Dodaj do ulubionych

Dziecko a niania

13.08.11, 00:05
Hej mamy. Przechodzę w ostatnich dniach kryzys, mianowicie zmuszona będę w najbliższym okresie do zakończenia współpracy z nianią mojego 3 letniego dziecka. Mam względem siebie olbrzymie wyrzuty sumienia, musiałam mieć klapki na oczach, przechodzić chroniczny zanik percepcji. Kobieta w ostatnim czasie z dnia na dzień mnie coraz bardziej mnie zaskakuje. zdenerwowana i zestresowana wychodzę do pracy.
Kilka dni temu w rozmowie oświadczyła, że moje dziecko jest wyjątkowo trudnym dzieckiem. I powiedziała to jeszcze z takim silnym zacietwierzeniem. Na moje prośby dotyczące odżywiania i karmienia odpowiada mi, że nieodpowiednią kuchnię prowadzę, gotuję potrawy niedoprawione. Przy czym jeszcze podkreśl, że jej wnuczka dwa lata starsza to tylko pół kanapeczki spożywa dziennie, żyje i ma się dobrze (i uwaga mówi to babcia!).
Jak wychodzę do pracy kosmetyki w łazience traktuje jak swoje i nie że jeden krem, ale dosłownie wszytko co na półce otwiera i paćka się. Jak wracam to cały arsenał kosmetyczny mam poprzestawiany a na środku dla zmyłki zostawia swój krem nivea (myśli, że jestem d*bilką). Jak przytargam coś nowego z drogerii to pyta bezczelnie czy to po tym nowym kremie ma taką ładną cerę. Wstrętny babsztyl we wtorek najprawdopodobniej ją wyrzucę.
Pod moją nieobecność całą swoja rodzinę na kawkę do mojego domu sobie zaprasza.
Niech już się zacznie ten długi weekend, niech się wyciszę. Proszę uspokójcie mnie. Napiszcie, że przesadzam. Albo odwrotnie, chętnie też wysłucham w jakich okolicznościach rozstałyście się ze swoimi nianiami.
Obserwuj wątek
    • senait Re: Dziecko a niania 13.08.11, 08:00
      Nie zastanawiaj się, zwolnij nianię. Bylam nianią i nie wyobrażam sobie takiego zachowania, krytykowania dziecka, czy kuchni, zapraszania kogokolwiek do domu pracodawców. Poza tym, jeśli mówi, że twoje dziecko jest trudne to zapewne go po prostu nie lubi i nie powinna się nim zajmować! Powiedz niani, że niestety musicie się rozstać, bo nie pasujecie do siebie, nie nadajecie na tych samych falach, zapłać, powiedz "do widzenia" i tyle.
    • bluea.nne Re: Dziecko a niania 13.08.11, 09:39
      używa twoich kosmetyków???a fujwinkjeżeli tak jest, to nie przesadzasz
    • wilhelminaslimak Re: Dziecko a niania 13.08.11, 10:22
      Jak długo Ty masz tą nianię, że dopiero teraz to zauważyłaś?! Do tej pory była ok, czy jak? Ja to taką kobietę bym ustawiła od początku, a jak nie to do widzenia. Sprowadzanie rodziny do TWOJEGO domu?!?! No bez jaj!!!
    • karolina17w Re: Dziecko a niania 13.08.11, 11:31
      madokss napisała:

      > Mam względem siebie olbrzymie wyrzuty sumienia,
      Nie masz podstaw sądząc po zachowaniu niani.

      > Na moje prośby dotyczące odżywiania i karmienia odpowiada mi, że nieodpowiednią >
      > kuchnię prowadzę, gotuję potrawy niedoprawione. Przy czym jeszcze podkreśl, że jej
      > wnuczka dwa lata starsza to tylko pół kanapeczki spożywa dziennie, żyje i ma się dobrze (i > uwaga mówi to babcia!).

      Jej wnuczka to jej wnuczka - co i ile je to jej sprawa oraz rodziców. Jak najbardziej niania (jakkolwiek) powinna ustosunkować się do twoich wymogów żywieniowych - wiadomo, dzieci maja prawo nie lubić wszystkiego, mogą zjeść dużo, a mogą i mało, mogą być alergikami i nie wszystko mogą wówczas jeść. I potrawy zbyt mocno przyprawione nie są zbyt smaczne.

      > Jak wychodzę do pracy kosmetyki w łazience traktuje jak swoje i nie że jeden kr
      > em, ale dosłownie wszytko co na półce otwiera i paćka się. Jak wracam to cały a
      > rsenał kosmetyczny mam poprzestawiany a na środku dla zmyłki zostawia swój krem
      > nivea (myśli, że jestem d*bilką). Jak przytargam coś nowego z drogerii to pyta
      > bezczelnie czy to po tym nowym kremie ma taką ładną cerę. Wstrętny babsztyl we
      > wtorek najprawdopodobniej ją wyrzucę.
      > Pod moją nieobecność całą swoja rodzinę na kawkę do mojego domu sobie zaprasza.

      No tu to już przesadza! Używać cudze kosmetyki bez pozwolenia? I traktować dom pracodawcy jako swój własny sprowadzając swoją rodzinę? U mnie taka niania z hukiem ny wyleciała!

      > Niech już się zacznie ten długi weekend, niech się wyciszę. Proszę uspokójcie m
      > nie. Napiszcie, że przesadzam. Albo odwrotnie, chętnie też wysłucham w jakich o
      > kolicznościach rozstałyście się ze swoimi nianiami.

      Nie przesadzasz. Nie wnikam czemu tak długo u ciebie ona pracowała ale decyzja o jej zwolnieniu jest jak najbardziej słuszna. Mój 2-latek aktualnie też jest z nianią, ale od września idzie do przedszkola. Z opiekunki jego nie jestem zadowolona i szczerze mówiąc cieszę się, że kończymy z nią współpracę. Na początku lipca powiedzieliśmy jej że syn idzie do przedszkola i tyle. Na chwilę obecną pani prawdopodobnie już będzie mieć kolejnego podopiecznego.

      Co do rozstania z wasza opiekunką - ja bym była szczera. Powiedziałabym że zwalniam ją bo*:
      - używała MOICH kosmetyków bez pozwolenia i że doskonale o tym wiem
      - że ja jestem matka i że ja decyduje o swoim dziecku; mogę wysłuchać rad ale już niekoniecznie się do nich stosować
      - że to MÓJ dom i nie życzę sobie sprowadzania obcych ludzi do niego (i prawdopodobnie używania moich rzeczy typu herbata, jakiś poczęstunek itp)
      - że uważam jej opiekę nad dzieckiem za niekomentowaną.
      I tyle.


      * to oczywiście w doniesieniu do ciebie: twój dom, twoje rzeczy itd.
    • kasia_750 Re: Dziecko a niania 13.08.11, 11:32
      Oczywiście niania kwalifikuje się do zwolnienia i to jak najszybciej.
      Grzebanie w kosmetykach - zwyczaj obrzydliwy, zapraszanie gości z rodziny - irytujący, ale to nie dotyczy dziecka, więc w pewnych okolicznościach pewnie można przymknąć na to oko.
      To co jest niepokojące to fakt, że niania nie potrafi poradzić sobie z dzieckiem. Stąd teksty o trudnym dziecku, złość, porównywanie dzieci. Co na to Twoje dziecko? Chętnie zostaje z nianią? Lubi ją? Cieszy się na jej widok? Co mówi na jej temat. 3-letnie dziecko powinno już komunikować, że coś jest nie tak.
      Moja córka miała dwie nianie, zaczęliśmy jak miała 20 miesięcy a ja wróciłam do pracy. Pierwsza niania na początku wydawała się super, po 2 miesiącach zaczęły się problemy. Niania ewidentnie nie radziła sobie z córką, córka nie chciała z nią zostawiać. Po nagraniu 2 dni oraz zweryfikowaniu pewnych rzeczy w inny sposób wyszło sporo nieciekawych rzeczy, m.in. telewizor bez przerwy włączony, od 12 do 15 kazała córce iść samej do pokoju spać, podawała leki przeciwbólowe bez mojej wiedzy i zgody, ciągle brała wolne z różnych wymyślonych powodów. Nie mogłam spokojnie pracować, martwiłam się o córkę, itp. Niania mnie nie krytykowała, ze wszystkim się zgadzała, ale robiła inaczej niż się umawiałyśmy. Została zwolniona z dnia na dzień - do wszystkiego się przyznała i prosiła o drugą szansę... Biuro Opiekunek zerwało z nią współpracę (wcześniej miała dobre referencje, była młodsza i miała więcej siły i chęci do pracy, poprzednie rodziny miały monitoring, niania była sprytna więc pewnie zorientowała się, że my nie mamy i myślała, że nie musi już nic robić, bo referencje pracują za nią). Mam nadzieję, że już nikt nigdy nie zatrudni jej jako nianię. Zapomniałabym - niania wydzwaniała godzinami z mojego telefonu, pomimo że miała swoją komórkę. Trochę późno się zorientowaliśmysad
      Druga niania była rewelacyjna. Nigdy nie skarżyła się na dziecko. Córka witała ją z uśmiechem. Nawet przy ząbkowaniu (wychodziły piątki) niania tak potrafiła zabawić dziecko, że nie musiała podawać żadnych leków przeciwbólowych. Potem córka poszła do przedszkola, więc rozstałyśmy się z nianią. Także decyzja o zmianie niani była najlepsza na świecie. Owszem, irytowały mnie niektóre zachowania niani, ale były na tyle nieistotne jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, że nawet nie będę o nich pisać. Zresztą, nikt nie jest idealny. Trzeba zwracać uwagę na to co jest ważne.
      A jeszcze przypomniała mi się niania z polecenia, która miała pod swoją opieką niejedno dziecko. Na szczęście córka od początku się jej bała i współpraca zakończyła się na okresie zapoznawczym (córka była cały czas ze mną). Sporo się nasłuchałam jak źle wychowałam swoje dziecko. Powinnam była od pierwszych dni zostawiać córkę z obcymi osobami (niepotrzebnie się do mnie przyzwyczaiła). Karmienie piersią 20-miesięcznego dziecka to jakaś choroba (w domyśle - psychiczna, moja). Każde dziecko je WSZYSTKO. Niania chciała nauczyć moją córkę jedzenia wszystkiego poprzez głodzenie i niepodawanie niczego innego (niż np. nianiowej zupy) przez kilka dni z rzędu. Do skutku... Z radością opowiadała jak dała w d... poprzedniej dziewczynce, którą się opiekowała, bo ta śmiała pobiec w kierunku ulicy. Bo dzieci TRZEBA bić. Teraz się z tego śmieję, bo mam już drugie dziecko i nie dam sobie wmówić głupot, ale wtedy prawie jej uwierzyłam, że jestem beznadziejną matką a ona super nianią.
      Powodzenia przy rozstaniu z nianią. A dlaczego nie chcesz podać prawdziwego powodu zwolnienia? Że niania nie potrafi zająć się dzieckiem i dlatego na nie narzeka, że używanie Twoich kosmetyków jest niedopuszczalne, podobnie spraszanie swojej rodziny pod Twoją nieobecność. Nawet warto zasugerować niani zmianę zajęcia... Jeżeli boisz się, że nie potrafisz z nią porozmawiać może mąż się tym zajmie?
    • kol.3 Re: Dziecko a niania 13.08.11, 17:49
      Nie wiem dlaczego tolerujesz używanie Twoich kosmetyków, zapraszanie obcych osób na kawę itp. Trzeba było od razu reagować, a nie czekać z tym do zwolnienia. Po prostu rozpuściłaś nianię. Niania powinna się zajmować dzieckiem, rysować, bawić z nim, chodzić na spacery a nie spędzać czas na kawkach.
      O co chodzi z tą kuchnią, czy Twoje dziecko nie lubi tego co gotujesz? Nie ma apetytu?
    • wrzesniowamama07 Re: Dziecko a niania 13.08.11, 20:18
      To, w jakiej formie zwolnisz nianię, trochę powinno zależeć od tego, jak długo tolerowałaś jej "wyskoki". Ja bym nie zwlekała. Przy czym mnie najbardziej w tym wszystkim bulwersuje fakt, że niania zaprasza do Twojego domu kogoś obcego. Ja po jednym wyskoku wywaliłabym bez żadnych wyjaśnień...

      Ale jeśli wiesz od dawna, a nie reagowałaś, to powodem jest tekst niani o trudnym dziecku. Niech poszuka łatwiejszego...
      • mariela1987 Re: Dziecko a niania 14.08.11, 20:25
        nie wiem na co czekasz... ja bym już dawno zwolniła. Sama opiekowałam się dziećmi i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji...
        • batutka Re: Dziecko a niania 14.08.11, 21:02
          zwolnij i się nie zastanawiaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka