01.05.04, 21:00
Dałam taki wstrętny tytuł, ale problem z tym naprawdę jest poważny. Moje
dziecko za nic w świecie nie może (nie chce?) opanować tej czynności. Ma już
prawie trzy i pół roku i dalej każdy katar to tragedia. OStatnio czasem udaje
mi się ją skłonić do dmuchnięcia, ale na jeden sukces przypada z dziesięć
kategorycznych odmów - nie, nie dmuchnie, i koniec. Kiedy to się skończy? A w
ogóle - jak to jest możliwe, że dziecko, z którym można już na prawie każdy
temat pogadać, które bawi się przy komputerze, posługuje się myszką, nie może
się nauczyć smarkać!
Obserwuj wątek
    • asiawi Re: Smarkanie 01.05.04, 21:12
      Witam Moja córeczka ma 2,5 roku i też za nić w świecie nie chce wydmuchać nosa
      gdy ma katar .Twierdzi ,ze nie umie i rozmawiaj tu ztaką! Wszystko już rozumie
      jest bardzo mądra i inteligentna a w tej kwestii poprostu się uparła i
      już.Starsz córka w tym wieku już dawno miała opanowaną tę czynność.Myślę
      więc ,że musimy poprostu poczekać aż one same za naszą dalikatą namową dojrzeją
      do tego.W tym wieku nic nie można robić na siłe,tylko cierpliwość może nas
      uratować.Serdecznie pozdrawiam
      • evee1 Re: Smarkanie 03.05.04, 02:56
        Sa opinie, zeby dziecku nie dmuchac nosa, tylko wycierac te zwisajace
        gluty. Ja wycieralam, a nauczylam dzieci dmuchac tak, ze mowilam,
        zeby "krzyknely" nosem.
    • skania.h.j Re: Smarkanie 03.05.04, 12:03
      Mam to samo. Żadna z moich córek (jedna 5, druga 3 lata) nie umie jeszcze
      smarkać. Ale moje chociaz próbują. Córka mojej koleżanki, mająca wiecznie
      jakieś problemy z nosem i katarem, podobno na tle alergicznym, nauczyła się
      smarkać "profesjonalnie" w wieku dwóch lat. Naprawdę cudny widok. Jej pani
      doktor poleciła jej jakieś coś w rodzaju małych baloników do dmuchania nosem,
      właśnie do nauki smarkania, podobno do kupienia w aptece. Nie wiem, o co
      chodzi, bo przypominają mi się te baloniki, jak u nas katar już mija, zwłaszcza
      że zdarza się na szczęście bardzo rzadko. Ale można spytać w jakiejś aptece lub
      u lekarza.
      Pozdrawiam. Ania
    • kubusala Re: Smarkanie 04.05.04, 14:23
      Mój synek ma rok i smarka rewelacyjnie. Czynność tę opanował niedawno na
      zasadzie nasladownictwa.Siedzielismy z mężem i głosno dmuchalismy nosem-nie
      jestem Ci w stanie tego opisać, ale mały zaczął nas nasladować i teraz kiedy ma
      katarek-a ząbkuje-więc przy tym ma cały czas katar, to ja dmucham noskiem i On
      też.Śmieje sie przy tym ,ale efekt jest osiągniety.
      • monhann2 Re: Smarkanie 05.05.04, 04:26
        Nie martw sie, z czasem sie nauczy. Pociesz sie, ze kazdy dzieciak ma
        jakiegos "bzika". Moj syn ma lat 14 a za nic w swiecie nie da sobie zakroplic
        kropli do oczu. Nie wiem co jest tego powodem, bo jest plywakiem, ma z woda w
        oczach do czynienia trzy razy w tygodniu. Przechodze katusze. Nie jest
        tchorzem, wprost przeciwnie wielki z niego ryzykant ale to zakraplanie to
        makabra. Obie z mama nie mozemy dac sobie rady....Nie ma na niego lekarstwa, a
        to juz stary "chlop".
        • jola-zet Re: Smarkanie 05.05.04, 10:19
          O jak "fajnie" - u nas jest to samo. Domcia ma prawie 3 latka, a smarkać
          zbytnio nie chce lub nie umie. Znajoma, ktora ma syna chyba w szóstej
          klasie "pocieszyła" mnie, że on do tej pory nie umie smarkać nosa, więc nie
          jestem aż taką optymistką jak Wy ;-(
          Jak moja córka ma dobry humor to czasem daje się "nabrać", bo pytam jak
          prychają koniki (to z bajki pt. Mustang wink) i ona wtedy mi to demonstruje - to
          ja wtedy ją zachęcam i mówię, żeby mocniej "prychnęła", żeby się mamusi aż
          grzywka zafalowala smile) Oczywiście nie przykładam jej chustki do noska, żeby
          jej nie zrażać......... Mój mąz się śmieje, że w ten sposób to Domcia mnie
          kiedyś obsmarcze...
    • ladydark Re: Smarkanie 05.05.04, 13:17
      Ja pozwoliłam Michałowi (3.5) zapoznać się z "przyjemnością" używania gruchy
      dla dzieci. Nie podobało mu się bardzo. Teraz jak jest zasmarkany pytam się czy
      wydmucha nosek, czy woli gruchę. Oczywiście nagle okazuje się że smarkanie jest
      czynnością łatwą, przyjemną i całkowicie wykonalną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka