alfa36
22.03.11, 10:08
Synek konczy we wrzesniu 6 lat, trzeci rok chodzi do przedszkola. Chodzi chętnie, choc okolo rok temu zdarzyly się placze (prawdopodobnie z powodu najleszego kolegi bardzo narzucajacego swoje zdanie). Wczoraj, kiedy przypadkiem w poludnie weszlam do przedszkola (pracuję w zespole szkol w sklad ktorego wchodzi przedszkole) mlody rozpaczliwie zaczał plakac i za nic nie chcial się ode mnie oderwac. Pani wtedy stwierdzila, że on ostatnio taki placzliwy (w domu nie...), że jak cos mu się nie udaje ( w sensie prac plastycznych itp). to od ra mina do placzu. Dzis rano tez lezki, bo "chcę do babci, nie do przedszkola". Ci robic? W domu tez szybko się zniechęca, ale jakos sobie radzimy. Zachęcam, namawiam, chwalę za najdrobniejsze postępy (choc po dwoch upadkach na rowerze mlody stwierdzil "rezygnuję"). Co robic?