kakaka2
10.04.11, 22:00
hej, poradźcie
moje 2.5 letnie dziecko strasznie nam krzyczy na ulicy do ludzi od kilku tygodni - spotkam znajomą czy znajomego-potrafi na cały głos krzyczeć pani idź/pan idź/babo idź
w domu coś nie wyjdzie/coś nie po myśli - od razu nerwy i krzyki
w ogóle w moment z uśmiechniętego dziecka mam rozdarte, rozwydrzone z bylejakiego powodu, bez powodu
tłumaczenie, upominanie, karanie za te krzyki daje marne skutki a wręcz mam wrażenie ze to się nasila z dnia na dzien coraz bardziej
co robić? ignorować? jak się zachowywać wobec rozkrzyczanego malucha? macie doświadczenie w takim temacie?