mama-anusi
04.06.11, 23:40
młoda ma 1 rok i 8 mcy, smok towarzyszy od zawsze, nawet nie jeden a 5.
Smok jest w nocy, w samochodzie,w ciagu dnia, spacer etc. Jak zostaje z moja mama smok nie jest potrzebny. mam juz dosyc tematu smok, babcia marudzi ze ciagle jej daje. sasiadki dziwnie patrza ze chodzi ze smokiem... probowałam odciac koncówke - skonczylo sie na tym ze rzucila smokiem a potem sama rzucila sie na podloge i pokazywala szafke ze smokami, nie dałam - ryk trwal ponad godzine, po godzinie zaczeła sie krztusić sliną, miala problwmy ze zalapaniem oddechu,jak do niej podchodzilam to sie rzucala, wrzeszczała - jednym slowem MASAKRA. Mloda od 9 mies ma problemy ze snem, nie przespala jednej nocy, 3 pobudki to sukces, czasami nie spimy całe noce.Mam obawy ze jesli zabiore jej smoka... skonczy sie na 300 pobukach dzien w dzien... a ja to juz przezylam i nie chce wracac. Macie jakis sposób? nie dziala oddanie ptaszkom, innym dzieciom,wrozka...