Do śmiechu

07.05.11, 15:19
Wątek z serii "co smiesznego zrobiło moje dziecko".

Mój 2 i pół letni syn siedzial dziś w koszyku w markecie. Postawiłam go na środku alejki i odeszłam pół metra po cos z półki. W tym czasie młody zobaczył jajka z niespodzianką. Akurat przechodzi fazę "moje" i wszystko, co chce natychmiast jest "jego". Zobaczył te jajka i zaczął do mnie krzyczeć "Mama! Moje jaja! Moje jaja!". Spojrzenia ludzi wokół - bezcenne smile
    • doa1980 Re: Do śmiechu 07.05.11, 15:48

      big_grin big_grin
    • rulsanka Re: Do śmiechu 07.05.11, 17:38
      To mój, wtedy też dwa i pół roku, patrzy na swoje jądra i pyta: co to tutaj mam? A ja, spiesząc się do łazienki po coś, odpowiadam: JAJKA. Ponieważ zorientowałam się, że może być problem, tłumaczę, że to jądra i są tam małe nasionka, które są potrzebne, żeby powstał mały dzidziuś. Ale było już za późno na odkręcenie sprawy jajek smile Syn przemyślał całą historię i woła z radością w głosie: Będę miał PISKLACZKI big_grin
      • semi-dolce Re: Do śmiechu 07.05.11, 20:11
        Popłakałam się big_grin
      • halapta Re: Do śmiechu 07.05.11, 20:14
        rulsanka napisała: tłumaczę, że to jądra i są tam małe nasionka, któ> re są potrzebne, żeby powstał mały dzidziuś.

        Weź się lepiej dokształć bo bzdury dziecku kładziesz do głowy.
        • anna090481 Re: Do śmiechu 07.05.11, 21:43
          jakie bzdury?? weź wyluzuj kobieto...
    • aniasa1 Re: Do śmiechu 07.05.11, 22:46
      oplułam monitor. Ale gigant!
    • super-mikunia Re: Do śmiechu 08.05.11, 10:30
      smile

      Kiedyś stałam w kasie z młodym, kolejka ludzi za nami, mój syn zobaczył jajka i zaczął prosić o czekoladowe jajo, ja no to, że nie zaraz obiad. To on na to niewiele się zastanawiając podwinął bluzkę i stojąc do połowy nago mówi "mamo plosię, plosię o ciekoladowe jajko jestem głodny zobać ja mam mały bziusiek..." wink
    • leneczkaz Re: Do śmiechu 08.05.11, 10:36
      Leżymy cobie całą trójeczką w łóżku. Maks bawi się siusiakiem.
      W.- Maks nie baw się siusiakiem! Max! Wyjmij stamtąd rączki.
      Ja.- Kochanie zostaw go..
      W. - ale jemu stoi...
      Maks- (patrząc na siusiaka)- Ale rakieta!
      • leneczkaz Re: Do śmiechu 08.05.11, 10:42
        Max (4 mca temu) po odebraniu z p-kola:
        Mx- Mamusiu a ja robiłem kupkę a śniegu!
        Ja.- Kiedy?!
        Mx- W poniedziałek.
        Ja- Yyy?
        Mx- A następnym razem zrobię do wody big_grin
        • leneczkaz Re: Do śmiechu 08.05.11, 10:47
          Ja- Ale mam sucho w nosku.
          Mx.- (pobiegł i czegoś szuka.. po chwili przychodzi z dwoma.. tamponami). Nie ma chustecek ale znalazlem dwa.. pomadki big_grin
    • famp-komp Re: Do śmiechu 08.05.11, 10:56
      Tata wraca z zakupów z synem, taszczy torby. Młody (2,5): "Na rączki"! Tata tłumaczy: "Nie teraz, mam zajęte ręce". Tego samego dnia wieczorem podaję dziecku szczotkę i pastę: "Umyj zęby, proszę". Misiek łapie słomkę, wsadza ją sobie do paszczy: "Nie teraz, mam zajęte ząbki".

      • aneksis85 Re: Do śmiechu 08.05.11, 20:04
        Okres przedświąteczny (Bożonarodzeniowy), młody wówczas 20 mcy, mający ogromoną fazę na wszelkiego rodzaju maszyny budowlane, podczas zakupów w TESCO wypatruje koparkę coś 'ala Wader' ... a że nie umie wymówić jeszcze słowa KOPARKA....to krzyczy na cały sklep MAMA KOPA, MAMA KOPA !!! Spojrzenia (i uśmieszki) klientów oraz ekspedientek których zwrócił na siebie uwagę również bezcenne heheh big_grin
    • camel_3d farfocle... 08.05.11, 20:42
      kiedys lezaly na chodniku takie smieci z drzewa..nie wiem co to bylo wiec powiedzialem mlodemu, ze to farfocle...

      no i w zlobku tez cos na ziemi znalazl... pani pyta co to..a mlody..farfoce--
Inne wątki na temat:
Pełna wersja