Katar a przedszkole

11.09.11, 07:00
Temat dla niektórych banalny ale mój 2-latek pierwszy raz w przedszkolu, wcześniej niańka. Chodzi mi o to jak się ma katar do obecności w przedszkolu? Puszcza się dzieci? Czy lepiej żeby kilka dni w domu były? Dodam że syn ma 3 dzień sam wodnisty katar, bez gorączki, apetyt i humor dopisuje, wstaje jak zwykle czyli ok. 6:30. Dziś obudził się z kaszlem, prawdopodobnie po nocy. Ale nie wiem czy go jutro puszczać?
    • bloody_roots Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 08:20
      Mój syn (prawie 4 l.) trzeciego dnia w przedszkolu już miał katar - nie wiem czzy dlatego, że biegał w koszulce z krótkim rękawem ( chociaż panie wcale nie były tak lekko ubrane i w sali było ok - bez szalejących grzejników, czy raczej tym, że jakies dziecko przyniosło ten katar do przedszkola.
      Wiem, że wielu rodziców nie ma możliwości zostawiania dzieckaa w domu tylko z katarem, więc puszczają je do przedszkola, a potem to już kaskada - chorują kolejne.
      Ja zawsze zostawiałam syna na kilka dni w domu, ale i tak poprzedni rok w przedszkolu to nieustanne infekcje, wirusy, katar - masakra.
      Jeśli masz taką opcję, to pozwól mu się "wysmarkać" w domu. Ja tak zrobię. Do przedszkola najwcześniej we wtorek.
      • q_fla Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 10:16
        nie wiem cz
        > zy dlatego, że biegał w koszulce z krótkim rękawem

        Gdyby wcześniej nie był przegrzewany i biegał w krótkim rękawie, byłby zahartowany i bardzo prawdopodobne, że kataru by nie złapał.
        Btw, zupełnie nie rozumiem jak można ubrać dziecko w długi rękaw w temperaturze ok. 20*C.
        • ancymon123 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 13:55
          Mój w 3-cim tygodniu pobytu w przedszkolu złapał katar, zaraz przyplątał się kaszel. Zostawiłam na tydzień u teściowej, bo taką miałam możliwość. Gdybym nie miała może wziełabym 2-3 dni wolnego...ale u nas ten katar juz był "kolorowy" i gęsty. Przy wodnistym katarze bez "dodatków" puszczam do przedszkola.
    • karolina17w Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 08:28
      On akurat ode mnie złapał - sama mam wirusówke, już 4 dzień gorączkuje i nie mam kiedy wyleżeć bo ciągle za nim ganiam sad Dlatego go min chciałam do przedszkola dać ale chyba faktycznie poczekam aż mu trochę ustąpi katar, bo inne dzieci pozaraża lub dodatkowo jemu coś się rozwinie.
      • q_fla Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 10:18
        Za późno, pozarażał zanim wystąpiły objawy.
        Zaczyna się polska kataralna fobia...
        • elan-o100 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 10:25
          puscic do przedszkola, bo tam pewnie i tak polowa grupy tez chodzi z katarem. Nic strasznego sie nie stanie.
          • anita9322 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 10:39
            Mój też w piątek wracając z przedszkola zaczał siorbać smile nosem i od piątku mamy katar,tylko jest to taki raczej w środku w nosie, od czasu do czasu się wysmarka słychać też że ma zatkany nosek. Innych objawów brak i też się zastanawiam czy jutro posłać go do przedszkola ,żeby mi nie powiedzieli ,że dziecko ma katar czyli jest chore i może zarażać inne dzieci. ( 1-wszy rok syn poszedł do przedszkola i jestem zielona w tych tematach) sad
        • an_ni Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 14:43
          q_fla ze tobie sie chce kolejny rok uczestniczyc w tego typu dyskusji!
          a propos naszych dawnych dyskusji, sprzed 2 lat
          ja zmienilam nastawienie - posylam corke (trzeci rok w przedszkolu) z katarem (lekkim takim ze moze funkcjonowac) czyli ogolnikowo mowiac hartuje, i g..wno, po trzech dniach niby tylko katarku rozwinela sie infekcja z goraczka, ja tez zlapalam
          szczesliwie dziecko juz troche uodpornione i nie ma od razu zap. oskrzeli itp ale o malucha 2 letniego przy pierwszym katarze nalezy jednak troche zadbac
          ludzie sa rozni, dzieci tez
          jedne moze latac zima bez butow i bez czapki inny w cieply wrzesien lapie katarzysko po pas
          ja nie zbuduje odpornosci na bazie slabych genow do tego alergicznych a to oslabia odpornosc
          dlatego tego typu dyskusje i wyzywanie od cieplarnianych mamć jest tendencyjne i czepialskie, takie bicie piany
          ciesz sie ze masz zdrowie jak kon i daj juz spokoj kataralnym ofiarom (w tym mnie big_grin)
          ty na tym nie cierpisz, twoje dziecko tez chyba nie co?
          • q_fla Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 15:34
            An_ni, ależ oczywiście, że każdy jest inny i każdy ma inne "pokłady" odporności.
            Tylko że w takich wątkach jak ten cały czas mowa o zwykłym wodnistym katarze, przy którym dziecko nie ma temperatury i jego ogólne samopoczucie jest dobre, a matki nie wiadomo dlaczego namietnie pragną izolować te dzieci od innych i /lub biegną zaraz do lekarza po receptę na litry specyfików. Oczywistym jest fakt, że gdy u mojej córki po kilku dniach wodnistego kataru rozwija się infekcja (gorączka, kaszel, złe samopoczucie etc.) zatrzymuję ją w domu. Przegrzewanie dzieci w naszym kraju też jest częste i takie postępowanie nie sprzyja budowaniu odporności.

            > dlatego tego typu dyskusje i wyzywanie od cieplarnianych mamć jest tendencyjne
            > i czepialskie, takie bicie piany

            Się nie zgodzę, szerzenie profilaktyki uodporniajacej jest ważne. wink
            Alergicy są usprawiedliwieni. smile
            • an_ni Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 16:44
              ale wiesz, poczatkujace mamy mysla (ja tak myslalam) ze kazdy katar to juz powazna choroba !
    • najma78 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 09:00
      To nigdy nie bylo problemem, zreszta dla rowiesnikow tez nie, dzieci normalnie funkcjonowaly i chodzily do przedszkola. Corka ma 8l a syn 4 w przedszkolu od 10 m-ca zycia teraz oboje w szkole juz od kilku lat nie mialy kataku i kaszelku ani zreszta innych banalnych infekcji. Nigdy nie przyszloby mi do glowy aby z takiego powodu je izolowac. Przechodzenie tych infekcji wplynelo bardzo pozytywnie, bo szybciutko (pierwszy sezon jesienno-zimowy) uklad immunologiczny poznal wrogow smile Polecam, to jeden z elemntow procesu uodparniania, skuteczny wink nie potrzeba immunocudow stosowac.
    • melancho_lia Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 11:04
      Ja jestem z tych wyrodnych matek co to puszczają dzieci z katarem do przedszkola- mówię o katarze nie utrudniającym funkcjonowania dziecka (jak leci z nosa non stop to siedzą w domu, jak noś trzeba wytrzeć ze dwa razy na godzinę to wychodzą) i przy braku innych objawów typu kaszel czy gorączka. Jak dziecko dobrze się czuje to niech idzie. Zresztą na same smarki żaden pediatra Ci zwolnienia nie da.
      • 18buzka Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 14:14
        a jestem ta wyrodna matka, co utukłabym wiekosc matek puszczjacych swoje dzieci z katerem. gile im wisza do pasy, kaszlą a rodzice swoje. po kilku dniach grupa sie dziesiątkuje.
        ttttttttttttttragedia i polska rzeczywistosc
        18buzka
        • memphis90 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 22:10
          Zagraniczna rzeczywistość też... a nawet bardziej. To własnie u nas sie z kataru robi ciężką chorobę.
    • mama_amelii Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 15:39
      Ja jestem z tych wyrodnych matek co to puszczają dzieci z katarem do przedszkola- mówię o katarze nie utrudniającym funkcjonowania dziecka (jak leci z nosa non stop to siedzą w domu, jak noś trzeba wytrzeć ze dwa razy na godzinę to wychodzą) i przy braku innych objawów typu kaszel czy gorączka. Jak dziecko dobrze się czuje to niech idzie. Zresztą na same smarki żaden pediatra Ci zwolnienia nie da.

      Dokładnie.Poza tym pediatra naszego dziecka twierdzi,że jak z byle katarkiem młoda będzie unikała przedszkola to nigdy się nie uodporni i po każdym powrocie do przedszkola złapie nową infekcję(miała katar przez pierwsze 3 m-ce przedszkola w zeszłym roku,tak jak mi mówiono,że właśnie tyle trwa tzw.katar przedszkolny i od tamtej pory nie choruje)).Jestem przeciwna puszczaniu dzieci z zielonym glutem zwisającym do brody,kaszlącym z napuchniętmi oczami(bo takie dzieci też widzę).Ja dodatkowo jestem taka wyrodna,że siedzę w domu z młodszą i puszczam starszą z katarem do przedszkola.Gdyby był całkowity zakaz przyprowadzania dzieci nawet z lekkim katarem to zrozumiałabym,ale jeśli ja zostawiam dziecko w domu(w myśl zasady,bo zarazi inne),a 5 innych matek przyprowadza zafluczone dzieci to nie widzę w tym nic niestosownego.
      • mariela1987 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 18:42
        Oczywiscie,ze nie puszczać. U mnie jedno dziecko przyszlo chore w poniedziałek i tak jak mialam przez kilka dni ok 23 dzieci ( na 25) to w środę przyszlo już 17 a w piątek 15... Twojemu dziecku nic sie nie stanie jak puścisz z katarem ale zarazi reszte..
        • nika1310 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 19:15
          brawo mariela, wreszcie sensowna wypowiedź
          • manala Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 19:58
            no ino który lekarz da zwolnienie "na katar"

            poza tym taki przedszkolny katar potrafi się ciągnąć tygodniami - i co wtedy?

            moje dziecko po pierwszych 2 dniach pinkola wróciło z katarem - podleczyliśmy w weekend i z leksza jeszcze pociągawszy poszła
            ten weekend gorączkowała (więc raczej jutro nie pójdzie)

            masakra to przedszkole
        • super-mikunia Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 19:41
          Młody po debiucie w przedszkolu w czwartek z niedzieli na poniedziałek dostał mocnego kataru przez 2 dni nie puszczałam, coby się z tego coś więcej nie wykluło, ale sytuacja się ustabilizowała czyt. katar nadal jest (niewielki) i Młody poszedł do przedszkola w środę i jutro jeżeli oczywiście nic się nie zmieni przez noc też pójdzie, na basenie tez z tym katarem wczoraj byliśmy..
    • pamplemousse1 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 19:32
      wysyłać bo i tak wszyscy wysyłająwink
    • paluszek11 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 19:57
      Moja miała w poniedziałek wodnisty katar - bez żadnych innych objawów.
      Tyle, że u nas w przedszkolu jest pediatra - w poniedziałki szczególnie ogląda wszystkie dzieci. I stwierdził, że gdyby chciał takie dzieciaki zostawiać w domu, to żadne nigdy na nic nie uodporniłoby się.
      I tyle. Hanka w przedszkolu została i chodziła cały tydzień z taką wodą w nosie.
    • myshha1 Re: Katar a przedszkole 11.09.11, 20:03
      U syna w przedszkolu chora jest ale ... nauczycielka. Smarka, kicha, kaszle, ale do pracy chodzi...
    • mama-anusi pr5zestańce pie... lić o nieprzegrzewaniu~! 12.09.11, 09:33
      Młoda była w przedszkolu 4 dni, za kazdym razem gdy ją odbierałam miała zimne plecy, ręce, stopy. W pokoju pewnie z 18 stopni, panie w bluzach zasuniete po szyje , dzieci tylko w cienkich blluzeczkach. Od nowy w piątek nie spimy, dzisiaj 3 noc z rzedu z godziną snu. Pierd.... nieprzegrzewanie! Jak siedziała w domu ze mną, czy tez chodziła na zajęcia na kilka godzin nie było kataru czy innego badziewia. Od 4 rano kaszle przeokropnie, raz odkasłuje, raz sucho.
      Gdybym ja biegała w cienkiej bluzeczce w takiej temp też bym była chora, a zdrowie mam mocniej niż końskie!
      Jutro idę na wojnę do przedszkola, wg mnie celowo wietrzą , płacisz 900zł czy chodzi dziecko czy nie, więc po co mają chodzić? lepiej je przewiać, zaziębić niech w domu siedzą, a rodzice niech nie spią po 7 dni, potem do przedszkola na 3 dni i to samo.
      Mam jasny obraz sytuacji ze to PANIE przedszkolanki zaniedbują dzieci i stąd choroby.
      Apropo tematu dziewczynki która wróciła na krótki rekawek na 17 stopni i była tylko kiklka minut. Na miejscu tej zatajonej matki zrobiłabym rozpiździuchę że hej!
      • silje78 Re: pr5zestańce pie... lić o nieprzegrzewaniu~! 12.09.11, 10:24
        po pierwsze zawsze możesz cieplej ubrać dziecko, po drugie przypuszczasz, że temperatura w sali to 18st, po trzecie u nas panie też są w długich rękawach, większość dzieci w krótkich. ja córce zostawiam w szafce bluzeczkę na przebranie. jak jek chłodno to zakłada długi, jak ciepło jest w krótkim.
        co do kataru, ja z katarem (chyba, że u młodej zaczynają się objawy alergii) nie puszczał, szczególnie gdy katarowi towarzyszy kaszel.
    • upartamama Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 10:38
      mój się zakatarzył w środę. Do piątku chodził z tym katarem bo nie było żle. W piątek po południu mi się rozkaszlał tak, że w nocy z soboty na niedzielę prawie nie spałam, bo myślałam, że się udusi.
      Oczywiście nie idzie dziś do przedszkola. Leczę go syropem z cebuli i kroplami deflegmin.

      Przed przedszkolem 27 sierpnia miał klacid na zapalenie oskrzeli. Załamuję już ręce na brakiem odporności u mojego kochanego brzdąca......
      Dziś mąż idzie do lekarza w celu osłuchania go z rozkazem - nie przepisywać (ZNOWU) antybiotyku. Ale boję się o dziecko, że mu znów na oskrzela albo na płuca pójdzie.
      • karolina17w Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 13:16
        Koniec końców nie pościłam a chciałam. Powód? Dziś w novy wylądowaliśmy na Izbie. Mały obudził się z gorączką blisko 39, na Izbie miał już 38,5 (obniżyliśmy w domu). Do tego kaszel taki, że mało płuc nie wypluł i problemy z oddychaniem. Efekt? Zapalenie krtani, a na Izbie siedzieliśmy ok. 40 minut inhalując go. Dziś jest lepiej, kaszel jest mokry. Do przedszkola pójdzie może w czwartek, wszytko zależy jak będzie się czuł i co powie pediatra na środowej kontroli.
        • bablara Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 13:36
          Moj przez caly popzedni tydzien mial katar, jak wiekszosc dzieci w przedszkolu. Niestety w piatek musial juz zostac w domu , bo mial stan podgoraczkowy, a kiedy wrocilam z pracy bylo juz 39 stopni. No i niestety zielone gilochy z nosa mu lecialy , w tej sytuacji dzisiaj tez zostal w domu...ehhh zycie.
      • upartamama już po wizycie 12.09.11, 13:55
        kaszel mokry > flavamed
        kontynuować syrop z cebuli i cleritine

        Do przedszkola w czwartek.

        W końcu bez antybiotyku...
    • leneczkaz Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 16:52
      Katar mnie nie wzrusza. I nigdy u nas nie przeradza się w coś innego...
      • mariela1987 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 18:21
        nastąpił ciąg dalszy tego,że kilkoro dzieci przyszlo z kaatrem do przedszkola. Dzisiaj na 25 zapisanych dzieci mialam tylko 10 !!! A cały poprzedni tydzień była wysoka frekwencja. Puszczajac chore dzieci narażacie inne maluchy i nauczycielkę ( bo nie wspomne o tym,że weekend przeleżałam w łóżku żeby nie pójść chora w poniedziałek do pracy)
        • najma78 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 18:32
          To zupelnie normalne, ze zaczynajac prace w przedszkolu zlapalas infekcje wirusowa, bo twoj system immunologiczny spotkal sie z czyms czego nie znal albo ''zapomnial'', szybko sie uodporniszsmile Mialam tak samo w ub. roku gdy zaczelam we wrzesniu prace z maluchami (4-5 lat), w pierwszym tygodniu zlapalam infekcje, pozniej juz nie. Nie ma sensu kiszenie dzieci w domu jesli nie maja goraczki, wymiotow, biegunki, nie sa apatyczne, senne itd. takie dzieci moga spokojnie chodzic do przedszkola i wycierac nosy.
        • nika1310 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 18:34
          w grupie mojego syna czyli zerówce dzis było 12 osób, w maluchach u córki 7 na 25. To skutek posylania chorych dzieciakow bo na katar nikt nie da zwolnienia. Niestety mając dziecko trzeba sie z tym liczyc ze czasem konieczna bedzie opiekunka jesli rodzina za darmo nie pomoże.
          • najma78 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 18:37
            U mojego syna w klasie (4-5 latki) byli wszyscy, nie wiem ile z nich mialo katar, ale nawet jesli maja i tak musza byc w szkole, co innego z temperatura.
        • q_fla Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 20:21
          Zgadzam się, moja mama ma też teraz katar, pewnie w windzie, albo w sklepie ktoś nieodpowiedzialny, który pewnie biegł do lekarza zaczął kichać. sad Ludzie, którzy kichają bezwzglednie powinni siedzieć w domu, conajmniej dwa, albo najlepiej trzy tygodnie.
          A alergicy to już wiadomo - cały sezon, bo nigdy nie wiadomo jaki katar mają.

          że weekend przeleżałam w łóżku żeby nie pójść chor
          > a w poniedziałek do pracy)

          Stanowczo za krótko, powinnaś iść do lekarza po antybiotyk, żeby dzieci nie zarażać.
          • mariela1987 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 21:08
            najma78 – oczywiście,że się uodpornie ale nie chce cały czas chorować albo być narażona na to ze rodzic puszcza chore dziecko do przedszkola. U mnie w grupie nie zauważyłam aż tak wielkiego problemu i mam nadzieje, że go nie będzie. Rozumiem,że katar to nic wielkiego ale mi jedno dziecko powiedziało ze rano mocno się źle czulo, mialo gorączke ale mama dala tabletke i przeszło. Gdzie tu logika? Faszerowanie dziecka lekami tylko po to by poszło do przedszkola. Żal mi tego maluszka

            nika1310 – dokładnie , istnieją nianie na świecie…

            q_fla- Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości. - Mark Twain.
            • ziomas.1 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 21:29
              Zwłaszcza zorganizuję sobie nianię, jak stwierdzę katar i kasłanie u dzieciaka o 7.30 rano w poniedziałek. Ot tak, sobie zadzwonię i niania - w szczególności że z takowej wcześniej nie korzystałam - przybiegnie w te pędy, tak rychło, że jeszcze zdążę do roboty o czasie na drugikoniec (3)Miasta...
              Ehhh, co poniektóre tu tak jakoś mi się widzi że realia to nie za bardzo znają sad
            • najma78 Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 22:26
              mariela1987 napisała:

              > najma78 – oczywiście,że się uodpornie ale nie chce cały czas chorować alb
              > o być narażona na to ze rodzic puszcza chore dziecko do przedszkola.

              Ale nie bedziesz chorowac caly czas, bo jestes dorosla i twoj system obronny jest dojrzaly i z wiekszoscia wirusow z przedszkola sobie poradzi. Dzieci zazwyczaj tez maja infekcje pierwszy sezon a pozniej jesli sa rozsadnie te infekcje traktowane sporadycznie.

              Rozumiem,że katar to nic wielkiego ale mi jedno dziecko powiedziało ze rano
              > mocno się źle czulo, mialo gorączke ale mama dala tabletke i przeszło.

              No ja bym dziecku tabletki nie dala tylko syrop, a jesli goraczka nie wracala w przedszkolu a dziecko nie czulo sie zle, uczestniczylo w zajeciach to w czym problem? Zarazic sie mozna wszedzie, w srodkach komunikacji, kosciele, windzie czy bawiac sie z kolega, ktory jeszcze objawow nie ma a juz zarazawink


              Gdzie tu logika? Faszerowanie dziecka lekami tylko po to by poszło do przedszkola.

              Wiesz lek przeciwgoraczkowy zadziala na chwile, jesli infekcja jest zbyt powazana to goraczka szybko wroci i tak trzeba bedzie dziecko zabrac z przedszkola po kilku godzinach, najczesciej to widac od razu wiec wiadomo czy ma to sens czy nie. A jak bylo w przypadku tego konkretnego dziecka?

    • male_a_cieszy Re: Katar a przedszkole 12.09.11, 21:26
      Z wodnistym przeźroczystym katarem puszczam Młodą do przedszkola. Taki katar ma "na stałe". Ale jak zaczyna zmieniać się na zielony to wiem, że najpóźniej za dwa, trzy dni będzie miała zapalenie oskrzeli i wtedy już nie puszczam.
    • rulsanka Re: Katar a przedszkole 13.09.11, 11:01
      Jeśli krąży wirus to w zasadzie nie da się przed nim uchronić poprzez izolację chorych dzieci. Zarażają już pierwsze kichnięcia, które zazwyczaj mają miejsce w przedszkolu.
      Mój syn cały zeszły rok chodził do żłobka, miewał katar, chodził nadal. Nie puszczałam do żłobka, gdy miał rota, ospę i chorobę bostońską. Ani z gorączką, choć poza wymienionymi wirusami gorączki nie miał. Zaden katar nie rozwinął się w coś poważniejszego.
      Inne dzieci też nie chorowały poważniej.
      Moim zdaniem dzieci w przedszkolu ciężko chorują ze stresu, który osłabia ich odporność. Bo w moim małym żłobku było cały rok prawie 100% frekwencji, choć choroby krążyły. Ja chorowałam przez pół roku - od grudnia do czerwca, 4 razy antybiotyk, 3 miesiące sterydów. A syn, zakatarzony okresowo, ale jednak sobie z infekcją radził.
    • stypkaa Re: Katar a przedszkole 13.09.11, 14:30
      Jak z młodszym siedziała opiekunka to Starszego zostawiałam w domu, nawet z katarem. Jak teraz nie mamy opiekunki i aby zostac w domu muszę brać zwolnienie - z katarem chodzą do przedszkola/szkoły. Jakbym brała na każdy katar zwolnienie to te 60 dni, które przysługuje w roku by nie starczyło sad
      Zostają w domu jak z kataru robi się coś więcej, typu gorączka, kaszel, etc.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja