Noo, ale się ciszę
Myślałam, że będzie ciężko, a tu proszę - sama odrzuciła.
Młoda w sobotę przeszłą zatrucie (wymioty, rozwolnienie), w niedziele wylądowałyśmy na pogotowiu i okazało się, ze ma do tego czerwone gardło.
No i w poniedziałek młoda powiedziała mi "nie chcę smoczka, nie będę cyckała gumy". na pewno ktoś jej musiał to powiedzieć, ale nie mogę dojść do tego kto, nie mniej- smoczka nie bierze w ogóle, zasypia bez, ale w dzieŃ pyta gdzie jest, spojrzy na niego i jest ok. Ale od wtorku nie miała go w buzi.
Moje pytanie jest takie- czy może to mieć związek z tym gardłem, że ją boli i jak cycka smoczka to boli Bardziej (?) i jaka jest szansa, że po wyzdrowieniu nadal nie będzie go chciała ? Bo boję się, że wróci do niego, a zaznaczam, że 16 czerwca kończy 3 lata. No i pragnę tez oświadczyć, że ona z tych ssących cAły dzień.
ALE JESTEM SZCZĘŚLIWA :d