anew3
11.04.11, 23:19
Dziewczyny zagladam tu czasem, mysle, ze to niezle miejsce do wymiany pogladowow miedzy nami doroslymi i wiecie, co mysle, ze to nieustanne zdrabnianie to juz przesada, tak mowicie do swoich dzieci, Ok ale do innych doroslych? Popatrze same na rozne posty: miesko, maselko, spacerek, cytrynka, zupka, ziemniaczek itd itd. Tak mowicie naprawde? Ja tez mowie do malej: "idziemy na spacerek i zjedz zupke" ale do kogos innego "bylam na spacerze" "zrobilam zupe" , " na obiad bylo mieso" itd
mam nadzieje, ze nie ja jedna tak to odbieram.