rulsanka
13.04.11, 10:26
Do mam starszych dzieci: czy dziecko, które wcześnie zaczęło mówić jest w starszym wieku, późnoprzedszkolnym i szkolnym - lepszym mówcą od innych dzieci? Czy dziecko, które zaczęło się samo ubierać w wieku 2 lat, okazuje się manualnie sprawniejsze od innych w wieku 7 lat? Czy jeżeli małe dziecko posiada jakieś umiejętności szybciej niż inne dzieci, to znaczy że jest bardziej inteligentne? Pytam trochę pod wpływem sąsiedniego wątku.
Jeśli chodzi o moje zdanie, to nie wątpię w to, że wśród dzieci, jak i wśród dorosłych bywają osoby bardzo zdolne i nawet wybitne. Pytanie jednak, czy tempo rozwoju (np. wczesne mówienie) jest tu czynnikiem diagnostycznym (w co wątpię) oraz czy niektóre umiejętności (typu mówienie wierszyków, stanie na jednej nodze), które imponują rodzicom, mają jakiekolwiek znaczenie w przyszłości. Np. papużka falista potrafi nauczyć się 500 słów i krótki wierszyk też powie (choć niewyraźnie). Nie negując sprytu wesołej papużce - jaki ma związek z inteligencją takie powtarzanie?
W ogóle denerwuje mnie ten wyścig szczurów od niemowlęcia. Patrząc z perspektywy. Czy teraz ma znaczenie dla was, czy wasze dziecko zaczęło stawać, jak miało 7, 9, czy 11 miesięcy? Teraz biega, skacze...podobnie jak inne dzieci. Tempo rozwoju, czy to szybsze, czy wolniejsze - prowadzi do podobnego celu.
Inteligencja to jak dla mnie umiejętność twórczego myślenia i rozwiązywania problemów.