Dodaj do ulubionych

Kategoryzacja zabawek

19.03.11, 22:26
Szukam prezentu dla syna i zaczęłam trochę rozglądać się po marketach. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, bo niemowlęce zabawki nie były dzielone. A teraz co widzę: dla dziewczynek, oczywiście wszystko w kolorze majtkowego różu, są to lalki różniste, berła i korony, sprzęty ADG- od odkurzacza po toster. Dla chłopaków: klocki różne, puzle, mikroskopy, gry, broń, SAMOCHODY itd.
I tak mi trochę jest przykro, że od małego dzieci uczą się takiego podziału rół, że kobieta to najlepiej ładna i pachnąca gospodyni domowa, dobra matka i żona. A facet to człowiek mądry, ceniący wiedzę i z zainteresowaniami.
Mój syn ostatnio bardzo interesował się wózkiem i lalką u kuzynki. Tak się bawił, woził, kładł spać, że byłam w stanie mu taką zabawkę sprawić. Do dzisiaj pamiętam wzrok połowy mojej rodziny, że "co ja mu za zabawkę wymyśliłam, że jak to będzie wyglądać, że chłopak z wózkiem". Czuję, że powielam stereotypy, może trochę starszych pokoleń, że baba do garów a chłop ma zarabiać, ale ciężko robić wszystko na odwrót.
Chciałam mu kupić jakiś zestaw obiadowy(talerze, sztućcen garnki) taki zabawkowy, ae wszystko w dziewczęcych kolorach, z księżniczkami, no i najczęściej w opisie "Idealne dla małej gospodyni".
A widzę, że on takimi sprawami się interesuje, pomaga mi w robieniu kanapek, czy krojeniu czegoś, lubi to robić.
Powiedzcie mi kobietki, jak jest z Waszymi synami?
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:34
      Wiesz, te wszystkie stereotypynie nie sa raczej genetycznie uwarunkowane. a bardziej spolecznie!!!
      Moj synek uwielbia ,gotowac"smile Ma w domu kuchenke, garnki kubeczki itp.
      Bynajmniej nie w rozusmile ale w naturalnie wystepujacych kolorach. Ma nawet toster i mikser koloru bezowegosmile
      W przeszkolu 2 chlopcow smialo sie z niego kiedy ,,gotowal" razem z kolezankami obiad... Chopcy mowili mu ponoc, ze jest ,,baba i ze chlopczyki nie gotuja".... Powiedzialam wtedy synowi, ze koledzy bardzo myla sie! Otoz najlepsimi kucharzami sa mezczyznismile
    • moreno500 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:38
      jestem za równouprawnieniem w kwestii zabawek!
      • zjawa1 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:43
        Ja rowniez. Dlatego moj syn bawi sie zarowno lalkami, kuchenkami itp jak i autkami.
        • nastoletnia-mama Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:48
          Ale widzicie, że potem są problemy... że dzieciaki się śmieją, że trzeba tłumaczyć, a w sumie to Twoje dziecko jest normalne, potrafi bawić się wszystkim, umie patrzeć na świat z różnych punktów widzenia, a wychodzi jako odmieniec przy bandzie przedszkolaków które nieraz pewnie i zazdroszą takiej zabawy "jak baba" smile
          Kupuję małemu zestaw obiadowy big_grin
          • zjawa1 nastoletnia-mama 19.03.11, 22:56
            Ja , za kazdym razem tlumacze malemy faktysmile
            Wiesz, nie na tym fenomen polega, zeby dostosowac sie do ogolusmile
            Gdyby tak bylo, to np. cala nasza nauka nie mialaby takich postepow.
            Zdaje sobie jednak sprawe z tego,ze psiadanie chlopca, ktory bawi sie wszystkim jest trudne w zderzeniu z tym, ktory bawi sie tylko autkami i mlotkami.... Hehehe moj potrafi ,,przykrecic srobe" i ugotowac mmie pyszny obiad na swojej, wlasnej kuchencesmile

            www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
            • moreno500 Re: nastoletnia-mama 20.03.11, 09:19
              jeśli tata prowadzi wózek (a większość tatusiów w dzisiejszych czasach to robi), gotuje obiad - to dlaczego nie może się w to bawić dziecko? nie rozumiem oburzenia społeczeństwa. mojej córce kupuję różne zabawki i jak np. garaż z samochodami jest hitem już dlugi czas, tak kolejka przydała się wyłącznie do.....zrobienia sobie z drzewek wiązanki ślubnejsmile
    • anusia.123 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:45
      Mój syn ma już wprawdzie 8 latsmile ale jak miał niewiele ponad rok to dostał wózek bo bardzo chciał. Zestaw lekarski, naczynia itp. też miał. I też się nasłuchałam, że dziewczyńskie zabawki mu kupuję. Nie przejmuj się. Ja jestem dumna z mojego Kacpra bo może dzięki temu, że bawił się czasem "po dziewczyńsku" to dziś świetnie pomaga mi przy córeczce. Wozi ją w wózku, pilnuje żeby się nie przewróciła, żeby nie brała do buzi drobnych zabawek, puszcza jej bańki mydlane bo wie że ją to uspokaja, umie sam zrobić sobie kanapki, herbatę, tosty itp., sam chodzi na drobne zakupy bo wie, że nie zawsze mogę wziąć córkę (np. jak jest chora to sam proponuje, że coś kupi żebym nie musiała jej wywlekać na zimno). Jest bardzo troskliwy i delikatny. I ma też samochody, pistolety i paskudne gry na kompieuncertain
      Słuchaj syna. Jeśli chce wózka to mu go daj. Dlaczego ktoś z poza Waszego domu ma decydować co jest dla niego dobre???
      A co do podziału zabawek w sklepach. Rzeczywiście, głupio to wymyślili.
      • zjawa1 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:51
        Co, do zestawu lekarskiego... hmmm swojego czasu byl to zawod typowo meskismile))
        Zgadzam sie z przedmowczynia, moj synek tez jest bardzo troskiliwysmile
        Codziennie ,,robi mi sniadnie" do lozkasmile
        Mysle, ze takie zabawki ,,niby dziewczece" doskonale rozwijaja pozytywne aspekty u chlopca!
        • nastoletnia-mama Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:53
          Kochane muszą być te Wasze chłopaki. Mam nadzieję, że mój też taki będzie smile
      • zona_mi anusia.123 20.03.11, 16:07
        Proszę zmniejszyć sygnaturkę.
    • tym08 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:51
      corka od dawna bawi sie samochodami, pod choinke dostala zestaw tory + kolejka i razem z klockami sa to jej ulubione zabawkismile
      • zjawa1 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 22:58
        Hehehe, ja braciom podkradalam autkasmile
        A oni bawili sie moimi lalami.... hehe po latach dowiedzialam sie od nich, ze byli do tego zmuszani przez moja osobesmile
    • slonko1335 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 23:00
      Najlepsze zabawki mojego syna to zabawki jego siostry a ona kocha te dziewczęce typowo właśnie. Samochody leżą niezauważone, za to wojna o wózek, spinki, korale, lalki, serwisy obiadowe dla lal kilkadziesiąt razy dziennie. ...
      Prawie codziennie wędrujemy do przedszkola po siostrę z wściekle różowym wózkiem w księżniczki. Nikt się nie śmieje, nie dziwi specjalnie, no może ostatnio mama któregoś dzieci zimą nas spotkała z tym wózkiem, jak młodziak był opatulony bardzo i słabo wystawał i się zdziwiła, że mam dziewczynkę a jej się wydawało zawsze że młodszy jest chłopiecwink
    • rulsanka Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 23:26
      Mnie też to wkurza, szczególnie gdy spotykam się z sytuacją, gdy jakaś dziewczynka na zakupach ogląda się za samochodami, a mama/babcia/dziadek ciągną ją do działu z lalkami. Spotkałam się z taką sytuacją kilka razy i nawet zdarzyło mi się powiedzieć parę słów do takiej osoby. Zasadniczo dziewczynki mają gorzej, bo większość zabawek jest dla chłopców. Ja np. jako dziecko miałam tylko lalki i misie. Nuuda. A ubrania też bez sensu. Mali chłopcy poubierani w khaki i moro, a dziewczynki w świński róż.
      • lupa_87 Re: Kategoryzacja zabawek 19.03.11, 23:43
        Synek ma zestaw kuchenny już dawno i wcale nie jest różowy - gotuje potrawy i zaprasza mnie na herbatkę. Ma też lalę (moją starą) - usypia ją i czyta jej bajki. Mam gdzieś stereotypy. Ciekawe, że już jak dorosły chłop to dla tych co się dziwią nie jest dziwne, że ojciec zajmuje się dzieckiem - wręcz jest to wymagane.
        • lukrecja34 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 07:49
          robicie problem tam gdzie go nie ma.
          przecież to od was zależy czy dziecko będzie powielało stereotypy czy nie.
          co wam przeszkadza półka z różowymi lalkami-w końcu nie ma przymusu kupowania uncertain zawsze można pójść z dzieckiem między inne półki i kupić coś niestandartowego-ja np. równie często kupuję córce lalki co autka-i nie mam z tym żadnego problemu.
          syn-dziś 13-letni-swego czasu bawił się lalkami a jak już był ciut starszy to podbierał siostrze wózek z lalkami i inne babskie zabawki.i co ? i nic.jest typowym chłopakiem z zainteresowaniami typowo męskimi ale lubi gotować,świetnie radzi sobie w kuchni (żona będzie miała z nim dobrzebig_grin), umie posprzątać,obrać ziemniaki itp..
          do was należy poszerzanie horyzontów dziecka a nie do pracowników supermarketów-im zależy na sprzedaży..
          • rulsanka Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 14:48
            Przeszkadza mi to, że większość rodziców wstydzi się nawet wejść z dzieckiem do działu przeznaczonego dla przeciwnej płci. A moje dziecko będzie z osobami wychowanymi w ten sposób chodzić do przedszkola i szkoły i siłą rzeczy te wzorce się na nim odbiją.
    • moreno500 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 09:22
      swoją drogą dziwię się, że producenci nie zauważyli, że trzeba wprowadzić do oferty jakieś granatowe czy też inne nie-różowe wózki....do kompletu miś i żaden facet nie miałby oporów!
      • heca7 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 10:04
        Ani ja w dzieciństwie, ani moja córka nie bawiłyśmy się różowymi wózkami! Jest cała masa innych kolorów. Wybór jest duży. Nie wiem też czemu mikroskop miałby być tylko dla chłopca? Ja go tak nie odbieram, jest uniwersalny. Jesli któraś dziewczynka chce mieć zabawkę różową ma do tego prawo, teraz jest tak dużo zabawek, że może też wybrać lalkę/misia/ kuchnię/rower/ dmek dla lalek w innym kolorze. Zestawy kolorowych talerzyków można dostać w ikei. Naprawdę w Waszych supermarketach są tylko różowe zabawki??? Chyba trochę naciąganewink
        • moreno500 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 11:08
          nie posiadam swoich supermarketów, a wózki w sklepach widzę raczej w kolorach powszechnie uznawanych za "dziewczęce"...
          • heca7 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 15:52
            No błagam. Ja też nie mam swojego ale nie trzeba być właścicielem supermarketu żeby kupić granatowy wózek! tongue_out Ja miałam granatowy a córka nawet dwa. O ! i bratanica miała zielono-granatowy. Na All wybór we wszystkich kolorach tęczy. Jak się nie chce widzieć to się nie zobaczy.
            • moreno500 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 21:34
              jakoś kompletnie brakuje mi motywacji i szkoda czasu na poszukiwanie granatowych - szczególnie na allegro - po co miałabym to robić???? a przypadkowo zawsze natykam się na różowe i słodko fioletowe.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 14:24
        moreno500 napisała:

        > swoją drogą dziwię się, że producenci nie zauważyli, że trzeba wprowadzić do of
        > erty jakieś granatowe czy też inne nie-różowe wózki...

        Są i granatowe. Moja córka ma już drugi granatowy smile Ale z drugiej strony dlaczego chłopiec miałby nie mieć różowego, gdyby taki mu się podobał wink
        • moreno500 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 21:32
          pewnie, wolność wyboru przede wszystkim!
    • agnieszka_i_dzieci Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 10:43
      Olej rodzinę i kupuj młodemu to co chce. Wózki można czasem dostać niebieskie, naczynia np. takie lub z tej serii
      Mój syn ma o tyle łatwiej, że ma siostrę wink
      Ale kiedyś zapragnął lalki księżniczki i dostał w prezencie (pobawił się trochę i rzucił w kąt)
    • gavagai1 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 11:34
      dla syna znalazłam akcesoria kuchenne duńskiej firmy Dantoy; są kolorowe, ale bez różusmile
      Jesli chodzi o wózki i kuchnie, tutaj zdecydowanie wygrywają "bezpłciowe" zabawki drewniane.

      A, że taki jest asortyment w sklepach i parcie na utrwalanie stereotypu... No cóż.
      Nie cofniesz kijem Wisły, ale możesz być świadomym konsumentem; szukać i kupować takie rzeczy które Tobie odpowiadają, nie idąc na kompromisy. Jest popyt, będzie podaż. IMO jeszcze kilka lat temu było z tym gorzej.
    • zabulin Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 12:03
      Mój obecnie 3 letni syn otrzymał od nas zestaw naczyń i sztućców (były w tesco- w 4 kolorach-bez różu) oraz kuchnię (w kolorze stalowo-czarno-czerwonym)
      Megaudane zakupy. Bawił się i bawi nadal.

      Z wózkiem też jeździł. Nasi sąsiedzi (kuzynka) mają córkę (prawie 6 lat) i syna (2,5).
      Dziewczynka dostała kiedyś wózek i nigdy się nim nie bawiła, a chłopcy kiedys się o niego pobili smilesmile smile Wózek był słomianym zapałem, ale gdyby miał do niego szczery zapał :--0 kupiłabym.

      Mnie nie obchodzi co sobie rodzina pomyśli w tym względzie. Jako dziecko bawiłam sie samochodami, których pragnęłam bardziej niż lalek.
      Nie jestem babochłopem, chodzę w spódniczkach, mam rodzinę, nie spaprało mnie to emocjonalnie smile
    • blaszany_dzwoneczek Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 14:47
      Mnie ten podział zabawek w sklepach nie przeszkadza. Jak szukam dla córki lalki to idę w lalki, jak samochodu to idę w dział z samochodzikami. Gdyby to wszystko było wymieszane, byłoby trudniej znaleźć. Druga sprawa, że jednak większosc dziewczynek bawi się tymi lalkami, kucykami itp, a większość chłopców lubi zabawy z samochodami... Więc ten podział jest taki trochę statystyczny i ja to rozumiem o ile będzie to tak traktowane, a nie jako sztywny podział czym wypada się bawić chłopcom, a czym dziewczynkom. A niektórzy niestety takie podejście maja. Chłopiec na placu zabaw aż się pali do wózka mojej corki, ona wyraża zgodę na pożyczenie, a tatuś zaczyna wyśmiewanie: no co ty, dziewczynka jesteś, czy co, masz przecież swój samochód... Albo koleżanka zastanawiająca się czy kupić córce 1,5-rocznej jakiś samochodzik, bo jej teściowie wodę z mózgu zrobili, że samochody to nie dla dziewczynki...
      A ja właśnie kupiłam córce wywrotkę, bo miała tylko śmieciarkę i traktor i teraz ma czym przewozić rozmaite ładunki np. ulubione maleńkie dinozaury gumowe smile Żeby nie było, kuchnię też ma i garnki, ukochane kucyki pony i wózek (acz to wszystko niekoniecznie rózowe, bo mnie nadmiar tego koloru drażni), lale też ma ze 3, ale się nimi nie bawi. W wózku wozi pluszaki.
    • judytka01 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 15:31
      Ja bawię się z 2 letnim synem we wszystkie zabawy, bez podziału na "role". Uwielbia robić ze mną pranie, odkurzać. Typowe zabwki - auta i kilocki na razie go nie interesują, ale lubi śrubokręty młotki i tym podobne więc kupiłam mu mały warsztat. Lalki ani misie też go nie interesują za bardzo. Gdy zacznie dorastać na pewno postram się go wdrożyć w porządki domowe, choć nie wiem jak to wyjdzie bo mąż nie daje mu dobrego przykładu...
    • ga-ti Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 15:42
      Mój syn (miał wtedy 2 lata i 2 miesiące) zażyczył sobie od Mikołaja lalę-dzidzię i garnek. No i dostał. Sama mu kupiłam, lalę miękkiego bobaska w ubranku w kolorze biało-żóltym oraz zestaw 2 talerzyków, kubeczków, sztućców, garnka, patelni i maleńkiej kuchenki. W kolorach: czerwonym, żółtym, niebieskim smile
      Młody był zachwycony! Wszystko przetrwało do dziś (4 lata) i teraz bawi się tym córcia. Córka jako druga bawi się zabawkami "męskimi", klockami różnymi, autkami, kolejką, garażem, żołnierzykami i innymi wojownikami, dinozaurami, smokami itp. Syn czasem coś ugotuje na profesjonalnej już kuchence, czasem pobawi się z siostrą lalkami, czasem jest lekarzem, czy fryzjerem. Ale przy dwójce różnej płci łatwiej.
    • mme_marsupilami Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 20:54
      Kupilam na 2 urodziny kuchnie - bawi sie od roku. Niebieski wozek dla misia tez jest hitem. Samochodow nie lubi, uwielbia wszelkie zestawy LEGO. Wybierajac zabawke nie patrze "co powie ..." tylko sprawiam dziecku frajde.
      • margo_kozak Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 21:06
        a ja mam w nosie podzialy, najwazniejsza jest frajda dziecka
        img28.imageshack.us/i/wozekx.jpg/
    • wszystko-wiedzaca Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 21:46
      Z tego co wiem to w Ikei można kupić fajne zestawy, nawet drewnianą kuchnkę w uniwersalnych barwach. A co do kategoryzacji zabawek to:]
      mój synek do pierwszego roku życia miał tylko uniwersalne zabawki, klocki grzechotki itd. Ok roczku zaczał się szał na samochody, jak go puścić do zabawkowego to tylko auta i auta, kupiłam kiedyś lalkę z ciekawości nawet nie popatrzył
      córeczka 11 miesięcy, auta lubi, jeździ nawet brr brr robi, ale uwielbia pluszaki i już przejawia zainteresowanie lalkami, więc chyba w tym podziale zabawek coś jest, a też w to nie wieżyłam na początku
      • zjawa1 Re: Kategoryzacja zabawek 20.03.11, 22:20
        wszystko-wiedzaca napisała:

        > Z tego co wiem to w Ikei można kupić fajne zestawy, nawet drewnianą kuchnkę w u
        > niwersalnych barwach.
        To prawda, swietne zabawki... idealne imitacje prawdziwej kuchni i przyzadow kuchennych.
        Polecam tez te materialowe owoce, warzywa... swietna sprawa. Np. salacie naprawde mozna oderwac lisciesmile Lub banana obrac ze skurki-sa na rzepysmile
        Moj, maly dostal wlasnie taka kuchnie z Ikeii, fajna ale uwazam, ze zbyt droga na to, co w sobie ma... Jedyny jej bajer to estetyczny wyglad plus swiecaca plyta ....
        • nastoletnia-mama Re: Kategoryzacja zabawek 21.03.11, 09:22
          Właśnie na all widzialam takie pluszowe zestawy albo warzyw albo owoców w koszach, było chyba jeszcze coś z kanapkami. Tak mi się spodobało, że niewiem smile
          Na drugie urodziny kupie synkowi ten kuchenny zestaw albo jakąś kuchnię, muszę jeszcze poparzeć ale już nie na to co ludzie powiedzą smile Do tego hulajnoga-ostatnio u kuzynki nie mogłam go z takiej zdjąć.
          Dziękuję za odpowiedzi, teraz widzę, że nie ma co się ludźmi przejmować smile
          • zjawa1 Akcesoria kuchenne o neutralnych kolorach 21.03.11, 10:37
            Naprawe swietna sprawa z tymi pluszowymi owocami/warzywamismile
            Mozna kupic w naturalnych kolorach: garnki, akcesioria i nie sa w rozowych kolorachsmile
            www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/series/11674/
            Fajne sa tez takie kuchenki:
            allegro.pl/bon-appetit-kuchnia-lodowka-smoby-gwarancja-i1497589067.html
            allegro.pl/mzk-kuchnia-bon-appetit-smoby-i1498115484.html
            Wszystko zalezy ile chcemy przeznaczyc na to pieniedzy, ale mozna znalec i tansze w kolorach neurtalnych, a nie rozowychsmile
    • camel_3d a ja mysle,---- 21.03.11, 09:34
      ze np nie chcialabys zeby twoj moaz chodzil w rozowej sukeince..lub wogole w sukience... bo w sumie po co kategoryzowac ubrania. SKoro kobiety chodza w spodniach smile hehehhe


      smile))

    • gardenia_nowak Re: Kategoryzacja zabawek 21.03.11, 09:55
      Mój syn ma spacerówkę z Kubusiem Puchatkiem i ostatnio często wozi w nim "dzidzię" (w kwietniu urodzi mu się najprawdopodobniej siostra) czyli na chybił trafił wybranego pluszaka i z wielkim namaszczeniem przykrywa kocykiem, żeby dzidzi nie było zimno. Uważam, że to zdecydowanie zdrowe, a ew. komentarze tradycyjnie puszczam mimo uszu.
    • truscaveczka Re: Kategoryzacja zabawek 21.03.11, 12:02
      Tadaaaaaaaam smile
      allegro.pl/zestaw-naczyn-dantoy-denmark-naczynia-naczynka-i1498561617.html#gallery
      Mój syn jesli będzie chciał, będzie się bawił zabawkami starszej siostry. Zwłaszcza tymi, którymi ona się nie bawi, bo woli lego i samochody tongue_out
    • longpath Re: Kategoryzacja zabawek 21.03.11, 21:46
      Problem jest nie tyle z kategoryzacją zabawek (bo w końcu nikt mnie nie zmusi do kupienia czegoś, czego nie chce moje dziecko), czy stereotypem, że dziewczynki bawią się w gosposie, a chłopcy w konstruktorów. Problem w tym, że podświadomie większość ludzi dziwnie reaguje na chłopców bawiących się lalkami, co moim zdaniem kiedyś im się przydasmile, za to wszyscy pieją z zachwytu nad córkami, które bawią się samochodami i klockami (męska inteligencja). A niech się te dzieci bawią, czym chcą - no chyba, że zażyczą sobie zestaw małego snajpera - tego nie kupię.
    • agnieszkaela Re: Kategoryzacja zabawek 21.03.11, 22:24
      Jak poszukasz dobrze, znajdziesz "domowe" zabawki w innych niz rozowy kolorach. Ja synowi lalke, zestaw do gotowania, kuchnie, zelazko kupilam. Bawil sie rownie chetnie co autami, garazami i innymi meskimi zabawkami.
      Teraz jest latwiej, bo mam tez coreczke-wiec oboje moga sie bawic zabawkami wyprodukowanymi dla przeciwnej plci. Ale wkurzajace jest, ze lalka interaktywna mowi tylko "jestes najlepsza mama na swiecie" bo moj syn sie rownie dobrze nia zajmuje co dziewczynka smile
    • the-only-pierzynka Re: Kategoryzacja zabawek 22.03.11, 06:50
      Oczywiście, że chłopcy tak samo jak dziewczynki mogą bawić się lalami. Taka zabawa uczy empatii, troski o drugiego człowieka, odpowiedzialności - te cechy są potrzebne każdemu człowiekowi.
      Sama szyję lalki szmaciane, również chłopców. Zapraszam na moją stronę. ( www.szmacianki.pl) Można zamówić lale profilowaną, na podobiznę konkretnej osoby - świetny pomysł na prezent! Wystarczy wysłać zdjęcie albo opis koloru włosów, oczu, stroju i po kilku dniach lala jest gotowa. Lale są duże - mają 0d 50 do 60 cm, także doskonale się nimi bawi, kładzie do wózeczka, karmi, przytula...
      Chłopiec może też mieć ochotę nakrzyczeć na swojego "synka", zrobić mu zastrzyk (taki sam, jaki niedawno robiono jemu w przychodni) czy wyprowadzić go na spacer. Dzieci równie chętnie okazują swoim lalczynym podopiecznym troskę jak złość. Z jakiego powodu mielibyśmy chłopca pozbawiać okazji do rozwijania w sobie umiejętności takiej ekspresji? Przecież prawdopodobnie i on kiedyś zostanie rodzicem. Czasy się zmieniają i funkcje opiekuńcze zaczynają być coraz bardziej symetrycznie dzielone między płciami - zachowania opiekuńcze z pewnością mu się więc w przyszłości przydadzą. Niech je trenuje, póki czas.
      Zapraszam serdecznie na stronę www.szmacianki.pl
      • senait Re: Kategoryzacja zabawek 22.03.11, 07:18
        Dzieciakowi to tam wszystko ujdzie, ale wyobraźcie sobie dorosłego faceta przy garach! Nawet w telewizji ich pokazują, twierdzą, że są najlepszymi kucharzami, że też wstydu nie mają! Albo Ci wszyscy faceci biegający z wózkami, czy oni nie wiedzą, że to takie babskie? Normalnie obciach! Może im mama nie wytłumaczyła, że powinni wozić się furami, ewentualnie biegać z karabinem? tongue_out wink
    • atrapcia Re: Kategoryzacja zabawek 22.03.11, 08:57
      A olej to - płciowość dziecka kształtuje się ponoć około 3-4 r.ż., tzn. dziecko zaczyna się utożsamiać z płcią. Wcześniej nie ma znaczenia, czy chłopak bawi się lalkami a dziewczynka resorakami. Chociaż ja wolę kiedy dziecko bawi się zabawkami unisex - moja córka ma konia na biegunach, mini-gitarę klasyczną, zabawki Fisher-Price (chyba wszystkie są uni), maskotki, Lego Duplo, książeczki... Ma też kilka lalek szmacianych, zwykłych, ale też samochód-betoniarkę, taką przebijankę z młoteczkiem itp.smile
      Jeśli chodzi o naczynia, to sama zauważyłam, że wszystko na różowo, więc jeśli miałabym kupić to w Ikei na przykład takie i takie smile Ogólnie córka nie lubi takich udziwnianych rzeczy, woli wierne odwzorowania, dlatego na przykład dostała fajną kopię telefonu komórkowego i małą zmiotkę (wykradała nam z szafki zmiotkę i szufelkę tongue_out), no i dlatego różowe słodziachne talerzyki odpadają smile
      W każdym razie kup synowi to, czym będzie się bawił - jak chce lalkę, to niech się opiekuje lalką - przynajmniej wychowasz sobie super faceta, który będzie się opiekował swoją dziewczyną i swoim dzieckiem w przyszłości - bo takie zabawy rozwijają opiekuńczość u dzieci smile I tak też mów tym wszystkim pierdołom, co to się na wszystkim najlepiej znają, a sami pewnie chłopcom na siłę samochody wciskali wbrew ich woli i ograniczali tym ich rozwój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka