Mojej corce (ma teraz 14 miesiecy) wyrosly zepsute 4 zeby. Na samym poczatku jak wyszly gorne jedynki, zauwazylam, ze ma taki brazowy nalot. Zdziwilam sie i regularnie szorowalam szczoteczke, ale to nic nie dalo. Pozniej wyszly gorne dwojki i tu juz tragedia. Sa tak jakby odwapnione, polowa z nich juz sie wykruszyla. Reszta zebow jak narazie rosnie zdrowa. Bylam z nia u dentysty i stwierdzil, ze nic sie nie da z tym zrobic, ze niektorym dzieciom takie zeby wyrastaja. Czy ktoras z was zna taki przypadek? Niby lekarz mnie pocieszyl, ze to nie bedzie mialo wplywu na zeby stale. Ale martwi mnie to, ze przez nastepne 5, 6 lat mala bedzie miala takie brzydkie zabki