Dodaj do ulubionych

O przyklejonym napletku...

03.08.11, 23:20
Zbieram informacje o higienie siusiaka. Kiedy synek byl malutki pediatryczki mowily: ściągac napletek, nie sciagac napletka, cwiczyc, nie cwiczyc, przy kazdym kąpaniu, nigdy... Podczas bilansu dwulatka pani doktor powiedziala, ze jeszcze napletek sie nie zsuwa, ale zeby zaczekac do 4 roku zycia, ze teraz to normalne. Nie wytlumaczyla nic wiecej, a ja nie pytalam, bo nawet nie wiedzialam o co. Teraz synek ma 4 lata. Napletek jest jeszcze przyklejony. Z tym, ze teraz znam roznice pomiedzy: przyklejony napletek a stulekja. U synka widze, ze napletek rozciaga sie na tyle, zeby zsunac sie z rzołędzi, tylko jest przyklejony. Wygrzebałam przed chwila bardzo mi pomocny wyklad, ktory moze juz znacie, a moze nie i tez uspokoi mamy borykające się z siusiakowymi wątpliwosciami. Polecam:

www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
Poniewaz synek ma juz 4 latka mam pytanie do mam, ktore miały podobne doświadczenia: jak pomagalyscie temu napletkowi sie jednak odklejac? Smarowac? Natłuszczac? Nie wiem czy w wykladzie w.w. jest cos na ten temat poniewaz ostatnie 5 minut u mnie nie dziala.

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kaha176 Żołądź..... :) itd 03.08.11, 23:24
      Wybaczcie ortografię smile
    • walasia1 Re: O przyklejonym napletku... 03.08.11, 23:27
      Co prawda mam córkę, ale wykład oglądałam ... na zaś. W wykładzie była mowa, że napletek może się odkleić jak chłopiec zacznie dojrzewać a nawet koło 16-18 wiec "ręce precz od napletka". Sam się odklei jak będzie trzeba.
      • kaha176 Re: O przyklejonym napletku... 04.08.11, 22:59
        "... nie ręce precz od napletka, ale delikatnie przy napletku... higiena jest najwazniejsza..." Tak mowil pan doktor Gastoł smile
        • 1mzeta Re: O przyklejonym napletku... 04.08.11, 23:32
          A wiesz po co ten napletek ma się zsuwać ? zapytaj męża jeśli jeszcze nie obczaiłaś co i jak- czterolatkowi zupełnie zsuwający się napletek nie jest potrzebny- więc po co przy nim majstrować................
    • budzik11 Re: O przyklejonym napletku... 05.08.11, 00:15
      kaha176 napisała:


      > Poniewaz synek ma juz 4 latka mam pytanie do mam, ktore miały podobne doświadcz
      > enia: jak pomagalyscie temu napletkowi sie jednak odklejac? Smarowac? Natłuszcz
      > ac?

      Mój syn był pacjentem dr Gastoła właśnie. I o ile napletek mu schodził po leczeniu, to jednak był przyklejony. Nic z tym nie robię, bo nie ma takiej potrzeby. Odklei się sam dzięki mastce, wzwodom, hormonom w miarę dojrzewania. Żadne natłuszczanie itp. zabiegi nic nie dadzą, bo przecież przyklejony jest od środka (a raczej, jak to dr mówi w wykładzie - napletek i żołądź mają wspólną śluzówkę, więc to nie jest żadne przyklejenie). Mój syn też ma prawie 4 lata.
      • najma78 Re: O przyklejonym napletku... 05.08.11, 09:41
        budzik11 napisała:


        > Odklei się sam dzięki mastce, wzwodom, hormonom w miarę dojrzewania. Żadne nat
        > łuszczanie itp. zabiegi nic nie dadzą, bo przecież przyklejony jest od środka (
        > a raczej, jak to dr mówi w wykładzie - napletek i żołądź mają wspólną śluzówkę,
        > więc to nie jest żadne przyklejenie). Mój syn też ma prawie 4 lata.

        Moj syn ama 4 lata i niegdy nie grzebalam mu przy siusiaku, nigdy tez nikt o to nie pytal ani nie radzil stosowac jakiekolwiek zabiegi, bo nie ma powodu. Nic sie nie dzieje, dziecko oddaje mocz bez problemow, niema zaczerwien, opuchlizny wiec i nie ma powodow do ingerencji.
    • kaha176 Re: O przyklejonym napletku... 05.08.11, 11:21
      No to jestem spokojniejsza, tzn spokojniejsza juz bylam wczesniej kiedy upewnilam sie ze to nie ta slynna stulejka. dzieki za odpowiedzi. Nie wiem tylko po co byla ta zlosliwa. Wiem po co zsuwa sie napletek, ale jest tez procent chlopakow ktorym sie ten ow napletek nie odkleił i pewnie, nie wiem, sądze, przeszkadza im to w pewnym.... wieku.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka