadkiem twojej pogardy dla innych wyznan
        Amen!
        • futro.1 Re: futro 13.03.11, 21:28
          no popatrz, a ja po przeczytaniu twojego postu byłam w stanie zjeść w spokoju bardzo pyszne śniadanie, popić bardzo pyszną kawą i odpisać na twój post... a jeśli chodzi o moje dziecko to mam zamiar zaszczepić mu równie wielką tolerancję i mimo wszystko pewien szacunek nie tylko dla innych wyznań.
          masz pretensje do mnie lecz z tego co widzę nie mam rażąco różniącego się od innych zdania więc dlaczego tylko do mnie?
          nie otrzymałam odpowiedzi na prośbę o zacytowanie czym cię obraziłam - jakież to typowe dla wyznawców tej religii....a zapewne przeprosiłabym...
          • aihnoa Re: futro 14.03.11, 13:14
            o, to ja Ci napiszę, a nawet zacytuję fragment Twojego postu, z którego tolerancja Twa wielka aż kipi tongue_outPPP
            "czyli wciskasz dzieciom kit. co powiesz dziecku jak umrze ktoś mu bardzo bliski i będzie się ono modliło do pana jezusa o wskrzeszenie a tu kicha bo wskrzeszenia nie ma? pomyślałaś co poczuje to dziecko? to ja już wolę opowiadać o krasnoludkach wink "

            Teraz możesz przepraszać, skoro to lubisz.
      • mmmmmmag religia powinna wrocic na plebanie 13.03.11, 18:27
        gdzie jej miejsce!
    • mmmmmmag a wiecie ze...? 13.03.11, 17:57
      super...a wiecie ze w szkole sa 2h wf i 2h religii nauki o cudach, cudenkach, latajacych aniolkach i plonacych krzaczklach...?zenada
      • manala Re: a wiecie ze...? 13.03.11, 18:19
        dodaj do tego rekolekcje, wyjścia na filmy (najchętniej o papieżu), pielgrzymki maturzystów i mamy obraz polskiej, świeckiej szkoły...
        mnie to by pewnie wcale nie przeszkadzało gdyby nie fakt, że na przykład mojemu dziecku odmawia się prawa do chrztu i nikt się nie zastanawia (nikt oprócz mnie) jak poradzi sobie jako 8-latka, kiedy wszystkie jej koleżanki pójdą do komunii...
        więc pytam się - z jednej strony DLA WSZYSTKICH, z drugiej jednak NIE DLA WSZYSTKICH
        • mmmmmmag Re: a wiecie ze...? 13.03.11, 18:22
          moj synek pojedzie do disneylandu...malo pedagogiczne, ale i tak w przyp 8 latków licza sie jedynie dary komunijne , przyjecie i nic wiecej wink
          • leneczkaz !! 14.03.11, 08:24
            Świetny pomysł! Też tak zrobię smile
      • anettchen2306 Re: a wiecie ze...? 13.03.11, 18:29
        ... a wiesz, ze w niemieckich szkolach (podstawowych lub srednich) religia jest przedmiotem OBOWIAZKOWYM, wlicza sie do sredniej, tez przewaznie 2 godz w tygodniu (tyle wlasnie samo co wfu) ... ? A to zupelnie swieckie szkoly ... Wiedza na temat religii jest wiedza jakby "ogolnorozwijajaca" smile Religia to takze nauka tolerancji, milosci blizniego i szacunku do siebie samego.
        Fakt, ze przerabiane sa na tym przedmiocie rowniez inne religie swiata.

        Ja sobie jednak przypominam, ze za moich czasow, gdy religia byla w salkach katechetycznych tez uczylismy sie o innych duzych religiach, nie tylko o katolicyzmie wink
        Religie w przedszkolu tez mialam, wspominam bardzo sympatycznie smile
        Moj syn tez mial, krzywda mu sie nie stala. Dowiedzial sie sporo na temat roztnych swiat, ich pochodzenia, symboli katolicyzmu i chrzescijanstwa ...
        Gdy przeprowadzilismy sie, jego niemiecka nauczycielka religii byla pod wrazeniem jego wiedzy smile, ze wie, z jakiej okazji chrzescijanie swietuja Boze Narodzenie i Wielkanoc, gdyz reszta dzieciakow byla przekonana (religii w przedszkolu nie mieli, bo w De tego nie ma), ze to pierwsze, to na czesc choinek a to drugie z okazji Zajaca Wielkanocnego ...
        • mmmmmmag Re: a wiecie ze...? 13.03.11, 18:35
          to ze w Niemczech jest nie jest dla mnie argumentem.Sens by byl gdyby to byl przedmiot RELIGIOZNAWSTWO a nie religai (czyt.katoliocka)
          Ja sobie nie przypominam aby na religii byla mowa o innych wyznaniach a jestem z konca lat 70-tych...moze u was byl inny program he he he smilea ale nie sadze.
          "Moj syn tez mial, krzywda mu sie nie stala" skoro myslisz w tych karegoriach.... to nie ma oczym rozmawiac smile
          • anettchen2306 Re: a wiecie ze...? 14.03.11, 07:46
            Ja dokladnie ze srodka lat siedemdziesiatych smile
            Na religie chodzilismy do salki katechetycznej przy plebani. Religi nauczali ojcowie Franciszkanie. Mielismy religioznawstwo. Przerabialismy baaardzo szczegolowo Judaizm, byla historia Mahometa, byly elementy Buddyzmu jako najwiekszych wyznan swiata.
            Acha, mieszkalismy wtedy w wiejskiej parafii smile
            Moze to od samych ksiezy tez "program" zalezal?
            "Krzywda" nie stala sie, zdobyta tam wiedza mu nie zaszkodzila ... Chyba, ze ty nie rozumiesz sensu nauki religii w szkole: to zdobywanie wiedzy na jej temat a nie praktykowanie! Mylisz te dwa pojecia notorycznie. Wiec to chyba z Toba nie bardzo jest o czym rozmawiac. Ocena z religii to ocena twojej wiedzy, z pozostalych praktyk religijnych rozgrzesza cie twoje sumienie ...
            • ciociacesia ty chyba nie rozumiesz 14.03.11, 12:56
              jak wyglada nauka religii w polskiej szkole
              po pierwsze jest tylko o katolicyzmie i ewentualnie jakies sladowe ilosci judaizmu zeby wyjasnic czemu Jezus cos tam, po drugie bardzo czesto oceny sa za uczestnictwo w mszy, jest czesto modlitwa na poczatku i koncu zajec, jest nauka prawd wiary, modlitw i formułek do spowiedzi... to nie jest przedmiot szkolny to jest katechizacja i dla takiej nie powinno byc miejsca w szkole
              • anettchen2306 Re: ty chyba nie rozumiesz 14.03.11, 18:01
                O, i w tym miejscu gleboko sie mylisz: sama chodzilam do polskiego przedszkola, do polskiej szkoly, do polskiego liceum ... Po studiach przez 8 lat pracowalam w polskim gimnazjum i polskiej podstawowce. Wiem, jak wygladaly religie w "mojej" szkole ... Dzieci i mlodziez wychodzily po zajeciach usmiechniete, uwielbialy zajecia z panem katecheta ... Mialam lekcje po sasiedzku, czesto slyszalam radosne spiewy przy gitarze czy slawy smiechu smile
                Tak jak mozna byc super matematykiem a przy tym beznadziejnym pedagogiem, tak samo jest z kazdym nauczajacym czegokolwiek. Ja w mojej pracy ani karierze edukacyjnej nie mialam NIGDY do czynienia z "mozgopraczami" ...
            • kasiak37 Re: a wiecie ze...? 15.03.11, 14:17
              Annetchen z calym szacunkiem ale to nie tak jak piszesz.Gdyby tak bylo to bylby to ideal.Jestem starsza od Ciebie i mam zupelnie inne odczucia co do nauczania religii.Tak samo jezeli chodzi o czasy terazniejsze czyli nauczanie religii w szkole i ocenianie.W szkole pracowalam 12 lat wiec wiem cos na ten temat.
          • leneczkaz Re: a wiecie ze...? 14.03.11, 08:30
            > to ze w Niemczech jest nie jest dla mnie argumentem.Sens by byl gdyby to byl p
            > rzedmiot RELIGIOZNAWSTWO a nie religai (czyt.katoliocka)

            smile dokładnie to samo napisałam niżej.
            • anettchen2306 Re: a wiecie ze...? 14.03.11, 09:34
              ... poczytaj tresci programowe przedmiotu zwanego religia dla starszych klas gimnazjum w Polsce ... Chyba, ze nie masz pojecia, ze takowe istnieja i jak bardzo te tematy sa zbiezne z tymi, ktore przerabia aktualnie moj syn smile
          • aihnoa Re: a wiecie ze...? 14.03.11, 13:16
            ja też lata 70te i też uczyłam się o różnych religiach
      • mimamai Re: a wiecie ze...? 13.03.11, 23:05
        mmmmmmag napisała:

        > super...a wiecie ze w szkole sa 2h wf i 2h religii nauki o cudach, cudenkach, l
        > atajacych aniolkach i plonacych krzaczklach...?zenada

        Nikt ci nie każe zapisywać dziecka na tę "zenade" jak się wyraziłaś.
    • iza232 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:15
      U nas niestety jest, ale na szczęście nieobowiązkowa. Już sam fakt, że religia katolicka jest obecna w placówkach świeckich jest wystarczająco niedorzeczny. Jakby była jeszcze obowiązkowa, to byłby szczyt szczytów! Jesteśmy protestantami i nikt nie zmusi mnie, żebym zapisała dziecko na religię katolicką.
      • anettchen2306 Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:34
        No popatrz, poparz! A ja mieszkam w De, w landzie, gdzie 80% to protestanci i w szkolach jest do wyboru wersja albo katolicka, albo ewnagelicka. I tak sie sklada, ze nie wszystkie dzieci ewangelickie chodza na "swoja" religie, czesc uczeszcza na zajecia z religii katolickiej smile i na odwrot, I jakos korona nikomu z glowy nie spada smile I powiem wiecej: jest jak najbardziej OBOWIAZKOWYM przedmiotem, wlicza sie do sredniej, moza zdawac ja nawet na maturze ...
        Chyba, ze ktos zdeklaruje i poda powody, dlaczego dziecko nie mialoby na takie zajecia chodzic (np. brak chrztu).
        • mmmmmmag Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:38
          tak, jesli cos jest wprowadzone w Niemczech to jest super! bezsprzecznie wkoncu to De! nie ma dyskusji smile
        • manala Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:43
          No to z innej strony - znajomy Amerykanin był bardzo zaskoczony widząc księdza w polskiej szkole państwowej...w stanach to nie do pomyslenia ; )
          • manala Re: katolicka katecheza w przedszkolu 13.03.11, 18:45
            i chyba żartujesz, że na religii uczy się tolerancji...
            • zjawa1 Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 21:27
              Tj. pojecie Religioznawstwa, katechezy i etyki.
              Mnie na regligii nie uczono o pozostalych religiach, tylko konkretnie mowiono o religii chrzescijanskiej w tym jedynie o katolickiej! nawet raczej nie wspomniano o innych z tej dziedziny, choc bardzo pokrewne, wszak na biblii opartesmile
              Zalezy jak rozumiemy slowo ,,tolerancja"? Tego,tez nie uczono mnie na religii. Powiem wiecej utwierdzano w przekoaniu, zewiara katolicka to wiara najblizsza prawdy itp...
              Uczenie tolerancji to np. powiedzenie, ze Bog jest jeden, ale mozna dojsc do Niego roznymi drogami. Tymi drogami oczywiscie sa rozne religie swiata.
              Bo przeciez, niby dlaczego muzulamnim mialby zsotac ,,olany" przez Boga -zaluzmy tutaj katolickiego- tylko dlatego, ze zostal wychowany i nie mial kontaktu z inna wiara-tutaj katolicka?
              Przciez Bog jest milosierny prawda?
              ...Wracajac do tematu wg. mnie pojeciami takimi jak: Tolerancja, odpowiedzialosc itp zajmuje sie-w miare obiektywnie- Etyka, a nie katecheza.
              • paliwodaj Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 21:53
                zjawa stwierdzam ze juz sama nie wiesz o czym piszesz , jakies swoje domysly, teoryjki, zaplatalas sie. Nie o tym tu mowa zebys nam prawila swoje domysly
                No i dobrze ze religia jest zajeciem w szkole dodatkowym, rodzic katolicy moga za swoje pieniadze z podatkow uczyc dzieci tego co uwazaja za sluszne, ci ktorzy sa np buddystami w Polsce moga sobie napisac list do wladz lokalnych i Min,Oswiaty ze oni zycza sobie uczyc swoje dzieci swojej religii.
                Kto wam zabrania?
                Przyjmijcie do wiadomosci ze jednak Polska to ciagle bardzo katolicki kraj i jestescie w mniejszosci.
                I nie prawda ze wiara to tylko kwestia "wiary" trzeba cokolwiek wiedziec w co sie wierzy
                Nawet gdybyscie sobie stworzyly watek-tasiemiec nie macie wielkich szans aby cokolwiek zmienic
                • paliwodaj Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 21:57
                  i jeszcze co do podatkow.
                  W USA jeden z podatkow jaki placi wlasciciel domu to podatek szkolny. U mnie wynosi 3 tys $ - nie jest wysoki, w sasiedni stanie pewnie wynosi 7 tys $
                  Placi go kazdy, bez wzgladu czy ma dzieci w szkole czy nie , nawet starsi dziadkowie maja obowiazek cale zycie odprowadzac podatek szkolny
                  Tak to z podatkami jest ,ze jeden wogole nie korzysta a placic musi, drugi zyskuje wiecej niz placi
                  • zjawa1 A tu masz przezent na poprawe humoru:) 13.03.11, 22:26
                    To jest oczywiscie zartsmile
                    www.youtube.com/watch?v=6KmRi9w4EVA
                    • futro.1 Re: A tu masz przezent na poprawe humoru:) 13.03.11, 22:54
                      dobry żart tynfa wart wink))
                • zjawa1 paliwodaj 13.03.11, 22:15
                  Ja doskonale wiem, o czym pisze... Ty masz najwidoczniej probleby ze zrozumieniem,
                  I tak ja nie pisalam, ze cytuje:
                  ,, nie prawda ze wiara to tylko kwestia "wiary" trzeba cokolwiek wiedziec w co sie wierzy"
                  Tylko pisalam, ze religia to kwestia wiary, a nie wiedzy.
                  I dalej, owszem trzeba poznac zasady tej konkretnej religii, zeby wiedziec w co sie wierzysmile
                  Ale juz dalszy ,,procedury" staja sie sila rzeczy czysta abstrakcja, bo Ty chyba nie widzialas jescze Boga na wlasne oczy? Nawet ksieza go nie widza i tutaj pojawia sie wlasnie kwestia wiary oraz jej moc, zalezna od tego jak bardzo w cos wierzyszsmile
                  I tego nie da sie ocenic skala ocen od 1do6. To, sa nasze wewnetrzne subiektywne odczucia.
                  Co z tego, ze ktos wykleplie na pamiec cala Biblie? To mozemy ocenic bardzo prosto, ale nie jestesmy juz w stanie ocenic tego, czy osoba znajaca ja na pamiec( a wiec podstawy swojej religii) jest faktycznie gleboko wierzaca, czy moze ma to wszytsko w glebokim powazniu.
                  Osobiscie uznaje, ze liczy sie to, kto jakim jest czlowiekiem, a nie dogmaty koscielne w tym nadgorliwe chadzanie do kosciola. Bo bynajmniej to ostatnie nie jest wykladnikiem wiary.
                  P.s. Jestem Katolikiem, ochrzcilam wlasne dziecko, wierze w Boga, ale nie jestem przesadnie ortodoksyjna. Lubie umiar we wsystkim.
                  • zjawa1 Re: paliwodaj 13.03.11, 22:19
                    A tak jeszcze na marginesie.... To nie tylko moje wywody ale pochodzace z okresu scholastyki niejakiego Abelardasmile
                  • aleksandra1357 Re: paliwodaj 13.03.11, 22:41
                    zjawa1 napisała:

                    Nawet ksieza go nie widza i tutaj p
                    > ojawia sie wlasnie kwestia wiary oraz jej moc, zalezna od tego jak bardz
                    > o w cos wierzyszsmile
                    > I tego nie da sie ocenic skala ocen od 1do6. To, sa nasze wewnetrzne subiektywn
                    > e odczucia.
                    > Co z tego, ze ktos wykleplie na pamiec cala Biblie? To mozemy ocenic bardzo pro
                    > sto, ale nie jestesmy juz w stanie ocenic tego, czy osoba znajaca ja na pamiec(
                    > a wiec podstawy swojej religii) jest faktycznie gleboko wierzaca, czy moze ma
                    > to wszytsko w glebokim powazniu.

                    Ależ Zjawo, na religii nie ocenia się wiary na ocenę, cóż za aburdalny pomysł! Ocenia się wiedzę o danej religii. Jeśli na religii dzieci uczą się o religii katolickiej, to są sprawdzane z wiedzy na jej temat. Nawet osobie niewierzącej, nawet wojującemu ateiście, taka wiedza dobrze zrobi. No powiedzcie, co zaszkodzi dziecku wiedzieć, skąd się wywodzi i co oznacza święcenie pokarmów na Wielkanoc? Nie pojmuję.
                    • futro.1 Re: paliwodaj 13.03.11, 23:12
                      a czy ty wiesz skąd się wywodzi i co oznacza święto wielkiejnocy i bożego narodzenia?? bo ja tzw wojująca ateistka wiem
                    • anettchen2306 Re: paliwodaj 14.03.11, 07:41
                      Dokladnie!
                      Na swiadectwie syna, przy ocenie z religii zaznaczono, ze jest to ocena z WIEDZY.
                      Na moich starych swiadectwach z religii, gzdie swiadectwo takie odstawalo sie osobno tez taka adnotacja istnieje.
                      Moj syn w niemieckim gimnazjum na lekcjach religii jak najbarzdziej uczy sie tolerancji, nieco ostatnio geografii, historii ... Bardzo ciekawe zajecia, w ciekawej formie. Ja zaliczam je, podobnie jak lacine (bo tez ja ma) do wiedzy ogolnej.
                      Jezeli ktos do jakiejkolwiek formy wiary Z GORY jest uprzedzony, to faktycznie zadna dyskusja na ten temat nie ma z nim sensu, bo brak mu takze merytorycznych podstaw do niej. Dyskutowac mozna o czyms, o czym ma sie chocby nikle pojecie ...

                      A propos argumentu, ze jak w De religia jest to nie znaczy, ze hiper i super. Owszem, ale trzeba sie zastanowic, ze jest to przedmiot obowiazkowy w wielu krajach, nie tylko w Polsce (tutaj zdaje sie jest przedmiotem nadal dodatkowym). Sa katolickie i protestanckie przedszkola, szkoly ... Chodza do nich rozmaite dzieci (takze czesto Mulzumanie, Zydzi, swiadkowie Jehowy ... Protestanci, Katolicy ...). I jakos rodzice ich nie podnosza alarmu. Moze dlatego, iz sa bardziej tolerancyjni?
                      • leneczkaz Re: paliwodaj 14.03.11, 08:27
                        > Moj syn w niemieckim gimnazjum na lekcjach religii jak najbarzdziej uczy sie to
                        > lerancji, nieco ostatnio geografii, historii ... Bardzo ciekawe zajecia, w ciek
                        > awej formie. Ja zaliczam je, podobnie jak lacine (bo tez ja ma) do wiedzy ogoln
                        > ej.

                        Tyle, że w Pl lekcje religii tak nie wyglądają. Taki przedmiot który opisujesz to jakieś (geograficzno- historyczne) religioznastwo, i może nie dla przedszkola, ale dla szkoły ok.
                        • anettchen2306 Re: paliwodaj 14.03.11, 09:32
                          Tak, tylko ze mamy wychodza z zalozenia, ze WSZEDZIE nauka religii jest jednoznacza z "praniem mozgow" ... To, ze bywa roznie, tego nie biora pod uwage. Owszem, mozna trawic na "durnego" nauczyciela/ksiedza/katechete ... jak w kazdej placowce oswiatowej.
                          Religia w przedszkolach dopasowana jest takze do mozliwósci percepcyjnych dziecka na tym etapie. Tresci tam nauczane sa scisle okreslone podstawa programowa (zatwierdzona takze przez MEN). Religia nadal nie jest przedmiotem obowiazkowym, dlatego od rodzica wylacznie zalezy, czy dziecko bedziie uczeszczalo na nie czy tez nie. Gdziez tu problem? Kto sie zdecyduje posylac dziecko - bedzie posylal. Nie -to nie. Tak samo na rytmike, angielski i inne zajecia nieobowiazkowe. Po prostu: przedszkole ma "nauke" religii w "ofercie" dla swych klijentow. A ze wiekszosc tychze "klijentow" to potomstwo zdeklarowanych katolikow, wiec "oferta" ta wydaje mi sie jak najbardziej sluszna ...

                          Uczylam 8 lat w jednym z polskich gimnazjow. Lekcje religii prowadzil swietny katecheta, mlodziez baardzo chetnie na nie chodzila, toczyly sie burzliwe dyskusje ...
                          Bylo pare dzieci, ktore na lekcje religii nie uczeszczaly (swiadkowie Jehowy). Nikt bynajmniej im nie dokuczal, nie czuly sie "gorsze". Byly nadal swietnymi uczennicami i kolezankami.

                          Coraz wiecej natomiast przepadkow odwrotnych: to ci nieuczeszczajacy wysmiewaja tych, ktorzy na religie uczeszczaja sad
                          Na tym forum widac podobne zjawisko sad
                • batutka Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:42
                  paliwodaj napisała:

                  > No i dobrze ze religia jest zajeciem w szkole dodatkowym

                  choć katoliczką jestem (mało tego: moje dziecko chodzi o przedszkola katolickiego) uważam,że religia nie powinna być dodatkowym przedmiotem w szkole, ponieważ już sam ten fakt świadczy o dyskryminacji: dlaczego bowiem w szkole ma być tylko religia katolicka? tylko dlatego,że większość Polaków to katolicy? a jeśli w klasie jest buddysta - dlaczego nie ma prawa mieć przedmiotu, który przybliżać go będzie do jego Boga?
                  automatycznie osoba nie uczęszczająca na religię jest w pewien sposób inna, nie należy do części klasy, nierzadko jest wyśmiewana, obgadywana itp. itd.
                  dlatego też nauka religii (katolickiej) powinna być w kościele: miejsce jak najbardziej do tego odpowiednie

                  > Przyjmijcie do wiadomosci ze jednak Polska to ciagle bardzo katolicki kraj i je
                  > stescie w mniejszosci.

                  to nie jest żaden argument - czyli co? jak ktoś jest np. Żydem, to ma być cicho i nie afiszować się ze swoja wiarą? (nooo, chociaż akurat ten przykład nie jest chyba trafiony, w naszym katolickim kraju generalnie lepiej w ogóle nie mówić,że jest się Żydem, jeśli nie chce się dostać kamieniem po głowie)


                  One O'Clock Jump
                  A Message
              • futro.1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 22:03
                tolerancji nie uczą na religii - nie można, jeszcze by dziecię stwierdziło że judaizm jest fajniejszy i kto dał by na tacę w niedzielę? wink zresztą, przecież katolicyzm jest jedynie słuszną religią wink gdyby jednak poczytać te wszystkie biblie, korany itp okazało by się że jest w nich opisane dokładnie to samo tylko troszkę innymi zdaniami (żeby nie było przeczytałam w.w) tyle jpII mówił o ekumeniźmie i pojednaniu i co? on umarł i sprawa rozeszła się po kościach. a etyka? jedynie słuszna jest katolicka traktująca o poświęceniu, cierpieniu ale nie o tolerancji czy odpowiedzialności. eh, zapędziłam się gdzieś...wink)
                • matijas77 wyprany mózg 13.03.11, 23:00
                  Bo wiecie, ja mam tak wyprany mózg, że na rozmowie informacyjnej w PAŃSTWOWYM przedszkolu nie przyszło mi do głowy zapytać, czy jest katecheza katolicka - bo uważałem, że jest na pewno! A ponoć gdzieniegdzie nie ma. A teraz się okazuje, że o ile wszystkie dodatkowe zajęcia są w myśl (bezsensownego) rozporządzenia po 13. to katecheza jakoś wcześniej. Więc co, obowiązkowa?
                  Piszę wyraźnie "katecheza katolicka", bo nie ma to raczej nic wspólnego z religią, religioznawstwem itd.
                  Na marginesie, moja córka, 3 lata z hakiem, też mnie pyta, kiedy przejeżdżamy koło pomnika z Jezusem z wieeelkim krzyżem (kościół św. Krzyża w Wawie), "dlaczego on to dźwiga?". Ale dziecko w tym wieku przyzwyczajone jest do bajek, a to przecież taka historia z książki. I nie ma co kryć przed dzieckiem, że okrutna: a Jaś i Małgosia to co, najpierw Baba Jaga chce zjeść dziecko, a potem ją pieką żywcem w piekarniku, i tak dalej w tym stylu jest sporo bajek.
              • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 22:59
                Zjawo, powiem Ci, jak ja (kato) to widzę.
                Nauka religii nie jest po to, żeby poznawać inne religie. Istotą religii jest przekonanie o słuszności własnej drogi. W przeciwnym razie nie byłaby to religia, tylko sposób zaspokajania pewnych potrzeb. Ja to rozumiem tak: jeśli ktos mnie pyta w Zawoi Markowej, jak dojsc na Babią Górę, to mówię mu, która droga tam prowadzi, a nie postepuję wg tolerancji wobec pozostałych dróg (dlaczego tylko jedną drogę wyróżniać?). Jest możliwe, że gdyby ktoś poszedł tą inną drogą, prowadzącą w przeciwnym kierunku, natknąłby się tam na schroniskowego jeepa i płajem dotarł na Babią jeszcze przede mną. Ale byłoby z mojej strony dziwne, gdybym doradzając drogę to brała pod uwagę.
                Nie piszę tego po to, żeby przekonać Ciebie czy kogoś do tego stanowiska, wyjaśniam tylko, tok myslenia, zgodnie z którym na lekcjach religii nie ma mowy o tak rozumianej tolerancji.




                zjawa1 napisała:

                > Tj. pojecie Religioznawstwa, katechezy i etyki.
                > Mnie na regligii nie uczono o pozostalych religiach, tylko konkretnie mowiono o
                > religii chrzescijanskiej w tym jedynie o katolickiej! nawet raczej nie wspomni
                > ano o innych z tej dziedziny, choc bardzo pokrewne, wszak na biblii opartesmile
                > Zalezy jak rozumiemy slowo ,,tolerancja"? Tego,tez nie uczono mnie na religii.
                > Powiem wiecej utwierdzano w przekoaniu, zewiara katolicka to wiara najblizsza p
                > rawdy itp...
                > Uczenie tolerancji to np. powiedzenie, ze Bog jest jeden, ale mozna dojsc do N
                > iego roznymi drogami. Tymi drogami oczywiscie sa rozne religie swiata.
                > Bo przeciez, niby dlaczego muzulamnim mialby zsotac ,,olany" przez Boga -zaluzm
                > y tutaj katolickiego- tylko dlatego, ze zostal wychowany i nie mial kontaktu z
                > inna wiara-tutaj katolicka?
                > Przciez Bog jest milosierny prawda?
                > ...Wracajac do tematu wg. mnie pojeciami takimi jak: Tolerancja, odpowiedzialos
                > c itp zajmuje sie-w miare obiektywnie- Etyka, a nie katecheza
                • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:14
                  Ja uwazam, ze Katecheza katolicka nie powinnabyc w przedszkolach czy szkolach.
                  Przyklad mojej kolezanki: dziecko nie chodzi na religie w przedszkolu. Przedszkole to jest male 2 grupy w tym, w jednej 5 i6 latkow wlasnie jest religia. Dziecko mojej kolezanki musi w tym czasie( czasie programowym) siedziec z maluchami, a dzieci chodzace na religie wytykaja je palcami!
                  Nie mowcie mi o tolerancji. Jak rodzic taki wierzacy, to niech zapisuje swoje dziecko do katolickiego przeszkola, szkoly lub chadza z nim do domu parafialnego. W szkole sredniej faktycznie nie robi sie juz z tego takiej tragediii tj. z nie chodzenia na Religiie, bo czesto w szkole sredniej jest alternatywa w postaci lekcji Etyki.
                  Natomiast w przedszkolach, gimnazium dzieci nie sa tak ,,wspanialomyslne". W dalszym ciagu te nie chodzace sa napietnowane. Czasami rodzic zapisuje na Religie nie z przekonania i wiary, ale dla ,,dobra" swojego dziecka.
                  • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:20
                    Ponadto kompetencje w przekazywaniu ,,wiedzy katolickiej" katechcetki tamtego przedszkola pozostawiaja wiele do zyczenia!
                    Ja np. nie chcialabym, zeby moje dziecko slyszalo teksty od obcej baby w stylu:,, Jak bedziecie nie grzeczni to pojdziecie do piekla, a jak grzeczni to do niema".... Na Boga, tak abstrahujac juz ot tego czy Wy ortodoksyjne Katoliczki naprawde wierzycie w Pieklo i Niebo?
                    Jesli tak, to co twierdzicie, ze Pan Bog wspolpracuje z diablem i mowi:,, Tego wusulam do ciebie, bo nagrzeszyl, a tamtego jeszcze sprawdze i wsadze do czysca" itp...
                    Tak naprawe wielokrotnie nawet ksieza nadinterpretuja tresc przeslania zapisanego w Biblii.
                    Dostosowuja w zaleznosci od klimatu i potrzeb.
                    • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:30
                      Na Boga, tak abstrahujac juz ot tego czy Wy ortodoksyjne Katoliczki n
                      > aprawde wierzycie w Pieklo i Niebo?
                      > Jesli tak, to co twierdzicie, ze Pan Bog wspolpracuje z diablem i mowi:,, Tego
                      > wusulam do ciebie, bo nagrzeszyl, a tamtego jeszcze sprawdze i wsadze do czysca
                      > " itp...

                      Polecam ksiazki Hołowni - nie żeby się nawrócić, ale żeby nie zadawac tak żenujących pytań.
                      • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:37
                        Ale wlasnie tak,, zenujace pytania" zadaja dzieci wielu moich znajomych.
                        Nie musze czytac Holowni, bo wlasne zdanie na temat konkretnych kwastii religijnych mam juz dawno ugruntowanesmile
                        P.s Nie przepadam za ,,osobistosciami" dziennikarskiego piora Wyborczej....Przepraszam!
                        • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:46
                          W ustach dziecka to nie jest żenujące.

                          Nie musze czytac Holowni, bo wlasne zdanie na temat konkretnych kwastii religij
                          > nych mam juz dawno ugruntowanesmile
                          W to n ie wątpię, z jego książek natomiast mogłabys poznać zdanie katolików, a o to nas, ortodyksyjne katoliczki,przeciez pytałaś.
                          Jego książki są świetne dla tych, których życie religijne zatrzymało się na niekompetentnych katechetkach - nie po to, powatarzam, by mieli sie nawrócić, ale żeby zakumali, o co tu biega.
                          • zjawa1 sarabanda2 13.03.11, 23:53
                            Bardzo Cie prosze: Daj mi spokoj z tym ,,autorytetem" TVN-owskiej gwiazdy!
                            Bynajmniej ortodoksyjnych katolikow znam i nie sadze, zeby wsrod nich znalazl sie ktos, kto czytuje tego dwulicowego hehe....Etyka? No, bo chyba za takiego uznaje sie skoro prawi takie kazania...
                            • sarabanda2 Re: sarabanda2 13.03.11, 23:59
                              Gdybyś jednak znizyła się do tej gwiazdy, nie zadawałabyś nam takiego infantylnego pytania.
                              • zjawa1 Re: sarabanda2 14.03.11, 00:03
                                Przeciez to pytanie bylo pytaniem retorycznym!
                    • mimamai Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:36
                      zjawa1 , naprawdę masz taki obraz wiary?
                      • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:38
                        A czy ja gdzies opisalam swoj ,,obraz wiary"? Bo nie wydaje mi sie....
                        • mimamai Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:45
                          O tu:
                          "Na Boga, tak abstrahujac juz ot tego czy Wy ortodoksyjne Katoliczki naprawde wierzycie w Pieklo i Niebo?
                          Jesli tak, to co twierdzicie, ze Pan Bog wspolpracuje z diablem i mowi:,, Tego wusulam do ciebie, bo nagrzeszyl, a tamtego jeszcze sprawdze i wsadze do czysca" itp..."
                          Wygląda to na twój obraz wiary katolickiej.
                          • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:49
                            Zarty sobie robisz? Jak chcesz poznac moj obraz wiary to przeczytaj ksiazke Leszka Kolakowsiego ,,Czy diabel moze zostac zbawiony..."
                            ... Mam nie co bardziej wyrafinowany gust niz Sarabanda2 na czele z zaklamanym Holownia, ktory zamiast skupic sie na wlasnej ,,nie moralnej rodzince" bawi sie w umoralnianie obcych!
                            • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:56
                              Uuu, po rodzince jechac komuś to faktycznie szczyt wyrafinowania.
                              Hołownia pisze książki dla ludzi, którzy o kosciele i nauce nie wiedza prawie nic, posługują się zatem stereotypami. Ty wydajesz się taką osobą i dlatego Tobie te ksiązki polecam. W celach poznawczych. Ja do tej grupy nie należę i proszę nie nadinterpretować moich wypowiedzi.
                              • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:07
                                Nie rozsmieszaj mnie. Wyluzuj troche ze zlosciasmile Zlosc pieknosci ponoc szkodzi.
                                Twoj polecony Holownia dla mnie to tak, jak polecenie Dr medycyny salowej, ktora ma pomoc w zrozumieniu kwestii medycznychsmile
                                Dlatego nie staraj sie ze mna polemizowac, tym bardziej, ze bronisz sie niejakim Holownia.....
                                Powiem szczerze, ze rozbawilas mnie na dobranocsmile
                            • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:02
                              zjawa1 napisała:

                              > Zarty sobie robisz? Jak chcesz poznac moj obraz wiary to przeczytaj ksiazke Les
                              > zka Kolakowsiego ,,Czy diabel moze zostac zbawiony..."

                              Przeciez jej nie chodziło o obraz Twojej wiary, tylko o Twój obraz wiary katolickiej.
                              Ciekawe jak dawałaś sobie radę z tymi problemami w rozumieniu wypowiedzi pisanej przy lekturze Kołakowskiego.
                              • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:10
                                Mysle, ze bardzo dobrze sobie radzilam... dostalam nawet dyplom z wyroznieniem...jesli jestes juz tego, taka ciekawasmile
                            • mimamai Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:05
                              zjawa1 napisała:

                              > Zarty sobie robisz? Jak chcesz poznac moj obraz wiary to przeczytaj ksiazke Les
                              > zka Kolakowsiego ,,Czy diabel moze zostac zbawiony..."
                              > ... Mam nie co bardziej wyrafinowany gust niz Sarabanda2 na czele z zaklamanym
                              > Holownia, ktory zamiast skupic sie na wlasnej ,,nie moralnej rodzince" bawi sie
                              > w umoralnianie obcych!

                              Książkę znam a o twojej wizji wiary mogę wnioskować li i jedynie na podstawie forumowych wypowiedzi.
                              Ta o piekle i niebie zakrawała na żart właśnie stąd moje pytanie.
                  • sarabanda2 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 13.03.11, 23:27
                    To na pewno była odpowiedź na mój post?
                    • batutka Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:05
                      no i proszę: znów religia stała się powodem waśni wink
                      • zjawa1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:12
                        Ja jestem tylko ciekawa czy to ,,zelazny" elektorat PiS?????
                        Bo z tego co pisze Wyborcza i wmawia TVN kazdy ortodoksyjny katolik to wyborca PiSsmile!
                        • futro.1 Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:21
                          uh, nie dorzucaj już do kotła bo wybuchnie wink
                      • mimamai Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 00:19
                        batutka napisała:

                        > no i proszę: znów religia stała się powodem waśni wink

                        Ooo, i jeszcze doszła polityka w kolejnym pościewink
                        • zjawa1 No, to macie tu na dobranoc:))))) 14.03.11, 00:26
                          Obraz wiary katolickiejsmile....Oczywiscie to jest zart... za ktory z gory Przepraszam!
                          p.s Nie jestem ortodoksyjnym ,,uczciwym" katolikiem, ale przyznam sie ze na PiS glosowalamsmile
                          www.youtube.com/watch?v=cCJVaMzXB4E
                          Milej nocki Wam zyczesmile
                          • futro.1 Re: No, to macie tu na dobranoc:))))) 14.03.11, 00:41
                            tobie również miłej nocki smile
                            • ancymon123 Re: No, to macie tu na dobranoc:))))) 14.03.11, 11:42
                              Dziewczyny, jesteście niesamowite, po cały dniu w pracy, z dzieckiem, sprzątanie, gotowanie itp. to jeszcze w nocy nie spicie, a na forum się przekrzykujecie. Kurcze, macie zdrowie, pozazdrościć smile
                • aihnoa Re: Ja sadze, ze mylonych jest tutaj pare pojec 14.03.11, 13:26
                  fajnie napisane.
        • iza232 annetchen 14.03.11, 12:28
          anettchen2306 napisała:

          > No popatrz, poparz! A ja mieszkam w De, w landzie, gdzie 80% to protestanci i w
          > szkolach jest do wyboru wersja albo katolicka, albo ewnagelicka. I tak sie skl
          > ada, ze nie wszystkie dzieci ewangelickie chodza na "swoja" religie, czesc ucze
          > szcza na zajecia z religii katolickiej smile i na odwrot, I jakos korona nikomu z
          > glowy nie spada smile

          No popatrz popatrz! A ja mieszkam w RP w województwie gdzie 95% to katolicy i mimo to w szkole nie ma do wyboru innej religii niż rzymskokatolicka. I jednak korona by mi z głowy spadła, gdybym zapisała swoje dzieci na te zajęcia. A to dlatego, że nie chcę aby moje dzieci uczyły się odklepywania modłów do NMP albo różańca. Jeżeli wg ciebie to "żadna krzywda" dla dziecka, to no comments.
          I powiem wiecej: jest jak najbardziej OBOWIAZKOWYM przedmi
          > otem, wlicza sie do sredniej, moza zdawac ja nawet na maturze ...

          Tak, wiem, że jest przedmiotem OBOWIĄZKOWYM, byłas uprzejma już o tym zawiadomić w poście wyżej. Nie musisz trąbić o tym fakcie w każdym swoim poście.

          > Chyba, ze ktos zdeklaruje i poda powody, dlaczego dziecko nie mialoby na takie
          > zajecia chodzic (np. brak chrztu).

          No to całe szczęście, że jednak mieszkam w RP a nie w DE. I okazuje się, że RP jednak nie jest tak porąbanym krajem jak się wydawało i nie muszę podawać żadnych powodów.
          • anettchen2306 Re: annetchen 14.03.11, 18:40
            ... ot idokladnie TO mialam ny mysli, ze wszyscy tutaj trabia, jak to w Polsce zle, bo katolicyzm wszedzie obecny, ze zyja w panstwie wyznaniowym i psiocza na wsio!
            No wiec napisalam, ze zyje w kraju laickim (powolujacym sie na chrzescijanskie korzenie), gdzie jest czasem "porabanie" jak to sie wyrazilas a mimo to ludzei bardziej z dystansem i toleralncja do zagadnien religijnych podchodza ...
            I dziwie sie, ze rodzice w Pl maja jakikolwiek problem z nauka religii gdziekolwiek, gdy nie jest to przedmiot obowiazkowy i tylko od checi rodzicow (lub niecheci) dziecko bedzie uczeszczac czy nie! I obojetnie, czy nauka religii bedzie w placowkach oswiatowych, czy tez poza nimi to polscy rodzice beda psioczyc na religie zawsze smile A prawdziwe psioczenie i narzekanie zaczeloby sie jeszcze wtedy, gdyby religia odbywala sie nie w placowkach oswiatowych a na plebaniach, w salkach katechetycznych i jedna mamusia z druga dwa dni w tygodniu musialby po poludniu poswiecic na dowozenie i odbieranie dzieci z zajec ...
            W Pl panuje najporostsze rozwiazanie z mozliwych: w szkole jest MOZLIWOSC uczeszczania na zajecia, do wyboru, nie jest to przedmiot obowiazkowy. Nikt nikogo nie zmusza a mimo to i tak sie nie podoba ... Nie chcesz posylac na nie dziecka - nie posylaj. Nie odbieraj jednak takiej mozliwosci innym. Jak jeszcze lopatologiczniej mam wyjasnic?

            PS. Jezeli dzieci katolickie na "swojej" religii ucza sie tutaj jakiejs modlitwy nie nalezacej do kanonu ewangelickiego - sa z nich zwalniane. Nie musza odmawiac rozanca. Ojcze Nasz i modlitwe do Aniola Stoza odmawiaja wspolnie. Tak zazyczyli sobie rodzice dzieci niekatolickich. I tego szkola sie trzyma. Nie mozna o tym porozmawiac uczciwie w polskiej szkole? No pewnie, latwiej sie jest "oburzac" zamiast samemu cos zmieniac ...
            Tak samo postepuje moj ewangelicki maz uczeszczajacy raz w miesiacu z nami na msze katolicka. Idzie do komunii, nie przystepuje do spowiedzi. Ja uczestnicze wraz z nim w "jego" nabozenstwach w kosciele protestanckim. Zyjemy, nie klocimy sie o religie (bo nie ma o co), ochrzcilismy nasze dzieci w wierze katolickiej: maz tak chcial, wychowujemy je po katolicku ...
            • iza232 Re: annetchen 15.03.11, 15:03
              Żyjesz w innym kraju, w innej kulturze, w innych realiach a wymądrzasz się na temat, o którym nie ma zielonego pojęcia. Nie znasz szczegółów dotyczących wprowadzenia religii tylnymi drzwiami, cichaczem do placówek świeckich, nie wiesz czego na tych lekcjach uczą, jakie są prawa i obowiązki katechetów, zasady ich wynagradzania, wpływ religii na życie placówki itp. itd. Wydaje ci się, że jak mieszkasz we wszechpotężnym mocarstwie DE zwanym , to jesteś taka światowa i tolerancyjna. Bo nie kłócisz się ze swoim ewngelickim mężem o religię. A jesteś po prostu śmieszna z tymi swoimi pogladami na sprawy relogijne w polsce. Jak można łopatologicznie bardziej wytłumaczyć, że mijesce religii jest w kościele a nie w świeckim przedszkolu? Jakby była w kościele, to nie byłoby narzekań i psioczenia, bo mamuśkom, którym się nie chce, po prostu zrezygnowałyby z wożenia dzieci. Chodziłyby tylko te, które mają potrzebę a nie przymus. Ale to bardzo nie w intreesie KRK, bo zmniejszyłaby się liczba radykalnie liczba naiwnych, których mozna wydoić.
              Więc o jakiej ty najprostszej możliwości piszesz? Religia katolicka jest w przedszkolu a dlaczego nie ma religii żydowskiej albo prawosławnej? Religia protestancka może być nauczana w kościele i nazywa się szkołką niedzielną a katolicka nie może? To dopiero jest paranoja!
              P.S. Nie, nie można o tym porozmawiać spokojnie w poskiej szkole, bo zaraz są oburzone głosy krk o prześladowanu kościoła. Poza tym SLD zaczęło akcję "Wolna szkoła, religia do kościoła". I tutaj nie ma takiej tolerancji jak u ciebie. To jest zwykła zaściankowa polska a nie DE. Tutaj uczą dzieci, że jak nie chodzisz na religię, to nie pójdziesz do nieba. Takie rewelacje usłyszała moja córka od koleżanki w szkole. Więc widzisz sama, że nie znasz naszych realiów a komentujesz. I nawet chyba nie na temat, bo twój syn, chodzi do NIEMIECKIEGO GIMNAZJUM a autor wątku pyta o religię w przedszkolu.
              • anettchen2306 Re: annetchen 15.03.11, 17:21
                Mylisz sie, przezylam caly proces wprowadzania religii do polskich szkol, sama wtedy bylam jeszcze uczennica (poszlam wlasnie do lieceum). Bynajmniej nie odbylo sie to cichaczem ...
                W Polsce nie ma zadnego PRZYMUSU. Nie chcesz - nie posylasz dziecka na zajecia.
                Masz tez prawo hospitacji roznych zajec szkolnych jako rodzic - pojdz, sprawdz sama, jakie kompetencje maja katecheci i jak lekcje prowadza. Znam polskie prawo oswiatowe.
                Jest dokladnie tak jak piszesz: latwo sie madrzyc nigdy nie widziawszy tego samemu a tylko "zaslyszanego", bo kolezanka twojej corki cos tam powiedziala ...
                Przypuszczam, ze gdyby protestanci w Polsce byli zdeklarowana wiekszoscia wyznaniowa, religia ewangelicka bylaby obecna tak samo w szkolach jak katolicka (podobnie jak w De). Wtedy pewnie problem dla Ciebie by nie istnial smile.
                Wierz mi, ze ciezko jest dowozic dziecko na zajecia dodatkowe z religii (mojego syna tez wozilam, na szkolke czwartkowa i sobotnia, do tego jeszcze zajecia z religii w szkole), gdy parafia jest nie w twojej miejscowosci, tylko 10 km dalej, gdy ma sie w domu noworodka a maz wraca z pracy o godz. 20, gdy jest zima, snieg, gololedz - a ty wieziesz dziecko na 1 godzine zajec ... Wtedy nie to, ze sie nie chce, tylko nie jest to czasem po ludzku wykonalne ... I wtedy docenia sie "komfort" katechezy w szkole sad
                Przesadzic mozna w kazda strone, nie tylko z religia.
                Przeczytaj sobie TON twoich wypowiedzi, Ty chyba juz tez dostosowujesz sie do "polskiej" mentalnosci sad
                • iza232 Re: annetchen 15.03.11, 17:50
                  Rozumiem, dla ciebie komfortem jest katecheza w szkole. A gdyby była poza szkołą jak kiedyś, to byłby komfort dla rodzica dziecka innej wiary lub niewierzącego. Bo wtedy nie byłoby napiętnowane, że nie chodzi, że siedzi na świetlicy, że nie przystępuje do komunii itp. Wtedy nic by to nikogo nie obchodziło i takie dziecko miałoby komfort. Ale komfort zalezy od miejsca siedzenia.
                  Zresztą nie wiem o czym tu dyskutować skoro coraz więcej rodziców protestuje przeciwko religii w placówkach świeckich i rezygnuje z posyłania dzieci. Jest więc nadzieja, że to się zmieni i religia wróci do kościoła tam gdzie jej miejsce. A my wrócimy do normalności. Może kiedyś...
    • futro.1 przeprosiny 13.03.11, 23:30
      przepraszam tych księży którzy nie są gnojkami za to że wsadziłam ich do jednego wora z tymi którzy nimi są
      • batutka Re: przeprosiny 13.03.11, 23:46
        futro.1 napisała:

        > przepraszam tych księży którzy nie są gnojkami za to że wsadziłam ich do jedneg
        > o wora z tymi którzy nimi są

        są i nie gnojki, są, są - ale faktycznie coraz więcej tych gnojków niestety...
        • futro.1 Re: przeprosiny 13.03.11, 23:56
          też będziesz musiała przeprosić wink
    • zjawa1 Re: ksieza! 14.03.11, 00:01
      Osobiscie ja nic zlego nie moge powiedziec na zakonnikow w mojej Parafii!
      Bardzo praktyczni i zyciowi ludzie.
      Nigdy nie ,,wyciagali" peniedzy.
      Kiedy kumpela odwolala slub i poszla to zglosci, w pierwszej kolejnosci zapytali ja czy dali jakis pieniadze i ze maja sobie odebrac je.... Bardzo w porzadku!
      Ja rowniez nie mialam nigdy rzadnych problemow w kwestii ochrzczenia dziecka, finansowych itp.
      • batutka Re: ksieza! 14.03.11, 00:03
        zjawa1 napisała:

        > Osobiscie ja nic zlego nie moge powiedziec na zakonnikow w mojej Parafii!
        > Bardzo praktyczni i zyciowi ludzie.
        > Nigdy nie ,,wyciagali" peniedzy.

        no właśnie: zakonnicy to jakby inna parafia wink
        teraz należę do parafii dominikanów i oni naprawdę są w porządku: zupełnie inne podejście do człowieka i pieniądza smile
        • zjawa1 Re: ksieza! 14.03.11, 00:09
          Ja nie naleze do Dominikanow, ale do Franciszkanowsmile Uwielbiam ich od samych poczatkow historii tych braciszkowsmile Bylam nawet w Asyzusmile
    • camel_3d obowiazkowa? 15.03.11, 15:29
      chyba w katolickim bo w panstwowych nie jest obowiazkowa...
      • anettchen2306 Re: obowiazkowa? 15.03.11, 17:07
        Jezeli zdecydujesz sie na przedmiot zwany religia, staje sie obowiazkowa!
        Sama ucze w jednej ze szkol, szkola swiecka (Grundschule i Gymnasium).
        Sa dwie grupy nauczania: grupa ogolna, grupa katolicka, grupa ewangelicka, w gimnazjum dodatkowo wtyka z elementami filozofii (tez omawiaja rozne wyznania).
        Obowiazkowy znaczy, ze jezeli uczeszczasz na zajecia to ocena z tych zajec uzyskana wlicza sie do sredniej, ma wplyw na promocje lub jej brak.
        Przy zapisach do szkoly bedziesz wypelnial kwestionariusz osobowy swego dziecka. Jednym z pierwszych pytan jest przynaleznosc religijna zwiazana z grupa, do ktorej pojdzie twoje dziecko na lekcje religii ... Przynajmniej w calej RPL tak jest.
        • zjawa1 anettchen2306 15.03.11, 19:40
          Masz 100% racji w tym co napisalas! Dokladnie tak wlasnie jest w szkolachwink
          Dodam, ze w niektorych szkolach srednich jest mozliwy wybor miedzy: Etyka a Religia.
          Ponadto istnieje taki przedmiot o nazwie Historiia Filozofii, ktory od roku 2009 mozna zdawac na maturze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka