Na sam koniec przedszkola syn przyniósł ospę. On przechodzi b. łagodnie, ledwie kilka kropek, ale młodszy jest bardziej wysypany i gorączkuje, zwłaszcza w nocy. W przyszłym tygodniu planowaliśmy wyjazd i nie wiem teraz co zrobić. Teoretycznie jest szansa, że do tego czasu już minie, ale podobno ospa często (a może zawsze?) występuje rzutami... Kiedy można spodziewać się tych kolejnych rzutów? Bo w ten sposób to resztę lata możemy przesiedzieć w domu

. Wyjazd jest do dziadków, więc prawie jak w domu...
A na podwórko mogę ich puszczać? Lekarz mówił o siedzeniu w domu, ale myślałam, że miał na myśli tylko przedszkole, czy w ogóle nie można na dwór wychodzić?