Krzyk 2.5 latka

10.04.11, 22:00
hej, poradźcie
moje 2.5 letnie dziecko strasznie nam krzyczy na ulicy do ludzi od kilku tygodni - spotkam znajomą czy znajomego-potrafi na cały głos krzyczeć pani idź/pan idź/babo idź
w domu coś nie wyjdzie/coś nie po myśli - od razu nerwy i krzyki
w ogóle w moment z uśmiechniętego dziecka mam rozdarte, rozwydrzone z bylejakiego powodu, bez powodu
tłumaczenie, upominanie, karanie za te krzyki daje marne skutki a wręcz mam wrażenie ze to się nasila z dnia na dzien coraz bardziej
co robić? ignorować? jak się zachowywać wobec rozkrzyczanego malucha? macie doświadczenie w takim temacie?
    • mama-ola Re: Krzyk 2.5 latka 10.04.11, 23:03
      Kucnęłabym i spróbowała wyczuć, o co chodzi: boi się? nie chce się mamą dzielić? chce już iść na plac zabaw/do sklepu/domu (tam, gdzie się dziecko nastawiło, że pójdzie)?
      Jakby było skłonne do posłuchania jakiegolwiek zdania, to coś bym spróbowała tłumaczyć. Że mama kocha + przytulenie (gdyby to był strach), albo że tak nie wolno, bo nieładnie (gdyby to była zazdrość), albo że zaraz pójdziemy tam, gdzie mileismy iść (gdyby to byo zniecierpliwienie staniem w miejscu).

      A tak poza tym, to trudny wiek... Moje dziecko czasem takie histerie urządza, że głowa puchnie. Przeważnie o to, że ma spać w dzień. Wrzeszczy i wrzeszczy, że nie. A po kwadransie śpi jak anioł przez 2-3 godziny. Dlatego nie odpuszczam, tylko znoszę te awantury, bo wiem, że potrzebuje tego snu.
    • rulsanka Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 10:04
      Jeżeli był wcześniej uśmiechnięty, a teraz zachowuje się okropnie, to stawiam na "skok rozwojowy" lub "bunt dwulatka". Moje dziecko za 2 miesiące kończy 3 lata i fazy takich zachowań pojawiły się już kilka razy, teraz się właśnie znowu męczymy. Mój syn jest zazwyczaj wesołym i grzecznym gadułą. A ostatni weekend to krzyki, histerie, marudzenie, psucie wszystkiego itp. Nie jest chory, bo jak chcę, by się ubrał to ucieka ze śmiechem, albo skacze po materacu jak nakręcony. Pomaga mi świadomość, że zawsze po takim okresie burzy dziecko robiło się mądrzejsze i dojrzalsze niż kiedykolwiek wcześniej.
      W przypadku wrzasków myślę, że ignorowanie to najlepszy pomysł. Bo dziecko liczy na to, że zwrócisz na nie uwagę, jak będzie się źle zachowywać. Dlatego lepiej wtedy się odwrócić, nawet pójść sobie kawałek dalej (ja czasem jak syn jest nieznośny zamykam SIĘ smile w pokoju na chwilę) i u nas to działa. W wielu sytuacjach pomagają łaskotki na rozładowanie napięcia. I dużo rozmawia, przytulaj i baw się z dzieckiem, w czasie "burzy" jest im potrzebne więcej kontaktu z rodzicem niż zwykle!

    • joshima Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 10:06
      kakaka2 napisała:

      > hej, poradźcie
      > moje 2.5 letnie dziecko strasznie nam krzyczy na ulicy do ludzi od kilku tygodn
      > i - spotkam znajomą czy znajomego-potrafi na cały głos krzyczeć pani idź/pan id
      > ź/babo idź
      > w domu coś nie wyjdzie/coś nie po myśli - od razu nerwy i krzyki
      Taki wiek. Chyba pozostaje tłumaczyć, że jak krzyczy to Wy nic nie rozumiecie i nie wiecie o co chodzi, a jak powie spokojnie to się dogadacie.

      A zęby już wszystkie ma?

      > w ogóle w moment z uśmiechniętego dziecka mam rozdarte, rozwydrzone z bylejakie
      > go powodu, bez powodu
      Ooo. To tylko dla Ciebie powód jest bylejaki. głównie dlatego, że tego powodu nie znasz bąć pojmujesz inaczej niż dziecko.

      > tłumaczenie, upominanie, karanie za te krzyki daje marne skutki a wręcz mam wra
      > żenie ze to się nasila z dnia na dzien coraz bardziej
      A może to dla niego jedyny sposób na pozyskanie Waszej uwagi?
      • kakaka2 Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 15:47
        powód znam-urodzenie drugiego dziecka, mimo poświęcania czasu starszemu dziecku wychodzi zazdrość, dziecko się zmieniło, byłam na to przygotowana, staram się jak mogę by czuło się dobrze, czuło się kochane.
        ja zadalam pytanie jak zwalczać takie ataki krzyku, bo z tym nie mogę sobie ostatnio poradzić i może ktoś tez miał taki problem
        • slonko1335 Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 16:20
          czyli powód jest i to nie byle jaki w dodatku. Same krzyki są odpowiedzią na coś, próbą zwrócenia uwagi, zazdrością, nieradzeniem sobie z emocjami to to co te krzyki powoduje trzeba zmienić a na zwykłe fochy nie reagować. Jeżeli taka zmiana zachowania na wrzeszczące nastąpiła po pojawieniu się rodzeństwa to dokładnie tu jest pies pogrzebany....
        • joshima Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 18:18
          kakaka2 napisała:

          > ja zadalam pytanie jak zwalczać takie ataki krzyku, bo z tym nie mogę sobie ost
          > atnio poradzić i może ktoś tez miał taki problem

          Ponieważ, z oczywistych względów, nie możesz usunąć powodu, pozostaje Ci tylko cierpliwie czekać na poprawę i tłumaczyć, że dzikei wrzaski do Ciebie nie docierają a spokojne mówienie owszem.

          Karaniem i swoimi krzykami , na pewno nie poprawiasz sytuacji.

          Aha. IMO, to nie dziecko się zmieniło tylko sytuacja.
    • gazeta_mi_placi Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 18:27
      Cóż za niewychowany bachor...
      I o kim przy dziecku mówicie "babo..." , nie wziął tego słownictwa z powietrza tylko z jakiejś melinowni zapewne...
      • leneczkaz Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 19:28
        big_grin
      • kakaka2 Re: Krzyk 2.5 latka 11.04.11, 21:30
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Cóż za niewychowany bachor...
        > I o kim przy dziecku mówicie "babo..." , nie wziął tego słownictwa z powietrza
        > tylko z jakiejś melinowni zapewne...

        dokładnie tak jak piszesztongue_out

        a serio to jak to zignorować na ulicy, kiedy drze się do ludzi a mi purpura na twarz napływauncertain ?
Pełna wersja