Dodaj do ulubionych

Do mam śpiących z dziećmi

26.03.11, 00:43
Syn ma juz 1,5 roku i oczywiście nadal chętnie ze mną śpi.
W sumie mi to nie przeszkadza, bo zazwyczaj jest tak, że zasypia ze mna a potem na śpiocha przenosimy go do łóżeczka, bo mamy za małe łóżko żeby 3 os się wyspały.
Nie jestem orędowiczką spania z dzieckiem, ale często tak robimy , bo to dla mnie wygodne - super się przytulić do małego po cieżkim dniu smile))
Problem z tym, że młody sam ciężko usypia jak musi być sam.
Stąd mam pytanie do mam, które spały z dziećmi, jak z jest z samodzielnością? wasze dzieci po prostu do tego dojrzały czy trzeba je odseparować we własnym łożeczku. Wszyscy naokolo mnie straszą, że im starszy tym większy problem będzie z odzwyczajeniem spania, a nie kryję, że też cenię komfort bycia z męzem sam na sam smile))
Obserwuj wątek
    • zawszeolga111 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 00:51
      samo dojrzewa,ale tak w wieku 6-7 lat przynajmniej u mnie tak,bylo jednak nigdy nie mialam z tym problemu spalismy we trojke,co do sam na sam,wymykalismy sie do drugiej sypialni,ale rano zawsze juz budzilismy sie w trojke.
    • 18_lipcowa1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 07:51
      ''wszystkich'' nie słuchaj to po pierwsze
      po drugie- 1.5 roczniak jest za maly na zasypianie sam

      Córka spi z nami, ma łozeczko obok ale nie chce mi sie zwyczajnie jej przenosic.
      Robimy tak, że o porze jej spania po prostu ją usypiam w duzym łożku ,w sypialni i wychodze, natomiast komfort z mężem mam po tymże uspaniu córki , w drugim pokoju.
      I jest git.
      • futro.1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 23:14
        oj lipcowa coś bzdurzysz...1,5 roczniak wcale nie jest za mały na samodzielne zasypianie.

        w naszym przypadku było różnie; można te 1,5 roku podzielić na okresy: 1. młody śpi w swoim łóżeczku i 2. młody śpi z nami. okresy te przeplatały się i koniec końców młody śpi sam a jeśli ma taką ochotę to przyłazi do naszego łóżka. w ten oto sposób mam więcej miejsc i okazji do komfortu z mężem że nie wspomnę już o mega komforcie spania samotnie na dużym łóżku tongue_out
    • gavagai1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 08:37
      "> Stąd mam pytanie do mam, które spały z dziećmi, jak z jest z samodzielnością? w
      > asze dzieci po prostu do tego dojrzały czy trzeba je odseparować we własnym łożeczku."

      W wiek 2 lat dostał swoje "dorosłe łóżko"(niemowlęce szczebelkowe, było już dawno złożone, przedtem służyło za składzikwink ) Wpierw zasypiał gdy się do niego przytulałam, potem wystarczyło, że trzymałam za rękę i głaskałam a na końcu siedziałam obok na fotelu i czytałam (sobie) książkę, a on do siebie gadał i usypiał.
      Od ok. 2,5 roku położony do łóżka, po przeczytaniu bajki, przytulaniu i buziaku, gada do siebie, opowiada sobie historyjki i zasypia sam, ja jestem wtedy już w kuchni albo zajmuję się swoimi sprawami.

      "Naspał" się z nami 2 lata, szybko wyrósł (a nasze łóżko się nie powiększyłowink ) i jakoś tak naturalnie zmienił miejsce spania, nie wędrując do nas w nocy wcale.
      Inna sprawa, że mamy tylko jeden pokój i nawet w środku nocy jesteśmy od niego jakieś 2-3m.
    • leneczkaz Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 08:40
      Sama dojrzeje tak w wieku szkolnym..
      Ja tam wolę się przytulić w nocy do męża niż do synkowego kopniaka, więc mój od zawsze śpi sam. Jako 2,5 latek sam zasypia piętro wyżej, z włączoną kołysanką, wycisza się.. Ale trzeba dbać o poprawne rytuały od początku.
      • 18_lipcowa1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 10:33
        leneczkaz napisała:

        > Sama dojrzeje tak w wieku szkolnym..
        > Ja tam wolę się przytulić w nocy do męża niż do synkowego kopniaka, więc mój od
        > zawsze śpi sam. Jako 2,5 latek sam zasypia piętro wyżej, z włączoną kołysanką,
        > wycisza się.. Ale trzeba dbać o poprawne rytuały od początku.

        Bzdury pleciesz dziewczynko.
        • jasia-mama Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 12:09
          18_lipcowa1 napisała:

          > leneczkaz napisała:
          >
          > > Sama dojrzeje tak w wieku szkolnym..
          > > Ja tam wolę się przytulić w nocy do męża niż do synkowego kopniaka, więc
          > mój od
          > > zawsze śpi sam. Jako 2,5 latek sam zasypia piętro wyżej, z włączoną koły
          > sanką,
          > > wycisza się.. Ale trzeba dbać o poprawne rytuały od początku.
          >
          > Bzdury pleciesz dziewczynko.

          Ale odnośnie czego? Bo jeśli chodzi ci o rytuał, to nie bzdura, mój syn też zasypia sam i myślę, że ustalona kolejność czynności wieczornych bardzo mu pomogła w nauczeniu się samodzielnego zasypiania. Nie praktykowałam na nim innych metod typu 3-5-8 czy co tam sobie inna Tracy Hogg wymyśliła.
          Chyba, że ci chodziło o spanie z mężem - ale tu też popieram leneczkazsmile
          • 18_lipcowa1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 12:47
            > Ale odnośnie czego?

            Odnośnie tego ze odwyknie w wieku szkolnym- bo odwyknie wczesniej.
            Odnośnie tego, ze oddzielne spanie to jedyny dobry rytuał.
            Odnośnie tego, że śpiąc w nocy z dzieckiem jest się pokopanym.


            • hanna26 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 13:17
              Moje dzieci - trójka - same odwykły w wieku ok. 2,5 - 3 lat.
              Nie słuchaj "wszystkich", bo zazwyczaj plotą bzdury.
              • 18_lipcowa1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 13:23
                hanna26 napisała:

                > Moje dzieci - trójka - same odwykły w wieku ok. 2,5 - 3 lat.
                > Nie słuchaj "wszystkich", bo zazwyczaj plotą bzdury.


                Dokładnie w tym wieku dziecko zazwyczaj dorasta by spac samo, mozna oczywiscie probowac wczesniej.
                Natomiast spanie z rodzicami do 5, 10, 15 i 18 rz to taki ulubiony mit tych -ktore te biedne noworodki umieszczaly w cudnych pokojusiach i w towarzystwie monitorkow i elektronicznych nian- tak zeby sie podbudowac ze zle nie zrobiły.
            • jasia-mama Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 13:40
              > Odnośnie tego ze odwyknie w wieku szkolnym- bo odwyknie wczesniej.

              Pewnie tak, ale znam jednego agenta co spal z mamą do 5 roku życia - dla mnie masakra, bo wolę spać z mężem, ale im było dobrze i git.

              > Odnośnie tego, ze oddzielne spanie to jedyny dobry rytuał.

              Źle zrozumiałaś, nam chodziło o to, że wieczorny rytuał (kąpiel, kolacja, mycie zębów, bajka itp) pomaga dziecku zasnąć samodzielnie. Nie ma jedynych dobrych rytuałów, bo ty lubisz spać z córką a ja nie lubię spać z synem i któraś z nas źle robi? Ty, bo masz problem z pępowiną czy ja bo jestem wygodnicka? Obie robimy dobrze dla siebie i swoich dzieci.

              > Odnośnie tego, że śpiąc w nocy z dzieckiem jest się pokopanym.

              Może z twoim, bo z moim jest się pokopanym, przyduszonym łokciem, zepchniętym na krawędź łóżka, bo on śpi w poprzek itp.
            • leneczkaz Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 21:26
              > Odnośnie tego ze odwyknie w wieku szkolnym- bo odwyknie wczesniej.

              Piszę z własnego osobistego przykładu. Nie odwykłam do lat ('niewczesno') szkolnych.

              > Odnośnie tego, ze oddzielne spanie to jedyny dobry rytuał.

              A kto tak napisał? Śpijta razem ale nie zaśmiecajcie forum pytaniami 'kiedy już pójdzie sobie won'?

              > Odnośnie tego, że śpiąc w nocy z dzieckiem jest się pokopanym.

              Śpiąc z moim jest się pokopanym, pobitym, niewyspanym i zmarzniętym. No chyba, że śpię z nim sama to wtedy jestem 'tylko' zmarznięta i niewyspana.
    • magdap77 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 09:58
      Witam, nasza córcia też często zasypiała z nami a później przenosiliśmy ją do swojego łóżeczka. Szczebelkowe zlikwidowaliśmy jak skończyła 2 lata, zasypiała z nami a później znów do swojego nowego łóżka. Przełom nastąpił jak skończyła 2,5 roku.Dostała pościel z ulubionymi postaciam z bajek, w naszym przypadku z Myszką Miki, od tej pory nawet nie myśli żeby zasnąć z nami, tylko Miki, do tego czytanie bajek przed snem, zasypia w ciągu 5 minut....
      • magdal-ena78 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 14:09
        Zalezy raczej od tego, czego Ty chcesz i czego oczekujesz od dzecka. Jesli nie przeszkadza Ci spanie z nim ok Twoje lozko Twoje dziecko. Jak zwykle znajdziesz na forum gro zwolennikow i przeciwnikow. Ja nigdy nie spalam z dzieckiem, od urodzenia zasypialo samo,od 6tego mies zycia spi w sowim pokoju. Jest szcesliwym, normalnym dzieckiem smile Wiec nie ma czegos takiego jak "za male dziecko na zasypianie samemu". Moj syn ma 15 mies, rutual zasypiania wyglada tak ze po kapieli zanosze go do lozeczka, daje buzi, gasze switalo i wychodze z pokoju. Czasem zasypia od razu czasem zajmuje mu to chwile. W lozku preferuje ramiona meza smile
      • mak-111 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 14:17
        a moja corka przychodzila do nas w nocy do 5 roku zycia codziennie, a potem tez jej sie zdarzalo. a zasypiac sama zaczela jak miala 6 lat. poprostu pewnego wieczoru powiedziala, ze sprobuje zasnac sama. i tak juz zostalo. choc dzisiaj tez do nas przyszla i bylo mi baaaaardzo milo smile. jej roczny brat uzywa swojego lozeczka jedynie do zabawy. jak dostanie zwykle duze lozko to tam bedziemy go usypiac, a kiedy przestanie nas nawiedzac w nocy to on zdecyduje. do wszystkiego dziecko musi dojrzec i nie ma co na sile go zmuszac. my wczesniej probowalismy mloda oduczyc nocnych wedrowek. efektem byly nocne ryki, nieprzespane noce i dla nas i dla niej i koszmarne pobudki (a co za tym idzie i humorek w dzien taki sobie). a jesli chodzi o rytualy to sa dobre, ale to, ze dziecko nie spi w swoim lozku nie znaczy, ze ich brak. u nas takie istnieja. syn zasypia przy piersi lub obok mnie lub meza u nas w lozku codziennie o tej samej porze, po kolacji i kapieli. z corka tez tak bylo.
    • tym08 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 16:32
      nasza prawie 3 latka dalej spi z nami. Od ok 14 mies. zasypia sama w lozku, ale w nocy przebudza sie, przychodzi do nas i tak juz spimy do rana. Nie przeszkadza nam to, ale tez nie chcialabym aby ta sytuacja trwala w nieskonczonosc - mam w rodzinie 9 latke, ktora dalej spi z rodzicamiuncertain
      • paulinaiamelcia Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 18:13
        moja córka ma już ponad 3 latka i nadal śpi ze mną. Od niedawna zasypia sama, po tak zwanych wieczornych rytuałach. Mnie to wcale nie przeszkadza, ale przygotowuję ją powoli do samodzielnego spania.
    • ata99 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 19:49
      Mój 4-latek od roku ma dorosłe łóżko. Tam zasypia ze mną, po czym ja wymykam się do innych zadań, a później wracam i śpimy do rana. Latem zamierzam zacząć zostawać na noc w dorosłej sypialni i zobaczymy. Szczerze mówiąc obecna wersja b. mi odpowiada, mój synek to świetny współspacz, nie kopie smile, ale mąż też ma wiele zalet, więc pewnie wybiorę wreszcie starszy model.
      • miecka29 Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 21:32
        U mnie bylo tak, moj obecnie 3,5 latek spal z nami do prawie 3 roku zycia. Pierwsze dwa lata bylo to wygodne bo karmilam piersia a pozniej warunki nie pozwalaly na postawienie smodzielnego lozka, ogolnie nie bylo tak najgorzej, syn czesto jednak sie budzil i marudzil w nocy. w pazdzierniku zeszlego roku przeprowadzilismy sie, syn ma swoje dorosle lozko i przeprowadzil sie do niego bardzo chetnie, wrecz byl szczesliwy ze nie bedzie juz z nami spal, zaskoczyl mnie ta postawa..........nawet poczulam sie lekko urazonabig_grin.........ale to nic bo mam 8 miesiecznego synka ktory tez z nami spi, wiec nie mam co nazekacsmile
        --
      • batutka Re: Do mam śpiących z dziećmi 26.03.11, 21:33
        różnie jest z tym dojrzewaniem do samodzielnego zasypiania - dziecko mojej koleżanki zasypia nadal z rodzicami, a ma 12 lat smile
        • lukrecja34 Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 11:22
          he,he-byłam szczerze zaskoczona jak dowiedziałam się,że dwie moje koleżanki z pracy śpią z córkami-jedna z 8- a druga z 9-latką..
    • ruda_henryka Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 10:12
      Ja lubię spać z młodym, chociaż przyznam zaczęłam z nim zasypiać razem jak miał ok pół roku dopiero. Dużo chorowałam wtedy, jeszcze trochę go karmiłam więc kładliśmy się razem wcześnie spać i jakoś tak zostało. W nocy był przenoszony do swojego łóżeczka. Jak był mniejszy to po prostu bałam się przy nim zasypiać, żeby mu krzywdy nie zrobić.
      Teraz doszliśmy do takiego etapu, że jak chce spać to cięzko mu usnąć samemu, tzn zaśnie sam w łóżeczku, ale musi się wymarudzić itd. A są takie sytuacje, że chcemy coś wieczorem razem porobić albo gdzieś wyjść. Wczoraj np ja musiałam wieczorem popracować trochę, a mały jęczy że nie chce sam, tatuś jak się położył to go też w bok kłuje itd. Byłam twarda i w końcu usnął smile
      Niby żaden problem, ale ja pracuję dużo w domu i często muszę to robić jak syn śpi, ciężko kłaść się po całym dniu niegania za dzieckiem z nim do łóżka ok 20.30, a po jakichś 30-40 min wstawać i do pracy.
      Mam nadzieję, że uda mi się z młodym wypracować kompromis, chociaż ma 1,5 roku i wszedł właśnie w jakiś okres kiedy ze słoskiego dzieciaczka zamienił się w upartego kozła.
      Ale dzięki za wpisy, miałam nadzieję, że obejdzie się bez nawalanki czyj sposób życia dobry.
      • gavagai1 Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 11:16
        "Niby żaden problem, ale ja pracuję dużo w domu i często muszę to robić jak syn
        > śpi, ciężko kłaść się po całym dniu niegania za dzieckiem z nim do łóżka ok 20.
        > 30, a po jakichś 30-40 min wstawać i do pracy."

        Ja miałam "podobnie", bo byłam wtedy na studiachwink Pół godziny przytulanek z młodym, odpoczynek i hop do naukismile
        Na początku było ciężko, bo przecież tak ciepło i wygodnie, a tu się uczyc trzeba, ale potem traktowałam to jako mój "quality time", przerwę w nauce, chwilę na podładowanie akumulatorówsmile
        Dało radę; młody był wyspany, ja wypoczęta i wyedukowanawink
    • silje78 Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 10:29
      nasza córka spała z nami do ok 2,5 roku. wcześniej miała przystawione swoje łóżko do naszego. nam było tak wygodnie, a mała spała spokojniej.
      przenosiny do swojego pokoju obyły się bez problemy i to pomimo, że połączone to zostało z nowym mieszkaniem. przez tydzień spałam u niej w pokoju. po tygodniu bez problemów z jej strony przeniosłam się do naszej sypialni. udało się jej wytłumaczyć. zasypiała tak, że któreś z nas jej czytało i leżało obok do zaśnięcia. jak miała ok 2 lata i 10 miesięcy zaczęła zasypiać sama, niewielki płacz był przez pierwszy wieczór. teraz ma 3,5 roku. nawet jak śpi u nas podczas chorby, to robi to niechętnie. lubi swój pokój, nie ma problemu ze spaniem w nim.
      ale to jest typ dziecka, któe nie ma problemów ze spaniem i w zasadzie nigdy nie miała.
      • batutka Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 12:06
        hehe - chyba jestem wyrodną matką, bo nie lubię spać z moimi córkami wink
        zasypiają w swoich łóżkach (czytamy im do snu), a ja z mężem śpimy wygodnie w naszym
        • ania_kr Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 12:45
          Nasze dziecko zasypia samo w swoim pokoju, a w środku nocy przychodzi do naszej sypialni. Przychodzi jak lunatyk, gramoli się do środka i śpi dalej. Nam to pasujesmile
    • guderianka Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 13:36
      Ngdy w zasadzie nie spałam z dziećmi poza wyjątkami, o których wspomnę. Łóżko-to dla mnie moja przestrzeń. Moja i Męża. Tak samo sypialnia. Dzieci nie mają do niej wstępu - tzn. nie moga się tam bawić, skakac po łóżku itp. To nasze miejsce. Starsza od zawsze spała w swoim łóżeczku a potem (poza okresem ząbkowań gdy brałam ją na kilka godzin do siebie0 w swoim łóżku. Młodsza od początku włóżeczku, od 3mca w osobnym pokoju- brałam ją do nas nad ranem żeby jeszcze trochę przeleżeć i podrzemać, od.2,5 roku życia w swoim łóżku (sama w pokoju-wczesniej dzieliła pokój z siostrą). Młodsza miała okres , który trwał niemalże rok gdy co noc przychodziła do mnie do łóżka, był to czas gdy Męża nie było w domu poza niektórymi weekendami przez ok. 9mcy. Tęskniła za nim i lądowała u mnie. Mąż wrócił do domu- Młodsza śpi u siebie.
      Ze względu na zdrowie fizyczne ( zdrowy sen, wygoda, przestrzeń) i psychiczne (poza sytuacjami wyjątkowymi)uważam , że dzieci nie powinny spać z rodzicami.
      • zebra.zoe Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 14:43
        guderianka napisała:

        > Ngdy w zasadzie nie spałam z dziećmi poza wyjątkami, o których wspomnę. Łóżko-t
        > o dla mnie moja przestrzeń. Moja i Męża. Tak samo sypialnia. Dzieci nie mają do
        > niej wstępu - tzn. nie moga się tam bawić, skakac po łóżku itp. To nasze miejs
        > ce.

        rozumiem,że Ty do pokoju dzieci też nie masz wstępu, bo to ich miejsce
        matko - rozumiem,że można nie spać z dziećmi i nie lubić tego, sama nie śpię, ale zabronić dzieciom wchodzić do sypialni czy skakać po małżeńskim łóżko...bo co? bo zostanie zbezczeszczone, a może zniszczy się albo nie daj Bóg dzieciak sobie pomyśli,że za dużo mu wolno
        • guderianka Re: Do mam śpiących z dziećmi 27.03.11, 20:09
          zebra.zoe - źle rozumujesz. Pokoje dzieci służą im i do spania i do zabawy i do nauki. Nasza sypialnia tylko do spania, nie ma tam miejsca by robić coś więcej, więc nie widzę sensu ani potrzeby by dzieci tam przebywały. Zwalszcza że jest jeszcze kilka innych pomieszczeń w domu lepiej się do tego nadających.
          Poza tym-podaruj sobie niepotrzebna zupełnie ironię i udawane przerażenie, poza tym że nie lubie zabaw w moim łóżku nie lubie tez pić herbaty ze szklanki białej w środku, kawy z innego niż mój kubka. No tak mam. Ludzie mają różne natręctwa, przyzwyczajenia i fobie i dopóki nie krzywdzą innych- wara. Nikt nie ma prawa oceniać. Wolnoć Tomku w swoim domku-u mnie jest taka zasada, co nie oznacza, że gdy Mała wejdzie rano spytać o coś, albo Duża przyjdzie w nocy pwiedziec że coś ja boli to rozjuszona matka wygania dzieci z krzykiem rzucając za nimi kapciem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka