Dodaj do ulubionych

Ospa- leczenie.

20.04.11, 10:33
Dziewczyny mam pytanie:
Wczoraj byłam u lekarza z Małą (byłam na ostrym dyż, wiec nie przyjmował mnie pediatra). i diagnoza : ospa. Pan dr nie kazał małej niczym smarować tych chrostek, bo stwierdził, ze juz dzieci sie nie smaruje, bo wszelkie masci działaja jakoś drazniaco na skórę. Powiedział, ze jakby bąble zrobiły sie naprawde wielkie, a mała zaczęła sie strasznie drapać wtedy nalezy przyjsc po antybiotyk. A tak tylko jakis przeciwgorączkowy lek, kąpanie w nadmanganianie potasu. I trochę mnie to zdziwiło, bo czytałam na forum, że smarujecie normalnie pudrem płynnym czy na fioletowo.
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • rybalon1 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 11:20
      "przyjść po antybiotyk " -chyba coś namieszałaś...
      ja smarowałam gencjaną na wodzie tylko te wredniejsze krostki, małych wcale , we włosach niczym ..kąpałam w nadmanganianie i tyle , to prawda , że odchodzi się od smarowania pudrami bo wtedy łatwiej dochodzi do nadkażenia krostek szczególnie wiosną /latem w upały
      • blanus2202 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 11:24
        "przyjść po antybiotyk" - a co w tym dziwnego? Bo nie bardzo rozumiem co mogłam namieszać?;>
        • ciri_77 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 11:39
          Bo ospa to wirusówka i nie leczy sie jej antybiotykami.
          • blanus2202 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 11:42
            Cytowałam mojego lekarza uncertain
            I na necie tez tak czytałam uncertain Ze jesli stan się pogarsza daje się antybiotyki uncertain
            • najma78 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 12:10
              Na ospe nie daje sie antybiotyku. Nie leczy tez sie ospy, bo wywoluje ja wirus i organizm pozbywa sie go sam. Osoby z uposledzonym ukladem odpornosciowym (ciezkie choroby np. nowotworowe) kobiety w ciazy, noworodki powinni zglosic sie do lekarza - leki antywirusowe. Normalnie niczym sie nie smaruje, wystraczy kapac codziennie (ja robilam prysznic, plyn ten co zwykle), podawac paracetamol przeciwgoraczkowo, a jesli bardzo dziecko sie drapie i swiad jest uciazliwy to cos do posmarowania na zlagodzenie i jednoczesnie antyseptycznie (u nas byl to calamine lotion) pozostawil biala powlaczke, ktora zmywala sie po zetknieciu z woda. Antybiotyki stosuje sie gdy dojdzie do nadkazenia krost, ale to powiklanie czasem wystepujace u dzieci i wtedy mozna zastosowac antybiotyk. Nalezy zakladac dzieciom przewiewne ubrania, najelepiej z cienkiej bawelny, pozwola ''oddychac'' i nie podrania. Moje dzieci wychodzily codziennie do ogrodu. Po tygodniu poszly do szkoly.
            • budzik11 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 13:08
              Coś ci się chyba jednak pomieszało - ospa to choroba wirusowa a antybiotyki leczą choroby bakteryjne. Na ospę po prostu nie zadziała.
              Moje dzieci próbowałam smarować Pudrodermem, ale tylko raz i więcej nie smarowałam - bo wrzeszczały i płakały, że je piecze. Więc nie smarowałam niczym. Gencjaną też nie, i nie kąpałam w nadmanganianie potasu. NIC nie robiłam.
              • lupa_87 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 14:09
                Ja tam wierzę, że to raczej lekarzowi coś się pomieszało. Idź do swojego pediatry. Kup gencjalnę na wodzie (delikatne miejsca), gencjanę na spirytusie (reszta), fenistil w żelu na wielkie bąble, fenistil w kroplach doustnie i Paracetamol w razie gorączki (nie wolno ibuprofenu).
                Jak się nie smaruje krost to z małych robią się wielkie, te najbardziej swędzące bąble. Jak tylko się pojawia plamka smaruj gencjaną, to nie urośnie dużo. Smarowanie póki co 3 razy dziennie + wieczorem szybki prysznic.
                Jak ja dostałam ostatnio ospy od synka i poszłam do internisty, w zasadzie po upewnienie się i zwolnienie, to mi powiedziała baba, że to pewnie alergia, bo dorośli to na ospę nie chorują ;-P Tace są mądrzy lekarze - zaraz poleciałam do pediatry po zaświadczenie i potem z tym do inego internisty.
                • najma78 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 14:17
                  lupa_87 napisała:

                  >
                  > Jak się nie smaruje krost to z małych robią się wielkie, te najbardziej swędząc
                  > e bąble.

                  Naprawde? Moj 3.5 latek smrowania sobie nie zyczyl a mial bardzo duzy wysyp i jakos przyzyl (sam chcial) i z malych duze sie nie zrobily (kilka bylo wiekszych ale to norma) i zeszly same i zniknely poprostu.
    • obasic Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 12:20
      Ha ha ha .... niczym nie smarować ? Można oczywiście ale jak dziecko będzie bardzo swędziało, nie będzie mogło spać i będzie ciągle płakać to jak nie posmarowac przeciwświądowymi ???? Dla mnie to nonsens. Przechodziłam ospę razem z moim nowonarodzonym dzieckiem. Owszem ponoć jest ryzyko nadkażeń ale czasem trzeba zaryzykować bo jak wytrzymać świąd przez 3-4 dóby? - gdyby jednak wystapił. Trzeba wtedy często brać prysznic - przynajmniej 2 razy dziennie - nie kąpiel. Jeśli chodzi o antybiotyk to pewnie lekarz miał na myśli lek antywirusowy np. Heviran. Pomaga łagodzić objawy ospy.
    • mamaneluni Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 12:29
      A wg mnie ten lekarz dobrze Ci powiedział...niedawno dwójka moich dzieci przeszła ospę i te smarowanie wg mnie nic nie dawało.... I wg mnie największą ulgę przynosiły kąpiele w nadmanganianie potasu i kropelki Fenistil (jeśli nie masz to kup bo naprawdę pomagają-sprawdzone na dwójce dzieci).
    • gavagai1 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 15:39

      Polecam:
      - kąpiele w nadmanganianie potasu
      - na krostki: fiolet gencjany na wodzie(twarz i okolice intymne), fiolet gencjany na spirytusie(reszta ciała).


      Ospa jest chorobą wirusową, nie leczy jej się antybiotykami
      ALE
      jeżeli nie stosujesz żadnych środków uśmierzających świąd i przyspieszających wysychanie wykwitów, to na skutek rozdrapywania 'bąbli', może wdać się infekcja bakteryjna(często gronkowiec). I tu już antybiotyk.
      • blanus2202 A mam jeszcze pytanie 20.04.11, 16:30
        Jak to jest z wychodzeniem na dwór przy takiej pogodzie? W domu mam chłodniej niż na zewnatrz, nie ma kontaktu z innymi dziećmi.
        I dziekuje za odp.
        • gavagai1 Re: A mam jeszcze pytanie 20.04.11, 17:36
          Ja wychodziłam /bez kontaktu z innymi/ jak przestały wysypywać nowe krosty, te pierwsze trochę przyschły i świąd zmalał. No i nie miał temperatury wysokiej(poniżej 38). Ale on w czasie ospy miał temperaturę tylko przez dwa dni i to niewysoką.
      • lupa_87 Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 22:37
        Gdybyś sama przechodziła niedawno czy w dorosłym życiu ospę - to byś wiedziała jak to wygląda i czy smarowanie pomaga niwelować rozrost krost czy nie. Smarowanie zasusza także krosty przez co są mniej swędzące. Oczywiście odkaża je też, przez co zmniejsza się ryzyko zakażenia rozdrapanych (nawet przypadkiem).
    • deela Re: Ospa- leczenie. 20.04.11, 18:03
      możesz smarować fioletem, nie zaszkodzi a ładnie wysuszy, jest bez recepty więc możesz śmiało kupić w aptece
      z tego co widzę ładnie ci dziewczyny namieszały w głowie, oczywiście że antybiotyk jest wskazany, ale nie na ospe jako taką tylko w przypadku, gdy większe krosty się paprają i dojdzie do bakteryjnego nadkażenie ich, musisz dbać o higienę dziecka, kąpać co dzień - co dwa dni - delikatnie ręką, żadnych gąbek, dziecko osuszasz ręcznikiem (nie trzesz), najlepiej pod prysznicem i najlepiej bez przesiadywania w wodzie, pościel zmieniasz co dzień - co drugi dzień, piżamę codziennie
      w przypadku gorączki normalnie ją zbijasz
      moi obaj dopiero co przeszli więc jestem mocno na świeżo
    • fajnykotek Re: Ospa- leczenie. 21.04.11, 08:56
      Ja smarowałam tanno-hermal. Jest biały, zasycha szybciutko i nie swędzi dziecka. Lepiej się wstrzymaj ze spacerami, aż krostki się podsuszą. Możesz ospę przeziębić i wylądujecie w szpitalu na oddziale zakaźnym sad.
      • alcea3 Re: Ospa- leczenie. 21.04.11, 20:42
        Ospę moje dziecko przeszło 2 miesiace temu, co polecam:
        - gencjana na odzie ok 2 zł
        - fenistil w kroplach!
        - na dno wanny wlewałam wodę dosypywałam nadmanganian potasu by woda była bladorozowa siecko siadało , ja ją ochlapywałam wodą, szybciutko, by nie rozmiękczac krost.
        Na szczescie nie doszło do nadkazenia, choc kilka chrot yglądało bardzo brzydko(rozdrapała)
        • alcea3 Re: Ospa- leczenie. 21.04.11, 20:43
          A i najwazniejsze! W razie gorączki zboja się ją paracetamolem!! Nie wolno uzywac Ibuprofenu!
          • gavagai1 Ponieważ??? 22.04.11, 08:39

            • alcea3 Re: Ponieważ??? 22.04.11, 10:52
              Pierwszy z brzegu artykuł, niestety nie jest napisane dlaczego, jalepiej zapytac pediatry.

              babyonline.pl/maluch_zdrowie_artykul,2343,1.html

              Musisz to wiedzieć!
              Gorączkującemu dziecku podawaj środki obniżające temperaturę – to bardzo poprawi jego samopoczucie. Powinny to być preparaty z paracetamolem. Przy ospie nie wolno podawać środków z ibuprofenem.
              • gavagai1 Re: Ponieważ??? 22.04.11, 11:15
                a to ciekawe. Nasz pediatra nie miał obiekcji.

                Na kilkunastu portalach medycznych w artykułach o ospie wietrznej u dzieci, jako środki przeciwgorączkowe podaje się paracetamol i leki na bazie ibuprofenu odradzając jedynie stosowanie salicylanów (do 12 a nawet 18r.ż.) w obawie przed zespołem Reya.
                Nigdzie nie znalazłam żadnych przesłanek do wiązania zastosowania ibuprofenu z pojawieniem się zespołu Reya.

                Opinia o nie stosowaniu ibuprofenu w czasie ospy jest jednak jak widzę popularna wśród mam na wielu forach, jednak nie znalazłam na to żadnego uzasadnienia poza "pediatra powiedział".
                • gavagai1 ok. 22.04.11, 11:23
                  znalazłam jedną konkretną odpowiedź na moje pytanie:
                  "Lek(ibuprofen) nie powinien być także stosowany w ospie wietrznej z powodu wzrostu ryzyka ropowicy i posocznicy paciorkowcowej."
                  • gavagai1 z forum farmaceutycznego: 22.04.11, 11:37
                    z forum farmaceutycznego:
                    forum-farmaceutyczne.org/paracetamol-ibuprofen-u-dzieci-t4264.html&st=15
                    • alcea3 Re: z forum farmaceutycznego: 22.04.11, 12:41
                      Pewnie chodzi o to by w pierszej kolejnosci starac sie podawac paracetamol. U mojego dziecka jest to trudne bo mam wrazenie,ze na nia (tak jak na mnie zreszta) on nie działa...
                      • gavagai1 Re: z forum farmaceutycznego: 22.04.11, 14:23
                        No jak widać przy ospie tak, ale wg tego co tam piszą, to jednak ibuprofen na pierwszy rzut przy innych przypadkach.

                        "W najnowszych rekomendacjach z 2010 roku u dzieci z gorączka zaczyna się od ibuprofenu niezależnie od wieku dziecka"

                        Na mojego też paracetamol tak średnio działał i już od dawna główną siła jest u nas ibuprofen. Inna sprawa, że na szczęście rzadko jesteśmy zmuszeni do jego zastosowania.
                        No i na szczęście u nas obyło się bez powikłań 'poibuprofenowych'.
                        • memphis90 Re: z forum farmaceutycznego: 27.07.11, 21:57
                          Te same rekomendację nakazują podawanie paracetamolu dzieciom z ospą. Tak jak dzieciom z choroba Kawasakiego daje się leczniczo salicylany, zakazane w każdym innym przypadku. Czasem po prostu trzeba odejść od pewnego utartego schematu, bo w danej sytuacji jest niewystarczający albo niebezpieczny. A paracetamol często średnio działa, bo podaje się dziecku za małą dawkę.
    • duzeq A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylka? 24.04.11, 20:30
      Ja mam tylko jeden problem z ospa, bo mloda przechodzi to w miare spokojnie, nie goraczkuje, nie drapie sie za bardzo: nie wiem czym mam traktowac tylek i wargi sromowe gdzie rowniez trafily sie krosty.
      Mloda to ewidentnie boli wiec stara sie nie sikac czy robic kupy, ale w koncu sie poddaje i wtedy nie moze sie uspokoic od placzu.
      Delikatnie przemywalam woda, lekko pudrowalam, efektow nie widze. Boje sie, ze mloda dostanie jakiegos zakazenia (mycie nie nalezy do jej ulubionych czynnosci w tym momencie, wiec staram sie je skracac do minimum) nie mowiac o zatwardzeniach etc. Gencjany pod reka nie mam, nie wiem nawet czy jest w aptekach, bo nie mieszkam w PL.

      Nadmieniam, ze tu mamy 25 stopni wiec mloda lata w majtkach i koszulce, ma wiec przewiew i swieze powietrze, co zawsze dobrze robi na tego typu historie, niemniej szkoda mi dziecka.

      Ktos ma jakis pomysl na czesci intymne?
      • lupa_87 Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 24.04.11, 21:09
        Delikatne miejsca, w tym części intymne smaruje się gencjaną na wodzie - resztę gencjaną na spirytusie. Jeśli używasz pudru w płynie to szybko wywal, bo to nie dość, że swędzi podwójnie (wiem sama po sobie), to jeszcze mogą się wdać zakażenia krost. Codzienny szybki prysznic i gencjany to podstawa.
        • duzeq Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 25.04.11, 09:38
          No ale wlasnie napisalam, tak jak w tytule, ze NIE mam gencjany pod reka, i ze nawet nie wiem czy istnieje w aptekach.
          Tutejsi lekarze zalecaja puder, wiec nie bede im wyskakiwac z zarazeniami krost.

          Jeszcze raz: czym przemywac tylek i reszte jak sie NIE ma gencjany?
          • memphis90 Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 27.07.11, 21:59
            A masz tantuum rosa? chlorheksydynę?
      • q_fla Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 25.04.11, 09:58
        Heloł smile
        U mojej córki był ten sam problem, niczym nie smaruj, tylko niech sika do wanny z wodą z nadmanganianem potasu. Przez pierwsze dwa dni, kiedy wysyp był największy i wtedy najbardziej swędziało podawałam Zyrtec w kroplach - bardzo pomagał.
        Moja ospę miała w lipcu zeszłego roku - w największe upały.
        Trzymajcie się i szybkiego wyzdrowienia życzę. smile
        • duzeq Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 25.04.11, 11:24
          Czesc q_fla, dobra kobieto! smile

          Z sikaniem do wanny do zobaczymy, bo mloda niedawno odpieluchowana zostala i nie chce sikac do niczego co niepodobne jest do nocnika badz ubikacji. Nadmanganianu tez nie mam, bo tez o nim tu nie slyszeli, no i oczywiscie apteki dzisiaj zamkniete. Niemniej jutro postaram sie cos zdobyc. My juz po najwiekszym wysypie jestesmy, syfiaste bable zaczynaja juz znikac i przysychac, wiec zyrtec (jak znam zycie i tutejszych lekarzy) pewnie nie bedzie nam juz dany. Tutaj wszystko jest "normaal" i "czas leczy rany".

          Mam nadzieje, ze to ciulstwo niedlugo sie skonczy.
          • lupa_87 Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 26.04.11, 12:42
            To dalej słuchaj się swoich lekarzy i nie szukaj w aptekach ani w necie gencjany - szkoda tylko dziecka. Już dawno by Ci kurier przywiózł gdybyś chciała. Chociaż nie wierzę absolutnie żeby nie było Pyoctaniny w aptekach - gdzie Ty mieszkasz? Skoro o nadmanganianie potasu też nie wspominali lekarze to też nie szukaj. To są rzeczy, których należy używac przy ospie i nic innego nie wymyślisz. Mi też lekarz powiedział, żebym spamorowała pudrem, ale poczytałam, pogadałam z innymi i przerzuciłam się na gencjanę. Sama jak przechodziłam potem ospę, zaczęlam smarować twarz (żeby oszczędzić sobie fioletu) pudrem i szybko zrezygnowałam, bo to nie dość, że nie pomaga to jeszcze pogarsza swędzenie.
            • carmita80 Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 26.04.11, 12:58
              Nie slyszalam o stosowaniu gencjany przy ospie, ma ona dzialanie antyseptyczne do tego barwi na fioletowo, o kapielach w nadmanganianie potasu tez nie slyszalam. Tu gdzie mieszkam dla zlagodzenia swiadu i jednoczesnie antyseptycznie poleca sie calamine lotion lub cream i tyle w zasadzie. Moje dzieci mialy wysyp duzy, w gardle i na podniebieniu tez byly krosty i niczym nie smarowalismy - przeszlo. Wiadomo, ze jest to nieprzyjemne ale mija w ciagu kilku dni. Mozna zapytac w aptece co polecaja na miejsca intymne.
            • duzeq Re: A jak sie nie ma gencjany do przemywania tylk 26.04.11, 16:48
              Wiesz, lupa, dzieki za porady ale zastanow sie tez czasem nad czasoprzestrzenia.

              Niewazne gdzie mieszkam. Problem polegal na tym, ze wszytsko zaczelo sie w piatek i nic nie wskazywalo na to, ze dziec mi sie zatnie na sikaniu. Zaprawde, kurierzy w swieta wielkanocne kursuja w te i z powrotem, apteki stoja otworem, a gdybym zamowila przez net, to niewatpliwie gencjana dotarlaby w wielka sobote rano.
              Dlatego napisalam, ze nie mam gencjany pod reka i myslalam, ze ktos zna jakies domowe sposoby. Q_fla podsunela dobra rade - w wanience moje dziecie sika jak ta lala. O to chodzilo.

              > i szybko zrezygnowałam
              > , bo to nie dość, że nie pomaga to jeszcze pogarsza swędzenie.

              U nas bylo ok ze swedzeniem. Mloda praktycznie nie zdrapala nic, a na puder reagowala pozytywnie. Chcialam tylko wiedziec czy jest moze szybszy sposob na krosty miedzy posladkami.
    • uttarpradesh Re: Ospa- leczenie. 28.04.11, 14:47
      Polecam artykuł pt. leczenie ospy smile
      • ach1983 Re: Ospa- leczenie. 25.07.11, 16:01
        Witam,
        Moje dziecko ma właśnie ospę. Mam pytanie, bo wszyscy piszą, żeby smarować gencjaną, ale nikt nie napisał jak często? Trochę mam pomieszane w głowie, bo pediatra mówiła, żeby smarować tylko raz jedną krostkę...
        • najma78 Re: Ospa- leczenie. 25.07.11, 16:13
          Nie wszyscy polecaja gencjane.
        • deela Re: Ospa- leczenie. 25.07.11, 19:41
          ja smarowalam dwa razy dziennie raz po kapieli i raz rano bo sporo zostawalo na pizamie/poscieli i rano byli juz niezle z niej wytarci
    • iwonag25 Re: Ospa- leczenie. 25.07.11, 23:26
      Moja córeczka ma właśnie ospę. Niczym nie smarowałam ani nie podawałam żadnych leków. Krosty ładnie się same zasuszają, ale największy problem mam z okolicami intymnymi. Mała jest jeszcze pieluszkowa, więc problem jest tym większy, że np jak zrobi kupę, to przykleja się do krostek. Pani w aptece poradziła mi, żeby kąpać ją we fiolecie. Oczywiście woda ma nie być fioletowa, ale leciutko różowa, więc 2 krople gencjany wystarczą. Powiedzcie mi proszę, czy mogę jej smarować punktowo bezpośrednio na ranki spirytusowym roztworem fioletu gencjanowego? W ulotce mało co pisze, a mam ten roztwór, bo małej trudno goił się pępek po porodzie i właśnie tym samorowałam. Czy musi to być wodny roztwór?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka